Są zlecenia, które wymagają aby wykonywali je kompetentni, bezwzględni dranie wyposażeni w list żelazny o treści - "wszystko co zrobił zrobił słusznie, dla dobra ogółu".

Do takich zleceń nalezą w/g mnie, kierowanie nalotami dywanowymi oraz likwidacja WSI. Wspólną dla tych zadań cechą jest świadomość, że przy ich wykonywaniu trzeba działać bez rygorystycznych ograniczeń prawnych aby być skutecznym. 

Artur Bomber Harris przyczynił się do zwycięstwa RAFu i aliantów nad nazistami, ale bombardowanie Drezna było zbrodnią w oczach większości historyków czy nawet samego Churchilla. Ale faceta mimo to nikt nie ścigał...

Polski Sejm postanowił wziąć się za "wypaczoną" elitę aparatu państwowego - ludzi inteligentnych i sprytnych, którzy jako struktura zawiedli oczekiwania Państwa. Zadanie trudne do wykonania powierzono Likwidatorowi 

To, że dziś jakaś Prokuratora ściga Likwidatora za przekroczenie uprawnień jest po prostu jednym wielkim skandalem. I to sobie trzeba jasno powiedzieć. Sejm polski, prezydent, rząd powinni taką sytuację wykluczyć przy zlecaniu takiego zadania. Nawet w przypadku gdy zawiedzie on oczekiwania zleceniodawcy.

Co innego publiczna ocena pracy i działań Likwidatora a co innego pozywanie go. Wstyd.

To właściwie tyle w temacie.