Od razu zaznaczam: Nie jestem fanem detektywa Rutkowskiego i do wczoraj byłem jak najdalszy od tego, by chwalić tego człowieka. Dziś jednak jestem pełen uznania dla jego działań. Przeraża mnie zaś to, jak bardzo skompromitowały się i to już po raz kolejny służby polskiego państwa!
Chodzi o czywiście o sprawę małej Magdy. W ciągu ponad tygodniua poszukiwań rzekomo porwanego dziecka wydano ogromne pieniądze. Jak podawały media specjalny zespół w policji zajmował się tą sprawą. Służby opracowały profil sprawcy. Mogliśmy się np. dowiedzieć, że mieszkał niedaleko rodziny Mady. Pytanie ile dokładnie my, jako podatnicy wydaliśmy przez niekompetencje stosownych organów na poszukiwanie dziecka, które, jak dziś wiemy nigdy nie zostało porwane pozostaje jednak poza głównym nurtem mediów.
Te wolą skupiać się na krytyce detektywa, który zbyt ostro ma traktować kobietę, która przez swe kłamtwa naraziła na wielkie cierpie własną rodzinę, a także przez zaangażowanie służb mogła narazić bezpieczństwo tych, którzy faktycznie potrzebowali ich pomocy - choć biorąc pod uwagę kompetencje tych służb to chyba nawet pod tym względem mogła kogoś uratować....
No, ale publiczne pieniadze poszły w błoto w ogromnych ilościach. Przy okazji tej dochodzę do wniosku, który co ciekawe stawia mnie w bardziej radykalnym stanowisku od naprawdę dalekich mi zwykle libertarian. Oni bowiem postulują, by służby takie jak policja były jedynymi, na które należy łożyć pieniądze. Dziś, widząc, że prywatny detektyw w dwa dni odkrył to, czego policja nie mogła odkryć przez ponad tydzień, marnując przy okazji publiczne siły i środki, stwierdzam, że należy się poważnie zastanowić nad tym, czy taka policja i inne służby są nam potrzebne? Skoro bowiem jeżeli chcemy faktycznie coś wyjaśnić musimy wynając detektywa, to po co więc łożymy tyle na służby państwowe?

sąsiadów , przechodniów. policja sciąga ludzi w Warszawy
tworzy zespoly , wydaje setki tysięcy zł , odciaga funkcjonariuszy
od innych byc może waznych dochodzen , psycholodzy tworza swoje
wymysły, kryminolodzy snują bajki , a wszystko to przez wymysły
jakiejś jednaj młodej patologicznej matki .
Jak można wogle sie nad nią użalac ?
RAJDER135
0
8893
| 03.02.2012 11:00
Niby co miala zrobic polcja? Zignorowac zgloszenie? Stwierdzic, ze jak sie zgubila, to pewnie sie znajdzie? A moze wziac matke na tortury, wyrwac pare paznokci - wtedy by sie przyznala.
Zastanow sie pan, co bys pan pisal, gdyby sie okazalo, ze porwanie to prawda? Pewnie bys pan pisal to samo...
Strasznie latwo przychodzi panu ferowac wyroki we wszystkich sprawach, o ktorych sie pan wypowiada. Mozna spytac, gdzie pan znalazl te wszystkie rozumy, ktore pan zjadl?
masowo na Sląsku ?
No i na koniec - zawsze wszyscy mieli pretensje do policji, że najpierw podejrzewa rodzinę, a dopiero potem szuka uprowadzonego (sprawa Olewnika). Jestem przekonana, że tu sprawy toczyły się równolegle - tyle, że o podejrzeniach w stosunku do matki nie klepano w mediach.
"A moze wziac matke na tortury, wyrwac pare paznokci"
widziałeś serial Pibull albo dokument Patryka Vegi o policjantach? dlaczego robisz z siebie idiotę sprowadzając rzecz do absurdu?
jeżeli policja dała się wyprowadzić w pole przeciętnej 22-latce to jak może zajmować się poważniejszymi zadaniami? to absolutna kompromitacja.
albo sprzedali razem 1 % .
Nie pisz dyrdymałow .
Ustalił , że matka zamordowała dziecko
ale o tym głosno nie powiedział .
Wypadło z łap .
Jakoś niechciane szybciej
wypadają niż chciane .
Kto po utracie dziecka w takim niby stylu chodzi
do kina na horror .
A co odkrył ten Najwspanialszy Detektyw? NIC!!! podobno odnalazł ciało dziecka i nawet "czuł zapach ciała" (w temperaturze -10 C).
A jeśli okaże się, że - to czysta spekulacja - matka sprzedała swoje dziecko, które teraz jest za granicą, to co?
Nie uważa pan że całe to przedstawienie i promowanie się Rutkowskiego ( przy okazji ) oraz panoszenie się różnych dziwnych ludzi wokół "sprawy" zniknięcia pół rocznej Magdy dowodzi tylko jednego i przede wszystkim jednego. Dowodzi słabości i bezsilności Polskiej Policji Państwowej i a także wszystkich instytucji państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obywateli i ściganie przestępstw. Począwszy od prokuratury prężącej teraz ( widziałem w telewizji ) muskuły przed detektywem Rutkowskim i próbującej go ( z zazdrości ? ) szarpać za nogawki, żeby za bardzo nie urósł, po ostatniego funkcjonariusza policji czy Straży Miejskiej. Tu jest pies pogrzebany.
Słabości nie wynikającej li tylko z braków sprzętowych i organizacyjnych. Słabości wynikającej z powielania wszelkich patologii w tych dziedzinach życia za które odpowiedzialne jest państwo a odziedziczonych w spadku po PRL Gdyby nie ten stan, odziedziczony i chroniczny zarazem, takie indywiduum jak Krzysztof Rutkowski nie mogłoby brylować w obecnie mediach. To nie siłą Rutkowskiego i jego ludzi. To słabość państwa.
pozdrawiam
Nie rób z siebie idioty .
Dobrą robotę zrobił Rutkowski.
:-)
Kiedy i jak iśc na emeryture żeby sie najlepiej
opłacało .
Reszta jest milczeniem .
Po czym ojciec dziecka, korzystający z tego samego komputera zapewne, jeszcze niedawno mówiący do mikrofonu reportera Uwagi, że pomagał znosić wózek tamtego popołudnia, gładko przeszedł przez wariograf. A dziś Rutkowski był pewien, że nie ma z tym nic wspólnego.
Brawo!
Ponadto:
1. Rutkowski ma tę przewagę nad policją, że może paplac dziennikarzom co mu slina na język przyniesie, policja jest związana tajemnica służbową, poza tym, jak na razie starali się zachowywac bardzo delikatnie w stosunku do rodziny zaginionego dziecka.
2. Jak na razie Rutkowski nic nie wykrył, tylko za jego pośrednictwem matka opowiedziała kolejna historię o zaginięciu dziecka, równie (nie) wairygodną jak poprzednia
:-)
Policja i służby przez kilka dni szukały zgodnie ze wskazaniami matki. Trudno im robić z tego zarzut. Gdyby genialny detektyw wyskoczył ze swoim zeznaniem przed całą akcją, to owszem, mógłbym Panu troszkę przyznać rację, ale niewiele. Bo dobro tego dziecka (a dlatego wszczęto poszukiwania) jest dla mnie ważniejsze niźli zdanie telewizyjnego detektywa, które się nie potwierdziło do tej pory, pragnę zauważyć.
Sukces polega na tym, że przez kilka dni Rutkowski błyszczał w telewizorze, nic więcej.
A za upublicznienie nagrań z tego "przesłuchania" powinna rodzina puścić Rutkowskiego z torbami, tak żeby jeszcze przez 10 lat spłacał.
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
Co do roli Rutkowskiego i jak trendy jest ten osobnik - to jest przerazajace.
W zadnym cywilizowanym i relatywnie normalnym kraju "detektywi" nie zabieraja chleba policji i prokuraturze. Prawo na to nie pozwala. Detektywi zajmuja sie poszukiwaniem dluznikow i zbieraja dowody do spraw rozwodowych. Nie jest mozliwe w normalnym kraju, aby "detektyw" mial paramilitarna prywatna armie! i zastepowal z poklaskiem i poparciem mediow i spoleczenstwa prawem przewidziane organy w ich robocie.
To co wyprawia Rutkowski i na co mu pozwolono jest symptomem i obrazem kompletnego upadku panstwa prawa. Popieranie i reklamowanie w mediach jego dzialan jest niemoralne i nieetyczne.
Panstwo, ktore nie ma kontroli nad narcystycznym w stopniu zagrazajacym otoczeniu bucem a media uwazaja go za bohatera - de facto nie istnieje. Upadek moralny tego spoleczenstwa siega dna. A pomieszanie z poplataniem w kwestii jaka jest rola panstwa i organow scigania jest wrecz przerazajaca.
Zdecydowanym krokiem polskie spoleczenstwo - jako masa - cofa sie szybkim krokiem do czasow linchow, samowolnych szeryfow itd z bohaterem Rutkowskim na czele.
Kiedy bohaterem staje sie cyniczny i narcystyczny osobnik jak Rutkowski, ktoremu pozwala sie zastepowac organy scigania - i jest to normalka - nie widze ratunku dla Polski. To smutne, tragiczne i porazajace. Nie ma sie z czego cieszyc!
Kiedy i jak iśc na emeryture żeby sie najlepiej
opłacało .
Reszta jest milczeniem .
Dokładnie tak...
pozdrawiam
Działacz społeczny na rzecz uczciwej polityki.
Krzysztof Rutkowski
W 1981 ukończył Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Sochaczewie. Następnie przez kilka lat służył w Milicji Obywatelskiej, w tym czasie należał do warszawskiego oddziału ZOMO.
W nocy z 22 na 23 lipca 2006 został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW, a następnie tymczasowo aresztowany, w związku z podejrzeniem m.in. o pranie brudnych pieniędzy oraz poświadczanie nieprawdy. Został zwolniony w maju 2007, przy zastosowaniu innych środków zapobiegawczych.
W czerwcu 2007 został skazany na karę 1,5 roku pozbawienia wolności przez sąd w Antwerpii, za bezprawne zatrzymanie w tym mieście poszukiwanego Polaka.
W listopadzie 2008 przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się jego proces karny, w związku z zarzutami dotyczącymi uczestnictwa w tzw. śląskiej mafii paliwowej. Został oskarżony o polecenie pracownikom swego biura wystawienia faktur na 2,5 mln zł za fikcyjne usługi na rzecz firmy "EM-Trans" oraz o powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych.
W maju 2010 do Sądu Rejonowego w Bytomiu wpłynął akt oskarżenia przeciw niemu, w sprawie prowadzenia bezprawnej działalności detektywistycznej.
===============================================================
Też mi to "chodzi po głowie". Z tym, że mam wrażenie, iż w to mogła być zamieszana cała rodzina.
Nie mieści mi się w głowie, że dziewczyna po nieumyślnym zabiciu dziecka może łgać w żywe oczy, apelować do rzekomego porywacza itp.
Chce Pan likwidować policję , bo jest nieefektywna. Ona jest nieefektywna od samego początku. Ale nieefektywne jest całe polskie państwo. Policja nie jest tu żadnym wyjątkiem.
Niestety obywatele korzystając z prawa wyborczego wybierają sobie do władzy gangsterów i niedojdy. Skutkiem tego jest nieefektywność wszystkich struktur państwa. To jest bardzo prosta i oczywista konsekwencja wyborów obywateli.
Państwo polskie stawało się efektywne tylko w króciutkim okresie 2006-2007. Niestety ekipę, która to osiągnęłe wyszydzono i przegnano od władzy. Myślący obywatele przewidywali taki rozwój sytuacji i przewidywali staczanie się struktur państwowych. Przecież nie są jasnowidzami, tylko umieją myśleć.
Państwo polskie może być efektywne, ale trzeba u władzy umieścić wartościowych, propaństwowych ludzi. Teraz jest dokładnie odwrotnie, no to i skutki są oczywiste.
Takich ludzi nie ma w SLD, PSL i PO. Po 20 latach ich rządów wiemy to na pewno. Ale gdzieś oni muszą być, bo Polacy nie są w 100% debilami.
Gdzie są? Odpowiedź jest prosta.
Pewnie nie dla wszystkich. A szkoda.
Pozdrawiam.
================================================================
Tej sprawie nie da się zaszkodzić bardziej.
Publika bezkrytycznie kupuje wyznanie Katarzyny o upuszczeniu z rąk dziecka i działaniu w pojedynkę. ale już to, że w dalszym ciągu tego samego wyznania pojawia się kolejna ewidentna konfabulacja, nikogo specjalnie nie interesuje.
Show must go on.
Ja odniosłem sukces i ja to wiem. Ja się świetnie czuję. Bohaterem jesteś dotąd, dopóki się nim sam czujesz! To są moje pieniądze, moje ryzyko, moja zabawa.
Więcej... http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11087871,Krzysztof_Rutkowski__Golab__ktory_okazal_sie_zmija.html#ixzz1lPgDJuIQ
To geniusz !!!