Stało się. Zostałem zablokowany. Aby czytelnik mógł dostać się do moich notek musi wykonać dosyć irytującą procedurę, a więc jeśli nawet nie zostałem zablokowany to i tak na jedno wychodzi. Uważam to za nobilitację z , bo to oznacza, że teksty, które pisałem były coraz celniejsze i trafiały w sedno, obnażając groźne oblicze PiS-u, a z drugiej strony - że środowiska PiS-owskie pożerają już własny ogon - jeszcze nie rządzą a już wprowadzają cenzurę.
Dziekuję wszystkim redaktorom czasopism, które zaszczycały mnie publikując u siebie moje teksty. Pozdrawiam i życzę więcej szczęścia.
Janusz Wiertel
PS. Zawsze mozna przeczytać moje teksty na http://jasiek.eu, a także na blogu newsweeka http://blogi.newsweek.pl/Autor/Janusz-wiertel. Zapraszam!

Niech pan sobie nie pochlebia.
To oznacza tylko, że łamał pan regulamin.
A co do regulaminu, to zwłaszcza punkt mówiący o tym, że o PiS-ie wolno pisać tylko peany. Zostałem zbanowany za tekst o wypowiedzi bp. Pieronka. Jego akurat nie da się zbanować. Krótkie łapki. A prawda raczej nie popłaca - zwłaszcza tu.
Ale ma Pan rację - lepsi ode mnie wylatywali, więc nie czuję się jakoś specjalnie wyróżniony, ale jak powiedziałem - zaszczycony!
Ale pocieszające jest to, że za pośrednictwem Newsweeka i Facebooka - świetne teksty polskiego spirita, których tu się tak strasznie bało towarzystwo od Kaczyńskich - są promowane na SG nie tylko blogerskiej redakcji, ale na stronie tygodnika Newsweek - są czytane i przysparzają czytelników portalom, na których się ukazują.
Pana teksty też tam są na poczesnym miejscu.
To strata dla Salonu 24.
Pozdrawiam serdecznie.
Faktem jest, że sama zaczynam rozważać pisanie w normalnym miejscu, bo przepychanie się z twardogłowymi oszołomami przestaje mnie bawić.
jak cnoty nie staje, to krytyka w gardle staje, i żle działa na butę i megalomanię.....