Dziś rusza Wrocław Global Forum 2011. O tym, jak będzie wyglądać tegoroczne spotkanie poświęcone polityce międzynarodowej i stosunkom transatlantyckim mówił na antenie radia TOK FM Andrzej Bobiński - Dyrektor Sekretariatu Wrocław Global Forum. Skrót z audycji przedstawiamy poniżej:
Myślę, że Wrocław Global Forum odróżnia się od innych tego typu spotkań tym, że tutaj rozmawiamy o stosunkach transatlantyckich. Tutaj przyjeżdżają rzeczywiście miarodajni przedstawiciele administracji amerykańskiej, biznesu, think-thanków. I przyjeżdżają tu rozmawiać nie tylko z nami, czyli z Polską, ale też z Europą Środkową – bo to nie jest tylko i wyłącznie bilateralne spotkanie. Będziemy rozmawiać na pewno na temat tego, jak mamy współpracować w tej ciągle zmieniającej się rzeczywistości i jak powinniśmy układać nasze wzajemne relacje – czyli z jednej strony na temat NATO, a z drugiej np. na temat gazu łupkowego.
Ten program jest stworzony na trzech filarach, na których opiera się teraz dialog polsko-amerykański, czyli: gospodarka z naciskiem na energetykę, demokratyzacja, czyli współpraca Europy i USA w walce o demokrację na Białorusi i w Afryce Północnej, a z trzeciej strony bezpieczeństwo – czyli przyszłość NATO i przyszłość współpracy obronnej naszych dwóch kontynentów. Ale na tą konferencję przyjeżdża premier Mołdawii, z którym będziemy rozmawiać o partnerstwie wschodnim w kontekście najlepszych rozwiązań i implementacji, jakie udały się w Mołdawii właśnie.
Polskę na spotkaniu Wrocław Global Forum będzie reprezentował Bronisław Komorowski, będzie też minister Radosław Sikorski. Z drugiej strony zaś obecny będzie senator John McCain ze strony amerykańskiej, więc w przeciągu trzech tygodni będziemy w Polsce gościć prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jego największego konkurenta w wyborach. Myślę też, że warto zaznaczyć, że obecny będzie Jan Krzysztof Bielecki, który jest jakby łącznikiem polityki zagranicznej i polityki gospodarczej.
To wydarzenie ma być tworzeniem kontekstu do rozmów o pewnych sprawach, łączenie osób, interesów i pomysłów i tworzenie gruntu pod przyszłe zmiany. Na to spotkanie zjeżdża się znakomite grono analityków, ale też biznesmenów – chcemy integrować biznes i politykę w tym wymiarze.
Zaryzykowałbym tezę, że globalizacja sprawiła, że w tym momencie trudno jest rozmawiać o polityce zagranicznej, nie mówiąc o biznesie. Kiedyś to było tak, że siadali politycy, dyplomaci i pewne sprawy ustalali, a potem środowiska biznesowe zastanawiały się co z tym zrobić. Natomiast teraz te sfery tak bardzo na siebie nachodzą, jest takie zainteresowanie środowiska biznesowego, że nie sposób go pomiąć. A też biznes ma wpływ na to, jak dużo może zrobić polityka zagraniczna. Nawet myślę, że nasz wpływ na to, co dzieje się na Ukrainie byłby większy, gdybyśmy byli tam obecni gospodarczo.
