Aerodynamiczny wyraz twarzy,
Spojrzenie za rozumem marzy.
Ktoś nie powiedział chłopaczynie,
Że w polityce grzebią świnie.
Te obiecały pewnie sporo,
Innsbruck, Grenoble lub Sapporo.
A może nawet wielką gruszkę
Co wierzbę zgina ponad dróżkę.
I skoczył mistrzu pod wiatr wielki.
Narty mu spadły, pękły szelki.
Kręgosłup wygiął się niczym wij
Gdy opadł z trzaskiem wprost na ryj.
O jeden skok to był za daleko.
Pomiędzy durniem, a bezpieką.
Lądował mordy telemarkiem,
Bardziej za Tuskiem niż przed Jarkiem.
I w jeden dzionek, runął mit.
Fani poznali z Wisły kit.
Nawet na giełdzie mijają lata
By odrobiona została strata.
Na giełdzie jednak akcje w cenie,
Tam nie gra honor ni sumienie.
To pierwsze znaczy odnawialne.
To drugie ... sczezło marnie.


Poczciwiec , który opowiadał jak to mu "w tyłek wiatr wiał" , dzięki czemu raz leciał lepiej , raz gorzej - zdobywając medale - sprawiał radość wszystkim.
Teraz sprawił radość jednym a drugim sprawił przykrość.
I to nie z powodu swoich sukcesów sportowych. Po co mu to było??
Pozdr
Jednak byłem zadowolony z jego sukcesów.
To co zrobił obnażyło jego drugie dno ...
Jak widać medialna osłona i zasłona dymna może ukryć nie tylko Smoleńsk ...
Teraz TVN panicznie szuka innego bohatera igrzysk.
Tylko chleb coraz droższy ...
PO składa się ze szmat i robi szmaty z tych, którzy z nią przestają.