Posłowie PiS robili wszystko, aby wystawa o katastrofie smoleńskiej nie doszła do skutku.
Pięciu kwestorów PE robiło wszystko, żeby wystawa nie tylko się odbyła, ale żeby przebiegła w doniosłej atmosferze, z dala od wojny polsko-polskiej.
Zapraszam do prześledzenia faktów, które zinterpretują Państwo na własną rękę.
Od 2009 r. jestem kwestorem odpowiedzialnym m.in. za organizację wystaw w PE. Wnioski dotyczące ekspozycji muszą zawierać pełną dokumentację zgłaszanego wydarzenia oraz listę proponowanych eksponatów, i muszą zostać złożone w terminie - KOMPLETNE! - od dwóch do sześciu miesięcy przed planowaną wystawą. To daje posłom pewność, że konkretne miejsce w określonej dacie będzie im udostępnione, natomiast Parlament, jako instytucja publiczna, ma możliwość sprawdzenia, jakie wydarzenie odbędzie się na jego terenie - pod egidą UE. Ponad 700 europosłów z 26 krajów potrafiło dostosować się ze zrozumieniem do tych prostych reguł i, w ciągu blisko 2 lat pracy obecnego kolegium kwestorów, nie mieliśmy ani jednej skargi na naszą działalność.
Tymczasem:
1. Poseł Ryszard Legutko (PiS) zgłosił kwestorom kompletne dossier wystawy o katastrofie pod Smoleńskiem, w tym podpisy, zaledwie na 4 dni robocze przed wydarzeniem. Powinien był to uczynić 26 stycznia br., gdy skladał wniosek o udostępnienie przestrzeni na wystawę.
Technicznie rzecz ujmując, służby Działu Komunikacji PE, które współpracują z kwestorami, powinny automatycznie odrzucić takie “uzupełnienie” last minute - jako spóźnione i nie spełniające wymogów formalnych. Lecz - wiedząc jak wyjątkowa jest to wystawa - przesłano wniosek do zaopiniowania kwestorom.
Mając dostęp do całości dokumentów wystawy organizowanej zaledwie za parę dni i przewidując, do czego zmierza poseł Legutko, uznałam, że jedynie zezwolenie na wystawę - włącznie z podpisami, które dotarły do nas najpóźniej - zapobiegnie skandalowi.Wtedy to organizator musiałby tłumaczyć się z kontrowersyjnych podpisów, a nie Parlament Europejski. Mojej opinii nie podzielili pozostali kwestorzy i zagłosowali (przy moim głosie wstrzymującym) przeciw nagłemu poszerzaniu wystawy o napisy. Woleli trzymać się ściśle procedur, co jest zresztą normą, bowiem w PE jeden wyjątek prowokuje następne. Dodam, że wszyscy kwestorzy uznali podpisy za drastyczne i naruszające art. 6.1-6.2 Regulaminu(mówiące o treściach sprzecznych ze wspólnymi wartościami europejskimi)*.
2. Poseł Legutko odwołał się od decyzji kwestorów i w poniedziałek (11 kwietnia br.) późnym wieczorem otrzymaliśmy list od Przewodniczącego Jerzego Buzka, by jeszcze raz przeanalizować sprawę. We wtorek (12 kwietnia br.) rano wystawa była już instalowana i wtedy pracownicy Działu Komunikacji zauważyli, że napisów nie można oddzielić od zdjęć, bowiem organizatorzy wydrukowali je tuż pod zdjęciami, na tych samych planszach.
Moi koledzy z kolegium kwestorów być może nie rozumieją kontekstu wojny polsko-polskiej, ale znają i szanują przepisy PE. Dla dobra instytucji współodpowiedzialnej za projekt, kwestorzy (tym razem przy moim sprzeciwie, w weekend obserwowałam obchody rocznicy w Polsce...) - podtrzymali swoje stanowisko dt. podpisów, nakazując ich zalepienie. Dramatyczne wykonanie (biało-czerwona taśma) należy przypisać już Posłowi Legutce, który nie musiałby tego robić, gdyby udostępnił PE pełne dossier 26 styczniai gdyby przystąpił do rozmów na temat bardziej stonowanego języka podpisów. Nie chodzi bynajmniej o cenzurowanie tekstu, ale o standardy prezentacji i wzajemny szacunek.
I jeszcze prywatna refleksja na koniec, aby rozwiać wątpliwości niektórych komentatorów (przy okazji dziękuję za Państwa wczorajsze wpisy i e-maile): pomimo, że Poseł Legutko zgłosił chęć organizacji wystawy bardzo późno, znalazłam dla Pana Posła przestrzeń wystawienniczą, modyfikując wcześniejsze zobowiązania wobec innych eurodeputowanych. Na każdym kroku - wspólnie z moimi asystentami - informowałam jego biuro, jakie są nieprzekraczalne terminy i przepisy.
Uważam, że teksty informacyjne do wystawy eksponowanej w instytucji publicznej nie powinny być oparte na sugestiach i przypuszczeniach, nie mogą prowokować ani judzić. Nie na tym polega wolność słowa.
Zamieszanie wokół ekspozycji nie przysłużyło się obchodom rocznicy katastrofy, skorzystali na nim organizatorzy wystawy...Wygarniając Rosji "rzucanie" ciał ofiar katastrofy na folię, sami budują na nich polityczne kariery. Od wczoraj także w Parlamencie Europejskim.
Lidia Geringer de Oedenberg
*Wspomniane artykuły z Regulaminu :
Artykuł 6 - Warunki ogólne organizacji wydarzeń kulturalnych i wystaw dla ich organizatorów
6.1 Wydarzenia kulturalne i wystawy w żadnym przypadku nie mogą być organizowane w celach komercyjnych ani nie mogą naruszać powagi Parlamentu. Organizatorzy wydarzeń kulturalnych lub wystaw zobowiązują się nie prowadzić działań oraz nie wystawiać eksponatów, które mogłyby zostać uznane za sprzeczne ze wspólnymi wartościami europejskimi. Jeżeli kwestor odpowiedzialny uzna, że prowadzone działania lub wystawiane eksponaty są sprzeczne z wartościami europejskimi, działania takie zostaną odwołane lub zarządzone zostanie usunięcie takich eksponatów przez organizatora wydarzenia kulturalnego lub wystawy na jego koszt.
W przypadku gdy poseł obejmujący patronat nad danym wydarzeniem nie zgadza się z decyzją kwestora odpowiedzialnego o odwołaniu wydarzenia lub usunięciu eksponatów, może odwołać się na piśmie do Kwestorów, którzy podejmą ostateczną decyzję.
6.2 Wydarzenia kulturalne lub wystawy nie mogą zakłócać przebiegu prac Parlamentu. Parlament zastrzega sobie prawo do odwołania wydarzenia kulturalnego lub wystawy w dowolnym momencie, jeżeli impreza taka zakłóca przebieg prac parlamentarnych.

Tak czy nie?
Przecież to prosta odpowiedź jest.
Ludzie mają oczy i widzą co się dzieje.
A nie jest przypadkiem w notce napisane:
"Dla dobra instytucji współodpowiedzialnej za projekt, kwestorzy (tym razem przy moim sprzeciwie, w weekend obserwowałam obchody rocznicy w Polsce...) - podtrzymali swoje stanowisko dt. podpisów, nakazując ich zalepienie."
Prosze o definicje: "wspolne wartosci europejskie".
Jakie przepisy, dekrety, zalaczniki i traktaty reguluja to pojecie?
Czy to jest tylko tak zwana mowa trawa czyli bat na wszystko co nie spodoba sie urzednikom unijnym?
Przy okazji czy moglaby pani podac czym zajmuja sie kwestorzy unijnii i czy jest to stanowisko oplacane czy spolecznie wykonywane w ramach mandatu europosla?
Z gory dziekuje za odpowiedz:)))))
gemby pozaklejalo tasmami klejowymi.
Bo to niby o "wolnosc slowa" im sie mialoby na Wegrzech rozchodzic.
Taka hucpe uskutecznili -ze to niby taki protest mialby byc
pezeciw cenzurze na Wegrzech.
Lewactwo prusko-ruskie jest niebezpieczne dla demokracji.
Po prostu.
Tam też były takie długie terminy.
przecyztalem wszystkie wpisy. jedyn a rzecz co do ktrej mozna dyskutowac to dwa pierwsze podpisy nt stopnia poparcia i oceny Prezydenta Kaczysnskiego w Polsce.
To akurat niepolskich kwestrow nic nie powinno obchodzic, a tym bardziej szokowac.
Cala ressza oddawala dokaldnie, przykra, ale prawde.
Te cenzure obieram tak samo jak odrzucenie przez PE (glosami Pani grupy politycznej PSE, liberalow, komunistow i zielonych) proby potepienia komunizmu podobnie jak faszyzmu...
Dlatego to co sie wydarzylo w PE jest duzym skandalem!
Trzeba było z miejsca odrzucić Legutkową partyzantkę w przeddzień wystawy i nie przejmować się "ważnością" czy "nie ważnością".
To,że PIS zgłosił tę wystawę w takim terminie a nie wymaganym dobitnie świadczy o tym,że mieli ją w d...(ę wystawę)
---
Ale dla napisów pod zdjęciami nie znalazła Pani przestrzeni a przecież tego dotyczy cała sprawa. Chodzi o ocenzurowanie wystawy a nie terminy, bo te jak widać nie mają aż takiego znaczenia. Więc jest to cenzura polityczna zastosowana przez Kolegium Kwestorów PE i jak mówi wiele głosów również przez Przewodniczącego J. Buzka. Nie jest to skutek ewentualnych niedociągnięć organizacyjnych posła Legutki co sama Pani udowadnia w swoim tekście.
W którym miejscu napisy były sprzeczne ze wspólnymi wartościami europejskimi. Po co pani te wygibasy?
Proszę napisać przykładowo: "Zagłosowałam przeciw bo napis pod zdjęciem XX, mówił o niszczeniu dowodów przez Rosjan a faktycznie to tylko pracownik złomowiska oddzielał metal szlachetny (aluminium) od plastiku.
Wystarczy jeden, krotki wpis.
Podpisy zostały uznane za sprzeczne z czymś co jest nieustalone.
Z jakimi konkretnie wartościami europejskimi sprzeczne były te napisy?
Buzek z swoja wypowiedzią, że interweniował może wyjść na mega szczerego gościa :).
Droga Pani
uświadomiła mi Pani, że nie rozumię niczego po polsku, a przynajmniej po Pani polsku.
Proszę mieć pretensje do europarlamentarzystów PiS , którzy wbrew przepisom chcieli przemycić opisy zdjęć.
Otóż to!
I o to pyta sędzia????
ZAPRASZAM NA BLOGA
KOMENTOWAC I GLOSOWAC W SONDACH ;)
POZDRAWIAM
xD
ZAPRASZAM NA BLOGA
KOMENTOWAC I GLOSOWAC W SONDACH ;)
POZDRAWIAM
xD
Czytałam te opisy i w mojej ocenie są "dbałością, aby oglądacz przypadkiem nie pojął obrazów inaczej niż PiS je widzi". A to je (napisy) dyskredytuje.
skąd my to pamiętamy.
Z lat 2005-2007?
Dodać należy - w cudzych sondach.
Dla przypomnienia szanownej pani posel fragment Konstytucji
Art. 54.
1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji
TO jest fragment POLSKIEJ Konstytucji, nie europejskiej. A wystawa była europejska, a nie pisowska.
Jak sie chce uderzyc psa, to znajdzie sie kij. Dajcie mi czlowieka, a paragraf sie znajdzie. Pani zaslanianie sie regulaminami jest zalosne. Dobrze Pani tam reprezentuje platformiane interesy... Mam nadzieje, ze bedzie to ostatni raz.
2) Ja chciałbym wiedzieć, czy rzeczywiście (jak podaje niezalezna.pl) padły następujące słowa:
- "podpisy pod zdjęciami są zbędne, bo te przemawiają same za siebie" (Jerzy Buzek)
- "Uważam, że te komentarze były komiczne. A zdjęcia, powiedziałabym, choć to może nie najwłaściwsze sformułowanie – niekoniecznie apetyczne" (Astrid Lullien).
Ja komizmu nie dostrzegam, a apetyczności niezbyt w tym wypadku oczekuję - ale to już uwaga nie do Pani, mam nadzieję.
Czy pani jest 5-tą kolumną w PO, czy tylko dała się nawinie wpuścić posłom PiS w tą awanturę?
I rozumiem, że to oznacza drastyczne.
Źródło: deszczowy
Potrafia o swoj interes dbac.
.........................
Poslanka nam komunikuje -opisujac "obrazki" z wystawy ze ona
wespol w zespol z kolegom Buzkiem zrobili wszystko
co w ich mocy zeby obnizyc range wydarzenia.
Byc moze spodziewaja sie od sobie podobnych uznania.
Moze se wpisze w CV?
My zapamietamy. Za co kase w Brukselce bierze.
Organizatorzy wydarzeń kulturalnych lub wystaw zobowiązują się nie prowadzić działań oraz nie wystawiać eksponatów, które mogłyby zostać uznane za sprzeczne ze wspólnymi wartościami europejskimi.
Proszę uzasadnić w jaki sposób, Pani zdaniem treść tych podpisów była sprzeczna ze wspólnymi wartościami europejskimi.
Jeden z tych podpisów wręcz mówił, że TU-154 M został zniszczony i, że odbiega to od standardów śledztw tego typu, które dotychczas miały miejsce na terytorium UE, czy wskazanie tego nie jest dbałością o wspólne interesy wspólnotowe?
Choć wiem, że Pani nie odpowie...
Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej
Wolności (art. 6-19):
prawo do...wolność myśli, sumienia i religii; wolność przepływu informacji i wyrażania opinii...
Wolności (art. 6-19):
prawo do...wolność myśli, sumienia i religii; wolność przepływu informacji i wyrażania opinii...
Europosłowie PiS dodając podpisy, odmówili tej wolności innym.
Droga pani. Pani widze zna odpowiedz na wszyskie pytania az tak, ze wyrecza pani w odpowiedzi na nie pania posel Lidie.
Czy moglaby sie pani znizyc ze swoich wysokosci i podac mi definicje - "wspolne wartosci europejskie".
Bez zdefiniowania tego tajemniczego pojecia trudno nam bedzie wyrazic jasne stanowisko czy podpisy pod zdjeciami byly w sprzecznosci ze "wspolnymi wartosciami europejskimi" czy nie.
Jezeli nie istnieje zadna jasna definicja tego pojecia jest to dowod na to, ze stworzono sobie wygodna biurkratyczna furtke za pomoca ktorej jakis unijny urzednik moze w zaleznosci od swojego humoru dowolnie cenzurowac tresci, ktorych nie lubi.
Druga sprawa.
Jezeli podpisy byly sprzeczne z tajemniczymi i niezdefiniowanymi "wspolnymi wartosciami europejskimi" to jak to jest, ze same zdjecia byly z tymi "wartosciami" zgodne?
Przeciez mowia, ze "picture is worth thousaund words" czyli "zdjecie jeat warte 1000 slow".
Czy nie widzi pani w tym sprzecznosci?
No ale cala Unia Europejska jest sama w sobie sprzecznym tworem:))))
Czy wszystkie podpisy pod zdjęciami były drastyczne? Jeśli nie wszystkie to czemu nie pozostawiono tych niedrastycznych? Może nie każde zdanie w podpisach było drastyczne? Jeśli tak, czemu nie pozostawiono odsłoniętych zdań niedrastycznych?
Co jest takiego drastycznego (lub nieprawdziwego) w tym, na przykład, zdaniu? "Prawdopodobnie z powodu braku ochronnego dachu nad wrakiem samolotu, niemożliwe będzie jego dokładne zbadanie przez międzynarodowych ekspertów. Ponad połowa polskich obywateli chce ustanowienia takiej komisji".
Ja nigdzie nie kandyduję, a tu przysługuje mi wolność słowa.
Komuna wraca. Pani jest komunistką prawda?
Czy należała Pani do ZSMP?
Jesli zalozymy ze nie ma Pani na to czasu, to ma Pani pewnie jakiegos proacownika (w koncu na biuro pieniadze bierzecie calkiem pokazne) wiec nalezaloby odpowiedziec na nasze pytania.
A tak to wychodzi, ze WY macie nas w glebokim powazaniu, co z kolei powoduje ze my WAS rowniez.
Wolności (art. 6-19):
prawo do...wolność myśli, sumienia i religii; wolność przepływu informacji i wyrażania opinii...
Europosłowie PiS dodając podpisy, odmówili tej wolności innym."
Co za brednie. Nic dziwnego, przecież teraz nie uczą czytać ze zrozumieniem.
Sto lat później w Parlamencie Europejskim taki trik nie jest możliwy. Cofamy się.
Choćby nie wiem jak się Pani gimnastykowała, nic nie broni tej kuriozalnej decyzji.
Chrzanię takie "wspólne wartości europejskie", które sprowadzają się tylko do promowania homoseksualizmu i lizania stóp Moskwie. Pokazaliście, że Unia, to Eurokołchoz (pierwszy raz użyłem tego określenia - to Pani zasługa). Zrobiła Pani to samo, co waadza w Polsce: chce Pani zamknąć usta ludziom, chce Pani zadekretować prawdę. Tytuł Pani notki świadczy zaś, że nic Pani nie rozumie z tzw. sprawy smoleńskiej. Ma Pani bielmo na oczach. W ogóle niewiele Pani rozumie. Za to świetnie czuje kasę.
Co w ogóle pożytecznego potrafi Pani robić?
Ja nie mogę uwierzyć, że Pani jest aż tak głupia.
wbić Polską flagę w kupę
i mordę drzeć jak gospodarz tę "świętość" chce sprzątnąć.
Zdanie frakcji parlamentarnej nie ma dla tych wpływowych urzędników żadnego znaczenia, jeśli może ono spowodować zmarszczenie brwi potężnego Ambasadora, przed którym wszyscy tam drżą.
Żadna wolność wyrażania opinii nie obowiązuje, jeśli by jej mógł nie zaaprobować ten Najważniejszy. Jego niewyrażona, ale spodziewana, zgadywana opinia limituje wolność głoszenia opinii członków Parlamentu Europejskiego. Nasi posłowie nic nie znaczą i my nic nie znaczymy wobec potężnych urzędników oraz wobec tych, których się oni boją.
A ja w to, że pan taki ślepy. I durny (odpowiadam celowo tym samym - Pańskim - systemem)
- spodziewałem się u ludzi inteligentnych znajdować subtelniejsze poczucie humoru.
Ten regulamin to na poważnie?
Nie wiem czy zazdrościć Pani pracy?
Proszę jeszcze dodać w jaki konkretnie sposób ograniczono Pani wolność? Czego Pani teraz nie może, co mogła tydzień temu? Czy zwykle wyczuwa Pani granice nonsensu?
Nie chodzi bynajmniej o cenzurowanie tekstu.
To chodzi o cenzurowanie, czy nie chodzi.
Wnioski dotyczące ekspozycji muszą zawierać pełną dokumentację zgłaszanego wydarzenia oraz listę proponowanych eksponatów, i muszą zostać złożone w terminie - KOMPLETNE! - od dwóch do sześciu miesięcy przed planowaną wystawą.
To chyba bardziej restrykcyjnie, niż było na Mysiej.
Może być gorzej, określą euro-wytyczne do wartości europejskich, a później zmienią dekalog na nowszy model. Kwestor będzie jak Mojżesz, niosący prawa nowe.
"Prawda i Pamięć
Za komuny, na Mysiej, znalazłaby Pani idealne jak się zdaje miejsce pracy.
Nie chyba, ale na pewno. W połowie lat 80. peerelowscy kwestorzy ... sorry cenzorzy, zostawiali białe plamy w szpaltach. Eurokwestorzy nie znają takiej litości. Tną równo.
> Czytałam te opisy i w mojej ocenie są "dbałością, aby oglądacz
> przypadkiem nie pojął obrazów inaczej niż PiS je widzi". A to je
> (napisy) dyskredytuje.
Piękne salto! Jestem pełen uznania:-)
A tak na poważnie: czy spodziewa się Pani ze ktoś kto przygotowuje wystawę będzie podpisywał zdjęcia w sposób niezgodny z tym co na ich temat wie i mysli?
Takiej Unii nie chcemy.
Możemy za to powrócić do historycznych tradycji i w trójkącie Bałtyk-Adriatyk-Morze Czarne wypracować własną jakość.
Rzeczpospolita się odradza, a gdy odrodzenie osiągnie stanie się detonatorem ważkich w świecie przemian.
Strupieszała Bruksela i Moskiewskie Imperium mogą ten stan rzeczy jedynie spowolnić, ale nie powstrzymać.
Niestety, europosłowie PiS sprawili, że ograniczono wolność pani Mili Nowackiej. Musi się bowiem, biedna, uwijać w tym blogu i odpowiadać na skierowane do niej komentarze, miast oddawać się ulubionym zajęciom.
Czyż nie jest to ewidentny przykład PiSowskiego ograniczania wolności obywatelskiej?!
> przypadkiem nie pojął obrazów inaczej niż PiS je widzi".
Chyba nie oczekiwała Pani, że zdjęcie facetów rozwalających łomami kadłub samolotu będzie podpisane: "Wybitni rosyjscy specjaliści rekonstruują wrak samolotu". Który to mamy rok od upadku komunizmu? A Pani swoje?
Mam nadzieję, że wyciągnie Pani wnioski z tego doświadczenia, a w szczególności z komentarzy sympatyków PiS na Pani blogu i następnym razem jak się poseł Legutko albo jakiś inny poseł PiS spóźni o jeden dzień z dostarczeniem materiałów, to nie będzie wystawy.
P.S. Widziałem w TV, jak się posłowie PiS zachowywali po otwarciu wystawy (a moze to było podczas otwarcia?). Wiocha totalna!
Pewnym wyjaśnieniem mogą być ostatnio ujawnione przypadki korupcji w PE ;)
W każdym razie - Jarosław Kaczyński jest Pani winien wieeeelki bukiet kwiatów za cudowną reklamę dla "akcji zdjęcia".
Ale rzeczywiście mam pytanie do pani: czy występuje pani na salonie 24 pod innym nickiem?
Wstyd na cały PE.
Jak widać po Pani wypowiedziach - nie trzeba. Pani jest żenująca bez tego.
A Pan czego nie może, co mógł tydzień temu?
A przepraszam, nie chciałam być niedyskretna.
Spodziewam się, że gdy ktoś przygotowuje wystawę, przestrzega reguł tego przygotowania.
Spodziewam się, że gdy ktoś przygotowuje WYSTAWĘ, to nie przygotowuje swojego manifestu polityczno-poglądowego.
Spodziewam się, że gdy ktoś przygotowuje wystawę fotografii, to pozwoli mi sądzić o tych fotografiach, co uważam za stosowne, a nie - wzorem mistrzów PRL - będzie mi podpowiadał, co myśleć powinnam.
Dobranoc.
I uczynili to europosłowie PiS. Gdyby nie oni, pani Mila Nowacka mogłaby teraz robić np. pranie, szydełkować czy oddać się oglądaniu jakiegoś pasjonującego programu w TVN.
Niestety, europosłowie PiS sprawili, że ograniczono wolność pani Mili Nowackiej. Musi się bowiem, biedna, uwijać w tym blogu i odpowiadać na skierowane do niej komentarze, miast oddawać się ulubionym zajęciom.
Czyż nie jest to ewidentny przykład PiSowskiego ograniczania wolności obywatelskiej?!
Nie wierzę, że Pan to napisał.
Dobranoc.
Nie wierzę, że Pan nie wie, iż:
- pranie robi pralka automatyczna
- w dzisiejszych czasach się nie szydełkuje
- TVN nie miewa pasjonujących programów
- uwijanie się gdziekolwiek jest prawem obywatelskim i nikt mnie za to nie zamknie.
Dobranoc.
PS. Niechże pan wreszcie przyjmie ........ Pan wie co.
Czyli zrównała pani przymiotniki "polski" i "pisowski".
W sumie mnie to nie przeszkadza.
Tak w ogóle to strasznie pani trolluje - razem z RKK na blogu JK, czy tutaj - dając odsiecz zamiast autorki.
Nie zrównałam. Dobranoc.
Tpo My mamy prawo wiedzieć i rozliczać.
Czy nie chce Pani odpowiedzieć na pytania Wyborców i woli mataczyć?
To jest godne polskiego posła?
Co znaczy zwrot: "Zamieszanie" wokół ekspozycji?
Podpisy zgodne z prawdą nazywa pani "Zamieszaniem"?!!!
Postępowania posłów również "nie mogą naruszać powagi Parlamentu"!
Proszę nie "zwalać" na posła Legutko, ani na inne czynniki, m.in. tzw. "atmosfery".
Prawda wyzwoli nie tylko Panią ale i nas.
Prosimy o Prawdę!
Również dotyczy to p. J.Buzka - Przewodniczącego.
Żaądamy by się wypowiedział, dlaczego Prawda została "zakneblowana" na Wystawie Parlamentu za którego (dobre) prowadzenie odpowiada.
Moja babcia szydełkuje, a ponieważ jej sprawność intelektualna jest znacznie wyższa niż Pani, to sobie wykoncypowałem, że Pani też musi szydełkować.
TVN ma pasjonujące programy, np. wywiady Moniki Olejnik ze Stefanem Niesiołowskim.
Niechże więc Pani uwierzy...
Logiki jeszcze na studiach uczą, czy też studia były typu "znawstwo"?
:)
Cenzura tych napisów wpisuje się w sowieckie metody psychicznego znęcania się.
Niechże więc Pani uwierzy...
Ogląda Pan tvn???
Moja babcia szydełkuje, a ponieważ jej sprawność intelektualna jest znacznie wyższa niż Pani,.
Gratuluję Babci. Mimo to nie będę szydełkować.
Proszę - mimo trudu - zachować szacunek dla odmienności poglądów moich od Pańskich.
Ja potrafię zachować - Pan też może się wspiąć na te wyżyny. A jeśli Pan nie wie jak, niech Pan Babcię zapyta. Ona z pewnością wie.
Mnie uczyli. Czy Panią - nie wiem.
Bardzo proszę jeśli to jest możliwe, aby przybliżyła Pani dyskusję kwestorów, a zwłaszcza, które z napisów uznano za drastyczne (całe wydarzenie w którym zginęło 96 wybitnych postaci było przecież drastyczne!) i z którymi wartościami europejskimi były sprzeczne.
Do tej pory sądziłam, że jedną z takich wartości jest wolnośc wyrażania własnych opinii i przekonań. Okazuje się jednak, że jeśli te opinie i przekonania nie są zgodne z poglądami Pani Mili Nowackiej to naruszają jej wolność i zapewne dlatego nie mogą byc wyrażane w PE.
Bardzo proszę o odpowiedź - interesuje mnie także Pani własna opinia na ten temat.
Przecież cenzurę ta opcja polityczna ma we krwi. Całe te komisary z UE są takie same.
Przypomina Wam to coś?
Kto pisał ten tekst i teraz broni, czy na pewno niejaka Lidia Geringer de Oedenberg ?
Jak cenne były te czerwone taśmy, że musieli ich pilnować ochroniarze?
Proszę nie ściemniać, cenzura to cenzura.
PS. W sumie pomysł dobry, zwiększył frekwencję.
Zdarza mi się oglądać TVN i to nierzadko. Czytała Pani gdzieś, żebym twierdził przeciwnie? Nie? To niech sobie Pani daruje szyderstwa na poziomie wczesnoszkolnym.
Nigdy nie nabijałem się z Pani poglądów, co najwyżej ze sposobu ich eksponowania. No i któryś już raz nie mogę powstrzymać się od parsknięcia, gdy nie łapie Pani banalnie prostych ironii.
A kto to taki? Polka? Chyba nie"
A poseł Hofman to Polak ? A senator Bender ? A redaktor Wildstein ? A Nelli Rokita-Arnold ? A czy poseł Szwed to Polak czy Szwed ?
Szukać dalej w propisowskim środowisku czy uznasz, że się wygłupiłeś i Ci wstyd ?
Wojnę chcą prowadzić ci, którzy tak właśnie nazywają spór polityczny. Bardzo ceniłam Pani dotychczasowe wpisy choć reprezentuje Pani opcję, do której mi baaaaaaaardzo daleko.
Na pewno zna Pani powiedzenie, że przepisy są dla ludzi, nie ludzie dla przepisόw.
Czy nie uważa Pani poseł, że z racji pozycji w Parlamencie Europejskim ma Pani szczegόlną okazję, aby reprezentować polską rację stanu? A racja ta wskazuje na to, że powinno się ułatwiać, a nie utrudniać organizację wystawy. Działanie Pani jest skandaliczne, a tłumaczenie nie przekonuje bo:
1.Tak nie lubiana przez Panią PiS działa przecież w kierunku wyjaśnienia przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem, w ktόrej zginął prezydent Kaczyński, ale też 95 osόb, a wśrόd nich paru Pani przyjaciόł, jak napisała Pani wczoraj. Czy nie uważa Pani, że osoby za nią odpowiedzialne powinny ponieść odpowiedzialność?
2.Okazuje się, że była Pani najpierw przeciw napisom, potem wstrzymała się Pani od głosu, by potem być za napisami.
Tymczasem, w liście do Prof. Legutko sygnowanym przez przewodniczącego Billa Newton-Dunna podaje on wyraźnie, że decyzja była jednogłośna. Ktoś tu mija się z prawdą.
3.Pani wyjaśnienie, jakoby prof. Legutko zgłosił wystawę pόźno, żeby jej… nie pokazać i to Pani ją “uratowała” (sic!) jest bardzo nieprzekonujące i raczej obraża inteligencję tych, do ktόrych Pani je skierowała. Tak, wzajemny szacunek to rzecz zawsze ważna.
A’propos, czy Pani Mila Nowacka została przez Panią wydelegowana na tym forum, żeby za nią odpowiadać na wpisy? Jeśli nie, to wygląda na to, że skoro Pani nie odpowiada sama, może tak sobie wszyscy piszemy w przestrzeń… Smutne.
6.1 Wydarzenia kulturalne i wystawy w zadnym wypadku nie moga byc
organizowane w celach komercyjnych ani nie moga naruszac
powagi Parlamentu
6.2 Wydarzenia kulturalne lub wystawy nie moga zaklocac przebiegu
prac parlamentu
i jeszcze mowa o eksponatach, ktore moga byc sprzeczne z wartosciami europejskimi, to moga byc usuniete...
Takie to pani euroPOsel cytuje nam przepisy, ktore pozwolily na ordynarne zaklejenie na czerwono opisu do zdjec, czyli europarlamentalna cenzure..
AT 6.1
W tym przypadku wystawa zdjec dotyczaca tragedii smolenskiej po pierwsze nie jest komercyjna i nie rozumiem jak moze naruszac powage Parlamentu, poniewaz zamieszczone zdjecia nie zawieraja tresci frywolnych, obrazliwych, kpiarskich itd..
Opisy zdjec ordynarnie ocenzurowane czerwona tasma rzucaja sie bardziej w oczy i daja normalnym osobom z cywilizowanych krajow wiele do myslenia. Ordynarna cenzura wlasnie zakloca powage europarlamentu i jego prace.
Na zdjeciu co nie jest insynuacja czy manipulacja a uchwycone na zywo jak ruskij molodiec z wymownym gestem lekcewazenia niszczy wrak polskiego amolotu czyli najwazniejszy dowod, by wyjasnic przyczyne smierci 96 osob w tym glowe panstwa.
Zachowujac powage parlamentu nie wprawia pania w oslupienie?Powinna pani zaprotestowac jak kazdy normalnie myslacy czlowiek...
W cywilizowanym kraju nie tak prowadzi sie sledztwo..
A wy zyjacy z pieniedzy polskiego podatnika nie pozwalacie na opis, co ten osobnik wlasciwie robi na tym zdjeciu..czyli uprawiacie bezczelna dezinfrmacje i podciagacie napisanie prawdy jako sprzeczne z wartosciami europejskimi..Kazdy europosel powinien sie zastanowic, czy latanie do Rosji jest bezpieczne..
Zeby bylo jasne- fotografie niszczenia wraku sa to tylko pojedyncze kadry z filmu, ktory zostal nagrany w Smolensku
podczas celowej destrukcji samolotu. Jest odpowiedni link do calego filmu..
Wojna polsko- polska to ta wajdowa juz wybuchla?
Prosze nie szczuc,uchybia pani powadze europosla i instytucji EP.
Zapewniam pania,ze nie uda sie wam dezinformacja - kazdy europosel dostanie wlasciwa informacje z autentycznymi opisami, ktore chcielicie ukryc..
Już jednego mamy tu w kraju a Ty nam jeszcze 5ciu innych ogłaszasz.
Ale najistotniejsze jest to:
Czy to jest blog autorki czy słup ogłoszeniowy?
To lekceważenie nas społeczności blogerskiej.
Po cholerę ta notka jak nie ma żadnej odpowiedzi a szczególnie na pytanie:
Jakie jest definicja: "wspólnych wartości europejskich".
I co to znaczy że: wszyscy kwestorzy uznali podpisy za drastyczne i naruszające art. 6.1-6.2 Regulaminu(mówiące o treściach sprzecznych z nie zdefiniowanymi wspólnymi wartościami europejskimi)?
Domagam się odpowiedzi na postawione wyżej pytania?
Być może napisała Pani to bez zastanawiania się nad sensownością tego określenia. Ale wyrażam tutaj swój sprzeciw. NIE MA WOJNY POLSKO- POLSKIEJ. Jest wojna Polaków z (post?)sowieciarzami. Czy to znaczy, że między Odrą a Bugiem mieszka aż tylu sowieciarzy? Tak jak ktoś już na S24 napisał ci którzy są przeciwko Polsce to: (1) kanalie które dobrze wiedzą co robią (2) durnie wytresowane niczym psy Pawłowa, (3) słabo poinformowani. Po której stronie Pani sama siebie sytuuje?
To Pana zdanie. Niech Pan spyta Babcię, czy aby słusznie. Cieszę się, że mogę przyczynić się do wzrostu poczucia humoru na tym łez padole intensywnie w zakresie łez wspieranym przez PiS.
Dobrej nocy. EOT.
Niestety ani w komentarzach, ani w dzisiejszymm tekście nie doczekaliśmy się prostej odpowiedzi na proste pytanie. Zamiast tego zaserwowała nam stek przepisów i wymagań formalnych, których to oczywiście nie spełnił wystawca. Nawet jeśli spełniłby te, to z pewnością nie dopełniłby innych. Komuniści mawiali dajcie mi człowieka, a paragraf zawsze się na niego znajdzie.
Pani eurodeputowana oczywiście wykazała maksimum dobrej woli, ale w tej sytuacji...
Mój pies ma więcej honoru niż Lidia Joanna Geringer de Oedenberg. Gdy narazi się domownikom wykazuje skruchę. Ale on nie mieszka w Brukseli i nie jest członkiem SLD.
Wygląda tak jak wygląda i nic juz tego nie zmieni. Winni sie tłumaczą.
Z Pani wypowiedzi na temat, kiedy należy złożyć stosowne dokumenty w tak zagadkowej sprawie, jak śmierć urzędującego prezydenta wraz z orszakiem, kiedy relacje mediów są sprzeczne z treścią, jaką prezentują gawiedzi wobec milczenia nie owiec, a osób odpowiedzialnych za wyjaśnienie okoliczności sprawy - TEJ SPRAWY jest kpiną z Pani Wyborców.
Dlaczego pan Buzek nie stawił się na spotkaniu z członkami rodzin osób dotknietych tą katastrofą ? Przecież te fotografie w świetle informacji udzielonych przez przewodniczącego Komisji do wyjaśnienia tej sprawy korespondują ze sobą, osoby pełniące funkcje w państwie, posiadające ustawowe kompetencje w takich okolicznościach - milczą a Pani zabiera głos jako "kwiestor"...
Ile osób z polskiej elity administratorów polskim państwem kpi ze społeczeństwa ? Już nie tylko ze społeczeństwa polskiego, ale z wszystkich obywateli UE a także ze społeczności związanej układem NATO.
To, że jako kwestorzy nie dostaliście czegoś, to pikuś w stosunku do tego, czego nie otrzymali prokuratorzy polscy.
GDZIE wasze czuwanie nad terminowym przekazaniem KOMPLETU dokumentów, dowodów rzeczowych - mogących pomóc w ustaleniu okoliczności śmierci prezydenta RP oraz całej grupy i polityków i dowódców polskiego wojska i rodzin osieroconych przez żołnierzy polskiego wojska internowanych na terenie państwa litewskiego w 1939 roku, kiedy zamierzali dokonać przegrupowania po klęsce 1-16 IX 1939 roku po zdradzieckim najeździe niemieckim na POLSKĘ ?
PRAWO PRAWEM A SPRAWIEDLIWOŚĆ MUSI BYĆ PO NASZEJ STRONIE
I NIKT NAM NIE WMÓWI,ŻE BIAŁE JEST BIAŁE A CZARNE JEST CZARNE. OTO CREDO DZIAŁALNOŚCI NASZYCH WYBITNYCH PARLAMENTARZYSTÓW Z PANEM LEGUTKO NA CZELE. Z TYM SAMYM KTÓRY DOKONAŁ WIELKIEGO DYPLOMATYCZNEGO WYSIŁKU ŻEBY DOKONAĆ WYMIANY POLSKIEGO PRZEWODNICZĄCEGO NA CZESKIEGO. KAŻDY KTO NIE Z NAMI TO NASZ WRÓG - PODEPTAĆ UPOKORZYĆ ZNISZCZYĆ- TO KOLEJNE CREDO JEDYNIE SŁUSZNEJ PARTII
A tak poza tym, czy nie można było na wystawie po prosu umieścić informacji, że za merytoryczna treść i podpisy odpowiadają tylko organizatorzy, a nie Parlament Europejski?
Oczywiście bardziej od zdjęć skupiłem się na podpisach starając się odnaleźć ich kontrowersyjność.
Nie znalazłem przynajmniej w wersjach polskich i angielskiej. Może wersja francuska była bardziej kontrowersyjna?
Zresztą zdjęcia są wystarczająco wymowne, tyle że im nie można zarzucić manipulacji, wszak pokazują prawdę - tak jak to z triumfującym robotnikiem rozdzierającym płachtę samolotu - dowodu rzeczowego...
Prosze o konkretna odpowiedz bo nie widze jakio paragraf regulaminu PE zostal naruszony, a regulamin ten troche juz znam...
Pozdrawiam
Proszę podać kolejne przykłady. Bez nich, niestety, jest Pani nieprzekonująca.
Zdrowia zycze.
mógłbyś podać konkretnie co w tych dwóch podpisach było dyskusyjne?
'Pięciu kwestorów PE robiło wszystko'
'Ja się zgodziłam na podpisy' ' last minute'
'Ja się wstrzymałam, pozostali protestowali'
' a każdym kroku wspólnie z moimi asystentami informowałam''
No i proszę trzeba nie dość że pięciu kwestorów to jeszcze ich asystentów żeby kręcić jak pani Lidia Geringer.
Rewelacja :) Ale to jak ze ślimakami i marchewką.
Pewnie; a samego Legutkę do "tiurmy" albo pod "stienku", nie?
Wpierw mamy prezentacje wlasnego zdania, po czym pare faktow plus wybrane dane na poparcie tego zdania. A nam chodzi tylko o konkretne informacje.
Czy tak faktycznie wygladaja fakty i w taki, a nie inny, sposob rozwiazuje sie takie problemy w PE?
Zauwazmy, ze w przeszlosci, dla przypadku wystawy zorganizowanej przez Kryenie 17.11.2010
(http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=WQ&reference=E-2010-010287&format=XML&language=EN ) , tymczasowa decyzje o jej zamknieciu wydal “Head of Unit of DG Communication” (http://www.europarl.europa.eu/parliament/expert/staticDisplay.do?id=54&pageRank=6&language=EN ), a nie Kwestorzy PE?
W nadmienionym powyzej przykladze wystawy nie ocenzurowano jej...,bo nie przeglosowywano faktow, tylko wlasciwie zanalizowano przedstawiony na wystawe material zrodlowy. Wystawa ta zostala wznowiona...
W przypadku wystawy n/t katastrofy pod Smolenskiem, stopien zgodnosci z rzeczywistoscia /dopuszczalnosc podpisow pod zdjeciami byla …przedmiotem glosowania kwestorow (pkt 6.1 regulaminu)!?? Ich wiekszosc zdefiniowala prawde: same zdjecia zupelnie wystarcza!!
A w tym konkretnym przypadku byl to strzal w…10-ke!!
Ale tak to jest jak się wpuszcza buractwo do salonu. Mam nadzieję, że dla rodaków z tej awantury nauka będzie taka, że w kolejnych wyborach trzeba rozważniej oddawać głosy, bo oddaje się je na ludzi, którzy będą nas reprezentowali przed całą Europą.
Zapewniam Pania, ze sie mocno myli.
Czy moze sie Pani odniesc do komentarza starego wiarusa ?
Ja potrafię zachować
Kobieto stuknij się wreszcie w ten swój pusty łeb. Przeciez we wcześniejszych komentarzach odmawiasz prawa do przedstawienia swoich poglądów autorom omawianej wystawy. Oto cytat z twojego komentarza:
Czytałam te opisy i w mojej ocenie są "dbałością, aby oglądacz przypadkiem nie pojął obrazów inaczej niż PiS je widzi". A to je (napisy) dyskredytuje.
A zastanowiłaś się babo chociaż przez chwilę co niby kogoś obchodzi twoja ocena? Ja, np mam tę ocenę w du...żym poważaniu, i podejrzewam, że większość zwiedzających wystawę też ma twoją ocenę w tym samym miejscu.
I powiedz mi kto tobie dał prawo decydowania o tym co wolno autorom wystawy napisać pod zdjęciami. Te napisy wyrażają ich poglądy.
Jesli pochwalasz decyzję cenzorów z Brukseli, odmawiających autorom wystawy prezentacji ich poglądów, to nie pisz, ze masz szacunek dla cudzych poglądów, bo to jest bałwanienie do kwadratu, jak mawiał dzielny wojak Szwejk.
Wynika z niego tylko jedno pani Kwestor zrobiła wszystko by zrobić skandal wokół wystawy i najwyraźniej nie ma pojęcia o logistyce przedsięwzięć publicznych na poważniejszym poziomie niż wybór dziewcząt do agencji reklamowych.
10 kwietnia 2010 roku Polskę dotknęła najstraszliwsza tragedia od czasów II wojny świato-wej. W katastrofie lotniczej w Rosji zginęli Prezydent rzeczpospolitej Polskiej profesor Lech Kaczyński, Pierwsza Dama Maria Kaczyńska oraz przedstawiciele instytucji państwowych, w tym całe dowództwo polskiej armii. Ta wystawa jest hołdem oddanym wspaniałym Polakom, którzy stracili życie, lecąc na uroczystości mające upamiętnić 70. rocznice ludobójstwa dokonanego przez Rosję sowiecką na obywatelach RP w 1940 roku, których masowe mogiły znajdują się w Katyniu koło Smoleńska. Jest również głosem domagającym się rzetelnego mię-dzynarodowego śledztwa w sprawie przyczyn tej katastrofy lotniczej. Jest podzielanym przez setki tysięcy Polaków sprzeciwem wobec oddania wszystkich najważniejszych dowodów w ręce rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości, negatywnie ocenianego przez organizacje międzynarodowe zajmujące się sprawiedliwością i prawami człowieka.
Możemy teraz zastanawiać się które z przytoczonych powyżej zdań pozostaje w sprzeczności z "europejskimi wartościami" o których pisze p. europoseł.
Czy chodzi o zdanie w którym mowa jest o ludobójstwie dokonanym przez Rosję sowiecką?
A może domaganie się rzetelnego śledztwa w sprawie katastrofy godzi w te wartości?
Czy też negatywna ocena rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości?
Rozumiem - że o tym - co to są za wartości decyduje między innymi pani za nasze pieniądze?
Czy tak?
Czy kwestor nie powinien pilnować tego by nie wyciekały pieniądze inwestorów a nie cenzurować treści?
Czy umie pani wyjaśnić jaka jest pani funkcja? Bo sądząc po sposobie w jaki opisuje pani swoje działania można wnioskować, że nie jest pani osobą umiejącą się zorganizować - skoro nawet nie umie pani składnie wypowiedzieć się w jednej sprawie - konkretnej wystawy tak ważnej dla nas - Polaków.
Wtedy będziemy miłymi komentatorami - o np jedną z wartości europejskich było prawo własności - a a co jest z elementami wraka? Ze skrzynkami :).
A teraz konkretnie - łgarstwo jak się patrzy z tego tekstu wynika wprost, że wniosek o organizację wystawy pan Legutko złożył 26 stycznia!!! czyli więcej niż na dwa miesiące przed terminem wystawy..
A więc wszystko było zgodne z terminami. Reszta to oczywiste twórczość kombinatoryczna - głównie szanownej pani kustosz 'opolskiego kółka naukowego'.
Chyba że pani kwestor wyznaje inny kalendarz - tutaj mogą być nieporozumienia ja wiadomo :).
Jednak akurat jeśli chodzi o data to kalendarz stanowi jedną ze wspólnych wartości europejskich...
No cóż żadne pustosłowie i bełkot na temat logistyki itd nie pomoże przykryć porażającego braku kompetencji.
Ja nie mogę uwierzyć, że Pani jest aż tak głupia.
Rzeczywiscie, trudno uwierzyc, a jednak az tacy glupi sie zdarzaja!
Jedyne co ta pani ma to niezły tupet - by bredzić o tym, że przygotowanie materiału na temat Putinowskich kłamstw i Tuskowej usłużności tak by nie dotknęło to rodzin ofiar jest proste. Oczywistym jest że gdyby nie poseł Legutko - o inicjatywie tej 'pani' nie byłoby mowy - chyba że w sensie negatywnym.. No ale 'opolskie kółko naukowe' którego kustoszem jest owa pani namaluje kredkami plakat ....
to jedno zdanie oddaje całą arogancję tej osoby: 'pomimo, że Poseł Legutko zgłosił chęć organizacji wystawy bardzo późno, znalazłam dla Pana Posła przestrzeń wystawienniczą, modyfikując wcześniejsze zobowiązania wobec innych eurodeputowanych'
Rewelacja to znaczy pan poseł zgłosił w terminie określonym przepisami a 'pani kwestor' zrobila mu wielką łaskę,że wniosek przyjęła:). To już kalifat jest może? Bo jak dla mnie właśnie taki stosunek do legalnego posła parlamentu mojego państwa zakrawa na międzynarodowy skandal.
Pozdrawiam,
2. czy sama wystawa lub podpisy podpisy mialy cele komercyjne lub tez byly sprzeczne ze wspolnymi wartosciami europejskimi, lub naruszaly powage PE??
3. czy glosowala pani przeciwko podpisom???
4. czy w PE reprezentuje pani Polske czy PO ?????????????????????
5. czy ktorys z podpisow rozpowszechnial nieprawde??? czy ktorys z podpisow 'judzil'?
7. czy Rosjanie nie rozbijali i czy nie cieli wraka Tu-154????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Czy podobnie postapilaby Pani, gdyby wystawa bronila praw homoseksualistow?
Polskie przedszkola wychowują „Hitlerjugend”, a szkoły polskiej mniejszości są rozsadnikami antypaństwowego elementu i wylęgarnią piątej kolumny — tymi słowy litewscy nacjonaliści zaatakowali polskie szkolnictwo i polską mniejszość na Litwie.
Zaapelowali też do władz kraju, żeby podjęły konkretne działania wobec polskiego szkolnictwa, włącznie z inwigilacją polskiego środowiska przez litewskie służby specjalne.
Te słowa mocno zbulwersowały polską społeczność na Litwie, tym bardziej że obraźliwe i niemające żadnych podstaw oskarżenia wobec Polaków padły ze strony nie marginalnych ugrupowań neonazistowskich, lecz zostały wypowiedziane przez liderów współrządzącej Litwą partii konserwatywnej — Związku Ojczyzny/ Chrześcijańscy Demokraci Litwy, wspieranej przez władze organizacji pozarządowej „Vilnija” oraz pedagogów i kierownictwo szkół litewskich na Wileńszczyźnie podlegających bezpośrednio ministrowi oświaty i nauki.
Urągające godności polskiej mniejszości oraz rozniecające waśnie narodowościowe słowa padły podczas wyjazdowego posiedzenia do rejonu solecznickiego Komisji Sejmu i Światowej Wspólnoty Litwinów. Członkowie Komisji odwiedzili litewskie, a także polskie przedszkola i szkoły działające w rejonie.
— Tam dziś wychowują „Hitlerjugend”, od przedszkola dzieci nie uczą języka (litewskiego — przyp. red.), niczego nie wiedzą oni o tym kraju, o Litwie, mimo że tu się urodzili i wychowali — przekonywał posłów oraz przedstawicieli litewskiej diaspory za granicą były wieloletni dyrektor litewskiego gimnazjum im. S. Rapolionisa w Ejszyszkach, Vytautas Dailydka. Jego opinię poparła też dyrektorka litewskiej szkoły średniej w Turgielach Aušra Voverienė. Dailydka zaapelował też do władz, żeby Polakami na Wileńszczyźnie zajął się też Urząd Bezpieczeństwa Państwa.
— Nie będę owijał w bawełnę, że wychowujemy antypaństwowy element. Te szkoły (polskie — przyp. red.) są rozsadnikami antypaństwowego elementu i wylęgarnią piątej kolumny — oświadczył z kolei nauczyciel historii litewskiej Szkoły Tysiąclecia w Solecznikach, Artūras Andriušaitis, który też jest członkiem znanej ze swojej antypolskości „Vilniji”. Prezesem solecznickiego oddziału tej organizacji, a zarazem przewodniczącym rejonowego oddziału partii konserwatywnej jest dyrektor Szkoły Tysiąclecia Vidmantas Žilius.
— To jest prowokacja i bezczelne kłamstwo tych osób. Ich miejsce jest przed sądem, bo nie wolno skalać tak delikatnej materii, jaką jest narodowość — powiedział w rozmowie z „Kurierem” mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz. Mer podkreślił, że opinie przedstawione przez Dailydkę, Voverienė, Andriušaitisa i innych członków „Vilniji” są sprzeczne z prawdą, bo w polskich szkołach, podobnie jak w całym rejonie zamieszkałym w większości przez polską mniejszość szczególny nacisk kładzie się na nauczanie języka państwowego oraz wychowanie patriotyczne.
— Nasze działania są skierowane na wzmocnienie państwowości Litwy oraz wzmocnienie pozycji polskiej mniejszości w tym kraju. Organizujemy też obchody wszystkich świąt państwowych w rejonie na najwyższym poziomie. Polska młodzież dobrze zna też język litewski, bo jeszcze przed 15 laty wprowadziliśmy lekcje języka litewskiego w przedszkolach, które są finansowane z budżetu samorządu. Ministerstwo Oświaty nawet miało do nas pretensje, że zbędnie obciążamy przedszkolaków dodatkowymi lekcjami — tłumaczy mer Zdzisław Palewicz.
Takim jak Pani , kiedyś golono głowę.
Bez wyrazów uszanowania ...
Ale PZPR to PiS przypomina.. I JK na tym koniu daleko nie zajedzie .. Do kolejnych przegranych wyborów..
"drastyczne i naruszające art. 6.1-6.2 Regulaminu(mówiące o treściach sprzecznych ze wspólnymi wartościami europejskimi)*."
Pani powinna pracować na Mysiej.
Ale jak się nie ma co się lubi...to dobre i SLD.
*gdyby rzeczywiście Legutko działał zgodnie z przepisami, to najprawdopodobniej cała wystawa nie doszłaby do skutku albo byłaby odłożona na w ogóle nie związany z rocznicą termin - bo przewlekłe rozmowy z kwestorami nie pozwoliłyby na całą wystawę. A tak to chociaż zdjęcia są. Kto chce to się dowie.
czasem coś pochwalili, albo przynajmniej tolerowali jeśli chodzi o dizałania rządu bylibyście bardziej wiarygodni a tak - WSI24 ma pożywkę ...
Co to znaczy:w weekend obserwowałam obchody rocznicy w Polsce...)
Obserwowałam ?? to nie brałam udziału ?? To już została pani europejskim obserwatorem ?? a może niedługo trzeba będzie i krajowe wystawy do pani zgłaszać do akceptacji ? czy to juz buta czy tylko stara głupota
Znakomite sformułowanie!
Blogową normę Pani wyrobiła, ogłoszenie na blogu wysmarowała i wystarczy.Ilością komentarzy przed prasą może się Pani pochwalić. Medialnie się w ten sposób Pani usprawiedliwiła, a demokratyczna potrzeba wolności słowa została zaspokojona, nie ma sekretu, ale nie ma też niestety i prawdy. Sprawa wystawy została rozmydlona i nie zostanie wyjaśniona.
Rozumiem, że polityka narzuca Pani pewne kanony, ale żeby tak od kwestora do cenzora? To chyba nie jest już ten etap kariery, prawda?
.... naiwnych, ktorzy sadzili ze reprezentuje pani w PE Polske.
Wlosy staja deba na glowie jak sie pomysli ze polscy europoslowie reprezentuja partyjna/rosyjska racje stanu.
Bardzo prosze wszedzie rozpowszechniac pani tlumaczenia, moze to otworzy ludziom oczy, czyich interesow pilnuja "polscy" reprezentaci w PE.
"Kilka dni przed otwarciem dostałem list od jednego z kwestorów informujący mnie, że pod zdjęciami nie mogą być umieszczone żadne napisy. Uzasadnienie było mniej więcej takie: tragiczna śmierć pod Smoleńskiem wymaga upamiętnienia, a rocznica jest tak przejmującą okazją, że najlepszym sposobem będzie pozostawienie samych zdjęć; ich siła wystarczy, a teksty będą tylko widzów dekoncentrować. To uzasadnienie zostało opatrzone odwołaniem do odpowiednich punktów regulaminu parlamentarnego oraz zwyczajową pogróżką, że jak się nie zastosujemy, to wystawa zostanie zlikwidowana. [...]
Sprawdziliśmy podstawę prawną, czyli owe punkty regulaminu, w oparciu o które teksty wyrzucono, a sprawdziwszy zdumieliśmy się. Napisano tam, że kwestorzy mogą ingerować w wystawę czy ją zlikwidować, jeśli służy ona celom komercyjnym, jeśli podważa wartości europejskie lub jeśli narusza godność Parlamentu Europejskiego. Zdumiało nas to dlatego, że wymienione punkty nie miały nic wspólnego z treścią listu od kwestorów. Ci w swojej decyzji nie wytknęli nam przecież, że mamy cele komercyjne, że podważamy wartości europejskie, czy że naruszamy godność Parlamentu. Nie napisali też, że złamaliśmy jakiekolwiek formalne procedury. Oni napisali, że odpowiedniejsze dla uczczenia tragedii smoleńskiej będą zdjęcia bez tekstu. [...]
Pani poseł z Dolnego Śląska udzieliła kilku wywiadów w mediach swojego okręgu, gdzie opowiadała te swoje nieprawdopodobne dyrdymały o złamanych procedurach i drastycznych napisach. Nikt tego nie sprawdził i nie zweryfikował.
http://www.wpolityce.pl/view/10399/Parlament_europejski_ma_to_do_siebie__ze_jest_tam_zwykle_jedna_strona__Inna_nalezy_wyciszyc__wytupac__a_w_razie_potrzeby_zakleic_tasma.html
Chetnie zarzucacie faszyzm swoim oponentom politycznym - zupelnie bezpodstawnie.
A przeciez wszyscy znają haslo, ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu.
Wypadaloby sie jednak zastanowic czy wyborcy zyczyliby sobie takiej własnie reakcji.
Wiecej umiaru i wiecej godnosci. I pamietajcie skąd przychodzicie.
pozdrawiam,
wbić Polską flagę w kupę' - od kiedy Wojewódzki jest w PiS ?
'u kogoś w domu' - ja się nawet zgadzam, że część wierchuszki EU ma ciekawe życiorysy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Jerzy_Buzek (akapit kontrowersje) czy http://pl.wikipedia.org/wiki/Catherine_Ashton 'Reprezentowała CND na zjazdach brytyjskiej Partii Komunistycznej, współpracowała z periodykiem "Marxism Today", aktywistami komunistycznymi w Holandii (grupa "Stop The Neutron Bomb") i z Francuską Partią Komunistyczną. Z ramienia CND występowała przeciw rządowi Margaret Thatcher podczas wojny z Argentyną o Falklandy. Była rzecznikiem wycofania Wielkiej Brytanii z paktu NATO i sprzeciwiała się integracji europejskiej Jeszcze w wersji eng: http://en.wikipedia.org/wiki/Catherine_Ashton#Allegations_of_covert_Soviet_support_for_CND -
ale czy nazywanie KE 'czyimś domem' (skojarzenie: przedpokojem Kremla ?) nie jest zbyt odważne ;)