Dwadzieścia godzin temu, na białostocczyźnie, zginął w płomieniach niemal stuletni człowiek. Niewielu Go znało, choć wielu zawdzięczało Mu i niejednokrotnie nadal zawdzięcza, niezapomnianą atmosferę drewnianego, tradycyjnego białostockiego domu - był bowiem cieślą, budowniczym wielu takich domostw jakich ogromna liczba nadal stoi w okolicach Białegostoku. Zginął w pożarze domu, który stawiał własnymi rękami przed ponad sześćdziesięcioma laty. Cześć Jego pamięci!
O autorze notki
Ostatnie notki
Ostatnio najczęściej komentowane
-
To Polak z honorem brał ślub... 18 V 1944
-
O tym, jak koty "pomagały" malować
-
Jak siostra została wdową.
-
"Były pałac"
-
"HEIL WAŁĘSA!"
-
Notka dla męskiej szowinistycznej nierogacizny...
-
Monte Cassino - Testament Poległych
-
Tour de Beskid odc. 7
-
Kaligrafia w Wilanowie - rysunek sześćdziesiąty drugi
-
Lennienie

