Salon24 przyłączył się do akcji Stop dla ACTA. Przesłanki tego przyłączenia się do akcji nie mają dla mnie zupełnie znaczenia. Jednocześnie bowiem, po cichu, "zbanowano" mój artykół "Agent rosyjski Macierewicz..." Nie obraziłem w tym artykule nikogo. Nie używałem słów obelżywych. Nie pisałem nieprawdy. Wystarczyło przeczytać tekst ze zrozumieniem, żyby zauważyć, że nawet określenie "agent rosyjski Macierewicz" było czysto retoryczne i wynikało z kontekstu. Nigdy nie podejrzewałem Antoniego Macierewicza o to, że naprawdę był agentem rosyjskim. Wręcz uważam, że werbowanie przez wywiad rosyjski kogoś takiego jak Macierewicz, byłoby głupotą. No bo i co taki Macierewicz może im załatwić jako agent. On służby wywiadu i kontrwywiadu polskiego zlikwidował przy okazji "likwidacji" WSI sam z siebie. Ideologicznie. Z własnej niewymuszonej przez nikogo głupoty. A może to nie chodziło o Macierewicza. Może chodziło o ten fragment , w którym logicznie pokazałem, że i brzoza mogła być przyczyną wypadku i prof. Binieda ma rację. Wtedy cała, żmudna, dwuletnia robota Macierewicza i jemu podobnych durniów wierzących w "zamach Rosjan" idzie na marne ? A może chodzi o to, że jeżeli to nie był zamach na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to cała teoria PiS o międzynarodowym spisku antypolskim w UE, Rosji i na dodatek w samej Polsce (Gazeta Wyborcza i PO to koronni udziałowcy tego spisku , że o TVN nie wspomnę) traci sens ? Nie wiem... Chciałbym wiedzieć, ale się nie dowiem... Nikt nie uważał za stosowne na moją pocztę wysłać krótkiej notki... Już po prostu wiem, że ACTA jest niepotrzebna... Wystarczy wewnętrzna cenzura.... Chyba, że się na Salon24 prezentuje "jedynie słuszne poglądy"...