Od kiedy pamiętam, zawsze uważałem Powstanie Warszawskie za coś okropnego, za jakiś koszmar, za coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć.
Znam je również z rodzinnych opowieści, bo siostra babci była sanitariuszką, a duza część rodziny przeżyła je osobiście. Na dom w którym mieszkali dziadkowie spadła bomba lotnicza i przebijając 4 kondygnacje zatrzymała się na parterze, bo okazała się niewypałem. Oni mieli szczęście, ale np. siostra mamy już go nie miała, podobnie
jak 200 tysięcy innych Warszawiaków.
Z tej liczby mniej niż 10 % było żołnierzami, reszta to ofiary cywilne.
Dla porównania :
W całej 2 wojnie zginęło nieco ponad 400 tys amerykanów, w tym 1700 cywili....
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_w_II_wojnie_%C5%9Bwiatowej
Szokujące, prawda ?
No ale kilku oficerów wpadło na pomysł, żeby się zapisać w historii złotymi, zakrwawionymi zgłoskami i wydano ten rozkaz.
A potem, kiedy już było wiadomo, że ten zryw nie ma najmniejszych szans powodzenia, przez 2 miesięce nie wydano rozkazu kapitulacji.
A my teraz budujemy pomniki Małego Powstańca, jednocześnie piętnując i pokazujac w środkach masowego przekazu Afrykańskie dzieci z Kałasznikowami.
Chlubimy się tą wielką przegraną, bo jak mało który naród mamy tendencję do gloryfikowania klęsk, zamiast do czczenia zwycięskich rocznic.
Są tacy którzy twierdzą, że to było zwycięstwo moralne, a ja uważam, że to była niewyobrażalna klęska. Tam nie poległo 300 Spartan, tylko praktycznie zniszczono całe miasto i posłano na śmierć elity narodu.
Mój dziadek np. był uczestnikiem Powstania Wielkopolskiego, chyba jedynego udanego powstania w naszej historii. I co ? wielu rodaków nawet nie wie, że taki czyn miał miejsce.
Ale za to wie, że Pan Prezydent Kaczyński, wychowany jakoby w etosie zrywów narodowozwoleńczych zafundował rodakom muzeum - dzieło swego życia.
No dobrze, zafundował to może nie najlepsze określenie, bo to nie z jego przecież pieniędzy zostało zbudowane.
Więc przyjmijmy, że zaincjował, choć to też nie jest całą prawdą.
No i teraz można pokazać całemu światu, jak udało się ( oczywiście przy walnym udziale wroga ) praktycznie unicestwić jedną ze stolic Europejskich na skalę porównywalną z wybuchem bomby atomowej w Hiroshimie. Ale nawet tam było mniej ofiar w ludziach.
Jak wytłumaczyć takiej wycieczce z USA, ze każdego dnia ginęło w Powstaniu więcej ludzi, niż było ofiar w ich największej tragedii narodowej, czyli zamachu na WTC ?
Jak wytlumaczyć dzieciakom i młodzieży, że ich rówieśnicy zostali oddani na pastwę hitlerowskich siepaczy w imię fałszywie pojętego honoru ?
Ja nie potrafię, dlatego uważam, że to wielka, tragiczna, narodowa hańba.
I proszę nie mieszać w to moralności, bardzo proszę.
P.S.
Starałem się napisać tę notkę w sposób wyważony i spokojny, wiec jeśli komentatorzy tego nie uszanują, moja lista zablokowanych uzytkowników ma szansę się powiększyć, ale jakoś zupełnie mnie to nie martwi. Na chamstwo nie będę odpowiadał chamstwem, tylko po prostu nie będę wdawał się w dyskusje.
24 godziny po umieszczeniu notki :
Niech ten artykuł posłuży za podsumowanie tego, co chciałem powiedzieć, a kulawe umysły znów nie miały gdzie iść po rozum do głowy :
http://www.eioba.pl/a/1sbk/powstanie-warszawskie-morderstwo-naszych-dzieci-brutalne-zdjecia
UWAGA !!
Ostrzegam tylko, żeby nie klikać na link do autora artykułu, po prawej stronie, na górze strony, bo mój antywirus ostrzegł, że tam jest trojan i zablokował go.
Już ktoś się widać przysłużył, ogarnięty patriotyzmem...

Tak. Twój wpis jest hańbą.
Dane dotyczące ofiar w odniesieniu do poszczególnych nacji podane są w linku który załączyłem do notki. Wystarczy sobie zerknąć.
kilka tysięcy swoich rodaków...? "
Widzę, że posiada Pan umiejętność czytania ze zrozumieniem.
To cenna właściwość, proszę ją kształcić.
a te oficery to Ruskie czy Niemce byli? A moze jedne i drugie.
Smialo koles nazwij tych z Reichu i z zydokomuny tzw albo
jak kto chce nkwd znaczy sie Ruskich wtedy nazywanych soviety-po imieniu, bez krepacji-tych co Polakow-Warszawiakow mordowali
No ja znam ten wasz bul-w morde, zamiast sie dac wyrznac
nkwd-zistom mlodziez AK zlapala za bron.
Niemcow chcieli wypedzic a Ruskich nie wpuscic. Dzielne dzieciaki
stoja wam w gardzieli.
Jak to nazwal ojciec cylebrysty pornograficznego a tzw
miniszter sprawkow zagranicznych jest Powstanie jak zyletka
przy wykrochmalonym dyplomatycznym kolnierzyku -wzyna sie
sie w szyjkie roznych politykierow-aktualnie Sikorskiego.
Sam zachodzę w głowę, jak w obliczu nadciągających sowietów mogło komuś przyjść do głowy, żeby wyzwalać stolicę Polski? Przecież przyszliby bolszewicy i obsypaliby te nasze elity kwiatami. To oczywiste.
Cóż, czasami walka kończy się zwycięstwem, a czasem klęską... Tak to w historii bywa. Nie zawsze wróg = kanalia, degenerat i masowy morderca.
Cieszę się, że sam sobie odpowiedziałeś na zadanie przez siebie pytanie. Oczywiście, że jedyne o czym marzę, to żeby zwrócił na mnie uwagę Stasiek.B
Może Pan to trochę przybliżyć?
Powiem więcej : Nie wszystko można pojąć i zrozumieć będąc Polakiem
Nigdy !!!
Pan nie zna slowa honor, jest pan nedznym czlowieczkiem, ktorego nauczono jedynie pisać, nic poza tym.
Uchowaj Boże od takich ludzi...wstyd i hanba czytac takie wpisy...
Bez pozdrowień.
Dostałem właśnie cynk, że ktoś mnie wstawił na SG. chyba po raz pierwszy. Tak więc jest szansa, że więcej osób będzie miało szansę stracić trochę swojego cennego czasu.
Z tego zubożonego zestawienia wynika, że najmądrzejszy kraj to Kuba. Zginęło tylko 100 cywilów. Musieli mieć fenomenalny rząd i dowództwo wojskowe, skoro nie stracili na wojnie ani jednego żołnierza. Pewnie warto się tam przeprowadzić.
Róznica, dla Ciebie mało istotna, polega na tym, że Stany nie były okupowane przez dwóch zbrodniczych sąsiadów, ani przez ich terytorium nie przetoczył się kilkakrotnie front.
Żydzi w zasadzie się nie bronili, a z ich dzielnicy w Warszawie nie zaostała cała cegła.
Nie rozumiesz realiów epoki, oceniasz ją przez pryzmat współczesności, ahistorycznie. Na pewno też nie słyszałeś o planie Pabsta.
Rozumiem, że gdyby nie Powstanie, z chwilą pojawienia się Rosjan na Pradze, Niemcy zabrali by swoje klamoty i grzecznie poszli, a Warszawa nie zostałaby miastem frontowym ( z sytuacją analogiczną do np. roku 1809 ).
I jeszcze jedno - Warszawę zniszczyli Niemcy i o tym nie zapominajmy. A do tego co robili nie był im potrzebny pretekst.
Twoje myślenie to myslenie zachodu w latach 38 - 39. Poczytaj pamiętniki Churchilla, to zrozumiesz gdzie tkwi tragedia podobnych Twojemu schematów myślowych.
A tak przyszli nieco później, jak już było " pozamiatane "
Ja wiem, że czasem przykro jest czytać, ale proszę mi wierzy, że pisać też jest czasem bardzo przykro. I ta notka sprawiła mi w trakcie pisania dużą przykrość. Jak żadna inna...
Mam wywołać jakieś powstanie, żeby " dorównać " przodkom ?
piętnując i pokazujac w środkach masowego przekazu Afrykańskie dzieci z Kałasznikowami.
Jeśli już się piętnuje, to nie dzieci, a dorosłych, którzy im te kałasznikowy dają.
No jasne, jak można porównać zwycięski czyn zbrojny z przegranym...
Proszę poczytać, zastanowić się, a potem komentować.
Tak jest mądrzej.
Zaiste nie ma czego świętować. Refleksja historyczna jest nam, jako wspólnocie obca. Dominuje polityczno-historyczna poprawność. Kto nie czci Powstania '44 ten zwyczajnie: zdrajca i zaprzaniec. Podsycanie narodowych mitów, apele, uroczystości, akademie i pogawędki o patriotyzmie. Może ktoś zrobi kiedyś ciekawy program o sytuacji ludności cywilnej w Powstaniu, może ktoś opracuje interesujący materiał przygotowany z punktu widzenia racji przeciwników Powstania. Za trudne na III i IV RP, obawiam się ....
Racja, ten pomnik dzieciaka wyslanego na smierc to zenujace zjawisko.
Za rozkaz do wybuchu powstania dowodcy (wlasne straty zero) powinni stanac przed sadem historii.
Jedno slowo na obrone sp. Kaczynskiego - jezeli juz powstanie sie odbylo, i tysiace ludzi zginelo bohaterska smiercia, to slusznie dokonczyl to muzeum PW.
Autor:
Jak wytłumaczyć takiej wycieczce z USA, ze każdego dnia ginęło w Powstaniu więcej ludzi, niż było ofiar w ich największej tragedii narodowej, czyli zamachu na WTC ?
Jak wytłumaczyć dzieciakom i młodzieży, że ich rówieśnicy zostali oddani na pastwę hitlerowskich siepaczy w imię fałszywie pojętego honoru ?
Rozumiesz ty, co czytasz?
PO jaką cholerę walczyć o wolność?
Dadzą fasolę i żeby na głowę nie ciekło a jak sie będzie dobrze PANU służyło to może i do koryta dopuszczą
Świetna filozofia Zastanawiał się po co tylu ludzi poświęciło najcenniejszą rzecz jaką miało - swoje życie, zapewne po top aby z ich poświęcenia mógł się ktoś nagrywać Gratuluję panu
Swoją drogą takich ludzi nigdy nie brakowało
Może pan być dumny wielu za garść srebrników sprzedało wszystko także wolność
To od epoki zależy, czy " warto " w imię jakichkolwiek celów poświęcić całe miasto i jego mieszkańców ?
Dla mnie to chore myślenie.
Zgadzam sie.
2. Podłym jest, ba nawet haniebnym "wyśmiewanie" pomnika Małego Powstańca, gdyż te dzieci NIE MIAŁY WYBORU. To instynkt samozachowawczy pchał te dzieci do wzięcia broni i podjęcia walki. Te , które się nie broniły to zginęły jak w opowieści żołnierza holenderskiego wcielonego do niemieckich oddziałów pomocniczych.Film w jednej z sal Muzeum Powstania Warszawskiego, który omawia rzeź na schodach ponad 500 bezbronnych dzieci wyganianych z budynku szkoły. Kolbami i bagnetami ukraiński oddział gestapo bodajże na Woli.
3. To nie Powstańcy byli barbarzyńcami i zwyrodnialcami, tylko hordy niemieckich żołdaków, zwyrodnialców niczym zwierzęta. Dzieci Walczące w Powstaniu, to LUDZIE kierowani instynktem zachowawczym, którzy do końca walczą o Prawo do Życia. Żaden polski dowódca nie wysyłał dziecka z "pasem szahida" na Niemców. To podłe kłamstwo, które świadczy o złej woli tych, którzy szydzą z Małych AK-owców.
4. Jeżeli Festung Breslau to fakt, a tam było miasto z cywilami niemieckimi, to co Niemcy zrobiliby w Warszawie? W Warszawie polscy cywile służyliby Niemcom za żywe tarcze. Warszawy Niemcy nienawidzili szczególnie i nie mieliby żadnych oporów.
5. Spytam pana, co zrobił "przyjaciel" Stalin, ba oddziały Ludowego Wojska "Polskiego" dla Warszawy ? Kto tu jest "moralnym karłem". Swołocz faszystowska na równi ze swołoczą sowiecką. Szczególnie ci, polskojęzyczni towarzysze, którzy ze spokojem patrzyli ba rzeź inteligencji stolicy. Oni wiedzieli, że hitlerowcy robią "porządek" z wrogami "państwa manifestu lipcowego".
6. Hańbą jest taki tekst, który pan masz czelność pisać, zgodnie z rosyjską racją stanu i interesem ruskich pachołków, posługujących się mową polską.
Bez szacunku.
Ja nie portafię, dlatego uważam, że to wielka, tragiczna, narodowa hańba.
I proszę nie mieszać w to moralności, bardzo proszę."
No, ale to jest właśnie takie mieszanie.
O to, to , trafił Pan w sedno problemu, ja nie piętnuję dzieci, co chyba dość łatwo zauważyć..O tym m.innymi jest ta notka, o odpowiedzialności..
Ale ktoś wcześniej zabijał te dzieci przez cztery lata !!!
I żeby wiadomo było o czym mowię. Jest taka fotografia. A na niej dwóch rosłych SS-manów celuje z karabinów do dziecka!!! A dziecko pdnosi rączki do góry.
'historia narodowej hańby'
I nie jest hańbą, że potem inne dziecko złapało za karabin, żeby nie dać się zabić.
mogliby tylko kulkę w plecy dostać. Hańba...
tak, ale na to jeszcze musimy trochę poczekać, nie stawia się pomników dzieciom, które umarły z głodu ( jak moja ciocia ) efektowniej wygląda dziecko z karabinem.
Dziękuję za głos rozsądku.
http://pantryjota.salon24.pl/329168,to-o-czym-mam-napisac-na-zamowienie#comment_4752701
pozdrawiam
założył Pan konto tylko po to, żeby mi zasugerować komu mam pisać teksty ? mnie by się nie chciało...
Okoliczności tych powstań są tak odmienne, że porównywanie ich przyprawia Pańskiego nauczyciela histori o kolejne siwe włosy.
...Przykro, ze akurat na pańskim blogu pojawiło sie tylu róznych salonowych dziwaków. I w związku z tak smutna tematyką.
"Trzeba było mi wtedy zginąć, niż później jak szczur...". Faceta, jako powstańca dorwała bezpieka i w więzieniu prostowali mu charakter.
Jak opowiadał, z tych powstańców wysłanych w głąb Rosji już więcej nie spotkał, pomimo, iż znał ich rodziny i się dopytywał. Również rodziny AKowców były w kręgu "zainteresowania" komunistów.
Lepiej było zginąć od razu honorem, niż dogorywać, ukrywając się jak przestępca.
Czy nawet milion mieszkańców Warszawy przeludniłby Syberię?
Nie byłoby, gdyby to dziecko złapało za karabin "samo z siebie". Ale złapało go sterowane przez dorosłych. :(
W ich celu. A nie w celu "nie dania się zabić". Bo się dało. Tysiące dzieci się dało. Zabito je.
Film, którego nie znoszę - "Kanał". Nie jestem w stanie oglądać. Za koszmarne.
Jasne, wielu przywódców gmin żydowskich doprowadziło miliony Żydów w sposób "pokojowy" do Oświęcimia i trudno nazwać to DZIAŁANIEM ROZUMNYM.
bez komentarza
czy uwazasz siebie za Polaka, tzn. za czlowieka, dla ktorego Polska niepodlegla jest wartoscia nadrzedna a patriotyzm fundamentem postawy obywtelskiej?
Zanim Pana zbanuję, ze ten fragment:
"Hańbą jest taki tekst, który pan masz czelność pisać, zgodnie z rosyjską racją stanu i interesem ruskich pachołków, posługujących się mową polską "
skomentuję tylko jedno:
"podłym jest, ba nawet haniebnym "wyśmiewanie" pomnika Małego Powstańca, gdyż te dzieci NIE MIAŁY WYBORU"
Jeśli Pan przeczytał gdzieś o wyśmiewaniu pomnika, to komentuje Pan nie moją notkę ,ale po raz pierwszy i ostatni.
Naród naprawdę męski nie walczy nigdy do ostatniej kropli krwi.
Na tym polega prawdziwy patriotyzm, patriotyzm obdarzony
instynktem życia, nakazującym cierpliwość, ostrożność,
powściągliwość, subtelność taktyczną w dążeniu do celu
zasadniczego. My natomiast tak bardzo tęsknimy do wielkości,
do walki…
Stefan Kisielewski o Powstaniu Warszawskim,
Pytanie - czy na "dzwonie Montera" w Muzeum PW można umieścić napis, że właśnie dzięki temu, że wydał zbrodniczy rozkaz zdobywania bunkrów kilofami i siekierami, ta lista nazwisk poległych, wykuta na murze jest tak długa? Obowiązująca dziś polityczna poprawność mówi, że nie można. Więc nurzamy się nadal w zakłamaniu, stawiając na piedestały fałszywych bohaterów. Prawdziwymi bohaterami była tylko wspaniała młodzież, ale "pomysłodawcy" Powstania ten kwiat młodzieży pchnęli świadomie do aktu zbiorowego samobójstwa.
Dodatkową trudnością w ocenie Powstania jest, że Powstańcy, jak i ich rodzice czy ich dzieci, nigdy nie chcieli i nadal nie chcą pogodzić się z myślą, że zostali wmanewrowani w walkę z góry zaplanowaną jako przegraną, jako całopalenie, jako ofiarę na Ołtarzu Ojczyzny.
Tygodnik Powszechny , 24 .09.1945 (fragment)
Wydanie rozkazu do walki tysiącom ludzi bez zapewnienia im broni i GWARANCJI pomocy z zewnątrz oraz bez liczenia się z represjami wobec ludności miasta - to nie było szaleństwo, to było po prostu draństwo. Bo wydając ten rozkaz, zmierzający do ZBIOROWEGO SAMOBÓJSTWA, nie mieli na to przyzwolenia ani społecznego, ani władz zwierzchnich. Generał Anders orzekł, że to była zbrodnia.
Wątpię.
Ależ włożyłeś kij w mrowisko!
Gratuluję - świetna, mądra, dobrze napisana notka.
Nie zrażaj się atakami "jedynych prawdziwych patrYJotów"!!!
Kolejny zmanipulowany. A skąd Pan to wie na pewno? A skąd Pan wie, że sza dzień, dwa, nie przyszłaby okropna Armia Czerwona i nie wyzwoliłaby Warszawy 2 sierpnia 1944 zamiast 17 stycznia 1945? Skąd Pan wie na pewno?
Co uzasadniało konieczność wręczenia dziecku butelki z koktajlem Mołotowa i wysłania tego dzieciaka na pewną śmierć? Rozumiesz co to jest PEWNA ŚMIERĆ????
Po drugie: " a może dzięki temu nie musimy pisać na tym blogu cyrylicą, choć autor i jemu POdobni bardzo by tego chcieli. Myślał Pan o Powstaniu w ten sposób?"
Nie, ponieważ nie ma o czym. To jeden z tych mitów właśnie. Zapytam: Węgrzy, Słowacy, Czesi, Rumuni piszą cyrylicą? A zachowali swoje stolice, nie wysyłali na pewną śmierć dwunastoletnich dzieciaków, ocalili dorobek kultury całych pokoleń, pozostały im ich stolice prawie nietknięte. Więc proszę się chwilę zastanowić zanim zacznie Pan bezrefleksyjnie gloryfikować wojskowo - politycznych ignorantów, maniaków rozlewu krwi, w rodzaju Okulickiego, Chruściela, Bora-Komorowskiego ....
Tak więc z góry przepraszam, jeśli nie odniosę się do każdego komentarza rozsądnego od razu. Ja jestem jeden, a Was siła :))
Tenże nie widzi żadnej różnicy między wyszydzaniem powstańców, a krytykowaniem decydentów, którzy kazali tym powstańcom stanąć do walki, wiedząc, że stracą oni wszyscy (a także ludność cywilna) życie
ustalmy najpierw podstawowe fakty:
> "No ale kilku oficerów wpadło na pomysł, żeby się zapisać w historii złotymi, zakrwawionymi zgłoskami i wydano ten rozkaz."
- Nie kilku oficerów, ale plan powstania powszechnego został wykonany przez Komendanta Głównego Armii Krajowej generała Roweckiego na rozkaz Naczelnego Wodza Państwa Polskiego generała Sikorskiego.
Warszawa ponownie została włączona do Planu Burza na mocy pełnomocnictw premiera rządu RP - S. Mikołajczyka, który decyzję o dacie przekazał KG AK generałowi Komorowskiemu oraz swojemu wicepremierowi Jankowskiego.
O decyzji wiedział i nie sprzeciwiał się jej Naczelny Wódz (jego wysłannik gen. Okulicki był najżarliwszym zwolennikiem powstania) i minister ON.
> "A potem, kiedy już było wiadomo, że ten zryw nie ma najmniejszych szans powodzenia, przez 2 miesięce nie wydano rozkazu kapitulacji."
- Kiedy było wiadomo, że Powstanie nie ma "szans powodzenia" - trudno określić.
Wg najlepszego znawcy PW, choć i surowego krytyka (rzeczowego !) kierownictwa PW - płk. Borkiewicza (autor "PW - Zarys działań natury wojskowej") bitwa o Warszawę do upadku Starówki (2.09.44) mogła być przez Polaków wygrana!
Dokładniej fiasko szturmu na Dworzec Gdański doprowadziło do sytuacji, gdy siły własne Powstania mogły tylko się bronić.
Pisałem o tym tu:
http://witas1972.salon24.pl/121848,siedziec-cicho-i-nie-pouczac-przelozonych-szturm-na-dworzec-gda
Wstęp - http://witas1972.salon24.pl/121145,szturm-na-dworzec-gdanski-podloze
A więc nie 2 miesiące, a miesiąc.
I tu uwaga - gdy zaczęły się rozmowy o kapitulacji na pocz. IX, sowieckie wojska błyskawicznie zdobyły Pragę i zaczęły z lekka pomagać Warszawie, czego nie robiły przez pierwsze 44 dni Powstania.
Więc kapitulacja wobec szansy (spóźnionej) pomocy sowieckiej była by przedstawiona jako niechęć do bycia wyzwolonym i takie sowieckie zarzuty.
należało z tej szansy spróbować.
A największe straty wśród ludności cywilnej nastąpiły w pierwszym tygodniu Powstania na Ochocie i Woli (do 60 tys.), gdy hordy Dirlewangera mordowały ludność, nie walcząc z Powstaniem, nie wytwarzając więc zagrożenia militarnego.
> "A my teraz budujemy pomniki Małego Powstańca"
- Autor jest mocno niezorientowany.
Pomnik Małego Powstańca – pomnik na ulicy Podwale, przy Murach Obronnych. Upamiętnia on najmłodszych uczestników powstania warszawskiego w 1944 roku. Został zaprojektowany przez Jerzego Jarnuszkiewicza w roku 1946, jeszcze w okresie studiów autora. Przez wiele lat był znany głównie z licznych miniaturowych kopii, przypominających w wielu rodzinach o dniach Powstania. Władze zezwoliły na realizację pomnika dopiero w latach osiemdziesiątych.
Odsłonięcia pomnika dokonano 1 października 1983.
Nie mi nie wiadomo o nowych "Pomnikach Małego Powstańca", prócz inicjatywy na terenie MPW.
Chyba im wolno ?
A teraz proszę mnie banować :)
Ten gość to prorok jakiś :))
Ale coś słyszałem, że dostał bana od pewnego pisarza, może to dlatego się nudzi ?
Nie zrażam się, ekstrema usuwam, reszta niech pisze co myśli.
Pochylam głowę nad Twoim komentarzem.
Świetny pisarz SF szkoda że tak wcześnie odszedł
Otóż to :(
Nie jesteś w stanie argumentowac. Argument o Żydach zbyłeś milczeniem. Argumentu z planem Pabsta nawet nie zrozumiałeś. Jeśli do Ciebie nie trafia, że starcie dwóch najwiekszych potęg militarnych, na terytorium kraju trzeciego, musi dla tego kraju oznaczać katastrofę, to nic nie pojmiesz. Ostatecznie mordy na Polakach na wschodzie i zachodzie, Katyń, Palmiry i setki tysięcy innych miejsc - to nie była nasza prowokacja, tylko zaplanowany z zimną krwią mord. Z chwilą dojścia frontu do Warszawy w 1944r., nawet gdyby Powstanie nie wybuchło, Niemcy rozpoczęliby eksterminację miasta. Nie mieli litości dla swoich - Wrocławia, Gdańska, Szczecina, Królewca itd., nie mieli by i dla Warszawy. Taka była logika tej wojny, której nie pojmujesz.
w wagony i transportowane do Reichu-nie przezyly podrozy-wiekszosc.
Rozwaleni chlopcy na lesnej drodze-znalezli i zebrali
luski-jak to chlopcy- uznani zostali przez patrol niemiecki
za partyzantow i rozwaleni na miejscu-co sie stalo dowiedzieli
sie rodzice od jednego ktory przezyl-nie zostal zauwazony.
Byli w lesie zeby zbierac jagody 1943.
Narodowa hanba sa wywody takich -patryjotow-jak autor tej notki.
O czym Pan bredzi? Idę jutro do pracy, niemniej blog Pantryjoty wydal mi się godzien spóźnienia w planowym odpoczynku, Mam się Panu tłumaczyć z prywatnych planów???
www.powstanie.pl
Pozdrawiam,
A Pan nie wątpi we własną?
Ja wiem, Ty wiesz, Pantryjota wie, ale pytający nie wie.
- Autor jest mocno niezorientowany. "
Dziękuję za " rys historyczny " tak się składa, że mój dziadek służył pod Sikorskim w Anglii i przypadkowo coś wiem o genezie.
Trochę też czytałem, i trochę słyszałem.
Użyłem skrótu myślowego pisząc o kilku oficerach.
Jeśli chodzi o pomnik, to faktycznie żle napisałem, używając określania " my " Ja nie mam z tą inicjatywą nic wspólnego. A moja koleżanka, która patrzy na ten pomnik codziennie z okna swego mieszkania i której mamy brat zginął wtedy, przypadkowo ma identycznie zdanie na jego temat jak ja.
I jak ktoś powie, że Bóg Honor Ojczyzna, to serio nie ręcze za siebie.
Jak ktoś mi powie, że zatrzymało to Ruskich, to też mogę nie wytrzymać.
I wreszcie jak mi ktoś powie, że ugraliśmy tym coś w tej wojnie, to kupię walec drogowy i go rozjadę.
pozdrawiam
G
w wagony i transportowane do Reichu-nie przezyly podrozy-wiekszosc.
Rozwaleni chlopcy na lesnej drodze-znalezli i zebrali
luski-jak to chlopcy- uznani zostali przez patrol niemiecki
za partyzantow i rozwaleni na miejscu-co sie stalo dowiedzieli
sie rodzice od jednego ktory przezyl-nie zostal zauwazony.
Byli w lesie zeby zbierac jagody 1943.
Przez ciekawość zapytam, jaki to ma związek z Powstaniem Warszawskim?
Pan nie wie, "oni" wiedzą i co ciekawe ci " oni " przeważnie są w taki wieku, że nawet ich rodzie nie pamiętają powstania. Dla nich wojna, to wojna z Jaruzelskim. Może w tym tkwi problem ?
Jeśli ktokolwiek uprawia demagogię partyjną to jest tą osobą Pan. Mnie jest obca demagogia partyjna. Oparłam się jej w czasach PRL, a także rządów SLD i PiS. I teraz również się oprę socjalistyczno-pisowskiej demagogii, która usiłuje na tragediach narodowych wspiąc się na szczyty.
Szanowny Panie: tekst napisałem raz dwa, ale na przemyślenia miałem ponad 50 lat, więc chyba nic nowego nie wymyślę, skoro moje poglądy przez tyle czasu się nie zmieniły. Tekst nie jest agresywny, przynajmniej w porównaniu do innych moich notek. Uznałem bowiem, że nie mogę na ten temat napisać tekstu w " moim stylu " i liczę na to, że zostanie to uszanowane.
zapewne autor żyjąc w tamtych czasach wesoło czekałby ze spuszczonymi spodniami i ochoczo wypiętą dupą aż sowieci i odchodzący niemcy zrobią z niej użytek.
Gratuluję wyobraźni. Masz jakiś niedosyt doznań? Może po krzakach się czaisz?
Lecz się - służba zdrowia ledwie daje radę, ale najcięższe przypadki bez kolejki przyjmuje...
Dziś też ludzie dają wiarę politykom, ufając (każdy na miarę własnych możliwości oceny) PiS, PO, SLD, PSL.
Czy ci zwykli ludzie są głupi i źli? Nie! Oni mają różne marzenia. A nie gniecie ich przecież dodatkowo obcy okupant.
Nie znam nikogo, kto - niezależnie od popieranej opcji - nie wyszedł po zwiedzeniu MPW ze łzami wzruszenia. Czy to dobrze, czy źle?
Najgorsza jest obojętność, nie refleksja.
kiedy przychodzi 1. sierpnia, spuszczamy łomot faszystom z AK "
Tak odebrało się moją notkę ?
No cóż, nie jestem w stanie pomóc ..
przegapiłem tego gościa, zaraz odszukam i zareaguję :)))
http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/329345,wstyd-mi-za-salon24-zegnajcie
Ty tu, P.Tryjoto, gadu-gadu, a na głównej harakiri blogerzy popełniają...
:D
Pozdrawiam wszystkich bez jadu.
nikt mnie nie zbanował........poczytaj historyków to może nie będziesz pisał takich matołectw.....jesteś smutny, że mi cię żal
Nie, a skądże. Pół godziny temu założyłeś konto i jak w dym - prosto tutaj! ;D
moc serdeczności
Ja rozumiem ze mieliby se wybic z glowy Polacy walke o siebie.
Jak praktycznie aktualnie-a niech se Niemce i Ruskie robia co chca-
w Polsce -lapkami pelo i spolki.
jak bedzieta siedziec cicho to byndo tylko okradac no ewentualnie
tylko wyeliminuja fizycznie oponentow-opozycje co jej sie
to nie podoba.
pees mam niemiecką klawiaturę, napisz mi że mój dziadek strzelał do powstańców pewnie, to w Waszym stylu. Nie masz nic do powiedzenia to ejakulujesz insynuacjami. A do dyskusji nic nie wniosłeś bo już w łepetynie zabrakło miejsca na argumenty, zostały ci wycieczki osobiste.
EOT z tobą
Nawet ja nie jestem w stanie rozmawiać z 20 osobami na raz. Rozmów o Zydach unikam, bo jedną notkę musiałem usunąć, gdy rzuciła się na mnie wataha żądna krwi.
" Z chwilą dojścia frontu do Warszawy w 1944r., nawet gdyby Powstanie nie wybuchło, Niemcy rozpoczęliby eksterminację miasta "
Lubię i cenię sobie Lema, ale nawet on nie był pewien swoich futurologicznych " przepowiedni " Innym słowy uważasz, że lepiej było zniszczyć miasto w ramach " honorowej " akcji, niż ot tak, po prostu dać je zrównać z ziemią ? kto wie, może i racja...
Kto te dzieci zabijał? Postawmy to pytanie wprost! Powstańcy czy Niemcy!!!
Po czyjej stronie wobec tego jest hańba?
EOT
to mniej więcej tyle o tych "naszych"
W ten sposób ośmieszasz się tylko. Dajesz dowód niezdolności do samodzielnego myślenia.
Ale dobrze, że przypomniałes datę odsłonięcia pomnika małego powstańca. Powinieneś był także przypomnieć, kto go odsłaniał. Patriocie Jaruzelskiemu ziemia paliła się pod nogami, kiedy za radą swojego pezetpeerowskiego thinktanku uderzył w nutę patriotyczno fałszywą zezwalając na budowę tych monideł, które nie tylko szpecą miasto do dzisiaj, ale w swojej brzydocie zdają się szydzić z pamięci o poległych żołnierzach powstańcach.
Obydwa pomniki - powstania i małego powstańca są ukoronowanie filisterskiego bezguścia i żenującą pamiątką po stanie wojennym i wygibasach polityczno-propagandowych pewnego generała, który uczepił sie władzy.
To jest skandal, że do tej pory nie zostały usunięte i nikt nie pomyślał o tym, zeby zastąpić je godniejszymi.
rzech
No właśnie, jedni nie pojmują takich argumentacji, a inni udają, że wiedzą o czym piszą, podczas gdy " kalkują " kilka frazesów " patriotycznych" bo jest to jedyna, słuszna linia wedle kilku współczesnych ojców narodu. Ale nic się na to nie poradzi.
Taka jest cena demokracji i wolności mediów.
A teraz pomyślmny jakie to 'salony' dominują w polskim tzw. 'establiszmęcie.'
Po czyjej stronie wobec tego jest hańba?
Po stronie tego, który wiedział, że Niemcy te dzieci zabiją, ale je do tej walki namówił, przy czym nie dał im broni, a mimo to wysłał na pewną śmierć.
Rozumiesz, co oznacza pojęcie "wysłać kogoś na pewną śmierć"?
Dobrej nocy Tadeuszu. O ile ta noc może taka być.
PS. 1 sierpnia, o godzinie 17.00 zaprzestaję zajęć wszelakich. Stoję na baczność. Ale to nie zmienia mojego poglądu, że ktoś zabił syna mojej ciotecznej babki. Jedynego jakiego miała. Zabił, bo podjął decyzję, która nie powinna była być podjęta. Ten ktoś przez lata dalsze sączył whisky w Londynie...
I cos ode mnie:
http://polskiedrogi.salon24.pl/
Ci wszyscy pelni uwielbienia dla PW nawet nie zdaja sobie sprawy, o co chodzi:
"Po kapitulacji, na praskiej stronie Wisły pozostało około 100 tys. mieszkańców, z lewobrzeżnej Warszawy wysiedlono niemal wszystkich, pozostawiając ok. 22 tys. mieszkańców peryferii Mokotowa i Ochoty. "
Warszawa przed wojna miala 1,3mln mieszkancow.
ura, ura, ura i czapajew gieroj! za lenina. za stalina, za biełowo cara
ta job waszu mać, my kulturnyj narod! my giermańca nie boimsja (to apropos twojej klawiatary...;) i wsiegda idziom wpierod!
nu nie nerwujsia grisza, tziebie nada spakojna wodki wypit, kak w szkole ucitielnica skazała...;)))
Nie zamierzam zakładać złych intencji autora, choć wpisał się swym tekstem w ów "trynd", o którym wspomniałem powyżej. Być może miało być modnie obrazoburczo i antykaczystowsko, ale wyszło dość bezsensownie. Dodam, że piszę ten komentarz z pozycji zupełnie nieapologetycznych wobec Powstania i powstańców. O 17. jednak zatrzymam się na ulicy w zadumie nad tą "narodową hańbą", bo jestem częścią mojego miasta i jego historii.
Akurat ostatnio dał Pan przykład, jak to Pan "ceni" rozmówców o innych poglądach (Dominnik). Między nami mówiąc - po Pana "dyskusji" na jego blogu straciłam do Pana cały szacunek, który jednak miałam. Wie Pan, ze miałam. Ale cóż - człowiek bywa omylny.
Ano dlatego :
(wczoraj - na blogu Freemana)
"...Dzień ogórkowy, leniwy, jak to niedziela. Mało się dzieje w świecie, mało w Salonie24. Jutro będzie inaczej, to pewna - pojawi się mnóstwo "kontrowersyjnych" notek o Powstaniu Warszawskim, przy czym największą "klikalność" będą miały te wyszydzające Powstańców i odsądzające od czci i wiary Dowództwo AK i bohaterskich mieszkańców Stolicy..."
Tak prywatnie powiem ci jedno - ciszej nad tymi trumnami !
Myśl sobie o Powstaniu co tyko chcesz, ale w rocznicę po prostu - zatrzaśnij dziób !
Bez poważania...
Czy chcecie bojkotu S24?
Dziękuję, też uważam ją za średniej jakości, ale czas naglił, a poprzednia powoli traciła czytelników, więc sam Pan rozumie...
"oni nie dali rady nas wszystkich wymordować, ale my chyba kiedyś damy radę zrobić to sami ze sobą sobą" - nie, jesli uwierzymy (i zrozumiemy), że tylko prawda nas wyzwoli.
Pana nie szokuje, że jedno z największym państw, uczestników 2 wojny w czasie wszystkich swoich działań wojennych, na wszystkich frontach, straciło "tylko" dwukrotnie mniej obywateli, niż my w czasie 2 miesięcy powstania ?
Wg mnie to przerażające i powinno dawać do myślenia.
Jeśli przewiduje Pan, że wyjdzie z Pana prymityw i cham, mogę prewencyjnie zbanować, będzie Pan piąty dzisiejszego wieczoru. Nie idę na rekord, ale co mi tam....
ale to perły przed wieprze... autor jest zadaniowany inaczej...
i to jest najważniejsze
no i kurs FCH oczywiście!
Już nawet szef czyli Igor Janke przeżywa męki
Uśmiechnięty premier i sypiące się państwo
a dyżurni Admini się zabawiają w dupniaka
zrobił się nam salon Kuby Wojewódzkiego
obrzydlistwo ...
griszenka, a pacziemu tiebie nie nrawitsa kak ja w twajom jazykie z taboju gawiarju? ha? nu my wsje samo nastajaszsje druzja
@Grischka po polsku pisze - pięknym, literackim językiem.
Jeśli ty wolisz w swoim ojczystym - także pięknym, to się nie krępuj, zrozumiemy. Nie musisz się skojarzeniami zasłaniać...
Nie musiało,powstanie nie wybuchają " ot tak sobie "
Ale komentarz doceniam, bo jest " emocjonalnie " mądry.
z jednym nie mogę się jednak zgodzić :
" Wygodnie jest krytykować, mogąc cieszyć się wolnością, siedzieć w przytulnym lokum przed komputerem i popijać ciepłą herbatkę "
Nie jest " wygodnie " pisać o takich sprawach, to złe określenie.
Pozdrawiam,
- a gdyby tak jeszcze porównać to z liczbą zabitych Urugwajczyków?
Myślę, że to dopiero byłby argument godny błyskotliwości P.T. Autora!
ukłony
PS
Osobiście uważam, że gdyby nie ofiara Powstania Warszawskiego i heroizm mieszkańców stolicy - P.T. Autor dziś pisałby swój wiekopomny komentarz po rosyjsku, może nawet, gdyby publikował go w paryskiej "L'Humanité"...
Tylko co jest prawdą? Przecież prawd jest tyle ile mieszkańców ówczesnej Warszawy. Jedni mieli dość i chcieli wpierdo...ć niemcom (sam bym tak zresztą zrobił) inni chcieli przeżyć. Według mnie i jedni i drudzy mieli do tego prawo. Nie możemy osądzać żadnej z postaw, zwłaszcza teraz w ciepłym domku przed komputerem, a już na pewno nie w takich słowach jakie tutaj padają.
rzech
takim puszkinowskim... ależ ja się niczym nie zaslaniam, uwielbiam rosyjski i sie z tym nie kryje!
To może forum zmień? My tu jakby o czym innym...
A jeśli obrzydlistwo, to zalecam omijać z daleka.
G
ja sagłasien :))
a może w ramach czegoś czytania i czegoś słuchania zgłębi Pan historię Wojny Secesyjnej i spróbuje wyciągnąć wnioski?
przez grzeczność pozdrawiam
To jest właśnie jeden z tych " argumentów "z którymi trudno polemizować. Dla losów 2 wojny i powojennego porządku świata PW nie miało żadnego znaczenia. Ani pod względem militarnym, ani żadnym innym. Rosjanie i tak weszli, tyle że po trupach. I poszli dalej.
A komentarz nie pretenduje do roli wiekopomnej. Ot takie rocznicowe refleksje Warszawiaka od kilku pokoleń, których co poniektórzy ani w ząb nie zrozumieli. Ale to nie mój ból zęba.
ale przeciez jestes tolerancyjna, więc w czym problem...? i czemu mam zmieniać?
Nie to, żebyś mi jakoś specjalnie przeszkadzał - ale nie na temat pitolisz.
Ze Śląska ruszyłem dalej do Czechosłowacji. Tu nie było pól zaminowanych, ozimina zieleniła się wysoko, w wioskach i miasteczkach pełno było ludzi ubranych i odżywionych nieźle, poruszających się celowo, statecznie. W Pradze radość sprawiał widok przepięknego miasta, ostatniej na zachodzie perły Słowiańszczyzny, zupełnie nie zniszczonej pożogą wojenną. Na jednej z głównych ulic stolicy Czech w wytwornej kawiarni, gdzie ściany przybrano ogromnymi lustrami, pokazano mi w rogu sali, tuż przy oknie niezwykły obrazek. Otóż w górnej części lustra widoczny był okrągły otwór, zapewne od kuli karabinowej, a wokół maleńkiej dziurki rozchodziły się na kształt gwiazdy promienie pęknięć lustrzanej tafli. Te kilkadziesiąt kwadratowych centymetrów popękanego zwierciadła, z czarnym otworkiem w środku ujęte zostało złotą obwódką, a w górze marmurowa tabliczka triumfalnie głosiła złotymi literami: "Rewolucja 5 maja 1945!" Pod lustrem stolik zarezerwowany był dla członków Związku Barykadników 5 maja!
W Polsce zapewne nie wszyscy wiedzą o tym, o czym wie cały świat zachodni (dzięki doskonałej czeskiej propagandzie zagranicznej), że 5 maja 1945 Czesi zrobili powstanie w Pradze, które po trzech dniach dało zwycięstwo! Niemcy uciekli. Do Pragi wkroczyły oddziały Armii Czerwonej i 2 Armii Wojska Polskiego.
Nie byłbym Polakiem, gdybym nie wybuchnął złośliwym śmiechem na widok dziury w lustrze ozłoconej chwałą i na dźwięk słów "Związek Barykadników". Zbyt opętały mnie jednak już wtedy te drażniące sprawy Polaków, abym mógł się śmiać długo i szczerze. Uśmiech zdławił się w krtani, pozostała warszawska powstańcza zgaga. Przez ten bezmyślny śmiech poczułem nagle , jak kaleka jest moja wyobraźnia, cierpiąca na bohaterską elephantiasis.Przecież przez chwilę miałem poczucie polskiej wyższości nad Czechami, bo u nas w Warszawie wszystkie lustra zostały potłuczone doszczętnie, a wszystkie domy zamieniły się w gruzy. Nie mamy nawet Związku Barykadników, powstańcy nasi leżą pod barykadami i już więcej nie wstaną, bo sześćdziesiąt trzy dni to nie trzy dni.
To dziecko z fotografii o której wspomniałem wcześniej (znasz tę fotografię zapewne), nie podjęło walki. A zostało zabite!!!
Moja spokojna, wyważona notka uznana została przez niekórych blogerów w policzek im wymierzony.
Nawet panu Janke się dostało, a jeden bloger oświadczył, że w związku z nią odchodzi z Salonu.
To straszne, jaki skutki może wywołać opinia, że ten zryw obywatelski nie musi być przez każdego oceniany jednakowo, czyli jako honorowa, nieunikniona ofiara krwi.
Gratuluję zapiekłym i zatwardziałym umysłowo ich postawy.
To jest właśnie taka postawa która sprawia, że nie potrafimy się sami ze sobą porozumieć.
Smutne to wszystko, choć można się było tego spodziewać.
Jeśli ty wolisz w swoim ojczystym - także pięknym, to się nie krępuj, zrozumiemy. Nie musisz się skojarzeniami zasłaniać...
ja sagłasien :))
Ty się tak nie ciesz. Krew płynie na salonie; harakiri łamane przez seppuku blogerzy popełniają przez Ciebie!
A ilu zgłosiłam do zwinięcia, to nie policzę...
Wiesz, jak "brzydkich" wyrazów nie lubię - musiałam... ;D
http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/329345,wstyd-mi-za-salon24-zegnajcie
Czy słyszała pani protesty związane z tym haniebnym zachowaniem się ludzi Stalina? Czy uważa pani, że moralne jest tłumaczenie bezczynności Sowietów, gdy w cieniu tej bezczynności, prowadzono Polaków w Warszawie i Żydów węgierskich (o ile pamiętam, także z innych krajów) na rzeź? Powtarzam: bezczynności służacej zainstalowaniu w Polsce butnej, aroganckiej elity elit...
Nie wiem jaka jest wiedza Autora na temat historii, ale Panie Autorze dokonuje Pan zupełnego pomylenia i poplątania. Po pierwsze czym innym jest hołd tym, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim od dyskusji na temat przywódców Państwa Podziemnego i decyzji podejmowanych przez legalne organy naszego państwa. Może Pan nie wie, ale państwo podziemne było legalnie działającym państwem polskim. Ono było jedyną i legalną władzą w tym okresie w Polsce. Może Pan o tym nie wie, bo o tym nie mówiono w PRL-u.
Dokonuje Pan nieuzasadnionego pomieszania tych wymiarów. W efekcie brakuje Panu oczywistego rozróżnienia między tymi, którzy walczyli i ginęli a tymi, którzy stanowili polskie władze. Chyba nie chce Pan powiedzieć, że hańbiąca jest dla Pana śmierć tych ludzi, którzy ginęłi w powstaniu? Oni Pana shańbili? Czy to Pan chce powiedzieć? W takim wymiarze jak oceniać Pana Bartoszewskiego? Należy go chyba potępić, bo zbrojnie uczestniczył w tej hańbie, wspierał ją. Nie podzielam Pana opinii. Uważam, że rzeczą niepojętą jest to, że w III RP musieliśmy czekać tak długo aby uczcić w sposób godny śmierć tych ludzi. Muzeum Powstania Warszawskiego to pamięć.
A teraz druga kwestia. Rozumiem, że prezentuje Pan pogląd - fundamentalny dla PRL-u, iż II RP była wrednym, wynaturzonym państwem i Powstanie Warszawskie jest czystą kwintesencją zbrodniczości tego suwerennego państwa polskiego? Nie podzielam takiego zdania.
Jeszcze jedna uwaga. Proszę przeczytać Normana Daviesa "Powstanie '44".
Może też warto przeczytać Nikołaja Iwanowa "Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy". Przyznam, iż zupełnie nie pojmuję Pana przekoniania, że Powstańcy zniszczyli Warszawę. Według znanych mi informacji Warszawę bombardowali a nastęnie, już po powstaniu, niszczyli Niemcy. Rozumiem, że Anglicy zniszczyli sobie Londyn, bo gdyby się poddali to Niemcy by nie bombardowali Londynu - to jest ta Pana logika? Czy to nie przypomina logiki niemieckiej prasy, która we wrześniu 1939 r. podawała informacje, że Polacy bombardują Warszawę. Co za barbarzyńcy - niszczyli sobie stolicę - o czym informowały niemieckie media, a za nimi media akredytowanych w Niemiczech dziennikarzy zagranicznych mówiły świat o barbarzyństwie Polaków. Jeśli szuka Pan źródła polecam serwisy CBS-u z 1939 r. CBS jest zresztą jedną z tych stacji, która rozpowszechniała kłamstwo wymyśłone przez propagandę Goebelsa.
Chodziło o słynny atak naszej konnicy na niemiecką dywizję pancerną we wrześniu 1939 r. CBS dopiero w latach 70-tych przeprosiłą za rozpowszechnianie tej nieprawdziwej informacji. Ale PRL-owscy historycy powtarzali ją do końca istnienia PRL-u. A i dzisiaj wielu niedouczonych publicystów powtarza to kłamstwo propagandy Goebelsa jako koronny dowód naszej głupoty i brawury.
hmmm... to jakies wrodzone, czy nabyte zdolności? a może pozostalości z dawnych lat... Dużo było tych "zwiniętych" po twoich donosach...?
Spoko, szef już przeprosił wszystkich tłumacząc, że to nie on jest winien temu skandalowi. Widać groźby opuszczenia salonu okazały się skuteczne :))
Po drugie juz dawno zwracalam pani uwage, ze ze wzgledu na komfort psychiczny nie dyskutuje z trollami zwlaszcza wyjatkowo chamskimi.
Żegnam.
Teoretycznie byłem idealnym materiałem do ukucia sowieckiego człowieka. Wychowywany w wieku nastoletnim w internacie. Nawet w latach licealnych aktywny w ZMSie.
A jednak ta podskórna, zapiekła w narodzie niechęć do radzieckiego okupanta przeważyła. Jakoś tak zupełnie spontanicznie.
Gniew narodu wybuchł w 1980r. i urzeczywistnił się wyjątkową jednością. Miałem szczęście dołożyć swój mały wkład w te przemiany. Jakoś jestem spokojny, że poczucie godności w narodzie się nie zmieniło. Nawet jeśli niejednokrotnie błądzimy.
Tak więc szanowny autorze na nic nie zdadzą się i dziś pisane dyrdymały. Wierzę, że świadomość bytu narodowego nie zależy od takich ludzi jak autor. Tak jak nie zależała od człowieka "honoru" Jaruzelskiego i wielu innych mu wcześniejszych namiestników. Historia dobitnie to udowodniła.
Pozwoliłem sobie na komentarz w celu pokazania wielu innym czytającym podobne teksty, że ciężka praca Panu podobnych jest syzyfową pracą.
Nie oczekuję odpowiedzi bo nie polemizuję z czymś z czym nie warto polemizować.
Jakoś odnoszę wrażenie, że pamięć tamtych ofiar pomogła zatrzymać skutecznie Ruskich. A, że nie nastąpiło to natychmiast to inna rzecz.
Dlatego ten dzisiejszy jazgot.
W ten sposób ośmieszasz się tylko. Dajesz dowód niezdolności do samodzielnego myślenia."
- Piękny przykład jak ktoś uważający się za bardzo mądrego może tak głupio napisać.
Otóż piszą omawiany post zerkałem w "Powstanie Warszawskiego pułk. Adama Borkiewicza, który był do 1939 dyrektorem Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze. A więc osoba wykształcona.
I w jego taka pisownia nazw własnych jest zastosowana : "Naczelny Wódz, Komendant Główny "
Z tym, że nie mogłem napisać "Komendant Główny Powstania", bo nie jestem takim ignorantem jak ty spraw na temat, których wypowiadam się. Komendanta Głównego omawianego tu Powstania po prostu nie było.
Pomnik Małego Powstańca - jako nazwa własna - sprawdź jak się powinno go pisać.
Może "pomnik małego powstańca" ?
Żałosny jesteś, żałosny (z małej litery).
może "grób nieznanego żołnierza" też zaproponujesz ?
"Mury Obronne" to próba przedstawiania rzeczy do absurdu, z kosmosu, bo nie ode mnie, oczywiście.
Ale "znawco" (nie wiem czego wprawdzie, zachodów słońca na Sonnenallem chyba) jeśli mury obronne stanowią nazwę kompleksu, pomnika, to trzeba je będzie pisać Mury Obronne.
W/s pomników - Pomnika Małego Powstańca i Pomnik Powstania Warszawskiego 1944 , a właściwie Pomnik Bohaterów Powstania Warszawskiego (taką nazwę podaje portal sztuka.net)
- mnie osobiście podobają się.
Dyskredytowanie pomnika zaprojektowanego w 1946 r., a koniunkturalnie odsłoniętego dopiero 37 lat później, jest znowu, imho, żałosne.
Może i nominacja generalska dla Radosława, bo od Jaruzela otrzymana jest hańbiąca ?
Zajmij się lepiej pomnikami w Berlinie, tam jest masę prawdziwych potworków, zaczynając od Thaelmanna w Weissensee.
"To jest skandal, że do tej pory nie zostały usunięte i nikt nie pomyślał o tym, zeby zastąpić je godniejszymi." :)
P.S. Apropos twoich opowiadanych rewelacji, jakoby gen.Bór-Komorowski miał się spotykać z vom dem Bachem podczas Powstania - sprawdziłem dogłębnie temat w niemieckich źródłach:
- nie podczas Powstania, a na 2 tygodnie przed nim,
- nie w Warszawie, a w miejscowości podwarszawskiej, Włochy lub w pobliżu
- Bór nie spotykał się z vom dem Bachem (który był wtedy daleko od Wawy), a z funkcjonariuszem wywiadu SD .
I to wszystko jest oparte tylko na raporcie tego Sturmbahnfuehrera, więc może być mocno wyssane z palca.
Nie ma żadnego potwierdzenia w jakimkolwiek polskim źródle.
Więc Radio Erewan ala Wartburg - nie podczas Powstania, nie z vom dem Bachem, a może w ogóle nie z Borem.
Gratuluję rzetelności i poczucia realności!
Spoko, szef już przeprosił wszystkich tłumacząc, że to nie on jest winien temu skandalowi. Widać groźby opuszczenia salonu okazały się skuteczne :))
A tak poważnie - jestem porażona skalą idiotyzmu w narodzie. Czy myślisz, że to tylko tutaj takie stężenie?
- i to, że ruskie tanki stały bezczynnie dwa miesiące nad Wisłą , też pewnie w 1944 nie miało żadnego znaczenia...
(nie unośmy się z tym przyczółkiem warecko-magnuszewskim, dobrze?)
coś tu śmierdoli twitterem!
miłych inhalacji
Ten zły czas był wynikiem jeszcze gorszego 'złego czasu'. O tym nie wolno zapominać.
To jest jak z helem chyba....
Napisałem kilka refleksji podsumowania, ale wcięło, więc muszę jeszcze raz, cierpliwości...
Gorzej. Tu juz nawet nie chodzi o porozumienie.
Nie ma elementarnej rozmowy.
RZ napisala, ze 'Prawica jest naprawde niebezpieczna.'
Wyjscie z klinczu ?
Poczekac, kiedy stanie sie niebezpieczna jedyna dla siebie.
Biologia wypowie sie po '20.
Trzeba sie dekade pomeczyc :)))
Tak jak mieszkancy Krety mecza sie z kretynami.
PM
Rece i nogi itd :))
Że ktos będzie pisał o gównach, a jakiś nie znany mi bloger opuści z jej powodu gościnne salonowe progi.
Mam nadzieję, że zdecydowana, dająca odpór reakcja pana Janke sprawi, że człowiek ów przemyśli być może swoją pochopną,
podjętą pod wpływem emocji decyzję i wróci na łono.
A tak poważnie, to okazało się po raz kolejny, że nie jest " patriotyczną " postawą pochylenie się na losem 200 tys zabitych, że to obraza dla
prawdziwych Polaków stwierdzić, że nie powinno się dawać dzieciom karabinów do ręki, czy wreszcie zauważyć, że oprócz " honoru " żołnierza
jest również kwestia hekatomby cywilów i i że można różnić się w kwestii znaczenia powstania dla losów wojny i czasów powojennych.
Oczywiście na notkę rzuciła się sfora dla której każdy kto myśli inaczej niż ona jest zdrajc i pachołkiem Moskwy. Tych starałem się usuwać, żeby
nie obniżać poziomu dyskusji, ale nie zawsze mi się to udawało. Ciekawe jest również to, ze najgłośniej krzyczeli Ci, którzy zawsze krzyczą gdy
pisze się krytycznie o Kaczyńskich czy o PIS. Zawłaszczają sobie wszystkie tragedie narodowe dla własnych potrzeb - taki to już specyficzny odłam
narodu, który mnie brzydzi i którego nie znoszę organicznie. Dlatego piszę na Salonie -wyłącznie dlatego, nie dla przyjemności, ani dla statystyk
klikalności. A do pana Janke napisałem na blogu Wodzianny, żeby mi nikt nie zarzucał, że chcę korespondować z naczalstwem u siebie, dla zwiększenia klikalności.
Myślisz, że dekada wystarczy ? przecież Ci co najgłośniej gardłują to przeważnie osobniki młode, a już skażone tą cholerną skazą...
Ja nawet nie wiem czy doczekam czasów, w których naród nie będzie znaczył tylko jednego, tego wpojonego w puste łby..
Dwie osoby z mojej rodziny są na liście ofiar Katynia, jedna wywieziona bydlęcymi wagonami na Syberię przeżyła i opowiadała mi o tym. Znam relację z Powstania od osób, które brały w nim udział, część rodziny żyła w tym czasie w W-wie, Proszę mi nie imputować braku szacunku dla ofiar. Ani jedno mojej słowo nie świadczy o czymś takim.
Mnie też to dziwi. Szczególnie, że niektóre reakcje nie odnoszą się w żaden sposób do treści notki.
"do pana Janke napisałem na blogu Wodzianny"
Błąd. Mam u niego bana.
Błąd. Mam u niego bana.
Ale on może chyba sobie przeczytać tekst skierowany do niego ?
Jeśli nie, proszę bardzo, może zajrzy tutaj :
" W Salon24 jest miejsce dla róznych punktów widzenia. Natomiast niestosowne było pozostawienie na samej górze takiego tekstu "
Gdyby Pan redaktor był uprzejmy napisać, co rozumie pod określeniem " takiego " byłbym wdzięczny. Pozwoli mi to na przyszłość uniknąć sytuacji, kiedy moje teksty trafiają na SG. Ale ponieważ zdarzyło się chyba to po raz pierwszy ( pewności nie mam bo, nie śledzę w ogóle SG ) to mam nadzieję, że taki błąd nie zostanie więcej popełniony. Ja nawet bym chciał poprosić ( o ile to możliwe ) żeby prewencyjnie wykluczyć na drodze administracyjnej taką możliwość.
A przy okazji: tekst ukazał się na SG gdy miał zaledwie kilkanaście komentarzy, więc oskarżenia Pana o promowanie klikalności dla niecnych celów uważam za bezpodstawne.
Niektóre moje notki mają bez mała pół tysiąca wpisów, a mimo to nie trafiają w to prestiżowe, jak rozumiem miejsce.
Gratuluję czujności, zauważyłem bowiem, że przeprasza już Pan na kilku blogach - to się rozszerza jak jakaś zaraza...
Liczę w skrytości ducha, że w wolnej chwili wytłumaczy mi Pan, na czym polega obrazoburczość mojego tekstu, najlepiej odnosząc się do jego konkretnych fragmentów.
Serdecznie pozdrawiam.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM&feature=related
Właściwy mógłby okazać się za długi, a wiem, że długość nie zawsze przekłada się na doznania...
" Godzina W - historia narodowej hańby i bohaterskiej, bezsensownej ofiary krwi "
lepiej ? zawsze mogę zmienić...
teraz
i zadne to odkrycie ameryki: - Najwazniejszy jest biznes.
Dwa, to juz na boku - kolejne obalanie falszywych mitow owinietych flaga narodowa czepiajacych sie w rozpaczy orla za nogi.
Dekada wystarczy z boza pomoca, aby ten wybryk natury wraz ze sredniostarszym pokoleniem i mentalnie tkwiacymi w nim jego akolitami, czyli itd, odejdzie na prosbe Suwerena. Opatrzosc ino sie temu od dwoch lat przyglada, a jak sie juz zapieni, ma w nosie niemilosierny patos; wydaje swoje suche, beznamietne wyroki. Zatem - dekada jeszcze. Tego sie nie przeskoczyc. I Odejda tak lagodnie, jak lagodnym jest ten, kto ich zwalnia. A co tu jest do rozumienia ? Taka karma :))
PM
Gdzie by takie blogerskie kóleczka sobie poszły?Własnie wróciły przeciez z Nowego Ekranu . Gdyby chciąły na Niezalezną czy inne blogowiska -juz by odeszły .
Scios ,choc grozil kiedys Jankemu odejsciem jesli kazdego jego wpisu nie bedzie na SG , ceni sobie system banowania na Salonie i cały kontekst.
Pozdrawiam i zapraszam na mój tekst:
"POWSTANIE WARSZAWSKIE - geneza i konsekwencje"
http://fraszkowanie.salon24.pl/
PS.Wiem co to było powstanie w Wielkopolsce i nawet wiem gdzie sie zaczeło.Tym bardzie Panu to bedzie przykre ,bo popieram PiS.
Mozna bylo tez przytoczyc staty z Norwegii, tez sa w sumie spoko, a sami Norwegowie dzisiaj zastanawiaja sie jakim cudem w ich spoleczenstwie urodzil sie taki andreas bb.
Czytajac twoj wpis i komenty tobie podobnych ogarnia mnie smutna mysl ... (mieszkam poza granicami kraju) ... jaka to choroba trawi polskie spoleczenstwo ze sa ludzie myslacy tak jak ty?
I powiem ci iz mam nadzieje ze dekada to zbyt malo by wykonczyc ludzi myslacych podobnie do mnie ... zenujacy wpis ... wpis ktory ukazal sie na SG, Panie Janke nie panuje Pan nad administracja serwisu, taki wpis nie mial prawa sie pokazac ... no ale coz mamy wolnosc slowa, o ktora w sumie pewno walczyli rowniez ci oficerowie ktorzy wpadli na pomysl ...
Dobra, czlowieku jestes niedouczony, piszesz na temat powstania nie znajac wogole jego genezy i czynnikow, ktore nim powodowaly. Nie masz nawet pojecia dlaczego powstanie skonczylo sie tak jak sie skonczylo ... a bomba ktora przeszla przez kilka pieter domu twoich dziadkow i zatrzymala sie na parterze widac nie dotarla do suteryny i szkoda bo byc moze nie bylo by dzisiaj tego wpisu ... wiesz taki paradoks dziadka z lekka.
pełna zgoda, powtarzam tylko co mówili moi najbliźsi na Ten temat...
PM
I dlatego nie zabieram w tej kwestii głosu. Bo nie mam prawa szermować tymi, czy innymi argumentami za lub przeciw.
Mogę jedynie w milczeniu pochylić głowę nad tragedią setek tysięcy, ktorzy zginęli lub ucierpieli.
Pozdrawiam Pana
Rozumiesz, co oznacza pojęcie "wysłać kogoś na pewną śmierć"? "
Może Pani chociaż literaturę obozową poczyta...Borowskiego na przykład. A i "Medaliony" też. I dla równowagi Herlinga Grudzińskiego. Sołżenicyna.
Skąd Pani poczucie wyższości nad mającymi inne niż Pani poglądy?
Pozdrawiam.
pozdrawiam
G
Jakeś taki odważny, to daj małpie granat i zostań z nią w pokoju.
pees. literatura nie zastąpi zdrowego rozsądku.
G
I mnie nie było wtedy na świecie. Ale w położenie mieszkańców jestem w stanie się wstawić. Od małego
dziecka.
"I dlatego nie zabieram w tej kwestii głosu. Bo nie mam prawa szermować tymi, czy innymi argumentami za lub przeciw.
Mogę jedynie w milczeniu pochylić głowę nad tragedią setek tysięcy, ktorzy zginęli lub ucierpieli."
Ja też nie szermuję żadnymi argumentami. Przekazuję tylko świadectwo - na moim blogu mówią sami Powstańcy. Zapraszam.
Pozdrawiam
Córka sanitariuszki i strzelca wyborowego Powstania Warszawskiego
Wysyłanie dzieci na śmierć?
Ile wśród tych dzieci było sierot, dla których oddział powstańczy stał się rodziną? Ile z nich, osieroconych,zdanych tylko na siebie, zmuszonych przez barbarzyństwo nazistowskie do przedwczesnej dorosłości, przejmowało zadania głowy rodziny? Ilu ośmiolatków nawet przejmowało opiekę nad młodszym rodzeństwem, narażało życie, zdobywając żywność na czarnym rynku? Głodowało, kryło się (i młodsze rodzeństwo) przed niebezpieczeństwami, łapankami, było świadkami zbrodni, nawet na najbliższych, widziało płonące Getto?
Te dzieci żyły jak i dorośli w okupowanej Warszawie.
Nie w świecie wirtualnym, nie przy komputerze, nie w świecie beztroskich dziecięcych zabaw. Patrzenie przez pryzmat dzisiejszych czasów na tamten czas i postawy ludzkie jest głęboko nieuczciwe albo bezmyślne.
Nie rozumiem, jak można obrażać tych bohaterskich młodych ludzi, dziesięcio-, dwunasto-, czternastoletnich, pozbawionych przez nazistów dzieciństwa, infantylizując sprawę, twierdząc, że to nierozumne dzieci, które nie wiedziały, co czynią. Oni zgłosili się do walki świadomie i dobrowolnie - nikt ich nie namawiał ani nie wciskał broni do ręki. Przeciwnie - każdy karabin i granat były na wagę złota.
Nie udawaj, że nie wiesz tego wszystkiego, Pantryjoto.
dziecka."
Przykro mi, ale moim zdaniem nie jest Pani w stanie tego dokonać. Przekazuje Pani bowiem cudze emocje i doświadczenia - to nie to samo, co przeżyć taki koszmar osobiście. Relacje powstańców to co innego. Byłbym także wstrzemięźliwy co do użycia słowa "świadectwo" - indywidualne wspomnienia, relacje - tak.
Sądząc z podpisu jest Pani dzieckiem ludzi walczących na pierwszej linii; odczucia ludności cywilnej mogą się różnić od relacji żołnierzy.
Ukłony
Ludzie byli bohaterami, dowództwo zgodnie ze zdaniem Andersa popełniło zbrodnię.
To właśnie trzeba rozgraniczyć.
pozdrawiam serdecznie
G
Świadectwo - nie moje przecież. Ludzi, podpisanych imieniem i nazwiskiem. Uczestników.
A że odczucia ludności cywilnej były różne czy inne - wiem świetnie. I wśród Powstańców po wojnie były kontrowersje - też to znam z domu rodzinnego Ale to ci ludzie mają do tego prawo.
Dlatego spodobała mi się pointa Pana pierwszego komentarza, do którego się odniosłam.
Pozdrawiam
- A co to ma do rzeczy w/s Powstania ?
> "Użyłem skrótu myślowego pisząc o kilku oficerach."
- "Kilku oficerów" w sensie najwyżsi stopniem i funkcją generałowie WP i państwa polskiego +premier rządu?
Trochę ryzykowny, i wydaje się zamierzony pejoratywnie, skrót myślowy.
> "Jeśli chodzi o pomnik, to faktycznie żle napisałem, używając określania " my " Ja nie mam z tą inicjatywą nic wspólnego."
- "My" - zrozumiałem ten "skrót" myślowy.
Natomiast moje zastrzeżenie budzi użyty przez autora czas teraźniejszy co do pomnika zaprojektowanego 65 lat temu i odsłoniętego 28 lat temu...
Nie odniósł się autor do "tych 2 miesięcy, gdy wiadomo było, że Powstanie nie ma szans powodzenia",
co jest niezgodne z oceną najwybitniejszych znawców Powstania, w tym jego krytyków (Kirchmayer, Ciechanowski).
Ja powstrzymuję się od ocen w kategoriach polityczno-militarnych, gdyż moja wiedza jest zbyt mała.
Natomiast Pantryjota prowokuje tytułem - komentatorzy poruszyli już tę kwestię. Myślę, że robi to celowo. Podkreślam - myślę. Na pewno nie wiem, nie siedzę w nim. Taki tytuł zawsze zdobywa tu SG i ma kilkaset komentarzy. Gdyż rani ludzkie uczucia, trafia do emocji. Rzeczowe dyskusje, argumenty i fakty nie wzbudzają takich emocji. Niestety. Taka ludzka natura.
Pozdrawiam Cię również serdecznie
Te różne punkty widzenia
świata i zdarzeń w świecie przez Polaka Katolika i Turna Niekatolika wychowanego
w tradycji cywilizacji niemieckiej i rosyjskiej kóra TAK ŁADNIE NAM SIĘ
____________________ZNOWUŻ______________________
PONAG NASZYMI GŁOWAMI
_________________ UKŁADA jak w pamiętnym "Układzie R-M"_
vide Schroeder,.."nasi"..., ...cóż...taki mam p. widzenia wychowanego w cywilizacji łącińskiej
nie TURAŃSKIEJ
proszę obejrzeć mapki
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/Impresje3.html
Te różnice wynikające z różnych punktów widzenia
świata i zdarzeń w świecie (interpretacji, percepcji)
przez Polaka Katolika i Turana Niekatolika wychowanego
w tradycji cywilizacji niemieckiej i rosyjskiej - która TAK ŁADNIE NAM SIĘ
____________________ZNOWUŻ______________________
PONAD NASZYMI GŁOWAMI
_________________ UKŁADA jak w pamiętnym "Układzie R-M"_
vide Schroeder,.."nasi"..., ...cóż...taki mam p. widzenia wychowanego w cywilizacji łacińskiej
nie TURAŃSKIEJ
proszę obejrzeć mapki
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/Impresje3.html
MOŻE LEPIEJ SKUPCIE SIĘ NA TYCH 130.000.000 zł odszkodowania od banków chińskich za zerwanie przez Covec /przez Tuska? budów..
a kasę przeznaczmy na Instytut Historii Polski z p. Widzenia Polaka
przybyłego na "T52" lub "Tiger"
JULIAN ARDEN 0 154 | 01.08.2011 10:09
Cóż, mnie odrobinę tylko dziwi, że parę osób nie jest w stanie pojąć, ze można czcić i szanować pamięć poległych żołnierzy jednocześnie uważając, ze ich dowódcy podjęli decyzję błędną. Zapewne nawet nie wiedzą, ze decyzja o wybuchu Powstania ważyłą sie długo i ostatecznie została podjęta na skutek zbiegu okoliczności, jakim było mylne poinformowanie Montera i nieobecność na końcowej odprawie szefa wywiadu. Oczywiście upór Okulickiego i bezwładność Bora-Komorowskiego też miały w tym udział. Tym niemniej, wybuch Powstania nie był przesądzony do ostatniej chwili, bo ani w KG AK ani w rządzie nie było na ten temat jednomyślności. Skoro więc wśród nich, którzy byli tam na miejscu, nie było zgody na ten temat, to sporą czelność trzeba mieć teraz (znając w dodatku skutki, których tamci nie wyobraziliby sobie w najczarniejszych snach), aby wymagać od nas jednomyślności w tej kwestii. Ci, którzy za próbę oceny skutków Powstania inną od ich własnej, nazywają innych Polaków zdrajcami, dekownikami, Sowietami itp., sami sobie wystawiają świadectwo. Tępoty, niestety.
Każde jedno słowo tego komentarza wyryłabym w marmurze i postawiła w centrum każdej miejscowości w Polsce.
pozdrawiam serdecznie
G
kilkanaście komentarzy wyżej dokładnie to samo prawie napisałom. Właśnie komentarz Juliana Ardena uważam za doskonały epilog.
Drogi Grischko, sądzę, że tak myslą wszyscy rozsądni ludzie...
:) Pozdrawiam również; także serdecznie!
Jesteś żałosny. Nie stać Cię nawet na podjęcie polemiki z "Wojtkiem", "Rekontrą", "Rybitzkim" i paroma innymi. Masz do zaoferowania tylko ogólnikowe frazesy. Prymitywizm Twojego myslenia poraża i pralizuje ( kiedy np. do zdania "no i teraz można pokazać, jak udało się unicestwić jedną ze stolic." ).
Biologia wypowie sie po '20.
Trzeba sie dekade pomeczyc :)))"
PM: "Dekada wystarczy z boza pomoca, aby ten wybryk natury wraz ze sredniostarszym pokoleniem i mentalnie tkwiacymi w nim jego akolitami, czyli itd, odejdzie na prosbe Suwerena."
Pantryjota: "Myślisz, że dekada wystarczy ? przecież Ci co najgłośniej gardłują to przeważnie osobniki młode, a już skażone tą cholerną skazą..."
Pantryjoto, piękna myśl naszego Zacnego PM - że jeszcze tylko dekada na wymarcie średnio-starszego pokolenia i będzie fajnie, pojawia się w niemal każdym komentarzu Zacnego. Nie zauważyłeś dotąd? To jakby motto, fundament Pięknej Przyszłości Pięknych Myśli, malowanej przez Zacnego.
Że odetchnie z ulgą, gdy ja wymrę - rozumiem, jednego Bereta mniej... Ale Zacny jakoś nie kojarzy, że jesteśmy rówieśnikami - Ty i ja. No, jeśli Ty też wymrzesz, to Zacny straci jednak cennego sojusznika.
Pantryjoto, słusznie zwróciłeś uwagę, że rosną podobne osobniki jak np.ja - całkiem młode; nawet i od Zacnego dużo młodsze. No i co to będzie? Minie ta wyśniona dekada - i co?
Widzę, że też próbujesz wytłumaczyć Zacnemu, że nasze wymarcie nie będzie panaceum na wszystko. Cieszę się. Też próbowałam - ale Zacny nie będzie przecież słuchał Bereta; może Ciebie posłucha?
Będę śledzić efekty - zmiana podstawy rozumowania mogłaby być ciekawa w skutkach; toteż zapewne nie nastąpi. Ale trochę liczę na Twą umiejętność perswazji. Masz na to jeszcze dekadę:)
Po zgłębieniu wszystkich motywów i nie wdając się we wszystkie możliwości jest prawdopodobne i nieodzowne, że osadzimy na tronie polskim przychylnego nam „Piasta”, użytecznego dla naszych rzeczywistych interesów, jednym słowem człowieka, który tylko nam zawdzięczać będzie swoje wyniesienie. W osobie stolnika litewskiego hrabiego Poniatowskiego, znajdujemy wszystkie warunki niezbędne dla naszej przychylności i w konsekwencji postanowiliśmy wynieść go na tron polski.
Panie hrabio Keyserling, działał pan z sukcesem dla naszych interesów, pod egidą oddanych nam książąt Czartoryskich i ich stronników, w interesie kandydata wystawionego przez rodzinę książęcą w razie śmierci poprzedniego króla Polski. Zatem w przyszłości, niech pan punktualnie wykona wszystko to, co zawierają nasze poprzednie instrukcje, w szczególności nr 18 i 19, z 9 lutego bez numeru, z 23 kwietnia nr 73, z 10 września i wreszcie z 7 października numer 77. Dziś działać będziecie wspólnie. Jednakże, by nasze intencje jeżeli to możliwe były jeszcze bardziej precyzyjne, wykonają panowie, co następuje:
I. Jakkolwiek zarządziliśmy przygotowania wojenne i duża część naszych wojsk jest gotowa przekroczyć granice na pierwsze wezwanie, to niemniej jednak ważne jest, dla chwały naszej i imperium, by pokazać całemu światu, że Rosja we wszystkich najważniejszych sprawach będzie pertraktować i działać sama, bez niczyjej pomocy, że posiada ona roztropność i znajomość prowadzenia polityki twarzą w twarz z innymi państwami i że w razie potrzeby jej siły fizyczne są wystarczające by ją skutecznie podeprzeć.
Jednak z drugiej strony jesteśmy w oczywisty sposób skłonni do umiłowania pokoju i ludzkości, chcielibyśmy, by elekcja naszego kandydata przebiegła bez zgiełku, bez wojny domowej i z zagwarantowaniem wszystkich prerogatyw, przywilejów i wolności Rzeczypospolitej Polskiej i byśmy w ten sposób zrealizowali wszystkie nasze projekty. Jednak gdyby, wbrew naszym przewidywaniom sprawy przyjęły inny obrót, jesteśmy zdecydowani z niewzruszoną wytrwałością wysłać wszystkie wojska, jakie Opatrzność nam powierzyła i na naszą korzyść zakończyć sprawy polskie. Z tego powodu nakazujemy wam trzymać rękę nad wykonaniem poniższych artykułów.
II. Niech panowie użyją wszystkich pieniędzy, jakie macie w swoich rękach, wraz ze 100 000 rubli, zaciągniętymi na dom handlowy Clifford syn i wspólnicy w Amsterdamie, w celu zwiększenia liczby przywódców i stronników naszej partii. Nie chcemy wam przepisywać, komu, kiedy i ile macie przelać z tych pieniędzy, wiemy bowiem, że sami zrobicie z nich najlepszy użytek. Spuszczamy się w tym panie hrabio Kayserling na pańską roztropność, wierność w naszej służbie i wreszcie na doskonałą znajomość spraw tego państwa. Niemniej jednak zwracamy pańską szczególną uwagę na sejmiki, by posłowie tam wybrani działali całkowicie w naszym interesie. Jest więc ważne byśmy mieli tam swoich aktywnych emisariuszy wyposażonych w pieniądze. Dołączamy więc ich listę, dla każdego województwa, którą to listę hrabia Władysław Gurowski dostarczył niedawno naszemu tajnemu radcy Paninowi. Zweryfikuje pan skuteczność tego środka. Jednocześnie posłuży on panu do wyjaśnienia postępowania hrabiego Gurowskiego wobec nas, potwierdzi jego szczerość wobec nas, gdy obiecał on nam uroczyście wiernie służyć naszym zapatrywaniom i zapewnił nas w sposób najbardziej stanowczy, że szybko wykonując dokładnie wszystko to, co on zaleca będzie można w sposób energiczny ocalić jego ojczyznę od niebezpieczeństw, które jej zagrażają. Poza tym oświadczył, że śmierć króla Polski uwolniła go kompletnie od zobowiązań, które zaciągnął wobec zmarłego króla i jego rodziny.
III. W sposób stanowczy ogłosicie kandydatowi, nasze zamiary osadzenia go na tronie, środki, których użyjemy do tego celu i co w sposób szczególny powinno go przekonać do naszych zamiarów, to że jeśli pieniądze, których użyjemy do osiągnięcia naszego celu zdadzą się na nic, użyjemy wtedy wszystkich zasobów, jakie powierzyła nam Opatrzność. To powinno go przekonać, bowiem sam nie miałby ani pretekstu, ani środków, żeby to osiągnąć. Wszelako, jako, że nasze zamiary i środki, wymagać będą wzrostu opodatkowania naszych wiernych poddanych, powodowana naszym macierzyńskim sercem, uważamy, że mają prawo wymagać od nas dla nich samych i swojej ojczyzny jakiejś rekompensaty ofiar jakie dla składają. Wynika stąd, że honor i wdzięczność kandydata powinny być poważnie brane pod uwagę, że nasz własny interes i poparcie jakiego mu udzielamy, zostaną przez niego docenione, i że zawsze będzie działał dla utrzymania pokoju i najściślejszych stosunków przyjaźni i dobrego sąsiedztwa pomiędzy Rzecząpospolitą i naszym imperium. W tym celu, odpłacając się za nasze dobrodziejstwa, natychmiast po wyniesieniu na tron, zakończy wszystkie spory tyczące się delimitacji granicy pomiędzy naszym imperium i Polską, stosownie stosownie do sprawiedliwości i naszej pełnej i całkowitej satysfakcji. własnym interesem, że w czasie trwania swoich rządów będzie miał na uwadze interes naszego imperium jako swój własny, że będzie wypełniał nasze słuszne zamiary, wbrew wszystkim okolicznościom, zachowując szczere przywiązanie do naszej osoby. Nie zakładamy, że mógłby on odmówić tych gwarancji, bowiem jako cnotliwy i szlachetny patriota, powinien on przekonać się, że podnosząć go na tarczy ratujemy jego ojczyznę wstrząsaną w swoich podstawach i chylącą się ku upadkowi. Uwalniamy w ten sposób Polskę od prawa dziedziczności i wszystkich nadużyć, które gnębiły jej wolność w czasie panowania książąt zagranicznych. Kandydat powinien być skądinąd pewny, że z powodu tak wyraźnych dowodów naszej ku niemu życzliwości, jego przeciwnicy, nie zechcą sami źle zinterpretować naszych czystych i zbawiennych intencji.
IV. Uznajemy za więcej niż pewne, że hrabia Keyserling, książęta Czartoryscy i wszyscy przywódcy naszego stronnictwa w tym kraju, wiedzeni swoją roztropnością, przygotowali już wszystko, co tyczy się zaproponowanego przez nas kandydata. Rozkazujemy zatem, by on i ci, których zjednał zdali sobie sprawę, że ofiaruje się im nasze wsparcie i naszą życzliwość, które ofiarujemy jednocześnie ich ojczyźnie. W konsekwencji należy podjąć zdecydowane środki, niczego nie oszczędzając, także w stronnictwie opozycyjnym, tak by pierwszy sejm uznał nam i naszej koronie tytuł cesarski. By książę Kurlandii, przez nas przywrócony został na nowo zatwierdzony. By sejm koronacyjny powołał komisję nadzwyczajną, która wspólnie z naszymi komisarzami zajmie się uznaniem i zwrotem ziem do nas należących, wydaniem dezerterów i zbiegów, którzy uszli do Polski, która ustanowi bezgraniczną tolerancję dla wyznających prawosławie, zajmie się zwrotem cerkwi, klasztorów i ziemi, które niegdyś zostały im wydarte. Komisja ta podejmie niezbędne środki by na przyszłość poprzez ekstradycję nie dopuścić do dezercji, w ten sposób przez wprowadzenie ciężkich kar, kładąc kres rozbojom. Łudzimy się, że mądrzy i dobrze myślący Polacy, przekonani do naszych tak szczerych i tak otwartych intencji, postarają się teraz i w niedalekiej przyszłości porzucić wszystkie przeszkody, jakie skłaniały do psucia pokoju, dobrej harmonii, dobrego sąsiedztwa i przyjaznych kontaktów pomiędzy poddanymi obydwu państw.
V. Nic wam nie zjedna naszej łaski bardziej, i nie przyniesie wam chwały osobistej, jeśli doprowadzicie hrabio Keyserlingu i książę Reninie do tego, by cała Rzeczpospolita zebrana na sejmie poprosiła o naszą interwencję i uroczystą gwarancję praw podstawowych, konstytucji, przywilejów i wolności Rzeczypospolitej, i by ta sama Rzeczpospolita w innym akcie publicznym i urzędowym zaświadczyła uznanie przywrócenia byłego księcia Kurlandii.
VI. Nie widzimy konieczności zalecać wam w osobnym piśmie, środków, jakich macie użyć, by skłonić Polaków do naszych zamiarów. Wasz własny sąd i zdolność zastąpią to, czego brakuje w niniejszych instrukcjach. Znajdziecie sprzyjającą okazję z czym, jak i przez kogo będzie dla was użyteczne pozyskać panów polskich, spuszczamy się w tym na doskonałą znajomość rzeczy i ludzi i długie doświadczenie hrabiego Kayserlinga.
VII. Powinniście też działać w tym kierunku, byście mogli poza zwyczajnym adresem do nas skierowanym, uzyskać od prymasa jako tamtejszej ważnej osobistości by poprosił on formalnie o naszą protekcję, zachowanie prawa wolnej elekcji przyszłego króla i by poprosił nas, byśmy nie pozwolili by ktokolwiek oprócz nas mógł tam interweniować. Przez co zyskamy dogodny pretekst, by mieć wpływ na tak ważną sprawę, i ku naszej radości będziemy mogli wybierać wszystkie środki ku naszemu pożytkowi.
VIII. Wśród tak różnych i licznych czynności, niepodobna przewidzieć wszystkie potrzeby i stawić czoło wszystkim wydarzeniom we właściwym czasie i miejscu. Dlatego więc, wysyłamy wam 20 naszych podpisów in blanco w różnej formie i wielkości. Powierzamy je waszemu doświadczeniu i sprawdzonej wierności i że zrobicie z nich użytek dla osiągnięcia celów wyłożonych powyżej. W naszym imieniu wydajcie wszystkie noty, manifesty, rozporządzenia lub paszporty. Zobowiązujemy was w sposób jak najbardziej wyraźny, by nasza godność i nasze imię nie były wystawione na jakąkolwiek zniewagę.
IX. Widzimy, że ta ważna i doniosła sprawa jest trudna do przeprowadzenia i zakończenia i że przyciągnie uwagę i zazdrość całej Europy. Trudno nam także w tej chwili dokładnie określić środki które wydadzą się wam niezbędne. Nie ograniczamy wam w zupełności wysokości sum, jakie będziecie potrzebowali wydać, powierzając je waszemu honorowi i uczciwości, jednakże ostrzeżcie nas o nadużyciach, gdy będzie to konieczne, byśmy w porę mogli mogli je wam wysłać bez zbytniej straty dla naszego skarbca.
X. Jest prawdopodobne, że ludzie zawistni i zazdrośni wobec naszych zamiarów, a przez to wrodzy wobec naszego stronnictwa w tym kraju, będą chcieli pokrzyżować nasze zabiegi i działać na naszą szkodę. Bez wątpienia dojdzie do tego, że nasi przeciwnicy zawiążą konfederację i będą próbowali wybrać innego króla. Rozkazujemy wam więc stanowczo gdy nasz kandydat zostanie wybrany i ogłoszony, byście w naszym imieniu uroczyście go uznali wraz z wszystkimi waszymi polskimi przyjaciółmi. Jeżeli jednak ktokolwiek ośmieliłby się przeciwstawić tej elekcji, zmącić pokój publiczny Rzeczypospolitej, utworzyć konfederację przeciw zgodnie z prawem wybranemu monarsze, wtedy bez żadnej uprzedniej deklaracji, rozkażemy naszym wojskom uderzyć w tym samym czasie we wszystkich punktach terytorium polskiego. Rozkażemy by uważać naszych przeciwników jako rebeliantów i mącicieli i by zniszczyć ogniem i mieczem ich dobra i włości. W tym wypadku porozumiemy się z królem Prus, a wy ze swojej strony z jego ministrem rezydującym w Warszawie.
XI. Jeśli nieprzewidzianie wszystkie tak liczne i dobrze zorganizowane środki zaradcze nie powiodą się, i gdy nie będziemy mogli się obejść bez interwencji zbrojnej i będziemy zmuszeni do ustanowienia i utrzymania siłą króla z naszego wyboru, gdy powyższe środki zostaną zaniechane, wtedy nie złożymy broni, dopóki całe Inflanty polskie nie zostaną odłączone i wcielone do naszego imperium. Zapoznając was wcześniej z tym postanowieniem, zalecamy wam w najwyższym stopniu zachowanie tajemnicy, bowiem uciekniemy się do tego środka, tylko wtedy gdy inne wydadzą się niewystarczające.
XII. Zdajecie sobie sprawę jak nikłe są przychody króla polskiego, według dawnego wykazu i że nie ma on własnych. Nasz interes wymaga więc, byście użyli całego waszego kredytu, by zasilić jego szkatułę prywatną dla utrzymania świetności królestwa. Po ten środek nie należy sięgać w wypadku zabiegania o pomoc zagraniczną.
XIII. Na koniec, nie powinniśmy podejrzewać, że tak człowiek tak szlachetnie myślący jak nasz kandydat dał posłuch radom przeszkadzającym w przyjęciu korony, niemniej zdajemy sobie zdecydowanie sprawę, że nasi przeciwnicy tak w Polsce jak za granicą, użyją w tym celu wszelkich energicznych środków i nie oszczędzą niczego by do tego doprowadzić. Zalecamy wam pilnować tego z całą możliwą czujnością, i zapewnić naszego kandydata, że odkąd będzie pod naszą opieką i protekcją nikomu nie uda się wydrzeć mu korony.
XIV. Wydając dla was obu niniejsze instrukcje, powierzając waszemu doświadczeniu wszystkie środki, jakie uznacie za użyteczne do podjęcia, nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na realizację naszych zamiarów. Ani przez chwilę nie wątpimy, znając dobrze wasz zapał i wierność, że hrabia Keyserling w tym celu użyje swoich wypróbowanych talentów, a książę Repnin , idąc w ślady pierwszego ujawni swoje. W ten sposób zjednoczeni, nie zaniedbujcie codziennie niczego by więcej zasłużyć się na naszą cesarską łaskę.
Katarzyna
Sądziłem że jest coś takiego, jak wspólne wartości wynikające z cywilizacji antycznej i chrześcijańskiej. Coś co powoduje, ze u nas nie jest przyjęte wysyłanie dzieci owiniętych trotylem, aby wysadziły się pod jakimś wojskowym posterunkiem albo w jakiejś knajpie. Myślałem że prawdziwie odpowiedzialny i ludzki człowiek będzie te dzieci chronił za wszelką cenę. Beret usiłuje mnie przekonać, ze się mylę. Mylę się?
Myślałem że prawdziwie odpowiedzialny i ludzki człowiek będzie te dzieci chronił za wszelką cenę. Beret usiłuje mnie przekonać, ze się mylę. Mylę się?
Beret, z tego co zaobserwowałam, całą "parę" traci w obronie zygot.
Proszę Pana, ja niczego sobie nie muszę zapamiętywać, bo akurat tę część historii znam, a Pan może mi odpowie na proste pytanie - dlaczego owe władze nie zaczekały do tego 3 sierpnia? Wie Pan dlaczego? Proszę odpowiedzieć.
To wiele wyjasnia.
Znam wielu "wychowanych w internacie" a nienależących do ZMS.
Nie mieli takiej potrzeby. I mogą mieć inne zdanie n/t PW.
Może to właśnie neofictwo determinuje te dzisiejsze gorące, bezrefleksyjne wiwaty na cześć, co?
A Janke, zniżając jedynie pozycję notki na SG, ale jej nie zdejmując, postąpił z Tobą jak Tusk z Klichem. Jak było dalej nie wiem, ale w końcu zadna notka wieki na SG nie wisi ;)
Pozdrawiam i gratuluję. Naprawdę ładnie podjąłeś ten trudny temat, a że pewna grupa tu urzędujących go ni w ząb nie zrozumiała, cóż - to tradycja nieomal.
I dlatego nie zabieram w tej kwestii głosu. Bo nie mam prawa szermować tymi, czy innymi argumentami za lub przeciw."
A ja uważam, że naszym obowiązkiem jest dyskutować o tej sprawie z historii i wyciągnąć z niej lekcję na przyszłość.
Historia nauczycielką życia, ale czy dla Polaków?
I uważam też, może niesłusznie, że jest to nasz obowiązek wobec tylu młodych ofiar PW.
Ponieważ nigdy nie wypowiadałam się na ten temat, oczekuję sprostowania i przeprosin.
Jesteś żałosny. Nie stać Cię nawet na podjęcie polemiki z "Wojtkiem", "Rekontrą", "Rybitzkim" i paroma innymi. Masz do zaoferowania tylko ogólnikowe frazesy. Prymitywizm Twojego myslenia poraża i pralizuje ( kiedy np. do zdania "no i teraz można pokazać, jak udało się unicestwić jedną ze stolic." ).
Wklejam całość albowiem warto pokazać głębię intelektualną Komentującego.
Potomnym ku pamięci.
Beret, z tego co zaobserwowałam, całą "parę" traci w obronie zygot.
Nie mylicie się.
Zupełnie zbędna złośliwość.
Jeśli 12-latek skacze w ogień, by wyciągnąć siostrę czy brata, wie co robi. A to zdarza się i dziś, w warunkach pokojowych i zapewne będzie się zdarzać zawsze. Trudno mówić o nieświadomości; jest to też odmawianie heroizmu. Trudno też było chronić dzieci, których rodziców zabito na ich oczach lub te, które wbrew woli rodziców po prostu uciekły do Powstania. Nie sądzę, by był choć jeden opiekun, namawiający dziecko do udziału, nie mówiąc już o "wysyłaniu", które to słowo nagminnie się w licznych komentarzach pojawia. To "wysyłanie" uważam za tendencyjne nadużycie.
To jest kompletnie inna sytuacja i zakładamy, że w pobliżu nie ma nikogo dorosłego.
Natomiast ja mam syna 21-letniego i wiem, że gdyby on się znalazł w tamtej sytuacji, młodzieńczy zapał pchnąłby go w ramiona śmierci powstańczej. Jako matka nie byłabym się w stanie temu przeciwstawić. A czy chciałabym się przeciwstawić? Tak i jeszcze raz tak! I to jest w tym wszystkim najgorsze. matki wiedziały, że posyłają synow na pewną śmierć i że tej śmierci nie mogą im zabronić. Nierzadko same też potem ginęły. A jak przeżyły.... wolałyby nie przeżyć.
To jest w tym okrutne - że wykorzystano młodość, wiarę w ideały młodych ludzi, którzy musieli zginąć tylko dlatego ze jakaś wierchuszka nieumiejętnie omówiła swoje plany, a w takiej sytuacji nie wolno podejmować tego rodzaju decyzji.
Mam w domu parę obrazów Powstańca. Nie żyje już ten człowiek, jak wielu z pokolenia Kolumbów. Z tych obrazów przemawia taki ból... on nigdy nie rozmawiał o tym. Tylko malował. Widział swoją 17-letnią koleżankę, jak żywa płonęła. Płonęła bo bez broni, jedynie butelką benzyny usiłowała zaatakować pancerny samochód. Strzelili jej w tą butelkę. A on nie mógł jej nawet dobić, bo nie miał broni. Nie miał broni! Rozumie Pani?
Wysłano dzieciaki BEZ BRONI!.
Dużo takich przypadków rocznie Beret może przytoczyć?
"Trudno też było chronić dzieci, których rodziców zabito na ich oczach lub te, które wbrew woli rodziców po prostu uciekły do Powstania."
Dużo takich dzieci Beret usiłował chronić i wie z autopsji, jaka to trudność?
Dzieci URODZONE, żyjące, trzeba chronić!
Może Pani Beret nie ma jeszcze dzieci w takim wieku, aby miały one cień szansy brać udział w powstaniach? Może nie wie, ile kosztuje matkę zgadzanie się na decyzje dzieci? Decyzje, o których matka wie, jakie są zgubne, a nie może im zapobiec?
Nie mylicie się."
????
Gdzie - proszę wskazać. Albo przeprosić za insynuacje.
Moi Dziadkowie też nie chcieli, by Rodzice walczyli w Powstaniu. Nie posłuchali.
Nie zgadzam się tylko z tezą, że ta gehenna była winą dowództwa AK. Wszystkie te zbrodnie i inne to wina faszystowskich Niemiec.
"Dużo takich dzieci Beret usiłował chronić i wie z autopsji, jaka to trudność?"
Ankietę Polonia przeprowadza?
W jakich można to zrozumieć. Choć widać nie wszyscy mogą. Lub nie chcą.
Ależ oczywiście, że rozumiem, czego chcieli powstańcy. Ale nie rozumiem, dlaczego dowódcy tych powstańców skazali ich na śmierć, wiedząc, że misja nie ma szans powodzenia, nie wyposażając tych powstańców walczących o słuszną sprawę w podstawowe narzędzia, jak np, wystarczająca ilośc broni. Czym ci decydenci się różnią od tych trzymających dzieci za nóżki?
Czy Pan w ogóle rozumie o co chodzi w tej notce i w tej sprawie?
Czy Pan wysłałby własnego syna do walki przeciw czołgom, walki jak najbardziej słusznej..., uzbrojonego jedynie w butelkę z benzyną? Czy może by Pan powiedział synowi - "zaczekaj, niech ci chociaż karabin i parę granatów dadzą. Bo inaczej zginiesz całkiem bez sensu"
Proszę odpowiedzieć!
I nie wiąże się to z tematem.
Wie Pani, ja żyję długo i wiem, że tam gdzie w grę wchodzi śmierć młodych przed 25 rokiem życia, tam odpowiedzialni są dorośli.
Pani uważa, że reakcja faszystowskich Niemiec była nie do przewidzenia? Nie, nie uważa tak Pani. Ja też nie i ówczesne dowództwo również tak nie uważało. Więc skoro wysłało setki tysięcy młodych przyszłych lekarzy, inżynierów, wynalazców, historyków, nauczycieli, etc. etc... do walki z najeźdźcą bez wyposażania ich w broń, to można sądzić, że wiedzieli co czynią,m natomiast nie można uznać, że ci młodzi na śmierć wysłani wiedzieli, jaki był prawdziwy cel.
Czy istotnie my - Polacy, mielibyśmy większe trudności w obaleniu komunizmu, gdyby nie Powstanie? oczywiście, ze nie. To nasza przypadłość - być niezadowolonymi ze wszystkiego. Akurat w obaleniu komunizmu niezwykle przydatna.
Zatem dla śmierci dziesiątek tysięcy potencjalnych ojców i matek nie ma usprawiedliwienia. I nie wolno w żadnym razie twierdzić, że "wiedzieli co czynili". Nie wiedzieli niczego ponad to, że warto zginąc za ojczyznę. Tylko czy koniecznie tak bez sensu?
Wie Pani, ja ten problem miałam w rodzinie odkąd żyję. Ona (matka) nigdy się nie pozbierała i nigdy nie uznała, że bylo warto. Bo też jaka wymierna korzyśc?
To miał być ten prawdziwy cel?
O celach polityczno-militarnych nie wypowiadam się, gdyż mam zbyt małą wiedzę; dużo więcej wie o tym na Salonie choćby Witek i inni.
Ale na pewno celem nie była zagłada Warszawy. No i dochodzi wina aliantów, którzy też zawiedli.
Nie. Uważam, że zaplanowało bezmyślnie dopuszczając klęskę, tylko że nie spodziewali się jej rozmiaru. Do końca mieli nadzieję, że Ruscy jednak litosiernie pomogą. Cóż, nie pomogli.
Widzi Pani, ja uważam, że za konsekwencje odpowiada ten, kto decyzje podejmuje, choćby i nie chciał tych konsekwencji. Zdaje się, że powtórka z tej lekcji miala miejsce nie tak dawno temu....
A między nami mówiąc - cynizm jestem w stanie usprawiedliwić (co nie znaczy zgodzić się z nim), bezmyślności nie.
Mój ojciec mawiał - zaplanowane okrucieństwo rozumiem, głupoty nie jestem w stanie wybaczyć.
GLORIA VICTIS!!!!!
Wśród uczestników - owszem, wśród decydentów - niekoniecznie. Czy to nie smutne?
Ranni, okaleczeni, przebywający w niewoli - NIGDY nie żałowali.
Oczywiście że nie. Psychologia ma nawet nazwę na to zjawisko. Ale naszym - potomnych - obowiązkiem, jest sprawy nazywać po imieniu. Aby nie powtórzyło się. Aby nigdy wiecej żadni decydenci dla swoich partykularnych celów nie używali życia młodych ludzi. Aby nikt więcej nie musiał umierać tylko dlatego, ze politykowi tak wygodnie.
Widac w tych wypowiedziach jedna wspolna ceche - zauroczenie misja ewangelizacji prowadzonej przez zdrowa tkanke narodu:)
I to jest ok, nie wdajac sie w dywagacje: ktora z dam pala wieksza estyma do |bez urazy| 'wybryku natury'. Argumentem przemawiajacym na moja korzysc w tej ocenie jest fakt, ze z grubsza pokrywa sie ona z ocenami wiekszosci podejmowanymi w realu. W skrocie mowiac, pan Suweren od kilku lat mowi mniejszosci w kolejnych i w kolejnych i w kolejnych wyborach dyskretne won. Zacne panie uwazaja, ze to blad i niesprawiedliwosc dziejowa oraz identyfikuja sie, z grubsza biorac, z odrzuconymi przy urnie.
dalej
Tak wyglada real. Interpretacje a w tym rozne oceny realu, to juz inna broszka. Sumujac ten watek: jedni |mniejszosc| ocene opieraja o victorie moralne odniesione w condo. Drudzy, wcale nie idealni ogolnie rzecz biorac, pokazuja fakty. Tak czy inaczej, w/w postawa dam - |takie porownanie czynione na potrzeby tylko tego przykladu| - cieszy; ale z innego powodu. Ladies sa chetne do rozmowy. Dwa - jedynie w rzadkich chwilach irytacji - demonstruja sarkazm :) Tak trzymac, az sie chce powiedziec, poniewaz Najwazniejsza Jest Rozmowa. Tak czy nie ?
Zatem, tak jak i w tym przypadku |tekst Pantryjoty| oceny faktow z dalekiej hen hen przeszlosci, terazniejszosci, a glowe dam - z przyszlosci - beda sie roznily. Czy zasadniczo ? no nie wiem. Dlaczego ? Bo tak.
Tak jak sie roznia w ocenie konsekwencji, jakie przyniosly narodowi skutki pchniecia patriotow, inteligencji z butelkami benzyny na czolgi |o czym Mila pisze| - tak roznic sie beda zapewnie w ocenie dorobku i filozofii i konsekwencji rzadzenia koalicji anachronicznych politykow rzadzacych pospolu z emanacja potomkow fornali. To klasyczny przyklad roznic, wrecz kliniczny. Na tyle wyrazny, zeby na nim poprzestac. Oceniony przez wiekszosc jednoznacznie a spieniona Opatrznosc, obserwujac cierpliwie i spolegliwie, ale do czasu, do czasu ten wybryk natury, zamknela oczy i wydala swoj suchy, beznamietny i okrotny wyrok. Basta.
Poniewaz biologia macza tez w tym palce, czyli, jest w ten proceder zamieszana, sprawy maja sie tak, jak napisalem wyzej o 2:30 w nocy. Czy roztropnie Beretka odnosla ocene do siebie ?
To blad. To nie bylo odniesienie personalne. Hipoteza ogolna. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze za rok, dwa sam moge wyzionac ducha i nie doczekam przyslowiowego '20. To co zarysowal Autor w swoim opowiadaniu, to jego ocena. Inna, niz wiekszosci ujadajacej w psychiatryku, sorry - tej czesci fanatycznej owinietej flaga narodowa i powtorze, lapiacej z patosem i kurczowo orla za nogi.
Kto chce moze konfrontowac te ocene - kolejnego przegranego Powstania - z ocena hakatomby przez innych. Tak jak swiat ocenia z dystansu inne tragiczne w skutkach Powstania. Konfrontowac z ocena - co mysla o tym Brytyjczycy, Australijczycy, Amerykanie. Jak to widza Skandynawowie i setki milionow ludzi w zachodniej Europie.
Konczac powoli, patrzac z lotu ptaka mamy to co mamy:
'45 poczatek powojennej generacji - start prlu
'65 poczatek drugiego pokolenia prlu usilnie edukowanego
'85 schylek generacji wies/miasto: wszyscy mamy jednakowe zalodki
'05 epizod 5letni; otwierajacy 3 pokolenie liczac od czasow zakonczenia II WS. Poklosie toksyn |homosovieticus| wdrukowanych w zwoje pod skalpy czesci spoleczenstwa chcacej narzucic wiekszosci wlasna anachroniczna wizje patriotyzmu i widzenia swiata polaczonego z misja ewangelizacji cywilizacji smierci' patrzac na zachod od condo. Emanacja tej filozofii zawlaszczajacej umysly 3go powojennego pokolenia, a jednoczescnie 1go - wpisanego na nowo w strukure demokracji, stalo sie kultowe haslo: Tu jest Polska.
Smutnym zas finalem tego kilkuletniego epizodu jest nieuznawanie wynikow kolejnych wyborow; wybrani reprezentanci sa nazywani przez tych, ktorzy odniesli kolejna victoie moralna: 'Ci panowie'. Ktorym nie warto podac reki, bo zabrali nam Naszego prezydenta. Pan z wasami przyczynil sie do smierci kilku osob, bo nie odwolal glosowania w Sejmie. Prowadzac brudna gre z tymi, ktorych tu nazwy nie warto wymieniac. A mogl uratowc od smierci. Z premedytacja nie odwolal obrad realizujac swoj brudny plan. A mogl. Gdyby Ci panowie nie prowadzili brudnej gry, Oni by zyli. A tak polegi. Smolensk to Katyn.
No dobrze.
Liczac tak na palcach, za kilka tygodni prawdopodobnie nastapi spodziewane zamkniecie 5letniego epizodu. Zacny dziennik RZ, odzyskany z rak obcego kapitalu, obecnie juz w rekach polskich, wieszcy w weekend: - Prawica jest naprawde niebezpieczna. Parafrazujac: Prawica fanatyczna jest niebezpieczna dla siebie samej. A tak z boku patrzac: czy wyczerpala sie anachroniczna misja, ktora jedno plemie chcialo narzucic wiekszosci oraz czy nastapi delegitizacja tej misji, czas pokaze, kiedy przyjdzie babie lato. Fanatyczne Manifesty czasami koncza sie masakra.
Czy warto parcytypowac w rownolegla rzeczywistosc, w manifesty emanujace frustracja ? Kazdy niech sam znajdzie odp.
Beretka chyba uwaza, ze sredniostarsze pokolenie wraz prawymi akolitami podkreslajacymi slusznosc mocarstwowej polityki krola Edwarda - jest reformowalne. Ja jestem pesymista. Tu chodzi tez o gen pecha wdrukowany w piekne mysli najwiekszego blogera. Ktory, mieszkajac cake zycie katem u matki, jak sam przeciez przyznal, pierwszy raz w swoim zyciu, na wlasne oczy zobaczyl realny swiat bedac z wizyta na czele delegacji rzadowej. To pokolenie jest nieroformowalne, sorry.
teraz:
nadto, jest polska aglomeracjia Wroclaw. Potrafi byc tak zaradzana, ze rozwija sie szybciej niz Hong Kong i inne metropolie w Europie. To ja zycze sobie zeby moja Polska tez sie tak rozwijala. I koniec. I tak bedzie po '20. Wtedy to juz rozpocznie sie 4ta generacja. A to, ze niektorzy z nas sie nie zalapia na to otwarcie z przyczyn obiektywnych, to juz inna sprawa.
A to juz inna historia. Inaczej sie nie da. Nie da sie w 2 lata pokryc pol i lak autostradami, kiedy inni kombinowali 2 pokolenia. Takie jest moje zdanie :) Pozdr Beretke i zycze zdrowia:)
PM
Niestety. Jest dużo gorzej. Powstania w Warszawie nie miało być. Stolica była wyłączona z planu "Burza".
Decyzja o powstaniu to żaden plan, tylko improwizacja.
Raptem miesiąc, czy dwa wcześniej z miasta wywieziono sporo broni, m.in. do Puszczy Kampinoskiej.
pozdrawim
G
'podwazyc jej przemyslenia ?'
Bez konfrontacji pogladow nie udaje sie rozmowa.
A juz zadna dyskusja nie moze sie udac. Zarzut chybiony, oddalony:)
'Ma prawo bronic swoich pogladow..'jest osoba ciepla,..'
Sek w tym, ze Beretka nie broni swoich pogladow.
Naturalnosc jej wywodu zawsze obroni sie sama.
trafiony, zatopiony :)
A osoba ciepla byla moja babcia.
Beretka ma wdziek'. Moze dostrzegasz roznice.
Nie odkryles ameryki: pisze b. dobre posty.
Czy sa swietne ? No nie wiem:)
Inteligentni juz po pierwszej sylabie czuja krem nivea.
W mig zauwazy bestia i to jest przestroga dla innych.
'Zmasowany atak' widzisz..
No dobrze. Niech bedzie - to zmasowany atak.
Wobec zarzutu niepotwierdzonego,
bezradny jestem.
pi es a dzisiaj znalazlem to smieszne :)
'katastrofa roweru ukraina..'
PM
z kolejnymi z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, wręcz z dnia na dzień a teraz już z godziny na godzinę a wreszcie już z minuty na minutę z każdym postem z przerwą na spanie z snem niesprawiedliwego
[w "rozmowach", "wywiadach" głównych propagandowych mediów niepatriotycznych objawia się to nieustannym lizusostwem, cmokierstwem i celebrytowaniem
profanatorów i odwrotnie nazywaniem cichych oklasków na widok lekkiego kroku Macierewicza który zawsze "wylewa dziecko z kąpielą" - farsą i błazeństwem, "spóźnianiem się" i stekiem insynuacjami w ramach nieustannego obrażania bydła]
nie mogę się pogodzić z z kolejnymi z roku na rok przesunięciami granicy tupetu w sposób niebywały!
Nie ma już żadnego obszaru WSPÓLNEGO do dyskusji w ramach stałych nieustannych nieprzerwanych ataków TokFM, GW, TVN i spowinowaconych z nimi mediów na obóz Polski. Patriotyczny ma się rozumieć...czyli nie porównujący dowódców PW z "trzymającymi za nóżki dzieciątka" wcale nie z miłości do Polaków.
To SĄ JUŻ po prostu PASY TRANSMISYJNE TRANSFERU PROPAGANDY ROSJI I NIEMCÓW
tak jak Raport Millera wersją "polską" Raportu Anodiny, tak jak bełkot krętaczy z Komisji o sprawności komputera Tu154 do czasu zderzenia z ziemią,
tak jak bełkot o 8:56 a nie 8:40
chociaż Rząd znała czas katastrofy od 10.04.2010 ..po cóz bydłu
mówić prawdę przez miesiąc bydło niech sobie wyje i muczy o Baterze w TVN...to nasz dziennikarz i nasza stacja ...nie Polaków i nie Polski
...bo gdyby była to polska TV...
Wczoraj Min. Spraw Zagranicznych w 2 rocznicę rozmawiał w Pakistanie
ze swoim odpowiednikiem na temat śledztwa w sprawie Piotra Stasiaka
...hipokryzja do kwadratu! Ktoś z przeciwnikó PW przypomni mi PROPAGANDOWE HASŁA MANIFESTY Tuska i Sikorskiego w ostanim dniu Jego Św. P. życia przedłużonym o 2 dni ultimatum do REPREZENTATNTÓW czy POLSKI?
"Podwórkowa wojna prezydenta z premierem została przeniesiona na arenę światową. Sposób, w jaki rozegrano kandydaturę Radosława Sikorskiego na Sekretarza Generalnego NATO, budzi obawy, że również Jerzy Buzek (Parlament Europejski) i Włodzimierz Cimoszewicz (Rada Europy) nie zostaną wybrani.
Od pewnego czasu było wiadomo, że szanse Sikorskiego są niewielkie, ponieważ - delikatnie rzecz ujmując - nie symbolizuje on porozumienia z Rosją, do jakiego dąży Zachód - od Niemiec po Stany Zjednoczone. Nie jest to zasługą samego Sikorskiego, ale i polityki polskiego prezydenta, który na wiecu w Tbilisi zachęcał Gruzinów do walki, podczas kiedy Sarkozy usiłował zmontować porozumienie. Do tego dochodzi poparcie dla „pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie, aktywność w sprawie Białorusi, poparcie dla wolnej Czeczenii. Wiele mamy z Rosją punktów spornych. Tak się stało, że pewne odprężenie w stosunkach z Rosją, w tym wizyta Ławrowa i zapowiadana wizyta Putina na obchodach rocznicy rozpoczęcia II Wojny, kojarzy się raczej z Tuskiem niż z Sikorskim.
Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/swiat/analizy/287241,1,nato-nie-dla-sikorskiego.read#ixzz1TqiJguVN"
P.S.
NIGDY W ŻYCIU W NAJŚMIELSZYCH SNACH NIE SĄDZIŁEM, ŻE TA GRANICA TUPECIARSKIEGO, BEZCZELNEGO W SWEJ NIESKOŃCZONEJ AGRESJI ANTYPOLSKIEJ
CHAMSTWA PRZESUNIE SIĘ aż poza wszystkie wartości wszystkich cywilizacji jakie istniały=========>
Czym ci decydenci się różnią od tych trzymających dzieci za nóżki?
PM: "Dekada wystarczy z boza pomoca, aby ten wybryk natury wraz ze sredniostarszym pokoleniem i mentalnie tkwiacymi w nim jego akolitami, czyli itd, odejdzie na prosbe Suwerena."
Mam w domu parę obrazów Powstańca. Nie żyje już ten człowiek, jak wielu z pokolenia Kolumbów. Z tych obrazów przemawia taki ból... on nigdy nie rozmawiał o tym. Tylko malował. Widział swoją 17-letnią koleżankę, jak żywa płonęła. Płonęła bo bez broni, jedynie butelką benzyny usiłowała zaatakować pancerny samochód. Strzelili jej w tą butelkę. A on nie mógł jej nawet dobić, bo nie miał broni. Nie miał broni! Rozumie Pani?
Wysłano dzieciaki BEZ BRONI!.
MILA NOWACKA868741 | 01.08.2011 21:32
Wszystko jest ok, z tym sie da jezdzic rowerem nawet do roboty. Pywac w basenie osobno tez sie da. Aby sie zrelaksowac. To - prawde mowiac to tylko takie - utrapienie. A jak sie czujesz dzisiaj powiedz, prosze. Wszystko bedzie dobrze :)
Nastepnie zrob konspekt. To znaczy, przygotuj odp. w punktach. Na pewno sie uda. Podolasz :)
PM
CHAMSTWA PRZESUNIE SIĘ aż poza wszystkie dopuszczalne granice wyznawanych wartości przez wszystkie cywilizacji jakie dotąd istniały =========>
TO JEST TO BEZCZELNIE TUPECIARSKIE PORÓWNANIE =>
Czym ci decydenci się różnią od tych trzymających dzieci za nóżki.
...wiadomo od dawien dawna, że bywają osobnicy przystosowujący/adoptujący elastycznie swe opinie do WRONu, i nie rozumiejąc TRAGIZMU UWARUNKOWAŃ mylą konteksty nieporównywalnych sytuacji - piszą co im ślina na język przyniesie => ślina nie przefiltrowana hierarchią ocen
DOBRA I ZŁA
wg cywilizacji łacińskiej.
Jakże różnej od dobra Turanów!
#
P.S.
To Stalin ze swoimi bolszewikami, którzy z porównywalnymi intencjami i entuzjazmem "rozkułaczali" polskich panów na Woli i Hitler ze swoimi wyb
"Rzeź Woli to masowa eksterminacja ludności cywilnej w dzielnicy Wola w dniach 5-7 sierpnia[1][2] 1944 podczas powstania warszawskiego, kiedy to zamordowanych zostało ok. 59 400 osób[1]. Towarzysząca ofensywnym działaniom sił niemieckich pod dowództwem Heinza Reinefartha, rzeź Woli miała być wykonaniem rozkazu Adolfa Hitlera o stłumieniu powstania i zniszczeniu Warszawy = z Wiki"
______MORDOWANIE POLSKIEJ WOLI POLSKIEJ WOLI TRWA!!!________
http://www.krolewska.wola.waw.pl/data/other/leksykon_elekcyjny__www.pdf
Na polach między wsią, zwaną Wielką Wolą, a Warszawą odbyły się elekcje:
- Anny Jagiellonki i Stefana Batorego w 1575 roku,
- Zygmunta III Wazy w 1587 roku,
- Władysława IV Wazy w 1632 roku,
- Jana Kazimierza w 1648 roku,
- Michała Korybuta Wiśniowieckiego w 1669 roku,
- Jana III Sobieskiego w 1674 roku,
- Augusta II Mocnego w 1697 roku,
- Stanisława Leszczyńskiego w 1704 roku po raz pierwszy, a w 1733 roku – po raz drugi, podczas gdy elekcja
współzawodniczącego z nim Augusta III odbyła się na prawym brzegu Wisły, pod wsią Kamień,
- Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1764 roku (ostatnia elek
Stalowa Wola. Nazwa miasta pochodzi od słów ówczesnego ministra spraw wojskowych, gen. Tadeusza Kasprzyckiego, który o planie budowy COP-u mówił, że jest to stalowa wola narodu polskiego wybicia się na nowoczesność[6].
P.S.
"Mam w domu parę obrazów Powstańca. Nie żyje już ten człowiek, jak wielu z pokolenia Kolumbów. Z tych obrazów przemawia taki ból... on nigdy nie rozmawiał o tym. Tylko malował. Widział swoją 17-letnią koleżankę, jak żywa płonęła. Płonęła bo bez broni, jedynie butelką benzyny usiłowała zaatakować pancerny samochód. Strzelili jej w tą butelkę. A on nie mógł jej nawet dobić, bo nie miał broni. Nie miał broni! Rozumie Pani?
Wysłano dzieciaki BEZ BRONI!.
MILA NOWACKA868741 | 01.08.2011 21:32"
Przyjechali do Warszawy jak tatuś Steinbach do Rumii ul. ta nr. ten który WYPĘDZIŁ Z DOMU PRWAWITEGO WŁAŚCICIELA Z ŻONĄ I DZIECMI
...Strzelili jej w tą butelkę.
____Rozumie Pani?
Wypędzano nam i zabijani dzieciaki BEZ BRONI!
____Rozumie Pani?
Fajne, ale jest problem: Masz chlopie ostre ADHD.
Wszystko jest ok, z tym sie da jezdzic rowerem nawet do roboty. Pywac w basenie osobno tez sie da. Aby sie zrelaksowac. To - prawde mowiac to tylko takie - utrapienie. A jak sie czujesz dzisiaj powiedz, prosze. Wszystko bedzie dobrze :)
Nastepnie zrob konspekt. To znaczy, przygotuj odp. w punktach. Na pewno sie uda. Podolasz :)
PM
PIEKNE MYSLI52709 | 02.08.2011 09:32
PUNKT 1.
Słucham Waszego TOKU MYSLI "fali 49bis" (tokfm)
o LOTNEJ KONTROLI PODATKOWEJ i wlepionych mandatach za brak paragonu za skorzystanie z WC w retauracjach tubylców {"bydła" polskiego
NIGDY ZA NIC NIE PRZEPROSZONEGO przez kolejne delegatury opresji psychicznej i finansowej}
Mam ADHD?...ale nei mam już paragonu do kontroli..:-(
http://www.krolewska.wola.waw.pl/data/other/leksykon_elekcyjny__www.pdf
Przed zaistnieniem na moim blogu stanowczo rekomenduję zapoznać się z notką "ZANIM NAPISZESZ TUTAJ, PRZECZYTAJ I ZASTANÓW SIĘ ".
To pozwoli na uniknięcie konfliktów, ( Z KACAPAMI i SZWABAMI?
ale z Polakami to już TAAAAAAaaaakkk......?
na których [Polakach????}_________ zdecydowanie mi nie zależy.
Nie jestem katolikiem -...Godzina W - historia narodowej hańby
PM
pozdrawiam
G
Ja krótko - bo powiedziałam już swoje i wycofuję się z dyskusji.
Niepotrzebnie mieszasz w to Ufkę, PIS, politykę i mnóstwo spraw. Dla mnie przedmiotem dyskusji jest wyłącznie Powstanie Warszawskie. Moja ocena jest niezmienna od kilkudziesięciu lat - czy przy władzy jest PZPR, UW, PIS czy PO - i gdy te partie znikną i dożyję jakichś innych - też pozostanie taka sama. Miałam czas na ugruntowanie opinii i nie bieżąca polityka o tym decydowała. Dochodzi osobisty stosunek emocjonalny - nie wiem, czy jesteś z Warszawy i ile masz lat. Na moje życie Powstanie miało ogromny wpływ. Taki los.
W kolejnym Twoim komentarzu są nawet miłe słowa - dzięki, PM.
Nie odpowiadaj, ja już nie będę uczestniczyć w dalszej dyskusji.
Pozdrawiam
Pozdrawiam:)