Za czyje pieniądze jest finansowany film o Wałęsie? Za pieniądze podatników. PISF dofinansuje produkcję filmu "Wałęsa" dotacją w wysokości 6 mln złotych. Na leki nie ma a na zachcianki miernot przy korycie kasa jest. Ilu ludziom za te 6 milionów złoty można by uratować życie, ale po co ? Niech czekają po sześć miesięcy i więcej do lekarza specjalisty a jak już się doczekają okazuje się, że jest za późno. Szmatławych elit to nie obchodzi .
O autorze notki
Ankieta
Na kogo głosują k* i złodzieje?
Ostatnie notki
Ostatnio najczęściej komentowane
-
Jarosław Kaczyński: Rząd Tuska wielokrotnie łamał prawo
-
Zeznania Andrzeja Czajki - bijącego policjanta z 11.11
-
Gadałem ze zwolenniczką PO
-
Marsz Niepodległości - nowy plakat (nieoficjalny).
-
PAMIĘTNIKI KRÓLA STASIA
-
Nie dajmy sobą manipulować
-
Państwo bezprawia
-
„M JAK MIŁOŚĆ” I EUROPOSEŁ KURSKI
-
Jaka Polska śni się Blumsztajnowi
-
Koko koko EURO spoko!

To ma być dzieło porównywalne do ,,Pancernik Patiomkin,, i podobnych.
Co do powstającego filmu, to uważam, że powinni poczekać, aż będzie można przedstawić w nim cały żywot LW - a nuż jeszcze się zrehabilituje.
Wracając do tematu, w kwestii filmu, to mnie osobiście bardziej przeszkadza osoba reżysera oraz czas realizacji niż sam fakt, że taki film powstaje. A w kwestii środków budżetowych, to wolałbym aby w pierwszej kolejności np. skromniej obchodzić sylwestra w dużych miastach (byłoby znacznie więcej oszczędności niż wspomniane 6 mln zł).
Kolego, PISF to Polski Instytut Sztuki Filmowej. Rozumiesz? Zajmuje się ROBIENIEM FILMÓW. Twoim zdaniem mają to rzucić w cholerę i zająć się refundowaniem leków? Błagam...
Film o Wałęsie, ile byście tam sobie nie szczekali, to film bardzo ważny dla Polski. I jako taki powinien być finansowany ze środków państwowych. Przy czym zaznaczyć należy, że film to sztuka komercyjna, zatem, dzięki sprzedaży i dzięki sponsorom, do kas PISF zapewne wpłynie więcej pieniędzy, niż z niej wypłynie.
Mam wrażenie, że kolega Rosiak jest odrobinę uprzedzony do Wałęsy. Ale na smoleńskie teorie spiskowe w typie "Mgły", czy "10.04.10" zapewne chętnie by trzynastkę oddał. Straszne to...
Nie znam. Ale dlaczego mam zakładać, że nie jest taki, jak być powinien? Wałęsa, to Wałęsa. Nasza duma i produkt eksportowy, bez względu na to, co mówią jego przeciwnicy.
PISF sam zarządza przyznanymi środkami. Choć to oczywiste, że gdyby rządził PiS, to film by nie powstał. Wystarczy spojrzeć, jak torpedowali film o Westerplatte.
Mamy demokrację. Pozwólmy instytucjom robić takie filmy, jakie chcą. Byle było po prostu dobre, bo nasza kinematografia umarła wraz z Kieślowskim.
To nieprzyzwoite,że się zgadzamy:)
To nieprzyzwoite,że się zgadzamy:)
I szalenie podniecające:)
Ja wiem o tym i sporo o tym ostatnio piszę. Ale tak naprawdę, to wystarczy spojrzeć na tytuł tego posta...
Bo musiałbym Ciebie uderzyć. Wszak jesteś murzynem Kaczyńskiego.
Nie ;jesteśmy sąsiadami,a to jak kazirodztwo;)
Podniecające w sensie metafizycznym:D
Nic więcej byś nie pojął.
Twój stary bufon.
NIKT :D
Zieeeeeew. Nie zaśmiecaj bloga gospodarzowi. Masz coś do mnie, to poszczekaj u mnie. Odszczekam Ci podług zasług.
To się nazywa "pozory przyzwoitości". I nie pomagasz mi;]
Ja się zgadzam z poglądem miejscowego Autora, że za 6 milionów można kupić różne rzeczy. Na przykład 300 tys. butelek nie najgorszego wina.
W pozorach;]
E, to nie do końca prawda.
/emot oglądał "13 posterunek"/
O, to trzeba pić sangrię!
Proponuję powrócić nieco wstecz i sprawdzić, któż tę rozmowę rozpoczął. I nie na temat i mało przyjemnie. Warto też przenalizować Twoją postawę wobec innego usera - Juliana Arden. Wtedy możemy podyskutować o chamstwie i kulturze. A także - to już w bonusie - dorzucę coś o hipokryzji.
Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Swoimi komentarzami nie zasłużyłeś na nic więcej, ponad to, co Ci dałem. Skąd zatem Twoje pretensje? Chcesz dyskutować? Uderzaj na temat, a nie ad personam. Bo dla mnie komentatorzy ad personam to postacie niewarte najmniejszej uwagi. Ot, dla sporu mogę im kilka nieprzyjemności napisać.
"nasza kinematografia umarła wraz z Kieślowskim"
E, to nie do końca prawda.
/emot oglądał "13 posterunek"/
No to niech będzie: wraz z Perepeczką;]
Och, a propo's chamstwa... To nie ja jestem zwinięty.
Wstecz do tyłu?
"i sprawdzić, któż tę rozmowę rozpoczął"
Arden. Mistrzowski sposób strollowania dyskusji. Ustawił całość.
Powiem szczerze, że nie wiem, co to jest "nasza kinematografia". Chodzi o filmy państwowe, czyli gorsze z natury?
Ach więc i Panna przeciwko mnie?
O drugiej w nocy, to ja potrafię wracać i wstecz i do przodu. A nawet odrobinę na boki.
Arden zaś napisał cokolwiek na temat, okazuje się jednak, że gospodarz posiada osobistego enforcera:]
Och, a propo's chamstwa... To nie ja jestem zwinięty."
Obyczaje tut. administracji w dziedzinie zwijania niewiele mają wspólnego z chamstwem. Chyba, że uznać je za chamską praktykę.
To zależy jak szeroka jest całość;)
Witaj, ponuraczku! Czy pytanie o lewitację nie zahacza przypadkiem o osobistą sferę praktyk religijnych?
Nasza kinematografia to nasza kinematografia. Prywatna, państwowa, wszelaka. Lejdis, Testosteron, Pokaż kotku, co masz w środku, Ciacho, ot, sztuka wysokich przelotów.
"@Ponury Żniwiarz
Och, a propo's chamstwa... To nie ja jestem zwinięty."
Obyczaje tut. administracji w dziedzinie zwijania niewiele mają wspólnego z chamstwem. Chyba, że uznać je za chamską praktykę.
I mają i nie mają. Tych "politycznie zwinietych" to raczej po "mojej stronie" trzeba szukać;]
W zasadzie masz słuszną rację. Przypomniał mi się Mistrz Mireks. To taki bloger, który zdolność umieszczenia pierwszego komentarza nie na temat opanował do perfekcji. Wyobraź sobie, że potrafił strollować dyskusję nawet u mnie!
A, jak wszelaka, to mi się podobał film "1612".
Otóż i właśnie to Żniwiarzu, otóż to.
Nie był jeszcze moim gościem:)Ale widziałam go w akcji.Mistrz,
Ja tam Mireksa lubię i cenię. I - jak widzę - "trollowanie", to najbardziej chybotliwe pojecie w polskiej mowie. Każdego tak można nazwać i to zawsze jest prawda.
Chyba się wyrażasz po łacińsku! Amigo!!!
Skandal! Taka antypolska produkcja?
/emot żałuje, że Szwedzi nie nakręcili swojej wersji "Potopu"/
Łomatko, ja nie rozróżniam stron. Czyli nie umiem ocenić.
Przeciwnie. Dzięki nam utrzymuje się w czołówce "komentowanych". Niestety.
Niestety to dla Autora...
Ja też! Jest po prostu wzorcowy! Mało kto dorobił się u mnie tak rozwiniętego taga: http://wodzianna.salon24.pl/tag/18100,mireks
Poszłaś do piwniczki na próżno?
E tam, od razu "antypolska". Takie "Ogniem i mieczem", tylko z większym budżetem.
/emot żałuje, że Szwedzi nie nakręcili swojej wersji "Potopu"/
Ale dobrze, że nie nakręcili jej Amerykanie. Radziwiłłów grali by bracia Fiennes... Hm, a to jednak wycofuję. Chciałbym to zobaczyć;]
Autor jest nowy, ucieszy się z komentarzy. Zwłaszcza, że gdyby nie my, to by pewnie tych głupot nikt nie skomentował;]
Najlepiej by było, gdyby to piwniczka mogła przychodzić do Ciebie:)
Podziwiam;]
No pewnie. Mieć piwniczkę i do niej nie pójść? Ja bym nie dał rady:)
Czyi to bracia?
/emot zastanawia się, kogo mógłby grać Harrison Ford/
Masz [w piwniczce] drzwi na zastrzask!?
Ralph jest pratem Jospha a Joseph Ralpha. Przy czym w mojej prywatnej ocenie, Ralph jest najlepszym aktorem świata.
A Harrison to już zgrana melodia. W potopie mógłby najwyżej zagrać kolumbrynę. A i to nie wiem, czy by sobie poradził:)
/emot zamyślił się nad innym filmem/
Kim Dzong Ill is now Kim Dzong Dead ;]
Obstawiam podobnie do Ciebie. Ja na pewno jutro stanę się "komunistycznym aparatczykiem";]
Ad obrazek:
Dałbym "lubię to", ale to nie Facebook.;]
No to Brad Pitt za Kmicica!
Brzmi z krzyżacka;]
<<<<<<<<<<br />
maja sie zajac zarabianiem na zycie
nie musza robic filmow za kase z malejacych funduszy publicznych
<<<<<<<<<<br />
maja sie zajac zarabianiem na zycie
nie musza robic filmow za kase z malejacych funduszy publicznych
<<<<<<<<<<<<br /> doprawdy?
A ja czekam na sekwencje jak skacze na na brame depczac podczas "skoku" prawdziwych przywodcow strajku - Andrzeja Gwiazde i Sw.P. Anne Walentynowicz - i jak to dziwnym zbiegiem okolicznsci jego obraz idzie w swiat.... jako "przywodcy" hehehehe Solidarnosci!
Nasza filmografia umarła jak zaczęli nią zarządzac starsi nie wiem czy w wierze , czy wiekiem.
A znasz może choć jedną inwestycję, w którą nie trzeba... zainwestować? heh
A tymczasem IPN własnie ogłosił, że wszelkie papiery Wałesy odnośnie działań w 80 latach w SB są fałszywe. Ogłosił tym samym, że Walentynowicz zwyczajnie kłamała, albo wykazała się głupotą, łykając esbeckie kłamstwa. Tadaaam. I fajnie by było, gdyby to pokazali w filmie. Może się solidarnościowo-smoleńska męczennica choć w grobie przweroci.
jak już napisałem. Nie wyłożysz, to nie wyjmiesz. Głupoty zresztą wypisujesz. Po to jest PISF. By robić filmy. Wiem, że wolałbyś, by był to PISf i robił pisowską propagandę.
Głupio się zachowujesz. Żądaj rozwiązania PISFu i tyle. Niech kasa zamiast na sztukę, idzie na "leki".
PISF jest i zarządza konkretnymi dotacjami. Koniec, kropka. Skoro brakuje leków, oddaj swoje.
Twój - i nie tylko Twój, bo tyczy się to niemal każdego pisowskiego wyznawcy - polega na tym, że nie przyjmujesz faktów. A fakty są jednoznaczne. W całej historii PRL Kaczyńskim było znacznie bliżej do SB, niż Wałęsom. Inteligentni to wiedzą. Fanatycy wciąż próbują zaklinać rzeczywistość.
Nie. Stanowczo się nie zapominam. Mówię dokładnie to, co uważam. Co więcej, napisałem na ten temat bardzo długi tekst. Wystarczy go przeczytać, by wiedzieć DLACZEGO twierdzę, że się nie zapominam.
Panie Zabójco, a czy taktowne było 40 lat kłamstw i pomówień?
Nie da się, jeśli odbiorca jest do wypowiedzi uprzedzony. Jeśli nie jest, to przynajmniej spróbuje zrozumieć.
Od razu widać, jakie masz pojęcie. Do PISF może się zgłosić KAŻDY twórca. Składa podanie o dofinansowanie, przedstawia scenariusz i jazda.
A jeśli twierdzisz, że Wajda jest pseudoreżyserem to Ty chyba niespełna jestes rozumu.
Ale ja rozumiem. Partyjny rozdzielnik zabrania teraz podkreślać jego dokonań. Podobnie jak dokonań Kutza. Tylko przypuszczam, że zaden pisowski obwieć, co opluwa Kutza, nie widział jego filmu "Śmierć jak kromka chleba". Wiecej tym filmem zrobił dla wolności i sprawiedliwości, niz cały pisowski elektorat razem wzięty.
Nie. Ja upraszczam komunikat. Bo inaczej nie jesteś w stanie pojąć. Leki to jedno. Sztuka, to coś zupełnie innego. Podlegają różnym ministerstwom i zajmują się różnymi rzeczami. Może i tęskno Ci za generalissimusem Stalinem, ktory sam rządzil i kulturą i służbą zdrowia, ale tu jest Polska. Rozumiesz to?
A "szpanerskie logo", skoro zazdrościsz, to możesz sobie sam zrobić. Polecam Indesign'a.
A znasz choć jeden film wymienionych reżyserów, głupcze? A Oskar dla Wajdy, czyli nagroda Amerykanskiej Akademii Filmowej (a wy, pisiory, kochacie przecież Amerykę) to też nic nie znaczy? Żałość.
Dziennikarzem w ogóle nie jestem, ale i tak mój styl jak dla ciebie jest niedościgniony. Podobnie jak umiejętność korzystania z logiki.
I jeszcze jedno. Mnie nikt nie oddelegował z żadnego pisma na S24. JA JE ZAŁOŻYLEM. Wy tępić głupotę, podobną do tej, ktora rozlewa się z twoich postów.
Ano prosta sprawa. Na takt trzeba sobie zapracować. Walentynowicz - w moim odczuciu - nie zapracowała. Jednak ponieważ nie zgadzasz się z moim odczuciem, uważasz iż powinienem takt wobec niej okazywać. Dzieje się tak dlatego, że z powodu niezgodności mojej opinii ze swoją, usiłujesz mierzyć moje zachowanie swoją miarą. A to zwykle uprzedzenie. Czy teraz jasne?
I ponownie. Nazywasz to grubiaństwem, bo osądzasz sprawę wedle swojego systemu wartości. Nie ma w tym nic dziwnego - każdy tak robi. Robię tak rónwież i ja. Tylko że ja, gdyby Walentynowicz żyła, chciałbym jej zadac kilka nieprzyjemnych pytań. Na przykład jak się ma jej historia z motorówką, do orzeczenia IPN sprzed kilku tygodni. Rozumiesz?
Gospodarza obsztorcowuję, bo nie zgadzam się z głupotami, które pisze. Zasadniczo, do tego właśnie służy forum, czyż nie? Poza tym, jeśliś nie dostrzegł, odpłacam mu jego własną monetą, przy czym zaznaczyć trzeba, że to on pierwszy odwiedził mnie na moim blogu i on pierwszy obsztorcował mnie. Czy to w Twoich oczach czyni mnie mniejszym obwiesiem?
Zaś co do jakości argumentów... Cóż. Nie odniosłeś się do niej, co z kolei ja litościwie przemilczę.
Pozdrawiam.
Na dodatek jeszcze jedna uwaga. Gdyby pan ów miał odrobinę honoru i charyzmy nie zgodziłby się na panegiryk na własną cześć. Lech Kaczyński w podobnej sytuacji, gdy chciano mu dać o ile pamiętam honorowe obywatelstwo Krakowa poprosił o wycofanie tego zaszczytu.
Czy my jesteśmy drugą Koreą żeby władza zmuszała nas do czczenia dwuznacznej osoby????
Czyli tak jakby nie było, poza tym, nie będę wychwytywał komentarzy tak zwanych "przeciw", bo ja nie jestem nikomu na przeciw, więc niejako nie znam zjawiska.
"Na dodatek jeszcze jedna uwaga. Gdyby pan ów miał odrobinę honoru i charyzmy nie zgodziłby się na panegiryk na własną cześć. Lech Kaczyński w podobnej sytuacji, gdy chciano mu dać o ile pamiętam honorowe obywatelstwo Krakowa poprosił o wycofanie tego zaszczytu.
Czy my jesteśmy drugą Koreą żeby władza zmuszała nas do czczenia dwuznacznej osoby????"
Czyli wszyscy, o których kręci się filmy za ich życia powinni nie zgadzać się na kręcenie tychże?
Nie użyłem w swej wypowiedzi ani razu słowa "wielcy" i jego odmian. Zatem proszę mi nie imputować czegokolwiek.
Dziękuję bardzo za uznanie mnie człowiekiem świadczącym innym dobro i serdecznie pozdrawiam.
Sprawdź zatem w słowniku języka polskiego znaczenie słowa dobrodziej.
Retoryka, retoryka.
A więc kolejno:
1) IPN orzekł, że dokumenty potwierdzające działania Wałęsy w latach 80 były fałszowane.
2) Oznacza to, że jedyne wątpliwości co do działalności Wałesy (choć ja ich nie mam - napisałem o tym swój tekst) mogą dotyczyc okresu do jego oficjalnego wyrejestrowania z bazy. Czyli do roku 1976.
3) Owa "motorówka" miała mieć miejsce podczas strajku w sierpniu 80. Nie wiem, skąd Ci się wziął stan wojenny, chyba po prostu powtarzasz słowa prezesa, nie zaznajomiwszy się w ogóle z tematem.
4) Skoro dowiedziono, że Wałęsa nie miał nic wspólnego z SB przynajmniej od 76 roku, to jego obecność w esbeckiej motorówce w roku 80 jest WYKLUCZONA. Rozumiesz teraz?
Pytanie brzmiałoby: "Pani Anno. Czy Pani jest po prostu podła, że przez 30 lat rozpowszechnia Pani fałszywe oskarżenia, czy tylko głupia, że nabrała się Pani na prostacką esbecką prowokację?
Ukontentowanyś?
Pani Anna złapała się na najstarszą pułapkę moralną świata: uwierzyła w fałszywe świadectwo o bliźnim dlatego, że potwierdzało jej osobistą niechęć. A mówią mądrzy ludzie, że jeśli walka o prawdę i dobro sprawia ci niespodziewaną przyjemność, sprawdź jeszcze raz własne motywy.
Doskonale powiedziane.
Jednak Ci wytłumaczę. Znaczenie słowa łaskawca wg. SJP: «dobrodziej, dobroczyńca». Nie czyni to pochwały jeśli użyjesz tego słowa ironicznie. Nie posądzałem Cię o negatywne emocje wobec mnie zatem uznałem, że piszesz serio. Pamiętaj także, że ironia to broń obosieczna.
"To wasza specjalność przytaczanie słów,których nie mówimy jako przez nas wypowiedziane lub czynienie zbitek i manipulacji słownych."
Tu już przesadziłeś. Jestem tu sam więc nie wiem do kogo jeszcze piszesz skoro używasz liczby mnogiej. Ponadto wrzucasz mnie do zapewne jakiegoś wora, w którym nawet nie byłe przez chwilę, ale tłumaczę to sobie tym, że jesteś tu zbyt krótko by obiektywnie i właściwie oceniać blogerów.
"Dlatego też nie odsyłaj mnie do słownika a raczej naucz się czytać ze zrozumieniem."
Na ten zarzut odpowiedziałem w pierwszej części.
Pozdrowień już nie będzie. Po tym jak grzecznie odpisałem na temat dobrodziejstwa właśnie pozdrawiając zostałem przez Ciebie zaatakowany, ale wiem, że z Tobą też WARTO ROZMAWIAĆ.
Szacunek.