Te zeznania mają w sobie tyle ekspresji, że nie tylko postanowiłem je zacytować, ale i odczytać. Mają moc!

„Zauważyłem mężczyznę, który trzymał w ręku kostkę brukową. On rzucił kostką w naszą stronę ale nie trafił, trafił chyba w samochód. Podbiegłem do tego mężczyzny. Stanęliśmy naprzeciwko siebie. Wezwałem go do zachowania zgodnego z prawem, powiedziałem że jestem policjantem. On powiedział, że wie i zaczął uciekać. Zaczęliśmy się szarpać. On był agresywny i dlatego wobec niego zastosowałem chwyty obezwładniające. Został skuty z tyłu i oparty o budynek. Później doprowadziłem go do radiowozu. To wszystko.”

A oto wersja audio: [ LINK ]