Piotr A. Maciążek
Wyobraźmy sobie konferencję prasową polskiego ministra obrony i jedno z pytań dziennikarzy- prawdopodobnie prawicowych.
„Panie ministrze przy okazji pocięcia na żyletki korwety Gawron, w którą zainwestowano miliony złotych chciałem zapytać, co robi nasza armia by nie dopuścić do powtórzenia się 1939 roku?”
Myślę, że takie postawienie sprawy wzbudziłoby niemałą wesołość na Czerskiej i w kilku innych medialnych ośrodkach kraju. Zaczęto by nam tłumaczyć, że jesteśmy w NATO (jakby było wieczne i monolityczne), że 80 tys. armia lądowa ma dziś inne zadania, że jest formacją „ekspedycyjną” a nie „obrony terytorialnej” etc.
20 lutego bieżącego roku Władimir Putin w swoim tekście programowym na łamach „Rosyjskiej Gazety” stwierdził: „Nigdy więcej nie wolno nam dopuścić do powtórzenia tragedii 1941 roku, gdy nieprzygotowanie państwa i armii do wojny zostało opłacone ogromnymi stratami w ludziach".
Podczas ostatniego Forum Ekonomicznego w Krynicy spytałem generała Stanisława Kozieja- szefa BBN, autora planów obronnych RP, o niepokojące mnie reformy wojskowe ministra obrony FR Anatolija Sierdiukowa.
Odpowiedział lekceważąco: „wydaje mi się, że reforma wojskowa w Rosji niestety bardziej będzie posiadała wymiar zmian papierowych aniżeli realnych”.[1]
Władimir Putin dodaje w swoim, wspomnianym już przeze mnie tekście programowym:
„że armii rosyjskiej przekazanych zostanie ponad 600 nowoczesnych samolotów, w tym myśliwiec piątej generacji, oraz ponad 1000 śmigłowców. Siły zbrojne Rosji - zadeklarował - otrzymają również kompletne uzbrojenie dla 28 pułków rakiet S-400, 38 dywizjonów rakiet Witiaź i 10 brygad rakiet Iskander-M. Według Putina, otrzymają one także ponad 2300 czołgów, około 2000 samobieżnych kompleksów artyleryjskich i dział, jak też ponad 17 tysięcy pojazdów wojskowych”.[2]
Moja rozmowa z generałem Koziejem odbyła się 3 lata po rosyjskiej agresji na Gruzję, zgwałceniu integralności terytorialnej tego kraju i pokrojeniu go na kawałki. 3 lata po wydarzeniu, które zapoczątkowało rosyjskie reformy wojskowe. Przez ten czas rezolucja Parlamentu Europejskiego, której inicjatorem był Krzysztof Lisek zdążyła wezwać władze FR „do przerwania okupacji terytoriów gruzińskich”, a tzw. „Plan Sakozy’ego”, którego naczelną zasadą było status quo ante bellum został przez FR zignorowany.
Koziej w 3 lata po tych wydarzeniach stwierdza: „nie można się obrażać, czy mieć pretensje, że ktoś buduje sobie armię, jeśli uważa, że jemu to jest potrzebne. Problem leży w jakim kierunku ta armia pójdzie. Jeśli Rosjanie budowaliby armię ofensywną i agresywną, to ten proces musiałby wywoływać z naszej strony jakąś reakcję.”
To symptomatyczne. Podczas, gdy u nas lansuje się wizję nowego świata (w opozycji do "antykwarycznego" myślenia o polityce zagranicznej) , pokojowego ładu opartego na NATO i UE, Rosja zbroi się, napada na sąsiadów, zagarnia ich terytoria.
Powyższe streszczenie rzeczywistości jest i tak wybiórcze, bo Bronisław Komorowski całkiem niedawno wsparł werbalnie projekt nowego systemu bezpieczeństwa europejskiego wyzutego z Paktu Północnoatlantyckiego, za to z udziałem FR.[3] W Polsce obśmiewa się historyczne porównania, szczególnie międzywojenne, Federacja tworzy dla odmiany 180 tysięczną organizację paramilitarną (DOSAAF) wspierającą armię i wychowującą 14 latków w duchu patriotycznym.[4]
Może hipotetyczne pytanie prawicowego dziennikarza, podczas hipotetycznej konferencji warto jednak postawić? I drążyć- generał Koziej nie pozostawia nam złudzeń, odpowiedzi mogą być niesatysfakcjonujące, a rzeczywistość polityczna staje się w ostatnich latach przerażająco namacalna.
Kontakt z autorem: piotrmaciazek@politykawschodnia.pl
[1] http://politykawschodnia.pl/index.php/2011/09/28/koziej-nie-mozemy-sie-obrazac-ze-rosja-buduje-sobie-armie/
[2] http://www.polskatimes.pl/artykul/512573,putin-nie-mozemy-powtorzyc-tragedii-z-1941-roku-armia-musi,id,t.html


Jak na państwo zdominowane przez juntę wojskową (chyba nie wierzy pan w demokrację IIRP) to dość zaskakujący rezultat :)
Absolutnie wszystko!
W 1939 Polska walczyla.
Teraz Polska jest likwidowana wlaczenie z Polakami (exterminacja przez wynarodowienie) przez obecne wladze, tzn. przez niemiecka administracje likwidujaca Polske.
*** To jest nonsens.
Pilsduski zaproponwal Francji wojne prewencyjna przeciwko Niemcom.
Prawda jest, ze Zydzi byli tak wsciekle antypolscy, ze popierali podzial Polski miedzy Niemcy a Rosje.
Kiedy to Zydzi zafundowali Poznaniowi (o ile pamietam) pomniki niemieckiego polakozercy? Poczatek lat 30-tych?
Oczywiście wszystkiemu winni są Żydzi :))) odwieczne a jakże aktualne zagrożenie :) do tego zdecydowanie bardziej jaskrawe niż własna głupota i krótkowzroczność.
Piłsudski jako jeden z wielu dopatrywał się zdecydowanie większego zagrożenia ze strony ZSRR niż Niemiec... ale oczywiście wina leży po stronie Żydów.
"jakiej opcji politycznej (i w jakim kierunku idącym rozgrywkom)zawdzięczamy sytuację w jakiej znalazła się Polska w 1939 roku. Z jakich przyczyn ...lekceważono zagrożenie ze strony Niemiec hitlerowskich?"
W historiografii znany jest oczywisty BRAK lekcewazenia zagrozenia hitlerowskiego - czego wlasnie efektem byla slynna propozycja Pilsudskiego z 1934 wojny prewnecyjnej przeciw Niemcom.
Ten sartre zdaje sie sugeruje wprost, ze powinnismy byli oddac sie w 1939 objecia Stalina.... zapewne takich Katyniow byloby nie kilka, lecz kilka teysiecy a ofiary wieksze niz z rak hitlerowcow, co pokazaly zbrodnie na Ukrainie lat 30-tych.
To propaganda komunistyczna i gdyby nie nieomal pewnosc, ze sartre to wsiowy glupek, mozna by wysunac przypuszczenie, ze to kolejny agent wpywu na Salonie
- kiedy zauważy Pan, że Rosja w 08 r. nie zdobyła na Gruzji nic, oprócz jakiegos wąwozu na zadupiu? To była przegrana Putina, a nie wygrana, w sensie politycznym!
-takie gromkie okrzyki o "niepobiedimej" to Putin wznosi od poczatku, a sprzęt coraz bardziej sie starzeje, może tak poczytać np. ng.ru, dział wojskowy?
-własnie dlatego, że nie mamy za dużo forsy, lepiej nie tracic jej na jakieś Gawrony, tylko kupować sprzęt dla wojsk lądowych i modernizować już posiadany.
-to ma Pan jakis lepszy sposób na nasze bezpieczeństwo, chętnie poczytam, bo narzekać to kazdy potrafi, w końcu nic to nie kosztuje:-)
To może tak wyglądać, w rzeczywistości Rosja (nie tak jak w Polsce) przezbraja jednostkę po jednostce i wieloma rzeczami może się już pochwalić. Przykład? Zgrupowanie satelit Glonass jest już gotowe, a kwestia łączności była bolączką kampanii gruzińskiej.
Ja nie powiedziałem, że mamy inwestować w Gawrony. Ja chciałbym żeby RP powróciła do systemu armii "obrony terytorialnej" a nie "ekspedycyjnej". Znów kłania się przykład gruziński- odsyłam do Asmusa.
Drugim elementem różniącym II-gą RP od dzisiejszej był kształt terytorialny i skład narodowościowy. Różnicę kształtu każdy sobie moze ocenic nakładajac dzisiejsze zwarte terytorium na przedwojenne wygibasy. Narodowościowo to dzisiejsza Polska jest niemal homogenicznie polska, a w II-RP mielismy liczne mniejszości: ukraińską, rusińską, żydowską i niemiecką. Co tu porównywac.
A pozostałe otoczenie zewnętrzne? Skłocona Europa powersalska z jednej strony i UE dzisiaj. A gdzie analogie do ówczesnych agresywnych reżimów stalinowskiego i hitlerowskiego?
A Gruzja stanowi przykład odwrotny niż chce autor artykułu. Ogromna Rosja nie jest w stanie podporządkowac sobie maleńkiej Gruzji. A Osetia i Abchazja i tak były poza gruzińską jurysdykcją.
Reasumując, tytuł może efektowny, ale wnioskowanie to tak bardziej kulą w płot.
Powinno brzmieć: czym dzisiejsze działania rządu w zakresie obronności kraju różnią od działań PRZEDROZBOROWYCH ?
Na tak postawione pytanie nawet dziecko odpowie NICZYM !!!
I uzasadnienie: ograniczenie liczebości armii do szkieletu który dobrze wypełnia swe obowiązki tylko na defiladach, zdanie się na łaskę papierowych sojuszy, oddanie finansów państwa w obce ręce.
Miejmy nadzieje że sąsiedzi którzy dobrze wiedzą że do podbicia obcej nacji nie potrzeba już armat, wystarczy zawładnąć jego kredytem doszli do wniosku że rodzima administracja(polska) kosztuje ich mniej niż ew. utrzymanie wojsk okupacyjnych.
Nie mówiąc o polityczno-natowskiej korzyści z naszych "ekspedycji", to chyba lepiej, jak wojsko szkoli sie ostro, zamiast siedzieć w koszarach i :dogrzewać" z nudów.
Najlepszym ubezpieczeniem jest ściągnięcie w końcu tej amerykańskiej eskadry do Łasku, a potem jakijś części z obrony antyrakietowej.
Tak ogólnie to absolutnie nie wierzę w jakąś agresje Rosji przeciw NATO, zupełnie nie ma sensu, jak by nie patrzeć, a my jesteśmy pełnoprawnym członkiem , podobnie jak państwa Bałtyckie.
Problem pojawia się wtedy, gdy profil ekspedycyjny wymusza zamknięcie poboru przy jednoczesnym nieuzupełnieniu kadrowym Gwardii Narodowej, zresztą to szerszy temat.
Nie uważam, że jesteśmy pełnoprawnym członkiem NATO (porozumienia w Madrycie z 1997 nadal są przestrzegane). Co do agresji na kraje NATO też w to nie wierzę, ale zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku naszych wschodnich buforów i innych krajów postsowieckich.
Stalinowi nie trzeba było się oddawać - i tak wziął to co chciał mając takich przeciwników. Pewnikiem (gdyby nie działania, które zapoczątkował Sikorski) robiłby sobie z Polską cokolwiek przyszłoby mu do głowy. Twoi sanacyjni bohaterowie po stokroć udowodnili jak potrafią zadbać o losy kraju. (Poszperaj w działaniach "rządu" londyńskiego, klimatach tzw. klimkowszczyzny, zrewiduj nastawienie aliantów do przedstawicieli sanacji).
Przestań pisać dyrdymały i pieprzyć głupoty pajacu. IIRP to był ogólny syf ociekający antysowiecką psychozą i ogólną przepychanką pomiędzy sanacją a endecją. Kraj rządzony przez wojskową juntę (który z cywilnych polityków miał cokolwiek do powiedzenia???)bez najmniejszej koncepcji wobec zagrożenia z niemal każdej strony. :)))
Nie przeceniałbym roli armii Czechosłowackiej. Przy niezłych rozwiązanich uzbrojenia cierpiała na znaczny deficyt ducha. Wizja współpracy z Francją i Anglią była dobrym rozwiązaniem, niestety w efekcie poczynań sanacji nikt powaznie traktował polskiego rządu.
Zgoda. niemniej "Czechosłowacy" nie zajęli Zakopanego. A "króciutki" nieco się poszerzył o granicę z Węgrami. Autorowi chodziło raczej o to, że wtedy nikt nie myśłał o złomowaniu "Orła" czy nawet "Wichra"... nie wspominając tych biednych samolotów z Pucka. A raczej o ostatnim groszu wrzucanym na rzecz obrony... Wtedy zawierzyliśmy imperium [i chyba nawet nie Francji] tylko imperium. Wielka Brytania była wtedy czymś takim. A na "Ameryce" przejechał się sam Adolf. Zresztą nie tylko on.
ps.
Każde ŻYWE stworzenie chce być mocarstwem...
Oprócz tego co napisałem wczesniej chyba nikt nie porówna np. dzisiejszego członkowstwa w NATO z "gwarancjami" Francji i Wielkiej Brytanii z 1939 roku, które miały w zamysle nie nasze bezpieczeństwo, a przekierowanie ataku Hitlera na wschód.
Racjonalność zbrojeń:
-duże okrety miały zerową szansę przy nurkowcach, a kosztowały fortunę
-duże "oceaniczne" okręty podwodne nie nadawały sie na Bałtyk, lepsze by były 2x mniejsze, za to 2x więcej
-Łoś- nie pasował do walk obronnych, o wiele lepsze za te pieniądze były by myśliwce, pewnie za 1 Łosia mozna by wybudować 3 "Jastrzębie"
---
Nie tworzyliśmy okręty "na Niemcy". A przed obroną ze wschodu. A "Jastrząb"... układ napędowy to Palikot + TVN? Marzenie.
Jedyne co mogła pomóc to ostzrelać Gdańsk z morza ;)
W tym czasie pod względem potencjału militarnego wyróżniały się trzy państwa : Niemcy , Rosja i Francja.
Nie mówię tu o potencjale gospodarczym.
Brytyjczycy byli co prawda silniejsi od Polski no ale np w liczbie czołgów nawet licząc największe złomy brytyjskie i polskie Polacy górowali.
Faktycznie to rządy sanacji a raczej prowadzona w tym okresie ich polityka zagraniczna zapzrepaściły szanse na jakąkolwiek obronę.
Ale faktycznie działania tych rządów przypominają mi coś w działaniach rządów nadprezesapremiera oraz całej jego wzmożonej patriotycznie gawiedzi.
Nie podarowano Czechom Zaolzia i przy nadażającej się okazji wzmożenie patriotyczne związane z odbiciem jego (nie będzie Czech pluł nam w twarz) przysłoniło całą geopolitykę , która zaistnieje po tym wydarzeniu.
Fakt, że Zaolzie było największym kretynizmem Sanatorów, wtedy zresztą cała Europa jakby się szaleju najadła, jesli to może być pocieszeniem.