Rozmawiałem dziś z Anatolem Michnawcem, organizatorem protestu w Warszawie, ze Związku na Rzecz Demokracji w Białorusi (ZDB)
 
Mówił: “Zniszczone życia, złamane losy ludzi przez nielegalny od 17 lat reżim Łukaszenki“. Niemal rok temu cały świat bezradnie przyglądał się jak dyktator z Białorusi dokonuje kolejnego zafałszowania wyników wyborów prezydenckich i przy okazji z zaciekłą siłą niszczy opór demokratycznego ruchu wolnościowego. Setki zatrzymanych, dziesiątki poturbowanych i pobitych. Kobiety, studenci, niewinni ludzie. Złamane życia młodych ludzi.
 
Dziś w Warszawie, w Centrum, obok Graffiti emitowano film “Biełsatu”, na którym pokazywano jak bandyci w mundurach białoruskiej milicji kopią kobiety. Na śniegu ślady krwi. Migawki zdjęć, na których zrozpaczone matki studentów błagają oprawców o wypuszczenie na wolność z więzień dzieci. W więzieniach białoruskiego reżimu nadal przebywa jedenastu więźniów sumienia. Dotychczasowi zatrzymani posłużyli jako towar wymienny za kredyty i dalsze tolerowanie na arenie międzynarodowej dyktatora i legitymizację jego systemu zła.
 
Więźniowie przymuszani są do podpisania listów adresowanych do dyktatora, w których przyznają się do swoich win i proszą go o przebaczenie. Organizatorzy dzisiejszego ulicznego protestu w Warszawie zachęcali Polaków do pisania i wysyłania listów do więźniów sumienia oraz więźniów politycznych. Głównymi adresatami listów są dwaj, najmłodsi więźniowie, jeden z nich Ewgenin Waskowicz otrzymał wyrok 7 lat pozbawienia wolności, drugi, Zmitra Daszkiewicz został skazany na 4 lata pozbawienia wolności.
 
Organizatorzy walczą o ich wolność. Zbierają też pieniądze w celu pomocy opozycjonistom.
 
Nie! dla tortur na Białorusi!

 

  

http://www.wolnabialorus.org/