Miłości, szczęścia, wolności, zrozumienia, harmonii, ufności, obfitości, radościżycia...
do wyboru, do koloru, każdemu według pragnień,życzeń i potrzeb...
z miłością
życzy ta, co przez jakiś czas była tutaj
wiedzmą Margo

Tym, co spowodowało pogłębienie dysharmonii naszego ziemskiego i ludzkiego świata, było ograniczenie znaczenia pojęcia (słowa-symbolu-idei) miłość poprzez sprowadzenie jej do pozycji biegunowej i przeciwstawnej siły wobec pojęcia (słowa-symbolu-idei) nienawiść.
W dualistycznym świecie faktycznie biegunowym pojęciem wobec NIENAWIŚCI jest UWIELBIENIE (adoracja, pożądanie), gdyż zarówno nienawiść jak i uwielbienie (adoracja, pożądanie) zawierają w sobie ten sam „potencjał energetyczny o przeciwnej polaryzacji". Natomiast MIŁOŚĆ ogarnia i harmonizuje te oba pozorne przeciwieństwa, które są dwiema wzajemnie uzupełniającymi się, dopełniającymi siłami: nienawiścią i uwielbieniem. MIŁOŚĆ jest tym uczuciem, które związane jest z „wyższą” świadomością wykraczającą poza dualne postrzeganie i ze ZROZUMIENIEM tejże części RZECZYWISTOŚCI – czterowymiarowej czasoprzestrzeni, którą nazywamy naszym ziemskim światem. Tego zrozumienia nam wszystkim życzę
Z pozdrowieniami z Ameryki...





Mnóstwo zdrowia i miłości w 2012 życzy nieznany czytelnik -
No nie taki całkiem nieznany. Kiedyś jakieś piękne opowiadanie ZBIGWIE przeczytałam i chyba nawet wpisałam komentarz swojego zachwytu... a może tylko w myślach?
"A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
Czy wiesz po co żyjesz?
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
[czadu dajecie nieźle. ye:)) masakra:)]
Krajobrazy, dzieła sztuki, wioska indiańska - przepiękne...
Pozdrowienia
A z tą "Miłością" to bardzo mądre i takie oczywiste zarazem, dlaczego nigdy o tym nie pomyślałem! Dziękuję, a swoja drogą, ciekawe czy ta odrobina ignorancji, której mnie właśnie pozbawiłaś, posiada masę i podlega grawitacji?
Pozdrawiam serdecznie
"Czy wiesz po co żyjesz?"
Ja wiem. A Ty?
Serdecznie pozdrawiam Cię Drogi Almanzorze.
jedną noc spędziłam w tym tipi, co na zdjęciu jest uwiecznione. Przeżyłam.
Zobacz na to zdjęcie z zachodem słońca. Ja tyłem siedząca po prawej.
Serdecznie bardzo.
Zastanawiałam się troszkę gdzie sobie wędrujesz.
Piękne zdjęcia.
Piękne życzenia.
Czuję, że odnalazłaś swoje Westerplatte.
Swoje serenity.
"a swoja drogą, ciekawe czy ta odrobina ignorancji, której mnie właśnie pozbawiłaś, posiada masę i podlega grawitacji?"
Masę? Bo ja wiem? Energię wzorca pewnie posiada. Ta być może podlega grawitacji. Jak Ci już ten wzorzec (odrobiny ignorancji) nie potrzebny, to może spróbuj zamienić jego energię na coś, co Ci bardziej będzie służyło na ten Czas.
Równie serdecznie...
dziękuję za piękną pieśń oprawioną takimiż obrazami...
Coś odnalazłam, coś bardzo ważnego i przypomniałam sobie, a
przede wszystkim odnalazłam sporą część siebie.
Tak myślałem, że to kruk. miałem nawet dodać po "masakra" - maska kra kra:)
Jak go spotkasz - pozdrów go ode mnie!
A słowo masakra to a propos czego? tego "ye;]]]"?
Że "masakrycznie cudownie" na przykład; w takim kontekście?
Acha.
Bardzo się cieszę, że odnalazłaś się.
Nie mniej cieszę się z Twego stwierdzenia:
"Coś odnalazłam, coś bardzo ważnego i przypomniałam sobie, a
przede wszystkim odnalazłam sporą część siebie."
Rozumiem to tak, że odnajdując siebie - wzmacniasz więzy miłości z tymi co Ciebie kochają???
Napisałaś pięknie i mądrze a Twe fotki są wspaniałe!
Wcześnie przesłałem Tobie wiele życzeń - mailem.
Jeszcze raz - w Nowym - 2012 ROKU spełnienia wszelkich marzeń i kosmos - MIŁOŚCI.:):):):):)
STAN.
I ja życzę wszystkiego dobrego!
Anna, Sówka
a teraz kim będzie tutaj?
u mnie życzenia
dla Ciebie oczywiście TEŻ.
http://pannamigotka.salon24.pl/
acha!
nienawiść kontra miłość ⇦ dysharmonia
NIENAWIŚĆ kontra UWIELBIENIE (adoracja, pożądanie) ⇦ dualizm
► nienawiść jak i uwielbienie (adoracja, pożądanie) zawierają w
► sobie ten sam „potencjał energetyczny o przeciwnej polaryzacji"
Acha:
(+) nienawiść = (-) uwielbienie
► MIŁOŚĆ ogarnia i harmonizuje te oba pozorne przeciwieństwa,
► które są dwiema wzajemnie uzupełniającymi się, dopełniającymi
► siłami: nienawiścią i uwielbieniem.
ach!
(+) nienawiść + (-) uwielbienie =
(+) + (-) = ZERO ⇦ OBOJĘTNOŚĆ
oraz:
(+) + (-) = (+-) ⇦ MOŻLIWOŚĆ (zdolność, potencjał)
► MIŁOŚĆ jest tym uczuciem, które związane jest z „wyższą”
► świadomością wykraczającą poza dualne postrzeganie i ze
► ZROZUMIENIEM tejże części RZECZYWISTOŚCI – czterowymiarowej
► czasoprzestrzeni, którą nazywamy naszym ziemskim światem.
Gdy mędrzec spogląda w siebie trzecim okiem, to widzi uczucia (zaburzenia świadomości) i postrzega myśli własne (zakłócenia świadomości). Jasność uzyskuje gdy stwierdza: WIEM, ROZUMIEM
(+) + (-) = (+-) ⇦ MOŻLIWOŚĆ (zdolność, potencjał)
Tak jak atom obojętny, bo ma plusy i minusy zrównoważone (harmonia) tak człowiek może być obojętny, ale ta obojętność ma różne oblicza
(+) + (-) = ZERO ⇦ oziębłość, nieczułość, bezduszność
(+) + (-) = ZERO ⇦ opanowanie, powściągliwość, samokontrola
► Tego zrozumienia nam wszystkim życzę
Jak Ty weszłaś na tę gałąź w naszym ziemskim świecie? ;)
Zdaje się Margo, że mamy kilka rozmów niedokończonych, ale cieszę się, że odnalazłaś Świat jaki jest. Te fotografie i Twoje słowa są na to dowodem: widzisz nie tylko swoje materialne zewnętrze, ale także duchowe wnętrze. To rzadki dar...
PS. Zwracasz się do mnie słowami: "Drogi mędrku :-)))"
Odpowiem Ci anegdotą:
Wczoraj podczas zakupów w markecie był taki tłok, że młoda ekspedientka przecisnęła się pod poręczą, co samo w sobie było gimnastyczną akrobacją, rodem z czterowymiarowej czasoprzestrzeni, którą nazywamy naszym ziemskim światem. Wyczyn ten był tak fascynujący, że wyraziłem mój podziw słowami: "o jaka sprytna" i uśmiechnąłem się, ale reakcji z jej strony nie było. Pobiegła załatwiać swoje sprawy, a w moich myślach pojawiła się refleksja:
ten BRAK reakcji z jej strony wskazuje, że nie czuła do mnie ani NIENAWIŚCI ani UWIELBIENIA (adoracji, pożądania). Miała sprawy ważniejsze, więc spontanicznie wykazała totalną obojętność.
Ja nie jestem obojętny wobec Ciebie i na uśmiech ":-)))" odpowiadam uśmiechem: "Drogi mędrkówno, jak się masz ;-)))" ? ;D
"życzy ta, co przez jakiś czas była tutaj
wiedzmą Margo "
Wyprzedził mnie w tym pytaniu Eine.
Jedak powtórzę za nim - co ma się zmienić?
W każdym razie przywiozłaś piękne wspomnienia z jakże egzotycznego jak dla nas kraju. A przecież byłaś tylko w południowej części naszego kosmicznego domu. My w tym czasie przesiadywaliśmy w północnym salonie.
A to przecież ten sam, nasz wspólny dom - pędzący gdzieś w przestrzeni tego Wszechświata!
Witam więc ponownie w salonie.
Czy znów masz zamiar nas opuścić? A tu tak przytulnie. Ten sam nastrój "miłych" dyskusji.
Wujek Eine został nagrodzony wyróżnieniem, za wielki wkład w krzewieniu wiedzy naukowej - to już chyba wiesz?
A tak, to wszystko po staremu. "Kijowianie" atakują ciągle "Warszawkę", a i z drugiej strony "nie ma przeproś".
Tak więc stary północny nasz salon, ciągle po staremu.
A tam na południu, to widzę - nawet kruk się przyjaźnie uśmiecha.
Witam Cię więc serdecznie ponownie, w tej części naszego domu!
Pozdrawiam cieplutko (zgodnie z nietypową za oknem aurą).
Nareszcie zawitałaś z życzeniami na blogu, na którym "byłaś (?) wiedźmą Margo"!
Zawitałaś z miłymi życzeniami wczoraj - w wigilię Bożego Narodzenia - święta dzisiaj (6. stycznia) obchodzonego przez Ormian. Nawet w galerii zdjęć załączonych jest jakby góra Ararat, choć na innym ptak siedzący nie przypomina gołębicy wypuszczonej przez Noego...
Więc serdecznie je odwzajemniam w ten dzisiejszy dzień B.N. (a bywam na mszach św. w obrządku ormiańskim):
Radosnych chwil w Ameryce,
a na Nowy Rok zdrowia i pomyślności!
P.S. Piszesz:
MIŁOŚĆ jest tym uczuciem, które związane jest z „wyższą” świadomością wykraczającą poza dualne postrzeganie i ze ZROZUMIENIEM tejże części RZECZYWISTOŚCI – czterowymiarowej czasoprzestrzeni
Znowu się zgadzamy w naszych filozoficznych konkluzjach.
Oby dobry Bóg Miłości błogosławił takich jak my oboje i miliardy innych ludzi...
Wydaje mi się, chociaż mogę się mylić, to chyba nikogo na tym salonie nie powitałaś tak miło po powrocie na strony tego serwisu jak mnie. Co szczególnie wydaje się jak dla mnie zaszczytem tudzież wyróżnieniem.
Wnoszę, więc podziękowanie szczere, chociaż nie wypada mi odwzajemnić treść, dlatego pozdrawiam i Ciebie i twych Gości na Twoim podwórku, niemniej ciepło i serdecznie.
Powrót Twój wydaje mi się szczególnie wartościowy z racji tego ze niedługo Twe wpisy i komentarze mam nadzieje na treści mego blogu będą raczej więcej jak niezbędne.
Fotki są śliczne niemniej podobają mi się z nich dwie. Bardzo nie konwencjonalne. Twa osoba na gałęzi drzewa, a w zasadzie (uśmiech – mina, niepowtarzalna) oraz przepiękny pomnik na cmentarzu ślicznej Indianki.
Nie mam fotki pod ręką, za to na cmentarzu w Krakowie, na Rakowicach, przy jednym z grobów stoi naturalnie ułamany konar drzewa, z którego wychodzi prześliczna postać, wyrzeźbiona i wycyzelowana naturalnej wielkości, młodej kobiety, która spoczywa obok. Nie mniej piękna twórczość i zamysł ukazania niespełnionego piękna na wydaje się wieczną pamiątkę, tego, co było a nie wróci.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
PS. Szkoda, że nie ma bliższego opisu, choć wskazania miejsca... To pueblo pod skalnym nawisem - to Mesa Verde w Colorado?
tak, to Mesa Verde.
I serdeczności moc przesyłam mimo "chłodu".
Gratuluję współdoświadczającym.
Serdeczności moc przesyłam
dziękuję, dziękuję, dziękuję... itd.
I pozdrawiam serdecznie
Ciebie także serdecznie pozdrawiam, z miłością...
Serdeczności moc przesyłam.
:-)
A teraz już znany :-)