Dzisiaj w katowickiej archikatedrze odbyl sie pogrzeb jednego z najwiekszych polskich kompozytorow. Jakos to wszystko umknelo na S24 (poza wpisem Artura Rumpla), wsrod politycznej nawalanki. Pewnie i tak nikt tu nie zajrzy, ale gwoli kronikarskiego obowiazku popelniam te notke.
Jako ze smierc to nie koniec, ale poczatek, moze posluchajmy czegos skocznego:)
A ten kawalek spiewalem(smy) w chorze licealnym:)

Czesc jego pamieci.
Jego muzyka zostanie z nami az do naszej z kolei smierci.
Zajrzalam bo jestem zagranica i szukalam jakies relacji z pogrzebu. Niestety nic. Nie natrafilam tez w prasie onlain.
Szkoda ,iz nikt z polskich artystow, intelektualistow czy dziennikarzy nie zdobyl sie na jakis szerszy wpis, artykul czy wspomnienie, relacje.
Pzdr
Osobiście wolę, żeby grano Jego utwory - w salach koncertowych, w kościołach,niż napisano nawet tuzin laurkowych notek funeralnych.
Tutaj taki koncert odnajduję :)
To ważne.
A poza tym... Smutno sie robi, kiedy utraciwszy kogoś, nagle zaczynamy doceniać...
Doceniajmy i "za życia"!
Obdarowujmy się tym, co mamy najpiękniejszego, dbajmy, żeby mieć co ofiarowywać innym.
Choćby dobre słowo.
Choćby uśmiech.
Pozdrawiam
Henryk Mikołaj Górecki - niech odpoczywa w pokoju!
Tobie umknęło, bo nie umiesz patrzeć, i w złych miejscach.
Info PAP nie licze, bo to oczywista oczywistosc. A poza tym?
Mimo wszystko, odzew dosc nikly, jak na odejscie tak wybitnej postaci.
Moze i po czesci wina Administracji, ktora wieszala 'ciekawsze' rzeczy na SG.
Pzdr
P.S. Piekne teksty o III symfonii (pisane jeszcze za zycia):
http://classical.salon24.pl/185075,henryk-gorecki-symfonia-piesni-zalosnych
http://zbigniew-sz-n.salon24.pl/155410,henryk-mikolaj-gorecki-symfonia-piesni-zalosnych
Notki trudno zauważyć, a cóż dopiero komentarze, na przykład ten autorstwa Chardina, i pod nim serię komentarzy, pisanych przez Simbelmyne i Annę Komnenę.