Wyrok skazujący dla twórców stanu wojennego jest pewnym przełomem w praktyce naszego wymiaru sprawiedliwości. Dotąd sądy nie stosowały wykładni, zgodnie z którą ekipa rządząca w 1981 roku Polską tworzyła „związek przestępczy o charakterze zbrojnym”. Dzisiejszy wyrok, w którym sąd z taką wykładnią się zgodził, to pewne novum.
Z jednej strony wyrok oznacza, że sprawiedliwości stało się zadość. Stan wojenny, który był ewidentnie złem i który wyrządził wielu ludziom wiele szkód został napiętnowany. Jego twórcy, w tym przypadku reprezentowani przez generała Czesława Kiszczaka, zostali skazani przez niezawisły sąd wolnej Rzeczypospolitej. To symboliczne skazanie także generała Wojciecha Jaruzelskiego oraz innych autorów stanu wojennego.
Z drugiej strony wątpliwości prawników będzie zapewne budzić przyjęcie przez sąd wykładni o „związku przestępczym”. Bo oczywiście jest faktem, że stan wojenny został wprowadzony z pogwałceniem nawet PRL-owskiego prawa. I choćby z tego powodu była podstawa do pociągnięcia do odpowiedzialności jego twórców. Czy jednak powinna być to odpowiedzialność karna, czy odpowiedzialność konstytucyjna przed Trybunałem Stanu, trudno rozstrzygnąć. Moim zdaniem bardziej uzasadnione byłoby to drugie. Niestety możliwość taka została zaprzepaszczona w 1996 roku przez zdominowany przez SLD Sejm.
Trzeba jednak pamiętać, że złamanie prawa przy wprowadzaniu stanu wojennego było raczej przejawem nonszalancji jego twórców, a nie faktycznych ograniczeń. Mimo istnienia legalnej „Solidarności” ówczesne władze mogły zadbać, by 13 grudnia nie trwała sesja Sejmu – co uprawniałoby Radę Państwa do wydania decyzji o stanie wojennym. Mogły też zadbać o ogłoszenie dekretu o stanie wojennym w odpowiednim czasie.
Z kolei okoliczności „zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, na które powoływano się przy wprowadzeniu stanu wojennego są na tyle uznaniowe, że trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy rzeczywiście istniały. Sąd uznał, że ich nie było, ale to też werdykt bardzo uznaniowy, łatwo podlegający zaskarżeniu. Odważne było też stwierdzenie sądu, że w grudniu 1981 roku nie było zagrożenia interwencją wojsk Układu Warszawskiego. Nie było go dlatego, że w ZSRR i innych państwach wiedziano, że wcześniej czy później zostanie wprowadzony w Polsce stan wojenny. Gdyby takiego zamiaru nie było, interwencja mogłaby się stać realna.
Dobrze się stało, że sąd, skazując Czesława Kiszczaka, uniewinnił Stanisława Kanię. Ówczesny I sekretarz KC PZPR sprzeciwiał się wprowadzeniu stanu wojennego i przestał pełnić najwyższą wtedy funkcję w państwie właśnie dlatego, by nie firmować tej decyzji.

autor raczy nie kpić, rozumiem zamilczeć, ale nie smarować takie rzeczy. Raczej formalności stało się zadość, ale po 30 latach wstydu, wstyd trwa. Proszę porównać z wyrokami na inne junty, gdzie w Polsce ukaranie mordów ? konkretnych osób nie idei oczywiście. Dwa lata w zawieszeniu ? Czy to chodzi o kradzież roweru ?
- wątpliwości prawników będzie zapewne budzić przyjęcie przez sąd wykładni o „związku przestępczym”...
oraz
- „zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, na które powoływano się przy wprowadzeniu stanu wojennego są na tyle uznaniowe, że trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy rzeczywiście istniały. Sąd uznał, że ich nie było, ale to też werdykt bardzo uznaniowy, łatwo podlegający zaskarżeniu...
Czyli jak sąd przyjmuje to budzi wątpliwości "prawników" (pan Śmiłowicz konsultował się w tej sprawie z...?) a jak coś jest "uznaniowe" (rozumiem, że to taki prawniczy język...) to musi być rozstrzygnięte na korzyść obrony?
Wcale, nie - sąd ocenił okoliczności, działania i motywacje i wydał wyrok. Szkoda tylko że 22 lata zajęło stwierdzenie rzeczy oczywistych.
Krzysztof Rogalski
Takiego tworu nigdy nie było. to raz.
Dwa. wiem pan, że Organizacja Bojowa i PPS-Frakcja Rewolucyjna nie działała w Polsce tylko w Rosji?T
Trzy. Wie pan, że państwo polskie nie jest kontynuatorem cesarstwa Romanowych?
Nie?
No to się pan dowiedział...
Marne zycie na jakie bylismy skazani w PRL-u to zasługa generałow. Najgorsze jest to, ze w III RP sa bezkarni, maja po kilkanascie tysiecy emerytury obecnie, a my z Solidarności po 40 latach składkowych po tysiac zlotych.
Cos w tym jest, WARSZAWKA dobrze sie ustawiła po Okragłym Stole.
I nikt mnie nie przekona, ze wreszcie Kiszczak skazany za Stan Wojenny na dwa lata w zawieszeniu i grzywne w wysokosci 300 złotych.
To sa JAJA !!!!! z nas Polaków, którzy rozwalili PRL i zyja w totalnej nędzy !!!
Sadzę,że pan Maziarski będzie zadowolony,bo jest Pan za,a nawet przeciw.
Może trochę w lepszym świetle mógł Pan Jaruzelskiego przedstawić,bo to przecież doradca (prawie) obecnego prezydenta (jak mu tam było?).
Skorzystam tylko z sytuacji, że wisi Pan na topie SG aby zakomunikować co mam do powiedzenia w sprawie wyroku:
a jednak, w końcu zło nazwano po imieniu złem i chociaż maskarada trwa nadal (casusu Słomki) to jest przełom, na który czekam od przeszło 20 lat!
gdyby to uczyniono u zarania III RP, to wyobraźcie tylko sobie jakby wyglądał dzisiaj nasz kraj i jego scena polityczno-biznesowa
Że niby Jaruzelski o wolność walczył czy że Piłsudski w 1906 stan wojenny wprowadził?
Zreszta, ruscy nie musieli wchodzic, ruscy już tu byli. Tysiace. Wystarczy żeby wyszli (wyjechali na czolgach) z koszar.Emocje emocjami. Rzeczywistosc byla taka że jeśli ruscy widzieli realne zagrozenie swoich wlosci to wchodzili. Chocby Czechy 68. W Polsce napiecie było wieksze.
To te typy były właśnie Russkimi. Tyle, że najemnikami polskiej narodowości, zdrajcami.
(to nie jest o wszystkich żołnierzach czy milicjantach, to jest o konkretnych zbrodniarzach)
Może kompozytorami, wirtuozami?
Sprawcy stanu wojennego
Oni niczego nie stworzyli, to byli sprawcy nieszczęść, krzywd, upadku.
Sędzia stwierdziła, że sprawdzane były wszystkie dokumenty, także z "demoludów". Nigdzie nie znaleziono cienia śladu przygotowań do interwencji, a ślad, choćby minimalny, powinien zostać.
Dokumenty i pamiętniki radzieckie mówią, że powiedzieli "niet", ZSRR wychodził - pogoniony - z Afganistanu. Wojny z Polską bywały wygrywane, ale zawsze kosztowało to bardzo dużo krwi, już utraconej w tymże Afganistanie.
Wszystko jest możliwe, ale sąd nie jest od dywagacji "co by było, gdyby było".
"Z drugiej strony wątpliwości prawników będzie zapewne budzić przyjęcie przez sąd wykładni o „związku przestępczym”.
Wyrok jest wyrokiem i ten problem został rozwiązany raz na zawsze.Wyrok wydany przez niezawisły sąd w imieniu RP.Dyskusji podlega nie odpowiedzialność a wysokość kary i jej adekwatność co do stopnia oskarżenia.
Pan się męczy, to da się wyczuć.
Jarosław K.
Jest to teza niczem nie uzasadniona. Dowodem o przeciwnym przekonaniu jet choćby fakt, że na rejs Batorego na Wyspy Kanaryjskie sprzedano wszystkie bilety. Totalną głupota Kiszczaka i jego otocznie z Jaruzelskim na czele, było np. odwołanie tego rejsu. Bo co?
- była to właśnie ścisła refleksja historyczna, że Jaruzelski i spółka reprezentowali ZSRR, a nie Polskę. I czy nie z Kremla pochodziło polecenie wprowadzenia stanu wojennego ?
A skoro nie byli Rosjanami, byli polskimi zdrajcami. A ty, zamiast chrzanić kim jestem czy nie jestem i wróżyć z fusów kto co kiedy robił w życiu, weź i posprawdzaj jakie to zupełnie specjalne, najwyższe odznaczenie dostał Jaruzelski od Kremla ? za stan wojenny w Polsce ?
A jak znów zechcesz sobie popluć, następnym razem wyjdź lepiej na podwórko.
:)
Sąd stwierdził przestępstwo opisane w kodeksie karnym !!!!a nie wykładnie ! Komu pierze Pan mózg ?
Niech mnie Pan nie rozśmiesza stwierdzeniem "że sprawiedliwości stało się zadość "Otóż , łże Pan jak najęty owe przestępstwo nie pojawiło się przecież dzisiaj i było znane wszystkim ministrom sprawiedliwości oraz prokuratorm od dawana a skoro tak , to są oni bezwzględnie odpowiedzialni ,ze przestępstwa tego nie ścigali od 30 prawie lat.
Panie nie bredź Pan ,ze stan wojenny był złem , zły to może być np. pies , stan wojenny był przestępstwem ściganym przez prawo !
Panie dlaczego Pan łże pisząc : "Z kolei okoliczności „zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, na które powoływano się przy wprowadzeniu stanu wojennego są na tyle uznaniowe, że trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy rzeczywiście istniały"
Kłamie Pan w żywe oczy albowiem owe "zagrożenie " które Pan bezczelnie inkryminuje, nigdy przez owych przestępców nie było podstawą ich działania co dowodnie wynika z wszystkich protokołów z posiedzień "zbrojnej grupy przestępczej ". Nie chce chyba Pan nam wmówić , że owi przestępcy w swoich protokołach ukrywali owe "zagrożenie".
Zastanawiam się czy Pan taki niedorozwinięty , czy po prostu po wumlu jest.
Bez szacunku.