Warszawa dnia, 2011-06-24
Szanowny Pan
Donald TUSK
Premier Rządu
Rzeczpospolitej Polskiej
Szanowny Panie Premierze
Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w Panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się Pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. W jednym z ostatnich wystąpień stwierdził Pan cyt. „nie ma żadnego powodu, żeby ktoś się czuł bezkarny czy bezpieczny tylko dlatego, że jest szefem jakiejś służby. Każdy podlega sprawdzeniu czy kontroli wtedy, kiedy pojawiają się jakieś sygnały niepokojące „. Być może tak Pan myśli, ale ja już w to nie wierzę, gdyż to podległe Panu służby zniszczyły mi życie.
Panie Premierze
Ponad dwa lata temu zwróciłem się do Pana z pisemną prośbą o pomoc w związku z szykanami jakie spotkały mnie po ujawnieniu „uzasadnionych podejrzeń popełnienie wielu przestępstw” przez Kierownictwo Urzędu Skarbowego Warszawa – Praga, polegające m.in. na zniszczeniu akt wszczętego dochodzenia, bezprawnym przetrzymywaniu zawiadomień o podejrzeniach popełnienia co najmniej kilkudziesięciu przestępstw karnych skarbowych (oraz przestępstw z ustawy o rachunkowości) co spowodowało przedawnienie karalności tych czynów i wielu (wielu) innych działaniach noszących znamiona przestępstw karnych. Za ujawnienie tych spraw Ministerstwu Finansów zostałem wyrzucony z pracy w tym Urzędzie pomimo zapewnień, że jest to cyt. „największa afera skarbowa w powojennej Polsce” oraz tego, że nie mam się co obawiać o utratę pracy, gdyż wyniki kontroli MF całkowicie potwierdzają moje ustalenia. No i co ? Zostałem oszukany przez podległych Panu urzędników, a osoby odpowiedzialne za w/w działania nie poniosły żadnej odpowiedzialności.
Zwróciłem się do Pana Premiera z pismem opisującym całe zdarzenie z wiarą, że żyjemy w normalnym kraju. W piśmie tym zadałem Panu kilka pytań m.in. jak to się dzieje, że osoby co do których istnieje podejrzenie popełnienia wielu przestępstw pozostają bezkarne, a ja za to, że miałem odwagę sprzeciwić się takim działaniom i odmówić brania udziału w popełnianiu przestępstw zostałem zepchnięty na margines życia w tym „demokratycznym i praworządnym kraju” ? Gdzie ma się zwrócić obywatel skrzywdzony przez podległe Panu służby? Do chwili obecnej nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Po co więc funkcjonuje w Pana kancelarii Minister Julia Pitera oraz Departament Skarg ... ? Informuję Pana, że trzykrotnie, osobiście, byłem w Pana kancelarii w w/w Departamencie w celu uzyskania informacji na temat moich skarg. Nigdy nie zastałem osoby zajmującej się tą sprawą, a Panie które w zastępstwie do mnie przysyłano w ogóle nie znały sprawy i radziły mi zwrócić się ze skargą do Ministerstwa Finansów, czyli organu który skutecznie zatuszował całą sprawę.
Szanowny Panie!
Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko.
W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to za sprawą podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony.
Panie Premierze !
Pomimo wszystko życzę Panu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że Polska będzie kiedyś demokratycznym państwem prawa, a nie państwem bezprawia w którym normalni ludzie nie tylko nie mają racji bytu, ale są przez to państwo skutecznie wykluczani z życia społecznego.
z wyrazami szacunku
Andrzej Ż.
Początek formularza
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, na zasadach określonych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.). przez osobę lub instytucję, do której przesłano niniejszy dokument.
Andrzej Ż.
Dół formularza
AKTUALIZACJA:
Pełna treść listu do Julii Pitery
To jest materiał PORAŻAJĄCY !! :
Pełna treść listu do Warszawskiej Skarbówki
źródło: http://kampanianazywo.pl/

Dobrze by było, żeby zawisł na SG, ale to już nie ode mnie zależy...
niech więc Sakiewicz opublikuje całość swojego materiału, a nie tylko jakieś fragmenty...
Autor na wstępie wspomina, że "Piszę do Pana już po raz kolejny,..."
tylko który z nich ma Sakiewicz?
A poza tym, czy możecie sobie wyobrazić, co mówiłby nasz umiłowany premier gdyby to samopodpalenie zdarzyło się za rządów Kaczyńskiego?
"Piszę do Pana już po raz kolejny,..."
Listów było więcej...
List do Julii Pitery
List do Warszawskiej skarbówki
Z czego niby miał żyć z rodziną przez dwa lata, czy to nie jest dostateczny powód popadnięcia w problemy finansowe ?
Mechanizm ciągle ten sam "Piloci są winni"
Nie wywołuj wilka z lasu.Widzisz jakie Rudy ma ślepia.Co myślisz ,że już tego nie kombinują.Zaraz wytną numer,że to robota Kaczorów.
Gdy przez chwilę się mu przyjrzeć, widać pierwsze zdanie: "Otacza się Pan zgrają klakierów i hipokrytów..."
Dlaczego zatem list, który widzimy w Pańskiej notce różni się od tego przyklejonego na ławce?
Należy tylko przeczytać wolno, uważnie i ze zrozumieniem...
Te betony komunistyczne maja na sumieniu wiele istnien
ludzkich wiele tragedii rodzinnych.Ale o to chodzi by zniszczyc Polske, Polakow- jednym slowem wyniszczyc, zniewolic.
Mozecie sie odwolywac, przedstawiac dowody do w/w instytucji
i ludzic sie,ze znajdziesz sprawiedliwosc.
Spedzicie czas, pieniadze, stracicie nerwy a sowiecka mentalnosc tych ludzi wezmie gore i pokaza ci gdzie jest Twoje miejsce w kraju opelecionym mafijnymi ukladami.
Na murach Warszawy zaczynają się pojawiać słowa:mane-tekel-fares. Uczta Baltazara ma się ku końcowi. Tak mi się w głowie kołatało, że skoro "Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy" to ta "hultajska banda", która okupuje od 1989 r. Rzeczpospolitą MUSI zapłacić za zdradę i sprzedanie NAS. I zastanawiała mnie zawsze niefrasobliwość, z jaką wodzili sprawiedliwość boską na pokuszenie: a to pokazując szydercze mordy po tragedii smoleńskiej, kiedy w błocie poniewierały się szczątki niewinnych ofiar-najlepszych Polaków. Albo kiedy podawali informację, że "spada bezrobocie" -gdy 2 miliony ludzi pojechało "za chlebem" w świat. Z "fajniejszych figlików" "kołalicji" mozna też wymienić sekwencję: najpierw pobożne minki i rączki złożone do pacierza w Tyńcu i wyżerka u samego "kardynała" - a za rok-dwa wprowadzenie SATANISTY DO PUBLICZNEJ TELEWIZJI. Można powiedzieć: specyficzne poczucie humoru. "Kardynał Stanisław" zapewne na dłużej zamilkł z powodu szoku a może wstydu, że dał się ograć jak małe dziecko. A chłopaki śmieją się w twarz. "Dzika banda" jak u Sama Peckinpaha - to dla nich wręcz komplement. "Pułkownik Kuklinowski" z Potopu- też zbyt finezyjny. Pewien prosty człowiek tak określił obecną rzeczywistość: "rządzi qrwa i złodziej". Ciekawe jak długo jeszcze.
Pozdrowienia.
pozdrawiam
Durniu, zamknij się lepiej.
czy Pan czasem nie służył w Milicji Obywatelskiej w latach 80-tych? Wydaje mi się, że słyszałem o funkcjonariuszu o tym nazwisku? Drugim był niejaki sierżant sztabowy Pinda, ale z tego co wiem, nie żyje. Panie, świeć nad jego duszą.
"Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy."
..
Tutaj mnie nic nie zdziwi; przerabiałem coś podobnego - do samego dna.
Moja sprawa trwa i trwa; już piętnaście lat.
Lecz poczucie realu jaki panuje to wielka zapłata.
Tragedia nieodwracalna jaką poniósł ten człowiek - na jotę nie zmieni sytuacji.
Teraz przez tydzień - dwa tygodnie; dał zajęcie pismakom.
..co z tego przyszło Andrzejowi Ż. - że kona w męczarniach?
Czy ni mógł opisać tej sprawy spokojnie - a skoro uznał, że to finis; puściłby w Sieci - choćby na Salonie 24.
..
Tutaj jest jeden szkopuł; autentyczność listu Andrzeja Ż.
Dlatego nie odważę się cytować treści. lecz piszę ten głupi
komentarz.
Nie bez powodu.
PS.Od pewnego czasu komentarze zamieszczam na blogu w WordPress.com
Forum Pascala Pralnia - dostępnym przez Google.
-----------------------------------------
Emerytury mundurowe( a on taką ma) nie są wcale małe. Np. Agent Tomek ma 4000zł. Nie sądzę aby on miał mniejszą.Wielu Polaków chciałoby mieć taki dochód na dwoje dorosłych i trójkę małych dzieci. To nie jest głodowa emerytura.
>"Od września 2008 do stycznia 2009 roku żyliśmy z żoną i i dwuletnim synem jedynie z mojej emerytury w wysokości ca 2900 zł. (nie jest to może zdaniem osób o których wspomnę poniżej# mało, ale policzmy):
przychód miesięczny netto od października 2008 r. : 2 900,00 zł.
rozchód miesięczny netto :
czynsz mieszkaniowy : ok. 350,00 zł. (jeszcze wtedy płacę)
rata kredytu mieszkaniowego w CHF: ok. 450,00 zł.
opłaty prąd i gaz : ok. 150,00 zł.
opłata za TV i internet : ok. 150,00 zł. (Aster sp. z o.o. – jeszcze płacę bo nadal mam umowę)
pampersy dla dziecka – co najmniej 3 paczki miesięcznie – 1 p.= 40 zł. = 120.00 zł.
telefony – mój i żony = ok. 100,00 zł.
kaszki dla dziecka – co najmniej 6-7 paczek miesięcznie – 1p. = 10.00 zł. = 60 zł./70 zł.
inne akcesoria dla dziecka czyli m.in. chusteczki nawilżane co najmniej 5 paczek miesięcznie, każda z nich po ok. 5,00 zł = 30 zł., a to tylko niezbędne minimum dla normalnego funkcjonowania dziecka, nie obejmuje płynów do kąpieli, odżywek, ani też ubrań czy też soczków etc. etc.
pozostało: ok. 1475,00 zł./m-c czyli ok. 49 zł./ 1 dzień/3 osoby – czyli niecałe 16 zł. na osobę dziennie.
Życzę szczęścia dla tych, którzy poradzą sobie z taką stawką dzienną przeznaczoną tylko na wyżywienia. Dziecko potrzebuje również w tym czasie np.:
II. koszty dodatkowe:
butów zimowych – ok. 160,00 zł.
kurtki zimowej – ok. 150,00 zł.
cd. napiszę – jak przeżyję. Ponieważ źle się czuję to gdyby mnie dopadł ten „cham” Morfeusz – to pamiętajcie wszyscy trzej Panowie – jesteście moim największym szczęściem i to tylko i wyłącznie dzięki Waszej wspaniałej Mamie, którą kochałem i kochał będę, tak samo jak Was, nad życie.
A ja czytałam, u Mickiewicza. Pelikan był to zdrajca i sprzedawczyk, który starał się wkraść w łaski Senatora; jego pierwowzorem był Wacław Pelikan, niestety, nie funkcjonariusz, lecz profesor Uniwersytetu Wileńskiego.
Link dodałem pod tym listem
Mnie jako samotnej matce nie stać było na pampersy,prałam pieluchy tetrowe.Chusteczki nawilżające to luksus,wystarczy zwykła oliwka i zasypka, z kosmetyków zwykły tani krem bambino,soki można samemu zrobić z marchewki i jabłuszka lub innych owoców,zupki samemu ugotować i inne kaszki,ma szczęście facet,że nie musi wynajmować mieszkania wiedziałby,że te śmieszne 350 zł by nie wystarczyło,ja wynajmowałam.Facet na stanowisku zarabiający pewnie z 10000 tys zł/m-c przeżył szok?Choroby dzieci i inne trudności życia to problem każdej rodziny.
Sprawy skarbowe które opisał to nie za czasów PIS przełożone na następne lata?Zwykły donosiciel,pewnie na sąsiadów też donosi
Pelikan- materiał na kapo w Auschwitz.
<<br />
Szanowna Pani,
Na aferałach takie listy nie robią wrażenia.
Mr. Tusk z bajkobusu , już dał głoś, że w US wszystko gra.
Błyskawica -Asafa Powell. Może pr_e_kurator ślepok_ó_ra, który jeszcze A. Leppera nie zobaczył już wydał wyrok-problemy finansowe.
Pozdrawiam
watpie czy ty tyle masz
a czy bedziesz miał
to jeszcze bardziej wątpie.
Głupot nie komentuje .
Jesteś nie tylko relatywistą moralnym, ale i durniem, który sam sobie zaprzecza w jednym, krótkim zdaniu. Określenie jakiejś wypowiedzi "głupotą" jest właśnie komentarzem.
------------------------------------------------------
Raczej przepracował, bo inaczej w 2006-tym nie mógłby przejść na wcześniejszą emeryturę.
A więc ma stałego dochodu 2900 zł i do tego jeszcze dorabia. Choroby w rodzinie i wydatki na leki to chyba każdy w Polsce ma!Chciałabym mieć takiej wysokości emeryturę i do tego jeszcze móc dorobić. Obojętnie gdzie, nawet na stróżówce czy przy sprzątaniu.Gdybym miała takie dochody jak on , pewnie uważałabym się za bogatą:) Ale facet pewnie przyzwyczaił siebie i żonę do wyższego standardu życia i teraz czuje się niedowartościowany. Stąd szukanie dziury w całym i zrażanie do siebie wielu ludzi.
Jest to dla mnie równie istotne, jak jadłospis z 27 września 1973 roku w barze Flis.
I na tym zakończę, bo życie jest zbyt krótkie, żeby poświęcać minuty na rozmowy z drewnem.
***
Ten "on" miał 2900, o czym można przeczytać w jego listach.
Ale nawet jakby miał 4000, to co? Ukradł? A może to za dużo na 5-osobową rodzinę?
Pani uważa ,że to normalne żeby facet z prawniczym wykształceniem
pracował jako goryl w supermarkecie?
Nie ma to jak poczytać o ambicjach naszych "oświeconych" Europejczyków:)))
***
Pani to powinna poradnik napisać: "Jak chować dzieci w Zjednoczonej Europie w XXI i być szczęśliwym wyborcą PO" :))))
***
I dalej głosować na PO - zapomniał Pan -jak mniemam - dodać :)))
***
Niech zgadnę. Nie zagłosuje Pan na tych, co podsłuchują ludzi,
a o 6. rano do drzwi kolbami łomoczą?
To tak jak ja :)
***
Jasne, jasne.
Jedni mają żyć żeby przeżyć po to, by inni mogli kręcić lody.
To takie nowe postępowe europejskie hasło?
"Ciekawe czemu tu, na S24 nie przytacza pani słów tego desperata napisanych w liście do żony o J.Kaczyńskim??? Niewygodne???"
***
Pewnie dlatego, że nie przytaczam tu żadnych słów "desperata", jak to Pani ładnie ujęła.
Jeśli Pani ma taką potrzebę, to proszę się nie krępować.
Kim jest ten Andrzej Ż? Może to życiowy nieudacznik i tylko na 5 minut bedzie o nim głośno , to jest jego zysk. A ja bym postąpił inaczej np za jakiś czas zapytał jego żone czy pochwala ten czyn czy jest dumna ze swojego męża z jego zachowania w momencie gdy w ich życiu zaczeły sie pietrzyć kłopoty. W wojsku kogos takiego można przyrównać do dezertera ,powiedzmy swoim kobietom żeby sie do nas nie przywiązywały bo gdy bedziemy dość głupi że coś wykryjemy to nie bedziemy potrafili właściwie tej wiedzy wykorzystać. Jestem pewien że będą z nas "dumne" że je na łasce losu zostawiliśmy. Ubolewam jednak nad tym że niektórym tak wysiadł wzrok i pamieć że nie pamietają grzechów poprzednich ekip rządzących tak jakby korupcja kolesiostwo było chorobą ostatnich czterech lat. A czy Czaruś Jaruś nie pamieta koalicji z Lepperem nie pamieta Kaczmarka Kornatowskiego czy Netzla?? Może Kurski zapomniał już słowa "dlaczego Pan kłamie Panie Kurski ?"
Pomijam kolejne ekipy bo jestem przekonany że "mamy tu do czynienia" ze zwolennikami Prawych lub Sprawiedliwych, czyli tzw Moher Corps.
Bardzo prosze o wyjasnienie jednej sprawy.
List, ktory zamieszcza Pan i inni blogerzy (zwykle z naglowkiem "Pelna tresc listu..") jest datowany na czerwiec.
Mam wrazenie, ze list, ktory pan Andrzej Ż. zostawil przyklejony obok miejsca samopodpalenia mial nieco inna tresc.
Czy gdzies ten wlasnie ostatni list jest opublikowany?
"W ramach kampanii wyborczej jeździ Pan po kraju i opowiada obywatelom co zrobiliście i co zamierzacie zrobić dla ich dobra. Mam do Pana prośbę, niech pojedzie Pan do miejscowości Tokarnia w powiecie myślenickim i wyjaśni Pan mojej żonie i dzieciom, które tam przebywają dlaczego nie maja już ojca i powie im patrząc przy tym głęboko w oczy, że jest to moja wina, a wy zrobiliście wszystko dobrze, zgodnie z prawem oraz poczuciem sprawiedliwości społecznej.
Pozdrawiam Pana i życzę dobrego samopoczucia z tego co do tej pory zrobiliście dla obywateli tego kraju, szczególnie dla mnie i dla mojej rodziny. Dwójka moich wymienionych dzieci mogła się w ogóle nie urodzić i jak się szczęśliwie urodzili, to musieliśmy znowu walczyć o ich życie. Wygraliśmy obydwoje, ale ja przegrałem i poległem pod urzędnikami, którzy stworzyli system prowadzący (...)
Również zapewniam Pana, że nie ma to nic wspólnego z toczącą się kampanią wyborczą, gdyż ja i żona byliśmy gorącymi zwolennikami Platformy Obywatelskiej zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i prezydenckich i nawet samorządowych.”
List, który cytujesz, był przyklejony do ławki i niestety jego treść nie jest w całości znana. Przynajmniej ja nie znalazłem całości w sieci.
Szkoda, ze nie znamy calosci.
Mnie jako samotnej matce nie stać było na pampersy,prałam pieluchy tetrowe.Chusteczki nawilżające to luksus,wystarczy zwykła oliwka i zasypka, z kosmetyków zwykły tani krem bambino,soki można samemu zrobić z marchewki i jabłuszka lub innych owoców,zupki samemu ugotować i inne kaszki,ma szczęście facet,że nie musi wynajmować mieszkania wiedziałby,że te śmieszne 350 zł by nie wystarczyło,ja wynajmowałam.Facet na stanowisku zarabiający pewnie z 10000 tys zł/m-c przeżył szok?Choroby dzieci i inne trudności życia to problem każdej rodziny."
POPIERAM ! Ja wychowalam swojego syna w stanie wojennym, kiedy nie bylo ani gotowych zupek ani pieluch ani proszku do prania ani mleka w proszku, pelnotluszczowe mleko (z zoltym kapslem)- na kartki, lozeczko dla dziecka z drugiej reki, wozek to samo, ciuszki po innych niemowlakach. I chlop wyrosl na schwal !
Ale jak babie rece do d....y przyrosly i chce same gotowce ze sklepu, do tego najwyzszej jakosci - to wysyla chlopa z rozpuszczalnikiem i zapalkami na ulice, a paszli wy ...
I nie tu co szukac aspektu politycznygo czy wrecz manifestu, bo widac to golym okiem, ze nie on byl wazny lecz wlasnie uwarunkowania ekonomiczne.
Tyle Pani zrozumiała z tej sprawy? Pełna micha, tak? A to, że facet postąpił uczciwie i zapłacił za to straszną cenę, to umknęło? Tak sobie myślę, warciście, żeby was dalej PO gnoiło. Niech was zadłuży do dziesiątego pokolenia.