1. Bo taka jest wola Kaczyńskiego, a on podobno ma zawsze rację. Z PiSu odchodzą dzisiaj ci, których nie widzi tam Jarosław Kaczyński, to jego decyzja. Jeśli ktoś życzy dobrze PiSowi, i wierzy, że Kaczyński ma zawsze (lub najczęściej) rację, musi przyjąć, że i tym razem prezes wie co robi. A jeśli akurat nie wie, jeśli rozłam jest błędem, to i tak nie ma w tym wiele winy rozłamowców, bo - jako się rzekło - to nie oni zdecydowali.
2. Bo odejście rozłamowców dzisiaj, kiedy twardą ręką rządzi Jarosław Kaczyński może za kilka lat okazać się wydarzeniem dzięki któremu PiS przetrwa, gdy będzie musiała nastąpić nieuchronna zmiana przywództwa. Partia zawczasu oczyszczona z niepokornych, ma większą szansę przejść przez trudny proces przekazywania partii spadkobiercy wodza. Lepszy rozłam dzisiaj, niż - za przeproszeniem - rozpierducha jutro. Partia ustawiona w karnym szeregu łatwiej sobie poradzi z przyjęciem nowego wodza, bo nikomu nie przyjdzie do głowy, że mógłby zostać nim kto inny niż ten wskazany przez odchodzącego.
3. Bo rozłamowcy mają szansę bardziej osłabić PO niż PiS, ale tylko wtedy gdy im się uda. W przeciwnym razie, jedynym efektem ich krótkiego politycznego żywota na własny rachunek będzie wyłącznie osłabienie PiSu, do którego teraz niewątpliwie się przyczyniają. Dobrze by było, aby funkcjonowali na tyle długo, i z wystarczająco silną pozycją, żeby zdążyli to odkupić, odbierając trochę poparcia Platformie. Im będą silniejsi, tym bardziej będą niebezpieczni dla Platformy, bo PiSowi co już mieli zabrać, to mu zabrali.
4. Bo kiedyś w końcu będą musieli przestać mówić o Kaczyńskim, i gdy już przepracują bolesne rozstanie z PiSem, wezmą się za Platformę. A dzięki temu, że są dzisiaj tak intensywnie lansowani w mediach i stawiani za wzór uczciwości w polityce nawet przez samych platformersów, gdy wreszcie zmienią temat na bardziej merytoryczny, trudniej ich będzie zignorować lub zlekceważyć, po tym jak się ich tak napompowało. Przyjdzie moment kiedy tak dzisiaj irytująca medialna popularność rozłamowców bardzo się przyda, temat Kaczyńskiego szybko się skończy - zdobyta pozycja zostanie.
5. Bo to w większości porządni i sympatyczni ludzie, wielu z nich to idealiści, a takich w polityce coraz mniej. Przyzwoici, inteligentni, sympatyczni, którzy w polityce są dla czegoś więcej niż prestiż i kasa. Chciałoby się, żeby tacy ludzie - bez względu na to z której strony sceny politycznej przychodzą - znajdowali sobie w polityce miejsce, bo każdy ich sukces, to szansa, że polityka zacznie przyciągać także tych, którym nie wystarcza sprawne obsługiwanie Ryśków, którzy szukają czegoś więcej, i nie tylko dla siebie. Dzisiaj śmieszą nieporadnością, agresywne wypowiedzi budzą irytację, ale faza zwracania na siebie uwagi kiedyś minie, i trzeba będzie wrócić do polityki. I chciałoby się, aby jeszcze w niej byli tacy ludzie jak Kowal, Ołdakowski, Jakubiak, Kluzik-Rostkowska.
6. Bo Platforma się coraz bardziej rozpycha.Platforma zdaje się nie mieć już żadnych hamulców, ma za to wszystkie instytucje, prywatne i publiczne media, swojego prezydenta, w kraju w którym nie istnieją żadne standardy, to bardzo niebezpieczna sytuacja, bo nie ma już żadnych bezpieczników. Jeśli nie dzisiaj, to kiedyś mogą być potrzebne.
7. Bo do nich jest PiSowi najbliżej. Głównie zresztą dlatego, że szczelnie otoczony kordonem sanitarnym PiS do każdego ma bardzo daleko. I z każdym dniem coraz dalej. Jeśli coś jest szansą na przełamanie izolacji PiSu - i to raczej w nienajbliższej przeszłości - to chyba tylko ich dawni koledzy. Pod warunkiem, że styl rozstania nie sprawi, że wkrótce to dwa PiSy będą dla siebie największymi wrogami, ku uciesze Platformy.
8. Bo na ich przegranej zyska tylko Platforma. Jeśli im się nie uda, to pewnie większość z nich odejdzie z polityki, albo wyląduje w okolicach Platformy. Tak czy siak, klęska rozłamowców się Platformie opłaci, bo albo straci krytyków, albo ich przejmie, umacniając swoją pozycję hegemona.
9. Bo kiedyś mogą wrócić. Raczej nie do PiSu, ale do jakiejś formy współpracy, to przecież niewykluczone. I wtedy trzeba ich będzie znowu polubić. To może już łatwiej się pohamować dzisiaj, gdy się chce ich całkiem znielubić, bo się zbyt ochoczo przyłączyli do Platformy i mediów w glanowaniu PiSu, a ile można oglądać, gdy kopią leżącego?
10. Bo fajnie byłoby wtedy zobaczyć miny pompujących ich dzisiaj dziennikarzy. Chwilowo rozłamowcy robią w mediach - na własne życzenie - za poręczny młot na Kaczyńskiego. Czy nie byłoby fajnie, żeby ten młot kiedyś uderzył w palec tego, kto nim dzisiaj wywija? Zobaczyć minę Lisa czy Olejnik gdy lansowani przez nich rozłamowcy zaczną w jakiejś sprawie mówić jednym głosem z tym strasznym Kaczorem, przeciwko ulubionemu premierowi - bezcenne.
Rozłam w PiSie jest faktem, i nawet gdyby to rozłamowcy ponosili za niego wyłączną lub większą winę - a tak nie jest - to żadne rozliczenia już niczego nie zmienią. Czas przestać przeżywać rozłam, i zacząć myśleć o rozejmie. Bo jeśli się nie chce wkrótce zobaczyć tej sporej przecież grupy porządnych ludzi poza polityką, na jej marginesie, albo - co gorsza - w Platformie, w roli statystów przy Mirze i Zbychu, to bez względu na to jakie głupoty teraz wygadują, lepiej byłoby, żeby im się udało. Czego im życzę w pierwszym dniu ich przygody z polityką na własny rachunek. Bo Polska naprawdę jest najważniejsza.
3. Bo rozłamowcy mają szansę bardziej osłabić PO niż PiS, ale tylko wtedy gdy im się uda. W przeciwnym razie, jedynym efektem ich krótkiego politycznego żywota na własny rachunek będzie wyłącznie osłabienie PiSu, do którego teraz niewątpliwie się przyczyniają. Dobrze by było, aby funkcjonowali na tyle długo, i z wystarczająco silną pozycją, żeby zdążyli to odkupić, odbierając trochę poparcia Platformie. Im będą silniejsi, tym bardziej będą niebezpieczni dla Platformy, bo PiSowi co już mieli zabrać, to mu zabrali.
4. Bo kiedyś w końcu będą musieli przestać mówić o Kaczyńskim, i gdy już przepracują bolesne rozstanie z PiSem, wezmą się za Platformę. A dzięki temu, że są dzisiaj tak intensywnie lansowani w mediach i stawiani za wzór uczciwości w polityce nawet przez samych platformersów, gdy wreszcie zmienią temat na bardziej merytoryczny, trudniej ich będzie zignorować lub zlekceważyć, po tym jak się ich tak napompowało. Przyjdzie moment kiedy tak dzisiaj irytująca medialna popularność rozłamowców bardzo się przyda, temat Kaczyńskiego szybko się skończy - zdobyta pozycja zostanie.
5. Bo to w większości porządni i sympatyczni ludzie, wielu z nich to idealiści, a takich w polityce coraz mniej. Przyzwoici, inteligentni, sympatyczni, którzy w polityce są dla czegoś więcej niż prestiż i kasa. Chciałoby się, żeby tacy ludzie - bez względu na to z której strony sceny politycznej przychodzą - znajdowali sobie w polityce miejsce, bo każdy ich sukces, to szansa, że polityka zacznie przyciągać także tych, którym nie wystarcza sprawne obsługiwanie Ryśków, którzy szukają czegoś więcej, i nie tylko dla siebie. Dzisiaj śmieszą nieporadnością, agresywne wypowiedzi budzą irytację, ale faza zwracania na siebie uwagi kiedyś minie, i trzeba będzie wrócić do polityki. I chciałoby się, aby jeszcze w niej byli tacy ludzie jak Kowal, Ołdakowski, Jakubiak, Kluzik-Rostkowska.
6. Bo Platforma się coraz bardziej rozpycha.Platforma zdaje się nie mieć już żadnych hamulców, ma za to wszystkie instytucje, prywatne i publiczne media, swojego prezydenta, w kraju w którym nie istnieją żadne standardy, to bardzo niebezpieczna sytuacja, bo nie ma już żadnych bezpieczników. Jeśli nie dzisiaj, to kiedyś mogą być potrzebne.
7. Bo do nich jest PiSowi najbliżej. Głównie zresztą dlatego, że szczelnie otoczony kordonem sanitarnym PiS do każdego ma bardzo daleko. I z każdym dniem coraz dalej. Jeśli coś jest szansą na przełamanie izolacji PiSu - i to raczej w nienajbliższej przeszłości - to chyba tylko ich dawni koledzy. Pod warunkiem, że styl rozstania nie sprawi, że wkrótce to dwa PiSy będą dla siebie największymi wrogami, ku uciesze Platformy.
8. Bo na ich przegranej zyska tylko Platforma. Jeśli im się nie uda, to pewnie większość z nich odejdzie z polityki, albo wyląduje w okolicach Platformy. Tak czy siak, klęska rozłamowców się Platformie opłaci, bo albo straci krytyków, albo ich przejmie, umacniając swoją pozycję hegemona.
9. Bo kiedyś mogą wrócić. Raczej nie do PiSu, ale do jakiejś formy współpracy, to przecież niewykluczone. I wtedy trzeba ich będzie znowu polubić. To może już łatwiej się pohamować dzisiaj, gdy się chce ich całkiem znielubić, bo się zbyt ochoczo przyłączyli do Platformy i mediów w glanowaniu PiSu, a ile można oglądać, gdy kopią leżącego?
10. Bo fajnie byłoby wtedy zobaczyć miny pompujących ich dzisiaj dziennikarzy. Chwilowo rozłamowcy robią w mediach - na własne życzenie - za poręczny młot na Kaczyńskiego. Czy nie byłoby fajnie, żeby ten młot kiedyś uderzył w palec tego, kto nim dzisiaj wywija? Zobaczyć minę Lisa czy Olejnik gdy lansowani przez nich rozłamowcy zaczną w jakiejś sprawie mówić jednym głosem z tym strasznym Kaczorem, przeciwko ulubionemu premierowi - bezcenne.
Rozłam w PiSie jest faktem, i nawet gdyby to rozłamowcy ponosili za niego wyłączną lub większą winę - a tak nie jest - to żadne rozliczenia już niczego nie zmienią. Czas przestać przeżywać rozłam, i zacząć myśleć o rozejmie. Bo jeśli się nie chce wkrótce zobaczyć tej sporej przecież grupy porządnych ludzi poza polityką, na jej marginesie, albo - co gorsza - w Platformie, w roli statystów przy Mirze i Zbychu, to bez względu na to jakie głupoty teraz wygadują, lepiej byłoby, żeby im się udało. Czego im życzę w pierwszym dniu ich przygody z polityką na własny rachunek. Bo Polska naprawdę jest najważniejsza.

Jako kiepski,ale katolik życzę każdemu wszystkiego dobrego i chylę czoło przed wyrokami Najwyższego.
Katastrofa uwiarygodniła Kaczyńskiego bardziej niż kogokolwiek. Zginął jego brat bliźniak, on sam też mógł zginąć. Kule w Łodzi też były przeznaczone dla niego.
Skoro Kaczyński diagnozuje najważniejsze problemy Polski jak Ty (vide Twój wpis "Z dedykacją dla Jacka Żakowskiego"), skoro gdy był przy władzy, działaniem potwierdził wolę zmian (mp. likwidacja WSI), skoro oni chcą go zabić - to on jest wiarygodny, że naprawdę chce zrobić to, co zapowiada.
Żaden z rozłamowców nie ma nawet 10% wiarygodności Kaczyńskiego. Niektórzy z nich potrafią wprawdzie robić dobre wrażenie w mediach. Dla mnie jednak to za mało, by oddać na nich głos. Platforma też kiedyś robiła doskonałe wrażenie, gdy werbalnie, ustami Rokity, jeszcze w komisji Rywina, walczyła z korupcją.
Kaśka
Tak, przestaną, jak go zlikwidują! Fizycznie!
Trzeba to brać pod uwagę, taka jest logika działania sowieckich służb(a nasze WSI-oki to przedłużenie KGB na Polskę).
Jeśli nie powiedzie się rozbicie i zmarginalizowanie PIS-u, to oni go zlikwidują, lub przynajmniej zneutralizują(oprócz polonu-Litwinienko, po dioksyny-Juszczenko, czy wiele innych)by nie mógł prowadzić działań politycznych.
Hmmm..
Ja słyszałam dzisiaj Kluzik punktującą rząd. Poncyljusz też w tym kierunku zmieniał temat rozmowy, mimo nagabywań dziennikarza o PiS i Kaczyńskiego.....
Więc nie rozumiem tego punktu 4.
Styl rozstania zależ także o tych, którzy ich z tego PiS-u wypchnęli.
Ale:
"Bo jeśli się nie chce wkrótce zobaczyć tej sporej przecież grupy porządnych ludzi poza polityką, na jej marginesie, albo - co gorsza - w Platformie, w roli statystów przy Mirze i Zbychu, to bez względu na to jakie głupoty teraz wygadują, lepiej byłoby, żeby im się udało."
To jest właśnie ten rodzaj "autoszantażu" (lepiej wierzyć, że oni są dobrzy, bo inaczej będzie naprawdę źle), którego się wystrzegam. Nie zawsze wychodzi (bo jestem optymistką), ale przynajmniej nowej, nie sprawdzonej nijak inicjatywie, nie mam zamiaru od razu ufać. W dodatku po takim początku.
Dlatego: obserwować bez złości - postaram się. Ale z kibicowaniem jeszcze długo się wstrzymam.
Ponieważ jednak w naszym życiu politycznym to specsłużby (dzisiaj o proweniencji jednak chyba zdecydowanie zewnętrznej) rozdają karty, los nowej partii będzie ściśle uzależniony od interesów tychże służb.
Jeśli zdecydują np., że będzie ona działać jedynie do momentu wykończenia PiS, a potem ją po prostu rozwalą, to te naiwne dzieciaki nie zdążą odkupić nawet swoich win osobistych, nie mówiąc już o honorowych długach politycznych.
Szybciej wylądują na śmietniku, niż dzisiaj im się to może wydawać.
Piszę to ze smutkiem, bo akurat jest to grupa osób, które zdążyłam polubić; ba! które uznawałam za mądre i atrakcyjne twarze samego PiS-u. A tu taka niespodzianka...
skoro przyjmuję,że Najwyższy istnieje to dlaczegóż miałby nie wpływać na sprawy polskie,skoro układa cały światowy ład wedle swego,dla nas niepojętego klucza?
Rozłamowcom więc jest coś pisane,a co dowiemy się wkrótce,a do tej pory ćwiczmy się w pokorze.
Ktory pokazuje swoim fanom tylko wrogow takich , z ktorymi razem walczyc treba koniecznie i stale - ale nigdy nie mozna ich pokonać.
Więcej:
http://niezalezna.pl/artykul/kolacja_z_prorosyjskim_szefem_ukrainskiej_bezpieki/41380/1
rozczarowałam się
bywa i tak
osobiście ich popierać nie będę
ale to tylko osobiście
http://pawel-kowal.salon24.pl/250763,goraca-rezolucja-ukrainska
I w ogóle, co znaczy "kibicowanie"? Jaki pożytek z kibicowania, gdy nie mam zamiaru na nich głosować?
może wreszcie będzie o ustawach, programach, podatkach, reformach, bo to powinna być ich praca a nie napuszczanie jednych Polaków na drugich
Rozłamowcy i tak nie będą mieli lekko. Ale jak sobie pomyślę kto ma największą radochę z tego, że się byli koledzy kłócą tak, że zaraz będzie im trudno się dogadać na jakikolwiek temat, to się zastanawiam czy chcę brać udział w wojnie, której celem jest przecież zerwanie ostatnich więzów rozłamowców z PiSem, uniemożliwienie jakiegokolwiek przyszłego porozumienia, a tym samym trwałe wypchnięcie ich z polityki albo wepchnięcie w orbitę Platformy. I bez względu na to ile sami rozłamowcy w tym celu robią, nie widzę powodu, żeby im pomagać.
Nie podoba mi się styl tego rozstania, bardzo nie podobają mi się doraźne sojusze z PO i mediami przeciwko Kaczyńskiemu, nie podoba mi się też dość realna perspektywa nowej partii w roli przystawki Platformy. Ale mam wrażenie, że im więcej walki z rozłamowcami, tym większa radość dla Platformy i mediów.
Jeśli sa rzeczywiście idealistami to w żadnym wypadku nie wylądują przy mirze, rychu etc. Więc jesli o coś sie martwić to o to czy ci ludzie naprawdę potrafią coś zrobić i jaka cene za to załacimy my Polacy. Oby ich nieporadnośc nie wynikała z długoletniego przebywania w środowisku ludzi władzy. Bo od ludzi władzy niczego nauczyć się nie można, a zapomnieć dużo. To że są mili to jeszcze za mało. Tusk też jest miły.
W ocenie działań rozłamowców trzeba być bardzo ostrożnym - vide najnowsze informacje o spotkaniach w Brukseli, o jakich pisze dziś www.niezależna.pl. Gdy dodamy ujawnione spotkania (tfu)rców całej tej medialnej zawieruchy z Palikotem i Millerem to robi się coraz mniej ciekawie.
Poza tym z kataryną coś się porobiło niedobrego od czasu afery z Der Dziennik - przecież realnie proponowała i rozważała kandydowanie różnych osób ZAMIAST Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich!
Jak można mówić, że to Kaczyński chciał wyrzucenia rozłamowców, jeśli proponował Kluzik stanowisko wiceszefa partii?
I JAK? miał się zachować wobec dywersyjnej POstawy tychże ludzi w trakcie w kampanii wyborczej do samorządów. Jeśli rozłamowcy chcieliby naprawdę dobra Polski i PiSu, to nie robiliby tego TERAZ i w TEN (TVN)sposób. O ich fachowości świadczy też wymownie ujawniony we wpisie pani Bochwic FAKT, że nawet nie sprawdzili PRZED swą konferencją, czy mogą założyć stowarzyszenie pod nazwą "Najważniejsza jest Polska" - tak ich wykończy "parcie na szkło"
A poglądy POlactwu już niedługo zmieni sytuacja gospodarcza- bo jedno się Tuskowi udało- przewidzieć, że III RP zostanie drugą Irlandią- kto wie, przy ministrze Rostowskim, jest niestety możliwość przegonienia nawet tej pierwszej...
Pozdrawiam serdecznie
Tuż przed wyborami do samorządów dołożyli swojego kopa PiS-owi.
Czy mam uwierzyć, ze ich hasło "POlska najważniejsza" / nazwa "pożyczona" od oczekującego już na rejestrację Stowarzyszenia /- jest faktycznie dla nich ważne? Podejrzewam, ze tu nie o Polskę chodzi, a o własne ambicje.
Aż dziw, ze nie zasilił jeszcze ich składu Marek Migalski.
A może nie jestem na bieżąco?
Szkoda mi takich ludzi jak Ołdakowski czy zwlaszcza Kowal, może gdyby któryś z nich był na czele tej grupy łatwiej by mi było o jeśli nie kibicowanie to przynajmniej jakąś życzliwość - niestety JKR jakoś zupełnie nie wierzę. Myślę, że to jej ambicje i urazy staly się powodem rozłamu.
Jednym kapitałem politycznym wyrzuconych i odchodzących z PiS jest plucie na swą dotychczasową partię i jej prezesa. Jest to zresztą zbieżne z celami jakie realizują, zbliżenie z PO. Po 10.04 jest niemożliwe, bez utopienia Tragedii Smoleńskiej, co sama zresztą zdaje się pisałaś, jedyną zaś partią mogącą wyświetlić prawdę w tej kwestii (i jedyną której na tym zależy) jest PiS właśnie.
Tylko od kluzikowych zależy czy pójdą na pasku PO i mediów, czy nie. Ale oni zdaje się już wybrali.
Kaśka
Kaśka
jesli ROZLAMOWCY -ZDRAJCY mieli dobre pomysly to dlaczego wiekszosc ich nie popierala ??? A jesli nie mieli wiekszosci to nie oznacza ze trzeba partie PiS-u wysadzic od srodka.....
takim ludziom ROZLAMOWCY - ZDRAJCY nie podaje sie reki....
Rozłamowcy zaatakowali - nawet nie poczekali do wyborów, choć tylu z nich zarzekało się, że nie podejmą decyżji przed nimi ( np. Kowal własnie). Postąpili OBRZYDLIWIE. Trudno podejrzewać ich o inny plan, jak polityczne osłabianie PiS, to te wydarzenia z pewnością będą miały wpływ na decyzje wyborców. Nie ma co dyrdymalić tu o jakiejkolwiek "lekkości". To wyrachowani gracze, inspirowani przez diabli wiedzą kogo, a motywowani chęcią personalnej zemsty.
Najbardziej aktywni i wpływowi macherzy od rozmontowywania Rzeczpospolitje, nie boją się Kluzik i Kowala - ale Kaczyńskiego i Ziobry!
Niesposób udawać, że deszcz pada, ale szybko zaczniemy ich po prostu ignorować. Niech im reklamę Monisia robi.
Kaśka
Kaczyński, doktor prawa i człowiek bardzo bogaty szukający elektoratu wśród małorolnych po podstawówce.
Czy może być coś bardziej fałszywego ?
Dlaczego Pisowi się udaje ?
Bo hasła : zabiorę bogatym zawsze znajdą posłuch.
Tyle, że na socjalizmie nie da się zbudować dobrobytu.
Można zapewnić sobie 20 tys./mc plus 40 mln dotacji na partię, ale ludziom się od tego nie poprawi.
Kaczyński skłóca ludzi i w efekcie 70% go nie cierpi.
Oszustwo Kluzik z Cacy Jarkiem już się nie powtórzy.
PiS dostanie 10-15 % teraz, a po 2011 zniknie bo nie wejdzie do parlamentu.
Jak ma wejść ?
Z jakim pozytywnym programem ?
"Powodzenia. Różnijmy się pięknie".
Już co bystrzejsi propagandyści połapali się, że wpadli w pułapkę i tonują euforię pisowo-rozłamową. Rano Zaleski już TYLKO przypominał, że Kamiński i Bielan to jednak " źli chłopcy" i bez przesady.
Szacunek i analizuj dalej w zdrowiu.
Jeżeli im się uda to tylko na zasadzie, że im na to "ktoś" pozwoli. No to taki sukces mnie nie interesuje.
A miny dziennikarzy?
Oni po prostu ich zamilczą, jak Palikota, żadnych min nie będzie.
Jak będą na fali to będą miziani bez końca
I te dziesięć , za ten jeden nie stanie!
Chińszczyzna staje się passe, czas na jakość.
A ja uważam, że liczą właśnie na to, że będą mieli lekko, łatwo i przyjemnie.
Zrobią to swoje "coś" i wystawią na aukcji. Kto da więcej, PiS czy PO.
To zdolni handlowcy. "Prawie" sprzedali nam przeterminowany towar jako delikatesy w wyborach prezydenckich. Paru się nabrało na ten kit i już stoi kolejka po nową porcję.
Gdy zakładał koalicje z Lepperem i Łyżwińskim ?
Gdy wygłaszał ody do braci Moskali.
Gdy opowiadał o zakończeniu wojny polsko-polskiej.
Gdy zapewniał , że Oleksy to już nie komuch ale lewicowiec w lekko starszym wieku ?
Kiedy ?
Kaczyński rozpoczął od uwłaszczenia się na majątku po RSW a innych chce nauczać moralności.
Innych nazywa złodziejami a kim jest on sam ?
Przecież ten majątek nie wypracował Kaczyński ani jego PC a obecnie PiS. Ten majątek budowali ludzie.
Kaczyński uwłaszczył sie tak samo jak komusza nomenklatura.
Nie jest wiarygodny.
Skłócił Polaków, izolował Polskę w Europie i Świecie.
Jego oszustwo dobiega końca.
Co mądrzejsi to widzą. Dwór jeszcze klaszcze. Bedzie klaskał do 2011 , do klęski wyborczej.
Gdy zabraknie diet skończy się i Kaczyński.
reasumując : partia socjalistyczna i wodzowska , udająca prawicę nie ma racji bytu w dłuższym okresie.
PjN ma większy potencjał walnięcia w PO niż w PiS. Należy dodać, że efektem grillowania PiSu przez media jest to, że przy PiS został głównie elektorat tzw. "twardy" 20-30% Reszta pływa. Po wyborach prezydenckich popłynął w większości w niebyt polityczny lub częściowo do SLD i PO.
PJN urwie tym dwóm najwięcej. PiS krzywdy wielkiej nie zrobi, chyba że jak Pani napisała będzie wojna z rozłamowcami, ale mam wrażenie że prezes wyhamował. No nic pożyjemy zobaczymy. Ja im kibicuję.
Ale wiara, że PiS coś "zyska", jest zabawnie naiwna.
Pytam - A Z KIM?
Kto inteligentny tam jeszcze został (prócz Prezesa, oczywiście). Jak daleko ujadą na tępawej i nadętej twarzyczce Ziobry, którego lud kocha, bo wyzbywa się kompleksów patrząc na niego? Sami siebie zepchnęli do roli pożartych niegdyś przystawek i stali się neoSamoobroną i neoMłodzieżą Wszechpolską, potrafią głównie wrzeszczeć na demonstracjach.
Zaś partia Kluzikowej, choćby merytorycznie najlepsza i choćby wyssała z PiSu to, co najlepsze, będzie miała potworne problemy z wystartowaniem, a to z powodu sposobów finansowania partii w tym kraju. Dziennikarze dość szybko stracą zainteresowanie tą nowalijką (vide p. 10. - fajnie będzie zobaczyć te miny raz, ale potem już nie będzie okazji i nowa partia zostanie zamilczana na śmierć) i pewnie się nie przeczołga pod progiem.
Co wieszczę bez specjalnej satysfakcji.
Ludzie mają mieć dużo do powiedzenia.
U Kaczyńskiego jest na odwrót. To on wie lepiej. Silne państwo poprzez tajne służby.
Kaczyński nie ma i nie będzie miał, żadnego programu dla Polaków.
Walka z PO nie polega na argumentowaniu ale na sianiu nienawiści.
Na totalnej negacji wszystkiego.
To jest robienie rozpierduchy a nie opozycja.
Powinno być: Tusk robi źle to i to a Pis proponuje alternatywę.
Co jest : Tusk ma wilcze zęby a 70% ludzi stoi tam gdzie zomo.
Szkoda czasu na Kaczyńskiego.
Jeżeli PiS chce przetrwać to musi go odsunąć od kierowania lub Kaczyński doprowadzi do jego likwidacji.
Nie jest prawdą , że PiS zawsze będzie miał 20%.
Gdy zabraknie etatów i diet, gdy TVPiS zamieni się w TVP , gdy Mariuszek nie podkłada torebek z pieniędzmi, to PiS dostanie poniżej 5%.
Skończy się uwielbienie i bajki o geniuszu wodza.
Piszę to jako przeciwnik PiSu ze względu na jego szkodliwe działanie.
Polaków nie można szczuć na siebie.
Maja i tak dość kłopotów.
Spójrz Pan na Bronka Errora, wybieranego wyborach ogólnopolskich i bezpośrednich, przecie, i wyciągnij Waść wnioski na temat jego "elektorów", i jak wielkie pokłady buractwa w nich tkwić muszą, skoro wybrali sobie takiego przewodnika.
Bo powstanie kolejna partia, która niczego nie zmieni, gdyż będzie bardzo poprawna wobec chorej sytuacji.
Bo PO dostanie alibi, że są w Polsce partie opozycyjne, ale nadal cała realna władza będzie w rękach PO. Szkody dla kraju nastąpią, czy będzie taka opozycja, czy jej nie będzie.
Bo najpierw walczą o swoje stołki, a dopiero potem kombinują jakim programem zdobyć popularność.
Bo szybciej się rozpadnie PO, bez alibi opozycji niż z taką opozycją.
Bo należy pilnie wprowadzić realne reformy, takie jak: JOW, poluzować biurokratyczne dyby na społeczeństwie, reforma wymiaru sprawiedliwości, podziału władzy (trój- czy czwór-) itd. Tego żadne partie w obecnym systemie nie zrobią, a za kilka lat już będzie na to za późno.
Trzecia siła idzie na kursie kolizyjnym do dwóch pozostałych i to jest konieczne bo inaczej nie utrzymają się w mediach. Jeśli naprawdę chcecie pogonić układy i układziki dziś wyboru nie ma. Polactwo im kibicuje bo samo nie załapało się na układziki i chętnie przestałoby zazdrościć wybrańcom..
Polaryzacja sceny zależy nie od ustaw tylko od ludzi - odważyli się stanąć w poprzek układu jakim jest dzisiejsza scena polityczna z tymi samymi twarzami od lat - poprzeć koniecznie, skoro Jarka interesują zupełnie inne sprawy
A teraz jest mowa, czy rozlamowcy, znaczy Kluzik-Rostowska ze swoimi przyjaciolmi stworzy partie, ktora zagrozi Kaczynskiemu, a w przyszlosci pokona Platforme.
To figa z makiem, Polacy nie wiedzieli co to prawicowe rzady, nie zdawali sobie sprawy z zachlannosci kosciola katolickiego itd, dlatego glosowali na Platforme czy PiS.
Dzisiaj po 20 letnich doswiadczeniach w III RP, gdy zostali wepchnieci w totalna nedze, czekaja na partie o charakterze lewicowym, ktorej w Polsce nie ma od dziesiatek lat. I tak sobie mysle, ze jakby powstala partia socjaldemokratyczna, bylaby wówczas dominujaca partia w Polsce. Tak jest we wszystkich panstwach rozwinietych.
Elektoratu lewicowego na pewno nie zgarnie SLD, elektorat ten albo glosuje na PiS albo wogole nie idzie do urn wyborczych.
SLD i Platforma pokazala juz na co te partie stac. Rzady PiS-u byly o niebo lepsze od rzadow SLD i PO, bo byly bardziej przyjazdne Polakom, co z pokora musze przyznac.
pozdrawiam
Przecież według prezesa i jego świty to właśnie Platforma maczała w tym palce. To chyba sama siebie nie chce osłabić!?
Według mnie może to być celowe działanie PiS-u. "Stary" PiS weżmie na siebie wszystkich "krzyżowców", "radiomaryjnych" itp, a nowe stowarzyszenie tych myślących bardziej rozsądkowo pisowców. Jeśli się uda to będą rządzić razem.
Ja niezbyt ufam Rostkowskiej, bo to właśnie ona swoją twarzą firmowała "przemianę" prezesa w wyborach prezydenckich. Teraz o tym albo nie chce mówić albo twierdzi,że w nią wierzyła. Jeżeli rzeczywiście wierzyła to jest pierwszą naiwną i nie ma dla niej miejsca w polityce. A jeżeli wiedziała,że to tylko kamuflaż, to tym gorzej dla niej. W sumie nie wiem co gorsze.
ad 8) Jak wyżej.
ad 9) Mało prawdopodobne.
PS Oczywiście moim zdaniem.
Mnie nie zadowala , że ktoś już o to pytał.
Masz argumenty to je podaj.
Wykaż, że PiS sie nie uwłaszczył na RSW tylko kupił te budynki. Kiedy Kaczyński pokaże dowód wpłaty ?
Wykaz cechy Pisu które powodują , że jest partia prawicową ?
Jak na razie mamy wodza i socjalistyczne hasła.
Jeśli banitom uda się wejść do sejmu to będzie to jedyny potencjalny koalicjant dla PiS, w tej chwili nie ma żadnego.
Jeśli uda się zdobyć głosy tych co "nawet zagłosowaliby na PiS gdyby nie ten Kaczyński", a kto wie, czy część elektoratu PO zniesmaczona Palikotem i biernością Gowina nie przerzuci głosów na Pislight. Niezdecydowani, zawsze jakaś część może postanowi dać szansę nowym. Salon od dawna wył, by PiS pozbył się Jarosława więc mają to co chcieli, prawie :-)
Jeśli w ten sposób Do opinii publicznej dotrze chociaż część tego o co chodzi PiS to i tak dobrze, a że wynik w samorządowych wyborach będzie słabszy, nie tam jest prawdziwa władza.
Każdy przywódca powinien wyznaczyć swego następcę, jeśli w ten sposób Kaczyński zlikwiduje tarcia wewnątrzpartyjne to też brawa się należą.
Jeśli wreszcie to wszystko jest fortelem Kaczyńskiego to wcale nie byłbym zaskoczony. Najlepszą obroną jest atak, to co wyprawia Tusk zaczyna mi przypominać początki III Rzeszy.
Kluzik, wpierw zaprzeczyła a potem potwierdziła spotkanie z Palikotem w sierpniu.
Pytanie do Pani, czy już ten fakt Panią nie oburza?
Teraz dla Pani są to ludzie ideowi?
Pozdrawiam
Zajmij się waść sprawcami katastrofy, lub - "ratuj się, kto może"!
Wykaz cechy Pisu które powodują , że jest partia prawicową ?
Jak na razie mamy wodza i socjalistyczne hasła.
TADEK 13 2387 | 17.11.2010 10:05
...........................................
czy mecza cie sny o PiSie i dowody wplaty ?? :)))
mysle ze onet to twoj poziom wracaj tam skad przyszedles :)
Ogromnie Panią szanuję i zawsze czytam Pani teksty z dużym zainteresowaniem. Niestety ten grzeszy straszną naiwnością. To wszystko co Pani pisze byłoby prawdziwe w zdrowo funkcjonującym systemie demokratycznym, w którym czwarta władza wypełnia swoje zadanie patrzenia pierwszym trzem na ręce. Niestety RP obecnie do zdrowych demokracji zaliczyć nie można.
Pisze Pani:
"3. Bo rozłamowcy mają szansę bardziej osłabić PO niż PiS, ale tylko wtedy gdy im się uda."
Nie uda im się. Gdy tylko przestaną jechać po Kaczyńskim natychmiast znikną z mediów - zostaną zwyczajnie zamilczeni - a lemingi mają krótką pamięć. Założę się z Panią że za rok nikt nie będzie wiedział kto to jest JKR (no może trzeba ją będzie odkurzyć na potrzeby kampanii wyborczej 2011 ale to tylko na chwilę).
"4. Bo kiedyś w końcu będą musieli przestać mówić o Kaczyńskim, i gdy już przepracują bolesne rozstanie z PiSem, wezmą się za Platformę."
J.w.: wtedy natychmiast znikną - przestaną istnieć w mediach a śmierć medialna w naszym grajdołku = śmierć polityczna
"5. Bo to w większości porządni i sympatyczni ludzie, wielu z nich to idealiści, a takich w polityce coraz mniej."
Tutaj zgoda (w każdym razie co do Ołdakowskiego i Kowala, reszta jest dla mnie zdecydowanie mniej wiarygodna). Ale ci idealiści mają zasadniczą wadę: NAIWNOŚĆ. I ta ich zgubi.
"10. Bo fajnie byłoby wtedy zobaczyć miny pompujących ich dzisiaj dziennikarzy"
Naprawdę wierzy Pani, że na miedzianych twarzach redaktorów Olejnik, Lisa, Kuźniara, Miecugowa, Morozowskiego et consortes zagości kiedykolwiek rumieniec wstydu? Jak rozłamowcy zmienią ton to zostaną natychmiast zniszczeni - nie takie wolty wykonywały już nasze mendia, że wspomnę tylko nieszczęsnego Romcia Giertycha, który z dnia na dzień z krwawego faszysty przedzierzgnięty został w szanowanego adwokata o prawicowych poglądach.
Skoro można tak, to można i w drugą stronę. Dziś sierotki po PiSie są przydatne więc się je pompuje ku uciesze lemingów. Jak przestaną być sierotkami po PiSie i wezmą się za PO - przestaną istnieć z dnia na dzień.
Pozdrowienia
Wg mnie zamiast zajmować się własną krzywdą i tropieniem wpływów Ziobry w partii, której Ziobro jest wiceprezesem, powinni rozliczać PO, brać pod lupę wraz z kolegami z partii cały ten nadęty balon platfusowskiej propagandy. Zamiast zajmować się Macierewiczem zająć się nieudolnym Millerem, zamiast Ziobrą Tuskiem, zamiast Kurskim bezczelnym, wciskającym ciemnotę Grasiem. Ale oni zdecydowali się pomóc sobie, własnemu światkowi pokrzywdzonych przez niedobrego Kaczyńskiego, bez którego notabene w polityce znaczyliby doprawdy niewiele. Pomimo, że jasno mówił o pracy w kampanii samorządowej na rzecz PiS-u, dobra Polski.Tymczasem to robiła Kluzikowa&company wyglądało na budowanie przez nich grupy zwolenników i prób dzielenia ludzi na odlotowców ala Ziobro i jedynie słusznych dla których są ważniejsze sprawy niż wyjaśnienie sprawy katastrofy. I takie to pieprzenie nam zafundowali zbawcy, tę kolejną odsłonę chóru śpiewającego nowomową antypisu. Dla mnie byli strawni do momentu gdy zaczęli pouczać Jarkacza co do spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Żałosne.
Tak jak czlowiekiem honoru. Za wszystkie "postepki"nie odpowiadaja ci co je czynia tylko jeden czlowiek Wiadomo kto. Kiedys wszystkiemu byli winni kulacy, burzuje, kler etc, w Niemczech Zydzi a teraz jeden czlowiek.
Poslowie sa wynagradzani, skladaja przysiege, maja dbac o interes wszystkich Polakow,a tym interesem jest aby ich pieniadze nie byly rozkradane.
A Pani mowi, ze oni dalej beda "porzadni" asystujac zlodziejom ,nie pozwalac ich pociagnac do odpowiedzialnosci?
Bo ich ego jest ponad wszystko.Ponad obowiazki poselskie, przysiege?
Oni nie maja wolnej woli, jest determinizm. Nie zgadza sie z ich pomyslami kierownictwo partii, w ktorej byli, to oni, jezeli okaza sie nie zdolni do stworzenia nowej partii, musza , na pewno musza, nie ma innego wyboru, wstapic do PO.
I za to bedzie opowiedzialny ten jeden jedyny czlowiek, wiadomo ktory.Opowiedzialny za wszysko w Polsce i nie tylko.
Gratuluje logiki.
Tak, poparcie dla "Stowarzyszenia Polska jest najważniejsza" w konsekwencji wzmacnia PiS, a z pewnością prawą stronę.To jest byt, którego JUŻ boi się PO.
Zwracam tylko uwagę, że media nie lansują "rozłamowców" - POKAZUJĄ, ale bardzo intencjonalnie, starając się jak najmocniej uderzyć w Kaczyńskiego. Jednocześnie ośmieszają samych "rozłamowców". M.Olejnik : Jakubiak jak żona alkoholika...,
Na onecie tytuł "J.Staniszkis :Jakubiak mówi bzdury" - ma stworzyć przekonanie, że Staniszkis lekceważy "Stowarzyszenie...", a jest odwrotnie. To młode pokolenie w PiS i oni są przyszłością. Manipulacja. Staniszkis zaakceptowała Stowarzyszenie.
Kataryno, wszyscy ulegamy efektom tej techniki dziennikarskiej, kopromitowania rozmówcy. Pisze Pani o rozłamowcach:
"Dzisiaj śmieszą nieporadnością, agresywne wypowiedzi budzą irytację, ale faza zwracania na siebie uwagi kiedyś minie..."
Bardzo pilnie śledzę te wypowiedzi. NIE MA W NICH AGRESJI! Proszę nie ulegać temu, co chce osiągnąć Olejnik i reszta.
Fakt, że pojawiają sie w mediach nie jest grzechem. Inaczej nikt by o nich nie wiedział. Media to konieczny instrument, którym trzeba umieć się posługiwać, bo może zarżnąć.
Pozdrawiam
Świadome, skuteczne i usilne dążenie wszystkich "ludzi prawego sumienia", tj. mądrych, prostych, lecz nie prostackich i dobrej woli, do zrzeszania się, porozumienia i jednoczenia, oraz obrony najwyższych wartości, także naszej ukochanej Ojczyzny.
Istnieje pilna potrzeba eliminowania, bądź ograniczania wielu istniejących, bądź nasilających się zagrożeń, w tym utraty wiary, nadziei, także suwerenności i tożsamości narodowej.
Aby takie cele, obowiązki i zadania, a nawet wyzwania naprawdę, a nie pozornie urzeczywistniać konieczna jest m.in. powszechna integracja środowisk i mobilizacja wszystkich sił patriotycznych, a nie to, co obecnie nas irytuje, a cieszy i satysfakcjonuje naszych adwersarzy tj. potencjalnych wrogów.
Z pozdrówkami:)
Czy w naszym państwie nadal kreują rzeczywistość ludzie wybierani (politycy) i funkcjonariusze stanowiący struktury władzy?......
Teczka personalna Donalda Tuska – jaka była droga do politycznej kariery Pana Premiera
[http://freeisoft.pl/?p=27266 ]
Nadal namawiam do uczenia się.
Ale zmieniłabym tytuł na: "10 powodów, żeby nie "dokładać" już rozłamowcom";)
Kibicować należy J.K. - Niewolnik świetnie to ujął.
pozdrawiam,
Kaczyński przyrównał rząd do wystraszonego pieska mówiąc o bardzo poważnych kwestiach. Dał tym Tuskowi wyśmienitą okazję do przykrycia żartem sprawy poważnej.
W moim głębokim przekonaniu Kaczyński miał doskonałą okazję odbudować swoją wielkość i wzbudzać respekt u przeciwników realizując scenariusz zamarkowany przez katarynę. Jakiś sygnał wprawdzie można było dostrzec, lecz był on tak bojarski a nawet carski, że tracił walor jaki mógł spełnić. (sprawa warta zainteresowania trochę tylko bardziej niż zeszłoroczny śnieg a procedura odwoławcza proceduralnie czasochłonna).
Pozdrawiam
nie rozwiazuje jednak dylematow tych lemingow, ktorzy zrozumieli juz, ze Donald kiepski jest, ale Kaczora to oni i tak nie cierpia.
Dla tych ludzi Poncyliusz Pilatus & kompania w sam raz sie nadaja,
jakby ich tak troche rozgrzac
Nie chodzi o to, aby my, osoby interesujace sie polityka rozwazaly przekazanie swojego glosu Kowalowi, Oldakowskiemu i reszcie. Uwazam, ze nie, musimy wszyscy stac murem za Jarkiem. Ale ludzie nie majacy pojecia o polityce MUSZA MIEC JAKAS STRAWNA - DLA NICH ! - ALTERNATYWE !
Nie da sie ich juz teraz utrzymac w naszych okopach, trzeba oskrzydlic przeciwnika, obejsc i uderzyc od tylca :)
Ja Wam, zwolennicy PiS, zazdroszczę prostoty myślenia.
Tow. Gierek też zawsze miał rację. :)
a tu potwierdzenie, że masz rację.
- Co za fałsz! Bezczelność Kataryny jest bezgraniczna! Obraziłaś Go chyba na równi z Palikotem. Należy popierać zwykłych karierowiczów, którzy zostali wywaleni za NIELOJALNOŚĆ, bo taka jest wola Prezesa? On ich po to wywalił żeby ich popierać??? Niewiele osób zdobyło by się na tak makabryczne odwrócenie kota ogonem. Zaczynam podejrzewać Katarynę, że to zwykłe TW. Ale idźmy dalej…
2. Bo odejście rozłamowców dzisiaj, kiedy twardą ręką rządzi Jarosław Kaczyński może za kilka lat okazać się wydarzeniem dzięki któremu PiS przetrwa, gdy będzie musiała nastąpić nieuchronna zmiana przywództwa. (...) Lepszy rozłam dzisiaj, niż - za przeproszeniem - rozpierducha jutro. Partia ustawiona w karnym szeregu łatwiej sobie poradzi z przyjęciem nowego wodza (...) .
- PiS wisi na włosku. Sama twierdzisz za chwilę, że jest w tej chwili osłabiany tą cała akcją. Chcesz przerwać tą cienką nić? O to chodzi? Co byłoby złego w tym, gdyby ekipa była wzorowa tak jak dawniej? Czy PiS wtedy by miał mniejszą szansę przetrwać niż teraz, kiedy jest przez to mocno osłabiany? Pytanie retoryczne. Wzmocnienie przez kopanie??? A druga część pkt. 2 jest w ogóle mało czytelna. Jakieś bzdury. Lepiej rozwalić szybciej niż później. Super. Nie wiem komu może na tym zależeć za wyjątkiem wrogów PiS. A już zupełnie nie rozumiem wywodu, że partia, która dostała po uszach, łatwiej przyswoi nowego wodza. Jesteś chora psychicznie, czy masz nas za idiotów?
3. Bo rozłamowcy mają szansę bardziej osłabić PO niż PiS, ale tylko wtedy gdy im się uda. W przeciwnym razie, jedynym efektem ich krótkiego politycznego żywota na własny rachunek będzie wyłącznie osłabienie PiSu, do którego teraz niewątpliwie się przyczyniają. (...)
- No więc próbujmy i kibicujmy czy im się uda, bo jak się nie uda, a wszystko na to wskazuje, to fajnie – będzie gorzej dla PiS. Prawie się odsłoniłaś.
4. Bo kiedyś w końcu będą musieli przestać mówić o Kaczyńskim, i gdy już przepracują bolesne rozstanie z PiSem, wezmą się za Platformę. (...) Przyjdzie moment kiedy tak dzisiaj irytująca medialna popularność rozłamowców bardzo się przyda, temat Kaczyńskiego szybko się skończy - zdobyta pozycja zostanie.
- Czyli że niby wezmą na klatę jazgot? Pewna jesteś. Lis z Olejnik zacznie walczyć z Kluzik, a zostawią w spokoju, jakby nigdy nic, Kaczyńskiego – prawdziwego wroga, tak? Brawo. Jesteś genialna.
5. Bo to w większości porządni i sympatyczni ludzie, wielu z nich to idealiści, a takich w polityce coraz mniej. Przyzwoici, inteligentni, sympatyczni, którzy w polityce są dla czegoś więcej niż prestiż i kasa. (...) Dzisiaj śmieszą nieporadnością, agresywne wypowiedzi budzą irytację, ale faza zwracania na siebie uwagi kiedyś minie, i trzeba będzie wrócić do polityki. I chciałoby się, aby jeszcze w niej byli tacy ludzie jak Kowal, Ołdakowski, Jakubiak, Kluzik-Rostkowska.
- Bardzo porządni, i co więcej, profesjonalni w każdym calu – czytaj dzisiejszy wywiad Toyah. Po drugie, „gdybasz” co zrobią w przyszłości. Na gdybaniu nie można opierać dzisiejszego poparcia. Co jeśli się myślisz? Po trzecie, z tego co widzę na dzisiaj, wcale nie podzielam zdania, że „chciałoby się ich widzieć..” takich ludzi, którzy jadają kolację z obecnym szefem bezpieki Ukrainy. Gratuluję gustu.
6. Bo Platforma się coraz bardziej rozpycha.Platforma zdaje się nie mieć już żadnych hamulców, ma za to wszystkie instytucje, prywatne i publiczne media, swojego prezydenta, w kraju w którym nie istnieją żadne standardy, to bardzo niebezpieczna sytuacja, bo nie ma już żadnych bezpieczników. Jeśli nie dzisiaj, to kiedyś mogą być potrzebne.
Nie ma bezpieczników?! Czy PiS sam w sobie nim właśnie nie jest ???
7. Bo do nich jest PiSowi najbliżej. Głównie zresztą dlatego, że szczelnie otoczony kordonem sanitarnym PiS do każdego ma bardzo daleko. I z każdym dniem coraz dalej. Jeśli coś jest szansą na przełamanie izolacji PiSu - i to raczej w nienajbliższej przeszłości - to chyba tylko ich dawni koledzy. Pod warunkiem, że styl rozstania nie sprawi, że wkrótce to dwa PiSy będą dla siebie największymi wrogami, ku uciesze Platformy.
- Niezwykła przewrotność. Zdrajcom najbliżej do tych, których zdradzili. Ponadto: izolacja PiS nie wynika bynajmniej z tego co się dzieje wewnątrz samego PiS, tylko z układu medialnego w Polsce. I o tym doskonale wiesz, więc nie wciskaj kitu, że to sprawka „kordonu sanitarnego”. Żeby wokół Kaczyńskiego byli sami prawdziwi święci, to i tak byłby IZOLOWANY. Nawet tym bardziej. I o tym jeszcze lepiej wiesz, tylko nie mam pojęcia, a może już mam, dlaczego tego nie artykułujesz.
8. Bo na ich przegranej zyska tylko Platforma. Jeśli im się nie uda, to pewnie większość z nich odejdzie z polityki, albo wyląduje w okolicach Platformy. Tak czy siak, klęska rozłamowców się Platformie opłaci, bo albo straci krytyków, albo ich przejmie, umacniając swoją pozycję hegemona.
- Jak pewnie zauważyłaś, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że szybko popadną w niebyt. Czyli, że im się nie uda. Co a tym idzie i podążając za twoją logika, opłaci się PO. Rozumiem, że już się cieszysz na taki scenariusz i dlatego namawiasz do poparcia rozłamowców. Czyli POpierajmy rozłamowców, bo Platforma zyska. Pisz krótko i na temat.
9. Bo kiedyś mogą wrócić. Raczej nie do PiSu, ale do jakiejś formy współpracy, to przecież niewykluczone. I wtedy trzeba ich będzie znowu polubić. To może już łatwiej się pohamować dzisiaj, gdy się chce ich całkiem znielubić, bo się zbyt ochoczo przyłączyli do Platformy i mediów w glanowaniu PiSu, a ile można oglądać, gdy kopią leżącego?
- O! W tym punkcie sama nawet przyznajesz, że w pkt. 8 namawiasz do wsparcia PO, tyle że trochę naokoło, ale na jedno wychodzi. Wyjaśniam: przyznajesz, że im się NIE UDA, a więc – zyska PO. Dlatego kibicujmy im, żeby zyskało PO. Już jesteś goła jak święta turecka. Ale wróćmy do 9-ki. Kiedyś wrócą, więc TRZEBA ich będzie polubić (???). To, że ktoś jest w polityce, to oznacza że mam go lubić, tak? Tuska też, tak? Za sam fakt pojawiania się w okienku, tak? Dobrze się czujesz, czy masz nas za debili? Druga część tego punktu to łamaniec myślowy, którego przy dużym wysiłku nie potrafię rozgryźć. Nie mam pojęcia dlaczego mam się wyhamować w nielubieniu ich „bo się ochoczo przyłączyli do glanowania Kaczyńskiego”. Dlatego że kiedyś wrócą i będę musiał ich polubić. Acha… a co lekarz stwierdził? A ponadto, może Kaczyński wstaje, i już nie leży? Może właśnie wstaje, tylko tego nie bardzo chcesz?
10. Bo fajnie byłoby wtedy zobaczyć miny pompujących ich dzisiaj dziennikarzy. Chwilowo rozłamowcy robią w mediach - na własne życzenie - za poręczny młot na Kaczyńskiego. Czy nie byłoby fajnie, żeby ten młot kiedyś uderzył w palec tego, kto nim dzisiaj wywija? Zobaczyć minę Lisa czy Olejnik gdy lansowani przez nich rozłamowcy zaczną w jakiejś sprawie mówić jednym głosem z tym strasznym Kaczorem, przeciwko ulubionemu premierowi - bezcenne.
A to by było bezcenne. Fakt. Tylko czy masz PEWNOŚĆ, że tak będzie? Bo jakby nic na to nie wskazuje.
Rozłam w PiSie jest faktem, i nawet gdyby to rozłamowcy ponosili za niego wyłączną lub większą winę - a tak nie jest - to żadne rozliczenia już niczego nie zmienią. Czas przestać przeżywać rozłam, i zacząć myśleć o rozejmie. Bo jeśli się nie chce wkrótce zobaczyć tej sporej przecież grupy porządnych ludzi poza polityką, na jej marginesie, albo - co gorsza - w Platformie, w roli statystów przy Mirze i Zbychu, to bez względu na to jakie głupoty teraz wygadują, lepiej byłoby, żeby im się udało. Czego im życzę w pierwszym dniu ich przygody z polityką na własny rachunek. Bo Polska naprawdę jest najważniejsza.
- Jeśli za rozłam nie ponoszą winy rozłamowcy, nie Migalski, Jakubiak, Poncyliusz, Kluzik i reszta co jada wykwintne kolacje z bezpieką będącą w braterskim uścisku z FSB, to kto? Konkretnie kto? Jeśli Kaczyński, to wysil się i podaj uzasadnienie, jakiś przykład. Nie potrafisz? Wygodniej napisać że „tak, bo tak”? No i cała reszta tego twojego podsumowania… zastanawiam się kiedy pojawisz się na scenie w jakimś Marrottcie u boku Schetyny, który zaprezentuje najnowsze hasło Platformy autorstwa Kataryny: „Wybierzmy Amnezję! Wybierzmy ludzi honoru!” No i dlaczego z uporem maniaczki wrzucasz te przymiotniki „porządni”, „przyzwoici”, „sympatyczni”, „inteligentni”. Zastanawiam się dlaczego?
Ty nie błądzisz jak ktoś tu napisał, ty mącisz. To Ty zostałaś sztucznie napompowana, i przyjdzie moment, i to już wkrótce, że pokażesz bardzo wyraźnie po której stronie stoisz. Już pokazujesz, spada zasłona. To nie przypadek, że byłaś wierną czytelniczką Wyborczej. Czy to ten sam manewr co wykonał Sikorski z jego „strefą zdekomunizowaną”? Mam rację?
SAMOSTER 0 11 | 17.11.2010 15:15"
Widzisz Kataryna jak fajnie w tej waszej kaczej rodzince? Wystarczy że na 2 mm odejdziesz od linii Kaczyńskiego i już jesteś kapusiem. Łudzisz się że w tym gronie można zbudować coś trwałego?
Smrodzenie szlo ze strony Brukseli, panie podchwycily, lider z 'wejcherowa' (pisownia wg. Poncyliusza)zalapal...i urodzili politycznego benkarta.
Tym bardziej trwam przy dr Jaroslawie Kaczynskim, jedynym politykiem, ktoremu zalezy na wolnej Polsce!
Hope Forever
- a może błąd w matrixie przy zmianach SG?
- a to: "bo to sympatyczni ludzie"? Mało to sympatycznych dzieci na spacerze można spotkać? Po jaką cholerę mam kibicować starym dzieciom kupkającym do piaskownicy?
Świetny komentarz, który może zastąpić kilka wpisów coraz bardziej marudzących "patriotów".
Do jakiego grona Waść należysz?
Oglądanie dupy Biedronia,przymusowe rtęciowo-ekologiczne żarówki,gnojenie polskości , wysmiewanie patriotyzmu etc.
Przecież taki światły Europejczyk nie może odejść nawet na milimetr od śmierdzącego na odległość lewackim rajem programu Brukseli.
Zostałby moherem...a tego żaden leming nie przeżyje.
Aktorzy niestety nie mają talentu, dlatego widać jak zagrwają się na śmierć recytując kwestie z mydlanej opery, w której przyszło im brać udział. Ewidentnie widać, że sztuka została przygotowana dawno (dziś otworzona strona stowarzyszenia w domenie ma datę powstania - 17. 10. 2010 r.).
Sądzę raczej, że po fiasku ruchu Palikota, Platforma odpaliła kolejną racę w opozycję. Na razie skutecznie blokuje przekaz wyborczych propozycji PIS-u. Odwraca również uwagę od indolencji rządu i jeszcze innych poważnych rzeczy.
A co ideowości rozłamowców - tu już Pani raczy po prostu żartować.
Obawiam sie, ze tak tez bedzie z rozlamowcami, czy jak niektorzy wola spiskowcami. Zycze im powodzenia w zakladaniu partii, ale mysle, ze gdy znikna z mediow, nic im z tego nie wyjdzie. Grozba, ze powstanie autentyczna prawicowa partia miedzy PiS i PO, w oczywisty sposob uderza w PO, te wydmuszke sil tajemnych trzesacych Polską. I one zrobia wszystko bym PiS light nie powstal.
To wszystko jednak trochę gdybanie, natomiast mamy też kilka dokumentów na papierze. Po pierwsze - skład zespołu sejmowego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zespół ten liczy 158 posłów, z których wszyscy, z wyjątkiem jednego, należą do Prawa i Sprawiedliwości. Klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości liczy natomiast 162 posłów i 39 senatorów. W zespole mamy odpowiednio 28 senatorów i 125 posłów. Nie znajdziemy w nim więc 11 senatorów i, na tym się skupimy, 37 posłów. 4 z nich to dawni posłowie Polski Plus (jeden należy do zespołu, choć aż dziw, że nie jest to Jerzy Polaczek, trudno jednak temu ostatniemu zarzucić brak zainteresowania sprawą). W zespole nie ma Jarosława Kaczyńskiego, a także dwóch innych osób ze ścisłego kierownictwa partii - Brudzińskiego i Lipińskiego - to jednak zupełnie zrozumiałe. Kilka innych nazwisk specjalnie się w mediach nie przewijało, jednak kilka - wręcz przeciwnie. Ostatnio wszędzie ich pełno. Nie znajdziemy więc w komisji Elżbiety Jakubiak, Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Jana Ołdakowskiego, Pawła Poncyliusza, nie znajdziemy też wymienianego ostatnio razem z nimi Adama Hofmana ani Leny Dąbkowskiej-Cichockiej, żony Marka Cichockiego. Może ktoś kompetentny wie, gdzie skutek, a gdzie przyczyna? Zespół powołano w lipcu, zaraz po wyborach prezydenckich, gdy jeszcze nie mówiło się o odejściu z PiS liberałów. Czy jedyną przyczyną był ich zbyt emocjonalny stosunek do nieżyjącego prezydenta? Czy wreszcie tylko ten emocjonalny stosunek każe profesorowi Cichockiemu pisać, że "PiS nie jest partią (i nigdy nie było) Lecha Kaczyńskiego."? Czy profesor zapomniał, że Lech Kaczyński był nie tylko honorowym prezesem tej partii, lecz również prezesem jak najbardziej realnym, w latach 2001 - 2003. Czy ktoś tu się aby nie zagalopował?
http://teologiapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3485&Itemid=113#
Jak PO w przyszłym roku zaoferuje konfitury,też im będzie bliżej?
Punkt 5 jest zabaaaawny :) "Wielu z nich to idealiści" serio? :))) Spocony Michałek słynny mąciciel i rozgrywający wojenki w PiS od lat i ten drugi spin doktorek oraz narrator i cynik Migdalski to idealiści?
Kluzikowa spotykająca się prywatnie! w lokalu na obiadku z czerwonym Millerem!,a Poncyljusz z Paliknurem?...z Paliknurkiem,który nawet po śmierci lżył Lecha Kaczyńskiego?
Idealiści jak cholera...
Fantastyczna zagrywka. Media kupiły ten teatr.
Najwięcej na tym straci PO.
I o to chodziło.
PS. Świński ryju i penisie z Lublina! Patrz i obserwuj jak to się robi...
Przecież oni działają tylko na szkodę PiS-u,elektorat PO to lemingi,jak Donek powie...to są PiS-owcy tylko w przebraniu,ani jeden leming nie zagłosuje na "Kluzikowszczyzne"!
Na palcach jednej,góra dwóch rąk można policzyć idealistów w polskiej polityce.Dziwne że autorka notki (zaprawiona w politycznych łamigówkach) chłonie narracje spin doktorów i ornitologa,ale to już jej problem.
Bolek, kto na tym straci? Na razie traci PiS.
Kaśka
Nie wiem tylko, czy nieświadomie, poprzez swoją nieudolność, czy też świadomie, dla utrzymania posad i wpływów z państwowego budżetu.
Jest szansa, że nowe ugrupowanie będzie w stanie zlikwidować układ POPiS.
I oby tak się stało.
Przerzucenie głosów na "rozłamowców" świadczyłoby o tym, że media antypisowe, "gwiazdy" typu Olejnik, Lis i całe TVN24 osiągnęłyby sukces i pod ich wpływem odstępuje od popierania PIS.
Nie. Nic z tego. Zostaję przy jedynej realnej opozycji. Mam nadzieję, że się pozbierają. Podoba mi się pomysł jednoczenia całego obozu prawicy.
Najśmieszniejsze jest to, że ja również dobrze życzę "rozłamowcom" ale nie ukrywam z intecją (życzeniową?), że oni będą podbierali poparcie Platformie...
Marzy mi się sytuacja w 2011 roku. Wygrywa PO ale nie dużo, drugi jest PIS ale blisko. O zawiązaniu większości koalicujnej decyduje 50 osobowy klun PNajważniejszejszej... Trwają narady, obietnice... Jednak po jakimś czasie politycy PN (Ołdakowski, Kowal, Jakubiak) wychodza i mówią : nie możemy tego zrobić śp. L. Kaczyńskiemu, nie możemy wejsć w koalicję z Tuskiem/Grasiem/Niesiołowskim/Arabskim...
Dlatego najwazniejsze jest, żeby rozstać się spokojnie. Bez kłótni, bez palenia mostów.
No i pierwsza decyzja nowego rządu, a właściwie ministra skarbu. Zarząd Komisaraczyny w TVP. Tym razem żadnego korygowania się.
Zwolennicy Kaczora oddadzą na niego głos , rozłamowcy muszą się o to starać - trzymam za nich kciuki jednak nie mam dylematów na kogo będę głosował - będzie to PiS (Kaczor) pod wieloma postaciami ( prezydentura. samorząd , parlament ) ot po prostu
NIECH KAŻDY ROBI SWOJE
PS.
Bardzo w dyskusji publicznej brakuje mi Ludwika Dorna - mam nadzieję że kiedyś się z PiS( Kaczyńskim przeproszą ) - niby jeden człowiek a może dać dużego kopa w debacie.
"Przyzwoici, inteligentni, sympatyczni, którzy w polityce są dla czegoś więcej niż prestiż i kasa."
Czy to o Bielanie i Kamińskim?
A ja o agresji w tych wypowiedziach dowiedzialem sie - ze zdziwieniem - od Kataryny. Jednoczesnie nie zauwazylem, zeby "Olejnik i reszta" chciala osiagnac efekt w postaci przekonania o agresji rozlamowcow. Tworzycie (pani, Kataryna i inni cierpiacy pisowcy) rownolegla rzeczywistosc.
Kiedyś w końcu przestaną pytanie czy tego dożyję :(((.
Takie małe prywatne nienawiści (a może zawiści) potrafią długo ludzi napędzać. Niestety kierują ich w całkowicie niewłaściwym kierunku (najwajniejszym przykładem manowców antykaczyzmu są głosujące na PO lemingi. Też dużo mówią o Kaczyńskim dzięki temu są absolutnie "znieczuleni" i kompletnie nie widzą co w PO trzeba naprawić)
"3. Bo rozłamowcy mają szansę bardziej osłabić PO niż PiS, "
Hmm fakt ich docelowy elektorat głosuje obecnie na PO. Pytanie czy rozłamowcy o tym wiedzą. Albo kiedy to w końcu do nich dotrze.
A kiedy to w końcu do nich dotrze to co zrobią. Albo czy będą potrafili coś z tym zrobić.
Pamiętaj ,że ani Tusk ani Palikot ani Komorowski ani nawet Schetyna nie będą się temu wszystkiemu biernie przyglądać (A może jeszcze uchowała się jakaś istota która wierzy ,że PO pomoże rozłamowcom ??)
"Czy nie byłoby fajnie, żeby ten młot kiedyś uderzył w palec tego, kto nim dzisiaj wywija? Zobaczyć minę Lisa czy Olejnik gdy lansowani przez nich rozłamowcy zaczną w jakiejś sprawie mówić jednym głosem z tym strasznym Kaczorem, przeciwko ulubionemu premierowi - bezcenne."
Najpierw musi do rozłamowców dotrzeć ,że można tak działać.A co jeżeli po osiągnieciu etapu "niszczymy złego kaczora" przestaną się rozwijać ?? Tak właśnie stało się z niemal całą PO. A tam też byli sympatyczni ludzie.
Ps. GDYBY rozłamowcy CHCIELI uczyć się na własnych błedach to materiału im nie zabraknie.
Do tej pory zrobili tych błedów naprawdę sporo. Jeżeli bardzo chcesz być optymistką to możesz widzieć w tym żródło jakiejś nadzieji.
Pozdrawiam
V
Bardzo zabawne są niektóre komentarze w których autorzy czynią katarynie zarzuty jakoby nieprawdziwe były przedstawione przez nią powody do głosowania na rozłamowców. To tak jakby mnie, piszącego słowa, "ziemia jest okrągła" przypisywać zasługi Kopernika. :)
Pozdrawiam.
Może tak musiało być?Kiedyś trzeba odsiać plewy,żeby zdrowe ziarno mogło wykiełkować.
J.Kaczyński postawił na złego konia(a właściwie to klacz:) ).Najwyrażniej ta Pani nie poradziła sobie z kampanią prezydencką!Bo przegrać z tak beznadziejnie słabym przeciwnikiem,to też jest sztuką niesłychaną!Kampanię miłości można prowadzić wtedy,gdy przeciwnik reprezentuje wartości wyższego rzędu,stosuje fair play w tej grze.Kampania wyborcza kompletnie została położona na łopatki!I autorką tej klapy jest niestety, ale Kluzik!Tyle nawiasem pisząc!
Wyrzucenie "niepokornych"(a raczej nieudolnych)z partii,to dobry ruch J.Kaczyńskiego!To w efekcie później wzmocni PiS!Należy sądzić,że Tusk i PO osiągnęli apogeum swojego PR,to nic już innego nie pozostaje,jak zjazd po równi pochyłej.Ja im w tym nie przeszkadzał na miejscu J.Kaczyńskiego>Niech Tusk w swoim samozachwycie i samouwielbieniu dalej zjeżdża w dół,oby jak najszybciej.Radziłbym obserwować przy okazji reakcje jego pochlebców,bo oni pierwsi będą go opluwać!Lis,żakowski,Olejnik i pozostała dziennikarska dzika horda!
A Kluzik zapewne wróci do garów,dzieci i męża i przy tej skomplikowanej pracy będzie miała czas na przemyślenia! :)Szkoda tylko,że to o wiele za późno!
Mysle, ze jest jeszcze w PiSie troche takich "spiochow", ktore czekaja na zadania od specsluzb.
Kraj jest faktycznym bankrutem, wartość Skarbu Państwa dawno już spłynęła do ziejącego głęboką czernią kanału niespłacalnych już od dawna długów (a zaraz, przepraszam, są jeszcze Lasy Państwowe, PKO BP i PZU... a nie... no tak, już zakwalifikowane do sprzedaży... to jednak praktycznie nie ma już nic, tylko ciemna, biedna, pracująca za grosze masa tłuków..). Odpowiedzcie sobie sami na pytanie, kim trzeba być, jakim ciemnym ignorantem, aby taki stan akceptować i jeszcze go popierać na wyborach!!!?? Czy ci Polacy tego nie widzą? Już nic kompletnie z tego nie rozumieją, że ktoś, głupkowato, bezzębicznie uśmiechając się do nich, podcina im gałąź na której siedzą? Co ci ludzie mają w tych swoich czerepach?? Galaretę?
Masz rację Kataryna.
Rozbicie tego impasu jest więc niezbędne. Rozłamowcy pójdą ścieżkami, które są dla nas dobre, a jeśli nawet nie są tego świadomi (i autentycznie grają na uderzanie w Kaczyńskiego), mogą przypadkiem bardzo nam się przysłużyć. Niech ściągną tego elektoratu PO ile się da. Taka działalność osłabi oczywiście Platformę, a wtedy górą automatycznie będzie PiS (zyska procentowo względnie, poprzez spadek przeciwnika), bo innej znaczącej siły na arenie politycznej teraz już w tym kraju nie ma.
Ich rola (secesjonistów) jest więc niezwykle istotna (choć są tylko pionkami), a im większy antagonizm pomiędzy PiS i PJN teraz wyrośnie, tym lepiej dla PiS, bo ci wyborcy, którzy nienawidzą Kaczyńskiego, ale są zawiedzeni PO, przejdą w pewnej części na stronę rozłamowców (ciesząc się wreszcie, że nie muszą głosować na tego ,,strasznego Kaczora", ani na PO-mniejsze zło). W ten sposób wyforują niechcący PiS (w jego relacji do PO),a w dodatku później (jako PJN) staną się dla PiSu bardzo korzystną partią koalicyjną.
Jeśli to wymyślił Kaczyński, to jest geniuszem.
Ad 1. Racja z definicji. Zresztą wiele wskazuje, że Kluzikowcy to grupa ludzi pod tajną nazwą "PiS z ludzką twarzą", której równie tajna misja taktyczna polega na uratowaniu dla pozornie podzielonego ugrupowania tej części potencjalnych wyborców, których odstręcza jazda po bandzie bez trzymanki, demonstrowana przez Prezesa & Co. w celu konsolidacji twardego elektoratu i być może załatwienia także pewnych spraw wewnątrzpartyjnych.
Ad 2. A może to raczej taka kapsuła przetrwalnikowa dla ewentualnych kontynuatorów PiS, kiedy wypali się gros paliwa wojny polsko-polskiej, na którym jedzie Jarek ze swoimi akolitami?
Ad 3. No właśnie. Patrz uwaga nr 1.
Ad 4. No właśnie. Patrz uwaga nr 2.
Ad 5. Sympatyczni - być może, kwestia gustu. Patrz uwaga nr 8. Ale z tą przyzwoitością to już lekka przesada. To są, biorąc na wagę, prawie sami spin-doktorzy Kaczyńskiego z ostatnich i wcześniejszych wyborów. A wśród nich - wspólnicy i żyranci kłamstwa 20-lecia, czyli kampanii prezydenckiej 2010. Czyli albo jawni oszuści, albo naiwni kretyni. Czyli tak czy siak - ludzie do polityki niezdatni.
Na marginesie: Ryśki przynajmniej nie udają ludzi, którym uczciwy Polak mógłby powierzyć prowadzenie swoich spraw.
Ad 6. W porównaniu z apetytem PiS, PO nie rozpycha się w ogóle. Dopiero po 3 latach jej rządów wyrwano PiS zęby jadowe w TVP. Również ząb jadowy z CBA, który swą bezpartyjność wykazał w wystąpieniu telewizyjnym przed wyborami 2007, wyrwano dopiero... nie, nawet nie po prowokacji, skierowanej przeciwko rządowi, lecz dopiero po fazie drugiej tego ataku (pseudoprzeciek).
Ad 7. No właśnie. Patrz uwagi 1-5.
Ad 8. Teza tożsama z tezami 1-5 i 7. W razie powstania takiej sytuacji przestrzegałbym D.Tuska przeciwko przyjęciu kogokolwiek z wymienionych do PO. No, może Ołdakowski. Pozostali zostali zapamiętani ze swej retoryki antyplatformianej i jako członkowie PO byliby jeszcze bardziej niewiarygodni niż dzisiaj, a sama partia, przyjmując ich, zachowałaby się jak śmieciarz. A i pod względem prezentacji w paddocku taka np. p. Jakubiak mieści się gdzieś między klasową przemądrzałą kujonką-skarżypytą a zwykłą kuchtą. Kogo my tam jeszcze mamy? Tego gościa, co to jeździł z pielgrzymką do Pinocheta? Kowala?
Ad 9. Owszem, zwłaszcza że to, co obserwujemy, to najprawdopodobniej nie żadne odejście, tylko kolejny już "PiS na wodę, fotomontaż". Patrz uwaga nr 1.
Ad 10. W żadnych okolicznościach nie będę miał przyjemności z patrzenia na miny pompujących kogokolwiek dziennikarzy, bo żeby zobaczyć minę, trzeba patrzeć na twarz czy to, co taki ma na miejscu twarzy. Przy okazji wspomnę, że według moich pojęć pompowanie kogokolwiek powinno być domeną tirówek, nie żurnalistów, nieprawdaż?
ale rozlamowcy to zbyt lagodne okreslenie na niektorych pejotenowcow.
kluzik pokazala, co jest warta, wlazac w 4 litery tuskowi, co przeczuwalem juz po kilku dniach od stworzenia pjn-u.
a elzbieta"to ja panu pozwalam pracowac..wydajac zaswiadczenia"jakubowska to przeciez jest bezmozg straszny - dobrze ze z pisu odeszla. notabene dziwie sie, jak taki stwor mogl w partii jarka tak wysoko zajsc.
a reszta gosci nagle znalazla sie z reka w nocniku i nie dziwota, bo coz maja ciekawego do powiedzenia? i jakie to mocne osobowosci?
mizerotki.
...z sensem - trzeba chyba zacząć ich numerować ;->