Chyba jestem pierwszy - na portalach jeszcze ani słowa, nawet PAP nie zdążyła o tym napisać. Wieść jest zaś zaiste hiobowa: nie będzie nowego logo Sejmu.
Komisja Konkursowa działając w oparciu o Regulamin konkursu na opracowanie jednolitego znaku graficznego (logo) Sejmu organizowanego przez Kancelarię Sejmu podjęła decyzję o zakończeniu konkursu bez wyłonienia zwycięzcy - doniosło Biuro Prasowe izby większej naszego parlamentu.
W tej jakże skomplikowanej sytuacji sprawą zajęło się Prezydium Sejmu. Tak, tak! Marszałek i wicemarszałkowie. Szkoda, że Biuro Prasowe nie informuje, jak długo trwała dyskusja i czy decyzja zapadła jednomyślnie, czy też głosy się podzieliły. W każdym bądź razie...
...z uwagi na fakt, że obecny znak graficzny będący nieformalnym logo Sejmu jest najbardziej rozpoznawalnym i utrwalonym znakiem, Prezydium Sejmu podjęło decyzję o jego rewitalizacji i przyjęciu w przyszłości jako oficjalnego logo.
Nie kryję zdumienia. Grafikom zabrakło inwencji? Tak trudno wymyślić i narysować nowy symbol miejsca, w którym powaga i mądrość miesza się z żenadą i stawianiem świata na głowie?
Na nagrody za późno, ale może liczni w s24 zdolni graficy zaproponują coś miłego :)







Czy to jest poczatek tej slynnej "sraczki" legislacyjnej rzadu?
Pan wie najlepiej. Ile juz przeglosowano ustaw z ofensywy pazdziernikowej?
Przypominam, ze juz prawie polowa miesiaca.
A z tym "logo" to jest zart, tak?
z naciskiem na żenadę
Wieść jest zaiste hiobowa, ale fajnie skomentowana :)
"A jeśli tylko zechce
To jednym gestem swym
Zamieni cyrk każdy w teatr
A każdy teatr w cyrk"
;)
Myślę, że w prezentowanych kategoriach nasz kochany Sejm broni się sam - idealnie.
Zwróć przy tym uwagę, że pewnie jest jakiś oblig prawny organizowania konkursu (z regulaminem, obradami jury itd.). Jakieś prawo to pewnie określa.
A rewitalizację, myślisz, też określa?
No widzisz! I tu już można pewnie wypłacić honorarium pa uważanju.
- rozumiem, że nagrodą w twoim konkursie jest uścisk łapy Canona?
Logo zajmie się "profesjonalna firma". Sądzę, że matki któregoś z posłów. Wyrwie na pewno więcej. Do tego wszystkie gadżety z nowym logo, trochę będzie nas kosztować. Ale czego się nie robi dla naszych Drogich?
Są tacy, którym wszystko się kojarzy.
Z logo to nie żart. Co do ustaw - nie zamierzam bronić rządowej "ofensywy", ale nikt nie mówił o uchwaleniu w październiku, lecz o wniesieniu.
To może być punkt wyjścia do rozważań.
Tego nie ma w komunikacie, Burza się czegoś zabawnego dowiedziała. W każdym razie w necie byłem pierwszy - onet jest późniejszy o sześć minut :)
A nie mógłbyś, trochę na przekór swoim kolegom, pisać "herb sejmu" albo "godło sejmu"?
Obyśmy nie doczekali, że Orzeł Biały to jest logo Polski :(
Głupio się mówi. Serio.
Pozdrawiam
Bomba logo!
I tanie w produkcji.
Jeśli ktoś chce mieć dobre logo, to nie organizuje konkursu na logo, tylko co najwyżej konkurs na portfolio wykonawcy. A potem pracuje się z tym wykonawcą do momentu w którym obie strony będą zadowolone z efektu a efekt ten osiągany jest na ogól w wyniku wielu spotkań, obejrzeniu wielu (czasem wielu dziesiątek) wstępnych propozycji mozolenie ewoluujących w stronę ostatecznego efektu.
Wiedza o projekotwaniu systemów identyfikacji wizualnej (logo jest takiego systemu najważniejszym elementem) jest wiedzą ekspercką. I eksperci powinni być po obu stronach. Czyli nie otwarty konkurs dla każdego z inwencją i nie prezydium Sejmu jako jury.
Śmiem twierdzić, że z naciskiem na powagę. W Sejmie naprawdę się pracuje - w komisjach. Tego wszakże nikt nie wie, bo nie da się tego nigdzie zobaczyć.
Znów zapominasz o idei olimpijskiej. Liczy się udział.
Musi być przetarg na rewitalizację.
Nie mógłbym, bo nie chodzi ani o herb, ani godło, lecz właśnie o logo.
Zapewne jest tak, jak pan pisze. Ale IMHO nie dyskwalifikuje to idei konkursu: jest niezerowa szansa, że wpadnie coś niezłego, a koszty znikome. Procedura, o której pan mówi, musi kosztować od 100 tys. zł wzwyż.
Nota bene, to wcale nie tak latwo wymyslic (narysowac to betka)nowy symbol miejsca, w którym powaga i mądrość miesza się z żenadą, etc.. Szczególnie nowy :)
Stary wiadomo, dwa zera i wszyscy wiedza o co chodzi.
Pozdrawiam
citius - OK, choć z zastrzeżeniami
altius - rozumiem, pewnie chodzi o poziom prawa
fortius - i tego tu się boję
pozdrów koty
Coś jakby o tak?
"obecny znak graficzny będący nieformalnym logo Sejmu jest najbardziej rozpoznawalnym i utrwalonym znakiem"
A teraz pytanie:
Kto potrafi z pamięci naszkicować lub opisać to obecne najbardziej rozpoznawalne i utrwalone "logo" Sejmu?
Pozdrawiam,czeki prosze wplacac na konto......
(żenada jest zresztą bardziej medialna, więc o kolejnych 'kwiatkach' wszyscy się dowiadują, a o rzetelnej pracy nie.)
Jeśli zaś pisać poważnie – to w Sejmie się pracuje, a logo Sejmu nie jest pomysłem zupełnie od czapy we współczesnym świecie, gdzie tzw. brand czy institutional identity jest bardzo ważna.
Firma, w ktorej pracuję zapłaciła za nowe logo (z dodatkami) 600 tys. GBP.
"Jeśli zaś pisać poważnie – to w Sejmie się pracuje, a logo Sejmu nie jest pomysłem zupełnie od czapy we współczesnym świecie, gdzie tzw. brand czy institutional identity jest bardzo ważna."
we współczesnym świecie, vide Niemcy, chyba że do współczesnego nie należą, rozróżnia się herb od godła, i logo od herbu, takoż godła, a takoż ich stosowanie. Instytucje Państwowe winny posługiwać się, jednak, godłem vide Bundesrat, nasz Senat, co nie oznacza że musi być to godło państwowe w niezmienionej formie. Sejm to jednak instytucja szczególna i logo w ogóle nie wchodzi w grę. To nie ten poziom
moją ocenę sytuacji pomieściłem na moim blogu http://www.alw.pl/2010/10/sejm-nieczytelny/
a ja byłem drugi pod tym postem a jestem pierwszy:) i wcale się tym nie chwalę:)
1. Polska ma herb, godło i ponoć ma logo promocyjne, konia z rzędem kto to logo wskaże, to oficjalne :)
2. Sejm nie ma niestety tego co powinien czyli godła na wzór Senatu, nie ma logo, bo trudno za godło czy logo uznać obrazek.
3. Herb i godło Polski są znakami oficjalnymi, symbolami narodowymi, logo promocyjne, które?, to znak służący posiłkowaniu się przy mniej oficjalnych eventach promocyjnych i komercyjnych, czyli tam gdzie symbole państwowe nie powinny być uzywane i nadużywane.
4. to rozdzielenie funkcji zrozumiało już wiele samorządów terytorialnych a nasz Sejm ma problem ze zrozumieniem.
Ot i tyle :)
Stawia Pan stajnię i paszę?
to z latawcem to znak wymyslony przez Ministerstwo spraw Zagranicznych, taka inicjatywa własna, nb. nie do końca stosowana.
2. Logo kolejne to to POT, niby bardziej instytucji do zarządzania pomocnej ale i to ich własna inicjatywa
3. dla rozmydlenia sprawy za logo promocyjne robi czasem "Teraz Polska"
4. Właściwe logo oficjalne naszego kraju, jak i całą strategię opracowywał Olins i wylądowało to w koszu, a może w głębokiej szufladzie
więc jak z tą paszą i koniem?
> Sejm to jednak instytucja szczególna i logo w ogóle nie wchodzi w grę
Jeśli Polska jako kraj może mieć logo, to i sejm będący tylko izbą reprezentantów narodu może mieć logo.
Dlaczego logo 'nie wchodzi w grę'? Wiele parlamentów na świecie ma swoje znaki graficzne i nie są to ani herby, ani godła. Google Image świadkiem, miłego oglądania ;)
Ja odwołuję się do dobrych wzorów, Niemcy, ujednolicenia wizerunku instytucji państwowych. Nie tylko Bundesratu, ale wszystkich, również wszystkich ministerstw, to tworzy jednolity wizerunek niemieckich instytucji państwowych, a ten z kolei jest jedną z podstaw wizerunku kraju od strony oficjalnej.
Pisałem już że oficjalnym oznakowaniem Sejmu, moim zdaniem, powinno być godło, papeterie, tablice itp. a logo może być dodatkowo w celach promocyjnych na gadżety dla wycieczek. Obok nie zamiast.
Parlamenty o wielowiekowej tradycji takie jak szkocki, brytyjski czy chocby austracki nie są dobrymi wzorcami?
Zastanawiam się o czym my zaczynamy rozmawiać. Podałem dobry przykład Niemiec, bo najbliższy i najbardziej kompleksowo przeprowadzony w skali instytucji państwowych, Ty zadajesz dziwne pytanie, czy inne nie są dobrymi wzorcami mając długą tradycję, i co ja mam odpowiedzieć, bo obojętne co odpowiem będzie źle, ale spróbuje tak: tradycja jednostkowa to niekoniecznie i zawsze dobry wzorzec, niekoniecznie do niej trzeba się odwoływać czasem warto odwołać się do tradycji wspólnej ii symboliki. Czym innym jest tradycja jednostkowa instytucji, czym innym tradycja i symbolika wspólna państwa. Mały przykład z naszego podwórka - Z jednej strony grzmimy o poszanowanie symboli państwowych, że patriotyzm, że świetość naszych symboli, z drugiej strony te same instytucje, które winny stać na straży tych symboli, skrzętnie ich unikają, prokurując sobie logo, jakby nie były instytucjami tego samego państwa i jakby wstydziły się tychże symboli. Jaka w tym logika?