W dzisiejszej Gazecie Wyborczej w artykule „Ziobro chce przejąć PiS” można przeczytać, że w Prawie i Sprawiedliwości trwa podskórna walka o władzę. Artykuł potwierdza to o czym pisałem już 13 sierpnia powołując się na nieformalne rozmowy z działaczami PiSu (menocchio.salon24.pl/218427,ataki-na-jaroslawa-kaczynskiego-czyli-o-drugim-dnie). Moja notka nie wzbudziła większego zainteresowania – a sprawa jest przecież poważna, ponieważ dotyczy przyszłości jedynej partii, która może coś zmienić w tym kraju.
Zwracałem w notce uwagę, że wykreowany przez media podział na liberałów i talibów w PiSie nie ma pokrycia w rzeczywistości. Realną wewnątrzną opozycją w PiSie są nie tzw. Liberałowie, ale “Ziobrowcy” skupieni jak sama nazwa wskazuje wokół Zbigniewa Ziobro. Ziobro sprytnie wmanewrował Jarosława Kaczyńskiego w konflikt o krzyż. Ziobro był pierwszym politykiem, który wypowiedział się ostro w sprawie krzyża. Uderzył wówczas “z grubej rury”: m.in. powołał się na słowa Jana Pawła II o obronie krzyża. Po czym sprytnie się wycofał, zniknął na jakiś czas z życia publicznego, pozostawiając kłótnie o krzyż Jarosławowi Kaczyńskiemu, któremu łatwo przypisano łatkę obrońcy religijnych fundamentalistów.
Kaczyński swoją postawą m. in. w sprawie krzyża wywołał nawet krytykę prawicowych publicystów dotąd mu sprzyjających. Odezwały się również głosy krytyki wśród polityków związanych z PiSem (vide Migalski). Widać również, że Kościół jest raczej niechętny konfliktowi i że zdanie PiSu bezwarunkowo podziela jedynie Radio Maryja. Spada również poparcie dla PiSu w sondażach. Słowem, nowa strategia, której elementem jest walka o krzyż wyraźnie nie sprzyja PiSowi. Jeszcze trochę a będzie można mówić o poważnym kryzysie w tej partii. I co się dzieje? Znów pojawia się Ziobro, który w wywiadzie dla Rzeczpospolitej mówi, że łagodna strategia z kampanii była błędem i zaostrzenie kursu jest dobrym wyborem. Dobrym dla kogo? Na pewno nie dla partii. Wszystko wskazuje na to, że zaostrzenie kursu skończy się dla niej katastrofą. Czy na to liczy Ziobro?
Niewątpliwie sytuacja kryzysu w PiSie jest mu na rękę, zwłaszcza że wszystkie głosy krytyczne wskazują na Kaczyńskiego – jako tego, który do kryzysu doprowadził. Ziobro uważa zapewne, że skompromitowany Kaczyński będzie musiał w końcu zrezygnować z przywództwa w partii i wtedy na jego miejsce wskoczy on. Tylko za jaką cenę? Zniszczenia partii, znacznego obniżenia poparcia, konfliktów wewnętrznych? Wątpie czy później uda się partię odbudować. Boję się to już koniec PiSu….Jeżeli przegra kolejne wybory będzie tylko coraz gorzej…coraz więcej kłótni, krytyki i oskarżania się o przegraną. W takiej atmosferze wypływają cynicy, którzy dla przejęcia władzy zrobią wszystko, zaryzukują nawet zniszczenie własnej partii.

Polacy powinni odzyskać swoją podmiotowość i nauczyć się myśleć i robić prawdziwą politykę bez pośrednictwa mediów i partii.
oczywiście moralnym obowiązkiem w wyborach dla każdego normalnego Polaka jest głosowanie przeciw neokomunistom z PO lecz "popisowy" spór to sprytny dół - pułapka dla Polaków- w tym dole nic prawie widać...
kiedyś ktoś powiedział ---dajcie milion dolarow to małpę z ZOO zrobie wam Prezydentem.
Wielu zależy na spaleniu Ziobry i stąd ten jazgot jego "popleczników". Zostawmy PiSowi sprawy kierowania PiSem, a mając nadmiar energii starajmy się raczej patrzeć na ręce rządzącym, bo to dla nas wszystkich jest teraz ważniejsze.
z wykorzystaniem normalnych mediów- tak lepiej? :-)
Dajemy sobie wrzucać tematy zastępcze lub drugorzędne.
Pozdrawiam.
Sorry... znowu PiS?
Ojej... Gazeta Wyborcza?
Daj sobie spokój z roztrząsaniem obecnych doniesień o PiS zawartcyh w tym tabliodzie michnikoidalnym. Ta gazeta nadaje sie tylko jako papier toaletowy... bo nawet nie jako śniadaniowy...
Moze jestem niesprawidliwy, ale babrając się w gównie samemu zaczynamy śmierdzieć...
Pozdrawiam
jak tyl;ko troche się podda to ta zgraja na czele
z Kurskim Ziobrem i migalskim Go zagryzie .
Po katastrofie smoleńskiej odeszło mu dwóch konkretnych konkurentów i rywali z partii czyli Kaczyński i Wasserman, którzy stali mu na drodze. Przy pierwszej możliwości chciałby
Jarka utopić i nie stoi w partii jako jedyny na takiej pozycji.
Dokładnie.
Popieram apel.
kontrola społeczna?
Czego?
A to partia propaguje jakieś treści sprzeczne z polską konstytucją, może nacjonalistyczne, może komunistyczne?
Zdaje się, że nie.
Więc to ich sprawa, jak się układają między sobą.
Zwłaszcza, że krajem rządzi partia PO.
Zobacz lepiej, co kombinuje Tusk.
Gra właśnie Twoją przyszłością, aby utrzymać się jeszcze przy władzy.
Wprawdzie to PO ma być "mafią" wedle ziemkiewiczowego rozpoznania-i jest nią w istocie -to stylistyka "sekty" zupełnie do PIS nie pasuje-to tylko inna sycylijska rodzina (na która z braku możliwości wyboru głosuję-bo nie lubię samowarów i niemieckiego piwa)
W takim razie rozumiem, że głosowałeś w wyborach prezydenckich na Kaczyńskiego - bo chciałeś owego kontrolowania.
To tak na marginesie.
A PiS, jako opozycja,poradzi sobie.
Zobacz definicje mafii i podłuż sobie .
O czym Ty mówisz?
Na podstawie spekulacji prasowych i telewizyjnych "zaprzyjaźnionych mediów", wnioskujesz, że się pogrążają w kłótniach?
A jeśli w partii jest dyskusja na temat najskuteczniejszych sposobów dotarcia do wyborców - to bardzo dobrze, to znaczy, że partia żyje.
Od kiedy pamiętam PiS był prywatną partią Kaczyńskich. Niepokornych (Dorn, Jurek), co dopuszczali się myślozbrodni po prostu się pozbywano. I teraz zdaje się, że Jarosław Kaczyński kosztem całej partii realizuje swoje ambicje i odreagowuje swoje porażki.
Przesadzam oczywiście to demokratyczna, pełna pluralizmu partia, o dwustuletnich tradycjach wzrostu z poziomu lokalnych entuzjastów...
Drogi Panie nic nie rodzi się ex nihilo( poza sensem ontologicznym;)-i wszystkie partie po 89` są "troszkę" PZPR-em-inaczej się po prostu nie da.
Wcześniej nie zaryzykuje.
Lud (ciemny) powita go wtedy okrzykiem"niech żyje nowy król" traktując go jako wybawcę i ostatnia nadzieję białych.
"Genialny strateg"Jarosław znajdzie wtedy swój wieczny spokój w Sulejówku.
Jedyne pytanie czy Migalski,uważany jako rzecznik pisowskich liberałów i na ich konto teraz działający ,nie jest piata kolumna Zbyszka Ziobry,
Teraz dla PiS wedle GfK Polonia 35 procent...
Też mi spadek.
Ja pamiętam,Pan pamięta,Dirty Sanchez z Ruskiej Budy pamięta, Bolesław Stecki z ubeckiej motorówki pamięta,Tusk czyszczący kominy pamięta,JK pamięta-a każdy co innego...
To splugawiony mit-na nim niczego więcej się nie zbuduje.
Powoływanie się na takie symbole jak Katyń czy osoba Jana Pawła II to w retoryce PiS - jako jedynego strażnika prawdy historycznej i moralności - norma, więc wykorzystanie ich przez Zbigniewa Ziobrę nie jest niczym dziwnym.
Chyba żartujesz. Twardy elektorat łyknie kompletnie wszystko. To najtwardszy elektorat, który kiedykolwiek był w Polsce. Twardego elektoratu PiSu nie rozpatruje sie jako zwykłych wyborców, tylko należy na nich patrzeć jako na czcicieli Jarosława Kaczyńskiego.
Tak post ten nakierowany jest na wykreowanie konfliktu w PiSie. Dyskusja w partii jest stałym elementem lecz sugerowanie że Ziobro bawi się w podpuszczanie Jarka jest nadużyciem. Jedno co Pana pewnie usprawiedliwia to brak wiedzy o tej partii
mimo to pozdrawiam serdecznie kecaw
Straciłem tu chwilę czasu-nie pierwszą nie ostatnią.
Bye,bye...
Bo kto pokona Gowina w koalicji z Bogiem ,którą teraz przy pomocy Arabskiego negocjują z Aniołem Stróżem z wilii w Niepołomicach.
- GW chciałaby, aby prawica była rozbita tak jak w latach dziewięćdziesiątych i nie odgrywała większej roli politycznej i dlatego ustawicznie szuka rys w PiS ... nawet gdy ich nie ma (choć jest oczywiste, że w każdej dużej partii powstają różne koncepcje i działają różne środowiska - ale to nie oznacza podziału partii). Już same sformułowania sugerują,że jest to kaczka dziennikarska ... "podskórne tarcia".
- PiS ma 35 procent poparcia (CDU i CSU wyborach razem dostają 36 procent), to chyba dobry wynik dla opozycji w kraju w który rządzi najlepszy rząd na świecie - zielona wyspa itp.:-;
NA MARGINESIE - NADUŻYCIE DZIENNIKARSKIE GW
Przeczytał dzisiaj rano na portalu GW artykuł >Chopin gra "obrońcom krzyża". Mieszkańcy mają dość.< Artykuł poświęcony jest temu jaką uciążliwością dla mieszkańców są ławki grające utwory Chopina. Większość rozmówców krytycznie wypowiada się o grających ławka, ale ...strażnik z UW i obrońcy krzyża się cieszą.
Tak debilnego artykułu dawno nie czytałem... czy obrońcy krzyża mieli/mają wpływ na decyzje władz miasta z PO i panią prezydent Gronkiewicz-Walc?
Ale zawsze pozostaje negatywne skojarzenie obrońcy krzyża i maltretowani muzyką spokojni mieszkańcy starówki.
Bardzo łatwo, w kraju takim jak Polska, walczy się krzyżem, bo to zawsze budzi emocje i przeciwników łatwo można ustawić w jednym szeregu z komunistami, ubekami, zapaterystami - tymi, co walczą z Kościołem, chrześcijaństwem i Bogiem. Zawsze można odwołać się do tysiącletniej tradycji chrześcijaństwa w Polsce i do cieszącego się wielkim szacunkiem Jana Pawła II. Zdecydowanie mniejsze emocje budziło by gdyby ta walka toczyła się wokół postawionego tam np. zdjęcia Lecha Kaczyńskiego. "Oni chcą usunąć zdjęcie" nie brzmi ani trochę tak mocno jak "oni chcą usunąć krzyż". I Jarosław Kaczyński chętnie z tej retoryki i klimatu korzysta rozstawiając ludzi po "stronie Zapatero" i przypominając, że w kraju już byli tacy, co z krzyżem walczyli. I, choć już raz wydawało się, że udało się ten konflikt zażegnać, prezes Kaczyński zastosował figurę retoryczną: przenieśmy krzyż, niech idzie z pielgrzymką na Jasną Górę, ale potem... powinien wrócić.
A można było powiedzieć, np. - pan Ziobro wypowiedział się trochę za ostro. Tylko trzeba było chcieć.