W cylku Rzeźni Panny Wodzianny serwujemy P.T.Salonowcom muzykę nieco szokującą. Nawet jeśli ktoś nie ma ochoty słuchać, niech włączy choć na 5 sekund... Dziś bohaterowie rzeźni to:
... przykro mi to pisać, ale najwidoczniej się "przejadłaś"... blogerom.
Brak nominacji, brak konceptu. Stajesz się szarzyzną.
Stajesz się "zwykłym blogerem", bo zaczynasz po prostu nudzić...
Gdyby Ula miał jeszcze trochę krótszą tę sukienkę, to można by mówić o "rzeźni". Co tu gadać - "nogi do samej szyi", palce (albo co tam, kto woli :) lizać, jak to u Poznanianki - piękna dziewczyna : ).
Kiedy ostatnio słyszałem wywiad z Panią Inżynier Architekt, Urszulę Sipińską ( w lokalnej TVP Poznań), to narzekała, że nawet obecny mąż Ją ucisza, kiedy zdarza się Jej podśpiewywać w łazience.
"Sipa" jest tu z powodów estetycznych. Ciekawie wygląda na pierwszym teledysku (całkiem współcześnie), a druga piosenka jakoś mi się nie kojarzy z polską muzyką.
Co Cię naszło?
Wiem ,że PRL "u wrót" ,ale muzyka też?
Demarczyk niesprawiedliwie. Przypomnij jej "Karuzelę z Madonnami" albo "Taki pejzaż". To się nadaje nawet do V RP:)
Zebem się nie przejmuj. Też myślałam kiedyś , że gość "rokuje". Anna cięła go "równo z trawą":)
Pozdr
Pod filmem z prawej strony jest przycisk "umieść". Kopijesz cały, długi kod - i wklejasz w komentarz (nie przejmując się tym, że ma z dziesiąć linijek). I wychodzi tak:
Dzisiaj wzięło mnie na SBB i Skrzeka. Jadę po kolei : )
Na koncertach Skrzeka z Apostolisem, na żywo, byłem kilka razy, jeszcze w latach 80-tych. Ech... szkoda gadać (emotionek wyrażający zadumanie nad przemijającym czasem :)
No popatrz - co za dynamika i głos. Za tzw. Punkiem nigdy nie przepadałem, choć kilka utworów Tomka Lipińskiego jest niezłych. Ten, "ruchomy cel", Gaygi - też wymiata.
No i gdzie tym dzisiejszym "wokalistkom" w rodzaju Dody, czy Mandaryny do "naszych" dziewczyn z lat 80-tych. : )
Rzeźnia, to jak ja rozumiem - jakieś Led Zeppelin, Black Sabat czy inne "mocne brzmienia".
Sipińska i Czerwone gitary, to raczej "opera mydlana", a nie "rzeźnia".
Nawet Demarczyk, którą skądinąd lubiłem - trudno uznać za "rzeźnię".
A może masz tam jakiegoś Mickiewicza, albo Słowackiego pod ręką, aby zapisać ich do "rzeźni"?
Pozdrawiam : )))
Brak nominacji, brak konceptu. Stajesz się szarzyzną.
Stajesz się "zwykłym blogerem", bo zaczynasz po prostu nudzić...
Pozdro
To dopiero RZEŹNIA!
Pozdrawiam : )))
Nie mam! Ale dla balzaka to też nie byłąby rzeźnia...
Gdyby Ula miał jeszcze trochę krótszą tę sukienkę, to można by mówić o "rzeźni". Co tu gadać - "nogi do samej szyi", palce (albo co tam, kto woli :) lizać, jak to u Poznanianki - piękna dziewczyna : ).
Kiedy ostatnio słyszałem wywiad z Panią Inżynier Architekt, Urszulę Sipińską ( w lokalnej TVP Poznań), to narzekała, że nawet obecny mąż Ją ucisza, kiedy zdarza się Jej podśpiewywać w łazience.
Pozdrawiam : )))
/emot od parytetow widzi same przasniczki/
Moja koleżankę ma za sąsiadkę emerytowaną pieśniarkę operową. To dopiero jest rzeźnia!
Wiem ,że PRL "u wrót" ,ale muzyka też?
Demarczyk niesprawiedliwie. Przypomnij jej "Karuzelę z Madonnami" albo "Taki pejzaż". To się nadaje nawet do V RP:)
Zebem się nie przejmuj. Też myślałam kiedyś , że gość "rokuje". Anna cięła go "równo z trawą":)
Pozdr
Jasne....
Oszołom 404 zaproponował coś, co pasuje do tego, co ja rozumiem, jako "rzeźnia", czyli "chropowate" brzmienie dobrej muzy, "wyrywającej bebechy".
A Ty w odpowiedzi proponujesz cukierkowego Seweryna : (
Pozdrawiam.
Pozdrawiam : )
Pozdrawiam.
Już wolałbym festiwal bluesa, bez dodatkowych przymiotników.
Pozdrawiam. : )
Właśnie sobie odsłuchałem SBB "Moja ziemio wyśniona" (na you tube: http://www.youtube.com/watch?v=tDaV-KCjZUU&feature=related).
To była muza - prosto z Polski. Czy ktoś jeszcze dzisiaj potrafi tak grać?
Po0zdrawiam.
Dzisiaj wzięło mnie na SBB i Skrzeka. Jadę po kolei : )
Na koncertach Skrzeka z Apostolisem, na żywo, byłem kilka razy, jeszcze w latach 80-tych. Ech... szkoda gadać (emotionek wyrażający zadumanie nad przemijającym czasem :)
Pozdrawiam. : )
A dlaczego właśnie to, akurat dzisiaj?
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Bo Gayga wczoraj umarła :(
No i gdzie tym dzisiejszym "wokalistkom" w rodzaju Dody, czy Mandaryny do "naszych" dziewczyn z lat 80-tych. : )
Pozdrawiam.
Do Kory, Izabeli Trojanowskiej, Urszuli... Zrobię im festiwal w saloonie!