W dniu 19 stycznia odbyło się na posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu swoiste przesłuchanie Jana Dworaka, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Posiedzenie zostało zwołane na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, który chcieli się dowiedzieć, dlaczego KRRiT odrzuciła wniosek Fundacji Lux Veritatis o koncesję na naziemne nadawanie cyfrowe Telewizji Trwam. Przewodniczący Rady nie tylko unikał merytorycznej dyskusji, ale wręcz zarzucał posłom PiS, że wstawiają się tylko za jednym z nadawców, gdyż mają w tym – jak podkreślał – swój interes.
Do mnie zaś jeden z posłów PO powiedział otwarcie, że nasze działania na rzecz tego medium mają znamiona lobbingu. Zgodnie z tym myśleniem także wypowiedzi biskupów popierające przyznanie koncesji dla TV Trwam należałoby uznać za działania lobbingowe, gdyż nie bronią innych stacji, które mają jedynie wymiar komercyjny. Dworak widać nie dostrzega, że TV Trwam nie jest jedną ze stacji rozrywkowych, które tak obficie obdarzono koncesją na nadawanie cyfrowe, tylko odgrywa ważną rolę społeczną i jest niezwykle potrzebna wielu polskim katolikom.
Choć w ocenie Radia Maryja pojawiały się różne opinie wśród biskupów, w kwestii koncesji dla TV Trwam biskupi mówią jednym głosem. W dniu 16 stycznia Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski wydała oświadczenie w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. „Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski stanowczo apeluje o zmianę stanowiska KRRiT w trwającym procesie koncesyjnym i przyznanie Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej.
Oczekują tego również liczni odbiorcy, w tym wielu chorych i samotnych. Ufamy, że TV Trwam - nadająca od ponad ośmiu lat i wykazująca stabilność finansową - zostanie włączona do systemu telewizji cyfrowej w Polsce” – czytamy w oświadczeniu.
Także poszczególni biskupi zabrali głos w tej sprawie. Ksiądz arcybiskup Józef Michalik stwierdził, że pozbawienie TV Trwam obecności na multipleksie to „wyrządzenie krzywdy widzom”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że „Telewizja Trwam dla jej odbiorców jest oddechem ich wiary, dlatego też trzeba powiedzieć, iż krzywda się stanie tym najbiedniejszym ludziom”. Wyraził też nadzieję, że apel Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski nie zostanie zlekceważony przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
Z kolei ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź uznał, że wraz z odmową przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym dla TV Trwam „została naruszona zasada równości wobec prawa”. Zdaniem przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu przy Konferencji Episkopatu Polski decyzja KRRiT „była przejawem lekceważenia oczekiwań katolików”. „Trudno tu mówić o pluralizmie i tolerancji” – dodał arcybiskup.
W podobnym duchu wypowiedział się ksiądz biskup Wiesław Mering, który stwierdził, że o nie przyznaniu koncesji TV Trwam przez Krajową Radę zdecydowały „względy ideologiczne”. „Nie można ignorować katolickiego społeczeństwa, które stanowiąc większość w naszym kraju płaci abonament, jest podatnikiem i współfinansuje tym samym projekt multipleksu. Dlatego (…) katolicy mają prawo do bezpłatnego odbioru tej stacji w naziemnej cyfryzacji” – stwierdził ordynariusz diecezji włocławskiej. Według księdza biskupa Edwarda Frankowskiego nie przyznanie koncesji dla TV Trwam „byłoby katastrofą, niesprawiedliwością i klęską dla katolików w Polsce”.
Ksiądz biskup Stefan Regmunt przypomniał, że „dla wielu osób oglądanie programów Telewizji Trwam jest formą kontaktu z katolicką kulturą i światem chrześcijańskich wartości”. Natomiast w opinii księdza biskupa Stefana Cichego TV Trwam ma olbrzymie znaczenie dla „wielkiej rzeszy osób chorych i niepełnosprawnych, dla których wartość tego szczególnego środka społecznego przekazu jest nie do przecenienia”. Pasterz legnicki podkreślał, że programy TV Trwam „są wsparciem dla tych, którzy często dotknięci chorobą i cierpieniem, dzięki tym środkom społecznego przekazu odnajdują sens i wartość swojego życia”.
Nie ma wątpliwości, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ma wymiar polityczny i została podjęta na polityczne zamówienie obecnej władzy, która za wszelką cenę chce zatrzymać rozwój mediów katolickich, niezależnych od Platformy Obywatelskiej, a niekiedy krytycznych wobec rządów tej partii. Musimy mieć jednak świadomość, że takie działania nie są tylko wymierzone w TV Trwam i Ojca Tadeusza Rydzyka, ale to lekceważenie wszystkich katolików i przejaw coraz bardziej otwartej walki z Kościołem. W tej walce posłowie Prawa i Sprawiedliwości muszą opowiedzieć się za TV Trwam, bo opowiadają się za wolnością, pluralizmem, prawdą, sprawiedliwością i wartościami katolickimi w mediach.
Artur Górski


I nie można go zmieniać tylko dlatego że jakaś grupa chce sobie mieć telewizję czy spalić kogoś na stosie.Samo bycie katolikami nie stawia was ponad prawem
Oczywiscie mozna by bylo zniesc faszystowskie koncesje i pozwolic nadawac kazdemu obywatelowi cokolwiek sobie chce nadawac ale to juz by bylo za duzo wolnosci dla motlochu.
Nie masz juz co ukrasc konsomolcu ty moj czy to tylko takie piatkowe parcie na szkolo zeby zainstniec przed weekendem?
Jak przebiegał proces decyzyjny, w wyniku którego ukształtowany został nowy-stary krajobraz telewizji w Polsce? Najpierw ustalone zostało w ramach umowy międzynarodowej, że Polska będzie miała do dyspozycji siedem pakietów cyfrowych zwanych multipleksami. Potem rząd ustalił, że tylko trzy pierwsze multipleksy będą bezpłatne dla widzów. Każdy multipleks to osiem programów telewizyjnych. Łatwo wyliczyć, że bezpłatnie mają być dostępne naziemnie 24 kanały TV. Z tego osiem miejsc przydzielono TVP, po dwa Polsatowi, TVN, Pulsowi i TV4. Dla nowych nadawców, tych, którzy dotąd nie byli obecni w nadajnikach naziemnych, pozostawiono osiem miejsc. Połowę z tych ośmiu miejsc zajmuje dotąd jeszcze TVP (będzie tak do lipca 2013 r.). Pozostają cztery miejsca. Już nie wolne, bo zapełniła je Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji swymi kontrowersyjnymi decyzjami.
Rok temu, 18 stycznia 2011 r., w Monitorze Polskim ukazało się ogłoszenie przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka o możliwości rozszerzenia posiadanych koncesji satelitarnych o nadawanie cyfrowe naziemne. To bardzo istotna okoliczność, gdyż oznaczała, że nie można ot tak zgłosić się po nową koncesję, tylko trzeba wcześniej już być nadawcą satelitarnym. Ten wymóg spełniała w sposób oczywisty Telewizja Trwam, od lat obecna w tej właśnie formie. W ustalonym terminie, do 4 marca, wpłynęło 17 wniosków. TVN chciała nadawać TVN Meteo, Telekomunikacja Polska, program Orange Sport, była też Superstacja, a nawet Polskie Radio. Pośród wniosków znalazły się i takie, które koncesję na nadawanie satelitarne dostały zaledwie kilka dni przed terminem zgłoszenia się w konkursie, dokładnie 24 i 25 lutego! Tak się złożyło, że dotyczyło to co najmniej trzech z czterech zwycięzców konkursu, tj. spółek Lemon Records, ATM Grupa SA oraz Stavka. Wszystkie one powinny były rozpocząć nadawanie satelitarne nie później niż w sierpniu 2011 r., pod rygorem cofnięcia koncesji, jeśli tego nie uczynią. KRRiT nie dokonała tej weryfikacji, mimo że spółka Stavka dopiero w styczniu 2012 r. (z pięciomiesięcznym opóźnieniem!) rozpoczęła nadawanie niepełnego programu telewizyjnego.
Pierwsza uchwała KRRiT w zajmującej nas sprawie podjęta została w kwietniu 2011 roku. Wówczas pozytywnie oceniono wnioski ESKA TV, ATM Grupa i Stavka oraz Kino Polska (które z nieznanych przyczyn zrezygnowało z tego dobrodziejstwa). I to właśnie ci nadawcy mieli uzyskać upragnione miejsce w pierwszym multipleksie. Wszystkie pozostałe oferty zostały odrzucone. Odrzucono także wniosek Telewizji Trwam, gdyż - jak stwierdzono - nie spełniał kryterium wiarygodności finansowej. Pozytywną weryfikację ekonomiczną uzyskały spółki, których majątek ma wartość ponad dwieście razy (!) mniejszą niż wartość majątku Telewizji Trwam, a zyski są o kilka milionów razy mniejsze i bliskie zeru. To paradoks, ale nawet wrogo do Radia Maryja nastawiony portal internetowy "Gazety Wyborczej" wyborcza.biz przyznał w artykule z 10 września 2011 r., że Telewizja Trwam to najbardziej rentowna stacja telewizyjna w Polsce. Tymi samymi danymi co "Gazeta Wyborcza" dysponowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Pomimo to oceniła, że kilkumilionowe zyski Telewizji Trwam nie stanowią wystarczającej gwarancji finansowej dla powodzenia nadawania cyfrowego! Koncesje uzyskały za to spółki, które dopiero w trakcie postępowania, już po złożeniu wniosku, tuż przed kwietniowym posiedzeniem Krajowej Rady, miały nagle podnoszony kapitał zakładowy lub uzyskiwały zabezpieczenia na nieruchomości jednego ze współwłaścicieli. Taka procedura jest niezgodna z przepisami, gdyż oczywiste jest, że w terminie konkursu spółki te nie dysponowały odpowiednimi środkami. To one jednak, a nie Telewizja Trwam - najbardziej rentowna telewizja w Polsce - zyskały przychylność w oczach członków KRRiT.
Kryterium ekonomiczne było jedynym, pod jakim rozpatrywano wniosek Telewizji Trwam. Po wykluczeniu z powodów finansowych nie zajmowano się tym wnioskiem ani pod względem oferty programowej, ani pod względem poszerzania pluralizmu nadawców. Jaki mamy rezultat? Dwie koncesje dla spółek zajmujących się dotąd produkcją seriali telewizyjnych i niemających żadnego doświadczenia w nadawaniu: Stavka i ATM Grupa. Niewiele później pakiet udziałów w spółce Stavka nabyła TVN za ponad milion złotych i obecny rachityczny program tej stacji nadawany jest z adresu TVN, a większość treści to mniej udana kopia TVN24. Krajowa Rada nie zauważyła też, że spółka ATM jest powiązana kapitałowo z Polsatem. Nie został więc spełniony postulat poszerzenia puli nadawców telewizji naziemnej o podmioty niezwiązane z dotychczasowymi nadawcami.
Zamiast programu religijno-poradnikowego, jaki oferuje Telewizja Trwam, pięciu członków Krajowej Rady wybrało dwie stacje z muzyką rozrywkową: ESKA TV i POLO TV. Obie należą do holdingu Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych (wydawca "Super Expressu" i spory udziałowiec rynku hazardu), powiązanego z SLD. POLO TV to program nadawany przez spółkę Lemon Records. Za tą decyzją kryje się kolejny znak zapytania. Spółka ta w kwietniowej uchwale Krajowej Rady nie uzyskała koncesji. Tymczasem po rezygnacji Kino Polska w lipcu 2011 r. Krajowa Rada zarządziła dogrywkę, dając to miejsce spółce Lemon na drugą stację muzyczną i zarazem drugą stację tej samej proweniencji.
Jednak zarówno uchwała kwietniowa, jak i lipcowa nie stanowiły w świetle prawa decyzji administracyjnej. Pozostałe strony postępowania, w tym Fundacja Lux Veritatis, dowiadywały się o kolejnych rozstrzygnięciach z mediów. Wreszcie pod koniec lipca decyzja została przez przewodniczącego KRRiT wydana i dopiero wtedy mogła zostać rozpoczęta procedura odwoławcza. Odwołanie zostało złożone w sierpniu. Od tamtego czasu upłynęło pięć miesięcy bez żadnej odpowiedzi ze strony Krajowej Rady! Gdyby ten proces postępowania miał miejsce w jakimkolwiek normalnym kraju, członkowie organów państwa odpowiedzialni za niego musieliby natychmiast odejść w niesławie, o ile nie odpowiadać przed prokuratorem. A chodzi o decyzje warte wiele milionów złotych, gdyż prawo do telewizyjnego nadawania naziemnego udzielone danej spółce podnosi niebotycznie jej wartość.
~Wiesio13 bicz na PISiory2012-01-16 09:30
"Skazując na eliminację z przestrzeni publicznej głosu wielotysięcznej rzeszy Polaków, KRRiT sprzeniewierza się swojemu powołaniu, jako że narusza w sposób ewidentny zasady pluralizmu i równości podmiotów nadawczych, na których straży została przecież postawiona. ( ) Nie ulega wątpliwości, że stanowisko Rady zostało podyktowane względami pozamerytorycznymi, a zwłoka z jego uzasadnieniem podszyta jest obawą o reakcję społeczną. Większość obywateli rozumie, że próba ograniczenia swobód lub całkowitego wykluczenia nadawców społecznych, oddających czas antenowy również środowiskom krytycznym wobec władzy, uderza także w tych, którzy ją popierają, godzi bowiem w podstawy demokratycznego ustroju z jego pryncypium wolności słowa i wypowiedzi ( )" - napisali członkowie AKO. Oprócz ludzi nauki pod protestem podpisali się m.in. poseł Tadeusz Dziuba (PiS), Jolanta Hajdasz - była dyrektor TVP Poznań, a dziś wicenaczelna "Przewodnika Katolickiego".
Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,10980251,Nie_dyskryminujcie_Telewizji_Trwam__Apel_naukowcow.html#ixzz1k0mNrxhy
Przede wszystkim idioto!
O koncesję ubiegała się Fundacja a nie "facet" - to po pierwsze; A po drugie - "facet" to zakonnik i według Reguły Klasztornej, nie posiada własnego majątku, bowiem nawet sutanna, czy inne odzienie nie jest własnością " faceta" lecz Klasztoru. I wtym stanie rzeczy - życzę komornikowi skuteczności egzeklucji.
Dlaczego ci "swiatli ludzie nauki z poznaniai" nie staja wielkim murem
za zniesieniem systemu totalitarnej kontroli mediow przez rzadowe koncesje?
Dlaczego nie mowia o liberalizacji faszystowskiego prawa?
Nikt w poznaniu nie zadal sobie tego eletarnego pytania
z kad sie bierze problem? Mozgi sie ludziom nauki przegrzaly?
Rece opadaja od czytania tych manifestow ideologicznych sprowadzajacych
sie do generowania belkotu i wymyslania prawa Kaliego na nowo:
Kali ukrasc krowe to dobrze ale jak Kaliemu ukrasc krowe to zle.
ps: dlaczego nie protestujecie w swoim imieniu tylko zaslaniacie sie wszystkimi mieszkancami Poznania? Zalosc, nedza i wstyd ...
Zamiast zionąć nienawiścią proponuję zastanowić się, dlaczego najpierw Solorz potem Weychert i pomocnik Urbana-Walter stali się miliarderami, tylko dzięki jednemu podpisowi przewodniczącego KRRiT.
Szkoda czasu na kretyna. Komornik to się powinien uganiać za państwową zadłużoną po uszy TVP.
"Dlaczego ci "swiatli ludzie nauki z poznaniai" nie staja wielkim muremza zniesieniem systemu totalitarnej kontroli mediow przez rzadowe koncesje?"
Zanim darmozjady z PO pozbawią się dobrowolnie profitów z koncesji, trzeba ich wysłać na orbitę skąd te satelity nadają. Może najpierw należy zapoznać się z jakimi programami startowały PiS i Platforma i która złamała obietnice...
Kazdy obywatel pownien miec prawo we wlasnym kraju zakladac sobie wlasna tv, gazete albo radio.
Zdaje sie o ta wolnosc obywatelska chodzilo w 1980, 1989... a jest folwark zwierzecy Orwella.
A odpolaczanie łączy sie bezposrednio z odkatoliczaniem.
a moje pytanie nadal postaje bez odpowiedzi... dlaczego nie protestuja przeciwko zlemu prawu?
Protestuja pzeciwko temu ze nie dostali sie w tym rozdaniu do koryta?
To jest ta szczytna spolecznie idea ktora postanowi wyrazic owym manifestem?
Jak nasz p osel ktory ma w dupie to ze polacy placa podatek od luksusu za prad i bezyne w 21 wieku! Za to ze placa zlodziejski VAT i dozywotnio sa przymusowymi niewolnikami korporacji ZUS?
Te eletarne sprawy decydujace o egzystencji obywateli dla p osla nie sa zadnym poroblemem?
Patrzac na polskie "elity" mam ciagle to samo nie odparte wrazenie ze ktos tu sie zamienil dupa na glowe.
Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. 2 Tes.2-9
Czy wiesz w jakich czasach żyjemy?
Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Gazeta [ł]uczciwa opublikowała podobno na swoje stronie http://wyborcza.pl/1,75968,10982241,Listy_goncze_za_Donaldem_T_.html
"Listy gończe za Donaldem T."
Chociaż czasami Belzebub swoją natarczywością się demaskuje i osiąga wynik odwrotny do zamierzonego...
Ponieważ ostrzegam przed niebezpieczeństwem piekła jest złe???
Kiedy Belzebub wali w Kościół Katolicki jak w bęben to efektem jest przebudzenie się ludzi, którzy kościół traktują jak przyozdobioną na ludowo cepelię. Dzisiaj prawdopodobnie jest więcej świadomych katolików niż kiedykolwiek w historii...
Jak w tym kontekście wyglądają apele o płacenie abonamentu kierowane przez przewodniczącego KRRiT do katolickiego przecież społeczeństwa, no i czy obecnych naszych hierarchów stać na coś takiego jak stanowcze „ Non possumus” ?
---------------------------------------------------------------------------
No to się ojciec derechtor ucieszą z tego wniosku - trafiony na jamen.
Sam sobie Acan odpowiedź udzieliłeś...
Właśnie !!! Proste jak świński ogon.