Niejaki p. Daniel Kaszubowski w temacie aborcji twiedzi, że kobiety i tak będą ciąże usuwać, czy tego chcemy czy nie. Będą to robić nielegalnie, w podziemiu. Dlaczego zatem narażać je na związane z tym niebezpieczeństwa, może lepiej po prostu zalegalizować aborcję? Argument ten prowadzi jednak do paradoksu. Podobną bowiem logikę wykazuje twierdzenie, że w takim razie powinniśmy zalegalizować też różne przestępcze procedery - przemyt, morderstwa, wyłudzenia etc. Wszak obecnie toczą się one "poza prawem" - nawet pomimo przeciwdziałania policji. Po co więc narażać policjantów i przestępców?
Dyskusje na temat aborcji są i zawsze będą jałowe w świetle faktów naukowych. Ten problem, nad którym toczone są dzisiaj tak palące debaty, natura rozwiązała już bardzo dawno temu. A sposób w jaki to zrobiła możemy poznać dzięki biologii. Już w szkole średniej uczy się przecież, iż w momencie zapłodnienia powstaje twór wyjątkowy - komórka zwana zygotą, której zestaw genów pochodzi zarówno od matki jak i ojca. Genom ten jest dosłownie jedyny w swoim rodzaju, bo cała przyszłość biologiczna nienarodzonego dziecka jest zapisana właśnie w nim. Zaś w chwili zapłodnienia ta przyszłość staje się niepowtarzalnym faktem, zaczyna istnieć w świecie materialnym (co z tego, że w skali mikro). Dla ludzi nie wykształconych w naukach biologicznych nie jest to oczywiste. Dziecka przecież nie ma, nie można go jeszcze dostrzec, poczuć... jest to myślenie bardzo ograniczone. Bowiem dla biologia życie zostało już złożone w ciele matki - nawet jeśli w postaci pojedynczej zygoty, która dopiero zaczyna się dzielić. Ta cudowna zależność dziecka od matki, która w żadnym innym etapie życia obojga nie jest tak widoczna i tak kluczowa, w istocie daje pewne prawa i obowiązki. Mianowicie dziecko otrzymuje prawo do życia, matka zaś ma obowiązek je pielęgnować. Nie nazwałbym tego nawet obowiązkiem, jest to raczej naturalna potrzeba.
Niestety, zwolennicy aborcji żerują na bezbronności nienarodzonej jeszcze istoty ludzkiej. Korzystają z tego, że coś czego nie widać gołym okiem łatwiej jest zabić, łatwiej jest o tym zapomnieć, łatwiej jest odebrać fundamentalne prawa, które my - urodzeni i rozwinięci mamy na co dzień. Chciałbym im powiedzieć tylko jedno - dajcie czas tej małej, niepozornej zygocie. Dajcie jej kilka miesięcy, a zobaczycie jak wygląda człowiek. O ile nie obleciał was strach.

Po pierwsze, w którym miejscu napisałem, że to z tego właśnie powodu, który Pan wskazał, należy aborcję zalegalizować? Wiem co pisałem, a pisałem, że obie strony mają rację. Że sam jestem za legalizacją aborcji - dalej napisałem też, że tak, ale tylko jako ostateczność. Nie napisałem jednak, że to z tego powodu aborcję trzeba zalegalizować.
Zaś co do tego, że i tak aborcji będzie się dokonywać - to jest niestety fakt. Aborcji dokonywało się już w przeszłości, dokonuje się teraz i pewnie, bez względu na prawo, dokonywać się będzie i w przyszłości. Mimo, że mi ten fakt też się nie podoba. Bo to, że dopuszczam aborcję, nie oznacza, że "każdemu bym ją zalecał i aplikował".
Pozdrawiam.
________________________________________
Podobną, nie znaczy że taką samą.
Szympans jest podobny do goryla, ale nim nie jest.
_________________________________________________
Mieszasz - gościu -pojęcia.
A najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że wy komuchy mieliście tych głodnych nakarmić a wpędziliście ich w jeszcze większą nędzę, albo posłali do piachu. Dlatego z punktu widzenia elementarnej przyzwoitości powinniście spokojnie siedzieć na dupie, pobierać emeryturki i nie odzywać się.
A co do gaworzenia o milionach umierających z głodu w Afryce. Widzi Pan, każdy walczy o nich jak może - ja staram się brać udział w akcjach charytatywnych. Ich głód też wynika z ludzkiej niegodziwości - zupełnie jak aborcja.
Dlatego optuję za aborcją połowicznie legalną. Która jest ratunkiem w momencie niebezpiecznej ciąży, a nie powszechnym prawem kobiet.
No pewnie. Zabijanie dorosłych też jest ostatecznością. Nigdy nie wieszano za złe parkowanie.
Również pozdrawiam.
-------------------------------
Nonsens.
Nie odróżnisz jednej zygoty, od drugiej...
:)
Panu naprawdę pomieszało się, kto w Polsce kontroluje życie ludzi.
Powinieneś napisać to na samym początku, bo to wiele wyjaśnia ;-)
Wydaje mi się, że przeciwstawiasz się poglądowi, który w rzeczywistości nie istnieje, bo stronami w sporze są zwolennicy całkowitego zakazu aborcji i zwolennicy dopuszczalności aborcji w pewnych przypadkach (co jest przypadkiem). W tym drugim przypadku oczywiście są rozbieżności, z jakich powodów aborcja powinna być dopuszczalna, ale czy rzeczywiście ktoś mówi/pisze, że wystarczy kobiece "bo tak"?
Problem w dyskusjach dookoła aborcji polega na tym, że zwolennicy całkowitego zakazu są jednocześnie przeciwni edukacji seksualnej i antykoncepcji, choć to najlepszy sposób, by zmniejszyć ryzyko ciąż niepożądanych.
I jeszcze jedno, pełna penalizacja zawsze prowadzi do rozwoju podziemia - czy to będzie podziemie aborcyjne, czy alkoholowe (amerykańska prohibicja, bardzo szczytny cel i fatalne skutki), zasada jest ta sama.
Pozdrawiam
Panu naprawdę pomieszało się, kto w Polsce kontroluje życie ludzi.~
___________________________________
A gdzie on napisał o Polsce?
Widzisz to gdzieś??
Dane z Wielkiej Brytanii pomijamy?
Czy na świecie jest więcej chętnych do przyjęcia na wychowanie dziecka, niż dzieci, których rodzice nie chcą wychowywać - czy na odwrót, jest więcej dzieci niechcianych, niż chętnych do ich utrzymywania?
____________________________________
To drugie - wystarczy spojrzeć na domy dziecka.
Rozumiem, że dyskusja o aborcji na forum Parlamentu odbywa się na całym świecie i powinienem wypowiadać się ogólnie, tak?
Rozumiem również że cytat Offa: "Stronami konfliktu sa panstwo polskie i panstwo watykanskie" powinien pozostać przeze mnie nie zauważony, gdyż mam stosować podobne do Pana - narzucone przez SMS - filtry, tak?
Szanowny Panie. By coś komentować, należy przeczytać więcej niż tytuł. Rozumiem że pewną grupę pożytecznych.... to przerasta, ale każdy ma szansę zmądrzeć.
___________________________________________
Nie wyłącznie, ale po ewentualnych konsultacjach z mężczyznami.
Czy można doprowadzić naród do wymarcia poprzez propagowanie, finansowanie, ułatwianie czy wymuszanie aborcji w obrębie tego narodu?
-------------------------------------------------------
Pytanie zamknięte - Czyli tendencyjno bezczelne.
Oburzająca manipulacja!
----------------------------------------------------
A co z martwymi płodami??
A poza tym - pytanie tendencyjne -zamknięte.
Nie wiedziałam, że w Wielkiej Brytanii tak dobrze stoi edukacja seksualna.
Dzięki za informację, przemyślę ją sobie.
Pozdrawiam
JASNE?? CZY NIE BARDZO?
Do jakiego gatunku należą komórki ulegające unicestwieniu w wyniku aborcji? Czy jest to ten sam gatunek, co gatunek organizmu, w którym komórki te się rozwijają - czy jest to inny gatunek?
Jeśli w wyniku aborcji ulegają unicestwieniu komórki organizmu żywego, to czy stanowią one część tego organizmu - czy całość?
Czy komórki, które są niszczone w wyniku aborcji, są jakąś patologią, chorobą, czymś nienaturalnym, obcym, destrukcyjnym - czy też organizm, w którym się wytwarzają, jest na nie przygotowany, przysposobiony i naturalnie przyszykowany by je rozwijać?
Czy unicestwienie wszystkich komórek jakiegoś osobnika będącego organizmem żywym należącym do gatunku ludzkiego można nazwać zabójstwem?
Czy świadome i zaplanowane zabójstwo organizmu żywego należącego do gatunku ludzkiego, który nie popełnił żadnego złego czynu, nie uczestniczył w żadnej akcji przeciwko innym organizmom i żaden sąd nie orzekł, że jest winny jakimkolwiek przestępstwom, czy wykroczeniom, można nazwać morderstwem?
___________________________________________________________
A WŁAŚCIWIE TO MOGŁEŚ TU ZACYTOWAĆ SWOJE tendencyjne i zamknięte PYTANIA.
____________________________________
Z naciskiem na :"zręczny".
Pan domagał się, gdzie jest mowa o Polsce. Podałem cytat. Najwyraźniej to za mało. Aby nie było antagonizmów i dyskusja była konstruktywna - mam się z Panem oczywiście zgodzić prawda? Inaczej jątrzę, czyż nie tak?
Czy teraz czuje się Pan mądry? Mądrzejszy? Wyższy moralnie? Może jeszcze prócz krzyku warto pierdnąć na mnie? Albo zalecić badania psychiatryczne.
Jak można krytykować KK za próbę "wchrzaniania" się w życie kobiety nie widząc jednocześnie, że obywatel "wolnego" kraju nie może wychować własnego dziecka w przeświadczeniu, że pedały to ludzie chorzy, a komuniści to zbrodniarze i bandyci. Czerwone i różowe bydlaki KAŻĄ mi wysyłać dziecko do szkoły w wieku 6-ciu lat.
Naprawdę trzeba mieć bolszewicką mentalność by tak relatywizować rzeczywistość. Zresztą ta bolszewicka mentalność to domena wszelkiego rodzaju gnid i tchórzy.
Naprawdę trzeba mieć bolszewicką mentalność by tak relatywizować rzeczywistość. Zresztą ta bolszewicka mentalność to domena wszelkiego rodzaju gnid i tchórzy.
__________________________________________
szczerze? Walą mnie te wasze Polskie doświadczenia komunistyczne.
Sadzą w d...
Z tym komunistycznym przesłaniem, to żeś pan trafił jak kulą w płot.
Wekszość mojej rodziny, ma zachodnioeuropejkie paszporty i nie mogą sioę nadziwić, jakimi kołtunami tu jesteśmy.
_________________________________
RACZEK - MÓWI O FILMACH
:))
Toś mi Pan zaimponował. Nieskromnie mówiąc - skoro już ten temat wyszedł - mając możliwość posiadania paszportu bogatego kraju nie skorzystałem z niego. Jestem z tego dumny. I nie mówię o otrzymaniu obywatelstwa przez zasiedzenie zmywaka lub inne upokorzenia, ale o natychmiastowym obywatelstwie z tytułu - powiedzmy - urodzin na innej ziemi.
I wali mnie to, że jacyś neofici dziwią się, lub próbują pouczać Polaków, że tacy my nienowocześni, skoro u nich można zawrzeć związek małżeński z kaktusem.
To dla mnie żaden argument. Jestem Polakiem, a nie konfidentem, który pod płaszczykiem dyskusji próbuje wymóc na mnie coś, co w innym kraju jest standardem, a dziwnym trafem nie są to pensje.
Skoro wali Pana moje doświadczenie komunistyczne, to proszę spokojnie skupić się na swojej karierze i przeżeraniu swoich zarobków. Niech Pan czyta Logo i pracuje nad posturą, by w każdym wieku czuł się Pan pożądany przez laski. Problem aborcji Pana nie dotyczy, więc nie rozumiem dlaczego akurat to Pana nie "wali". Ani nie ma Pan możliwości aborcji zjeść, ani z nią zatańczyć, ani się z nią przespać, ani przelecieć. Aborcja to problem moralny, a to dla Pana stan obcy, gdyż zbyt wiele rzeczy Pana "wali".
Aborcja to eufemizm, w rzeczywistości to po prostu zabójstwo. Ale jak ktoś daje taki argument jak Daniel Kaszubowski, to mam ochotę zakupić mu podręcznik do logiki.
Czy karanie złodziei, morderców, sprawia, iż nie ma złodziejstwa ani morderstwa? Jeśli mimo kar jest, to wyrzućmy kodeks karny do pieca.
Dlaczego usuwanie dziecka, wyrywanie go z miejsca, które powinno być jego najpiękniejszą i najbezpieczniejszą kołyską jest złem?
Niech każdy sobie odpowie, bo nauka już to dawno sfotografowała i wyjaśniła. Na każdym etapie rozwoju: embrion, płód, noworodek, dziecko, młodzież, dorosły, starzec - to ten sam człowiek.
Szanujmy logikę, jeśli już zaślepiła tak ideologia zabijania.
I jeszcze jedno; wyjątkowo podle i cynicznie brzmią poglądy broniące zabijanie dzieci poczętych w ustach mężczyzny.
Trzeba być wyjątkowym bydlakiem, by spłodzić dziecko, a potem dać jemu i matce zamiast opieki prawo do zabijania. Takie poglądy może głosić tylko samiec, a nie mężczyzna.
_____________________________________
Gdzie? Powiem sąsiadce, ona chce mieć taki związek.
Co to znaczy :"Konfident"?
I dlaczego to dla pana takie ważne??
> >
> > Czy na świecie jest więcej chętnych do przyjęcia na wychowanie
> > dziecka, niż dzieci, których rodzice nie chcą wychowywać - czy
> > na odwrót, jest więcej dzieci niechcianych, niż chętnych do ich
> > utrzymywania?
>___________________________________
> To drugie - wystarczy spojrzeć na domy dziecka.
A to, że na adopcje trzeba czekać latami i jest kolejka o czym świadczy?
> >
> > Czy można doprowadzić naród do wymarcia poprzez propagowanie,
> > finansowanie, ułatwianie czy wymuszanie aborcji w obrębie tego
> > narodu?
> -------------------------------------------------------
>
> Pytanie zamknięte - Czyli tendencyjno bezczelne.
>
> Oburzająca manipulacja!
No ale można doprowadzić, czy nie można?
> > ----------------------------------------------------
>
> A co z martwymi płodami??
To się nazywa poronienie, a nie aborcja.
> > O to mi chodziło - są to właśnie fakty naukowe.
> ____________________________________
>
> Z naciskiem na :"zręczny".
Oczywiście, że pytania są zręczne i tendencyjne. Proszę zatem na nie odpowiedzieć niezręcznie i nietendencyjnie, albo też zręcznie i tendencyjnie, ale przynajmniej proszę spróbować odpowiedzieć.
To się nazywa poronienie, a nie aborcja.GPS.65
=======================
no to niech kobiety robią sobie poronienia pigułką RU486
:))
________________________________________
O nieudolności administracyjnej, lub o nie spełniania warunków przez potwncjalnych adoptujących - n/p sadystów
> coś więcej niż telewizor, komputer i własne podwórko nudząc się
> przy tym jak mops ( większość dzieci w Polsce do 6rż tak właśnie
> spędza czas, nie zakładam, ze pana dziecko- odp jest ad personam
> bo pan napisał o własnym dziecku)
Dobrze, to dla nich niech będzie obowiązek. A czy resztę można by z tego zwolnić? Np. zgodnie z tym: pomysłem dotyczącym obowiązku szkolnego dla 6-latków?
> pytan Nie majaca zwiazku ani z nauka (naukowiec stawiajac
> pytanie nie narzuca jedynie slusznej odpowiedzi), ani z
> problemem o ktorym piszemy. Starczy poczytac inne jego posty
> na podobny temat by to wiedziec na 100%
No ale każdy może sobie te pytania u mnie przeczytać i je potem komuś zadać. Czy nadal będą obciążone moją watykańską propagandą?
A w czym problem z tym, by nie ulec presji na jedynie słuszną odpowiedź w moich pytaniach i odpowiedzieć zgodnie z prawdą potwierdzoną przez badania naukowe?
Ależ nie jestem! Zgadzam się by głupków i durniów zmuszać do edukacji przemocą, tak jak to chce lewica. Ale proponuję, by reszta mogła się z tego zwolnić. Lewica dba o biednych, wykluczonych, prześladowanych, upośledzonych, żyjących w patologicznych rodzinach itd... - ok, niech o nich dba i stosuje wobec nich przemoc. Ale dlaczego to ma dotyczyć wszystkich?, dlaczego reszty z tej przemocy nie można by zwolnić?
Pytania od 1-5 zupełnie dobrze opisują zarówno płód jak i nowotwór.
Cała reszta to pytania natury etycznej i światopoglądowej.
"http://biznes.interia.pl/news/unicef-bieda-w-polsce-duzym-problemem,1566703"
Ale, najłatwiej sięgnąć po Wasze wypróbowane środki - sterylizację na niewygodnych grupach społecznych, stosowaliście już w 30-tych latach, nieprawdaż?
> które pan wymienia, ma stać się głupia?:)
Nie. Przemoc państwa potrzebna jest tylko w stosunku do dzieci, których uczy telewizor, komputer i własne podwórko. Tym, których uczą rodzicie nie jest to potrzebne, nie? Więc można by ich z obowiązku zwolnić, co? Dlaczego przemoc państwa trzeba zastosować wobec wszystkich, nawet tych, którzy dobrze wychowują i uczą dzieci?
---------------------------------------------
Każda przemoc JEST PATOLOGIĄ
KAŻDA!!!
Mam nadzieję że twoje dziecko spotka na drodze kogoś takiego, co został wychowany, za pomocą przemocy
-
przeczytaj to sobie i zapamiętaj
: http://pl.wikipedia.org/wiki/Albert_Fish
> nowotwór.
Nowotwór to inny, osobny organizm żywy, niż organizm, na którym się rozwija ten nowotwór? Naprawdę? Czy jak się rozwinie, to jest zdolny do samodzielnego życia? Może nie każdy, ale czy nauka wykryła choć jeden przypadek w historii, gdy nowotwór był zdolny rozwinąć się tak, by samodzielnie żyć poza organizmem, na którym się rozwinął?
Dyskusja o tym ,,wyborze,, nie dotyczy Przyszłej Matki a próbujących nią manipulować aktywistów.
Najczęściej o ,,wolny wybór kobiety,, walczą lewacy wykazujący podczas dyskusji niezdrowe podniecenie gdy mówią czy to o zabijaniu dzieci czy truciu staruszków.
To jedyne krwawe rytuały w których mogą uczestniczyć.
Zapewne z łezką w oku wspominają czasy gdy dysputy polityczne kończyli strzałem w potylicę.
80 000 000 ofiar im mało - jeszcze kilkoro nienarodzonych i poprodukcyjnych z chęcią by dorzucili.
Nie wiadomo co to znaczy? Jeśli nie wiadomo, to skąd wiadomo, że trzeba zastosować przemoc, by ludziom odebrać dzieci i je wychowywać w państwowych szkołach?
> to dlaczego namawia pan do przemocy na kobietach które nie chcą
> mieć dziecka?
Ależ wcale do tego nie namawiam! Jeśli nie chcą mieć, to mają pełne prawo by nie mieć. Absolutnie nie wolno ich przemocą zmuszać, by dzieci miały! Ale jak już mają, to nie wolno stosować przemocy wobec tych dzieci i je mordować. Jeśli kobieta ma dziecko, ale go nie chce mieć, to absolutnie nie powinno się jej zmuszać do tego by je miała, stanowczo należy pozwolić i ułatwić jej to dziecko oddać do adopcji bez stosowania przemocy ani wobec niej, ani wobec jej dziecka!
^
...na dylemat gdy pańską narzeczoną zapłodni jakiś zapity bandyta i wtedy napisz Pan sobie ripostę o tym co Pana obleci.
....
A ilu oceniających czy rodzice są do wychowywania przygotowani jest przygotowanych do oceniania przygotowania rodziców?
Czy przygotowujących oceniających ktoś przygotowuje i czy ten ktoś jest odpowiednio przygotowany?
....
Człowieku
zżerasz własny ogon.
Czy przygotowujących oceniających ktoś przygotowuje i czy ten ktoś jest odpowiednio przygotowany?
....
Człowieku
zżerasz własny ogon
--------------------------------------
Kto zżera, ten żżera, policz sobie dyplomy wyższych uczelni kierunek ( od )pedagogiki wczesnodziecięcej - to się dowiesz IGNORANTKO!
I wielu być może by dodało coś brzydszego.
Zrozumiałaś powyższe zdania?
> wczesnodziecięcej
No dzieci tych wszystkich z dyplomami powinny być zwolnione z przymusu państwowego, nie? A jeśli nie, to dlaczego ich też trzeba zmuszać przemocą, by posyłali swoje dzieci do publicznej szkoły?
to zawsze
Dureń.
...
Najgorzej wychowanymi dziećmi...
zazwyczaj szczycą się nauczyciele.
Zabrakło ,,pedagogiki wczesnoprenatalnej,,.
to zawsze
Dureń.
...
Najgorzej wychowanymi dziećmi...
zazwyczaj szczycą się nauczyciele.
Zabrakło ,,pedagogiki wczesnoprenatalnej,,.
------------------------------------------------
argument godny człowieka wychowanego na śmietniku
-----------------------------------
Nie każdy myśli Pańskimi kategoriami - kategoriami przemocy
i tu muszę się uśmiechnąć...
To dlaczego ci, którzy tymi kategoriami nie myślą domagają się by państwo stosowało przemoc wobec mnie i moich dzieci i bym obowiązkowo posyłał je do publicznej szkoły?
To przychodzi z doświadczeniem.
...
Rodzice mają jedno zadanie:
Wychować przyzwoitego człowieka.
...
Na śmietniku jest całkiem ciekawie.
Można się dowiedzieć o rzeczach, o których produkujący śmietniki chcieliby zapomnieć.
______________________________________________
To do nich pytanie, nie do mnie.
BTW. Jaką stosują przemoc? Biją? Czy jak?
Gratuluję myślenia... Nawet dość abstrakcyjnego...
...
Jest znacznie, znacznie gorzej bo państwo również tworzy prawo przemocą.
...
Traktowanie dzieci jak dzieci jest niezwykle niepedagogiczne.
Prawo więc raczej nie traktowało samego płodu jako podmiotu prawa o ile się nie urodziło.
Myślę, że mało kto jest za aborcją, ale też czy należy za aborcję karać?
"Mamy więc wybór – albo podziemie i nielegalność wraz z niebezpieczeństwem i warunkami w jakich się to odbywa, albo legalność – zapewniając chociaż godne warunki ku temu. Zabiegów dokonywać będą i tak tylko Ci, którzy tego chcą. I nie powstrzyma tu nikogo ani wiara, ani żadna moralność."
- Stwierdza Pan, że zabójstw dzieci nienarodzonych się nie wyeliminuje, dodaje Pan, że nielegalność niesie wiele niebezpieczeństw, a legalizacja zapewni "godne warunki" (uzupełnię: do zabijania dzieci nie narodzonych). Czyli to, co prowadzi do paradoksu, na który w swoim tekście wskazał Anonymous.
Analogicznie można by napisać w przypadku zabójstw ludzi już urodzonych, tych których spotykamy każdego dnia:
Mamy więc wybór - albo nielegalność wraz z niebezpieczeństwem jakie może spotkać potencjalnego oprawcę (ofiara może się bronić) i warunkami w jakich się to odbywa, albo legalność - żeby zabójca miał chociaż godne warunki ku temu. Zabójstw dokonywać będą i tak tylko ci, którzy tego chcą. I nie powstrzyma tu nikogo ani wiara, ani żadna moralność.
2. Kto ma prawo zabić mnie teraz? Skąd niby ktoś miałby mieć takie prawo, gdy byłem na jakimkolwiek wcześniejszym etapie mojego rozwoju: gdy rozpoczęło się moje życie i byłem na etapie rozwoju embrionalnego, gdy byłem w fazie rozwoju płodowego, gdy byłem noworodkiem, czy gdy rozwijałem się jako niemowlę, a później jeszcze gdy byłem dzieckiem w przedszkolu, a potem dzieckiem w szkole?
Przecież mój rozwój jest ciągły, człowiekiem jestem od poczęcia, a gdy ktoś zabije mnie w którejkolwiek fazie mojego rozwoju, zawsze spowoduje nic innego, jak moją śmierć.
Co myśleć o ludziach, którzy - dopóki byłem na początkowym etapie rozwoju - uważali, że można mnie zabić? Albo o tych, którzy uważali, że jeśli ktoś będzie chciał mnie wtedy zabić, to nie mają prawa się temu przeciwstawiać, tylko rozważają czy nie lepiej to zabójstwo zalegalizować, żeby zapewnić godne warunki?
Jest natomiast wyznaniem Pana wiary, co jest jak najbardziej zrozumiałe.
Niemniej takimi sformułowaniami, jak chociażby:
Chciałbym im powiedzieć tylko jedno - dajcie czas tej małej, niepozornej zygocie. Dajcie jej kilka miesięcy, a zobaczycie jak wygląda człowiek.
paradoksalnie wrzuca Pan kamyczek do własnego ogródka czyli pisze dokładnie to, o co aborcjonistom chodzi.
Ciebie na pewno nie będę bronił, jak ktoś zechce uchwalić taką ustawę o aborcji matołów to tylko przyklasnę.
Znam takich seryjnych morderców i gwałcicieli, którzy się nie poddająemocjom, mordują na zimno. Jesteście podobni.
Możesz sam/a je uczyć w domu. Są takie przypadki.
Piszę o tym, ponieważ nie mogę już czytać tych zapalczywych komentarzy, w których piszesz nieprawdę.
-----------------------------------------------------------
Ty naiwny, oj ty naiwny.
Zaskarż państwo do Strasburg-a.
:)))
Zobaczymy, jak ci pójdzie tam w pitoleniu.
Możesz sam/a je uczyć w domu. Są takie przypadki.
Piszę o tym, ponieważ nie mogę już czytać tych zapalczywych komentarzy, w których piszesz nieprawdę.
-------------------------------------------
Może on jest upośledzony umysłowo?
Chociaż to z innego powodu może pisać nieprawdę, z powodów manipulacyjnych.
Poza tym są jeszcze szkoły niepubliczne i prywatne.
Bidula - tak się zaperzył z powodu zwykłej NIEWIEDZY.
Cała wielka reszta spoczywa na kobiecie, mężczyzna
nie jest biologicznie zdeterminowany
do pomocy w trakcie ciąży, porodu i wychowania dziecka, co zresztą często widzimy w praktyce. A kobiety muszą sobie radzić i na ogół dają radę, za co darzę je najszczerszym podziwem.Więc pytam - co panu daje prawo do urządzania życia innemu człowiekowi, który o to nie prosi, który się w pana życie nie wtrąca, którego los jest nieporównanie trudniejszy niż pański? Co panu daje prawo o rozstrzyganiu o losie innych, podczas kiedy panu osobiście nic nie grozi? Pana - i moje, i wszystkich szanownych przedmówców płci męskiej - znaczenie z punktu widzenia biologii jest incydentalne, może czas się z tym oswoić.
Te kwestie dotyczą, powiedzmy, dobrego wychowania - czyli wymagać przede wszystkim od siebie, a nie od innych, zwłaszcza nie wymagać od nich bohaterstwa, świadomej rezygnacji z własnego zdrowia, życia, godności i wolności.
Wiem, że do pana i innych bojowników świętej moralności te argumenty nie dotrą, wy toczycie krucjatę, zbawiacie świat i nic się przy tym nie liczy.
Myślę jednak, że skoro natura (czy Bóg) tak to urządziła, że są samoistne poronienia, czyli ciąża nie oznacza automatycznie, że będzie człowiek - to ma pan odpowiedź na pytanie, jak sama natura (czy Bóg) traktuje zarodki.
_____________________________________________________________
Dziękuję nie w swoim imieniu, w imieniu kobiet - dziękuję.
Mnie się nie chciało aż tak wysilić.
:))
:))
Ze swoją ignorancją?
To, czy kobieta chce dziecko, czy nie, to jej sprawa. Jeśli nie chce w tej chwili, to będzie je miała za rok, dwa, dziesięć, kiedy będzie w stanie zapewnić mu godziwe warunki do życia, bo wy, obrończy nienarodzonych i inni fanatycy religijni gotowi jesteście bronić tego życia do chwili, kiedy się ono faktycznie rozpocznie- dziecko przyjdzie na świat. Potem jego los was nie interesuje, przynajmniej do czasu, kiedy będzie mógł je przerwać kat. Bo tak się jakoś dziwnie składa, że wielu obrońców 'nienarodzonych' jest jednocześnie zwolennikami KS. Ot, taki paradoks.
:))
Jesteś jak dzieciątko Jezus Almodovar, pełen miłości.
do pomocy w trakcie ciąży, porodu i wychowania dziecka
Nie można się nad tyloma wątkami prześlizgiwać z oczywistą oczywistością, no ale jak widać ...
Nie pytając, co Pan rozumie przez 'biologicznie zdeterminowany' (co do ciąży/porodu, to jest to banał w przypadku mężczyzny), proszę choć zarysować, to niezdeterminowanie biologiczne mężczyzny do wychowania dziecka. A może najpierw samo to określenie 'wychowania', żeby była pełna jasność.
A później miałbym także inne pytania o oczywiste oczywistości.
proszę pytać o inne oczywistości :)
Cała wielka reszta spoczywa na kobiecie, mężczyzna nie jest biologicznie zdeterminowany do pomocy w trakcie ciąży, porodu i wychowania dziecka, co zresztą często widzimy w praktyce. A kobiety muszą sobie radzić i na ogół dają radę, za co darzę je najszczerszym podziwem.
Polecam: Chodzi o pieprzenie...
> kiedy panu osobiście nic nie grozi?
Prawo do obrony innych przed mordowaniem daje nam prawo naturalne, moralność i cywilizacja. Tu wyjaśniam: co powinno być zakazane...
Dobrze, państwo może mordować większość swoich obywateli i trwać. A odpowiedzi na resztę moich pytań o aborcję gdzie są?
będę miał trochę więcej czasu to przeczytam
To kwestia wiary, różna w różnych religiach. Islam precyzyjnie określa w którym tygodniu Bóg daje płodowi duszę i kiedy staje się on człowiekiem, z kolei żydzi nie widzą przeszkód w usuwaniu ciąży, kiedy zagraża ona życiu lub zdrowiu matki. W przeciwieństwie do naszych obrońców "poczętych" dają oni kobiecie prawo do obrony samej siebie. Ale to naród praktyczny i logiczny, w przeciwieństwie do mętnej ideologii kościoła w tej materii, która owszem, dopuszcza zabijanie innych w obronie własnej, z wyjątkiem matki, która przed zagrożeniem ze strony nienarodzonego dziecka bronić się nie może.
> innych człowiekiem nie jest
Tak jest! Dokładnie w tym tkwi problem! Dla jednych Murzyni czy Żydzi nie są ludźmi, nie mają nieśmiertelnej duszy, a dla innych są. Dla jednych dziecko nie jest człowiekiem, a dla innych jest, dla jednych dziecko tuż przed urodzeniem nie jest człowiekiem, a dla innych jest, dla jednych płód nie jest człowiekiem, a dla innych nie jest.
Niemniej z punktu widzenia naukowego, obiektywnego, niezależnego od mniemań różnych ludzi, zapłodniony zarodek jest osobnym organizmem ludzkim - może nie jest człowiekiem, może nie jest dzieckiem, może nie należą mu się ludzkie prawa, ale jest osobnym od matki, żywym, organizmem gatunku homo sapiens sapiens.
Tyle nauka, dalej mamy już tylko moralność. Czy wolno zabić żywego osobnika gatunku homo sapiens sapiens, który nikomu żadnej krzywdy nie zrobił i nie popełnił żadnego złego czy przestępczego czynu? Niektórzy przyjmują sobie taką moralność, która im na to zezwala. Jest to moralność niezgodna z moralnością, która jest fundamentem cywilizacji, w której żyjemy, którą tworzymy, która wytworzyła cały nasz dotychczasowy dorobek materialny, intelektualny i duchowy. Zwolennicy aborcji burzą fundamenty naszej cywilizacji, chcą ją zniszczyć, razem z całym jej dorobkiem. Dlatego są groźni i trzeba ich zwalczać.
------------------------------------
To zarodek można zapłodnić??
Bardzo ciekawe.
A co na to medycyna?
To nie kwestia tego, czy żyd, murzyn, eskimos, czy dziecko jest człowiekiem. Problem w tym, że niektórzy usilnie nazywją człowiekiem kilka niezdolnych do samodzielnego życia komórek. Nazwał by Pan jajko kurą, krokodylem albo jaszczurką? Ja bym nie nazwał.
Zarodek nie jest żadnym organizmem żywym, bo nie jest w stanie samodzielnie żyć. Jeśli jest inaczej, to rozwiązanie jest banalnie proste- wystarczy usunąć go z organizmu matki, która go nie chce i niech sobie żyje na własny rachunek. Nie wiem o jakiej nauce Pan mówi, ale chyba nie o naukach biologicznych, bo te operują pojęciami zygota, zarodek, płód. Dla takiej nauki to nie to samo co osobnik gatunku homo sapiens.
Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo tego, że ludzi zabijać nie wolno nikt nie kwestionuje i nie neguje. Co do aborcji jako ostatecznego środka zagłady ludzkości, to większym zagrożeniem dla cywilizacji jest siedzący tryb życia, fastfoody, zatrucie środowiska, ale przede wszystkim sam homo sapiens doskonalący metody odbierania życia żywemu, myślącemu i czującemu bliźniemu. I na tym proponował bym się skupić wszystkim zatroskanym o przyszłość ludzkości.
W takim razie do jakiego gatunku należy zygota, zarodek czy płód rozwijający się w organizmie samicy gatunku homo sapiens?
Paznokieć żywego człowieka jest częścią jego organizmu, a zygota, zarodek czy płód rozwijający się w tym człowieku to organizm odrębny, inny. Tak czy nie?
Czy aborcja dotyczy żywych komórek - czy materii nieożywionej?
Czy komórki, które ulegają aborcji, są tuż przed tym zabiegiem żywe - czy też niszczone są komórki martwe?
Czy aborcja dotyczy zbioru komórek stanowiących część organizmu, w którym się rozwijają - czy też jest to inny, osobny organizm żywy?
Do jakiego gatunku należą komórki ulegające unicestwieniu w wyniku aborcji? Czy jest to ten sam gatunek, co gatunek organizmu, w którym komórki te się rozwijają - czy jest to inny gatunek?
Jeśli w wyniku aborcji ulegają unicestwieniu komórki organizmu żywego, to czy stanowią one część tego organizmu - czy całość?
Czy komórki, które są niszczone w wyniku aborcji, są jakąś patologią, chorobą, czymś nienaturalnym, obcym, destrukcyjnym - czy też organizm, w którym się wytwarzają, jest na nie przygotowany, przysposobiony i naturalnie przyszykowany by je rozwijać?
Czy unicestwienie wszystkich komórek jakiegoś osobnika będącego organizmem żywym należącym do gatunku ludzkiego można nazwać zabójstwem?
Czy świadome i zaplanowane zabójstwo organizmu żywego należącego do gatunku ludzkiego, który nie popełnił żadnego złego czynu, nie uczestniczył w żadnej akcji przeciwko innym organizmom i żaden sąd nie orzekł, że jest winny jakimkolwiek przestępstwom, czy wykroczeniom, można nazwać morderstwem?
Organizm matki jest przystosowany do rodzenia dzieci, i co to ma do rzeczy, skoro matka tego dziecka zwyczajnie nie chce, bo nie jest na nie przygotowana z innych względów niż fizyczne. Jaka jest różnica między usunięciem kilku komórek zarodka we wczesnym stadium rozwoju od stwierdzenie 'dzisiaj boli mnie głowa'? Efekt jest dokładnie ten sam- matka dziecka nie urodzi. Kobieta to nie maszynka do robienia dzieci.
powołuje się Pan w końcówce na Boga (czy też naturę), który urządził coś tak jak urządził (hmm) - chodzi o samoistne poronienia, i na tej podstawie argumentuje Pan za 'naturalnością' aborcji. Skoro tak, czy wie Pan, że ten sam Bóg (natura) 'urządził' rozmnażania u naszego gatunku tak, iż u jego początku niezbędne są gameta żeńska i gameta męska? A w dalszym etapie, iż kobieta i mężczyzna wspólnie wychowują potomstwo? Na jakiej podstawie chce Pan odmawiać mężczyznom prawa głosu w sprawach losu dzieci już od momentu poczecia? Chyba, że chce Pan wnioskować z incydentalnych w skali ogólnej przypadków, w których mężczyzna (narazie napiszę bardzo oglnie) nie bierze udziału w losach dziecka kompletnie? Czy wtedy będzie Pan odmawiał prawa głosu kobietom na podstawie równiez incydentalnych, jeszcze bardziej ale jednak, przypadków, gdy to kobieta nie bierze udziału w wychowywaniu potomstwa?
(Od razu Panu napiszę, żeby to nie okazała się pułapka dla Pana, iż już na podstawie samych indywidualnych decyzji o wymuszonej aborcji podejmowanych przez kobiety, mógłby Pan odmówić im tego głosu.)
I nawiązując do początku Pana wypowiedzi - a co w sytuacji, gdy medycyna zdejmie ten 'ciężar' ciąży i porodu (porodu już przeciez zdjęła) z kobiety - czy wtedy im także odmówi Pan prawa głosu w sprawach losu dziecka od momentu jego poczęcia?
Tylko proszę się zdecydować - albo mówi Pan o naturalnym urządzeniu tej sytuacji, albo o takim, w którym z odsieczą przybywają medycyna, technika, itd. konstruując nową jakość 'w imieniu biologii', na którą to biologię powołuje się Pan na początku i końcu komentarza.
----------------------------------------------------
(porodu już przeciez zdjęła)
-----------------------------
Tak? A kto rodzi??
Boże - wybacz temu człowiekowi, albowiem nie wie co pisze.
_______________________
No popatrz pan, a ja myślałem że to kobietę można zapłodnić.
Nie chce urągać pańskiemu umysłowi, ale ...
no nie wytrzymam
:DDD
\____________________
PRZEGRAŁ PAN!
______________________________________
DO ŻADNEGO
:DD
> taką samą częścią organizmu jak paznokieć.
Czyli tak mniej więcej do 15-18 roku życia. W każdym razie roczny niemowlak nie jest w stanie przeżyć bez matki. A zatem można go zabić, tak?
_______________________________________
Albo brakuje panu psychiatry, albo elementarnej wiedzy.
Zdyskwalifikował się pan z jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji, tylko jaja można sobie z pana robić!
Boże - wybacz temu człowiekowi, albowiem nie wie co pisze.
Gdyby Pan przeczytał, o co chodzi, to prawdopodobnie i tak by Pan nie skojarzył ale podpowiem Panu - rozmowa dotyczyła m.in. 'zdeterminowania biologicznego' do porodu. Wielkiej filozofii tutaj nie ma - zabieg cesarskiego cięcia polega na wyjęciu dziecka z macicy przez rozcięte powłoki brzuszne i tym samym nie jest tutaj potrzebna żadna akcja kobiety jak przy porodzie naturalnym, do czego organizm kobiety jest anatomicznie predystynowany. Wykonywany jest od dawna, ale w warunkach pełnego bezpieczeństwa od stosunkowo niedawna. Bardzo trudne było?
__________________________________-
Pan też tego nie rozumie???
Czy kobieta nie jest "biologicznie zdeterminowana" do porodu, albo "siłami natury", albo "cięciem cesarskim" - które "de facto" jest kosztowniejsze?
Żegnam niepełnosprytnego.