Jeden z "dziennikarzy" TVN, niejaki Miecugow, podczas kampanii wyborczej na fotel prezydenta, jak wielu pamiętają raczył insynuować Joannie Lichockiej jakoby ta, podczas debaty w TVP1 podpowiedziała Jarosławowi Kaczyńskiemu jak będzie brzmieć jedno z pytań. Okazało się oczywiście że była to insynuacja, oczywiście "przypadkowo" mieszczącą się w narracji PO , i w konsekwencjitego Miecugow został zobowiązany do sprostowania swojego łgarstwa. W jaki sposób tego dokonał?
"Dziś miał wygłosić oświadczenie – sprostowanie i przeprosiny. I zrobił to - w sposób żenujący i przynoszący wstyd już nie tylko jemu, ale wszystkim osobnikom płci męskiej. Obrażał Lichocką prawie każdym zdaniem, tyle że tym razem zabrakło mu odwagi, by pojechać po bandzie, więc z wdziękiem starego rzeźnika posługiwał się ironią jak siekierką, sarkazmem jak tłuczkiem, kpiną jak maczetą. Wtórował mu, a jakże, Kuźniar, o którego odwadze tchórze, myszy i skunksy wyją już pieśni do księżyca. Czegoś tak żenującego nie serwowano w polskich telewizjach od dawna.
A potem, po dżentelmeńskich wrzutkach o tym, że „Lichocka to wzorzec z Sevres” dziennikarskiej rzetelności, he he, wzór obiektywizmu, he he, i może czas ustanowić jakąś nagrodę związaną z jej, he he, działalnością w mediach, Miecugow przeszedł do odczytywania swojego oświadczenia, które równie dobrze mógłby już sobie powiesić w toalecie macierzystej stacji. I tak jednak zdążył stworzyć aktorską kreację, akcentując każde stwierdzenie, iż „nie jest prawdą, że...”, jakby sam Daniel Olbrychski przygotowywał go do tego oświadczenia. Na koniec Lichocką przeprosił także Kuźniar. Twierdził, że na wszelki wypadek."
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/cala-naprzod/Lekcja-stylu-Miecugowa
No cóż , jak widać pewnym wzorcem godnym przechowywania w Serves pod Paryżem jest twórczość Miecugowa. Tylko czego wzorcem?
Szmaciarstwa dziennikarskiego i tchórzostwa???

redaktora (publikuję sprostowanie i zaraz je usuwam) Pospieszalskiego
Jacuś Kurski też daje dobry przykład.
Miecugow każdym wypowiedzianym słowem obrażał Panią Lichocką.
Czyżby jedynym jej celem było dowalić komuś bez względu na przyczyny?
Dobrze,że nie domaga się odcięcia martwych tkanek.