Owsik to robak powodujący swierzbienie ludzkiego odbytu. Owsiak zaś, to "robak" powodujący świerzbienie rąk. Kościelnych.
8 stycznia po raz dwudziesty w historii swój koncert zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, pod batutą znanego społecznego dyrygenta – Jurka Owsiaka.
W ciągu dwudziestu lat, impreza zgromadziła datki w wysokości ponad miliarda złotych. To największa tego typu regularna akcja w skali świata. Według opinii głoszonych w innych krajach, WOŚP jest dla Polaków jednym ze szczególnych powodów do dumy. Problem jednak w tym, że siłę i znaczenie rangi imprezy umniejszają sami Polacy. Nie wszyscy - rzecz jasna. I nawet nie cała prawica. Mowa raczej o pewnych konkretnych środowiskach prawicowych – tych najsilniej związanych z Kościołem Katolickim.
Niechęć Kościoła i wszelkich jego przybudówek do WOŚP znana jest od dawna. Znane są również działania prowadzące do zdyskredytowania fundacji w ogóle i samego Owsiaka w szczególe.
W uproszczeniu można przyjąć, że wszystko zaczęło się od słynnego filmu z Przystanku Woodstock a.d. 2004, wyprodukowanego i wyemitowanego przez TV Trwam. Film przedstawiał młodzież w stanie upojenia alkoholowego i narkotycznym zugu. Co gorsza, w niektórych ujęciach można było dostrzec spożywające alkohol dzieci. Sporo czasu autorzy filmu poświęcili przedstawicielom środowiska Hare-Krishna, którzy podczas każdej imprezy prowadzą swój punkt gastronomiczny.
Jak wiadomo, religia katolicka bardzo dba o swój monopol na prawdę, zwłaszcza w Polsce. Dlatego też wyznawcy innych religii wrzucani są zazwyczaj do wspólnego worka z etykietką „sekta”. Tyle, że Hare-Krishna to jedna z odmian hinduizmu, w dodatku promująca dość szlachetne cechy. Daleko bardziej szlachetne, niż choćby Katolicyzm. Tak, czy inaczej, nigdzie na świecie "łysi" nie są uważani za sektę. Nigdzie, prócz katolickiej Polski.
Obecność mnichów była doskonałym pretekstem do podjęcia otwartej wojny ze środowiskiem WOŚP. Padły oskarżenia, które wprost określają Owsiaka, jako „szarlatana, który za pomocą zaprzyjaźnionych sekt stopniowo przejmuje kontrolę nad młodym pokoleniem” (sic!).
Jednak sama obecność „krysznowców” wydaje się być zbyt mało znaczącą by usprawiedliwić tak szeroko zakrojone ataki środowiska okołorydzykowego. Naprawdę zabawnie słucha się radiosłuchaczy, którzy skarżą się, że Owsiak „zbiera jakieś tam pieniądze, ale się nie rozlicza”. Nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że największym społecznym naciągaczem i oszustem w Polsce jest właśnie Rydzyk et consortes. Takiej tezy nie trzeba nawet uzasadniać, wystarczy bowiem sprawdzić, ile pieniędzy przyjmuje co roku Rydzyk „na cele kultu religijnego”. Warto też wspomnieć o tej słynnej zbiórce na „ratowanie stoczni”. Nigdy nie rozliczonej. Ale pal sześć. Nie na tym zamierzam się skupić w tekście.
Podstawowymi zarzutami Rydzyka wobec WOŚP, prócz wspomnianego już „pijaństwa” i „narkomaństwa” są wyssane z palca zarzuty o tym, że Owsiak zabiera pieniądze dla siebie („może tam jeden jakiś sprzęt kupi, a tak to sobie za te pieniądze żyje” (sic!)). Prócz tego podkreśla się fakt, że większość pieniędzy zebranych podczas finałów WOŚP idzie na organizację Przystanku Woodstock i organizację kolejnych edycji imprezy. To oczywiście bzdura, bo wedle informacji Owsiaka (popartych przez niezależny audyt) na Przystanek Woodstock i organizację kolejnej edycji imprezy, fundacja Owsiaka wydaje łącznie mniej niż 5 procent przychodu z danego finału (około 2,5 miliona złotych na Przystanek Woodstocki i tyleż na kolejną edycję.)
Prawda jest taka, że Owsiak wymyślił sobie idealny plan. Co roku rękami dziesiątek tysięcy wolontariuszy zbiera pieniądze, a latem wynagradza ich za to, zapraszając na największą imprezę muzyczną w Polsce – zupełnie za darmo. Imprezę, która wcale nie jest tak straszna, jak twierdzi Rydzyk, dowiedziono bowiem, że materiał TV Trwam który pokazywał ciemne strony Przystanku Woodstocki był zwykłym oszustwem. Fotomontażem i manipulacją. Aż trudno uwierzyć, że ludzie od Rydzyka zdecydowali się na tak ordynarny wałek, dowodzi to jednak temu, jak bardzo są zmotywowani, by WOŚP unicestwić. Oczywiście, trudno byłoby stwierdzić, że na Woodstocku nie ma alkoholu czy narkotyków. Nie słyszałem jednak by środowisko Radia Maryja równie krytycznie oceniało na przykład Heineken Open’era. Imprezę znacznie bogatszą, gdzie przewija się znacznie więcej używek wszelkiego rodzaju. Czy trudno to wytłumaczyć? Nie bardzo.
Owsiak dba o ciągłość imprezy. Dlatego zabezpiecza środki na organizację kolejnych finałów. Dzięki temu nie jest uzależniony od sponsorów. Czy to jest przejaw złodziejstwa? Wedle Rydzyka tak. Ja uważam inaczej.
Nie tylko Rydzyk, ale cały Kościół Katolicki zdecydowanie potępia działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dochodzi nawet do tego, że księża nawołują z ambony, by nie wspierać akcji. Uciekają się przy tym do haniebnych gróźb: „jak dasz na Owsiaka, pójdziesz do piekła”. Poniżej załączam ogłoszenie, które ukazało się na tablicy kościelnej w Poniatowie (Lubelskie).
Podejście takie nie jest w żadnym stopniu odosobnione. Kościół od lat potępia Owsiaka. I posiada to bardzo prozaiczny powód. Pieniądze.
Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy, niemal w jednej chwili stała się ogromną konkurencją dla kościelnego Caritasu. Wystarczy powiedzieć, że w 2009 roku, WOŚP otrzymała z tytułu rozliczenia 1% podatku dwukrotnie więcej, niż fundacja kościelna. Ponadto akcja Owsiaka jest bardzo medialna (mimo iż prawicowa swego czasu TVP usiłowała to popsuć, gdy okazało się, że Kościół jest do WOŚP nastawiony nieprzychylnie). Efekty działania fundacji Owsiaka są namacalne, w przeciwieństwie do tych wynikających z działań Caritasu.
Bo prawda jest taka, że Caritas zbiera pieniądze przede wszystkim na jeszcze silniejsze promowanie katolicyzmu w Polsce i na świecie. Oczywiście, organizuje przytułki, domy samotnej matki, sierocińce. Jednak wszelkie te działania pomocowe mają również drugi cel – uzależnianie beneficjentów akcji od Kościoła i PR tegoż, jako instytucji pomagającej ubogim i potrzebującym. Wystarczy spojrzeć na nazwy poszczególnych aktywności: „ Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”, „Diecezjalny Fundusz Obrony Życia”, Wielkanocne Dzieło Caritas” czy Jałmużna Wielkopostna”. Jako organ kościelny, Caritas podlega minimalnej kontroli ze strony państwa, również w kwestii polityki fiskalnej. Dzięki przymykaniu oczu na procedury Caritasu, możliwe są projekty takie, jak „Okno Życia”. Miejsce, w którym każda matka może porzucić swe dziecko. Caritas przejmuje je i organizuje adopcję. Ale czy za darmo? Wątpię. To jest w gruncie rzeczy handel dziećmi, za co zazwyczaj można otrzymać karę nie mniejszą, niż 3 lata pozbawienia wolności. Caritas natomiast czyni to w świetle prawa i poniekąd za państwowe pieniądze – bo w przeciwieństwie do Owsiaka, otrzymuje hojne dotacje od Państwa.
Żeby poznać różnice w działaniu WOŚP i Caritasu, trzeba przywołać zdarzenia z 2010 roku, kiedy to Europę Środkową nawiedziła ogromna powódź. Zarówno WOŚP, jak i Caritas przeprowadziły wtedy zbiórki pieniężne na pomoc dla powodzian. Przy czym WOŚP przeznaczyła pieniądze na pomoc materialną i zakupiła sprzęt do usuwania skutków powodzi (dla PSP i ochotników z terenów dotkniętych kataklizmem), podczas gdy Caritas… Zorganizował kolonie dla dzieci powodzian. Kolonie katolickie – dodajmy. Oczywiście, byłoby bardzo nieuczciwie z mojej strony, gdybym nie wspomniał o tym, że fundacja kościelna przeznaczyła pieniądze również na inne cele – np. wyprawki szkolne dla dzieci powodzian. Jednak działania takie, toczące się poza głównym nurtem (pechowe słowo) powodziowej akcji, daje ogromne możliwości nadużyć. Akcje Caritasu z 2010 roku zostały rozliczone po łebkach. Trudno znaleźć informację, ile dzieci faktycznie wyjechało na kolonie, a ile otrzymało wyprawki.
Zresztą, umówmy się, że cala instytucja „Kościelnych Misji Humanitarnych” obliczona jest na pozyskiwanie wiernych. Misjonarze jada do Afryki, leczą dzieci tłukąc im jednocześnie do głowy, że to Jezus ich ratuje i to Jezusowi mają być wierne i posłuszne. Cała ta humanitarność i miłosierność to zwykły biznes. Jakiś czas temu poznałem głuchoniemą dziewczynę. Polubiłem ją, więc postanowiłem nauczyć się kilku gestów w języku migowym. Znalazłem internetowy krótki kurs języka migowego, zorganizowany i wyprodukowany przez jakieś tam katolickie stowarzyszenie. Wszedłem na stronę. I faktycznie. Kurs był nieźle przygotowany, zilustrowany filmami pokazującymi, jako wykonywać znaki. Rzecz jasna, jako iż był to kurs przyspieszony, pokazane były tylko "podstawowe, najważniejsze znaki języka migowego". A więc mogłem się dowiedzieć, jak pokazać słowa: „Jezus”, „Matka Boska”, „kościół”, „ministrant”, „Boże Narodzenie”, „ksiądz” i tak dalej, i tak dalej. Niestety, moja głuchoniema znajoma była ateistką…
Kontrowersje budzą również inne metody działania Caritasu. Zapewne wielu z Was nie raz widziało taki pojemnik:
Pojemniki początkowo służyły do zbiórki odzieży na potrzeby PCK (w ramach dość enigmatycznej umowy z firmą WtórPol). Obecnie jednak umowę przejął Caritas. Rzecz jednak w tym, że przekazane przez darczyńców ubrania, wcale nie trafiają do potrzebujących. Zostają sprzedane w punktach WtórPolu, zajmujących się handlem odzieżą używaną. Caritas oczywiście tłumaczy, że uzyskane w ten sposób pieniądze wydaje na cele statutowe. Ale jakie to cele? Tego nie wiadomo. W każdym razie powyższy przykład pokazuje, jak Caritas manipuluje faktami. Bo wiadomo, że każdy, kto umieszcza w pojemniku ubrania zakłada, iż trafią one do potrzebujących. Swego czasu sam również – zamiast wyrzucać – umieszczałem stare ciuchy w takich pojemnikach. Bo może znoszone, ale są ludzie, dla których nawet w takim, a nie innym stanie, stanowią wybawienie od zimna. Tymczasem jednak, miast pomagać ubogim, finansuję ośrodek pomocy sióstr jakichśtam. Ośrodek, którego głównym zadaniem jest szerzenie propagandy katolickiej.
Caritas to ogromny moloch, z absurdalnie rozbudowaną administracją. Rokrocznie przyjmuje środki w kwotach, o jakich WOŚP może tylko pomarzyć. W 2007 roku było to ponad 300 nieopodatkowanych milionów złotych. W 2008 – 120 milionów. W 2009 – 165 milionów. A jednak mimo takich przychodów, zajadle i haniebnie zwalcza swoją największą konkurencję. Wielu blogerów pisało już tutaj teksty pochwalne dla Caritasu. Podkreślało, że fundacja kościelna zbiera znacznie większe pieniądze niż Owsiak i to – jak piszą – „bez tej medialnej hucpy”. Nie potrafią natomiast w żaden sposób określić działań fundacji inaczej, niż „cele statutowe”. Pomijają ogrom środków przeznaczonych na administrację (a w efekcie na Kościół Katolicki) oraz fakt, że budżet Caritasu zasilany jest w dużej mierze z budżetu Państwa. Zaś WOŚP od Państwa nie dostaje nic. Wszystko organizuje we własnym zakresie. I to jest największa różnica. Owsiak informuje, na co zbiera pieniądze i następnie się z tego rozlicza. Sprzęt trafia do szpitali, można go sobie obejrzeć i dotknąć. Służy bezpośrednio ratowaniu życia. A co można „dotknąć” w Caritasie?
Im większy sukces będzie odnosić Owsiak, tym wścieklej – z inicjatywy Caritasu – atakować go będzie środowisko kościelne i prawicowe. Choć trzeba uczciwie wspomnieć, że Lech Kaczyński dość chętnie wspierał działalność Owsiaka, jego brat – Jarosław – również. I to jeszcze w 2010 roku. Co najlepiej świadczy, że na polskiej scenie politycznej jest jeszcze coś na prawo od PiSu. Niestety to coś przenika w szeregi formacji Kaczyńskiego i umacnia w niej wpływy Rydzyka. Forum Młodych PiS protestuje przeciwko WOŚP już od kilku lat. Niezbyt głośno wprawdzie, bo póki co mają jeszcze szacunek do braci Kaczyńskich. Ale co będzie dalej? Odpowiedź na to pytanie przyniosą zapewne kolejne finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – dumy Polaków i zmory Prawdziwych Polaków.
Podziękowania dla A.P., który zainspirował mnie do napisania tego tekstu.

Dziękuję! Masz oczywiście rację. Poprawiam ten dziwny błąd.
Pozdrawiam.
____________________
Rozpędził sie Pan i uczciwość gdzieś po drodze zgubił. Działalność Owsiaka, to jednorazowa ściśle ukierunkowana akcja, więc nic dziwnego, że administracja jest skromna. Caritas działa przez cały rok wielo profilowo, więc z konieczności administrację większą mieć musi.
Odnośnie państwowego wsparcia dla WOŚP, jak na jeden dzień akcji, jest ono ogromne. Darmowy czas antenowy, przed w trakcie i po, we wszystkich mediach publicznych ( prywatnych zresztą też), ale nie o tym tu mowa. Państwo finansuje również i zabezpiecza za pośrednictwem władz lokalnych wszystkie imprezy na terenie całej Polski. Nie chcę rozważać co lepsze i słuszniejsze, ale z finansowego punktu widzenia, rozliczając koszty ukryte o których napisałem powyżej, WOŚP to projekt bez sensu.
Pozdrawiam
Czy Owsiak,chociażby ,poprzez darmową obsługę medialną,nie jest dotowany przez państwo?
Miejsce, w którym każda matka może porzucić swe dziecko. Caritas przejmuje je i organizuje adopcję. Ale czy za darmo? Wątpi.
Nie wiem ,kto wątpi ale ja daleka byłabym od dotykania tego problemu.Chyba,że dzieciątka po urodzeniu,a niechciane,wolisz oglądać na śmietniku.Jak zwykle, świetnie napisane ale treść....
Osobiście nie ufam w żadnym stopniu jakiejkolwiek organizacji, która ma związek z kościołem katolickim. Obłuda, kołtuństwo i zakłamanie, na bazie których zbudowana jest od ponad dwóch tysięcy lat ta organizacja aż nadto wystarcza, żeby nie obdarzać ufnością nikogo i niczego, co od nich pochodzi.
Bo czy można mieć zaufanie do człowieka, który świadomie alienuje się od społeczeństwa, kryjąc się przed nim w wielkim domu z krzyżykiem? Człowieka, który jest z zawodu dyplomowanym demagogiem, tumaniącym ludzi opowiastkami o jakimśtam nazareńczyku, którego wykończyli Rzymianie i na bazie tego tumanienia, żyjącym na koszt tych nieszczęśników w zbytku i luksusie?
Czy można ufać człowiekowi, który zakładając czarną sukienkę z kawałkiem białego plastiku pod szyją uzurpuje sobie przez ten fakt prawo do nauczania, pouczania i wychowywania ludzi tylko dla tego, że mu się tak wydaje?
Czy można ufać człowiekowi, który świadomie godzi się na (oficjalnie) brak potomstwa i własnej rodziny, a który to z ambony poucza ludzi, jak mają wychowywać dzieci, jakimi mają być mężami, żonami, córkami i synami?
Czy nie jest groteskowym szczytem paradoksalnej obłudy, gdy ksiądz uczy jak wychowywać dzieci, a zakonnica jak je rodzić - choć sami świadomie zgodzili się ich nie mieć?
Czy nie jest nikczemnością to, że taki pan w czarnym stroju rości sobie prawo do nauczania o skromności i pracowitości, który zarazem mieszka w przepastnych apartamentach zakrystii, żyje z podatków państwowych, co nie przeszkadza mu jednocześnie wyciągać swych rąk, które nigdy nie pracowały, po ciężko zarobiony grosz ludzki, podstawiając pod nos w trakcie wykonywania swych obrzędów i mantr, tacę pod nos swych "wiernych"?
Dzięki i pozdrawiam .
______________________________________________________________________
Sprawdź sobie definicję słowa: "DOTACJA".
________________________________________________________
________________________________________________________
"Chyba,że dzieciątka po urodzeniu,a niechciane,wolisz oglądać na śmietniku."
Ciekawe skąd one się wzięły na świat (te niechciane).
A może od tego powinny być państwowe żłobki?
Ciekawe jak sobie radzą w tych krajach UE gdzie Caritas nie ma takich możliwości... coś gdzie indziej nie za bardzo słychać słychać o dzieciach na śmietniku...
Żłobki nie zajmują się adopcją;)
Ciekawe skąd one się wzięły na świat (te niechciane).
Czy ma to znaczenie,również gwałt i głupota młodych.
Owsiak zbiera datki na rzecz dzieci,tak więc czemu odbierać splendoru Caritasowi,który (w tych,konkretnych przykładach) również dzieciom służy.Pozdrawiam,również autora:)
pierwszy z brzegu przykład
jedna z imprez, koncert itd., a jest tego w ogóle mnóstwo
"Pieniądze na program „Adopcja na odległość” zbierane były także podczas koncertu charytatywnego, zorganizowanego w niedzielę 6 lutego 2005 r. przez TVP, Caritas Polska i m. st. Warszawa na placu Teatralnym w Warszawie. W koncercie wzięło udział kilkudziesięciu polskich artystów, a prowadziło go wspólnie niemal 60 gwiazd Telewizji Polskiej. Przed każdą piosenką inna para prezenterów opowiadała krótką historię dotyczącą konkretnej osoby bądź zdarzenia związanego z tragedią w Azji. Koncert był transmitowany w telewizyjnej „Dwójce”."
To też za Twoje i tu też nikt się nie pytał, czy chcesz
"Chyba,że dzieciątka po urodzeniu,a niechciane,wolisz oglądać na śmietniku."
-JAK NIE NA ŚMIETNIKU, TO MOŻE JEDNAK W PAŃSTWOWE ŻŁOBKI???
To raz, a dwa...
Czy Ty wiesz że rolę PAŃSTWOWYCH domów dziecka w wielu miejscach PRZEJĄŁ właśnie kościół? W latach 90-tych? Mało tego początkowo wmawiano że ta likwidacja jest ze względów oszczędnościowych... to teraz sobie sprawdź ile pieniędzy biorą na swoje domy dziecięce instytucje kościelne, okazuje się że w przeliczeniu na jedno dziecko - znacznie więcej.
I nie oszałamiaj że matka ma wybór tylko pomiędzy śmietnikiem, a Caritasem jeśli chodzi o pozostawienie dziecka, tylko sobie sprawdź ile kobiet zostawiło swoje dzieci w szpitalach, po urodzeniu.
__________________________________________
Najbardziej to mi się podobają te stare małżeństwa gdzie ponad 50-cio letnia kobieta zachodzi w ciążę ze swoim już nie nłodym mężem i rodzi im się dziecko z zespołem downa, ale ponieważ żyją w kraju katolickim to kończy się to tak że niedołężna opiekuje się n/p 30-sto letnim synem który WYMAGA ścisłej opieki i kontroli...
Matka nie jest wieczna, syn z zespołem downa ... zgadnij gdzie trafia??
"Widocznie Bóg tak chciał"
Ależ ja Cię DOKŁADNIE ZACYTOWAŁEM!
Słoneczko Ty moje!
:**
:)))
(To w czudzysłowiu, lub powyżej ciągłej lini w pierwszej wypowiedzi :)
Przeczytaj swoje własne wypowiedzi, skoro ich nie pamiętasz...
:))
Zadziwia natomiast taka bezmyślna i bezrefleksyjna ocena potempiająca akcję Owsiaka, nakazująca podejrzewać maluczkim, że on musi kraść...W tym niestety jest przekleństwo każdej "innej" idei niż katolicka, czy narodowa...
Ta sprawa obrazuje zazdrość i małostkowść, emocjonalizm. Zwykłą zawiść kogoś, komu się nie udało. PiS widział tłumy w kolejce do trumin prezydenckiej pary, lecz nie zrozumiał tego i postanowił wykorzystać po swojemu. To samo dotyczy KK i Caritasu. Widzą pieniądze dawane bezinteresownie. Zżera ich po prostu zazdrosć i zawiść. Im sie nie udało - pogrążą więc tego co mu się udało. Sprawa Wałęsy jest podobna. Jakież to Polskie... Nie powinno tak być i nie rozumiem tego...
:)
In vino veritas, in aqua sanitas...
Umówimy się jakoś specjalnie??
Moment. Naprawdę twierdzicie, że zaangażowanie mediów publicznych dla WOŚP jest w rzeczywistości dofinansowaniem z budżetu państwa? Z całym szacunkiem kochani, ale to bzdurka.
Przed każdym finałem WOŚP mediaplanerzy wszelkich domów, domków i butików mediowych dostają bialej gorączki. Popatrzcie sobie, jakie są przeliczenia dla GRP (gross rating point) dla dnia finału. WOŚP to ogromna impreza, połączona z całą masą atrakcji (konkursy, koncerty, eventy). Pół Polski spędza tego dnia czas przed TV. Każda sekunda wyemitowanej reklamy kosztuje setki tysięcy złotych.
To nie TVP finansuje WOŚP, ale wprost przeciwnie. Myślicie, że dlaczego program telewizyjny WOŚP nie jest stała audycją, tylko składa się z dziesiątków "wejść"? Bo dzięki temu pomiędzy poszczególnymi blokami można na potęgę ładować reklamy. Oglądalność tego dnia bije wszelkie rekordy - zarówno w Polsce, jak i za granicą (z czego skrzętnie korzysta TV Polonia). Warto o tym pamiętać.
Zaś co do zabezpieczenia imprezy... Policja czy inne służby nie robią nic więcej ponad to, co robią przy okazji innych tego typu eventów. Caritas również korzysta z tego typu pomocy. Takie są zadania służb mundurowych i tyle. Przy czym należy pamiętać, że taka impreza wprowadza do miejskich budżetów mnóstwo pieniędzy (z tytułu opłat za komunikację miejską, czy parkowanie) co poniekąd finansuje ochronę.
O wspieraniu przez media napisałem wyżej.
Zaś co do okienka... Ono również wpisuje się retorykę kościoła. Nie będziemy się tutaj za bardzo rozwodzić nad zasadnością i brakiem zasadności aborcji, ale jednej rzeczy nie rozumiem. Kościół, który rzekomo wspiera przede wszystkim rodzinę, tworzy instytucję służącą jej rozbijaniu. Można sobie mówić, że lepsze to, niż aborcja, jednak dość porażająca jest niekonsekwencja KRK w tym temacie. "Lepiej oddać, niż usunąć" na pewno nie jest tożsame z "rodzina to najwyższa wartość".
A ja chciałbym mieć tak potężny flow, jak Ty. Jesteś na S24 o miesiąc krócej ode mnie, a masz pięć razy więcej tekstów. Zazdroszczę regularności i rzetelności. Sam tak nie potrafię.
Pozdrawiam:)
Uprzejmie dziękuję:)
Ja jestem wprawdzie antyklerykalny, jednak nie chciałbym się tutaj wdawać w rozważania na temat samego KRK.
Bardziej mnie irytuje fakt, że Kościół, który podobno powołano do czynienia dobra, ordynarnie zwalcza WOŚP. No bo co? Jak dobro (by WOŚP) może być konkurencją dla dobra (by Kościół).
Od razu widać, że chodzi o pieniądze i wpływy. Bo gdyby w Caritasie rzecz naprawdę rozchodziła się o pomaganie innym, to Caritas powinien raczej wspierać WOŚP. Powinien się do niej przyłączyć, bo cóż za różnica, czymi rękoma pomaga potrzebującym? Caritas powinien wykorzystać ogromny potencjał medialny WOŚP. Dzięki temu można by zrobić jeszcze więcej.
Dlaczego tak się nie dzieje? Konkurować można ze sobą TYLKO o pieniądze. I to stanowi dowód na to, że działalność statutowa Caritasu jest jedynie narzędziem do osiągania prawdziwych celów. Celów kościelnych.
Ale straszne jest to, że w imię wewnętrznych rozgrywek, dewaluują tak potrzebną imprezę, jak WOŚP.
Ale przecież dla nich nawet sam Kościół jest dobry, lub zły - w zależności od potrzeb.
Ksiądz, który z ambony krzyczy o zamachu smoleńskim jest dobry. A ten, który twierdzi, że krzyż powinien stać w kościele, a nie na Krakowskim Przedmieściu - to łajdak i zdrajca.
Ja się pytam, dlaczego podrywasz mi na moim blogu Wiejską Babkę, skoro TO JEST MOJA SALONOWA MIŁOŚĆ? ;]
Z całym szacunkiem. Brak wsparcia dla WOŚP, w ramach kary za wybranie Tuska, to straszna dziecinada.
Kowal zawinił, cygana powiesili - chciałoby się rzec.
Napisałem o tym w jednym z powyższych komentarzy. Bezinteresowne dobro nie może konkurować z innym bezinteresownym dobrem. To jest niemożliwe. Skoro więc jedna strona zwalcza drugą (nic mi nie wiadomo o tym, by WOŚP zwalczał Caritas) to znaczy, że owo czynione przezeń dobro wcale tak bezinteresowne nie jest.
W rzeczywistości zgromadziła sporo mniej, bo ok. pół miliarda złotych.
Efekty działania fundacji Owsiaka są namacalne, w przeciwieństwie do tych wynikających z działań Caritasu.
W rzeczywistości efekty działania obu tych organizacji są namacalne. W przypadku Caritasu być może nie aż tak hucznie nagłaśniane.
Bo prawda jest taka, że Caritas zbiera pieniądze przede wszystkim na jeszcze silniejsze promowanie katolicyzmu w Polsce i na świecie.
W rzeczywistości akcje Caritasu mają wspierać tzw. misyjną działalność Kościoła katolickiego, która jest czymś innym, niż działalność ewangelizacyjna. Jeśli pomaga się komuś w potrzebie to poniekąd oczywiste, że taką osobę się od siebie uzależnia. Orkiestra Owsiaka również uzależnia od siebie szpitale, które liczą na odsyp ze zbiórki. Tutaj nie może być inaczej.
Jako organ kościelny, Caritas podlega minimalnej kontroli ze strony państwa, również w kwestii polityki fiskalnej.
To prawda, jest to rezultatem konstytucyjnej zasady rozdziału kościoła od państwa. WOŚP, jako fundacja również nie podlega znacznej kontroli nadzorczej ze strony państwa. Nie uważam za właściwe przeciwstawianie sobie tych dwóch instytucji i inicjatyw.
To jest w gruncie rzeczy handel dziećmi, za co zazwyczaj można otrzymać karę nie mniejszą, niż 3 lata pozbawienia wolności.
W rzeczywistości nie jest to handel ludźmi, a przynajmniej prawo tak tego nie widzi. Dopóki nie sprawdzisz, czy Caritas rzeczywiście bierze pieniądze za przeprowadzenie adopcji, łaskawie wstrzymaj się z tego typu insynuacjami. Zwróć również uwagę, że gdyby nie "Okno życia", to dzieci te prawdopodobnie pozostawiane by były w śmietniku na pewną śmierć. A to już z kolei jest przestępstwo. Jakież to datki Caritas dostaje od państwa?
Zresztą, umówmy się, że cala instytucja „Kościelnych Misji Humanitarnych” obliczona jest na pozyskiwanie wiernych.
Zgadza się, tylko że czynienie aktów dobroczynności celem przygarnięcia nowych wiernych nie jest w żadnym wypadku działaniem niepożądanym, negatywnym, czy sprzecznych z prawem. W każdym bądź razie jest aktem dobrowolnym ze strony nowych wiernych, a także nie głównym, bo za zadanie ma przede wszystkim pomagać. Udawanie, że pod płaszczykiem "kolejnego wielkiego finału" Owsiak nie chce propagować wśród młodych nihilistycznej ideologii jest z kolei ignorancją.
Z tym kursem dla osób głuchoniemych to miałeś zwyczajnie pecha. Musisz wykazywać się większą tolerancją dla wewnętrznych działań Kościoła. Nie widzę nic złego w tym, że w np. takim kursie w pierwszej kolejności uczy się pojęć religijnych. Mówisz o biznesie na misjach. Znam paru zakonników-misjonarzy i powiem szczerze, że warunki w jakich pracują i stan ich majętności naprawdę są nie do pozazdroszczenia... nawet dla zawistników.
Caritas oczywiście tłumaczy, że uzyskane w ten sposób pieniądze wydaje na cele statutowe. Ale jakie to cele? Tego nie wiadomo.
Cele statutowe są najczęściej zawarte w statucie organizacji. Caritas również taki status posiada (tutaj można poczytać o celach statutowych).
Tymczasem jednak, miast pomagać ubogim, finansuję ośrodek pomocy sióstr jakichśtam. Ośrodek, którego głównym zadaniem jest szerzenie propagandy katolickiej.
Skąd taki wniosek? Przecież pieniądze ze sprzedaży ubrań podlegają kontroli księgowej. Można łatwo się przekonać na co są wydawania (odsyłam do sprawozdań finansowych lub zaczerpnięcia informacji u rzecznika). Poza tym, co to właściwie jest propaganda katolicka?
Caritas to ogromny moloch, z absurdalnie rozbudowaną administracją. Rokrocznie przyjmuje środki w kwotach, o jakich WOŚP może tylko pomarzyć. W 2007 roku było to ponad 300 nieopodatkowanych milionów złotych. W 2008 – 120 milionów. W 2009 – 165 milionów. A jednak mimo takich przychodów, zajadle i haniebnie zwalcza swoją największą konkurencję. Wielu blogerów pisało już tutaj teksty pochwalne dla Caritasu. Podkreślało, że fundacja kościelna zbiera znacznie większe pieniądze niż Owsiak i to – jak piszą – „bez tej medialnej hucpy”.
Chociażby tutaj można się przekonać, że jest zupełnie inaczej, niż myślisz.
Pomijają ogrom środków przeznaczonych na administrację (a w efekcie na Kościół Katolicki) oraz fakt, że budżet Caritasu zasilany jest w dużej mierze z budżetu Państwa. Zaś WOŚP od Państwa nie dostaje nic. Wszystko organizuje we własnym zakresie.
Powtórnie prosiłbym o podanie jakiegoś źródła, zgodnie z którym twierdzisz, że Caritas jest dotowany przez państwo. To co piszesz nie do końca jest prawdą. Owsiak ma darmowe wejście w wielu telewizjach, w tym w telewizji publicznej, dotowanej przez państwo. Wiele miast nie pobiera również grosza za organizację koncertów w czasie Wielkich Finałów. To również jest forma wsparcia ze strony państwa dla inicjatywy Owsiaka.
Pozdrawiam i kłaniam się pięknie.
i tu dotykasz istoty sparwy dla wielu niezrozumiałej...jakaś magia..:))
brawo, w tym rzecz: WOŚP jest eventem i paliwem dla małego i większego biznasu. Na takich eventach zbudowały swą potęge tanie linie lotnicze, bo wywęszyły, że Mediolan może być zainteresowany dopłatą do biletu, aby bogaci przylatywali z rana na zakupy i wracali wieczorem. Tak się robi od lat 80tych Proste? ale nie dla obywateli kraju post-sowieckiego, gdzie dla circa połowy populacji po 20 latach przemian wiedza ekonomiczna czy marketingpowa to temat tabu... :)))
Pozdro
Nooooooo! I to się nazywa opozycja! Tak możemy rozmawiać. a zatem:
W rzeczywistości zgromadziła sporo mniej, bo ok. pół miliarda złotych.
Owszem, około 450 tysięcy złotych. Jednak drugie tyle uzbierano w dolarach. Wg Wikipedii - 138 milionów USD. ----> http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Orkiestra_%C5%9Awi%C4%85tecznej_Pomocy
W rzeczywistości efekty działania obu tych organizacji są namacalne. W przypadku Caritasu być może nie aż tak hucznie nagłaśniane.
Niezupełnie. Ponieważ WOŚP za zebrane pieniądze przeznacza w większości na produkty (sprzęt medyczny). Zaś Caritas - na usługi (domy pomocy, kolonie dla ubogich, sierocińce itd).
W rzeczywistości akcje Caritasu mają wspierać tzw. misyjną działalność Kościoła katolickiego, która jest czymś innym, niż działalność ewangelizacyjna. Jeśli pomaga się komuś w potrzebie to poniekąd oczywiste, że taką osobę się od siebie uzależnia. Orkiestra Owsiaka również uzależnia od siebie szpitale, które liczą na odsyp ze zbiórki. Tutaj nie może być inaczej.
To jest właściwie semantyka, bo działalność misjonarska jest narzędziem dla działalności ewangelizacyjnej. Co do uzależniania - WOŚP być może - choć uważam, że to naciągana teza - uzależnia od siebie szpitale. A KRK pacjentów. I to jest różnica.
To prawda, jest to rezultatem konstytucyjnej zasady rozdziału kościoła od państwa. WOŚP, jako fundacja również nie podlega znacznej kontroli nadzorczej ze strony państwa. Nie uważam za właściwe przeciwstawianie sobie tych dwóch instytucji i inicjatyw.
Szkoda, że rozdział ów traktowany jest bardzo wybiórczo. Przy czym jedno chcę zauważyć, fundacje podlegają kontrolom skarbowym. Kościół nie. Ale by być uczciwym trzeba przyznać, że póki co jakość metodologii kontroli wszelkich fundacji pozostawia sporo do życzenia.
W rzeczywistości nie jest to handel ludźmi, a przynajmniej prawo tak tego nie widzi. Dopóki nie sprawdzisz, czy Caritas rzeczywiście bierze pieniądze za przeprowadzenie adopcji, łaskawie wstrzymaj się z tego typu insynuacjami. Zwróć również uwagę, że gdyby nie "Okno życia", to dzieci te prawdopodobnie pozostawiane by były w śmietniku na pewną śmierć. A to już z kolei jest przestępstwo. Jakież to datki Caritas dostaje od państwa?
Ok. Faktycznie może to być nadużycie z mojej strony. Tym niemniej zawsze protestuję przeciwko retoryce, którą i Ty się posiłkujesz: dzieci kończą na śmietniku bardzo rzadko. Są to haniebne ale i zupełnie odosobnione incydenty. Każda matka może zostawić swoje dziecko w szpitalu. Ot tak. Po prostu. Więc nie ma potrzeby "wyrzucania dzieci do śmieci". W jednym z powyższych komentarzy napisałem, co mnie najbardziej obrusza w "Oknie Życia". Fakt, że jest ono zupełnie sprzeczne z katolicką tezą, że "rodzina jest najważniejsza".
Zgadza się, tylko że czynienie aktów dobroczynności celem przygarnięcia nowych wiernych nie jest w żadnym wypadku działaniem niepożądanym, negatywnym, czy sprzecznych z prawem. W każdym bądź razie jest aktem dobrowolnym ze strony nowych wiernych, a także nie głównym, bo za zadanie ma przede wszystkim pomagać. Udawanie, że pod płaszczykiem "kolejnego wielkiego finału" Owsiak nie chce propagować wśród młodych nihilistycznej ideologii jest z kolei ignorancją.
Tutaj wszystko zależy od indywidualnego podejścia do zasad etyki. W tym, o czym piszesz oczywiście nie sposób doszukać się znamion przestępstwa. Tym niemniej musimy pamiętać, że na ową dobroczynność zbierane są pieniądze. I to za pomocą zupełnie rynkowych narzędzi (stąd między innymi tak silna antyreklama dla konkurencji). A skoro pieniądze zbierane są na dobroczynność, to na dobroczynność powinny być przekazywane. Zaś zakresu i ukierunkowania tejże dobroczynności nie należy uzależniać od jakichkolwiek dalszych korzyści dla dobroczyńcy. Co innego działania PRowe, gdzie w zamian za przekazane (własne) pieniądze promujemy swój wizerunek, a co innego, gdy pieniądze zebrane publicznie "po drodze" opłacają również inne potrzeby. Między innymi dlatego nigdy nie wspieram żadnych fundacji TVNu czy Polsatu. Bo promują się na publicznie zebranych pieniądzach i w moim mniemaniu z dobroczynnością ma to niewiele wspólnego. Jednak z WOŚP jest inaczej.
Natomiast co do owego "propagowania przez Owsiaka nihilistycznej ideologii" to przyznam, że jestem zaskoczony. To jest bardzo okrągłe zdanie, często powtarzane przez przeciwników Owsiaka. Tyle, że ono nic nie znaczy. Chciałbym poznać konkrety, które uzasadnią taki ton. Póki co - nie ma dla mnie tematu.
Z tym kursem dla osób głuchoniemych to miałeś zwyczajnie pecha. Musisz wykazywać się większą tolerancją dla wewnętrznych działań Kościoła. Nie widzę nic złego w tym, że w np. takim kursie w pierwszej kolejności uczy się pojęć religijnych. Mówisz o biznesie na misjach. Znam paru zakonników-misjonarzy i powiem szczerze, że warunki w jakich pracują i stan ich majętności naprawdę są nie do pozazdroszczenia... nawet dla zawistników.
Ja nie twierdzę, że jest w tym coś złego. Zauważam natomiast, że nie ma tutaj mowy o żadnej bezinteresowności. Dobroczynność jest narzędziem, a nie celem. Co do zakonników - misjonarzy... Sam znam takich. Faktycznie. Biedni są, jak myszy - nomen-omen - kościelne. Ale to w niczym nie zmienia mojej tezy. Bo na ich pracy najwięcej zyskuje Kościół, a nie oni sami. O to właśnie w tym wszystkim chodzi.
Cele statutowe są najczęściej zawarte w statucie organizacji. Caritas również taki status posiada (tutaj można poczytać o celach statutowych).
Nie zrozumieliśmy się. Ja wiem, że cele statutowe są jawne. Mnie chodzi o to, że nie wiem, jak rozliczane są poszczególne działania, i które konkretnie cele są z zebranych środków realizowane. Bo wśród swoich celów statutowych Caritas posiada zarówno "dokształcanie i formacja osób duchownych i świeckich, w tym pracowników Caritas i wolontariuszy (NA CO NIE DAŁBYM ZŁAMANEGO GROSZA), jak i "świadczenie i organizowanie pomocy materialnej dla osób, rodzin, grup społecznych oraz środowisk" (CO JAK NAJBARDZIEJ POPIERAM, O ILE PODSTAWĄ DO PRZYZNANIA ŚWIADCZEŃ NIE JEST WYZNANIE KATOLICKIE). A zatem pytanie brzmi. Czy za pozyskane środki Caritas pomaga potrzebującym, czy rozbudowuje swoje struktury? "Przeznaczanie pieniędzy na realizowanie celów statutowych" nie daje tutaj jednoznacznej odpowiedzi.
Skąd taki wniosek? Przecież pieniądze ze sprzedaży ubrań podlegają kontroli księgowej. Można łatwo się przekonać na co są wydawania (odsyłam do sprawozdań finansowych lub zaczerpnięcia informacji u rzecznika). Poza tym, co to właściwie jest propaganda katolicka?
Błąd w rozumowaniu:) Sprzedaż zajmuje się WtórPol i jako podmiot gospodarczy oczywiście podlega kontroli skarbowej. Nie podlega natomiast takiej kontroli kwestia rozliczenia WtórPolu z Caritasem.
A co to jest propaganda katolicka? Jako antyklerykał powinienem odpowiedzieć "cały katolicyzm". Jednak z szacunku dla Ciebie, jako - jak zakładam - osoby katolickiego wyznania, odpowiem inaczej. Propaganda katolicka, to wykorzystywanie katolickich dogmatów i tradycji, do osiągania dalszych korzyści. Idealną propagandą katolicką jest obrazek, który wkleiłem w tekście - ten szkalujący Owsiaka i twierdzący, że wspomaganie WOŚP to wspomaganie diabła.
Chociażby tutaj można się przekonać, że jest zupełnie inaczej, niż myślisz.
Z całym szacunkiem, ale a) wklejony obrazek nijak ma się do mojej tezy o możliwościach Caritasu i b)to są bzdury, na poparcie których autor nie przedstawia żadnych dowodów. Ja wskażę tylko jedną manipulację, na postawie której można sobie wyrobić całkowite zdanie na temat publikacji. Autor twierdzi, iż Owsiak kłamie, jakoby Woodstock organizowany był z odsetek. Jako dowód przytacza fakt, że do momentu publikacji fundacja zarobiła na odsetkach 13 milionów, a na organizację PW wydała 15. problem w tym, że są to kwoty wyliczone na postawie obecnych wydatków. Z roku na rok Woodstock kosztuje coraz więcej. Obecnie jest to około 2,5 miliona. A piętnaście lat temu - przeszło 5 razy mniej.
Powtórnie prosiłbym o podanie jakiegoś źródła, zgodnie z którym twierdzisz, że Caritas jest dotowany przez państwo. To co piszesz nie do końca jest prawdą. Owsiak ma darmowe wejście w wielu telewizjach, w tym w telewizji publicznej, dotowanej przez państwo. Wiele miast nie pobiera również grosza za organizację koncertów w czasie Wielkich Finałów. To również jest forma wsparcia ze strony państwa dla inicjatywy Owsiaka.
Służę uprzejmie -----> tutaj są zestawienia datków dla Caritasu ze strony kancelarii Senatu, MSWiA i innych. Prawie 10 milionów (zestawienie za rok 2009, bo akurat takie znalazłem).
O rzekomym wsparciu WOŚP przez TVP napisałem już wyżej. W rzeczywistości jest wprost odwrotnie.
Pozdrawiam i kłaniam się pięknie.
Również pozdrawiam i dziękuję za wartościowy komentarz.:)
http://wgadowski.salon24.pl/378385,zanim-go-calkiem-beatyfikujemy
;)
Proszę zauważyć, że podobne zapisy znajdują się również w statucie Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dlatego wspieranie pewnych organizacji, które siłą rzeczy muszą rozbudowywać swoje działania statutowe, sprowadza się na końcu do kwestii zaufania. Ja do Owsiaka zaufania nie mam.
A co to jest propaganda katolicka? Jako antyklerykał powinienem odpowiedzieć "cały katolicyzm". Jednak z szacunku dla Ciebie, jako - jak zakładam - osoby katolickiego wyznania, odpowiem inaczej. Propaganda katolicka, to wykorzystywanie katolickich dogmatów i tradycji, do osiągania dalszych korzyści. Idealną propagandą katolicką jest obrazek, który wkleiłem w tekście - ten szkalujący Owsiaka i twierdzący, że wspomaganie WOŚP to wspomaganie diabła.
A dla mnie takie definicje to niepotrzebne tworzenie bytów i jawne nawoływanie do nietolerancji. Proszę zauważyć, że działalność czegokolwiek, łącznie z kioskiem "Ruchu", wymaga minimalnych, ale jednak jakichś nakładów finansowych. To, że pojawiają się ludzie w gronie Kościoła, którzy ulegają pokusie akumulacji dóbr nie powinno określać całego spektrum spoglądania na dzielność np. misyjną Kościoła, jak również instytucję, czy duchownych.
Z całym szacunkiem, ale a) wklejony obrazek nijak ma się do mojej tezy o możliwościach Caritasu (...).
Bardziej chciałem pokazać, że struktura biurokratyczna i tzw. wydatkowanie własne są w WOŚP również rozbuchane i być może zbyt liczne.
Jeśli chodzi o link z finansowaniem Caritasu, to chyba nie został dołączony, bo żadnego hiperłącza nie ma. Na stronach Kancelarii Senatu znalazłem informację, że przeznaczył on ponad 2 mln zł dotacji na działalność Caritasu. Nie przechodziłbym tak lekko nad kwestią pośredniego finansowania Orkiestry przez telewizję publiczną i władze miast.
Pozdrawiam i kłaniam się raz jeszcze.
A gdzie podziękowania dla mnie ?
To przecież ja napisłem pierwszy o Owskiaku i owsiku G. i nawet zdjęcie zamieściłem...
Nieładnie...
I pomyśleć, że kiedyś zgodziłem się na przedruki moich notatatek w Twoim lubczasopiśmie....
Proszę zauważyć, że podobne zapisy znajdują się również w statucie Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dlatego wspieranie pewnych organizacji, które siłą rzeczy muszą rozbudowywać swoje działania statutowe, sprowadza się na końcu do kwestii zaufania. Ja do Owsiaka zaufania nie mam.
No i to się zgadza. Tyle, że to Caritas zasłania się "celami statutowymi", a nie WOŚP. Nie wiem skąd ta niechęć i brak zaufania do Owsiaka. Jest to dość popularne podejście w pewnych kręgach. Jednak - jak sądzę - ocenianie kogoś na postawie z góry przyjętej zasady jest mało fair. A przecież z kolei środowisko Owsiaka nie atakuje Kościoła. Skoro i Owsiak i Caritas mają szlachetne cele, to dlaczego Kościół tak bardzo chce zwalczać Owsiaka? Niech działają ramię, w ramię. Chyba, że tu nie chodzi o bezinteresowną pomoc.
A dla mnie takie definicje to niepotrzebne tworzenie bytów i jawne nawoływanie do nietolerancji. Proszę zauważyć, że działalność czegokolwiek, łącznie z kioskiem "Ruchu", wymaga minimalnych, ale jednak jakichś nakładów finansowych. To, że pojawiają się ludzie w gronie Kościoła, którzy ulegają pokusie akumulacji dóbr nie powinno określać całego spektrum spoglądania na dzielność np. misyjną Kościoła, jak również instytucję, czy duchownych.
Dlatego właśnie rozróżniam wiarę od propagandy. Ja jestem bardzo tolerancyjny. Mam prawo tak twierdzić, ponieważ jako antyklerykał nie zamykam się na osoby wyznania katolickiego, czy jakiegokolwiek innego. Szanuję wybór innych. Ale oceniam bez skrupułów. Widzę następującą sytuację: Kościół atakuje Owsiaka. Korzysta z argumentów, które można by skierować również przeciwko niemu. Właśnie to punktuję w tekście. Po prostu. To co mnie najbardziej złości, to zwykła, ludzka nieuczciwość.
Jeśli chodzi o link z finansowaniem Caritasu, to chyba nie został dołączony, bo żadnego hiperłącza nie ma. Na stronach Kancelarii Senatu znalazłem informację, że przeznaczył on ponad 2 mln zł dotacji na działalność Caritasu. Nie przechodziłbym tak lekko nad kwestią pośredniego finansowania Orkiestry przez telewizję publiczną i władze miast.
Mój błąd: oto link: http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/1_9c1aa3669faa31d61bf25113b1ce8996.jpg
Co do kwestii finansowania WOŚP przez TVP - pisałem o tym. A tak się składa, że pracuję w mediach i naprawdę, wiem, co mówię. Na WOŚP zarabia zresztą nie tylko TVP, ale również choćby operatorzy sieci komórkowych, którzy trzepią niewiarygodną kaskę na smsach specjalnych. Zresztą, na tych smsach zarabia również Państwo - wiadomo, 23% VAT. I to akurat uważam za największe draństwo.
Pozdrawiam i zapraszam częściej:)
A niech to! Faktycznie.
Wybacz mi proszę, ten niezamierzony plagiat. Bardzo jestem niedobry i kajam się!
"A Owsiak miał ojca milicjanta".
A Papież był w Hitler Jugend.
Podaj grabki, pobawimy się jeszcze trochę w tej piaskownicy;]
;)
http://Leonarda.salon24.pl/378972,owsiak-i-wosp-rozczarowanie-dla-antyprawicy#comment_5533798
"Po pierwsze należy sprostować i u porządkować te pokrętne myśli."
Klasyczny numer, typowo prawacki. Najpierw namyślać jakieś niedorzeczności żeby chwilę później bohatersko się z nimi rozprawić.
Przez zupełny "przypadek" Pani "zapomniała" dodać iż "prostuje
i porządkuje" własne wymysły nie mające oparcia w faktach.
Grabki jako takie są bardzo pożytecznym urządzeniem. Nigdy jeszcze nie widziałem grabiących od siebie. A jakoś tak mnie w domu nauczono, że czasem warto coś od siebie zapodać.
http://wywiadowcy.pl/jerzy-owsiak/
Moim zdaniem mocne. Ja moim zdaniem mam ogromny dystans do siebie
ale te odpowiedzi, opowieści wspominają o... Niezłe, kto nie przejrzał nawet pobieżnie, to polecam.
To nie Kościół wojnę tę rozpoczął. Tak m/w od 1998/1999 roku Owsiak, bardziej na Przystankach Woodstock, niż na Wielkich Finałach, w stosunku do Kościoła stosował dość agresywną retorykę. Gdy grupa duchownych zaproponowała posługę kapłańską na Przystanku, Owsiak odmówił, stwierdzając że nie jest to miejsce dla nich. Nie przeszkadzała mu jednak obecność Hare Kryszny. Poza tym, instytucjonalny Kościół nie zwalcza Owsiaka. Przecież kwesty odbywają się również pod kościołami. Jest spora grupa duchownych, która Owsiaka nie toleruje i odpowiada na jego inicjatywę negatywnie.
Co do kwestii finansowania WOŚP przez TVP - pisałem o tym (...).
Wszędzie tam, gdzie pojawia się jakaś inicjatywa, potrzebne są i pieniądze. Owsiak ich potrzebuje, Caritas ich potrzebuje. Co do kwestii wspomożenia tej drugiej instytucji przez państwo, to proszę zauważyć, jak szerokie spektrum działalności ma Caritas. Datki z Kancelarii Senatu, czy też MSWiA pochodzą na wsparcie imigrantów, uchodźców, polonusów itp. Nie wiem, czy dobrą praktyką jest akurat zaangażowanie państwa, ale myślę, że sprawy nie należy rozdmuchiwać o niepotrzebne insynuacje.
O ranyyyyy jaki materiał:D
Zazdrość???
Słabość:D
05-12-2011 17:32
One of the most surprising events connected to the 20th Grand Finale of GOCC unveiled:
Paul Jr. Designs, an American company known thanks to the Discovery Channel program called “American Chopper”, is going to build a special chopper especially for the Great Orchestra of Christmas Charity!
The contract for the construction of the motorcycle has already been signed between Paul Jr. Designs and GOCC. The chopper, dedicated by its constructors to GOCC, is going to contain both elements connected with the Great Orchestra of Christmas Charity and with Woodstock Festival Poland. Among other things, the project includes GOCC coins, which will be issued by Polish National Bank in January 2012.
The Orchestra chopper will be a unique vehicle, specially constructed just for the 20th Grand Finale of the Great Orchestra of Christmas Charity. On December 5th, the chopper will be put up for auction in our auction service: www.aukcje.wosp.org.pl. The winner will have the right to own it for one year. Then, the vehicle will be returned to the Foundation and used at another auction during the 21st Grand Finale.
The motorcycle will be transported to Poland by UPS, a long-standing partner of the Orchestra. It will be unveiled as a whole during a live TV broadcast during the 20th Grand Finale of GOCC. Before that, however, you will be able to see some of its parts.
The Orchestra’s originator and conductor doesn’t conceal how proud he is of this project:
Is there anyone among people interested in motorcycles who wouldn’t have heard of the American Choppers series? The program is broadcast in 165 countries, and it is enjoying enduring popularity. This family saga tells us the story of motorcycle creation, and every episode is devoted to a different aspect of this work. The constructors of those great machines draw inspiration from history, recent events and even from private life. Millions of people worldwide follow the life of the Teutul family: the work they do together, the conflicts the have to deal with, and the joy they feel when one of their incredible vehicles is finished.
What have seen this time is a story of two competing garages. As the family business has been split, now we can follow the exciting challenge between the father and the son. Marcin Tuliński, our friend from New York, decided to try and order a special chopper for the Great Orchestra of Christmas Charity. In the spring, we visited Paul’s garage and set out basic rules for our joined project. Paul saw and highly enjoyed our videos about the Grand Finale and Woodstock Festival Poland. He said that our work will be a great source of inspiration for his next chopper.
The work has started! What will the Orchestra Chopper be like? It will be a big surprise. The motorcycle will only be unveiled during the 20th Grand Finale of GOCC. On December 5th, it will be put out for auction, and the lucky bidder who gets it will have the right to own it for one year. Unfortunately, an American chopper does not fulfill European traffic norms, so it can’t be used on the road. Not trying to adjust it to our legal regulations was a deliberate choice of ours; we wouldn’t want to interfere with the chopper’s appearance or construction. For that reason the winner of the auction will only be able to use it as an exhibit.
Visit the Owsiaknet.plwebsite to see a video of featuring Paul, which was recorded at the end of October in New York City.
fot. Peter Bohler
Przystanek Woodstock to jeden z największych festiwali w Europie, najlepiej zorganizowanych i z pewnością Najpiękniejszy Festiwal Świata (zobacz zdjęcia z tegorocznej edycji!). Okazuje się, że podziwiany i wychwalany jest nie tylko przez artystów, publiczność, ale także przez zagraniczne media. Bardzo nam miło, że my jako organizatorzy i Wy jako wspaniała publika jesteśmy docenieni również przez prasę za Oceanem.
Zobaczcie fantastyczne zdjęcia Petera Bohlera, dziennikarza The New York Times, a także materiał filmowy zatytułowany "Być młodym, być Polakiem, być całym w błocie", który nakręcił żeby pokazać fantastyczną błotną zabawę. Oglądajcie, podziwiajcie i podsyłajcie znajomym z zagranicy! Niech w przyszłym roku i oni poczują woodstockową magię.
Ktoregos roku bedac w POolsce z rodzna na spacerze na Ktakowskim Przedmiesciu, patrze podjezdzaja eleganckie samochody, a nawet limuzyny. Na wewnetrzym parkingu wychodza z samochodow w purpurach obwieszeni zlotem przedstawiciele Jezusa - tych - co maja zyc skromnie. Chyba wiesz o jakim budynku pisze?
Obok na chodniku starsza pani kleczy, zebrze. Nikt sie nie zatrzymal.
Pozdrawiam
Widocznie to mPolakom nie przeszkadza. Ogladalem w tV Polonia kilka odcinkow "Plebania". Po prostu nie moglem uwierzyc. W malym misteczku kosciol jak w Rzymie. Przepiekna plebania, willa. Ksiadz probosz i dwaj wyrosniete drybale. Jeden robi sie pod amanta amerykanskiego i kilku dniowym zarostem. Obsuga pelna. Gospocha zwija sie jak moze. Prosze ksiedza przeciez kawa ze smietanka stygnie...jajecznica juz gotowa...nawet ksiadz swiezego tortu nie sprobowal..
Jak polski Caritas bedzie postepowal jak Salvation Army, czyli m.in. - wydawal codziennie w bogatej Ameryce - 5 milionow lunch'y, goracej kawy i kolacji, wtedy pogadamy.
No chybam, ze zaliczysz np. Caritas jako Watykan wlascicielem i jest jego prywatna instytucja?
Nie koniecznie bogaci, lecz dobrze zarabiajacy. Ten Twoj przyklad to oczywista oczywistosc. Taki system jest np. w Las Vegas od dziesiatkow lat. Bilety lotnicze b. tanie, ba, hotel podobnie wliczone zarcie i popularne alkohole za darmo. Doplacaja hotele, to takie proste.
Tetat tabu? A jaki ma byc, kiedy 70% Polakow nie zna zadnego jezyka obcego i 40% nigdy nie bylo za granica a 60% nigdy nie jadlo lunch'u w restauracji...
To dlatego, że buddyzm wywodzi się właśnie wprost z hinduizmu. Jest jego odłamem;]
Słabość:D
Narty;)
on za młody jeszcze, nie zna umiaru :)))
pozdrówki
Narty;)
W sensie, że mam się czuć spławiony? :D
Z własnego bloga?;)
No właśnie! Ostro grasz:D