"Schöne Zeiten": Judenmord aus der Sicht der Täter und Gaffer

 

 

" Piekne Czasy" - Holocaust z perspektywy sprawcow i gapiow - to zbior wstrzasajacych dokumentow z czasow Zaglady. Na ksiazke skladaja sie cytaty z orginalnych raportow wladz niemieckich, rozkazy dowodcow, fragmenty pamietnikow, listy pisane przez zolnierzy Einsatzgruppen bioracych bezposredni udzial w mordach, a takze listy i wspomnienia przypadkowych obserwatorow, oraz zeznania jakie skladali niemieccy przestepcy w alianckich wiezieniach. Dodatkowo, zalaczony jest niezwykle emocjonalny material fotograficzny z miejsc kazni, zdjecia "ktore mowia same za siebie" co trafnie podkresla wydawca we wstepie do niemieckiego wydania ksiazki:

"Zdjecia te nie ukazuja fanatykow z cieknaca z ust piana zajetych mordowaniem, ani nie ukazuja besti wzbudzajacych odraze, tylko sprawcow  (w otoczeniu gapiow ), wykonujacych swoja "robote" po ktorej zmeczeni ale usatysfakcjonowani, wypija z przyjemnoscia pare piwek w czasie wolnym od pracy." 

Ksiazka, ukazala sie na rynku w Niemczech w 1988r. wydana przez S. Fischer Verlag GmbH.  W jezyku angielskim, praca niemieckich edytorow wydana zostaje w roku 1991, pod tytulem " THE GOOD OLD DAYS" - The Holocaust as Seen by Its Perpetrators and Bystanders. Tlumaczenia  na angielski dokonala Deborah Burnstone a slowem wstepnym opatrzyl; Hugh Trevor-Roper - Lord Dacre of Glanton.

"Schöne Zeiten" - taki tytul umieszczony byl w albumie fotograficznym nalezacym do ostatniego komendanta obozu w Treblince, Kurta Franza. Po 1945 roku, slowo "Schöne" zostaje skreslone i dwie fotografie znikaja z albumu. Na zdjeciach ktore nie zostaly usuniete, widac ostatniego komendanta na tle obozu w Treblince a takze zdjecia zwierzat z obozowego ZOO. W 1988 roku, tytul z albumu juz bez skreslen, wraca na okladke ksiazki niemieckich publicystow.

Dokument i swiadectwo Zaglady jakim niewatpliwie jest ta ksiazka jest wolny od jakichkolwiek komentarzy. Praca autorow ogranicza sie do prezentacji dokumentow. Czytelnik po zapoznaniu sie we Slowie Wstepnym i Wprowadzeniu z intencjami autorow, po odwroceniu kartki znajduje sie sam na sam z dokumentami i wlasnymi emocjami. Pierwsze co rzuca sie w oczy to dbalosc Operatorow Zaglady o pozory w „Endlösung der Judenfrage“, dotrzymanie tajemnicy oraz troska o forme psychiczna zolnierzy uczestniczacych w "Akcjach Specjalnych". Zwraca na to uwage Hugh Trevor - Roper i podaje zupelnie nowa definicje humanitarnosci.

Humanitarnosc ze slownika pojec SS:

- " to dzialania majace na celu ulzenie zolnierzom wykonujacym niewdzieczne zadanie ( jakim bylo mordowanie ludnosci cywilnej w masowych egzekucjach) zarowno w sferze fizycznej jak i psychicznej. Fizycznie poprzez zabezpieczenie mordercow przed nieprzyjemnymi wypadkami jakie moglyby im sie przytrafic podczas "pracy" ( takie jak pochlapanie munduru lub twarzy mozgiem ofiar przy strzalach w glowe z bliskiej odleglosci ), psychicznie  poprzez umacnianiu morale i utwierdzaniu mordecow w przekonaniu o zaszczytnej misji jaka wykonuja i uniemozliwianie stawianie znaku rownosci pomiedzy misja a zbrodnia. Niedopuszczalne bylo takze  widziec w mordowanych Zydach drugiego czlowieka. (Odhumanizowanie ofiary).Jednym ze sposobow na podtrzymanie morale bylo zrzucanie najniewdzieczniejszech i najbardziej ponizajacych zadan podczas eksterminacji Zydow na rasy "podludzi", aby w ten sposob zachowac psychiczna rownowage czlonkow Einsatzgruppen. Wymagalo to uzywania w Endlösung takze Polakow, Litwinow, Lotyszow, Ukraincow I Zydow, ktorzy i tak mieli byc zabici. Innym sposobem bylo wynalezienie bardziej skutecznych metod usmiercania."    

W zapiskach z 06 02 1940r. Dowodcy Wschodnich Terytoriow - Johanna Blaskowitza mozna znalesc taki fragment poswiecony Polsce w kontekscie oceny sytuacji polityczno - wojskowej:

- " 1(b)  Publiczne akty przemocy wzgledem Zydow  wzbudzaja w religijnych Polakach nie tylko gleboki wstret ale takze objawy litosci dla zydowskiej populacji podczas gdy wczesniejsze nastawienie do siebie bylo bardzo nieprzyjazne. Bardzo szybko moze zostac osiagniety punkt, w ktorym nasi najwieksi wrogowie we Wschodnich Terytorium ( Ostraum ) - Polacy i Zydzi zjednocza sie w nienawisci przeciwko wspolnemu niemieckiemu oprawcy."

Nie ma w ksiazce zadnej wzmianki o Jedwabnem, ale sa za to dobrze udokumentowane pogromy z udzialem miejscowej ludnosci w lipcu 1941r. na Litwie i Ukrainie. Pogromy wybuchaly w wielu miejscach jednoczesnie i odbywaly sie wedlug podobnego scenariusza: 

Z Raportu Dowodcy Einsatzgruppe A - Franza Waltera Stahlecker:

- " Podobnie, juz w kilka godzin od zajecia miasta, lokalni antysemici byli naklonieni do zaangazowania sie w pogromy Zydow, pomimo niezwykle ciezkich warunkow. Zgodnie z rozkazami tajna policja byla nastawiona na rozwiazanie kwesti zydowskiej z ekstremalna stanowczascia z uzyciem  wszystkich dostepnych sposobow i srodkow.  Uwaza sie ze dobrym pomyslem byloby aby tajna policja sprawiala wrazenie nie zaangazowanej, przynajmniej nie od razu, podczas stosowania tych niezwykle twardych srodkow, ktore moga sciagnac uwage srodowisk  niemieckich. Musi byc sprawione wrazenie ze to lokalna ludnosc sama sie porozumiala i poczynila pierwsze kroki ( mordowanie Zydow ) jako naturalna reakcja na dlugie lata zydowskiego wyzysku i niedawnego komunistycznego terroru. "

 

 "Spontaniczne" pogromy w jednym czasie i wedlug tego samego scenariusza to bylo tylko preludium do tego co dopiero mialo nastapic. 31 Lipca 1941 roku Marszalek Rzeszy Herman Georing wydaje Reinhard'owi Heydrich'owi rozkaz  przygotowania Ostatecznego Rozwiazania Kwesti Zydowskiej.