11 listopada nastąpił przełom . 90 tysięcy ludzi przeszło przez Warszawę , głosząc hasła prawicowe . Głosząc po prostu wezwanie do normalności. Znamienne było też to , że w Marszu tym , nie szedł Jarosław Kaczyński , ani żaden inny zwolennik myśli "konserwatywnej" Jana Józefa Lipskiego. Przynajmniej po naszej stronie. Fakt , że zbiegło się to w czasie z rozłamem PiSu, który mimo że każdego dnia odchodzą kolejni posłowie- jest ciągle "nieznaczący i marginalny"( jak u Mrożka- partię należy rozwalić "celem dalszego jej wzmocnienia")- spowodował niezwykłe poruszenie po "prawej" stronie karuzelki z magdalenki. Już różne Pióra PiSowskie , drą szaty - że o to tracimy potencjał , niepotrzebnie robimy dwie uroczystości i w ogóle robimy tylko dobrze Tuskowi. Otóż, spieszę donieść że nie robimy dwóch uroczystości. Robimy uroczystości prawicy, na których nikt PiSu nie chce i nie lubi. Odniosłem też nieodparte wrażenie , że coraz bardziej realne budowanie koalicji antysytemowej , spowodowało niejakie poruszenie u władzuchny i na Czerskiej. Zamiast bowiem PiSowców, którzy są dobrze znani i jakby nie patrzeć "ich"- objawia się siła "najgorszych polskich widm patriotyzmu" . Nie umoczonych w pewien mebel o kształcie podobnym do twarzy pewnego polityka lewicy średniostarszego pokolenia. 

 

13 grudnia , ludzie ci zachęceni sukcesem sprzed miesiąca, postanowili akcję powtórzyć. I świetnie! PiSowcy już lamentują , że akcja w rocznicę Wrony jest "gupia" , bo "miesza wolność z Jaruzelem i sugeruje , że do 12. 12. 1981 była w Polsce wolnośc" . Spieszę poinformować Kolegów , że w poziomie obłudy sięgacie Czuchnowskiego. A niżej , jak wiadomo - już tylko dwie stopy Olejnik i dno...  

Poziom sukcesu w polityce należy mierzyć reakcją wrogów. Ta jest widoczna . Pewnie się nas jeszcze nie boją , ale już zaczynają nas profilaktycznie zwalczać . Koledzy w KoLibrze- teraz albo nigdy !

 

P.S.

Czekam z niecierpliwością na wspólne wyjaśnienia Eski i Renaty Rudeckiej- Kalinowskiej , które objawią nam dlaczego ONR jest zagrożeniem dla Polski . hehehe.