Uwaga, dodano zdjęcia! Także w komentarzach.
Dla niektórych mogą okazać się drastyczne!
"Powiesili, powiesili" - taki tytuł nosiła moja notka w saloonie, gdzie introdukowany był obywatel rybowaty w pozycji powieszonej. Zapłodniła się tym miejscowa gazeta i już kilka godzin później spod spracowanych dłoni zecera wyszło w prasie to-to:
Obrazek można sobie powiększyć, na powiększeniu też całość tekstu!

Tymczasem jedno z moich zdjęć z wczoraj (można powiększyć):
Dodano po 22:00:
- dzisiejsze:


Zwróćmy uwagę na dziurę w zębie i popękane szkliwo!






Ja tylko w sprawie zęba. Niech no wywołam zbliżenie jego dziur w uzębieniu!
Wychodzi na to, że LUDZKI KANIBAL to taki...
Co się z REKINEM dzielił!
:) "Niesforne Dziecię Gutenberga".
niedługo będzie o nim w tv
Bez spagetti!
Z obrazka sądząc, zeżarł jakiś szkodliwy szybki internet.
Rzeczywiście, dziury ma okropne..."
Chyba niezdrowy tryb życia...
Jest inaczej niż myślisz. Wprawdzie "rrk" potencjalnie brzmi jak "rekin" po wizycie u dentysty, jednak jest na saloonie Znany Komentator imieniem rekinek...
Czy Wójt należy do Związku Hodowców Ryb Śródlądowych? Czy działa jako niezrzeszony?
"Niesforne Dziecię Gutenberga".
Ten tu wisi na żerdzi:)
"Jakie życie - taka śmierć" - śpiewała kiedyś Edyta Gepert. Kiedyś ludzie o czymś śpiewali:)
Teraz też śpiewają , ale tylko na Youtube.
Dzięki. Wiedzy nigdy dość:)
- a poważnie (w pełnym rozumieniu tego słowa): nie uchodzi...
Dla wielu osób, dla mnie także, krzyż to więcej niż znak graficzny.
Nawet bez kontekstu religijnego - żarcik tego typu zdaje się być poniżej poziomu Waćpanny.
Uważa Waćpanna, że uchachać należy się niezależnie od kontekstu? Jestem przekonany, że nie...
Jest kilka symboli, które zasługują na szacunek z uwagi na szacunek, jakim darzą je inni ludzie.
Pewnych żartów po prostu się nie robi.
Kpina z kaźni - jakoś mi to nie pasuje.
Myślę, że dowcipna notka nic nie straci na swoim wdzięku, jeśli Waćpanna zechce pominąć pewne wpisy.
O co - najuprzejmiej jak potrafię - proszę.
Ponowię zatem swoją uprzejmą prośbę.
Pokorną
Oczywiście, to rusztowanie nie ma nic wspólnego z krzyżem, gdyż nie ma ramion.
Mówienie o ukrzyżowaniu też jest przesadą, skoro nie widzimy żywej istoty, tylko makietę przytwierdzoną do stelażu.
Makiety nie cierpią.
Widowiskowo rzecz jest dobrze pomyślana, dramatyzuje prezentację jako scenę schwytania i powieszenia za ogon. Może budzić pewną empatię.
Ponieważ Gospodarz zaprosił mnie tu chyba jako kogoś w rodzaju kuzyna tej istoty, wyrażam sprzeciw wobec kulinarnych dywagacji jako wyjątkowo niestosownych, wręcz niesmacznych.
Niestety. To knajpa.
Zasadniczo masz rację, choć prowadziliśmy również dyskusję o tym, czy rośliny cierpią.
Nie o mimezis w sztuce tutaj chodzi.
Publikuje Waćpanna obrazki wykonanego z fibreglasu i gipsu lub żywic rybona - robiąc zastrzeżenia o ich ewentualnej drastyczności. Nawet w połowie nie mają one takiej "siły rażenia", jak foty zrobione z kuchennego okna przez KaNo - gdzie widzimy jak jastrząb (też) coś wcina.
Zabolało mnie zestawianie prezentowanego "rekina" z ukrzyżowaniem.
Termin ten posiada swoje jednoznaczne odniesienia do kontekstu religijnego. Coś mi mówi, że tłumaczyć tego nie potrzeba.
Uważam, że żarty z kwestii religijnych mogą skutkować urażeniem uczuć ważnych dla wielu osób. I przez szacunek dla tych wartości, żartów takich - moim zdaniem - należy unikać.
Zatem - nie z powodu czerwonej akrylowej farby proszę pokornie Waćpannę o wyeliminowanie takich komentów z jej notki.
Wierzę, że ani Waćpannie - ani notce - z tego powodu niczego nie ubędzie.
Tym przekonaniem popieram swoją uprzejmą prośbę.
przykro...