Proszę teraz wbić pozycję 52°07'38.95" N 21°02'04.95" Ew Google maps. Co, nic nie widać? Bo obiekt jest celowo zasłonięty, standardowa procedura NATO.
Teraz proszę wbić te same współrzędne, albo ekwiwalent 52.1274861111111, 21.0347083333333 w Bing Maps.
Lepiej?
To jest historyczny obiekt wojskowy zbudowany w 1935 roku w Pyrach pod Warszawą dla Oddziału II Sztabu Generalnego II RP , miejsce w którym zlamano 'Enigmę', w którym legendarni polscy kryptolodzy Henryk Zygalski, Jerzy Różycki i Marian Rejewski przekazali swoje materiały delegacji francusko-brytyjskiej na miesiąc przed wybuchem wojny.
Obecnie Centrum Operacji Powietrznych, czyli centralne stanowisko dowodzenia polskich wojsk lotniczych.*
Wychodzi na to, że stopniowo zwijany jest parasol NATO-wskiej ochrony kontrwywiadowczej nad ludźmi, którzy w pół godziny po katastrofie Tupolewa '101' nadal jeszcze zastanawiali się w tych budynkach na jakie lotnisko zapasowe należy go skierować.
Ich jednostka, w 12 roku polskiego członkostwa w NATO, ma w herbie Miga-29 i rakietę przeciwlotniczą S-75M "Wołchow".
Nic dodać, nic ująć.
* jakby się kto rzucał, że tajemnica, to proszę tutaj:
pl.wikipedia.org/wiki/Centrum_Operacji_Powietrznych
- Obiekt, w którym znajduje się obecnie COP (a wcześniej CSD) wybudowano w latach 30. XX wieku na potrzeby Sztabu Głównego Wojska Polskiego.
- W obiekcie tym rozpoczął swe prace badawcze zespół oznaczony kryptonimem Wicher, w skład którego wchodzili: Marian Rejewski, Jerzy Różycki oraz Henryk Zygalski - twórcy rozszyfrowania zasady działania Enigmy.




http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9498764,Kto_nam_maze_po_mapach.html
a mnie zastanawia rowniez, ze w lesie kabackim rowniez byla katastrofa, rowniez wszyscy zgineli, rowniez bylo cos z awaria silnika.
@rafal
google to jest komercyjna firma, w swojej ofercie wyszukiwarki internetowej ma np. propozycje dla firm i instytucji, aby promowac lub "sciagac" pewne materialy (podejrzewam, ze zgodnie z zamowieniem i po uzgodnionej cenie). mysle, ze z mapami jest podobnie.
ale z tego co mi sie wydaje, google i wszystkie inne firmy amerykanskie, uznane przez sluzby specyalne za strategiczne, podlegaja kontroli cia. nie moga sobie tak po prostu robic co im sie podoba np. sprzedawac zdjec komu chca. czy przez analogie, nie moga przypadkiem byc zobligowane do "odmazania" wczesniej zamazanych fotek?
p.s. co to jest "kon"?