Polacy to naród w środku Europy, najbardziej cywilizowanego kontynentu świata.

Żydzi mieszkają w Azji, największym i jednym z najmniej cywilizowanych kontynentów (vide: "dzikie azjatyckie hordy").
 
Różnicę w standardach cywilizacyjnych tych dwóch narodów najwyraźniej zauważyć można po sposobie, w jaki te demokratyczne kraje zabiegają o swoich obywateli:
 
Katastrofa:
10 kwietnia 2010, w katastrofie lotniczej wojskowego tupolewa pod Smoleńskiem ginie 96 polskich obywateli, m.in. dwóch prezydentów (w tym urzędujący), najwyżsi generałowie, prezes NBP, maszałkowie parlamentu, posłowie, senatorzy, kombatanci.
 
26 lipca 2010, w rumuńskich Karpatach rozbija się wojskowy izraelski śmigłowiec z 6 żołnierzami na pokładzie. Wszyscy giną.
 
Interwencja rządu:
Polacy:
Do Rosji udaje się polski premier, uzgadnia działania ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Mówią o polsko - rosyjskim pojednaniu, modlą się i obejmują. Wkrótce do Rosji wyrusza polska ekipa interwencyjna, z dwoma ministrami (obrony narodowej i zdrowia), grupą patologów, kilkoma prokuratorami.
 
Żydzi:
Do Rumunii wyrusza wojskowa ekspedycja z przedstawicielami rabinatu i odpowiednio wyposażoną grupą poszukiwawczo - ratowniczą. Kilka tygodni po katastrofie, po wykonaniu przez izraelskich wojskowych najważniejszych prac, do Rumunii przyjeżdża, z pierwszą w historii wizytą premier Izraela.
 
Śledztwo
Polacy:
W związku z faktem, że polski wojskowy tupolew pilotowany przez żołnierzy i transportujący generałów oraz zwierzchnika sił zbrojnych został przez polskie władze uznany za samolot cywilny, a specjalna konwencja o wspólnych z Rosją śledztwach nie miała przepisów wykonawczych, nie było prawnej możliwości wspólnego śledztwa, prowadzone są więc odrębne śledztwa polskie i odrębne rosyjskie.
 
Żydzi:
Prowadzone jest wspólne, izraelsko - rumuńskie śledztwo.
 
Ciała ofiar
Polacy:
Ofiary zostały przewiezione do Moskwy, następnie zindentyfikowane przez służby rosyjskie, częściowo przy udziale polskich patologów (w identyfikacji zwłok uczestniczyła nawet osobiście minister zdrowia E. Kopacz (z zawodu lekarz rodzinny - pediatra)). Polski prokurator asystował jedynie przy sekcji zwłok prezydenta  Kaczyńskiego wykonanej przez rosyjskich specjalistów (wg polskiego prawa jednynie sekcja dokonana przez prokuratora jest sekcja uznawaną). Pozostałe sekcje zwłok prawdopodobnie odbyły się. Wskutek nacisków warchoła Macierewicza być może dokumentacja sekcji zwłok niedługo przybędzie do Polski (jest 4 miesiące po katastrofie). Po przybyciu do Polski ciał ofiar (w metalowych, zaplombowanych trumnach) sekcji również nie można było dokonać, ponieważ wg. polskiej prokuratury ciała nadal znajdowały się "pod jurysdykcją Rosjan" (pytanie, dosyć ważne ze względu na ew. ekshumację, w czyjej jurysdykcji znajdują się ciała po pogrzebie?).
 
Żydzi:
Ciała izraelskich żołnierzy znalezione zostały częściowo przez Rumunów, częściowo przez ekipę izraelską. W asyście rabinów przeniesione zostały do szpitala a następnie przetransportowane do Izraela celem indentyfikacji. 
 
Wrak. Zabezpieczenie miejsca wypadku.
Polacy:
Miejsce katastrofy zabezpieczone zostało przez służby rosyjskie. Turyści i miejscowa ludność ciągle odnajdują nowe elementy wraku, czasem elementy zwłok. Wiedzę, o stopniu zabezpieczenia miejca wypadku polska prokuratura czerpie z mediów, ale pod wpływem pytań dziennikarzy (znów sprowokowanych przez warchoła Macierewicza) prokuratura postanowiła wysłać do Rosjan zapytanie o stan zabezpieczenia miejca wypadku. Szczątki wraku które udało się zabezpieczyć Rosjanom spoczywają luzem na pobliskim lotnisku. Pod wpływem medialnego zainteresowania polska prokuratura oznajmiła, że poprosi Rosjan, o rozstawienie nad wrakiem namiotu. Do dnia dzisiejszego polskie służby śledcze, ani jakiekolwiek inne, nie przeprowadziły badań na miejscu wypadku (byłby to "krok zimnowojenny" w stosunku do Rosji), które zresztą, jeśli wierzyć mediom, zostało już przekształcone przez buldożery, a drzewa znaczące ścieżkę opadania samolotu wycięte. 
 
Żydzi:
Specjalna izraelska ekipa zbadała miejsce wypadku. Wrak śmigłowca przetransportowany został do Izraela w ciągu kilku dni. 50-kilogramowe części wraku przenoszone były na plecach izraelskich żołnierzy.
 
Czarne skrzynki
Polacy:
Rejestratory polskiego tupolewa, łącznie z tym, który był otwierany w Polsce, znajdują się w Rosji w gestii tamtejszych służb, Polacy mogli jednak uczestniczyć w ich odczytaniu, ba po interwencji otrzymali kopię zapisu, a nawet jedną z wersji stenogramu rozmów.
Oryginały czarnych skrzynek (własność Polski) pozostaną w Rosji, w gestii tamtejszych służb do czasu zakończenia rosyjskich śledztw (możliwe jednak, że Polakom uda się czasowo uzyskać do nich dostęp!).
 
Żydzi:
Izraelskie czarne skrzynki po ich odnalezieniu szybko przesłane zostały do Izraela .
 
Komisja techniczna badająca katastrofę
Polacy:
Na jej czele stoi minister spraw wewnętrznych, doskonały administratywista, kierujący w międzyczasie zwalczaniem powtarzających się powodzi oraz najbardziej rozbudowanym ministerstwem.
 
Żydzi:
Na czele komisji stoi wysokiej rangi wojskowy, były wyróżniający się pilot śmigłowców i dowódca dywizjonu. 
 
 
Powyższe zestawienie doskonale ilustruje polskie i żydowskie standardy cywilizacyjne:
Polacy są ufni, otwarci, empatyczni, po prostu cywilizowani.
Żydzi zaś nieufni, roszczeniowi, "zimnowojenni", po prostu dzicy. 
 
Jest jednak jeden element, w którym azjatyccy Żydzi niemal dorastają do wyśrubowanych polskich standardów. Element ten to
 prognozowanie winnych wypadku:
O ile jednak Żydzi dopuszczają jeszcze przyczynę techniczną, to Polacy wyeliminowali ją w 2-3 dni po katastrofie (i to bez badań!) przez pozostałe miesiące koncentrując się na zagadnieniu kto sprowokował pilotów do popełnienia błędu. 
 
Państwo polskie się sprawdziło. Tak mówili po smoleńskiej katastrofie m.in. prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Kłamczuch, wybitna publicystka Janina Paradowska. I zestawiając spolegliwe decyzje polskiego rządu w sprawie śledztwa smoleńskiego, z agresywnymi poczynaniami Żydów po katastrofie w Karpatach trudno nie przyznać im racji.
Sądzę, że przyczyna tkwi w cywilizacyjnej przewadze Europy nad Azją:
 
Sprośni Turcy Brzydcy Żydzi 
lak się wami Śmierć nie hydzi
Na Żydowskie nie dba Smrody 
Z dzikiemi skacze Narody.
Być może w tym XVII-wiecznym Tańcu śmierci anonimowy poeta antycypował kwintesencję cywilizacyjnej przewagi rządzącej dziś Polską ekipy nad jej izraelskim odpowiednikiem.