Jak rozmawiać z niewierzącymi o wierze o Kościeleto lektura obowiązkowa nie tylko dla ludzi młodych, lecz także dla wszystkich tych, którzy chcą rzetelnie, a jednocześnie z pełną kulturą osobistą, bronić wiary i Kościoła oraz dawać głębokie świadectwo wiary. Dla mnie osobiście jest to jedna z tych publikacji, które chciałbym kiedyś polecić dorastającemu dziecku.
Jest przynajmniej kilka względów, dla których książkę Tomasza Powyszyńskiego uważam za istotną na naszym rynku apologetycznym. Pierwsza sprawa to fakt, że ta publikacja jest zakotwiczona w świecie młodych, że czerpie ona pełnymi garściami przykłady z tego świata. Z tym wiąże się jeszcze jedna ważna kwestia: język – luźny, prosty, niekiedy wręcz młodzieżowy, ale zawsze pozostający na takim poziomie, że pozwala na zachowanie charakterystycznej dla literatury apologetycznej logiki wywodu.
Zaleta tej książki to także jej zakorzenienie na gruncie polskim. Często bywa tak, że książki tłumaczone z języka angielskiego owszem, są bardzo dobre, ale nie uwzględniają pewnej typowo polskiej specyfiki rzeczywistości Kościoła – a trzeba przyznać, że nasz kraj jest jednak pod tym względem dość specyficzny.
Sprawa kolejna to oczytanie autora. Powyszyński nie jest pierwszym lepszym nawróconym, który poczuł misję uprawiania apologetyki. Przeciwnie, jego działania na rzecz obrony wiary, są raczej wykorzystywaniem wiedzy, którą zdobył, sam ucząc się wiary i Kościoła. To co dla autora charakterystyczne, to – wspomniana wyżej – logika wywodu. Widać ogromne oczytanie w literaturze czołowych apologetów chrześcijaństwa, na czele z Chestertonem, od którego Tomasz Powyszyński jest specjalistą.
I wreszcie last but not least – zaletę stanowi fakt, że publikacja jest przekonującym świadectwem. Drogę autora można porównać do wielu w naszej historii przeciwników katolicyzmu, którzy później – głównie na skutek zgłębiania wiedzy i poznawania historii Jezusa i początków Kościoła – zostali jego wielkimi obrońcami. Przedziwne w życiorysie Tomasza Powyszyńskiego jest jednak to, że jego, człowieka, który przez wiele lat sam deklarował się jako niekatolik, a później dzięki systematycznemu zdobywaniu wiedzy religijnej przeżył głębokie nawrócenie, do rozpoczęcia poszukiwań wcale nie skłonił żaden ksiądz, nie pociągnęła żadna dobra książka, ale… popchnął zagorzały wróg Kościoła. Odsyłam do publikacji, w której autor dokładnie opisuje swoją historię.
Dodajmy jeszcze, że na kartach książki autor podejmuje również trudne tematy społeczne i w tych sprawach absolutnie nie poddaje się dyktatowi politycznej poprawności, ale przede wszystkim posługuje się logiką (znowu!) i odwołuje się do tradycyjnego nauczania Kościoła.
Czy Jezus Chrystus mógł być tylko dobrym człowiekiem? Co z grzesznymi księżmi? Dlaczego Kościół katolicki nie praktykuje ubóstwa? Czy chrześcijanin powinien się radować na pogrzebie? Dlaczego chrześcijanin nie powinien słuchać antychrześcijańskich zespołów? – te i wiele innych trudnych kwestii porusza autor na kartach swojej książki. Jak rozmawiać z niewierzącymi… pomaga zrozumieć, że wiara w Kościół nie jest powodem do odczuwania wstydu, ale raczej – dumy. Gorąco polecam!
-------------------
 
-------------------
Tekst ukazał się pierwotnie na stronie DziennikParafialny.pl.