Obserwuje, ze na innych forach coraz glosniej o mozliwosci falszerstwa wyborow Anno Domini 2011. Wiekszosc powiela krytyczne ustalenia Sciosa dotyczace bezprzetargowych zamowien udzielonych firmom ATM (producent rejestratora lotu rzadowego Tu-154 101), a w szczegolnosci -firemki „Pixel Technology ” s.c. z siedziba w Lodzi.
Podazam tym samym sladem z lekkim twistem.
Pisze, „firemki” nie bez kozery.Explicite, rzuca sie w oczy dysproporcja potencjalu firmy Pixel Technology wobec powagi zadania panstwowego, jaka stanowi obsluga ogolnonarodowych wyborow z 30-milionowym elektoratem, w warunkach skomplikowanego systemu wyborczego.
Zrodla tej dysproporcji upatrywac nalezy w glownie w formie prawnej firmy i jej rozmiarze jako podmiotu gospodarczego. "Pixel Technology" to spolka cywilna, czyli podmiot nie posiadajacy osobowosci prawnej i nie rejestrowany w Krajowym Rejestrze Sadowym. Spolke tworza 3 partnerzy: Tomasz Szeler, Jakub Musialek i Adam Szczepanik. Podmiot zatrudnia okolo 10 osob (sic!)*.
Co tu owijac w bawelne – mowimy o ekskluzywnej i calkowicie prywatnej sprawie trzech dzentelmenow, do ktorych interesow - wara osobom trzecim! I slusznie, gdybysmy nie mieli do czynienia z tym nieslychanie wysokim profilem dzialalnosci, ktora, swoja droga, musi dominowac bez reszty prace szczuplej kadry. Samo przygotowanie oferty do przetargu na zamowienia publiczne tej rangi, moze wypalic nie jeden zgrany zespol, nie wliczajac w to pracy stricte merytorycznej.
Ale wroc, prawda, „wygrywaja” w cuglach bez przetargow... !
Zobaczmy jak "doskonale" sobie radza z wykonaniem powierzonych zadan:
„Kontrolerzy NIK stwierdzili, że do awarii systemu informatycznego podczas wyborów samorządowych w ubiegłym roku (2002 – przyp.wlasny) przyczyniły się nie tylko błędy w oprogramowaniu firmy Pixel, ale też w centralnej bazie danych wykonanej przez Prokom. Kontrola wykazała nierzetelność w wyborze firm, a także stwierdziła, iż Krajowe Biuro Wyborcze wydało niegospodarnie 18 mln zł. Źle przygotowana baza danych i niesprawny program przesyłający do niej informacje z terytorialnych komisji wyborczych spowolniły pracę systemu informatycznego i doprowadziły do chaosu - tak w skrócie kontrolerzy NIK określili przyczyny skandalu z przeliczaniem głosów w czasie wyborów w 2002 r.”(**)
Z powyzszego wyluskac trzeba nastepujace fakty:
- skandal z przeliczaniem glosow w czasie wyborow w 2002 r.
- bledy oprogramowania firmy „Pixel”
- bledy centralnej bazy danych firmy Prokom
- nierzetelnosc w wyborze firm i niegospodarnosc Krajowego Biura Wyborczego na kwote 18 mln zl
W tym miejscu nie nalezy chyba przedstawiac „Prokomu” R. Krauze – kazdy slyszal o nieslawnej komputeryzacji ZUS trwajacej ponad dekade; A. Scios blizej o osobie obywatela K. w nastepujacych opracowaniach:
http://cogito.salon24.pl/332815,swiadek-w-koronie, http://cogito.salon24.pl/331567,kalendarium-faktow-tendencyjnych
Dalej, „GW” donosi na temat tego samego cyklu wyborczego i wykonawcach zamowienia publicznego tj.: Pixel” s.c. i Prokom S.A. jak nastepuje(***):
„Według sekretarza Związku Powiatów Polskich Rudolfa Borusiewicza firma Prokom nakłoniła dyrektora spółki Pixel Technology do wzięcia odpowiedzialności za kłopoty informatyczne podczas wyborów samorządowych. Zainteresowani temu zaprzeczają.” (Zainteresowani, czyli owczesnie - szef Pixel Technology Tomasz Szeler, prezes Prokomu Ryszard Krauze, szef informatyków Krajowego Biura Wyborczego Andrzej Florczyk (przyp. wlasny).
Na takie dictum, nie ma sie czego czepiac, skadze?! Jak ustalilismy na potrzeby tej dyskusji, byc moze dotykamy tajemnic handlowych grupy zamoznych biznesmenow. Nic nam, prostaczkom, do tego.
Owszem, bylo jakies male nieporozumienie, ale - jak to w „rodzinie” - samo rozeszlo sie "po kosciach". Ta, owszem, chodzi o wybory powszechne i ogromne wydatki poniesione z budzetu panstwa (25 mln zl.,patrz ostatni przypis), ale kto by tam zaraz zagladal „koniu” w zeby?!
Nie mam racji?! Alez tak, po stokroc! A dowodem na te teze -dalsze etapy spektakularnej kariery Pixel Technology, zasadniczo dzieki obsludze wyborow w Polsce:
„Minęły zaledwie dwa lata i KBW ponownie wybrało firmę Pixel Technology na wykonawcę systemu informatycznego Platforma Wyborcza. Umowę ze spółką podpisano do końca 2006 r. Obejmowała obsługę siedmiu różnych wyborów do Sejmu i Senatu oraz prezydenckich w 2005 r. i samorządowych w 2006 r. Zwracano wówczas uwagę, że KBW dokonało wyboru Pixela, mimo, że w ogłoszeniu o przetargu na wybór dostawcy Platformy Wyborczej wyraźnie zaznaczono, iż "w przetargu mogą wziąć udział oferenci nie wykluczeni na podstawie art. 19 ust. 1 i art. 22 ust. 7 Ustawy o zamówieniach publicznych". Pierwszy z nich mówił zaś, że "z ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego wyklucza się (...) dostawców i wykonawców, którzy w ciągu ostatnich 3 lat przed wszczęciem postępowania nie wykonali zamówienia lub wykonali je z nienależytą starannością".
Najwyraźniej KBW zapomniało, że firma Pixel brała udział w nieudanym projekcie budowy systemu obsługującego wybory samorządowe w 2002 r i w ogóle nie powinna zostać dopuszczona do przetargu” (***)
Acha! Na tym etapie juz bez naduzycia mozna stwierdzic , ze Pixel staje sie pupilkiem KBW i to z razacym naruszeniem przepisow ustawy o zamowieniach publicznych. Konsekwentnie, firma otrzymala zamowienie na obsluge wyborow prezydenckich w 2010 roku...
Dla potrzeb tegorocznych wyborow parlamentarnych - „PKW dokonała wg sobie tylko znanych kryteriów wyboru firm, które zajmą się obsługą październikowych wyborów.Liczeniem ( czy zrobieniem?) wyniku wyborczego zajmie się program o nieznanym algorytmie Firmy Pixel Trchnology, a wizualizacją „wyników wyborczych” – zarówno tych cząstkowych, jak i ostatecznych – które będzie można oglądać na stronie internetowej PKW, zajmie się firma Mikrobit. Pixel i Mikrobit mają nieoformakne powiązania z Prokomem czrewonego barona I i II PRL Ryszarda Krauzego.”(****)
Tuz po Smolenskiej Hekatombie, nikomu nie bylo w glowie zadawanie niewygodnych pytan na temat kuriozalnych aspektow realizacji jednego z najwazniejszych zamowien publicznych jakie moze zlecic panstwo tj. obslugi informatycznej wyborow powszechnych. Podobnie bez reakcji pozostala analiza prof. Sleszynskiego w sprawie falszerstw w czasie ostatnich wyborow samorzadowych.
To bylo wtedy. Warto sie zastanowic, co dzisiaj stoi na przeszkodzie?!
Watpliwosci wokol ogloszonych wynikow wyborow parlamentarnych przechodzaw niestrudzone crescendo. Trwa goraczkowe sledztwo obywatelskie w sprawie ich weryfikacji. Czym tlumaczy swoja karygodna biernosc opozycja, ktorej inherentnym interesem powinno byc nadzorowanie procesu wyborczego w calej jego zlozonosci? A ten, podkreslmy z moca, nie zaczyna i nie konczy sie na urnie!
Mamy stajnie Augiaszowa do wyczyszczenia i nadszedl czas na zrobienie pierwszych krokow, mimo ze prawdziwie skutecznym rozwiazaniem bedzie dopiero zawrocenie biegu... rzeki.
W krajach o dojrzalej demokracji darmo by szukac precedensu odnoszacego sie do caloksztaltu spraw poruszonych w tych rozwazaniach.
*)http://www.money.pl/rejestr-firm/nip/727-10-10-965/kod-pocztowy/90-441/
**)http://www.dobreprogramy.pl/Pixel-i-Prokom-winne,Aktualnosc,453.horaz http://217.149.245.172/artykul/411806_Krotko.html?genHash=trueoraz
***)http://cogito.salon24.pl/326224,gry-wyborcze-w-technologii-it
****) http://kosciesza.nowyekran.pl/post/28991,demokracja-ludowa-w-ii-prl-a-d-2011-cz-i

Coś mi się wydaje, że nie bardzo. Trzeba zapoznać się z prawem spółek i kryteriami zamówień publicznych.
W swoim czasie była praksja prawna aby doprowadzić do likwidacji spółek cywilnych. Wiązało się to po części z kwestiami podatkowymi oraz odpowiedzialnością majątkową za zobowiązania.
Przy takim zleceniu państwowym wydaje mi się, że spółka cywilna nie powinna być brana pod uwagę.
Jeden z tych panów brał udział już w projektach Pijarowskich obecnego rządu dotyczących informatyzacji kraju. Figuruje w tych dokumentach jako doradca konsultant. Czy pobierał z tego tytułu wynagrodzenie, nie wiadomo.
Witaj,
Watpliwosci pietrza sie , im bardziej kopiesz w tym temacie.
Od niedawna sledze te sprawy i wlosy deba staja, co wyrabia sie z pieniadzem publicznym!
Osobowosc prawna "Pixela" nie wyklucza go z ubieganiu sie o zamowienia publiczne ( jednak przy tej skali zamowienia mozna miec watpliwosci), Tylko udokumentowane razace zaniedbania w ich wykonaniu.
Ciekawostke stanowi fakt , ze jako spolka cywilna nie musi nic publikowac w Krajowym Rejestrze Sadowym , ani skladac dokumentacji, ktora implikuje pewne skutki prawne. Odpowiedzialnosc solidarna wspolnikow na majatku spolki i ich osobistym - moze byc 1000 zl., jesli sie upra...
To sa wyznaczniki zjawiska zwanego firma - krzak.
Zapraszam do mojej kolejnej notki , zobacz, kto ich wylonil z "niebytu" i w jakich okolicznosciach...
Pozdrawiam serdecznie
Dla naszego wspólnego dobra publicznego wszyscy powinniśmy wymagać transparentności firm wykonujących zlecenia publiczne.
Napisałem firm, ale spółka cywina nie jest firmą w rozumieniu prawa lecz posiada tylko nazwę pod korą prowadzi działalność.
Spółka cywilna jest jednostką organizacyjną prowadzącą zgodnie z przepisami działalność gospodarczą, ale nie jest wyposażona w osobowość prawną.
Kwestia nazwy wydaje mie sie tu bardzo istotna, albowiem po nowelizacji Kodeksu cywilnego z 1990 r. ustawodawca wyraźnie przyjął tzw. normatywne kryterium osobowości prawnej. Zgodnie bowiem z aktualnym brzmieniem art. 33 KC osobami prawnymi są Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególnie przyznają osobowość prawną. Oznacza to, że generalnie osobami prawnymi są tylko te jednostki organizacyjne, które wprost i wyraźnie są nazwane w ustawie w ten sposób. W przypadku spółek cywilnych brak jest natomiast przepisu stwier-dzającego, iż mają one osobowość prawną. W tej sytuacji nie można przyjąć, iż spółka cywilna może występować wprost pod własną nazwą (zwłaszcza o charakterze abstrakcyjnym, fantazyjnym), oderwaną od nazewnictwa jej wspólników.
Tak więc, skoro spółka cywilna, nawet rozumiana jako organizacja wspólników (jednostka organizacyjna), nie ma odrębnego od nich bytu prawnego9, to nie może mieć także własnej nazwy, całkowicie odrębnej od nazw (imion i nazwisk) jej wspólników. Na tej podstawie można zaś już uznać, iż oznaczenie takiej spółki cywilnej jako przedsiębiorcy musi nawiązywać do nazewnictwa jej wspólników.
Spółka cywilna, jakkolwiek tolerowana w obrocie handlowym, w szerokim znaczeniu tego słowa, to sensu stricte nie jest spółką prawa handlowego.
Z uwagi na kwestie podatkowe, podejmowania decyzji oraz odpowiedzialności majątkowej, nie powinna być uwzględniana w przetargach o tak ważnym znaczeniu lub też o tak wysokich kosztach publicznych.
Takie wymaganie powinno być już dawno wprowadzone w ustawie o zamówieniach publicznych.
Co innego zamówienie spinaczy w takiej spółce, a co innego tak poważne i kosztowne zamówienia.
Kto wie, jak w takiej spółce wygląda kwestia kapitałowa, wkładów i czy wszyscy wspólnicy zostali ujawnieni?
Jak słusznie Pan zauważył, ta forma nawet nie musi być rejestrowana w KRS. A więc nie jest do końca transparentna i nie można wobec niej przeprowadzić prawidłowej weryfikacji.
Tak naprawdę to nie wiadomo, czy spółka ta istnieje w sposób ciągły czy tylko reanimuje się ad hoc dla pozyskania kasy państwowej.
Czy wspólnicy ujawniają ten fakt udziału w takiej spółce w swoich firmach, w których są zatrudnieni?
Firma krzak to dobre okreslenie, dlatego kilka lat temu dokonywano zmian w prawie handlowym, poprzez wprowadzenie przepisów o Krajowym Rejestrze Sądowym i dostosowywano przepisy do prawa europejskiego - wymagały tego dyrektywy takie jak m.in nakazujące ujawnianie danych dotyczących spółek.
Wyrok Sądu Najwyższego z 14.12.1990 r., I CR 529/90 (opubl. OSNCP z. 7-8/1992, poz. 136), z którego wynika, że spółka cywilna nie ma osobowości prawnej i nie może być podmiotem praw i obowiązków z zakresu prawa cywilnego, natomiast działalność gospodarcza prowadzona przez spółkę w formie przedsiębiorstwa jest działalnością samych wspólników. Nazwa, która identyfikuje to przedsiębiorstwo w obrocie prawnym i stanowi jakby jego „nazwisko”, jest nazwą obejmującą istotną sferę osobistej działalności wspólników. W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że nazwa przedsiębiorstwa prowadzonego w formie spółki cywilnej stanowi dobro osobiste wspólników, podlegające ochronie stosownie do art. 24 KC. Istotne znaczenie ma w tym wyroku zwłaszcza odmówienie uznania samodzielnego bytu spółki cywilnej i powiązanie jej bezpośrednio z osobami wspólników. Fantazyjna nazwa spółki cywilnej jest zaś wprawdzie dopuszczalna, ale ma jedynie dodatkowy charakter jakby wspólnego pseudonimu kilku osób (wspólników), prowadzących określoną działalność (w tym wypadku - działalność gospodarczą)12.
Ewolucja tego stanowiska doprowadziła ostatecznie do jednoznacznego stwierdzenia przez SN w postanowieniu z 13.2.1995 r., II CRN 157/94 (opubl. OSNC z. 7-8/1995, poz. 116), że spółka cywilna osób fizycznych nie może być, także w sprawie gospodarczej, pozywana pod nazwą prowadzonego przedsiębiorstwa, lecz jej oznaczenie jako strony procesowej powinno polegać na wskazaniu imion i nazwisk wszystkich wspólników oraz ich adresów.
Wniosek nasuwa się sam. Taka "firma" nie powinna wygrać żadnego publicznego przetargu. Nazwa "Pixel Technology" jest nieprawidłowa a przynajmniej nie pełna, nazwa spólki cywilnej powinna identyfikować nazwiska wspólników.
Serdecznie Pana pozdrawiam
To wlasnie sedno - oddanie priorytetowego zadania panstwowego (suto oplaconego z kiesy panstwa - np.: 2002 Prokom i Pixel podzielily miedzy siebie 25 mln zl.) w rece malej firemki, o ktorej wiadomo tyle co nic - samo w sobie wydaje sie skandalem.
W notce "Kto wypromowal"Pixel?" udalo mi sie wysledzic;), ze "Prokom" i "Pixel" dostaly zamowienia "z wolnej reki" i musialy zaczac prace nad zamowieniem zanim ktokolwiek inny dostal "cynk" , ze robota jest do wziecia. Zamowienie dostal bez przetargu czerwony baron Krauze i firemka z bliskiej sercu L. Millera - Lodzi. Tak czy inaczej powiazani z post-komuna.
Wiecej, rok po roku mamy do czynienia z usterkami oprogramowania - tymi , o ktorych wiedzieli laicy , co moglby odkryc ekspert - strach pomyslec, a mimo tego "Pixel" otrzymuje zamowienia, wiekszosc w formie bezprzetargowej.
Pozdrawiam
Bardzo dziekuje za te wyjasnienia. Nie mam watpliwosci , ze s.c. jest regulowana w K.C., ale jednoczesnie nie widze mozliwosci wykluczenia podmiotu gospodarczego z postepowania o zamowienia publiczne , na podstawie takiej czy innej formie prawnej.
Ustawa o zamowieniach publicznych rozwaza jednak czy oferent daje rekojmie wykonania zadania, co powinno byc zawarte w kazdej specyfikacji warunkow zamowienia i wykluczac "firmy-krzak".
Zauwaz, ze "Pixel" pomimo ogromnych przychodow (wspolpraca z PKW trwa prawie dekade) nie rozrasta sie (10 osob?!) i nie zmienia osobowosci prawnej na adekwatna do rozmiaru obrotow handlowych.
Dla odpowiedz jest jasna - nie chca transparencji , ktora niesie za soba taka zmiana.
Pozdrawiam
Witaj:)
Nikt niczego nie drazy - to mnie zdumiewa! Nikt nie zadaje zadnych pytan!
Realizacja zamowien publicznych przez PKW stanowi jedno z najistotniejszych zadan panstwowych i opinia publiczna nie jest informowana, kto, a zwlaszcza jak gwarantuje bezstronnosc i prawidlowosc wynikow wyborczych.
Rok po roku , odnotowywane sa dowody na razace usterki oprogramownia , a mimo to "Pixel" otrzymuje zlecenia z PKW od prawie 10 lat. Posiadajac tak ogromne obroty handlowe 3 wspolnikow nie zdecydowalo sie na zmiane formy prawnej, dzieki czemu spolka pozostaje nieosiagalna dla publicznego nadzoru w zakresie informacji gospodarczej.
Pozdrawiam