Proponuje, aby niemieccy bojowkarze, ktorzy tak aktywnie brali udzial w obchodach polskiego Swieta Niepodleglosci, swoj kolejny wystep zaplanowali w Rosji. Namawiam do zorganizowania oficjalnej kontrdemonstracji 9 maja na Placu Czerwonym, oczywiscie pod haslami walki z faszyzmem. Celem niech bedzie zablokowanie oficjalnej manifestacji i przamarszu pod malzoleum.
Z niecierpliwoscia oczekuje odpowiedzi ze strony rosyjskiej policji, zapewne wojska, sluzb specjalnych, a i zgodnie wszystkich obywateli. Milo bedzie rowniez posluchac, jak dzielni krzewiciele antyfaszystowskich idei zostana potraktowani w aresztach i na salach sadowych. Sledzenie zas losu tych, nad wyraz goscinnych rosyjskich organizacji, ktore takie zaproszenie by wystosowaly, byloby deserem.
Kolejnym chetnym (tych z Moskwy na pewno juz nikt do czegos podobnego nie bedzie w przyszlosci w stanie namowic) proponuje inne swieta narodowe niepodleglych panstw. Niech Niemcy odwiedza nastepnie Izrael - jak szalec, to szalec.



cześć,
Kobietom sie nie odmawia ;)
czesc,
Ciekawe czy panstwo rosyjskie zapewni rowniez tak doskonala ochrone:
Notka spadła do piwnicy...
Szkoda, bo fajna:)
Wlasciwie, to zamiast pietnowac oczywiste absurdy (tu sie zawsze mowilo - PRL-u) zycia w rzeczywistosci kreowanej przez PO, GW, TVN powinno sie zaczac powaznie rozmawiac na temat zabezpieczenia finansow kazdego na czas krachu, ktory niechybnie nadchodzi.
O czym tu rozmawiać.
Sprawa jasna: kto ma kredyty - popłynął, kto ma gotówkę - wychodzi mniej więcej na zero.
ps
gdybym przestała udzielać się na portalu - tzn. że jestem już pod mostem:(
A wtedy wspomnij mnie czasem;)
Rozumiem, ze wyjsciem na zero nazywasz pozostanie z zerem w portfelu i na kontach.
Skad wiesz, czy pod mostem nie bedzie wifi ;)
Tak.
Moim zdaniem tak właśnie będzie.
Calkiem serio: licze sie z wielkim swiatowym kryzysem niedlugo.
Trzeba bedzie sobie jakos radzic. Nie takie dramaty ludzkosc przezywala.
Jak na razie - do luksusu sie nie przyzwyczailam, nie mialam okazji, wiec moze jakos to przezyje.
Z drugiej strony patrzac: spoleczenstwa i narody maja to, na co zasluguja.
Oj nie wiem, nie wiem jak to się może zakończyć...
(patrz moja notka "A jeśli odetną nam internet...")
do luksusu sie nie przyzwyczailam, nie mialam okazji, wiec moze jakos to przezyje.
Kochanie, a kto tu mówi o luksusie?:)
Mnie dopada czasem takie czarnowidztwo, że myślę o głodzie. Żadne stany pośrednie nie wchodzą w grę.
Albo będzie 'dobrze' (czyli tak jak do tej pory => powoli w dół) albo 'źle' (krach, kompletny chaos, a potem globalny totalitaryzm).
Ale masz rację: Szwajcaria to Szwajcaria - dasz sobie radę:)
Kurczę, bez przesady, nie czuję się za to wszystko szczególnie odpowiedzialna i jakoś niechętnie poniosę konsekwencje...
:))
Mowiac powaznie - do demokracji spoleczenstwo powinno dorosnac. Jezeli masz dwoje 5-letnich dzieci, to nie wprowadzasz, przy podejmowaniu decyzji w domu, zasady demokratycznego glosowania, bo caly dzien ogladalibyscie kreskowki i jedli chipsy.
Właśnie.
Dlatego zła jestem na swoich przodków, że nie kupili jakiejś wyspy, na której wprowadziłabym swoje własne porządki, a potem żyła długo i szczęśliwie:)
Zupełnie niedemokratycznie:)
Tak to widze :))
Powiem więc krótko: wcale nie.
cześć:)
czesc ;)
cześć:)
I.