po 23:50 skończyłem oglądać film niemiecki (komedia-romasidło), jak na niemiecki film, to ciekawy.zabierając się do odpoczynku, wiadomo jak prawie każdy poleciałem po kanałach TV i ostatnimi czasu zajrzałem na SUPERSTACJE, na program na żywo (Finał dnia), bo ciekawi mnie, co sobie ludzie myślą na temat tego co się dzieje w "naszym" kraju. Około godziny 23:54 zadzwonił Pan i stwierdził "stwierdził że popiera w 100% Palikota aKaczyńskiego porównał do małocetunga" i itp. oglądam i patrze i przykuwa moją uwagę reakcja Pana prowadzącego, nazwiska nie znam. A Pan prowadzący słysząc komentującego, pod nosem uśmiecha się i jeszcze docina swoje zdanie (rozumiem ma takie prawo).rozmowa się kończy i parę minut później dodzwania się Pani z Żywca i dzieli się swoimi spostrzeniami z dzisiejszego dnia mianowicie:
- Podobała się wypowiedź Pana Wojciechowskiego, który na trumną M. Rosiaka z sercem przemiawiał
- wspomniała, że Kaczyński wypowiedział się średnio, ale że jako przewodniczący PIS musiał
Pan prowadzący się uśmiechał, ale:Po chwili Pani z Żywca stwierdziła, że nagannym zachowanie było brak przemówienia, że strony rządu, brak przedstawicieli lub brak naszego Donalda (już Panu prowadzącemu mina zrzedła) i Pani dorzuciła parę innych zdań i mimo to że dalej chciał przedstawić swoje zdanie Pan prowadzący Pania rozłączył .i za chwile powiedział: "kończymy na dziś ale nie o taką płętę dzisiaj nam tu chodziło" (sens był taki może słowa w innej kolejności)
to tylko tyle z ogladania z 10 min SUPERSTACJI
będą słuchaczem dzisiejszego FaktyTVN ganili Panią z PISu za zatrzymanie przez policje (przedstwiając histiryjkę w obrazkach) a wspomnieli o Kurskim Jacku który do konwoju się włączył, wspomnieli na końcu o Nitrasie a także o Rokicie. Ale musieli kogoś pozytywnego dołaczyć do tej częsci faktów. Więc padło na pana prezydenta który przedstawił szczere wyjaśnienie: "ja ... nie jestem od kontrolowania od prędkości jazdy, jestem od tego aby starać się nie spóźniać"
własne wnioski pozostawiam wszystkim
miłej nocy :)

Mnie by też już nie dziwiła, gdybym oglądała. Tacy sami od lat, okazuje się.
Dobranoc:)
Porywam do LC...
- "Niesforne Dziecię Gutenberga".