Właśnie mija sto dni administrowania Polską przez nowy „rząd” „premiera” Tuska.
Od Nowego Roku za co by się nie zabrali, kończyło się gigantyczną wtopą. Słowem żenada, żal i kilo mułu.
Ludzie mieli więc dwa wyjścia.
Albo brać ten cyrk na serio, co mogłoby się skończyć krwawą rewolucją bądź ogólnonarodową depresją z finalnym lądowaniem w Tworkach,
albo
śmiać się z tego i na każdym kroku wyszydzać niemotę ekipy rządzącej aż do skutku, co nastąpi nieuchronnie i to znacznie szybciej niż się mogło zdawać..
Na szczęście roztropny Naród wybrał drugą opcję.
I git majonez !!! Mrozy odpuściły !!! Idzie nasza wiosna !!!
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Patrz również:

Terapia śmiechem jest dobrym i zdrowym sposobem na kondycje narodu.
Czy jednak zaszkodzi rządzącym?
Serdecznie Pana pozdrawiam:)
Pisze Pani w komentarzu:
"Dzień dobry! Terapia śmiechem jest dobrym i zdrowym sposobem na kondycje narodu. Czy jednak zaszkodzi rządzącym? Serdecznie Pana pozdrawiam:)..".
Odpowiadam:
Oni już sobie sami zaszkodzili. Tusk ma przechlapane, jak powiedział w tefełenie Andrzej Olechowski.
Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Napisał Pan w komentarzu:
"Dla polityków śmiech narodu to prawdziwa katastrofa, ale skąd ten koń o tym wiedział?...".
Odpowiadam:
Tak! Bartdzo trafnie Pan to wyraził: "dla polityków rządzących śmiech narodu to prawdziwa katastrofa".
Nie wiem, czy pamięta Pan czasy zdawało się wszechwładnej komuny, która niczego się nie bała prócz ciętej satyry - na to nie mieli sposobu. I teraz też nie mają.
Ostatnio sypnęło kawałami o rządzie Tuska, a to wieszczy rychły koniec. O czym nawet konie wiedzą.
Dziękuję za komentarz, sedecznie pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli,
Krzysztof Pasierbiewicz
Napisał Pan w komentarzu:
"Byłem przybity po ostatnich wyborach. Teraz się nawet cieszę, że PO jeszcze raz wygrała, bo wreszcie Polacy przekonają się, że król jest nagi. Szkoda tylko Polski ale naród jest suwerenem i w związku z tym widziały gały co wybierały...".
Odpowiadam:
Dziękuję za bardzo trafne dopełnienie przekazu mojej notki. A teraz najskuteczniejsza będzie prześmiewcza satyra.
Pisałem o tym w notce pt. Nabrani przez redaktora", cytuję:
"Trzeba niezbyt chlubnym wzorem „Szkła kontaktowego” zacząć wykpiwać mentorstwo panów Wajdów, obleśność panów Kutz’ów, nienawistne zaplucie panów Bartoszewskich, antypisowskie fobie panów Niesiołowskich, chamstwo, pretensjonalne stroje i fryzury panów Palikotów, żałosne anegdoty panów Żelichowskich i tak dalej. Bo to oni sieją ową wynaturzoną nienawiść, którą kolaboranckie media przypisują obozowi Jarosława Kaczyńskiego i samemu Prezesowi.
Pójdźmy dalej. Trzeba koniecznie odkłamać wylansowany ostatnimi laty stereotyp myślowy, że „lewactwo to cnota, a patriotyzm to obciach”. Uważam to za jedno z najważniejszych obecnie wyzwań dla uczciwych dziennikarzy. I należy zapomnieć o dumnej zasadzie nie zniżania się do poziomu przeciwnika, bo w ten sposób zostawiamy drugiej stronie monopol na bezkarność i jedynie słuszną rację. Samą dumą nigdy się nie wygra. Trzeba uaktywnić błyskotliwych dziennikarzy i dowcipnych satyryków, a także pisarzy. Odpowiednio wycelowana drwina daje częstokroć więcej niż długie, poważne wywody, szczególnie teraz, gdy młodzież prawie nic nie czyta...", koniec cytatu.
Dziękuję Panu za komentarz i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Pozdrawiam.
Pisze Pan w komentarzu:
"Witam Panie KrzysztofieZe wszystkim co Pan napisał się zgadzam, po za jednym cyt"Słowem żenada,żal, wiocha i kilo mułu". A z tego cytatu tylko "wiocha" mi nie pasuje. Otóż jak Pan wie mieszkam w lesie, może nie na wsi zabitej dechami, ale wsi i czy uwierzy Pan, wszyscy, no prawie wszyscy pokazują Tuskowi gest nie tyle Kozakiewicza co geścik ze środkowym paluszkiem. Większośc tych ludzi ma tylko jedno stwierdzenie "nas tu nikt nie kupi i nie weźmie na lep pięknych słówek, tych oszołomów na wiosnę wyorzemy, wybronujemy i wyrzucimy na kupę i jak będzie potrzeba to wytrzebimy ogniem". Tak Tusk i Pawlak będą zbierać plony swoich zasianych zatrutych nasion. To nie są odosobnione twierdzenia, to twierdzą twardzi ludzie...".
Odpowiadam,
Użyte przeze mnie słowo "wiocha" jest wzięte ze slangu młodzieżowo studenckiego. W ich slangu to słowo nie ma nic wspólnego z wsią, jako taką, lecz odnosi się do wszystkiego, co się wiąże z tak zwanym obciachem. Ale skoro Pana razi to znaczy, że może też razić innych, więc wykasowałem z tekstu - dzięki za zwrócenie uwagi.
Poza tym komentarz ostry ale nie sposób tym ludziom odmówić racji.
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę udanej niedzieli,
Krzysztof Pasierbiewicz
Pisze Pan w komentarzu:
"Ma Pan rację. Już Lenin mówił, że kadry są najważniejsze. Piłudski z pierwszą kadrową zrobił dla Polski więcej niż miliony skłóconych ze sobą Polaków...".
Odpowiadam:
Rany Boskie! Daj Waść spokój z Leninem.
A swoją drogą to taki Piłsudski bardzo by się nam teraz przydał.
Chciałem też napisać czym Tusk mógłby być dla Marszałka, ale odpuściłem bo by mi zablokowali blog.
Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Pozdrawiam
:-)))