Właśnie mija sto dni administrowania Polską przez nowy „rząd” „premiera” Tuska.
 
Od Nowego Roku za co by się nie zabrali, kończyło się gigantyczną wtopą. Słowem żenada, żal i kilo mułu.
 
Ludzie mieli więc dwa wyjścia.
 
Albo brać ten cyrk na serio, co mogłoby się skończyć krwawą rewolucją bądź ogólnonarodową depresją z finalnym lądowaniem w Tworkach,
 
albo
 
śmiać się z tego i na każdym kroku wyszydzać niemotę ekipy rządzącej aż do skutku, co nastąpi nieuchronnie i to znacznie szybciej niż się mogło zdawać..
 
Na szczęście roztropny Naród wybrał drugą opcję.
 
I git majonez !!! Mrozy odpuściły !!! Idzie nasza wiosna !!!
 
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
 
Patrz również: