Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i argumenty są te same od lat. Jerzy Owsiak jest częścią medialno-politycznego układu i będzie promowany tak jak dotąd tak długo, jak długo ten układ będzie trwał. To oczywiste. Co nie oznacza, że należy zacząć udawać, że nic kontrowersyjnego się nie dzieje. Że nie ma miejsca – jak to napisałem jakiś czas temu na swoim blogu – wielkie oszustwo Owsiaka.
Kilka dni temu udzieliłem wywiadu portalowi Frondy. Między innymi do niego odniósł się – w charakterystyczny dla siebie sposób – Zbigniew Hołdys w TVN24 (nawiasem mówiąc, zgodnie z wyznawanymi przez siebie zasadami, TVN nie było uprzejme zaprosić do studia nikogo, kto ma do WOŚP stosunek krytyczny).
Zarazem na Twitterze byłem bombardowany pytaniami i komentarzami, których infantylizm sprawia, że opadają ręce. Na przykład @kuba_kacprzak pisze (pisownia oryginalna): „Widzę że próbuje pan zabłysnąć obrażając takich ludzi jak Jerzy Owsiak. Żałosne... […] Skoro Jerzy Owsiak jest taki zły to niech pan wymieni kogoś kto robi więcej dla tego kraju? Może jakiś polityk? Dziennikarz?”. Zwracam uwagę na nagromadzenie klisz i fałszów. Krytyka nazywana jest „obrażaniem”, motywacja tej krytyki sprowadzona do potrzeby „zabłyśnięcia”, jednorazowa akcja Owsiaka jest uznawana za wielki czyn „dla kraju”. Autorowi tych tweetów napisałem, że nie jestem w stanie rozmawiać na tak infantylnym poziomie.
Z kolei @marcin4055 apeluje do mnie i Samuela Pereiry: „Panowie zacznijcie od siebie!”. Oczekuje, że przedstawię publicznie listę swoich wpłat na rozmaite cele z całego roku?
@Francis_Rossa natomiast używa dla opisania Owsiaka pojęcia „tolerancji” w takim sensie, w jakim uczyniła z niego absurdalne słowo wytrych „Gazeta Wyborcza”: „Czyli gdyby –jak napisałem wczoraj – JO przestał być tolerancyjny i przeszedł na prawą stronę mocy, dzisiaj Pan pewnie stałby z puszką”. Żeby przekonać się, jak to jest z Owsiakową „tolerancyjnością”, wystarczy poszukać jego opinii o Radiu Maryja czy o osobach nie dość zachwyconych jego działalnością.
Jako się rzekło, nie chcę pisać kolejny raz tego, co już pisałem, a co trzeba by właściwie powtórzyć. Dlatego umieszczam poniżej dotychczasowe teksty z mojego bloga, poświęcone WOŚP, z niewielkimi skrótami, w nadziei, że tym, którzy ich kiedyś nie czytali, pozwolą zrozumieć moje stanowisko.
14 stycznia 2007: „Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy”
Dzisiaj kolejny raz gra Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy. Nazywam ją tak od dawna, mając na myśli przemoc moralną. Owsiakowi udało się stworzyć być może najbardziej chronione tabu w III RP i choć inne upadły, to wciąż trwa, a krytykowanie Owsiaka wydaje się bardziej ryzykowne niż krytykowanie Michnika, Jana Pawła II i Lecha Kaczyńskiego razem wziętych.
Czy Owsiak jest cynikiem i czy celowo, z pełną świadomością ustawił się tak, żeby jego krytyków od razu oskarżano o to, że są nieczułymi na nieszczęście małych dzieci potworami? Nie wiem. Wybitnie nie podoba mi się styl Owsiaka, więc jestem skłonny – być może niesłusznie – o taki cynizm go podejrzewać.
Kojarzy mi się to z sytuacją z pewnej popularnej miejscowości turystycznej. Znany miejscowy przedsiębiorca, którego wyroby są znakiem firmowym owej miejscowości, kilka lat temu postanowił rozbudować znacząco dom, gdzie mieści się jego zakład. Problem w tym, że cała miejscowość jest pod nadzorem konserwatora i, o ile wiem, ów przedsiębiorca nie otrzymał wszelkich niezbędnych zezwoleń. Mimo to dom rozbudował, ale aby uchronić się przed ewentualną rozbiórką, na ścianie umieścił tablicę ku czci Jana Karskiego. Nie bardzo wiem, co Karski mógł mieć z ową miejscowością, a zwłaszcza z tamtym domem lub samym przedsiębiorcą, wspólnego, ale skutek jest oczywisty: kto ruszy dom, gdzie wisi tablica ku czci legendarnej postaci, człowieka tak zasłużonego w ratowaniu Żydów podczas okupacji?
Dom oczywiście stoi, być może zalegalizowany post factum.
Z Owsiakiem jest podobnie: czy można krytykować faceta, który ratuje chore dzieci?
Odpowiedź zależy od tego, jak odpowiadamy z kolei na dwa podstawowe pytania: pierwsze - czy cel uświęca środki i drugie - czy środki, jakie stosuje Owsiak, nam się podobają.
Ja na oba pytania odpowiadam przecząco, więc na pytanie, czy można krytykować faceta, który ratuje chore dzieci, odpowiadam: tak. Szczytny cel nie usprawiedliwia wszystkiego.
Styl Owsiaka stanowczo mi nie odpowiada. Jest knajacki, natrętnie luzacki, wrzaskliwy, a przy tym apodyktyczny i autorytarny. Można by powiedzieć: w takim razie proszę nie brać w tej imprezie udziału i tyle. Ale rzecz w tym, że Owsiak został wypromowany na publiczną instytucję, a za tym poszły i idą cały czas pewne konsekwencje. Został stworzony fałszywy ciąg myślowy: skoro człowiek ratuje chore dzieci, więc wszystko, co robi, jest świetne, w tym jego styl, jego poglądy, jego stanowisko w każdej sprawie. I proszę mi nie pisać, że tego nikt wprost nie twierdził. Jasne, że nie, ale taki jest oczywisty mechanizm socjologiczny i wie to każdy, kto ma do czynienia z mediami i socjologią społeczną. To klasyczny przypadek ikon popkultury.
Z drugiej strony sam Owsiak zbudował swoją akcję na prostym przesłaniu: obojętne, co robisz poza tym, jaki jesteś, jak się zachowujesz, czy przestrzegasz norm czy nie - jeśli weźmiesz udział w mojej imprezie, jesteś ze wszystkiego rozgrzeszony. Jesteś dobry. To oczywiście przesłanie fałszywe, ale przynoszące duże szkody, jeśli się weźmie pod uwagę, że Owsiak największy wpływ ma na ludzi w wieku, gdy kształtują się poglądy.
Daleki jestem od demonizowania Owsiaka w stylu Radia Maryja. Nawiasem mówiąc, reakcja samego Owsiaka na wszelką krytykę pod jego adresem wskazuje na trudną do przecenienia pychę.
Owsiak nie jest facetem z mojej bajki, z całą pewnością. Z drugiej strony kupowany przez niego sprzęt faktycznie ratuje życie - choć wydaje mi się dość dziwne, że prywatna fundacja wyręcza państwo w jego obowiązkach, na które wszyscy płacimy podatki.
Mimo to mógłbym właściwie powiedzieć: mnie się to nie podoba, ale niech sobie Owsiak działa, a jak jeszcze zrobi przy okazji coś dobrego, to bilans może nie będzie taki zły.
Mógłbym, gdyby nie dwa zastrzeżenia. Po pierwsze - nie znoszę, gdy ktoś stosuje wobec mnie moralny szantaż i zmusza mnie w ten sposób do czegoś. A tak jest w przypadku WOŚP. Trzeba nie lada odwagi, żeby - będąc np. szefem dużej firmy, postacią publiczną albo miejskim rajcą - odmówić udziału w imprezie. W tym roku odmówił Sanok. Zobaczymy, jaka będzie reakcja. W każdym razie nie jest akceptowany naturalny argument, że skoro nie podobają się komuś metody prowadzenia zbiórki, nie będzie w niej brał udziału. Kto nie bierze udziału w WOŚP, staje się z punktu podejrzany. Udział w WOŚP stał się probierzem moralności i to mi się zdecydowanie nie podoba.
Po drugie - Owsiak nie stał się ikoną sam z siebie. Nie bez powodu napisałem wcześniej, że „został wypromowany". Od lat publiczna telewizja poświęca jego imprezie ilość czasu i nadaje jej rangę nieporównywalną z żadną inną działalnością charytatywną. Bez tego Owsiak prawdopodobnie nie byłby szerzej znany. Tym razem, gdy TVP postanowiła minimalnie ograniczyć czas obecności WOŚP na antenie, Owsiak zaczął przebąkiwać o ewentualnym przeniesieniu imprezy do którejś z telewizji prywatnych. Chciałbym zobaczyć, jak TVN albo Polsat daje mu tyle czasu antenowego, co Telewizja Polska. Taki gest mają tylko państwowe firmy.
Często przywoływany - ale przez to nie mniej prawdziwy - jest argument, że gdyby w czasie, przeznaczonym na pokazywanie pokrzykującego w studiu Owsiaka puszczać reklamy i dochód z nich przeznaczyć na cel, wspierany przez WOŚP, byłoby to o wiele więcej pieniędzy.
Problem polega na tym, że człowiekowi, posługującemu się mocno dyskusyjną retoryką i językiem dzięki wsparciu publicznej instytucji nadano nieproporcjonalnie wielką do jego dokonań rangę. Dlaczego zatem akurat Owsiak? Dlaczego spośród tylu ludzi, zajmujących się działalnością charytatywną - w tym tych działających nie w formie wielkiego cyrku raz w roku, ale na co dzień przez cały czas - wybrano właśnie witrażystę z Krakowa? Ha, dobre pytanie.
10 stycznia 2009: „Terror moralny znów na ulicach”
Gdy dwa lata temu napisałem krytycznie o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, nazywając ją Wielką Orkiestrą Świątecznej Przemocy (moralnej), posypały się na mnie gromy. Osobiście gromił mnie nawet Igor Janke, narzekając na mój brak wrażliwości. […]
W świetle informacji, jakie się w ciągu ostatnich dni pojawiły, cyrk zwany Wielką Orkiestrą istotnie wydaje się coraz trudniejszy do obrony. Wygląda bowiem na to, że aby zebrać jakąś sumę pieniędzy, trzeba wydać sumę niewiele mniejszą, a może nawet większą, gdyby do kosztów emisji finału, obsługi imprezy itp. dodać jeszcze honoraria artystów. No i pozostaje kwestia finansowania Przystanku Woodstock – imprezy wbrew pozorom ideologicznie nacechowanej.
Wiem, że to oklepane zestawienie, ale w tym momencie narzuca się jednoznacznie: fundacja Owsiaka, która wykłóca się o czas antenowy, a samorządy muszą się dokładać po kilkadziesiąt tysięcy na organizację koncertów, bo bez tych rzeczy zbiórka okazałaby się prawdopodobnie kompletną klapą; a z drugiej strony inne fundacje, kierowane przez ludzi mniej kontrowersyjnych, nie ustawiających się wyraźnie po żadnej stronie ideowych podziałów, działające skutecznie, spokojnie, po kilkaset razy mniejszych kosztach, nie promowane przez publiczną TV, nie dotowane przez samorządy, czasem walczące o przetrwanie, a zbierające pieniądze na nie mniej szlachetne cele. Stawiam tezę, że Owsiak postawiony w ich sytuacji, zniknąłby w ciągu roku. I uważam za skrajnie niesprawiedliwe, że jeden człowiek, prezentujący wyjątkowo nieciekawy styl, jest nieustannie promowany za publiczne miliony – tak naprawdę kosztem innych.
Dość oczywiste, że taka impreza dobroczynna traci swój praktyczny sens. Pozostaje jedynie sposobem na swego rodzaju moralną masturbację biorących w niej udział, wypromowanie jej twórcy, p. Owsiaka, oraz reklamę firm, za którą płacą jak zwykle ich klienci, nie pytani przecież o zdanie, czy chcą dołożyć swoich kilka groszy do promowania szołmena w czerwonych okularach.
Wygląda też na to, że szołmenowi zaczęło z lekka odbijać. Jego zachowanie podczas konferencji z przedstawicielami TVP, jego list do Zbigniewa Ziobry, nie pozostawiający złudzeń, że Owsiak jest jakimś apolitycznym dobroczyńcą – wszystko to wskazuje, że szef WOŚP poczuł się zbyt pewnie.
Jedną rzecz za swoim tekstem sprzed dwóch lat muszę tu powtórzyć: argumentem całkowicie bałamutnym i demagogicznym jest stwierdzenie, że wskazywanie na te wszystkie problemy, wątpliwości oraz krytyka samego Owsiaka oznacza, że nie jest się wrażliwym na tragedię dzieci, którym przecież WOŚP pomaga. Tak argumentować może jedynie ktoś, kto sądzi, że cel uświęca środki w każdych okolicznościach oraz że w sferze publicznej mają prawo funkcjonować ludzie wyłączeni spod wszelkiej krytyki tylko dlatego, że robią coś pożytecznego – pozornie lub faktycznie.
Prosiłbym także – piszę to na podstawie doświadczeń z dyskusji pod moim dawnym tekstem – nie używać argumentów, sięgających po osobiste doświadczenie: „Moje dziecko uratował sprzęt kupiony przez WOŚP”. Z tego typu doświadczeniem nie da się dyskutować, bo to jest stwierdzenie z całkiem innego porządku niż racjonalna dyskusja na argumenty.
11 kwietnia 2009: „Witrażysta Owsiak chce dać z baśki”
Na temat obecnych, kolejnych, problemów Lecha Wałęsy ze swoją przeszłością (bo tak należy właściwie opisywać sytuację wokół IPN) wypowiadały się już różne osoby. Jeśli były to osoby należące, mówiąc ogólnie, do kamaryli antylustracyjnej, względnie wspierające z różnych powodów politykę rządu, to wiadomo, w jakim tonie były to wypowiedzi. Treść pozostawał ta sama, zresztą nie mająca nic wspólnego z faktami, tylko forma bywała różna. W przeciwnym obozie istnieje znacznie większa rozbieżność poglądów, by wskazać tylko na wypowiedzi Piotra Gontarczyka, Sławomira Cenckiewicza, Janusza Kurytki, Jana Żaryna czy Antoniego Dudka.
Dziś jednak znalazłem wypowiedź, którą można uznać za swego rodzaju ukoronowanie kampanii pod hasłem „Przyznać Lechowi Wałęsie dożywotni immunitet od wszystkiego”. Jest to wypowiedź guru polskich dobroczyńców, osoby takim swoistym immunitetem obdarzonej już jakiś czas temu, Jerzego Owsiaka, zgodnie z modą na kumplowanie się ze wszystkimi nazywającego siebie samego „Jurkiem”.
O Owsiaku i jego akcjach mam zdanie wybitnie krytyczne. Pisałem o tym w Salonie24 dwukrotnie przy okazji finałów WOŚP. Wówczas jednak chodziło głównie o dokonania tego pana na polu zbiórek publicznych. Jest taka dobra cecha ludzi, działających w niektórych dziedzinach. Zaliczyć do nich można także dobroczynność: nie należy się mieszać do spraw spoza tej dziedziny, a już zwłaszcza nie należy zabierać głosu w kwestiach polityki. To w pewien sposób nie wypada, a może też zaszkodzić sprawie, której się służy.
Mój wielki szacunek zyskują osoby takie, jak choćby Anna Dymna, którą kilkakrotnie próbowano wciągać w różne polityczne inicjatywy, ale zawsze odmawiała. Podobnie na szacunek zasługują aktorzy, którzy wbrew modzie uważają się za kompetentnych tylko w kwestiach sztuki i aktorstwa. Warto zwrócić uwagę, że ta skromność dotyczy zazwyczaj aktorów starszego pokolenia, choć bynajmniej nie wszystkich, by wspomnieć Marka Kondrata.
Z drugiej strony mamy osoby, które najpierw zyskują przyznawany im przez elity warszawski i krakówka status postaci ponadpartyjnych, niezaangażowanych i niekwestionowalnych autorytetów, by potem nagle w odpowiednim momencie zabrać głos w jakiejś mocno kontrowersyjnej, ściśle politycznej sprawie. To np. casus Wisławy Szymborskiej, niegdyś autorki poematów, wysławiających najlepszy ustrój świata i Józia Słoneczko, potem autorki miłych, choć w mojej osobistej opinii dość przeciętnych wierszy, a następnie sygnatariuszki listów w sprawie aborcji, lustracji czy wyroku na prof. Andrzeja Zybertowicza. Przy tym, mimo swojego więcej niż jednoznacznego zaangażowania politycznego po stronie bardzo konkretnej wizji Polski, wręcz konkretnego środowiska, niektórzy wciąż usiłują wmawiać, że Szymborska jest osobą „niezależną” i pozapolityczną. To sprytny zabieg: nie myślące samodzielnie osoby, przyswajające sobie bez śladu refleksji klisze, przedstawiane przez Salon, akceptują następujące rozumowanie: skoro S. jest poza polityką, to jeśli zabiera głos w jakiejś sprawie, musi to być głos z wyższego poziomu, całkowicie obiektywny.
Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Owsiaka. Oczywiście jedynie najwięksi naiwniacy, cynicy lub idealiści mogliby sądzić, że Jerzy Owsiak jest ponadpolitycznym „dyrygentem” WOŚP. Dawno jednak nie dał wyrazu swoim poglądom w tak dosadny sposób jak teraz. Zrobił to zresztą w charakterystycznym dla siebie knajackim i chamski stylu, mówiąc: „Dość tego szmaciarstwa [czyli IPN]. Jak trzeba, mogę przyłożyć z baśki”. W obronie Wałęsy, ma się rozumieć.
Jerzy Owsiak, co szczególnie zabawne, odwołuje się, jak można wywnioskować z jego chamowatej wypowiedzi, nie tylko do książki Pawła Zyzaka, ale też wcześniejszej Gontarczyka i Cenckiewicza, nazywając tę pierwszą „powieścią kucharską”. Jak rozumiem, pan Owsiak przeczytał dokładnie obie książki, zwłaszcza tę Zyzaka, a że jako witrażysta z zawodu posiada wszelkie kwalifikacje, aby oceniać publikacje z punktu widzenia warsztatu historycznego, więc jego wypowiedź jest oparta na solidnych studiach i przemyśleniach.
Czy można tę deklarację Owsiaka o „przyłożeniu z baśki” oddzielić od jego działalności charytatywnej? W moim przekonaniu – nie. Gdyby sam Owsiak traktował swoją działalność jako apolityczną, unikałby podobnych wystąpień, zwłaszcza że chyba nikt ich od niego specjalnie nie oczekiwał. Skoro ich nie unika, należy uznać, iż z własnej woli wszystkie swoje działania wprzęga w swoją quasipolityczną aktywność.
Jeżeli Jerzy Owsiak miał jeszcze w moich oczach jakąś śladową choćby wiarygodność jako szef jednej z większych akcji dobroczynnych w Polsce, to właśnie ją stracił. Pomijając już fakt, że jego deklaracje o „dawaniu z baśki” sprowadzają dyskusję o sprawie niezwykle poważnej na poziom budy z piwskiem, gdzie Owsiak widocznie czuje się najlepiej.
10 stycznia 2010: „Na czym polega oszustwo Owsiaka”
[…]
W przypadku Owsiaka mamy do czynienia z często stosowaną metodą tworzenia iluzji pozapolityczności osoby i przedsięwzięcia, które pozapolityczne wcale nie są. Owsiak nie jest osobą „pozaideologiczną”, stojącą w jakiś sposób poza sporem politycznym. Przeciwnie – jest osobą o bardzo wyrazistych poglądach, które uzewnętrzniają się od czasu do czasu w postaci zapowiedzi „dawania z baśki” tym, którzy ośmielają się badać życiorys Wałęsy, w wypowiedziach na temat Radia Maryja albo w usuwaniu sprzed wejścia na Przystanek Woodstock (podkreślam: z terenu publicznego) wystawy antyaborcyjnej. Jednak dla środowiska, mówiąc ogólnie, „Gazety Wyborczej” jest Owsiak authority of last resort – kimś, po kogo się sięga w nadzwyczajnych sytuacjach. Owsiak jest niezwykle wygodny, ponieważ jego charytatywna działalność pozwala tworzyć wrażenie, iż jest osobą niezaangażowaną politycznie, a więc to, co mówi, mówi niejako z pozycji „pozapolitycznych”. (O stosowaniu tej metody w pierwszym dziesięcioleciu III RP bardzo ciekawie pisał Zdzisław Krasnodębski w eseju „Filozofia III RP, czyli od »antypolityki« do »postpolityczności«” w zbiorze „Rzeczpospolita 1989-2009”, wydanym przez krakowski Ośrodek Myśli Politycznej.) Słuchacze odbierają poglądy Owsiaka nie jako poglądy uczestnika politycznej wojny, ale kogoś spoza nielubianego środowiska polityków, a tym samym nadają im większą wagę. Na tym polega wielkie oszustwo Owsiaka, którego on sam, jak sądzę w pełni świadomie, nie chce wyjaśnić, np. poprzez oficjalne poparcie konkretnej partii politycznej. Wziąwszy to pod uwagę, absolutnie zasadne było umieszczenie w noworocznej szopce przez Marcina Wolskiego m.in. Owsiaka właśnie w loży celebrytów, przyklaskujących oczywiście opcji jedynie słusznej.
WOŚP jest instrumentem utwierdzania tej iluzji. Przy czym trzeba zauważyć, że nastąpiła tu całkowita personalizacja idei: WOŚP to Owsiak, Owsiak to WOŚP. Są i inne organizacje, które posługują się popularnym wizerunkiem swoich twórców (Fundacja Anny Dymnej czy Akogo Ewy Błaszczyk), ale żadna z nich nie jest tak medialnie rozdmuchana, tak kontrowersyjna i żadna nie zmieniła się w sprawnie działający koncern. Tym samym każdy wyskok Owsiaka i każde jego kontrowersyjne stwierdzenie natychmiast może być zbite kontrargumentem: ale on tyle robi dla dzieci.
Czy na pewno? Owsiak zrobił przez te wszystkie lata z WOŚP istny cyrk, którego koszty stają się absurdalne. Godziny telewizyjnych transmisji, przeloty samolotami (tym razem w eskorcie F-16), tysiące ludzi do obsługi koncertów, którzy przecież nie pracują darmo, sprzęt itd. Jaki jest sens ciągnąć imprezę, gdzie co roku trzeba wymyślać nowe fajerwerki, coraz absurdalniejsze i coraz kosztowniejsze, byle zachęcić ludzi do jednorazowego zrywu? Porównanie kosztów i zysków to zwykłe wyliczenie efektywności. Nikt tego dotąd nie zrobił, a w takim wyliczeniu wspominany przez Leskiego Caritas wypadłby pewnie o kilkaset procent lepiej niż WOŚP.
Dlaczego nikt tego nie zrobił? O tym też już swego czasu pisałem: w sprawie WOŚP działa moralny szantaż. Kto krytykuje Owsiakową imprezę, ten widocznie musi nienawidzić małych dzieci, którym Owsiak pomaga. Ten argument jest oczywiście absurdalny, oparty na naciąganym sylogizmie i założeniu, że cel uświęca środki, a przy okazji dowodzący niezdrowego utożsamienia idei z osobą.
W licytacjach WOŚP biorą udział wszystkie liczące się firmy, wydając w ten sposób pieniądze swoich klientów bez pytania ich o pozwolenie, ewentualnie pieniądze państwowe. Nie ma wysokiego urzędnika, który mógłby się wyłamać z obowiązkowego entuzjazmu – w tym cyrku biorą udział i prezydent, i premier. Szantaż moralny odnosi skutek. Kto w entuzjazmie nie bierze udziału, zostaje napiętnowany.
Po raz kolejny warto postawić pytania, które już zadawałem: z jakich to powodów akurat jedna charytatywna impreza, firmowana przez osobę mocno kontrowersyjną, cieszy się bezprecedensowym wsparciem mediów, publicznych i prywatnych? Dlaczego akurat w tym przypadku istnieje niepisany obowiązek entuzjazmowania się i wspierania tej imprezy? Dlaczego F-16, które, jak rozumiem, i tak muszą latać, latają akurat, eskortując Owsiaka, a nie Annę Dymną albo wolontariuszy Caritasu, którzy co roku przed świętami po cichu sprzedają swoje świece?
Medialny i organizacyjny cyrk, jaki towarzyszy WOŚP, dawno już przekroczył granice absurdu i przyzwoitości. Owczy pęd wyłącza myślenie większości ludzi, którzy „dają na Owsiaka”, bo „przecież wszyscy dają”. Wraz z każdą edycją WOŚP uzupełniany jest wizerunkowy kapitał człowieka, który pod pozorami ograniczenia wyłącznie do pracy charytatywnej, przemyca bardzo wyraziste poglądy społeczne i polityczne. Ja tego kapitału podwyższał mu nie będę.
11 stycznia 2010: „Ojej, pan Owsiak się zirytował”
Reakcja Jerzego Owsiaka na mój skromny komentarz w dzisiejszym „Fakcie” pokazuje, że w swoich ocenach mam rację. Szef WOŚP ma status celebryty i z niektórymi z nich dzieli skrajny brak odporności na krytykę, do czego przyczynił się czapkujący mu od lat salon.
Proszę sobie przypomnieć, w jakim tonie kilka dni temu media informowały o szpitalu w Warszawie na Niekłańskiej, który nie bardzo chciał przyjąć dar WOŚP, ponieważ nie był na to przygotowany, a Orkiestra nie była uprzejma wcześniej swoich planów ze szpitalem skonsultować. Dostało się głównie szpitalowi, do którego przylgnęła łatka niewdzięcznika. Z tego tonu wyłamały się jedynie częściowo „Wiadomości” TVP.
Teraz pan Owsiak okazał na konferencji prasowej nieskrywaną irytację, że istnieją w Polsce media i komentatorzy, którzy śmią nie uczestniczyć w powszechnym zachwycie jego inicjatywą. Dostało się oczywiście „Naszemu Dziennikowi”, a także „Faktowi”, w tym za mój komentarz, oraz Polsatowi. Bo przecież Owsiakiem i WOŚP nie wolno się nie zachwycać. Oberwała nawet „GW” za to, że umieściła relację zbyt daleko, zdaje się, że na 8. kolumnie.
Mało co sprawia mi taką radość, jak widok osoby przyzwyczajonej do hołdów, która nagle odkrywa ze zdenerwowaniem, że są tacy, którzy nie tylko nie składają należycie głębokich ukłonów, ale przeciwnie – są skłonni zgłaszać jakieś obiekcje.
Pan Owsiak był uprzejmy, w charakterystycznym dla siebie knajackim tonie, stwierdzić, iż „jakiś idiota” napisał, że WOŚP się nie rozlicza. Nie wiem, czy miał na myśli mój tekst – jeśli tak, to mocno przeinaczył jego sens. Napisałem w nim bowiem to samo, co na Salonie24: że nikt nie policzył pełnych kosztów finału WOŚP. Co absolutnie nie oznacza, iż WOŚP jako fundacja się nie rozlicza – stawianie takie zarzutu byłoby kompletna bzdurą.
Tak czy owak – irytacja celebryty Owsiaka jest dla mnie największą nagrodą. Dziękuję, panie Jerzy.

„Orkiestra od wielkiego dzwonu”, fajerwerk do samego nieba!
http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?f=4&t=11558
Jest to znana zasada fizyki , oraz duże pole do badan dla socjologow .
Ależ nie, nie bić czołem przed Owsiakiem to grzech.
Pozdrawiam serdecznie
jeśli to nie jest obraźliwe to jak to nazwać? ironia, tak? panie Warzecha, nie życzę panu źle, ale kiedyśmoże pan żałować tych swoich głupich wpisów.
-------------------------------------------------------------
Ze w Rzeczypospolitej to jeszcze można zrozumiec
ale w fakcie , AFE .
to zysk w postaci setek i tysięcy uratowanych polskich dzieciaków jest jednak bezaprzecalnym pozytywem.
Nie zamierzam tutaj polemizować z komentarzami, opartymi na tych schematach, bo to zwyczajnie nudne i jałowe. Jeśli jakiś potencjalny polemista ma do powiedzenia coś naprawdę ciekawego i rzeczowego, chętnie przeczytam.
Co Panu strzeliło do głowy żeby od razu skojarzyć określenie "jakiś idiota" z sobą?
To nie Owsiak jest największym problemem - dużo poważniejszym jest łatwość robienia ludziom wody z mózgów za sprawą medialnej hucpy.
pozdrawiam i dziekuję za świetny tekst
Pozdrawiam.
Nie neguję przy tym istnienia grupy ludzi dla których Kościół jest istotną częścią życia. Proszę jednak dopuścić myśl, że istnieje także grupa ludzi, dla których bezinteresowna pomoc innym jest równie ważną częścią życia i nie ogranicza się do jednoniowych pokazów.
to marzenie wielu osób, ciekawe tylko czy lista ma być przed samokrytyką czy też, tuż po niej ?
Potrzebna była x kwota a zebrano jej 3 lub 4x.
Juz po niecałych paru tygodniach, wywiązała się awantura związana z podziałem nadwyżki zebranej kwoty, bo całość chciało CZD a w walkę wciągnęli się także szefowie innych tego typu placóek w całej Polsce, chcących proporcjonalnie to porozdzielać.
Postanowiono wówczas także na podjęcie kolejnej próby "żebractwa" w kolejnym roku, i tak juz pozostało.
Zatem od samego początku kasa dominowała w tej organizacji oraz bicie rekordów jej zbierania ... za to nie licząc się z kosztami pośrednimi.
Dodałbym tez zaangażowanie sie Owsiaka w czasie drugiej tury kampanii prezydenckiej. Wyciągnięcie z domów jak najwiękzej grupy ludzi o określonych sympatiach politycznych.
Krytyka Pańskiego tekstu to klasyczne walenie dzieckiem po oczach. Nie podoba się- znaczy, pragniemy śmierci dzieci. Zwłaszcza sierot z jedną nóżką. Bestie, po prostu!!!!
...........................................
... polegający na tym, że skoro Jerzy Owsiak jest częścią medialno-politycznego układu, to zasługuje na potępienie w czambuł. Trzeba wyjątkowo mocno mrużyć oczy, żeby nie dostrzegać charyzmy człowieka, który jak nikt inny w tym kraju realizuje istotę założeń chrześcijaństwa w praktyce.
===================================================================
Szkoda, że nie dostrzega Pan irracjonalności w odruchu zmuszającym Pana do systematycznego atakowania tych logicznych argumentów.
Zawsze warto najpierw przyjrzeć się sobie, zanim skrytykuje się innych.
Bardziej zdumiewa finalna myśl - czyjaś irytacja największą nagrodą. Jakąż władzę ma nad Panem Owsiak - dostarczajac Panu największych nagród:-)
No i jałowy to świat, w którym czyjaś irytacja to ewerest nagrodowy.
Paradoks polega na tym, że 90 % społeczeństwa bierze aktywny udział w orkiestrze. Nawet jesli to 5 zł - jest to dokument uczestnictwa.
90% nie przypomina żadnej wartości wyborczej - bo nie może - powikłania zdrowotne to nie dziwka polityka.
Nikt tak nie promuje Owsiaka, jak wszyscy ci, którzy krytykanctwem zdradzają swą cichą, negatywną - ale jednak nominację na: Owsiak Zbawiciel. Gdyby tak im się nie jawił - idiotycznie - ale jednak - słowa by nie napisali na jego temat.
Ludziom jest obojętny Owsiak - każdy mana tyle wyobraźni, ze może potrzebowac pomocy medycznej, albo jego bliscy.
Zapytam - szkoda, że nie mogę z kopulacją naszych źrenic:
Panie Łukaszu - jeśli klasyfikuje Pan orkiestrę jako przemoc, gwałt - jako przeciwnik tej akcji i samej przemocy - czy nosi Pan przy sobie odmowę ratowania Panu i Pańskim Bliskim życia - sprzętem nabytym w omawianej akcji???
W innym razie - byłby Pan ostro w szpitalu "zgwałcony", do tego niewiarygodny, z wciąż pulsującą największą nagrodą - ale już nie po Pańskiej stronie percepcji tej słodkiej emocji.
Bo jeśli nie dysponuje Pan takim zastrzeżeniem a propos skorzystania ze sprzętu - ten felieton, jak i wszystkie poprzednie w tej sprawie - można sklasyfikować jako jedno wielkie przekłamanie, pianę niskich potrzeb - i bez waloru choćby mentalnych - cojones.
Pozdrawiam.
Pytanie jest niewystarczające. Mozna pokusić się o następujący dodatek:
Czy cel usprawiedliwia środki ?
Czy cel dopuszcza środki ?
Czy cel nie dopuszcza środków ?
( chodzi o konkretne środki w tym przypadku)
Jaka będzie odpowiedź ?
Przyznaję, sporo mnie kosztowało nieodniesienie się do tekstu Rybitzkiego, który postawił tezę, że kto wspomaga WOŚP sam szkodzi chorym. Ale nie musiałem się odzywać - właśnie znakomicie podsumował go Seaman: "klasyczne walenie dzieckiem po oczach. Nie podoba się - znaczy, pragniemy śmierci dzieci. Zwłaszcza sierot z jedną nóżką. Bestie, po prostu!!!!". Bestia, to jest to słowo! Dzięki, Seaman.
"Charytatywne występy artystów podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej to fikcja. Zespół Rezerwat za koncert w Jeleniej Górze dostanie 12 tysięcy złotych, występ Lady Pank we Wrocławiu będzie kosztował 7-8 tysięcy. L.U.C. zainkasuje w Oławie 6 tysięcy złotych - informuje "Gazeta Wrocławska"." http://wiadomosci.wp.pl/title,Ile-kosztuje-Wielka-Orkiestra-Zobacz-zarobki-gwiazd,wid,14145250,wiadomosc.html?ticaid=1db23
W tym roku co drugi tekst tak się zaczyna:D
Jeden z nawróconych ZOMOwców :)
Bardzo miłego weekendu życzący.
Aleś ty żałosny w tej dętocie... Polecam więcej czasu odchodzić od telewizora i przyglądać się temu, co dzieje się wokół. Poza owsiakiem jest mnóstwo ciekawych rzeczy i ludzi.
Ale, ale....ty chyba jesteś kolejnym, który nie przeczytał tekstu. Za długi? :)
Ty jesteś ta góra? :)
Znowu pojawiają się idiotyczne apele o deklaracje, że nie będzie korzystać się ze sprzętu OWSIAKA (nie sprzętu szpitalnego, nie - wyznawcy owsiaka mówią o "sprzęcie Owsiaka", albo "orkiestry").
Czy skoro krytykuję Jaruzelskiego i komunizm, mam tez nosić odmowę leczenie w budynkach szpitalnych powstałych za komuny? Czy może chwalić jaruzelskiego, za to że zbudował szpital i "moje dziecko tam uratowali!!!". Więc najpierw zbudujcie sami kilka szpitali, a potem krytykujcie genereała!
Idiotyczne? Pewnie, ale nie bardziej niż argumenty fanatycznych owsiakowcow.
To może ja fragment pewnej historii:
... owa podopolska wioska w czasie powodzi została praktycznie odcięta od świata, i bardzo szybko zaczęło ludziom brakować wody pitnej, żywności, suchych ubrań, leków itd. ...
Kiedy woda trochę opadła, pojawiła się możliwość wspomożenia tej wsi transportami podobnymi do naszego. Jako jedne z pierwszych pojawiły się bodajże trzy ciężarówki od Jerzego Owsiaka. To znaczy pojawiły się kilka kilometrów od celu, jeszcze przy wjeździe na most ma Odrze… i się zatrzymały. Tymczasem, kiedy proboszcz dowiedział się, że wspomniane ciężarówki jadą właśnie do niego, zwołał ludzi do wyładunku, czeka, a tu nic – ani widu, ani słychu. Ciężarówki jak stały za Odrą, tak stoją. Zepsuły się? Nie wiadomo. Ludzie czekali najpierw całą noc, potem cały dzień. W końcu proboszcz, jako że samochody zalało i były nie do użytku, wsiadł na rower i pojechał na drugi brzeg. I tam oto grzecznie mu wyjaśniono, że ponieważ pan Owsiak życzy sobie, żeby wjazd transportu do wsi i rozdzielanie darów rejestrowała ekipa telewizyjna, musi uzbroić się w cierpliwość, bo tak się niefortunnie złożyło, że owa ekipa najwcześniej może przyjechać jutro, a kto wie, czy nie dopiero za dwa dni.
Proboszcz oczywiście zasugerował, by machnąć ręką na telewizję i jak najszybciej przyjeżdżać, bo powodzianie bardzo potrzebują pomocy. Wtedy to jeden z członków owego transportu, w obecności księdza, zadzwonił z komórki do Owsiaka, przedstawił sytuację i spytał co robić. Po chwili rozłączył się i powiedział, że szefowi bardzo jednak na telewizji zależy, a więc jednak trzeba będzie te parę dni jeszcze poczekać.
Tyle.
Sekretariat Biura Rady
Pałac Kultury i Nauki
00-901 Warszawa
pl. Defilad 1, XX p., pok. 2013
Społeczny Komitet Protestu Przeciwko Przywróceniu Pomnika Braterstwa Broni (tzw. „Czterech Śpiących”) wraz ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej i Fundacją „Wolność i Demokracja”, przy wsparciu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do władz stołecznego miasta Warszawy o podjęcie decyzji w sprawie definitywnego usunięcia pomnika Braterstwa Broni z przestrzeni publicznej stolicy i ostatecznego przekazania go do miejskiego magazynu lub do skansenu komunistycznych rzeźb w Kozłówce.
Ten pomnik komunistycznej propagandy, sprzeczny z historyczną rzeczywistością, jest dla Polaków symbolem serwilizmu i hańby - tym bardziej niemożliwym do zaakceptowania, że obrażającym pamięć i godność żołnierzy AK, WiN i NSZ zamęczonych w katowniach i więzieniach NKWD i UB znajdujących się w czasach stalinowskiego reżimu w najbliższej okolicy dotychczasowej lokalizacji pomnika. Gdy 18 listopada 1945 roku uroczyście odsłaniano pomnik, kilkaset metrów dalej trwały bestialskie przesłuchania, mordowano ludzi i chowano potajemnie w bezimiennych zbiorowych mogiłach. Domagamy się uszanowania Ich Pamięci.
Kwestia ulokowania takiego pomnika w stolicy jest sprawą dotyczącą nie tylko mieszkańców Warszawy, ale wszystkich Polaków - zarówno w kraju, jak i poza jego granicami, którym bliska jest pamięć o bohaterach polskiego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego.
Stąd prośba o włączenie się i zbieranie podpisów. Można je dostarczać w tradycyjnej formie papierowej, co może być wygodniejsze w przypadku, gdy jest szansa na przeprowadzenie takiej akcji przy okazji jakiegoś spotkania czy odczytu.
Listy papierowe z poparciem winny mieć nagłówek :
Popieram protest Społecznego Komitetu Protestu Przeciwko Przywróceniu Pomnika Braterstwa Broni (tzw. „Czterech Śpiących”) i zawierać rubryki:
1. Lp.
2. Nazwisko i imię
3. Pesel
4. Podpis
Można je przesyłać pocztą lub dostarczyć osobiście na adres: Fundacja „Wolność i Demokracja”, Aleje Ujazdowskie 37/2, 00-692 Warszawa z dopiskiem, że to dla Społecznego Komitetu.
Pod ten sam adres należy przesyłać wszelkie pisma popierające od organizacji czy instytucji.
Można także składać podpisy w wersji elektronicznej petycji: http://www.petycje.pl/petycja/8251/protest_przeciwko_przywroceniu_pomnik...
Kult ten ma odciągnać, głownie młodzież, od kultu dotychczasowego, stanowiac dla dotychczasowego promowana konkurencje ideologiczna.
Mamy zatem "idola", may dogmaty, may zinstytucjonalizowane rytuały, oraz zmitologizowana do absurdalnych wielkosci działalnośc sekciarzy w zakresie 'pro publico bono".
Za chwile kult orkiestrowy stanie sie jeda z obowiazujacych religii, a podatek świątynny (moze tez byc owsiany), stanie sie obowiazkowy.
pozdr.
Rozesłałam po świecie.
I znów odniesie sukces.
I znów - tak jak poprzednio - wyleje się morze żółci.
Panie Redaktorze, proszę bardziej dbać o zdrowie.
Wszak ciągle jest nadumieralność w Pańskim zawodzie.
Bardzo mnie smieszy to domaganie się przez komentatórów podania co Pan dla innych robi skoro sami zgłaszają to żądanie anonimowo.
W moim srodowisku jest sporo osób w różnym wieku pracujących charytatywnie jako wolontariusze np w hospicjach, świadczące opiekę ludziom obłoznie chorym skupionych wokół różnych organizacji przykościelnych. Są to ludzie w róznym wieku i róznych zawodów np. pielegniarki, lekarze, księgowe,nauczyciele, studenci, ucznowie liceum etc.poświęcaja po kilka godzin miesiecznie.Nie tylko za darmo, ale nawet przez nikogo nie chwaleni, opisywani, czy pokazywani chociażby w mediach lokalnych.Po prostu cicho bez fanfar to robią.
Nie sa zwolennikami akcji Owsiaka mi.in z tych przyczyn, o których też Pan pisze ale nie tylko.Mają konkretne zastrzeżenia, które przez innych już zostały zgłoszone.Jednak w swoim środowisku przez tych , których cała pomoc na rzecz innych sprowadza sie do wrzucenia 10 zł do puszki światecznej orkiestry, są mocno artakowani tylko za to ,ze śmią być krytyczni wobec Owsiaka.
Każdy kto mieszka za granica wie,że tego typu fundacje i działalności podlegają ścisłej kontroli skarbowej, wszystkie uchybienia natychmiast sa opisywane przez prasę.
Dla mnie ta sprawa jest jedynie maleńką cząstką tego co sie w Polsce stało i dzieje od poczatku transformacji.Tzn pozostawienia pewnych osób, grup społecznych całkowicie poza kontrola społeczną.
Zmuszenia częsci społeczenstwa do zaniechania korzystania ze swoich praw obywatelskich, prawa do informacji, krytyki etc.Niedopuszczenia pewnej częsci społeczeństwa do głosu. Patrz: sprawa mediów.Ci, którzy odmieniaja przez wszystkie przypadki wyraz demokracja, demokratami nie są. Dlatego polska demokracja jest fasadową,ułomną.
Dokładnie i maczały w tym palce już wszystkie partie.
czy jakieś inne źródło potwierdza tę prywatna opowieść z trzeciej ręki?
Może wyjaśnię: cytowany przez Ciebie tekst dotyczy wielkiej powodzi z 1997 r., kiedy telefonia komórkowa dopiero raczkowała w Polsce, właściwie działał tylko Centertel, który zresztą na terenach zalanych wyłączył swoje przekaźniki.
Link do tego tekstu został podany przeze mnie w pierwszym moim komentarzu - na samej górze. (trzeci komentarz pod wpisem autora)
SŁOWIANIN01295 | 07.01.2012 09:42
Prostactwo tego wpisu jest doskonałe!
Kiedyś byłem głupim dziennikarzem. Głupim, bo wierzyłem, że ludzie oczekują ode mnie PRAWDY, prawdziwych wiadomości. Okazało się, jak w słynnej bajce o dwóch malarzach-portrecistach, z których głodem przymierał tylko ten, co malował PRAWDZIWE twarze, że czytelnik prawdy nie oczekuje. Czytelnik oczekuje od mediów POTWIERDZENIA swoich konfabulacji lub przekonań. Napisałem wtedy w pełni udokumentowany tekst o różnych przekrętach (z dowodami dla sądu,gdyby groził mi proces o zniesławienie guru) towarzyszących WOŚP. Zaniosłem go do macierzystej redakcji. O dziwo, tekst został zakwaklifikowany do druku. A po kilku dniach spadł, bo PRZYSZLI ludzie OWSIAKA i w zamian za zdjęcie tego tesktu (ciekawe skąd o nim wiedzieli?) zaproponowali specjalne traktowanie logo tej gazety na największym w Polsce banerze. Kiedy zapytałem w redakcji, czy nie jest ważniejsza prada, niż taka reklama, usłyszałem "Komu potrzebna twoja prawda? Ludzie mają ją w d....".
Czyzbys w powyzszym stwierdzeniu sugerowal,ze akcja J.O.jest tak
zla,ze jej popieranie jest grzechem?Oj,chyba przesadziles,rajder123
tak to jest jak ktoś bajkową rzeczywistość przenosi w życie dorosłe, lepiej weż się w garść chłopie, akurat na salonie24 masz szanse przejść skuteczną i niezbędną reedukację ...
Dlaczego powinienem? Ja nikomu nie gratuluję w tej kwestii.
ktorej nabija niezla kase "Siema" i jego rodzinka.W calej tej sprawie jest tez aspekt zdrowia i bezpieczenstwa malych wolontariuszy.Ilu z nich odchoruje to stanie na mrozie i wietrze bez cieplego posilku?Ilu moze byc po prostu pobitych przez huliganow,majacych ochote na zawartosc puszki?
Pozdrawiam serdecznie
Odsyłam do góry, do trzeciego na tej stronie komentarza.
To wbrew pozorom niezmiernie istotny klucz do tego jak środowisko elit IIIRP zniewala masy.
O tyle ważne, że charakteryzuje wszystkich umoczonych we współpracę z komuną niezależnie od stopni naukowych, zawodu, prowadzonej działalności.
Wypierając fakty ze swojej przeszłości ci ludzie jednocześnie narzucają społeczeństwu swoją obecność w instytucjach publicznych, w biznesie czy we władzy wbrew jakiemukolwiek systemowi weryfikacji ich umiejętności czy rzetelności zawodowej.
To naprawdę poza samym wydarzeniem - Okrągłego Stołu klucz do zrozumienia tego jak w IIIRP zmanipulowano społeczeństwo polskie i jak - zupełnie bez żenady manipuluje się dalej.
Zresztą nie 'się' bo jest to - jak Pan napisał- bardzo konkretne środowisko.
Pozdrawiam serdecznie.
Tak trudno to zrozumiec?
To jest moralny szantaz!
Czyzbys w powyzszym stwierdzeniu sugerowal,ze akcja J.O.jest tak
zla,ze jej popieranie jest grzechem?Oj,chyba przesadziles,rajder1
--------------------------------------------------------------
To nie ja wymysliłem i nie ja przesadzilem
to wymyslili wierni i jeden proboszcz.
Czasami oglądam TV Trwam (pan zapewne nie ogląda jej, skoro tak jedznoznacznie ocenia TVN) - i jakoś nigdy jeszcze nie trafiłem na rozmowę prowadzących z gośćmi o zdaniu przeciwnym niz ojciec dyrektor.
Teraz nawet Ona nie ma ochoty chodzić na te spędy. I dobrze.
Odchodzi konieczność przygotowywania worka monet dla, ganiających ludzi, żebraków z naklejkami.
Myślę, że dodatkowym elementem, napędzającym te "imprezy", jest fakt, że odbywają się one we wczesnej fazie karnawału. Sądzę, że to jest bardzo dokładnie przeanalizowany harmonogram. Ludzie traktują te "imprezy" jako właśnie część zabawy posylwestrowej. To dodatkowo pompuje ten kombinat finansowy.
Póki co, bez masowej alternatywy, nie będzie zbyt łatwo tego OwsiakPolo ignorować.
Anyway, podobnie jak Ty, osobiście wolę wspierać inne instytucje. Tzn takie, które przynoszą rzeczywistą pomoc. Niechby ktoś z tutejszych "wesołych darczyńców odpustowych" przyjrzał się skali pomocy, niesionej przez instytucje rodzaju hospicjów domowych, prowadzonych przez zakonników, czy wspominanym fundacjom - jak ta Pani Dymny - miałby okazję zobaczyć prawdziwą działalność charytatywną.
winowajcy zbiorowego,aby miec przkrywke dla demagogii w obronie swego idola,jest co najmniej nie fair.
Dosłownie? Mąkę. Piernik jest robiony z mąki mielonej w wiatraku. :)
A mniej dosłownie, w TVN mozna spotkac i takie audycje, gdzie są goście z jednej strony. I takie audycje gdzie są zaproszeni goście z różnych parafii, reprezentujący różne punkty widzenia. Jest red. Wroński i Lisicki, kiedys widziałem red. Lichocką i Janke. Są posłowie PO i PiS, etc.
W TV Trwam są za to zawsze i wyłącznie goście o "jedynych słusznych poglądach".
Pan natomiast o TVN pisze "zgodnie z wyznawanymi przez siebie zasadami".
Ma pan prawo nie lubić a nawet nie szanować samej stacji i jej pracowników w końcu jest pan tylko człowiekiem). Ma pan obowiązek zauważać i mówić głośno o błędach i "wypaczeniach" swojej konkurencji. Ale mieniąc się profesjonalnym, niezależnym od nikogo dziennikarzem (a ma się pan za takiego, prawda?) powinien się pan trzymać głoszonych przez siebie standardów i głosić nie tylko prawdę i sama prawdę, ale również CAŁĄ prawdę. A to przytoczone przeze mnie zdanie pańskie zdanie było fragmentem prawdy.
A TV Trwam przywołałem aby pokazać panu przykład stacji telewizyjnej, która w przeciwieństwie do TVNu stosuje się do tej zasady zawsze.
Niemniej coś kumam. TVN KONTRA TRWAM.
Dobranoc!
Polsat w kablówkach? Owszem. Niestety "trza wykupić" sporo innych.
To normalne chyba, że w kablówkach nie wykupuje sie pojedynczych stacji a całe pakiety.
http://www.sjp.pl/bezaprzeczalny
Pozdr.
-------------------
GW nie kupuję.
TVN nie oglądam.
TOK FM nie słucham.
O Polsacie nie wspomnę.
TVPinfo wywaliłem z pilota.
Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.
Natomiast Jankego czy Lichocką to musiał Pan widzieć w TVN daaaaaaawno temu. TVN nie zaprasza nikogo burzącego obraz od kilku lat. W najlepszym wypadku do Loży Prasowej trafia osamotniony Michał Szułdrzyński albo Piotr Zaremba.
i Ty, po takich kwiatkach, wymagasz od polemistów napisania czegoś rzeczowego????
Fakt obdzwania klientów i pyta na co wydać kasę ze sprzedaży i reklam....?
Przeplatasz rzeczywistą, merytoryczną krytykę z absurdalnymi bredniami i dziwisz się, że te Twoje "złote myśli" są wyłapywane i komentowane najchętniej???
"Niewielbienie Owsiaka" powoduje u Ciebie miejscami pewną, że się tak łagodnie wyrażę, intelektualną dezynwolturę więc nie rozumiem dlaczego masz innym za złe, że zdarza się im podobnie.
A więc jednak :)
Lichocką faktem jest, że widziałem w TVNie daaawno temu. Ale I.Janke chyba nie dawniej niż 2...3 tygodnie temu. P.Lisickiego też chyba nie tak dawno temu.
TV Trwam nie musi być punktem odniesienia, ale w przeciwieństwie do TVNu idealnie pasuje do tezy jaką pan postawił w stosunku do TVNu.
Przykro mi, że tego Pan nie rozumie, ale gdyby porozumienie było taką łatwą sprawą, rozmowy konczyłyby sie po kilku zdawkowych słowach :)
Może inaczej: to tak jakby pan nazwał Plutona skalną planetą a ja bym zauwazył, że na to miano bardziej zasługuje Merkury, który jest zbudowany ze skał i jest planeta, podczas gdy Pluton zbudowany jest głównie z lodu i jest planetą karłowatą.
Wystarczyłoby, gdybym uściślił status i budowę Plutona a nie poruszał kwestii Merkurego, ale przywołanie Merkurego pokazuje, kto dokładnie spełnia kryteria postawione przez pana (w przeciwieństwie do Plutona).
per analogia
Wystarczyłoby, gdybym uściślił w czym nietrafne jest okreslenie uzyte przez pana w stosunku do TVNu a nie poruszał kwestii TV Trwam, ale przywołanie TV Trwam pokazuje kto dokładnie spełnia kryteria postawione przez pana (w przeciwieństwie do TVNu).
Jeżeli wciąż nie rozumie pan, dlaczego "wplotłem nagle tutaj TV Trwam", ja i tak dalej nie bede tego tłumaczył, bo popadlibysmy już w całkowitą śmieszność :)
Ps.
Nie jestem absolutnym fanem TVNu choć uważam, że wbrew obiegowym opiniom panującym na S24 i w środowiskach pokrewnych nie jest taką złą stacją. Mierzi miałkościa wielu programów i seriali, ale Fakty ma nie gorsze od Polsatu czy TVP. Podobnie programów publicystycznych.
A oglądam i tak głównie TVN CNBC.
Ale proponuję zamknąć ten temat, ponieważ rozmowa nie dotyczy TVN.
Mówi pan, ze kara śmierci cieszy się wielkim uznaniem Polaków? Że wzbudza entuzjazm, inspiruje masowe zgłoszenia ochotników, chętnych wykonywać wyroki i ogólne zaangażowanie w domach, szkołach. urzędach i na mieście?...
Jest to znana zasada fizyki , oraz duże pole do badan dla socjologow ."
Chyba a raczej wiem na pewno, że sam nie wierzysz w co piszesz...
A socjologowie powinni a może nawet studenci pisząc prace magisterską winni zając sie takimy przypadkami jak tY i paru kolesi tOBIE podobnych...,ze wymienie: paru markow, zegarków, wywczasy, alex choroba, akwarysta i cala plejada pociesznych i opłacanych (lub nie), za ich durnote frajerów... amba!
Powszechne uznanie Polaków budzi również sprzedaż alkoholu i fajerwerków. Obie te przyjemności, ze względu na odprowadzane podatki, dają potencjalnie podobną efektywność (o ile nie większą) wspomagania budżetu Państwa w zbożnym dziele zakupu środków opieki medycznej. Tedy wystarczy zaproponować odpowiednio dużą ilość rozrywek w okresie karnawału. Efekt będzie znacznie lepszy (o ile administracja państwowa zagwarantuje przynajmniej podobną stopę redystrybucji uzyskanych przychodów do tej, proponowanej przez owsiakopodobnych). Ostatnie założenie wcale nie będzie tak trudne do realizacji. (ktoś przytoczył już bilans ekonomiczny owsiakowych imprez)
Ale faktycznie, jest różnica. Kara śmierci ma swoje głębokie uzasadnienie teoretyczne, zaś WOŚP jest produktem medialnym. W tym wypadku odwoływanie się do powszechności odczuć ludzi tym produktem zmanipulowanych tworzy mechanizm błędnego koła. Powszechność akceptacji nie jest tu dowodem na nic.
Być może nie skazując na karę śmierci dziś, zmniejszamy tym - w konsekwentnym procesie promocji określonych wartości - liczbę morderstw i morderców jutro, czy pojutrze, wiec ocalamy ileś żyć...
Statystyki zdają się za tym przemawiać...Liczna morderstw wcale nie zmniejsza się tam, gdzie kara śmierci wciąż istnieje..
w sumie racja..... w styczniu jest Orkiestra Szantazu Moralnego.... w kwietniu Zimny Lech i walenie z baski staruszkow pod krzyzem.... w listopadzie palowanie prawicowych kiboli...
taaaak, wprawianie w zadowolenie WIELU Polakow mial juz na celu Stan Wojenny - bezsprzecznie kilka milionow Polakow z PZPR bylo zdecydowanie wprawionych w zadowolenie.
Bo przeciez nie chodzi o wymuszanie pieniedzy, z ktorych przez caly rok utrzyma sie krolik oraz krewni i znajomi krolika ?
Nie chodzi o urzadzenia, ktore ratuja zycie chorym...?
Jak sam Pan stwierdzil - chodzi i to, ze wielu Polakow bedzie siedzialo zadowolonych przed telewizorami.
Taka PO-lsza to rzeczywiscie dno....
A najwiekszym dnem jest jej "elita", ktorej typowym przedstawicielem jest ayato.
-----
Kilka lat temu nawiedzilo Azje Pd.-Wsch. tsunami, zginelo cwierc miliona ludzi. Przed telewizorami republiki federalnej Niemiec wielu ludzi zastanawialo sie, ile wyslac przekazem bankowym na akcje pomocy dla nieszczesnikow. Kierowca F1 wszechczasow Michael Schumacher wplacil na ktoras organizacje 10 mln euro, co od razu wywolalo podziw i podnioslo poziom wplat. Niemcy - jak sami podali z duma - zebrali najwiecej z wszystkich nacji na swiecie, bodaj 500 mln euro w krotkim czasie........
Nikt na tej akcji i tej zbiorce pieniedzy specjalnie nie skorzystal z organizacji charytatywnych (duze organizacje byly wraz z ich kontami bez przerwy przedstawiane na ekranach, organizacje nalezaly do roznych opcji, najczesciej kompletnie apolityczne),
nikt sie nie wylansowal - tak aby przez caly rok moc bogaty zyc,
zaden tutejszy "Owsiak" nie zostal wylansowany, a kandydatow znalazloby sie wielu (zwlaszcza z lewej strony),
nikt z bioracych udzial w tej akcji nie atakowal przeciwnikow politycznych.
Dlaczego w Polsce nie moze byc normalnie ???
Dlaczego promuje sie lewackich rumcajsow JEDEN dzien w roku, a przez caly rok olewa sie nedze, choroby i potrzeby bliznich.........???
Dlaczego Polacy jak slynne swiateczne polnische Ganse - lykaja wszystkie kluchy, ktore im Matrix pcha do gardla. Przeciez telewizornie mozna wylaczyc, a biednym, zmuszanym do akcji na ulicy dzieciom powiedziec, ze juz wplacam na inna akcje charytatywna....?
To co zrobił Owsiak i to, z jakim to się spotkało odzewem jest zwyczajnie normalne...Bo jeśli to nie jest normalne, to co normalnego jest we wszystkim innym? Np w zakładaniu i funkcjonowaniu partii politycznych......
Ale są programy typu "Kawa na ławę" Bogdana Rymanowskiego, gdzie ma Pan pluralistycznie polityków wszystkich parlamentarnych ugrupowań. (tego akurat nie oglądam - bo nie lubię stylu w jakim B.Rymanowski prowadzi programy).
Ma Pan uwielbianą na S24 Monikę Olejnik. Nie kryje się zbytnio ze swoimy sympatiami i antypatiami, ale zaprasza gości z każdej strony politycznej barykady. I każdy z jej gości może wyrazić swoje poglądy, zdanie i opinie. A jeśli jest bardziej inteligentny, badrdziej merytoryczny, ma lepszą wiedzę lub jest po prostu bardziej wygadany od M.Olejnik, to bywa że i zagoni Ją w kozi róg.
Na TVN jest jeszcze parę innych audycji prowadzonych na podobnych zasadach. Że nie przez dziennikarzy o przeciwnych im poglądach? Kwestia profilu stacji. Jako widz nie muszę przyjmować opinii prowadzących za prawde objawioną. Gdyby tak było, wszyscy by przeciez swego czasu wierzyli temu, co mówiono w Dzienniku Telewizyjnym. :)
Być może nie idealnie, nie bez wpadek, ale dziennikarze TVNu prowadzą w miarę (na tyle na ile potrafią) obiektywne audycje. Może i nie doskonale, ale bardziej obiektywnie niż w TV Trwam, bo tam ma pan jedynie dziennikarzy o jednych poglądach i gości i jednych poglądach.
Stąd wg mojej opinii zarzut jaki wystawił pan w stosunku do TVNu nie jest trafiony, nie jest słuszny i nie jest prawdziwy.
Ps.:
Dziennikarze (może nie wszyscy) TVNu są tak samo obiektywni jak Pan. Niedoskonali, popełniający błędy, nie raz przedkładający subiektywną prawdę nad obiektywizm, ale starający się trzymać (dążyć?) do obiektywizmu.
Nobody's perfect :)
Ale OK, kończymy ten oboczny temat
Nawet Kościoł, który na lekcjach religii uczy, że jest niezmienny, przez lata nie raz zmieniał swoje stanowisko w różnych sprawach.
Najnowsze stanowisko Kościoła w sprawie kary śmierci jest wurażany przez papieża:
"Papież Benedykt XVI zaapelował w środę (30.11.2011) podczas audiencji generalnej w Watykanie o podejmowanie inicjatyw na świecie na rzecz zniesienia kary śmierci."
A już myślałem, że pan nie ma cohones.
Alkoholu, broni, amunicji nie wolno produkować - bez pozwolenia państwa. Państwo na niektóre dziedziny zastrzega sobie monopol.
Nie wolno zabijac chyba, że państwo stwierdzi inaczej (wojsko-wojna, policja-obrona prawa, kat...)
Więc skąd te nerwy? Prosze wyłączyc jutro telewizor, szerokim łukiem omijać "puszkowców", a jak który dobiegnie powiedzieć, że "juz wplacam na inna akcje charytatywna". I cześć piesni.
Czy może wychodzi Pan ze ściśle UPRowskiego punktu widzenia, że "co nie jest prawnie zakazane jest dozwolone" ("Katechizm KK ... nie zawiera zakazu wymierzania ... kary śmierci") ?
:)
Ja pamietam i wlasnie to robie, nie interesuje sie akcja Owsiaka. Zastanawiam sie natomiast nad tym, jak to sie stalo, ze Polacy, ktorzy kiedys byli dumnym, madrym narodem, stali sie lepka glina podatna na wszelkie manipulacje? Kto ich oduczyl myslenia?
Dlaczego bez Owsiaka nie moga wziac 100 zlotych i zaniesc do pobliskiego hospicjum? Moze dlatego, ze latwiej jest wrzucic do puszki 2 zlote i udawac wielkiego dobroczynce?
http://tygodnik.onet.pl/30,0,6388,2,artykul.html
Serdecznie pozdrawiam i gratuluję Panu ogromnej ilości krzykaczy pod artykułem - to najbardziej wiarygodny certyfikat jakości i niezależności
Innym razem, na osławionym "Przystanku", Owsiak demolował stragany osób, które tam sprzedawały LEGALNIE (czyli miały zgodę właściciela, ale nie Owsiaka).
Pozdrawiam z Sanoka.( faktem jest że Sanok w 2007 roku olał tą hucpę zbierając sobie samemu na swój szpital i to mu na dobre wyszło).
Ktos im nie pozwala ? Chciec to móc.
I bez przesady:
"Polacy, ktorzy kiedys byli dumnym, madrym narodem, stali sie lepka glina podatna na wszelkie manipulacje"
Pani poczyta troche historię - zawsze byli podatni. To funkcja szerokości horyzontów - im bardziej ciasne, tym łatwiej manipulować.
Z nieujawnionymi byłby bardziej wiarygodny ?
Ja go nie wielbię po prostu! Nie jest w moim typie!
serdecznie pozdrawiam
..."O Owsiaku i jego akcjach mam zdanie wybitnie krytyczne"...
Podzielam ten pogląd...Nawet więcej, pełna zgoda co do całej notki i zawartej w niej myśli..
Wyrażam też podziw, że chce Ci się autorze odpowiadać na niektóre rozemocjonowane posty ludzi zaczadzonych Owsiakiem i rzekomym dobrem które płodzi na prawo i lewo ( ale głównie na lewo ) … Ale jeśli Ci się chce to szacunek. Zresztą może to i obowiązek zawodowego publicysty. Ja takiego obowiązku nie mam ale doceniam postanowienie i zacięcie polemiczne autora chociaż to w częstych przypadkach walka z wiatrakami. Warto walczyć o prawdę i rozumienie podstawowych rzeczy. Rozumienie i rozróżnianie, bo czym innym jest cicha skromna dobroczynność płynąca z potrzeby serca a czym innym dobroczynność na pokaz, dla lansowania siebie czy jakiejś idei...
W moim średniej wielkości miasteczku kiedyś ( przed paru laty ) też organizowano „światełko do nieba”, występy znanych piosenkarzy i zespołów...Ba, był nawet Krzysztof Krawczyk i Stachursky...Teraz już nie organizują...Skończyła się kasa i ledwo starcza na oświetlenie ulic, a bywało jeszcze niedawno że w ramach oszczędności i podniesienia bezpieczeństwa mieszkańców ( słowa p. burmistrza - autentyczne ) wygaszano cześć oświetlenia...
Uszy do góry autorze. Myślę, że jak się kasa skończy samorządom, czy innym „instytucjonalnym darczyńcom”, skończy się też czas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy p. Owsiaka. Pozostanie Caritas i Kościół niosący pomoc ubogim i potrzebującym, bez rozgłosu, fajerwerków, zadęcia, celebrytów różnej maści, po cichy, bez tego całego medialnego zgiełku który ma przynieść oczekiwany skutek dla organizatorów nachalnego widowiska, bo jak inaczej nazwać całe przedsięwzięcie. Dobroczynność na pokaz to zakamuflowany egoizm i organizują go egoiści dla swoich celów. Egoiści pełni pychy i przekonania o swojej wyższości nad innymi.
pozdrawiam
No właśnie. Z tym rozgłosem najgorzej. Caritasowy biznes kręcil się cichutko, kasa płynęła a tu nagle jakiś jąkała namieszał i wyścigi zrobił. To by jeszcze nie było najgorsze, ale jakiś paru inteligentnych inaczej chciało się równie rozgarniętemu elektoratowi przypodobac i zaczęli na jąkałę naskakiwac i o rozliczenie wołac. Teraz jak nic będą się wszystkim przyglądac, więc jest przerypane.
Kiedyś w przypływie żalu po naszym zamachy stanu nipisałek u i do Pana kilka pochopnych słów.
Przepraszam Pana serdecznie.
Prosze sie nie przejmowac psełdointelektualistami typu Kra_kał_er. Pupilami (tak bo pupy - fuu - cały czas po stronie rządowej) władzy.
HB
A zwlaszcza stawianie problemu datków na WOŚP w brzmiemiu: nie chcesz to nie wrzucaj do puszki.
Kazdy, chce czy nie chce, partycypuje pośrednio w haraczu na WOŚP.
Moze oczywiscie jeszcze dodatkowo zrobic to bezposrednio.
Podobna frajda , jak wówczas, gdy rodzice daja dzieciom pieniazek, aby one wrzucily księdzu na tacę.
A teraz ćwiczenie z pojemnosci wyobraźni, czyli co komu się mieści w glowie.
Ile kosztowaloby wydzierżawienie na kilka dni pary tysięcy metrów powierzchni Placu Defilad w Warszawie oraz postawienie na tym miejscu olbrzymiej, kilkupietrowej wysokosci sceny (ile kosztuje wynajem elementów konstrukcji i koszty montażu) z profesjonalnym oświetleniem i nagłośnieniem, a takze z zabezpieczeniem ppoż., kosztami zużytej energii elektrycznej,wzocnionych dyzurów i patroli strazy miejskiej, policji, sluzb medycznych, etc.
Oczywiscie, gdyby to chciala wynająć pod swoją imprezę jakas inna organizacja charytatywna, dajmy na to sygnowana logo Kościola katolickiego , a nie WOŚP.
Przeciez te koszty,, obstawiam, ze liczone w miliony złotych, które poniesie Warszawa, będą przerzucone na mieszkanców, np. na tych którzy prowadzą działalność gospodarczą i wynajmują od miasta w tym celu powierzchnie użytkowe. Oni zaplacą na WOŚP w podwyzszonej stawce czynszu za m kw. Inni zapłacą w cenie usług komunalnych spólek miejskich, a to w opłacie za wodę, a to za bilety komunikacji miejskiej, a to za miejsca parkingowe. I w cenie wielu innych usług.
Czyli wszyscy zapłaca na WOŚP, chcą tego czy nie chcą.
Wyboru więc żadnego nie ma.
Teraz pomnózmy to przez wszystkie wieksze miasta , miasta średnie I male, oraz wszystkie gminy wiejskie. Wielkośc nakładów , którymi wywatowana jest organizacja tej chutzpah nijak sie ma do efektów zbiórki na WOŚP.
Proponowalbym zatem, by wreszcie zacząć mówić do rzeczy I na temat. Może po 20 latach grania na emocjach przez WOŚP wreszcie nadeszła na to pora. Młodzieńcza, bezkrytyczna fascynacja, własciwa dla wieku nastoletniego, powinna w końcu minąć, i najwyzsza pora, aby pogadać poważnie, jaka w tym szaleństwie
jest metoda i do czego potrzebna.
100% racji.
Niech Owsiak zapełni cały kalendarz w końcu rok mam 12 miesięcy :
styczeń - WOśP na chore dzieci bo Państwo nie ma,
luty - WOśP na autostrady bo akcyza mała i nie starcza na kruszywo,
marzec - na odśnieżanie dróg w sumie koniec zimy to może wystarczy to co zbierze,
kwiecień - WOśP na WOśP w końcu Jurek też z czegoś musi żyć,
maj - na koszenie trawy w mieście,
czerwiec - zbiórka na wojsko,
lipiec - na policje bo też mundurówka,
sierpień - miesiąc be zbiórki w końcu są wakacje,
wrzesień - zbiórka na szkoły,
październik - zbiórka na są sąd i prokuratury,
grudzień - zbiórka na rząd i posłów żeby na diety było,
W temacie Owsiaka wszyscy Polacy zachowujemy się tak jak goście na przyjęciu, którzy udają, że w salonie u gospodarza wcale nie leży gówno na środku dywanu. A to gówno leży i śmierdzi, każdy ogląda się na innych, co nie rozwiązuje problemu, bo gówno z dywanu samo nie zejdzie. W końcu na przyjęcie wpada Jurek, widzi gówno na dywanie, co robi? Jurek wyjmuje kredki z tornistra wbija w gówno i krzyczy patrzcie jakiego mamy pięknego jeżyka. Wszyscy klaszczą brawo bo jeżyk faktycznie się Jurkowi udał i tak jakby przestało śmierdzieć.
Niestety smród dalej jest - służba zdrowia jaka jest każdy widzi.
Oto obiecany (skrócony) tekst - to co udało mi się w tej sprzwie zebrać:
Owsiak wypłynął w czasie, kiedy KOMUNIŚCI przerazili się popularnością Jana Pawła II. Wypłynął w sposób typowy dla komuchów. Otóż szukali kogoś, na kogo mieli haka. A na kogo spoza opozycji mieli oni haki? Na rzemieślników, którzy wtedy po prostu musieli być nieuczciwymi, żeby zarabiać nieco więcej, niż na państwowej posadzie. Wybór padł na kilku, w tym na Owsiaka, który prawdopodobnie miał zapłacić ogromny domiar za robienie witraży BEZ RACHUNKU dla księży. Jest uzasadnione podejrzenie, Nakryli go na tym, mieli w ręku. I KAZALI mu firmować nazwiskiem Jarocin. Miał wybór – albo idzie na współpracę, albo płaci tyle, że mu dom przepadnie. No i zaczął organizować rockowo-narkotyczne koncerty w Jarocinie, a komuna tak je popierała, że można było jechać za darmo dowolnym pociągiem, nawet ekspresowym, w rejon Poznania, tylko na hasło „Jarocin”. Ja np. w swoich interesach dwa razy jechałem do Poznania ekspresem, nie płacąc za podróż, stąd wiem, jak to działało. Owsiak był podły. Kiedy ludzie robili manifestacje w obronie internowanych, on urządzał kontrmanifestacje, np. pod warszawskim Zoo, gdzie skandowano „Uwolnić misie”, żeby ośmieszyć skandowanie w obronie internowanych „Uwolnić politycznych”. W Jarocinie, ku uciesze motłochu, nawoływał "Uwolnić słonia"
Kiedy Jarocin się skończył, tzn. kiedy władze tego miasta wygoniły Owsiaka i jego bandę, trzeba było mu znaleźć inne zajęcie. I komuchy znalazły. Wymyślono, że społeczeństwo jest na tyle głupie, iż da się okraść, to zapłaci za wyposażenie szpitali, które potem w czasie prywatyzacji przejdą za bezcen w ręce postkomunistów. I mało brakowało, a tak by się stało. Owsiak dostał do dyspozycji 12 godzin czasu antenowego w telewizji publicznej i wolną rękę. Nie zauważono że zatrudnia nielegalnie do zbiórki osoby nieletnie (był wtedy całkowity zakaz). No i kupowano drogi sprzęt, który trafiał głównie do magazynów 9z braku przeszkolenia personelu, instrukcji w jezyku polskim itp.), żeby się nie zużył przed prywatyzacją. Na szczęście czerwoni przegrywali kolejne wybory i nie oni decydowali, kto i za ile może kupić te szpitale. W końcu stanęło na tym, że te szpitale nie będą prywatyzowane w taki sposób, że trafią w ręce prywatnych osób.
A Owsiak nadal je wyposaża, nadal dzieli się zyskami z kim powinien się dzielić i nadal idioci go i jego mocodawców utrzymują własnymi datkami. Bo komuniści nadal liczą że wrócą do władzy i sprywatyzują to, co Owsiak kupi za zebrane pieniądze.
Tradycyjnie Pan pieprzysz jak potłuczony.
http://www.orange.pl/kid,4000000154,id,4001969257,title,Publicysci-podsumowuja-rok,video.html
"Tak zakończony właśnie rok podsumowali goście noworocznej "Loży Prasowej": Paweł Lisicki, Piotr Stasiński, Igor Janke i Daniel Passent."
------------------
http://pu.i.wp.pl/k,NTU0MDI1ODksODEwMDU4,f,hitler_550.jpeg
Żaden (powtarzam: żaden) z dziennikarzy nie zainteresowal sie tym, o ktorej godzinie w i jakim dniuu wysylane sa kupony na ktore padaja głowne wygrane (dajmy na to Lotto i Mini Lotto). Czy jest w tym jakas prawidlowosc statystyczna.
Z moich kilku rozmów z ludxmi, ktozry coś wiedza w tej kwestii powstaje sugestia, ze istnieje statystycznie istotna nadreprezentacja takich zakładów, które zawierane są tuz przed zamknięciem przyjmowania zakładó w dniu losowania.
Wiecej nie napisze, bo juz niejeden ciekawski wylądowal na dnie glinianek
Czy Twoja wachta jest w wymiarze 12-to, czy 24-ro godzinnym?
Czy jest doraźna (zlecenie w ramach finału WOŚP), czy będzie miała dłuższy wymiar czasowy?
Zresztą, skąd mógłbyś o tym wiedzieć.
''Trwam''jeżeli nalegasz:)) właśnie zrobiłem z telewizora monitor /duży/. ale, ale sporo tutaj towarzyszy, licho kuście to na tajnych kompletach KPP, nie uczyli żeby się nie rzucać w глаза, po polsku to będzie, ale chyba wiesz co....
ps
...zapomniałeś zabrać ruską klawiaturę?
papatki:)))
ps2
...nie przejmuj się nowi tak mają:))
No i, w zasadzie, przymusowym (na zasadzie wyłącznosci bezplatnego monopolu medialnego dla WOŚP).
Czemu przypisuje Pan Owsiakowi działalność charytatywną? Po pobieżnym przejrzeniu tekstów na stronie Fundacji WOŚP znalazłem tam wprawdzie określenie "organizacja pożytku publicznego", ale nijak nie mogę się doszukać deklaracji charytatywnego charakteru działalności Fundacji (i chwała im w tym przypadku za to, że chociaż nie kłamią).
Przecież działalność charytatywna zakłada raz, że działanie "po kosztach" co najwyżej, a dwa, że zebrane pieniądze zostaną - jak najszybciej po zbiórce - rozdzielone między potrzebujących (z ew. odliczeniem co najwyżej kosztów, które mają być zminimalizowane w jak największym stopniu). A jakaż-to działalność "charytatywna", gdy chodzi o Owsiaka i WOŚP? Niech Pan może zerknie chociaż do takiej Wikipedii - pod hasło "charytatywność" - skoro nie wie Pan, co to takiego ("Charytatywność – zbiór organizacji i działań mających na celu niesienie pomocy tym, którzy jej potrzebują, w sposób bezinteresowny [..]") - bo zupełnie niepotrzebnie błaźni się Pan, kilkakrotnie w swoim tekście pisząc o działalności Owsiaka jako o "charytatywnej".
Obyś "myślący inaczej" osobniku z 2-cyfrowym IQ nigdy nie doświadczył potrzeby skorzystania z dobrodziejstw WOŚP i wspanialego człowieka jakim jest Jurek Owsiak.
Każda pomoc dla potrzebujących jest godna chwały a nie takich bzdurnych insynuacji wypływajacych z chorego umysłu.
Nie ważne czy WOŚP , PAH czy Caritas - pomagać trzeba jak się może bo kiedyś samemu można zostać potrzebującym pomocy.
Aż nie chce mi się wierzyć że w jakimś urojonym umyśle mogło powstać takie "coś" wołające o pomstę do nieba.
Jak Tobie zachoruje dziecko imbecylu to pierwszy wyciagniesz rękę po pomoc do każdego który zechce ją zaoferować.
Lecz się człowieku na głowę póki nie jest jeszcze za późno.
Ja zawsze wspomogę WOŚP jak tylko będę mógł jako ojciec dwóch córek którym odpukać pomoć J.Owsiaka nie była na razie potrzebna.
Bez pozdrowienia - Grzegorz Głowacki (Warszawa)
W czasie finalu WOŚP zaangazowane sa spore srodki z fundusdzy bieda-gmin (bo nie wszystkie gminy to duszace się od nadmiaru pieniędzy Warszawa, Poznań, Wrocław czy Kraków).
Tych pieniędzy skierowanych na organizacje zbiorki w jedną niedzielę styczniowa zabraknie poźniej bieda-gminom na dofinansowanie z własnych srodków posiłków dla dzieci z ubogich lub patologicznych rodzin, albo na pomoc społeczna, np. na wykup lekow dla ludzi, którzy musza leki brac, ale nie maja za co kupoić.
Kij ma dwa konce, bo bilans pomiędzy dziecmi, ktorym ratuje sie zdrowie, a tymi którym nie mozna go uratować z brakku srodków, wcale niekoniecznie musi wyjść na "zero".
> insynuacji wypływajacych z chorego umysłu.
Ot, jaskrawy przykład szantażu moralnego wszelkich "owsików".
> Nie ważne czy [..]
Moim zdaniem, to właśnie ludzie nieświadomi tego, iż "nieważne" pisze się łącznie, bardziej potrzebują leczenia.
> pomagać trzeba jak się może bo kiedyś samemu można zostać potrzebującym pomocy.
Ale czy chociaż można samemu wybrać FORMĘ tudzież DROGĘ tej pomocy ("WOŚP , PAH czy Caritas")? Chociaż tyle nam jeszcze wolno? Czy też już nie?
Słowa razem i wspólnie to „obce” wyrazy w ustach rodaków pracujących i żyjących głównie OSOBNO. WD
PS. Owsiak nie jest idealny ani miły...podobnie jak mój nauczyciel od historii. Być może dla tego do dziiaj lubię ten przedmiot.
Moze Szanowny wskazać, jakie efekty na drodze budowy społeczeństwa obywatelskiego AWD 2012 odniosła inicjatywa p. Owsiaka?
Społeczeństwo obywatelskie – społeczeństwo charakteryzujące się aktywnością i zdolnością do samoorganizacji oraz określania i osiągania wyznaczonych celów bez impulsu ze strony władzy państwowej.
Społeczeństwo obywatelskie potrafi działać niezależnie od instytucji państwowych. .....Podstawową cechą społeczeństwa obywatelskiego jest świadomość jego członków potrzeb wspólnoty oraz dążenie do ich zaspokajania, czyli zainteresowanie sprawami społeczeństwa (społeczności) oraz poczucie odpowiedzialności za jego dobro.
Dorośli nie potrafią współpracować. Młodzi maja wszystko gdzieś. Mamy skłonności do szybkich nietrwałych sojuszy. Starsi jednoczą się na „papierosie” obgadując szefa a młodzież solidarnie ściąga na „klasówce”. Jest bardzo mało okazji, aby zrobić coś wspólnie. WOŚP stwarza taka okazję. Być może nie daje to wielkiego finansowego efektu, ale jest to ważne dzieło społeczne prowadzące do namacalnego celu. Przez lata płacimy składki w ZUS ie licząc na godziwą emeryturę a dostajemy „coś” na przysłowiowe waciki. Nasi „przewodnicy” w każdych wyborach mamią nas obietnicami by zaraz „po” pokazać nam wała. Owsiakową fundację można rozliczać. Owszem koszt organizacji Orkiestry „zjada” pośrednio lub bezpośrednio grosz publiczny i część zebranych pieniędzy, ALE…i tak warto to robić w imię budowania społeczeństwa obywatelskiego i solidarności społecznej. Być może nieco landrynkowa atmosfera tej jednodniowej polskiej telenoweli drażni, ALE…uświadamia, że potrafimy zrobić TO RAZEM.
Słowa razem i wspólnie to „obce” wyrazy w ustach rodaków pracujących i żyjących głównie OSOBNO. WD
PS. Owsiak nie jest idealny ani miły...podobnie jak mój nauczyciel od historii. Być może dla tego do dzisiaj lubię ten przedmiot.
Na wszelki wypadek cytat z Wikipedii
Społeczeństwo obywatelskie – społeczeństwo charakteryzujące się aktywnością i zdolnością do samoorganizacji oraz określania i osiągania wyznaczonych celów bez impulsu ze strony władzy państwowej.
Społeczeństwo obywatelskie potrafi działać niezależnie od instytucji państwowych. .....Podstawową cechą społeczeństwa obywatelskiego jest świadomość jego członków potrzeb wspólnoty oraz dążenie do ich zaspokajania, czyli zainteresowanie sprawami społeczeństwa (społeczności) oraz poczucie odpowiedzialności za jego dobro.
WD50
Dodatkowo cały sztab ludzi zatrudnionych na stałe w WOŚP to kolejne miliony. Owsiak bez owijania w bawełnę mówi, że jeżeli komuś nie podoba się, że kasa idzie na min. Woodstock niech nie wrzuca do puszki, szkoda, ze jakoś nie może się to przebić to opinii publicznej.
Dziękuję za pana postawę.
Może zamiast komentarza...
"Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.
Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.(Mt 6)
"proboszcz okazał się jedynym człowiekiem, który potrafił powodzian skrzyknąć, zorganizować ich i w ogóle zacząć działać"
"To był naprawdę dzielny ksiądz",
"Przy okazji (ksiądz)też zapowiedział, że jeśli którakolwiek z panaowsiakowych ciężarówek wjedzie do jego wsi, to on i jego parafianie własnoręcznie te ciężarówki, wraz z tym co się na nich znajduje, spalą."
..powyższe cytaty przedstawiają z kim mamy do czynienia, z księdzem, który uważa wieś "za swoją", chcący spalić ciężarówki, a opowiastkę moderuje człowiek, "który pracował w parafii" Przecież to jest przedszkole Panie Warzecha, z tym się pan do nikogo nie przebije :) takie frazesy i jednostronne artykuły to tylko jeszcze w Gazecie Wyborczej... gratuluję.
Powiedział Pan, że obowiązkiem NFZ jest zakup sprzętu - niestety tu się Pan bardzo myli. NFZ płaci tylko za usługę medyczną. Zakup sprzętu leży w gestji dyrektora szpitala z pieniędzy, które płaci NFZ za wykonane procedury medyczne. NFZ nigdy nie kupi nawet strzykawki do szpitala. Dyrektor szpitala decyduje na co zostaną wykorzystane pieniądze z NFZ - sprzęt, leki, itp.
Jako dziennikarz niestety Pan się nie popisał w tym temacie i nie przygotowal się Pan. Należało się dowiedzieć, a dopiero mówić na ten temat.
"proboszcz okazał się jedynym człowiekiem, który potrafił powodzian skrzyknąć, zorganizować ich i w ogóle zacząć działać"
"To był naprawdę dzielny ksiądz",
"Przy okazji (ksiądz)też zapowiedział, że jeśli którakolwiek z panaowsiakowych ciężarówek wjedzie do jego wsi, to on i jego parafianie własnoręcznie te ciężarówki, wraz z tym co się na nich znajduje, spalą."
..powyższe cytaty przedstawiają z kim mamy do czynienia, z księdzem, który uważa wieś "za swoją", chcący spalić ciężarówki, a opowiastkę moderuje człowiek, "który pracował w parafii" Przecież to jest przedszkole Panie Warzecha, z tym się pan do nikogo nie przebije :) takie frazesy i jednostronne artykuły to tylko jeszcze w Gazecie Wyborczej... gratuluję.
No i co Ty możesz wiedzieć o trzeźwo myślących ludziach?
Czy o czymkolwiek bądź
"proboszcz okazał się jedynym człowiekiem, który potrafił powodzian skrzyknąć, zorganizować ich i w ogóle zacząć działać"
"To był naprawdę dzielny ksiądz",
"Przy okazji (ksiądz)też zapowiedział, że jeśli którakolwiek z panaowsiakowych ciężarówek wjedzie do jego wsi, to on i jego parafianie własnoręcznie te ciężarówki, wraz z tym co się na nich znajduje, spalą."
..powyższe cytaty przedstawiają z kim mamy do czynienia, z księdzem, który uważa wieś "za swoją", chcący spalić ciężarówki, a opowiastkę moderuje człowiek, "który pracował w parafii" Przecież to jest przedszkole Panie Warzecha, z tym się pan do nikogo nie przebije :) takie frazesy i jednostronne artykuły czasem znajduję jeszcze w tylko Gazecie Wyborczej i na forum WSI24... gratuluję.
Inaczej mówiąc, czemu robisz tu wiochę?
To im nabijamy kasę. Skoro Owsiak jest taki mądry i jak to powiedział ten gruby pan w czarnych okularach ( mam nadzieję, że nie choruje na cukrzycę ), charyzmatyczny to następną orkiestrę niech zrobi z tymi koncernami, które sprzedają za zebrane pieniądze sprzęt, niech dadzą nam go do szpitali za darmo - przecież wszyscy kochamy dzieci. A może istnieją jacyś pośrednicy w zakupie sprzętu, że tak powiem firmy pełne specjalistów, którzy za procent doradzą z jakiego koncernu kupić najlepiej...Jedno jest pewne nic się nie zmienia. Zbieramy pieniądze, Owsiak ma koszty biurowe, reszta pieniędzy trafia do koncernów sprzedających sprzęt medyczny.
Można to zrobić taniej, kupić sprzęt z naszych podatków.
Ale co dobre na onecie, na s24 słabo rokuje.
Ów, zgodnie z zasadą usiłował Pana sprowadzić do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem, na co Pan nie pozwolił ale za cenę obrony metodą przeciwstawiania się "siłom i godnościom osobistom". Marnie to w sumie wypadło, kakij smysł?
Swoją drogą jaką rolę w "Big Cycu" pełni ten cały Skiba? Chyba oficera prowadzącego, bo niedawno z nudów obejrzałem kawałek ich koncertu w telewizorze i proszę sobie wyobrazić - nie zaśpiewał ani razu, tylko kręcił się po scenie i catwalku i stroił miny a cały wokal ciągnął basista. W sumie był tam zupełnie niepotrzebny.
No i na koniec to pytanie Liza: "czy gdyby dziecko ze skarbonką do Pana podeszło - to nie wrzuciłby pan???" zabrzmiało jak "cały naród płacze po Kim Dzong Ilu, tarzając się po ziemi, a pan nie płacze i nie tarza się?" (tu przeciągłe buuuuuuu od publiczności).
Po co narażać się na takie nieprzyjemności?
========
I co - to ma niby być dowód pluralizmu?
Faktycznie, różnorodność jak przy Okrągłym stole, nomen omen.
========
A po trzeciej stronie powinienem jeszcze zasiąść ja, Oskulati, którego stówka poszła ze skarbonki akurat na fajerwerki, sruuuuuuuuuuuu... Światełkiem Do Nieba.
Słuchając Pana dzisiejszym programie TVP2 odniosłem wrażenie, że Pan jest skrajnie konserwatywny - nie zna się pan na nowoczesnych stylach przekazu w akcjach, które są kierowane do wszystkich Polaków.
Ja osobiście popieram Pana Owsiaka, bo dzięki jego pomysłowi każdy może dobrowolnie wesprzeć szpitale i inne placówki medyczne w zaopatrzenie w nowoczesny sprzęt.
Jak Pan sobie wyobraża inna formę wsparcia.?
Codziennie owszem, popieram, ale nie jest nigdy tak cudownie jak wszyscy ludzie jednoczą się w ten jeden dzień w ciągu roku.
Im jest więcej atrakcji, tym bardziej ludzie są hojni dawać.
Popieram pomysł Pana Owsiaka i jego oryginalny styl bycia, przynajmniej jest sobą i nie wyobrażam sobie innego sposobu przekazu, bo uważam, że ten jest najlepszy.
Ja mogę dać nawet całą swoją pensję na WOŚP i nic Panu do tego.
Mimo, że Pan jest dziennikarzem, to przepraszam, że powiem ma Pan zacofane myślenie. Popieram także wypowiedzi, zwłaszcza tą rymowaną puentę Krzysztofa Skiby.
Czym Pan się kieruje, odpowiadając Redaktorowi Tomaszowi Lisowi, żeby Pan nie wrzucił ani grosza, gdyby do Pana wolontariusze z WOŚP z puszką podeszli?
Zaglądam tutaj po obejrzeniu w TVP2 programu Tomasza Lisa, którego był Pan gościem, w celu dorzucenia kilku słów ode mnie w sprawie WOŚP. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że ja jestem zwolennikiem tej akcji, aczkolwiek bardzo nie podoba mi się to w jaki sposób niektóre osoby starają się choćby tutaj w komentarzach jej bronić. Wszelkie wypowiedzi zawierające wyzwiska i mające ewidentnie prześmiewczy charakter nie tylko źle świadczą o autorach tych wpisów, ale dodatkowo stanowią argument dla przeciwników WOŚP aby mówić o Przemocy Moralnej. Chciałbym na swoim przykładzie uzmysłowić jednak przeciwnikom WOŚP jedną prostą sprawę. W obecnych czasach, absolutnie większa część społeczeństwa ma tyle własnych problemów i spraw, że nie ma nawet czasu aby w ogóle pomyśleć o wsparciu fundacji charytatywnej a co dopiero wcielić tę myśl w życie. Mechanizm działa w ten sposób, że najpierw o akcji trzeba usłyszeć aby ją wesprzeć. Oczywiście, są jednostki, które same wyszukują jakieś fundacje i je wspomagają, ale jeśli chcemy być realistami to musimy stwierdzić, że takich osób jest o wiele mniej niż tych czekających by to ich znaleziono. Ja jestem niestety w tej drugiej grupie i oczywiście większym wstydem jest to, że ja daję praktycznie tylko raz w roku na WOŚP niż to, że Pan na Orkiestrę nie daje w ogóle ale regularnie wspiera inne akcje (jeśli tak jest). Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że gdyby nie WOŚP, to ogromna większość Polaków (w tym ja) w trakcie roku w ogóle nie dałaby ani złotówki na żadną pomoc charytatywną. To oczywiście jest powód do wstydu, ale tak to wygląda. Nie czarujmy się. Gdyby nagle WOŚP przestała istnieć, to ludzie nie „przerzuciliby” się na wspomaganie innej akcji tylko po prostu zatrzymaliby pieniądze w portfelach. Ponadto, istnienie WOŚP nie neguje egzystencji innych fundacji. Tutaj nie ma konkurencji w tym sensie, że WOŚP konkuruje z np. działaniem Pani Anny Dymnej. Nie. Nie chodzi o to żeby ktoś był tutaj lepszy, tylko o to, żeby uzbierać tyle ile się da na założony cel. Rozumiem Pana postulat, żeby sprawdzić czy to się opłaca i sam chętnie przeczytałbym rzeczowy raport na ten temat. Wierzę jednak, że się opłaca bo WOŚP zbiera co roku ogromne pieniądze a przy organizacji koncertów bardzo udzielają się zwykli ludzie, którzy albo pomagają finansowo albo np wypożyczają niezbędny sprzęt. Gdyby jednak wyszło, że WOŚP zebrała mniej niż zainwestowały samorządy w organizację imprez, to i tak wolałbym żeby np. moje miasteczko do tego przedsięwzięcia dołożyło bo w innym przypadku tych pieniędzy na sprzęt do szpitala i tak by z pewnością nie dało. Wolę mieć u siebie jeden chodnik wyremontowany mniej byleby pieniądze trafiły na koncert podczas którego zbiera się pieniądze na sprzęt, dzięki któremu 16 lat temu stwierdzono u mojej przyszłej żony (teraz ma 22 lata) wadę serca i dzięki, któremu (między innymi) teraz jest zdrową kobietą. Brzmi to jakbym uderzał w patetyczne tony, ale taka jest prawdziwa historia. Gdyby koncertów WOŚP nie było to tego sprzętu, który w szpitalach się znalazł również by zabrakło, nie mówiąc już o tym, że chodnika w moim miasteczku i w tysiącu innych pewnie też by nie wyremontowano bo pieniądze wylądowały u kogoś w kieszeni…
Pozdrawiam i życzę wszystkim łagodniejszego tonu rozmowy.
PS: Z tym NFZem to faktycznie sporą wpadkę Pan zaliczył.
Idźmy zatem dalej. Wszelkie twierdzenia, odwołujące się do emocji, nie są argumentami. Emocje nie mogą służyć jako argumenty, bo są niemierzalne i są sprawą indywidualną. Jak oboje świetnie wiemy, kwestie związane z życiem najbliższych, a zwłaszcza dzieci, wywołują ogromne emocje. Ludzie gotowi są na wielkie poświęcenia, żeby ratować najbliższych - i dokładnie z tego powodu, jeżeli sami znajdowali się w takiej sytuacji, nie są w stanie opowiadać o niej bez emocji i spokojnie analizować sytuacji. Takie jest ich prawo i ja to rozumiem.
Natomiast Pani najwyraźniej niestety nie rozumie, że gdyby prowadzący posadził naprzeciw mnie takich rodziców, to jakakolwiek merytoryczna dyskusja stałaby się niemożliwa. Ich osobiste emocje byłyby absolutnie niekompatybilne z moją rzeczową argumentacją. Z ich punktu widzenia sprzęt, który uratował ich dziecko, mógłby kupić dla szpitala nawet największy morderca i bandyta, o Owsiaku nie mówiąc, byleby dziecko żyło.
Mam nadzieję, że teraz rozumie już Pani niestosowność Pani komentarza. Ale Pani nie winię - ten sposób "argumentacji" jest często stosowany w różnych sprawach, a ci, którzy go używają, wiedzą, że większość ludzi nie jest w stanie pojąć, jakimi zasadami powinna się rządzić dyskusja, za to jest bardzo podatna na emocje.
Pozdrawiam
owsiak sam rozkrecał to czego jest teraz ikona.i bazował na entuzjazmie młodziezy.bo wbrew wszystkiemu co sie mowi,młodziez ma wielkie serca i chce uczestniczyc w czyms co ma znaczenie...powiedział pan,że tez by pan chciał przyjsc do telewizji,żeby panu pomogli medialnie...ale wie pan..na gotowe kazdy by chciał.a kto na poczatku dawał owsiakowi chociaz minimalne szanse?dopiero jak sie okazało,że trafił,wtedy inni podklejaja sie pod niego.na koniec cos co mnie bulwersuje..ten jeden procent sprzętu jaki jest dzieki wosp..to jeden procent wiecej.doceniłby pan to gdyby pana dziecko z tego korzystało.a gdyby pan kiedys chciał rozkrecic wielka orkiestre warzechy...chetnie wrzuce cos w puszeczke.bo bie chodzi o to by cos dac jednorazowo i sie rozgrzeszyc,ale zeby dac i wiedziec ,że nie pojdzie na auta dla pewnych panow lub imprezki...mam nadzieje,że sie rozumiemy.pozdrawiam
P.Łukaszu ! To nie był najlepszy pomysł,by przyjąć zaproszenie do
Lisa.Nie miał Pan większych szans na obiektywizm w konfrontacji z
pseudopublicystą i pseudoartystą oraz bezmyślnych klakierów.
Popieram i widzę wyraźnie perspektywe z której przygląda się pan
temu show. Ludzie cenią sobie bardziej tę imprezę,podczas
której mogą w pewien sposób zaistnieć i jest to dla nich najważniej
-sze na świecie.Nawet od skutków,które wywołuje gdyż nie są stanie
ogarnąć ich umysłem.
Doskonale wie Pan, że jest w mniejszości i za rok Owsiak ponownie się zjawi w TV i znów zbierać będzie kolejne pieniądze na kolejny projekt. A Pan, Panie Łukaszu, pozostanie samotny w swych twierdzeniach. Wśród zwolenników Orkiestry, z łatką "oszołoma". Ale czy słusznie? Wszak nie zawsze większość ma racje, czyż nie?
Pozdrawiam serdecznie
Bajra
Czy pana zdaniem koszty państwa związane z WOŚP przekraczają ową kwotę?
A co z kosztami, które państwo ponosi przy okazji organizacji niektórych (nie wszystkich) imprez sportowych (np. meczów ekstraklasy)? Czy Pana zdaniem suma roczna tych kosztów nie przewyższa kosztów generowanych przez WOŚP? Pragnę przypomnieć, że nie wszystkie imprezy piłkarskie "cieszą się" ochroną policji, zatem i w tym przypadku zachodzi pewna nierówność w generowaniu kosztów. Czy te koszty (wydawane na obsługę meczów piłkarskich) nie oburzają Pana?
Jeden z moich znajomych miał wątpliwą przyjemość spotkać na swojej drodze dwóch kwestorów. Akurat rozmawiał przez telefon, więc szybko przełączył go na dyktafon i zarejestrował, co następuje. Znajomy ma lat 60, kwestorzy w jego opinii - najwyzej po 18. SZOK!!!
Kwestor: - Czy już dał Pan dzisiaj pieniądze DLA OWSIAKA?
Znajomy: - No... nie, jeszcze nie...
Kwestor: - No to na co ch... czekasz???!!!
To się nazywa "Brak presji psychicznej". Fakt - mogli mu przyłożyć nóż do gardła. A tak - to tylko naubliżali...
Nagranie takiego dialogu, to koszt 10 minut czasu i 2 piwek, pod sklepem....
Minuta czasu antenowego w TVP średnio kosztuje jakieś kilkadziesiąt tyś. zł, z czego wynika że godzina może kosztować milion zł. Ale nie tylko TVP czy media lokalne były zaangażowane, na potrzeby któregoś finału poderwano nawet nasze F-16 a godzina lotu jednego egzemplarza to 6 tyś zł.
Ja wprawdzie rozumiem że to pełny spontan i odlot oraz kompletna jazda bez trzymanki ale to się tak tylko mówi żeby było ładnie a na koniec przychodzą rachunki do zapłacenia.
A co do TVP - jak wczoraj stwierdził Lis - opłaca im się. I w to akurat nie wątpię, biorąc pod uwagę jaką widownię przyciąga WOŚP przed ekrany i jakie są stawki za reklamę.
Można pozbierać podatki po dobroci, za pomocą niekonstytucyjnego poborcy, robiąc sztuczny tłum i świecąc dla niepoznaki w oczy światełkiem do nieba ("patrzaj, leci aeroplan" - wskazywali ręką w niebo przedwojenni kieszonkowcy po czym robili swoje).
Na to że Owsiak wyręcza urząd skarbowy w tym niewdzięcznym dziele może wskazywać wypowiedź ministra Arłukowicza, który zapytany w niedzielę o listę leków refundowanych odrzekł że takimi rzeczami się nie zajmuje bo "teraz mamy orkiestrę i tym się będziemy zajmować".
No i pięknie, tylko co na to Trybunał Konstytucyjny?
Nikt nie rozlicza Caritas za dotacje? Czemu. Jeśłi rozliczamy to wszystkich. Finanse WOŚP sa jawne. Da się znaleźć wszystko, a jeśłi sa przekręty - da się ujawnić (20 lat i nic?), a np finanse fundacjo okołorydzykowych - zupełnie nieznane. Co robi z pieniędzmi, zwylke wdowim groszem starszych ludzi - nic. Dystrybucja "dekoderów do tV trwam" za ceny dwa razy wyższe niż możliwość zakupu w zwykłym sklepie - czemu tym sie szanowny tropiciel marnotrawienie i nieuczciwości nie zajmie? Zwyklę, gdy zwolennika Pana Rydzyka pytam o coś takiego - kwitowany jestem "nie wpłacasz to sie odczep" Więc może idąc ta drogą - panie Warzecha - "nie wpłacasz Pan, to zajmij się pan pożyteczniejsza działalnością" Proponuję zmienić podły obraz wydaanych w Polsce brukowców. MA pan przeciez "dojscie"
========
Wszystko jest w porządku, tylko takie ostentacyjne wzorowanie się na Hitlerze niepotrzebne: http://en.wikipedia.org/wiki/Winterhilfswerk
W pełni zgadzam się z przytaczanymi przez Pana argumentami. Muszę przyznać, że jeszcze parę lat temu jako młodzieniec przeżywający okres buntu byłem pełen uznania dla -co ważne- osoby JO. Dziś jednak wiem że na etapie kształtowania pogladów młodemu człowiekowi bardzo ciężko jest stać się nonkonformistą. Widać to po owych "moralnych szantażystach" którzy nie patrząc na złożoność problemu każdego roku rekrutują się do uczestnictwa w tym napastliwym przedsięwzięciu. Po wczorajszym programie red. Lisa po raz kolejny należałoby powiedzieć, że Owsiak jest pierwszym człowiekiem, którego za życia obwołano świętym. Bo jak inaczej odbierać powtarzaną non stop frazę: "Pieniądze od Owsiaka ratują życie chorym dzieciom" albo w innym miejscu "Owsiak daje pieniądze na chore dzieci". Jako żywo maluje się przed oczami obraz Lecha Wałęsy który- jak wszyscy dobrze wiedzą- w pojedynkę obalił komunizm. Wydaje się więc, że nasze społeczeństwo każdego roku daje się nabrać na orkiestrowe sztuczki pana Owsiaka. Ktoś powie, że to polskie malkontenctwo, a ja pytam, dlaczego nie można mieć innego zdania co do sposobu organizacji i przedstawienia tej szczytnej akcji?
Kolejną sprawą, którą należałoby wyjaśnić jest organizowany w "hołdzie dla wolontariuszy" przystanek Woodstock. O ile kwestie finansowania pozostaną zapewne niewiadomą, o tyle pytania o łatwą dostępność miękkich narkotyków na placu festynu,chuligaństwo, czy promowanie sekt (Hare Kriszna) są bardzo nurtujące. Czy na takie sytuacje powinien zezwalać organizator? Czy nie kłóci się to ze świętobliwym wizerunkiem Jurka, który "daje pieniądze na dzieci"? Co gorsza medialny przekaz, a właściwie medialna papka podawana społeczeństwu zdaje się pomijać niekorzystne dla Owsiaka akcenty. Pytań jest wiele. Odpowiedzi mało. Jurku, kogo chcesz omamić złotymi serduszkami?
szapoba za udział w programie!
Zwrócił Pan uwagę na nieznany mi zupełnie aspekt "owsiakowania" czyli udzial owsiakowych zakupow w budżecie Funduszu Zdrowia, który jest w graniach błędu pomiarowego.
Czyżby w odróżnieniu od nas policzyli sobie wszystko dokładnie i machnęli na to ręką?
Albo inaczej:
z ich punkltu widzenia ten konkretny sprzet , ktory uratowal ich dziecko, zakupiony horrendalnym kosztem środkow, ktore nie zostaly w ten sposob przeznaczone na uratowanie zdrowia (badx zycia) innych dzieci, jest uzasadniony, bez wzgledu na jego wysokosci i tzw. racjonalnośc spoleczną (stoswna do etapu rozwoju ekonomiczno-technologicznego).
W ogóle nikt (poza mna) nie podnosi kwestii, ze zbiorka na WOŚP, priowadzona przy zaanagazowaniu tak duzych nakłądów środków publicznych, jest w koncowym efekcie wielokrotnie zbyt droga.
Ze wyprawka jest drozsza od skórki.
To jest symptom analfabetyzmu ekonomicznego.
Kliniczny przykład z rysunku, gdzie olbrzymia konsktrukcja z kolami zębatymi, przeklądniami , dźwiigniami, wprawiana jest w ruch przez krecacego korba w pocie czołą osobnika, któremu , jako efekt finalny wprawiania w ruch tej maszynerii, mechaniczna raczka ociera chustkla pot z czoła.
Popierając red.Warzechę i protestując przeciw polskim tabu, chciałbym, żeby Pan poszedł dalej i poruszył także inne tematy, których w Polsce się nie tyka. Wtedy mimo, że się z Panem w wielu sprawach nie zgadzam, będę pełen uznania dla pańskiej determinacji, a tak pozostaje mi ocena, że jest Pan dalej w swojej krytyce bardzo jednostronny.
(...)
Teresa Łada"
=========
Proszę tego nie brać do siebie ale Łada to dosyć kiepski samochód. I bynajmniej nie czuję się głupio wydając taką opinie jako ktoś kto w życiu nie zbudował ani jednego samochodu.
"co takiego w swoim życiu Pan osiągnął,że wydaje Pan takie opinie o innych
(...)
Teresa Łada"
=========
Proszę tego nie brać do siebie ale Łada to dosyć kiepski samochód. I bynajmniej nie czuję się głupio wydając taką opinie jako ktoś kto w życiu nie zbudował ani jednego samochodu."
Gratuluję. W dyskusji doszedłeś do pułapu dyskusji, w której ocenia się nazwisko interlokutora.
Zresztą ja nie miałbym pretensji do nikogo za to że ocenił mój nick ("A kiedy wschód zaczął ciut złocić kwiaty, powiedział mnie twardo że: nie zaplati", zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt iż faktycznie nigdy nie dałem Owsiakowi ani grosza.
Np. taki z ŁYSIAKOMANII z dn.10.01.2010:
Temat3-Wielka orkiestra świątecznej "przemocy"
http://www.lysiak.wxv.pl/topics1/350.htm
„Kolejna zbiorowa psychoza na rzecz prywatnej inicjatywy Owsiaka ,która ma na celu „znieczulić” NFZ i wszystkich odpowiedzialnych za stan służby zdrowia co do tworzenia infrastruktury i systemu dla godnego leczenia nas płatników łożących dużo większe comiesięczne składki na ZUS tj. na dużo większy fundusz niż ten Owsiaka. ZUS i NFZ teoretycznie bez pośrednictwa powinien zapewniać nam godne leczenie. Jak jest? Wszyscy wiemy.........”
Zgadzam się w 100% .To nie fundusz Owsiaka tylko Polaków wspomagający nieudolną władzę a co za tym idzie chorą służbę zdrowia w tym NFZ.
OWSIAK ODDAWAJ NASZĄ KASĘ! Ty nie masz prawa żyć z naszych datków ! Tylko te małe dzieciaki. Jak robisz coś charytatywnie to niech nikt z twojej rodziny ani ty sam niech nie bierze za to grosza!
Jeśli działa twój „moloch do robienia kasy” czyli kolejny podatek na służbę zdrowia z kieszeni naszych ,to nie pozwolimy aby prywatnie z tego szedł podatek do kolejnej /po NFZ/ pośredniczki jaką stała się WOŚP!
Tu jest artykuł o zarobkach w WOŚP
http://dziennik.pl/multimedia/article318315/Pytajnik_DZIENNIKA_Jurek_Owsiak_o_zarobkach_fundacji.html
Tak jak ze ściemą rządzących ,że rządzą a oni tylko utrzymują się przy władzy tak i tu ściema ,ze Owsiak pomaga a on tylko utrzymuje się przy pomaganiu naszą kasą. Pisanie niepochlebne o Owsiaku jest politycznie nie poprawne tak jak o Wałesie, Tusku...itp okrągłostołowcach. Czas wielkiej ściemy.
Zgadzam się z Panem Panie Łukaszu w 100%.Czs całe te akcje przerzucić do NFZ niech to oni robią te akcje a Owsiak pójdzie z torbami. Służba zdrowia dostanie zastrzyk kasy bezpośredni od nas a nie od "Owsiaka"
===========
Tak mi przyszło do głowy: jaki jest stosunek Owsiaka do dzieci nienarodzonych? I czy w związku z tym że jest taki jakiego się domyślam, możemy się spodziewać że jeden z przyszłych finałów będzie poświęcony zbieraniu środków na powiedzmy.... dość specjalistyczne narzędzia?
http://dziennik.pl/multimedia/article318315/Pytajnik_DZIENNIKA_Jurek_Owsiak_o_zarobkach_fundacji.html
Trzeba patrzyć władzy na ręce i kuglarzom na sztuczki.
============
No właśnie, na którymś z innych blogów ktoś zasugerował jakoby TVP nardzo sobie chwaliła współpracę z p. Owsiakiem.
Zachodzi zatem pytanie dlaczego jakoś dziwnie telewizje komercyjne nie biją się o tę kurę znoszącą złote jajka?
***
"A niby czemu Owsiak ma być apolityczny? A Pan jest?"
=============
Może i nie jest, sęk w tym że niektóre poglądy są zwyczajnie - niebezpieczne.
***
"sprzeciwia się deptaniu symboli, jakim niewątpliwie jest L. Wałęsa"
===============
A właśnie. Nachodzi mnie perwersyjna myśl że służby całkiem jak Pan Bóg upodobały sobie na wybrańców a to jakichś pastuszków a to osobników nie potrafiących sklecić jednego porządnego zdania po polsku. W tym musi być jakaś głęboka Myśl!
"Pana rozumienia wolnego rynku nie powstydziłby się żaden polityk z czasów PRL - czy jak Pan idzie do piekarni i kupuje chleb, to zaznacza Pan, że zysk piekarza nie może iść na kupno jego mercedesa...? Czy ma Pan w ogóle do tego prawo?
Jak się Panu nie podoba, że piekarz jeździ mercedesem, to niech Pan idzie do innej piekarni - może ten drugi będzie jeździł maluchem.."
Tak jest! Panie banash , ludzie Władzy muszą jeździć mercedesami a ludowi wara od krytyki ! - a piekarnia to nie akcja charytatywna tylko zawód, na marginesie dodam. Jeden co chciał dawać chleb biednym ,bo mu się zsychał został ukarany za to ,że dokarmia bezdomnych i to w czasie panowania Tuska wszechmogącego na zielonej wyspie. Co innego jak robi to nasz człowiek i to na dużą skalę ratuje dupę władzy od upadku służby zdrowia ,to jemu kasa za to się należy a że publiczna. Ciemny lud to kupi.
Wszystko pan myli w tej swej wypowiedzi jak przystało na polityka z czasów PRL ale brzmi doniośle.Brawisimo! Tylko mównicę spod PKiN zajumali...
Dlatego próbuję ustalić czy ktoś do tego dokłada, czy też na tym zarabia - bez rezultatu.
A o jakich służbach piszę? Oczywiście że o Służbach Zdrowia!
Bo co tu ukrywać, gromadzenie pieniążków specjalnie atrakcyjne nie jest, inaczej każdego dnia w roku przy kasach w Biedronkach zbierałyby się tłumy żądne sensacji a i fajerwerki dawno nie są już dla nikogo atrakcją (gdy zapowiedzianą po koncercie Prince'a niespodzianką okazały się fajerwerki tłum omal nie zlinczował organizatorów).
Zatem owych reklam ulokowanych w nadziei na zysk też nikt nie ogląda co oznacza że i ci wszyscy producenci dóbr jakie usiłuje się nam stręczyć też dziwnie topią pieniądze nie wiadomo w co.
Bardzo to wszystko dziwne. Jak to nie jest Układ - to co to jest?
Szablony i stereotypy w tzw. argumentacji wszyscy członkowie komando podają takie same, czyli takie, jakie dostali w wyposażeniu do misji specjalnej.
Polemika ad meritum jest całkowicie bezproduktywna, gdyz nie ona jest zadaniem komando.
Zadaniem jest wytworzyć wrazenie, ze wielu komentujących (prosze sprawdzić , ile dotychczas komentarzy jest przy nickach członków komando)daje odpór . Im dłuzsze ich komenty, tym wrazenie, ze jest tam moc argumentów.
Zatem chodzi o "wrażenie".
=============
Wie Pan, nie ulega wątpliwości że przytłaczająca część publiczności chciałaby także żeby pani Agnieszka Szulim pokazała cycki zamiast przynudzać ale z niezrozumiałych względów TVP nie czuje się zobowiązana...
============
Ja nie wątpię nawet że w kraju gdzie zabezpieczaniem by biznesy szły dobrze zajmują się różni generałowie Czempińscy, bardzo dobrym interesem może okazać się topienie sporych sum.
***
"To jest trochę tak, jak ze Skandynawami - płacą najwyższe podatki na świecie. Ale jak zapytać Szweda czy Duńczyka, czy chciałby płacić mniej, to Ci odpowie, że nie."
===============
To akurat zostało już rozpoznane przez psychiatrię. To się nazywa "syndrom sztokholmski".
***
"on realnie, na własnej skórze, odczuwa gdzie te pieniądze idą - bo ma przedszkole za darmo"
===============
... w którym konsekwentnie: panie przedszkolanki pracują za darmo a kuchnia wydaje zupę "Nic" (bo już dajmy na to taka marchewka coś tam kosztuje).
Pan tak serio to wszystko wypisuje?
Zwykle się z panem Warzechą nie zgadzam, rzadko przyznaję rację, ale w tym przypadku po prostu ją ma. Uczciwie zaś podchodząc do tematu, czy problemu, nie wypada mu tej racji nie przyznać.
Nagonka jaka się rozpoczęła w Internecie, po wczorajszym programie u pana Lisa to jest coś niebywałego. Takich epitetów , ba wyszukanych pomyj jakie wylano na p. Warzechę chyba tylko w bogatym języku polskim można doświadczyć.
Większość wpisów jakie czytałem, nie odnosi się wcale do tego co pan Warzecha podnosi, tylko do tego że w ogóle śmiał zabrać głos w tej sprawie.
Wygląda to tak jakby J. Owsiak był co najmniej żoną Cezara. Dziwię się tylko że pan Lis nie zaprosił do programu kogoś z władz TVP, by powiedział uczciwie jak to jest z tymi finansami WOŚP. zaproszono natomiast p.Skibę którego argumenty były - co tu dużo mówić - jak argumenty dziecka które mało rozumie. Mnie również nie przekonują tezy : to dla dzieci, to dla ratowania życia, to samo dobro i wyrabianie altruistycznych odruchów zwłaszcza u młodzieży. Jeśli takie mają być odruchy serca, oparte na hucpie, hałasie robieniu szumu i moralnej nagonki na tych co nie widza w tym sensu, to ja dziękuję. Nie wchodzę w to.
Panie Łukaszu mimo że nie jestem pana "kibicem" i z większością pańskich poglądów mi po prostu nie po drodze, to w tej akurat sprawie stoję za panem.
Niech pan nie milknie i nie da się zaszczuć.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
W programie Lisa podał Pan wyniki WOŚP jako 1% (słownie jeden procent) wydatków słuznby zdrowia.
wydatki służby zdrowia to ponad 64 mld złotych
przychody WOŚP to około 50 mln złotych
zatem to nie jest jeden procent lecz ponizej jednej tysięcznej
( jednego promila)
pozdrawiam
Do komentatora, który używał argumentu o "dobrym piekarzu" - także nie trzeba mieć zacięcia historycznego, by poświęcić pare chwil na pytania do wujka Google. A wtedy by się komentator dowiedział, że dał się w bałwana zrobić, bo wiadome jest iż te straszliwe kary i szykany jakie , oczywiście za Tuska (to oczywiście też nieprawda) dotknęły dobrego piekarza to w malutkim procencie kara za niezapłacony podstek vat od "rozdawanego" chleba, a w zdecydowanie największej części kara za oszustwa podatkowe, gdyż ten dobry pan zapomniał sprzedawane w bardzo dużych ilościach pieczywko rejestrować na kasie fiskalnej. No ale po co się trudzić. I tak przecież macie racje, a cały blog to bzdura bo pan autor ma zabetonowany ośrodek racjonalnej oceny rzeczywistości.
Pozdrawiam
(taki swojski odpowiedni sekty Moon'a).
Wyznawcy sekty, a w szczególności postaci GURU stojącej na jej czele, są w olbrzymiej większości fanatykami.
Czego mozna oczekiwać od fanatyków?
============
No, wreszcie doszliśmy do sedna! Właśnie o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi - o tresowanie i doprowadzenie do perfekcji wytresowanych tłumów. Wszak ustaliliśmy - pieniądze nieważne. No i oto tu, na blogu Ł. Warzechy mamy dowody że zadziałało. Centrala dała znak, tłumy wytresowane w spontanicznym zrywie ze skarbonkami równie spontanicznie rzuciły się na biednego redaktora.
Odtąd ten blog nigdy nie będzie już taki sam...
==========
A to ci dopiero jucha! Za poprzedniej komuny pewnie byłoby to bimbrownictwo. Z nierejestrowanych pozostałości drożdży podstępny "gniecibuła" nastawiał pokątnie zacier ("jak pokątnie, jak pokątnie - jak aparatura stoi na środku piwnicy?).
1. WOŚP stała się rządowym narzędziem dofinansowywania NFZ, co z gruntu rzeczy jest naganne i stanowi swoiste dodatkowe opodatkowanie obywateli.
2. Wynika z pierwszego. Dzięki takiej promocji WOŚP skutecznie drenuje portfele ludzi dobrego serca, często ostanie złotówki idą na zabawę 7-latków z medycznymi fantomami. Krótko mówiąc - cel zbiórki zupełnie nie interesuje potencjalnych darczyńców, co samo w sobie jest niebywałym kuriozum.
3. Warto byłoby podsumować koszty jakie wydają samorządy na WOŚP, może okazać się, że jakaś miejscowość uratuje dziecko u sąsiada kosztem śmierci własnego mieszkańca – dla mnie to przejaw braku kompetencji władzy.
4. Kto ustala cele zbiórek, jakiej marki kupowany jest sprzęt i za ile? Nie bójmy się zadawać pytań, czy aby nie za drogo i dobrej jakości.
5. Pozastatutowe wydatki - min. Woodstock. Każdy wrzucający pieniądze musi mieć świadomość, że z jego pieniędzy taka forma rozrywki oraz pewna filozofia życiowa jest promowana w społeczeństwie.
6. Moje kontrowersje budzi również fakt, iż czymś z natury rzeczy bezinteresownym jakim jest charytatywność zrodził się zupełnie z nikąd i żyje w dobrobycie Owsiak i jego najbliżsi.
Ale bo ja wiem czy ktoś doszukujący się głębi w papierowej postaci Bolesława Wałęsy (którego za pieniądze przeznaczone rzekomo na chore dzieci stręczy nam J. Owsiak) - potrafi?
Pozdrawiam
Przychody i koszty Narodowego Funduszu Zdrowia - łącznie
w zł.
Poz. Wyszczególnienie "Plan na
2011 rok" % WOŚP 2012 p.w. %
1 2 3 4 5 6
1 "Składka należna brutto w roku planowania równa przypisowi składki
(1.1 + 1.2), " 58 052 484 000 zł 100%
B Koszty realizacji zadań (B1 + B2 + B3 + B4) 60 187 258 000 zł 100%
w tym :
B2.3 leczenie szpitalne, 27 481 550 000 zł 45,7%
B2.13 w tym : zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze i lecznicze środki techniczne 617 867 000 zł 1,0% 50 000 000 8,1%
B pozostałe Koszty realizacji zadań (B1 + B2 + B3 + B4) 32 087 841 000 zł 53,3%
" źródło : Zmiana planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2011 r. z dnia 29 grudnia 2011 r.
" p.w. - przewidywane wykonanie
Pozdrawiam,
Hanka
==========
I to jest właśnie dowód na nienormalność. Szpitale w sprzęt powinien zaopatrywać właściciel - państwo, samorząd czy Jaśnie Pan.
To jest oczywiste i w normalnych państwach Owsiak jest potrzebny jak psu piąta noga. Au rebours: nie będzie w Polsce dobrze, dopóki będzie Owsiak.
@ZBULWERSOWANA
"Wszyscy jestescie przeciwno WOŚP ale do czasu, do czasy, gdy ten sprzet, ktory oni ufundwali nie uratowalby zycia wam lub waszym bliskim."
==============
Jak raz mój tata wylądował w te święta na kardiologii. Na sali pooperacyjnej nad jego łóżkiem wisiał monitor z serduszkiem. Nie wzruszyło to naszych kamiennych serc.
Poczytaj jak Krauze zainwestował 22 grudnia 2011 (na przeddzień opublikowania listy leków refundowanych) w firmę, której lek, na niej się znalazł wbrew oczekiwaniom chorych. Na drugi dzień był bogatszy o bliski 20% -tam szukaj afer.
Ad. Ad. 2
Tak, w przypadku Caritas cel jest na pierwszym miejscu nie Owsiak. Nie słyszałem, by zbierali na coś tak absurdalnego jak ćwiczenia na fantomach dla 7-latków. Może to i dobre, ale w dobie umierających dzieci… sam chyba rozumiesz…?
Ad. Ad.3
Argumentacja nie warta polemiki...
Ad.Ad.4
To napisz kto o tym decyduje skoro to takie oczywiste. Sam Owsiak, czy firmy wokół niego skupione???
Ad. Ad.5
Tak, ale ja do nich nie należę, wolę żeby moje pieniądze np. ratowały życie, a nie służyły wątpliwej rozrywce.
Ad. Ad. 6
Nie zrozumiałeś, moje kontrowersje budzi fakt dorabiania się majątku na „kwestowaniu”. Zwykły Kowalski żebrzący z puszką na dworcu zostanie zawinięty przez policję. Jeżeli tego nie wiedziałeś to teraz Ci to uświadamiam- to przestępstwo.
=============
W jakim kolorze ten Maybach? Ustaliliście już?
=============
Polecam http://lubczasopismo.salon24.pl/kurjer/post/379709,kac-po-wosp-czyli-jak-panstwo-reglamentuje-dobroczynnosc
1.Płacąc abonamnet publicznej TVP, która stworzyła i utrzymuje biznes J.Owsiaka (gdyby chociazby przeznaczyć czas natentowy jaki zabiera WOŚP na reklamy wynik byłby wielokrotnie wyższy).
Inna sprawa, że czy tego chcemy czy nie płacąc abonament wrzucamy swoje do puszki!!!!.
2.Podatki, zarówno te drenowane przez włodzarzy samorzadowych jak i centralnych, którzy lekka reką wydają nasze podatki na promocję Jurka.
podczas pobytu z rodzina w nadmorskim kurorcie - hotelu Velaves we Władysławowie we wtorek po północy 10.01.2012 obudziły mnie odgłoszy głośnej i hucznej zabawy.
Otóż okazało się że była to zamknięta impreza wolontariuszy/ organizatórów WOŚP. uczestnicy zabawy ubrani w obrendowane koszulki doskonale bawili się pijąc i tańcząć do rana :)
atrakcajmi wieczoru był pokaz sztucznych ogni na plaży.
zastanawiamy się czy pracownicy takiego harytatywnego przedsięwziecia jakim jest WOŚP muszą mieszkać i bawić się w czterogwiazdkowym hotelu kilka dni po zakończonym finale? i skąd pochodzą pieniądze na takie przyjemności...?
Przepraszam za formę ale nie za treść.
Nadal uważam że jest Pan tylko owsiakofobem próbujacym umniejszyć szczytny cel jego CHARYTATYWNEJ akcji , tylko zastanawiam się jaki ma Pan w tym cel.
Dzięki WOŚP miliony ludzi zwłaszcza młodych udaje się poruszyć do dobroczynnej działalności co nie udaje się w Polsce nikomu innemu.
Przy panującej wszędzie znieczulicy na krzywdę i nieszczęście ludzkie jest to coś wspaniałego i żadne Pana chore teksty tego nie zmienią (na szczęście!!!).
Powtarzam raz jeszcze , oby Panu lub Pana bliskim nie była potrzebna pomoc , możliwa dzięki takim ludziom (między innymi) jak Jurek Owsiak.
Życzę bardziej obiektywnego spojrzenia na rzeczywistość.
GG
Dla mnie wystarczy teza, że Arłukowicz jest następnym ministrem zdrowia, któremy Wielka Orkiestra Rządowej Niemocy pomaga NFZ utrzymać. I tyle. I co tu więcej pisać?
Pragnę zauważyć dwie "nieścislości" w Pana artykule, mam nadzieje, że nie celowe.
Po pierwsze - zręcznie Pan przeskakuje z "pozaideologiczności" do "pozapolityczności". To, że ktoś ma swoją ideologię, nie oznacza że identyfikuje się z jakąkolwiek siłą polityczną, prowadzi działalność polityczną lub też polityczne poglądy wygłasza. To, że ktoś nie wierzy w Boga, nie oznacza, że jest komunistą, co usilnie sugeruje wielu polityków. Być może istnieją politycznie nacechowane dzialania Jerzego Owsiaka, jednak Pan o nich nie pisze (sprzeciw wobec Radia Maryja nie musi, ba, zazwyczaj nie ma charaktery politycznego).
Drugą "nieścislością" jest pytanie retoryczne, dlaczego Jerzy Owsiak ma ogromne wsparcie medialne, a inne organizacje charytatywne nie. Z tonu Pana artykułu domniemuje, że może stać za tym jakiś nie do końca uczciwy układ - oczywiście moge domniemywać błędnie. Dla mnie pierwszą nasuwającą się hipotezą jest to, że człowiek ten ma talent PRowsko-marketingowy i charyzmę, której brak innym organizacjom. Przez lata wypracował ten zgiełk medialny. Inni albo nie próbowali, albo próbowali ale byli w tym gorsi. To nie musi być prawdą, ale bez jakichkolwiek wyraźnych przesłanek, że jest inaczej, stanowi najbardziej prawdopodobną wersje.
teza nr 1:
"sprzeciw wobec Radia Maryja nie musi, ba, zazwyczaj nie ma charakteru politycznego"
oczywiscie, sprzeciw taki ma zazwyczaj charakter ideologiczny, co przekłada sie na wspieranie tych sił politycznych, które deklaruja podobny lub tożsamy proil ideologiczny, a zwalczanie tych, które maja profil kontestujący do wyznawców danego.
Czy jesteś w stanie wyobrazic sobie, co zrobiono by z inicjatywa WOŚP , ale raczej glownie z p. Owsiakiem, gdyby nie deklarował sie jednoznacznie ideologicznie?
Oczywiscie radio Maryja to paierek lakmusowy takiego zadeklarowania się.
Wiedzą o tym wszyscy, którzy nie zdawali matury w ostanich kilku latach (niech będzie, ze 10-ciu). Ci zas, którzy ją w tym okresie "zaliczyli" , w zasadzie o niczym nie zdołaja się samodzielnie dowiedzieć.
teza nr 2:
To jest sprzęzenie zwrotne. Owsiak został wykreowany, na podobnej zasadzie, jak wykreowany został Wałęsa, z tym iz Owsiak został skierowany do działaań na innym poletku (zagospodarownie ideowe mlodych janczarów).
Gdyby usiłował zerwać się ze smyczy medialno-politycznej i srodowiskowej (imperium Michniika), skonczyłby jako "aferzysta'.
Dopóki chodzi na smyczy, jest nietykalny.
Dziekuje za uwagę.
oczywiscie, sprzeciw taki ma zazwyczaj charakter ideologiczny, co przekłada sie na wspieranie tych sił politycznych, które deklaruja podobny lub tożsamy proil ideologiczny, a zwalczanie tych, które maja profil kontestujący do wyznawców danego."
Nie przeklada sie. Moze sie przekladac. Znam zwolennikow PiS, ktorzy sa przeciwnikami ideologicznymi RM (o to latwiej), jak rowniez osoby glosujace na PO i, przynajmniej w jakims stopniu popierajace te rozglosnie (o to trudniej). Jak wspominalem - niewierzacy nie jest z definicji komunista. Takie myslenie nie uproszczenie, to brak myslenia...
"Czy jesteś w stanie wyobrazic sobie, co zrobiono by z inicjatywa WOŚP , ale raczej glownie z p. Owsiakiem, gdyby nie deklarował sie jednoznacznie ideologicznie?"
Nie, bo nie wiem. Tym bardziej ze w wielu kwestiach JO nijak sie ideologicznie nie deklaruje, a jakby sie zdeklarowal, to mogloby sie zrobic sporo nieprzyjemnego szumu wsrod zwolennikow WOSP.
"To jest sprzęzenie zwrotne. Owsiak został wykreowany, na podobnej zasadzie, jak wykreowany został Wałęsa[...]"
Nie jestem przekonany czy Owsiak zostal wykreowany, czy sam sie wykreowal. Oczywiscie, ze jezeli sam zaczal rozpedzac machine, to pozniej ona go dalej ciagnela. Tylko to zaden zarzut, wrecz przeciwnie. Potrafil i zrobil.
Tym bardziej pozostanę przy swojej.
Równie dobrze mógłbym napisać, że słyszałem od jakiejś kobiety, że w pewnej parafii ksiądz zabronił korzystać w szpitalach z pomp insulinowych (czy innych darów Owsiaka) przez wiernych, bo to grzeszne zdobycze i jakieś dziecko zmarło z tego powodu. Tak się rodzą ordynarne plotki i pomówienia Panie gemini.
Nikomu nie chodzi o rozwiązanie Orkiestry, bo jest to inicjatywa legalna i jako taka ma prawo do istnienia, a obywatele mają prawo ją wielbić, ale mają prawo też krytykować lub zajmować stanowisko pośrednie. Mają też prawo, a nawet obowiązek liczyć i domagać się od gmin podania szacunków ile dodatkowych kosztów poniosła gmina w związku z zabezpieczeniem imprezy i jak to ma się w stosunku do podobnych imprez (mecze, koncerty itp.). Promocję też można uwzględnić.