Ledwo w świat poszło zawezwanie Stowarzyszenia Unum Principium o bojkot wyborów parlamentarnych, a wnet moja skrzynka zapełniła się ponad setką maili. Co ciekawe, większość z nich zawierała... ulgę wywołaną faktem, że ktoś wreszcie odważył się pójść po rozum do głowy i publicznie pokazać rządzącym wyprostowany środkowy palec. Oczywiście nie zabrakło też bez mała prokuratorskich odsądzań od czci i wiary dowodzących o naszej zdradzie i udziale w spisku przeciwko państwu i narodowi. Skoro jednak bojowcy z plutonu egzekucyjnego nie zdążyli jeszcze zapukać do siedziby stowarzyszenia, sam wygłoszę mowę obronną a potem... będę do ich dyspozycji.
Przywołajcie z pamięci „Kingsajz” Machulskiego i scenę z tym oto kultowym dialogiem: „– A ja kiedyś widziałem niebo... takie niebieskie... przez dziurkę od klucza. – Głupi. Ja wiem o czym ty mówisz. To wcale nie było niebo. To było wiadro. Wiadro tam stało”. Na premierze zapewne śmialiście się głośno, tyle tam było prawdy o siermiężności i zakłamaniu PRL-u! A dziś? Czyż w scenie tej nie można by obsadzić każdego z nas, niewolnika układu z Magdalenki, żyjącego ułudą wolności i karmionego wszechobecnym łgarstwem? To, co nam się wydaje naturalnym biegiem rzeczy, jest tylko częścią przebiegłego scenariusza, a to, co widzimy wokół siebie – zwykłą tekturą opartą na labiryncie rusztowań.
Najbliższe tygodnie znów spędzimy wśród świeżo odmalowanej, ale już wysłużonej scenografii: kampania wyborcza, komitety, kandydaci, urny, hasła... No i głowy gadające, że nieobecni nie mają racji, że obywatelski obowiązek, dojrzała demokracja, że pluralizm i frekwencja. A my? Kolejny raz damy się ponieść atmosferze, wypucujemy szable i buławki wyjęte z plecaczków. Skrzykniemy się we trzech, czterech i będziemy przekonywać wzajemnie, że teraz to ho-ho, że my IM pokażemy... A na koniec niebo znów okaże się zwykłym wiadrem. Dziurawym i bez pałąka.
Organizują nam wybory tylko po to, byśmy w nich uczestniczyli, aby mogli głośno powiedzieć, że są naszą władzą, przez nas wybraną. Na tym kończy się nasza rola i cały sens wyborów. Nie ma nawet znaczenia to, kto wygra. Przecież i tak nic się nie zmieni. Władza pozostanie w ICH rękach. Faktem jest, że startować może każdy: komitety i komiteciki, małe i mniejsze. Im więcej, tym lepiej. Pobiegną, mety nie ujrzą, ale zmęczą się. I będą odpoczywać kolejne cztery lata wśród nowej-starej tekturowej scenografii.
Cały okres międzywyborczy rozgrywany jest politycznie i medialnie tak, by nikt spoza partii obecnych dziś w sejmie nie znalazł się w przyszłym rozdaniu. Raz zdobytej władzy układ już nie odda. Dla sprawy polskiej nie ma żadnego znaczenia, kto utworzy rząd, a kto znajdzie się w pozornej opozycji. Konia z rzędem temu, kto odróżnia jeszcze jednych od drugich! Kurs na demontaż państwa zostanie utrzymany. Wiem, że obrazi się na mnie elektorat PIS-u, że pojawią się argumenty o konieczności wyboru mniejszego zła. Nic z tego. Nie mam zamiaru odegrać roli bezbronnej ofiary, która ma uspokoić sumienie rzezimieszka i sama wybrać narzędzie zbrodni: nóż lub gazrurkę. Nie widzę też sensu, by wspomagać Korwina-Mikke w jego upartym śrubowaniu rekordu Guinessa w liczbie klęsk wyborczych. Najmniejszych szans na jakikolwiek sukcesik nie daję też śpiącej od czterech lat Lidze Polskich Rodzin, ani żadnemu innemu komitetowi skrzykniętemu ad hoc przez – szlachetnych nawet – patriotów. Sprężą się na dwa, trzy tygodnie i pozostanie po nich spalona ziemia. Nie może być zgody na trwonienie lekką ręką resztek społecznej ofiarności Polaków. Jedyną drogą na dziś jest masowy BOJKOT WYBORÓW!
Bojkot nie będzie oznaczał wcale bierności, ale aktywny i świadomy wybór konkretnej opcji nieobecnej na kartach do głosowania. Będzie czerwoną kartką daną całemu systemowi, odbierającą IM głupawe uśmieszki. Będzie w końcu paliwem dla wszystkich myślących po polsku, sygnałem, że oto zmienia się wiatr historii zdolny góry przenosić. Najważniejsze, by wiatr ten dął w nasze polskie żagle. Przygotowania na jego nieuchronne nadejście już się rozpoczęły.
Poprzyj na Facebooku: http://www.facebook.com/#!/pages/Bojkot-Wybor%C3%B3w-2011/126328927459686?sk=wall

PSEUDO-WYBORY PSEUDO-DEMOKRACJA
Obecne wybory do Sejmu organizowane wg ordynacji proporcjonalnej nie są ani wolne ani demokratyczne ponieważ:
-Nie każdy może zostać kandydatem na posła i mieć realną szansę na wybór.
( Aby mieć taką realną szansę musi być wpisany na listę kandydatów przez partię która zdobędzie przynajmniej 5% głosów)
WNIOSEK=>Według obecnej ordynacji wyborczej większość obywateli została pozbawiona biernego prawa wyborczego.
-Głosujemy w okręgach z których wchodzi około 12 posłów a mamy tylko jeden głos. Możemy wskazać tylko jednego posła a więc mamy tylko 1/12 głosu.
Obywatele nie wybierają oddają tylko głos którejś z partii politycznych!
Praktycznie wszyscy kandydaci mający pierwsze miejsca na listach wyborczych(tych komitetów które przekroczą próg wyborczy) są posłami zanim zaczną się wybory!
Inaczej mówiąc kandydaci z pierwszych miejsc list partyjnych praktycznie zawsze zostają posłami .
Prawdziwe wybory odbywają się na posiedzeniach zarządów partyjnych przy układaniu list wyborczych. Decyzja kto dostanie pierwsze (i drugie)miejsce na liści faktycznie decyduje o tym kto zostanie posłem .
Oznacza to także , że obecna ordynacja łamie zasadę bezpośredniości wyborów, dlatego że glosowanie odbywa się na zasadzie sprzedaży wiązanej ; możesz wskazać kogo chcesz na liście pod warunkiem że poprzesz tym samym POŚREDNIO wszystkich kandydatów na tej liście .
Tym samym akt wskazania listy jest 11 razy ważniejszy niż akt wskazania konkretnego kandydata .
WNIOSEK=>Obecna ordynacja wyborcza bardzo ogranicza czynne prawo wyborcze obywateli (ponieważ znacznie ważniejsze są wybory dokonywane na posiedzeniach zarządów partyjnych)!
Czy w Polsce jest prawdziwa demokracja skoro żadna ilość zebranych podpisów nie
obliguje sejmu do zarządzenia referendum???
(Tak jak się to stało z 700 tyś. podpisów zebranych przez PO pod wnioskiem o
referendum w sprawie wprowadzenia ordynacji większościowej JOW , zmniejszeniu
liczby posłów o połowę, likwidacji senatu )
Niestety Polska nie jest krajem prawdziwie demokratycznym!
Obecne wybory do Sejmu organizowane wg ordynacji proporcjonalnej nie są ani wolne ani demokratyczne ponieważ:
-Nie każdy może zostać kandydatem na posła i mieć realną szansę na wybór.
( Aby mieć taką realną szansę musi być wpisany na listę kandydatów przez partię która zdobędzie przynajmniej 5% głosów)
WNIOSEK=>Według obecnej ordynacji wyborczej większość obywateli została pozbawiona biernego prawa wyborczego.
-Głosujemy w okręgach z których wchodzi około 12 posłów a mamy tylko jeden głos. Możemy wskazać tylko jednego posła a więc mamy tylko 1/12 głosu.
Obywatele nie wybierają oddają tylko głos którejś z partii politycznych!
Praktycznie wszyscy kandydaci mający pierwsze miejsca na listach wyborczych(tych komitetów które przekroczą próg wyborczy) są posłami zanim zaczną się wybory!
Inaczej mówiąc kandydaci z pierwszych miejsc list partyjnych praktycznie zawsze zostają posłami .
Prawdziwe wybory odbywają się na posiedzeniach zarządów partyjnych przy układaniu list wyborczych. Decyzja kto dostanie pierwsze (i drugie)miejsce na liści faktycznie decyduje o tym kto zostanie posłem .
Oznacza to także , że obecna ordynacja łamie zasadę bezpośredniości wyborów, dlatego że glosowanie odbywa się na zasadzie sprzedaży wiązanej ; możesz wskazać kogo chcesz na liście pod warunkiem że poprzesz tym samym POŚREDNIO wszystkich kandydatów na tej liście .
Tym samym akt wskazania listy jest 11 razy ważniejszy niż akt wskazania konkretnego kandydata .
WNIOSEK=>Obecna ordynacja wyborcza bardzo ogranicza czynne prawo wyborcze obywateli (ponieważ znacznie ważniejsze są wybory dokonywane na posiedzeniach zarządów partyjnych)!
Czy w Polsce jest prawdziwa demokracja skoro żadna ilość zebranych podpisów nie
obliguje sejmu do zarządzenia referendum???
(Tak jak się to stało z 700 tyś. podpisów zebranych przez PO pod wnioskiem o
referendum w sprawie wprowadzenia ordynacji większościowej JOW , zmniejszeniu
liczby posłów o połowę, likwidacji senatu )
Niestety Polska nie jest krajem prawdziwie demokratycznym!
http://grzesiek-z.salon24.pl/349078,najwyzszy-czas-podziekowac-naszym-parlamentarzystom