Po programie „Tomasz Lis na żywo” Sławomir Nowak - czołówka PO - na twitterze zaćwierkał „Lis dramatycznie słaby. Dobrze, że po prezesie było widać, że momentami ciężko mu było utrzymać się w strategii spokoju”. Prowadzący program rozczarował przedstawicieli ugrupowania, któremu miał przynieść trumf wyborczy. Pocieszne jest to, że osoby w Platformie prowadząc beznadziejną kampanię odwołują się nie, jako do ostatniej instancji w postaci „obiektywnego” dziennikarza publicznej telewizji. Składają na ręce redaktora sukces bądź porażkę, obarczają człowieka odpowiedzialnością za swoją kilkutygodniową pracę. I wybawiciel zawiódł! Czyżby nadszedł czas do pakowania szpargałów w ministerialnych salonach? I jeszcze jedno- czy Tomasz Lis straci posadę w TVP2?
Wczoraj Tomasz Machała (Polsat/Wprost) patetycznie obwieszczał wizytę Jarosława Kaczyńskiego w programie swojego naczelnego T. Lisa, miało to być widowisko parlamentarnej kampanii, w którym zdecyduje się wynik wyborów, „Jeśli Jarosław Kaczyński wygra w debacie z Tomaszem Lisem, to wygra te wybory.”. Lis poległ, jaki będzie wynik? Dzisiaj Machała zrewidował wcześniejsze osądy teraz twierdzi „Kaczyński tym wywiadem nie zdobywa ani jednego nowego wyborcy. Słabiutko”. Tak słabiutko, ale z bezstronnością w światku dziennikarskim. Walka gladiatorów nie kończy się brakiem rozstrzygnięcia, w niej są możliwe dwa rozwiązania. Pierwsze polega na śmierci jednego z walczących, drugie to przegrana, w której to tłum decyduje czy triumfator ma przerwać żywot pokonanego czy darować mu życie. Dróg pośrednich nie ma.
Tomasz Lis udokumentował tezę, że jest cienkim dziennikarzem w prosty sposób dał się wytrącić z gry o iście Gombrowiczowskiej genezie -„Ferdydurka”. Kaczyński na oczach kilkuset tysięcy ludzi „upupił” wydawałoby się poważnego gracza, odebrał mu wszystkie zabawki i obsadził w roli kogoś „podrzędnego, niedojrzałego”. Produkcja z racji swojej brutalności powinna być nadawana z znaczkiem +16 - kolejny mój postulat kieruję również do szefa PiS- proszę nie przyjmować zaproszeń od niektórych prowadzących, wyrządza Pan im krzywdę i niszczy mity (mit Lisa genialnego redaktora wczoraj zdechł). Prowadzący program był spięty, zdenerwowany, pozbawiony argumentów, agresywnie nastawiony do prezesa PiS, zapatrzony w ściągi słowem skazany na kompromitację. Już z samej kampanii naczelny „Wprost” powinien wyciągnąć konkluzję - ludzie nie lubią postaci zacietrzewionych, z szczękościskiem, posługujących się hakami (pistolecik, Rydzyk, „bandyta” Staruch) tego typu postawa na wstępie niweluje szanse na sukces. Gwiazda straciła blask. Z mało merytorycznej rozmowy dowiedzieliśmy się, że Kaczyński w latach 90 miał „pistolecik”, wybaczył Rydzykowi, Lis nie wpuścił kobietę z PiS na trybuny, Ziobro i Macierewicz dostaną propozycję obsadzenia stołków ministerialnych, staruch na razie nie jest „bandytą” itp. Czy jest sens oglądania audycji pozbawionych w zasadzie treści?
Zmarnowałem wczoraj prawie godzinę na obserwację przebiegu rozmowy Lis – Kaczyński. Teraz za to nie dziwię się, że ostatnie badania pokazują spadek oglądalności programu „Tomasz Lis na żywo” do 2 milionów widzów z 2,5. Od tego dzieła wolę już bajkę „Pingwiny z Madagaskaru”, a od Pana Lisa jednego z jej bohaterów „króla Juliana”, który jest lemurem samolubnym, uważającym się za króla całego zoo, żyje w przekonaniu, że cieszy się powszechną sympatią. To, co śmieszy w bajkach w realnym świecie irytuje i smuci. Może poza powtarzaną przez Lisa niczym mantrę sekwencją „oglądają nas miliony Polaków” – bardzo śmieszne zważywszy na prawdziwą liczbę widzów.
PS. Ostatnio u Lisa był Donald Tusk niestety ktoś zapomniał zapytać o nowych ministrów. Za to było cukierkowa i słodko aż mdło.

Poza tym jest słynny, z donosu na internaute krytykującego władzę.
A wczorajszą Lisowi lud nie zapomni!!!
no i jeszcze kto w publicznej stanowi przeciwwagą dla programu Lisa?
Niezla musial przechodzic hustawke nastrojow,podobnie jak jego kolezanka Pomaska
http://pawel2007.salon24.pl/349597,orgazm-pomaski-i-nowaka#comment_5090452
oszustwo"> Prezydent powiela prasowe oszustwo
" ...teraz wysłał go do Sapiehy... wszedł więc (Sakowicz) jak zwycięzca, ktory przyjeżdża warunki dyktować zwycięzonemu, i zaraz uderzył swoimi bladymi oczyma w Pana Sapiehę.
Pan Sapieha widząc owa butę, uśmiechął się jeno na wpół z politowaniem. Kazdy człowiek śmiałością i zuchwalstwem wielce może imponować, lecz ludziom pewnej miary; hetman zaś wyższy był nad miarę od pana Sakowicza"
Tak Premier Kaczyński wyższy był wczoraj nad miare od pana Lisa.
Wogóle media osmieszaja Tuska i jego Platformę, te niby 300 mld euro, które załatwi Lewandowski z Buzkiem Polsce na infrastrukture jak Tusek wygra, kojarza mi sie jak niegdys Władysław Gomułka, gdy mu sie usuwał grunt pod nogami zapowiedział Polakom, ze od nastepnego roku potanieja lokomotywy.
W Polsce zapanowała nedza na prowincji, a Tusk twierdzi, ze ochronił Polske przed fala glodu, a jak wygra wybory, to osłoni przed drugą, która sie zbliza. Znaczy, ze bedzie jeszcze wieksza nedza, traktuje , ze to jest zapowiedz.
Facet osmiesza sie, przez 4 lata zadnej reformy, problemy budzetowe załatwiał zwyzka cen, VAT-u itd.
Mysle, ze zadne MEDIA w III RP biorac pod uwage GW, TVN czy Lisa nie pomoga juz Tuskowi jak Polacy przed URNAMI zagłosuja zgodnie ze swoim sumieniem, zagladając przy okazji do swoich portfeli.
To był czas antenowy Tuska, mówił co chciał
-no i jakoś Wyborcza nie wpadła na pomysł, by zaraz po zakończeniu wywiadu zapytać "naszych internautów", kto wypadł lepiej: Lis czy Tusk?
Mina groźna,pytania omijające kwestie najważniejsze i przez to niepoważne i głupie.
Kaczyński mógł potraktować to tylko tak ,jak to uczynił,czyli lekko, kawiarnianie- niezobowiązująco.
Dwie postaci ,jedna spięta,bojowa,głupio zaczepna i druga bez pozy,traktująca wycyzelowane,niepoważne pytania z przymrużeniem oka.
Arius Adolf Nowak
NSPAP
Duży plus dla Kaczyńskiego. Tym występem udowodnił że teza o miłym PiS i nieprzyjaznych mediach.
niemiecką
rosyjską
izraelską
już wiem
KIBOL!
Nie wiem, czy zwrócił Pan uwagę, że Renata Rudecka-Kalinowska w jednym z ostatnich wpisów nazwała Rymanowskiego... pisowcem. Dla niej jeśli dziennikarz nie rzuca się do gardła pisowcowi i przegryza mu tętnicy szyjnej, sam pisowcem się staje. Takie to u nas standardy zapanowały.
wzrosło o 11% za rządów Tuska
a za rządów Kaczyńskiego też o 11 %
Zadłużenie Tuska
500 mld teraz 820mld
320mld To przecież ponad 60%
Poza Tym nikt jak dotychczas nie zapytał
Ministra Rostowskiego jakie zadłużenie Polski przewiduje
w następnej kadencii.
Jeżeli mały kryzys spowodował wzrost zadłuęnia Polski o ponad 300mld
To ile będzie kosztował szykujący się "super kryzys"
który w raz z Tskiem systematycznie przepowiadają
Ten gość już tak ma, że w przypadku niektórych rozmówców występuje w „pozycji kolanowo łokciowej” a na innych warczy jak rottweiler, ale czy tego medialnego "doktora Jekylla i pana Hyde'a" można jeszcze nazywać dziennikarzem ? :)
Dokładając strach...
A Lis powinien zapytać Tuska, co kryje się za insynuacją w wypowiedzianych przez niego słowach(po Kongresie Ruchu Palikota):
"Mnie też ktoś kiedyś zlekceważył i źle na tym wyszedł,...."
Ciekawe, kogo miał na myśli?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8458768,_Mnie_tez_ktos_kiedys_zlekcewazyl_i_zle_na_tym_wyszedl_.html
Ja z racji tego, ze przez 31 lat miałem tą przyjemność służyć Ojczyźnie, jaka ona nie była, nie podejmuję się oceny innych żołnierzy.
Żołnierz jest apolityczny /przynajmniej powinien być/ i takich Panów jak Petelicki, Polko, czy innych płaczących nad losem wojska jak się już jest w cywilu nie biorę na serio.
Nie wspomnę takiego tuza wojskowego jakim był Głódź.
body language (trochę tego tu - http://changingminds.org/techniques/body/aggressive_body.htmliska) - cały czas siedział w pozycji przechylony do przodu (atak), a juz po półgodzinie co rusz lekko się unosił z fotela:)
A słuchawkę pewnie miał by mu mówili z reżyserki: waruj, waruj, zostaw, leżeć...nie teraz...waruj ...
Tak sinego lisa na twarzy to jeszcze nie widziałem - musiał być nieźle blady i siny skoro make up nie wiele zamaskował
to chyba jego ostatni taki taniec, zwłaszcza, że z tusktv się pożarł
Z powodu bardzo kiepskich pytan.
To nie byl wywiad przedwyborczy o Polsce.
Po wywiadzie pozostaje calkowita pustka i to nie z winy JK tylko wlasnie prowadzacego.
Pytanie: dlaczego Lis calkowicie nie dotykal spraw waznych dla panstwa?
Lis wiedzial, ze wyjda same dobre rzeczy dla JK i PiS i absolutnie katastrofalne dla do bolu nieudolnego herr Tuska, dlatego nie mogl o tym mowic.
To byla ta alternatywny temat.
JK byl absolutnie suwerenny, nie wpadl na podryzanie kostek.
Jeszcze raz: swietny JK.
Nonsensem jest mowienie o dobrym Lisie.
Dal kity na calej dlugosci.
dla tych , ktorzy jak ja dopiero dowiaduja sie o calym wydarzeniu
http://www.youtube.com/watch?v=bcwwjX8msFg
Pozdrawiam
"Instynktownie wyczuwałem, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy, że to tak szybko to się będzie działo. Że to chamstwo zaczęło galopować. Cham, głupiec i prostak to nie jest ktoś, kto się chowa, kto jest zażenowany, kto ma tyle powodów do wstydu, że woli nie uciekać, woli być na zewnątrz, na zapleczu. Nie. Cham, głupiec i prostak to jest ktoś, kto jest w ofensywie."
Zastanawia mnie tylko jedno: Gembarowski swego czasu zwichnął sobie karierę takim zachowaniem. 10 lat później wydaje się, że jest to niemożliwe. Smutne.
Pytając o historyjki sprzed dwudziestu lat mógł zahaczyć o tzw. sprawę księżyca z dzieciństwa. JK na pewno by poległ. Ale nie zapytał. Odpuścił.
A teraz posądzają Lisa o nikczemność.
Eh, niewdzięcznicy...
No i wylazla z platfonsa parciana kultura.Fajnie ze sie przedstawiles.Dno i kilo mulu intelgencie za koszyk jajek,ktore matula musieli dac,bys te siodma klase zaliczyl.
Pan Tomasz Lis był od zawsze, tylko fircykiem w zalotach, wypromowanym i nadal promowanym przez dawną parę prezydencką, Jolantę i Aleksandra Kwaśniewskich.
W konfrontacji z doktorem praw Jarosławem Kaczyńskim, pokazał , że był niczym i jest niczym, zresztą jak większość polskich dziennikarzy.
Łatwe i "bajońskie" dochody dziennikarzy uderzają im na głowę
Pozdrawiam
posłuchajcie jego relacji w Polsacie, słuchajcie jego intonacji, jak zaczyna i jak kończy!
Mistrz!
Parzę się kawą albo rozlewam alkohol w pośpiechu lecąc do telewizora kiedy słyszę jego głos!
Ale i namacha się Tomasz, namacha, bo żeby być na pierwszej linii trzeba pracować. I wiedzieć z kim pić a przy kim wylewać.
kto był przeciw niemu też zdania nie zmienił także jeśli chodzi o wybory to nie zmienia się nic.
Zmienia się pozycja Lisa nie dlatego że wyszło na jaw ze jest nie rzetelny to wszyscy wiedzieli, wyszło za to że to miernota.Teraz kiedy to wiadomo jego mocodawcy mam tak a nadzieje kopna go w dupę sygnał dał Nowak.
swoich wyborców JK nie skusił do oglądania?
przeważył bojkot Lisa?
......................
Nie byłam świadoma, że to Tomasz Lis podlegał ocenie. Wychodziłam z założenia, że to kandydujący na urząd premiera polskiego rządu Jarosław Kaczyński miał być obiektem oceny oraz jego postawa. Dlatego też nie komentowałam Tomasza Lisa. W wyniku tego nieporozumienia nie obserwowałam prowadzącego program, a w zamian starałam się koncentrować na tym co do powiedzenia miał Jarosław Kaczyński
gdzie Pani kupiła taki telewizor????
jeny, chciałbym taki !
nawet nie wie Pani jak to przyjemność oglądać np. tylko Lisa jak zadaje pytania w wywiadzie z tuskiem, a tuska ani nie widać, ani nie słychac jego odpowiedzi....
To byłoby widowisko - na miarę monologu z dziadów!