"Polska dumna z różnorodności swoich korzeni, kraj poetów i bohaterów „z matki obcej”. Ojczyzna Mickiewicza, Miłosza i Edelmana. Polska Piłsudskiego, a nie Dmowskiego.". Abstrahuje od tego,że by walczyć o ta Polskę dumną z różnorodności swoich korzeni postanowił- wraz Sierakowskim,Biedroniem i Kaliszem- zaprosić niemieckich bojówkarzy by wychowywali Polaków za pomocą podkutych buciorów , kastetów i kijów bejsbolowych. To już było i minęło. Zatrzymam się przez chwilę nad marzeniami Pana Blumsztajna. Tymi marzeniami które dotyczyły Polski "(...)Piłsudskiego, a nie Dmowskiego(...)".
Zastanówmy się o jakiej Polsce marzył Piłsudski. Odpowiedź jest prosta. Piłsudski zawsze marzył o Polsce rządzonej AUTORYTARNIE i najlepiej przez niego samego. Był zagorzałym przeciwnikiem parlamentaryzmu. Pragnął państwa rządzonego JEDNOOSOBOWO, I te jego marzenia spełniły się, gdy dokonał zamachu na legalnie działający rząd. Sanacja -dyktatura kolesi. Bereza Kartuska. Mordy polityczne. Polowanie na przywódców opozycji.Sądy kapturowe.
O takiej Polsce Pan Blumsztajn marzy?

"Autorytaryzm Piłsudskiego" to daleko idące, nieuprawnione spłycenie. W sensie historycznym i politycznym. To hamburgerhistoria a la Tomasz Nałecz. Nośne, ale nieprawdziwe.
A to że Seweryn Blumsztajn ma wizję nie tylko autorytarnego państwa z soba w roli wyroczni, zoila i kompasu moralnego jedynej właściwej orientacji "politycznej" to inna sprawa.
Piłsudski nigdy nie obsadzał siebie w roli najwyższego autorytetu moralnego w której obsadza się p. Blumsztajn.
Ja bym stawiał na generała Franco, Perona, lub Gomółke. do wyboru
Pzdr
Krzysztof Rogalski
KR
Żeby zrozumieć, dlaczego w ogóle zdarzył sie zamach majowy, trzeba umieścić go w kontekście - ekonomicznym i politycznym. Toż samo dotyczy tego, dlaczego nie chciał się dzielić władzą. Wystarczy wrócić do lat 1919-1921, kiedy polityka "na złość mamie beretu nie włożę i sobie uszy odmrożę" dała skutki fatalne.
Upraszcza pan nadmiernie, ze szkodą dla własnej tezy. Pisanie z dużych liter nie pomoże.
Polecam jedyne właściwie dzieło o dwudziestoleciu napisane z pozycji neutralnych - Richarda Watta, starawe ale bardziej obiektywne niz Nałęczowskie gryzienie połydkach albo bezkrytyczne zachwyty drugiej strony, np. L. Moczulskiego (to jest właściwie ksiązka popularna, ale znacznie lepiej udokumentowana niż te pisane w Polsce).
KR
Co nie zmienia faktu, że Blumsztajn innego dyktatora i inny dyktat miał na myśli, według mnie.
Obydwaj wiemy, ze trzeba go wspak odczytywać. Np kiedy mówi "wolność" albo "róźnorodność" alb "równouprawnienie" albo "demokracja"
A czytaliśmy tą samą "Gorzką chwałę".
Pozdrawiam iżyczę spokojnego weekendu. Miło się rozmawia z kimś ,kto ... mówi.
Pozdrawiam