Na jesieni 2007 roku spotkali się w Warszawie przedstawiciele 10 krajów; a w tym Węgier, Rumunii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych Am. Półn., Niemiec i — oczywiście — Polski, aby zawiązać koalicję działających wspólnie państw. Projekt umożliwienia wspólnych działań referował gen. Franciszek Gągor. W szczególności chodziło o wymianę i o ochronę wspólnych danych koalicji, które wymieniane są między jej członkami aby:
- dowodzić siłami koalicji;
- stabilizować i budować;
- ufać sobie nawzajem;
- doskonalić sztaby.
Link:
http://www.asdwire.com/press-release-7829/Enabling_Joint_Interoperability_in_a_Coalition_Environment.htm
Generał Gągor zginął w kwietniu 2010. Podobnie zginął w kwietniu generał Błasik, dowódca lotnictwa, którego zastąpił następny w hierarchii generał Zaleski. Komorowski, występując jako p.o. prezydenta, usunął generała Zaleskiego ze stanowiska dowódcy sił powietrznych nieomal natychmiast, mimo że pełnienie obowiązków nie oznacza prawnie dowolności w mianowaniu dowódców. Przeciwnie, pełnienie obowiązków prezydenta oznacza stanowczość w utrzymaniu dotychczasowego porządku prawnego, a w tym porządku prawnm dowódcą lotnictwa był generał Krzysztof Zaleski. Żołnierze niekoniecznie są prawnikami, stąd nie czynię zarzutu generałowi Zaleskiemu, że był wyszedł zdymisjonowany, że poddał się nieusubstancjonowanej decyzji, podjętej przez samego Komorowskiego, lub też przez jednego z jego licznych adlatusów. Generał lotnictwa, który w 10 dni nie jest w stanie ugruntować swojej pozycji, dowodzić wojskiem nie powinien. Emerytura jest więc dla zastępcy gen. Błasika niewątpliwie rozwiązaniem honorowym. Niemniej, pamięć przełożonego może trwać; stąd generał Zaleski może przekazać swoje najlepsze wspomnienia o generale Błasiku dalej, może je zachować dla tak współczesnych jak i potomnych.
Źródło:
Artykuł:
http://www.flightglobal.com/news/articles/polish-military-continues-expeditionary-focus-342796/
10 dni po dymisji generał Zaleski pożegnał swojego dowódcę. Natomiast nominat Komorowskiego Majewski był nieobecny, gdy chowano na Powązkach generała Błasika. Tymczasem na pogrzebie, obok Zaleskiego, obecni byli Stachowiak, Rajchel i Brady. Obecni też byli dyplomaci z państw, biorących pod kierownictwem generała Gągora udział w konferencji z 2007 roku która tyczyła się ochrony danych wojskowych, zarządzania, zaufania i sprawnego dowodzenia w warunkach działań koalicyjnych. Żegnający generała dostojnicy szczegółowo wymienili, obok wielu innych znakomitych osiągnięć ś.p. generała Andrzeja Błasika, także jego wkład w uruchomienie radarowego systemu "Backbone" służącego do nieprzerwanej obserwacji przestrzeni powietrznej:
Pogrzeb:
http://www.wp.mil.pl/en/artykul/9178
Mamy więc szereg zdarzeń obejmujących wiele lat. Zaniknięcie samolotu wielkości tupolewa w pół godziny po starcie, jaki miał mieć miejsce na Okęciu; w warunkach nieustannej obserwacji radarowej, jaką zbudował generał Błasik w koalicji z przyjaznymi polskiej obronie przeciwlotniczej sąsiadami i sojusznikami z NATO, jest jawną drwiną ze zdrowego rozsądku. Obronę przed napaścią z powietrza generał Błasik budował w najsolidniejszy możliwy sposób; zaczynając od radarów. Niech nas nie zmyli wdrożenie do służby F16; ta konstrukcja z lat 60-tych ub.w. była na owe czasy genialna, dziś jednak nadaje się do wojsk OTK, i do niczego innego. Żadnej wartości ofensywnej F-16 nie posiadają. Można natomiast na ich bazie trenować przyszłych pilotów właściwie wyposażonego lotnictwa lub też zadowolić się statusem państwa, które całkowicie rezygnuje z posiadania środków zapewniających przewagę powietrzną. Oba te rozwiązania są senowne.
1.
Pierwsze forsował minister Szeremietiew który chciał wziąć F16 w leasing, aby później przejść na F22, produkowane i/lub wyposażane w polskich zakładach lotniczych. Pomysł Szeremietiewa utrącono, a jego samego oskarżono. Nazwisko zamieszanego w niszczenie Szeremietiewa znamy: oskarżenie przeciw ministrowi obrony Szeremietiewowi współfabrykował ten sam Komorowski, który kilka lat później skwapliwie skorzysta ze śmierci Błasika, by na dniach usunąć z dowództwa także jego zastępcę Zaleskiego.
2.
Drugie rozwiązanie jest tańsze. Zapewnia ono wystarczające do obrony terytorium lotnicwo. Politykę czysto obronną stosuje wiele państw; nie można więc zarzucać generałowi Błasikowi wprowadzenia przestarzałych środków obrony, były one bowiem elementem większej całości. Stare samoloty, które są uzupełnieniem radarowej kontroli przestrzeni powietrznej, można w każdej chwili zastąpić nowymi rakietami. Jest jeden warunek: muszą już istnieć działające środki naprowadzania rakiet na cele. Dokładnie taką funkcję, kluczową dla przyszłego planowanego rakietowego systemu obrony przeciwlotniczej, pełniły instalowane przez generała Błasika radary.
Jeśli system Backbone, którego twórcą był generał Błasik, a którego dane zabezpieczone były w koalicji z wymienionymi wyżej partnerami Polski z NATO, dziesiątego kwietnia zgubił tupolewa tak gruntownie, że minister policji Miller sięga po filmik montażysty Wiśniewskiego, by w ogóle ustalić jakąkolwiek godzinę przylotu czy wylotu (Miller sam nie wie, co zawierał raport, więc nie czepiajmy się tego, co rzekomo ustalała jego komisja) to został ten system wyłączony kilka dni wcześniej. Wyłączenie sytemu radarowego obrony przeciwlotniczej jest najcięższym przestępstwem przeciw obronności kraju, podlegającym ściganiu przez prokuraturę wojskową w trybie doraźnym. Tymczasem…
…nie słychać nic, aby prokuratura wojskowa wystrzeliła takim newsem. Pukanie z kapiszonów, i pad na dywan prokuratorzy wojskowi mają już opanowane, ściganie domniemanego wyłączenia (zdjęcia, zawieszenia) radarowej obserwacji FIR—przestrzeni powietrznej nad Polską—nie miało dotąd miejsca. Uznajmy więc, że wojsko wie, co jaką trasą latało 7—10 kwietnia 2010 roku. Wojsko to własnej prokuraturze danych tych najwyraźniej nie przekazało. Wynikają z tego faktu trzy prawdopodobne obiegi informacji. (A) wewnętrzna wojskowa struktura, która obsługuje radary, nie przekazuje jednak uzyskanych danych dalej. (B) wojskowa prokuratorska grupa prowadząca śledztwo w dowolnej sprawie bez zabezpieczenia dostępu do danych pochodzących od własnych wojsk. (C) cywilna grupa powiązana z rządem, która opiera się na filmikach Wiśniewskiego, i innych człowiekach honoru.
Pytanie: która z tych grup ukryła dane z Okęcia?
Pytanie jest szersze niż to nazwa dzielnicy sugeruje. Chodzi bowiem o całość informacji o zestwieniu delegacji rządowej i o wyposażeniu delegacji w rządowe środki transportu, czyli w szczególności w samoloty wojskowe z 36 SPLT. Następnie chodzi o przygotowania do wyjazdu z domów delegatów Rządu Polskiego kierowanego przez pana Premiera Tuska na uroczystą Mszę Świętą w Katyniu. Dalej, chodzi o nieznanych kierowców, którzy wieźli delegatów rządu RP na punkt(y) zborny/~e; jednym z nich miał być Port Lotniczy Okęcie. Następnie chodzi o obsługę medialną pracy Kancelarii Prezydenta w dniach 8—10 kwietnia 2010 roku, o kontakty pielgrzymów do Katynia z ich rodzinami w dniu 9 kwietnia 2010 i w dniu tragedii. Na koniec chodzi o nieznany do dziś dnia zakres kontrwywiadowczego zabezpieczenia wizyty w Katyniu, o czym rzekomo ma wiedzieć niejedno — dzięki swoim kontaktom — były minister praw wewnętrznych Antoni Macierewicz. Przypomnijmy, że kontrwywiad nie należy nie do obowiązków poselskich, lecz do obowiązków rządowych, ewentualnie zaniedbanie zabezpieczenia delegacji właściwej osłony przez kontrwywiad obciąża więc resorty siłowe Tuska. Podsumujmy dysponentów informacji o Okęciu.
Otrzymujemy trzy nazwiska:
- premier Donald Tusk, szef rządu RP
- premier Jarosław Kaczyński, b. szef rządu polskiego
- minister Antoni Macierewicz, b. szef resortu spraw wewnętrznych
Jeżeli wymienieni zechcą wspólnie odkryć dane z Okęcia, to zobaczymy jakie były losy delegacji rządowej, gdy ta przebywała jeszcze na terenie Polski. Obecnie wszyscy trzej ukrywają przebieg zdarzeń, jakie miały miejsce w dniach 7—10 kwietnia 2010.
Prowadzenie dochodzenia w sprawie kwietniwych śmierci z boku, a więc bez zgodnego udziału wymienionych, uważam za niemożliwe; a próby sprowadzenia śmierci pielgrzymów katyńskich do "rozpadu tupolewa" za łajdactwo.
Nie można mówić o samolocie, gdy chodzi o ludzi. Jedyne sensowne śledztwo będziecie państwo więc mogli poznać po tym, że nie ma w nim bajek o samolotach, za to jest rzetelna relacja o losach delegacji. Książkę pod tytułem Czerwona strona Księżyca, napisaną po wielu poszukiwaniach przez blogera FreeYourMind można polecić jako pierwszą zwartą publikację zawierającą ludzki wymiar straszliwej tragedii jaka spotkała nieprzygotowane na nią państwo Polskie, odbudowujące niezależność od obcych interesów. Dowódców, polityków, posłów, ludzi spotkała w kwietniu 2010 roku nagła śmierć. Zgodne działanie może zaowocować znalezieniem i ukaraniem winnych.
Linki do książki, format A4:
Linki do książki, format 1/4 A4:
http://romek60.freehost.pl/fym_cz_1x4.pdf
Blogi prowadzone przez Free Your Mind:
Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam
Służbowo?
Ale ogólnie zgoda - prawda "do bólu".
Pozdrawiam
Inna sprawa, ze Miller, ktory slyszal glos gen Blasika i twierdzil, ze znaleziono Jego cialo w kokpicie zbyt wiarygodny nie jest.Prokuratura miala obowiazek przeskluchac wszystkich swiadkow z pewnoscia to zrobila.
Prosze nie zapominac, ze rodziny mahja dostep do akt, i One nie maja watpliwosci co do wylotu delegacji.
Wiec zamiast na Okecieui proponuje skupic sie na Smolensku, i wspomoc Zespol .
PiS się zmienia. Być może zwycięży tam opcja patriotyczna, która - paradoksalnie - wciągnie, po rozmowach, we współpracę PO. W tym oczywiście Tuska; Tuska niekoniecznie jako premiera, ale jako dyscyplinującego pewien specyficzny elektorat polityka.
Gorzej będzie, jeśli PiS pójdzie (z Macierewiczem lub bez niego) na dalszą konfrontację z PO. Wtedy wygrają wrogowie; jeszcze bardziej napompowany zostanie Palikot, posmarowane też zostaną rozmaite posłuszne indywidua, miernoty które pseudonaukowo "popierają prawicę" z jakiegoś think-tanku, zagranicznej fundacji, czy jakiejkolwiek innej, sterowanej spod sceny wylęgarni talentów.
Szansę PiS widzę w błyskawicznym wyrzuceniu z partii jęczycieli, stręczycieli, i kręcicieli lodów. Jeśli dojdzie do weryfikacji kadr z otwarciem się na młodzież, PiS wygra; choć prawdopodobnie razem z PO. Jeśli do PiS inkorporowani będą drugorzędowi politycy gotujący swoje separatystyczne zupki, ludzie pozbawieni intelektu i odwago do kontaktów z młodymi Polakami, to PiS przegra.
Poniżej roku potrwa ten proces; w 2013 będzie już wiadomo, że się nie udało - lub, że jednak wyizolowano, i usunięto warszawską kombinującą sitwę starych dziadów powiązanych układami każdy z każdym, na rzecz równomiernego rozwoju całego kraju, prowadzonego siłami całego kraju. PiS ma w ręku tchórzostwo lub rozwój. Żadnej litości dla polityków, którzy opowiadają się za tchórzostwem, którzy nie dają ludziom pracować, którzy mnożą przepisy, utrudniają gospodarowanie, zapożyczają państwo.
Tchórzy też poznać można po tym, że napadają na innych. Odważny motywuje swoich do walki, nie napastuje bez potrzeby nikogo. Znamy takich dziennikarzy, którzy oskarżają, i znamy też polityków, którzy oskarżają. Jednych i drugich należy konsekwentnie eliminować z bieżącej polityki.
Ustalanie godziny wylotu w oparciu o materiał cokolwiek lewego świadka, który został parokrotnie przyłapany na konfabulacji, poprzez odjęcie domniemanego czasu przelotu od zmodyfikowanej po paru dniach godziny nagrania???
Nie porównam tego do niczego, bo każde porównanie byłoby dla kogoś obraźliwe, i to nie dla tej nieszczęsnej prokuratury i tej pożal się Boże komisji.
Rodziny mają dostęp do akt?
Chce Pani powiedzieć, że rodziny mają dostęp do całości materiałów postępowania???
Coś mi się wydaje, że już nawet gazet Pani nie czyta, bo inaczej wiedziałaby Pani, że NIE mają.
Ja popieram działania Antoniego Macierewicza i jego zespołu, choć - jak już kiedyś wyjaśniałem - w oparciu o nieco inną logikę tych działań.
ZP nie odnosi się do danych zabezpieczonych na Okęciu, mimo znanych mu wątpliwości co do godziny wylotu. Czyżby z powodu braku dostępu do tych materiałów?
A może Pani jest zdania, że materiał dowodowy, który raz zaistniał, istnieje raz na zawsze i jest jako taki dostępny? To może mi Pani przypomni, jakie wnioski wyciągnął ZP z analizy materiałów uzyskanych od strony amerykańskiej w kwietniu 2010, o których wiadomo co najmniej od 29 kwietnia?
A na początek może się Pani orientuje, KTÓRA służba jest w posiadaniu materiałów z Okęcia?
Nie jesteś ciekawa, co przyleciało w trumnach?
Naturalnie, ze do calosci nie maja, ale niby dlaczego nie mialyby miec dostepu do akt z Okecia?
Dlatego, ze Zespol materialy z Okecia ma, i nie potrzebuje sie do Okecia odnosic, Zespol ma wazniejsze sprawy do wyjasnienia niz watpliwosci grupki blogerow, ktorzy sami mogli juz wystapic do prokuratury z pytaniami do prokuratury.
Materialami z Okecia dysponuje prokuratura mily Panie zespol tez.
Blogerzy szczegolnie Ci majacy w swoich szeregach dziennikarzy moga do prokuratury wystapic o te materialy.
data: 2011-12-24 23:22:50
Nie chczesz dupku calego albumu zdjec Pani Kurtyki?
Moze mnie poprtosisz o powstrzymanie jezyka dupku.
Popros publicznie w salonie i przyszantazuj swoim zwyczajem.
Ja sie tak ciebie boje chamie ze wsi jak dziad dychy.
I prosze też wyjaśnic jaka to dedykcja doprowadziła Pana do sformułowania : " Jeśli system Backbone, którego twórcą był generał Błasik, a którego dane zabezpieczone były w koalicji z wymienionymi wyżej partnerami Polski z NATO, dziesiątego kwietnia zgubił tupolewa tak gruntownie, że minister policji Miller sięga po filmik montażysty Wiśniewskiego, by w ogóle ustalić jakąkolwiek godzinę przylotu czy wylotu (Miller sam nie wie, co zawierał raport, więc nie czepiajmy się tego, co rzekomo ustalała jego komisja) to został ten system wyłączony kilka dni wcześniej."
A dlaczego nie kilka miesięcy albo godzin wczesniej ?
A co z blogerami , że zapytam bezczelnie ?
Tak, zwlaszcza zza wegla z uzyciem najpodlejszych metod :)
"Szansę PiS widzę w błyskawicznym wyrzuceniu z partii jęczycieli, stręczycieli, i kręcicieli lodów. Jeśli dojdzie do weryfikacji kadr z otwarciem się na młodzież, PiS wygra;"
Ja to mowie juz od dawna - PIS musi postawic na ludzi, ktorzy CHCA cos robic, a nie tylko czerpac korzysci z bycia w partii.
Ogolnie sie zgadzam, nawet bym sie zgodzila na PIS i PO - ale bez Tuska i reszty skompromitowanych ludzi z tej partii. Tuska w tej konstelacji nie widze zupelnie. Tusk powinien odpowiedziec za wszystko, co sie wydarzylo w ostatnich latach, ze Smolenskiem na czele. Jesli tak sie nie stanie, to nie ma mowy o naprawie Polski.
Cywile dostali wiadomość, że wojsko im nic nie powie. Dlaczego nie powie? Bo samo nie wie. Choć właśnie wtedy powinna rozwinąć się akcja wojskowa, wspierana przez cywilną administrację, to nie wykonano najmniejszego ruchu przez wiele godzin. W ten dzień zachowywano się w wielu instytucjach, jakby wszystko było w najlepszym porządku. Janicki sobie kupował bułeczki...
Nie twierdzę że PiS wtedy był czemukolwiek winny. Twierdzę, że dziś ukrywa to, co już wie. PiS tłumi nastroje i udaremnia akcje tak samo jak tłumił je Tusk 10 kwietnia 2010 i częściowo potem. Zdławienie woli do działań ratunkowych pokazane przez Tuska było natychmiastowe, zaś zdławienie woli do działań śledczych, jakie przeprowadza obecnie (nie całością sił, ale ich znaczną częścią) PiS jest rozciągnięte w czasie.
Trzymanie się jednego miejsca, smoleńskiego lotniska północnego - jak pijany płotu - przez obecnie kierujących partią, oraz tych aspirujących do kierowania PiS, jest dla ukrycia dowolnego zaniedbania, jakie nastąpiło nie gdzie indziej lecz po stronie polskiej, bardzo wygodne. W tym sensie każdy, kto młóci jak oszalały temat "trajektorii za brzozą" jest wspólnikiem w zamataczeniu przebiegu pielgrzymki będącej - przypomnijmy -oficjalną delegacją Rządu Polskiego, nie żadną imprezą PiS-owska.
Wskazałem na dwa oczywiste zaniedbania, które rzadko wymienia się w gazetach i tokszołach: brak obserwacji przestrzeni powietrznej, skutkujący Tuskiem ślepym jak jednodniowe kocię, i całkowitą zgodę prezesa PiS na długotrwałą bierność skutkującą rozbiciem środowiska, jakie mogło się wokół tragedii zintegrować.
Jeszcze raz, bo to ważne: PiS nie zawinił, lecz pozostał bezczynny tam, gdzie należało zintegrować rodziny, skupić zwolenników, oraz pozyskać nowych.
Teraz pozostaje im się ze sobą dogadać, albo pogrzebać losy bliskich, i wszystkie szanse na wyjaśnienie na zawsze. Agentów jest trzech: Macierewicz jest najbardziej aktywny, Kaczyński jest najbardziej doświadczony, Tusk jest najbardziej uzależniony, więc nie przewiduję, że dojdzie do ugody, choć mediacji w tym kierunku podjął bym się w każdej chwili. Jeżeli się nie dogadają, to oni wszyscy trzej pójdą na dno; niekoniecznie w tej samej chwili.
Pani naprawdę musi być czarownicą, bo ja tu widzę zaklinanie rzeczywistości.
Naprawdę nie pamięta już pani ustalania godziny wylotu i przesłuchania montażysty? Czy tylko nie, bo nie?
Hope, below info can help in your research.
(In "PANSA Presentation" there are maps how controlled space is divided.)
PANSA = National legal entity. 100% State owned
=================================================
Flexible Use of Airspace (FUA)
(EUROCONTROL Concept of Flexible Use of Airspace ---
In force in Europe since March 1996)
With the application of the Flexible Use of Airspace Concept (FUA), airspace is no longer designated as "civil" or "military" airspace, but considered as one continuum and allocated according to user requirements.
The FUA Concept provides the Air Traffic Managmeent (ATM) system with the potential to increase capacity.
The FUA Concept allows the maximum shared use of airspace through enhanced civil/military co-ordination. The application of the FUA Concept ensures that any airspace segregation is temporary and based on real use for a specified time period.
http://www.eurocontrol.int/airspace/public/standard_page/148_FUA.html
=======================================
FUA Application in Poland - Eurocontrol
www.eurocontrol.int/.../FUA%20WS%20- PDF File
File Format: Microsoft Powerpoint - Quick View
Nov 7, 2006 – POLISH AIR NAVIGATION SERVICES AGENCY ... AMC Poland/ASM2 ... COORDINATION BETWEEN GAT AND OAT ATCO REQUIRED
Poland Pansa Presentation 061107
FUA application in Poland
Page 7 of 23
OVER 340 AMC MANAGEBLE AREAS IN LOWER AND UPPER AIRSPACE (Picture)
Page 9
One airspace message format required for ALL airspace users (RQA)
Page 12
On the day of operation, at least 30 min before planned flight,
users are obligatwed to confirm or inform AMC of any changes in usage of the airspace.
If users do not start the planned flight within 30 min, clearance stops automatically.
Page 15
FUA - Level 3 - GAT/OAT (picture)
GAT sectors
Page 21
Airspace utilization online
Page 22
FULL COMPLIANCE WITH EC INTEROPERABILITY (IOP) REGULATION
ANNEX 2, PART B, PARA 1
“SYSTEMS AND PROCEDURES FOR ASM”
Wydaje się ,że dla Pana rzekoma biernośc wobec zbrodni PiS jest równą czynnej zbrodni PO. Pan jednoznacznie zrównuje takie postawy. Bo tako rzecze wielebny poseł Libicki. Gratuluję.
A wiec tylko dogadanie się PiSu z PO gwarantuje zmiany na lepsze w Ojczyżnie ? Dziekuję postoję.
Wydaje mi się ,że nasza frustrację spowodowaną blędami Komisji Parlamentarnej chce Pan wykorzystac dla jakiejś brudnej sprawy. Prosze sobie przemyslec skutki Paańskich "rewelacji".
Na marginesie : Pan wypowiada się w swoim imieniu , czy też A-TEMów jest więcej ? Pytanie retoryczne.
Nie spodziewam się odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Myślę, że można postawić hipotezę badawczą, że dokonało się już to 35 lat temu, kiedy powstawał KOR( no może Tusk dołączył trochę później). Powierzając natomiast losy Polski młodym ludziom, którzy dzisiaj są na usługach Tuska i Kaczyńskiego uprawdopodobnia Pan scenariusz wypisz wymaluj z SLD, gdzie sytuacja przedstawia się według schematu MILLER(trup polityczny) - OLEJNICZAK - NAPIERALSKI - MILLER(nowa nadzieja lewicy!!!). Przypomnę, że Miller też uczestniczył w wypadku lotniczym.
Analiza Pana jest jednak ciekawa i godna zastanowienia.
Pozdrawiam
Poland Operational ATS
http://www.eurocontrol.int/prc/gallery/content/public/Docs/ace2006/factsheets/factsheet/PANSA_2006.pdf
OAT ATCO is responsible for military traffic except TSA or it’s equivalent and MATZ.
Due to MOI Regulation on polish airspace and detailed conditions of its use form 25 th of November 2008, President of CAO is a decision-making person in High Level Airspace Policy Body.
ASM Committee is a joined civil-military, advisory body, responsible for creation of rules for ATM and airspace use by all users.
Strategic Planning Unit of PANSA is a supporting civil-military unit responsible for preparing the analyses, proposals and documentation concerning ASM Level 1.
================================
http://www.eurocontrol.int/sites/default/files/content/documents/official-documents/reports/201115-lssip-pl.pdf
SEE PAGE 73 - POLAND
14.9 Air Traffic Flow Management Reg. Nº 255/2010
14.9.1 Member States obligations
14.9.2 General obligations of the ANSPs (page 68)
Has the State verified that, when ATFM measures have to be applied, the ATS units are coordinating with the central unit for ATFM through the local ATFM unit? Y
Art. 6.1, 6.2, 6.3, 6.4
Has the State verified that ATS units are providing the central unit for ATFM with the data required under Art. 6.5 of the ATFM Regulation? Y
====================================
PANSA - PANSA National LSSIP Coordinator
National legal entity. 100% State owned
http://www.pansa.pl/index.php?lang=_eng&opis=papuga
============================
http://www.pansa.pl/aap/RAPORT_2010_EN_27.10.2011_FINAL.pdf
During the twelve months in 2010 in the Polish airspace, in which PANSA provided air navigation services, the following operations were performed:
En-route output: 585 thousand IFR flights controlled by PANSA (GAT only) and
Terminal output: 288 thousand IFR airport movements controlled by PANSA1.
En-route traffic (GAT only) – total IFR flights controlled by PANSA by months in 2010 r.
April 2010, GAT only
39343 flights
Terminal traffic – IFR airport movements controlled by PANSA by months in 2010
April 2010
19677 IFR flights
Pursuant to Article 130 of the Aviation Law Act the Agency in 2010 ensured free of charge air navigation services to flights, which were performed:....(in link above)
============================
Aeronautical Information Service (AIS) - Poland
http://www.ais.pata.pl/index.php?lang=_en&top_menu=top_ais&left_menu=menu_ais&opis=ais_info
The Aeronautical Information Service is a special unit of Polish Air Traffic Agency designated for provision of aeronautical service in Poland...responsible for the collection and dissemination of information for the entire territory of Poland and the airspace of the high seas under jurisdiction of Poland.
The AIS in Poland is responsible in particular for:
a. Collection and publication of information pertinent to the safety, regularity and efficiency of air navigation;
b. Publication and distribution of the Integrated Aeronautical Information Package consisting of AIP Poland, Supplements to AIP Poland, Aeronautical Information Circulars (AIC);
c. Issuance of NOTAM for the Polish airspace (FIR Warszawa).
NOTAM messages in FIR Warszawa are issued by the International NOTAM Office in five series - A, B, C, D, M, N, P, R and S (SNOWTAM) through the European AIS Database (EAD);
d.Publication of aeronautical charts and maps;
e.Printing and dissemination of AIS publications;
f.Provision of aeronautical information.
***Cooperation with operational units of Polish Armed Forces in the scope of real-time airspace utilization
http://www.amc.pansa.pl/?lang=_eng
Jeżeli Zespół min. A. Macierewicza koncetruje się na badaniu zdarzeń bezpośrednio przed "katastrofą", to zakładamy (milcząco) że zdarzenia wcześniejsze, znane badającym (JK rozmawiał z LK telefonicznie, AM - dzięki swoim kontaktom) nie budzą (ich, a więc i naszych) zastrzeżeń. Zaprzeczenie tej logice jest ryzykowne, a co najmniej musi wywołać pytanie; dlaczego?
Oto odpowiedź:
Klasyczne komunistyczne myślenie zakłada opanowanie przeszłości, by móc manipulować terażniejszością. Jeśli więc jakiś fragment z przeszłości "wypadł", znikł, to znaczy, że nie pasuje on do manipulacji teraźniejszością.
Skoro więc monitoring tak przyjazdu na lotnisko, jak i monitoring wyruszania w podróż, jak i monitoring samego lotu jednocześnie i całkowicie zniknęły, to znaczy, że nie pasują one do manipulacji teraźniejszością.
Mamy więc implikację której przesłanki są fałszywe. Z niej wynika czysto logicznie COKOLWIEK, tzn. zarówno fałsz, jak i prawda. Czyli kto panuje nad znikniętym fragmentem zdarzeń, ten snuje narrację wedle woli, w dowolną stronę. Musimy więc odzyskać te nagrania, aby móc mówić o następstwach.
Albowiem z prawdy (z odzyskanych nagrań) nigdy nie wyniknie fałsz. Natomiast z fałszu, jaki prezentują nam znikacze zdarzeń, może wynikać prawda. Niektóre prezentowane przez Zesp.Parl. dane są jak najbardziej prawdziwe. Nie mamy jednak żadnej możliwości weryfikacji następstw gdy punktem wyjścia, gdy przesłanką jest fałsz.
Podsumuję FAKTY:
- brak danych z dni 7 do 10 kwietnia
- karkołomna spiskowa narracja o "rozbiciu na Siewiernym"
- zaciekłe badanie następstw przy całkowitym pominięciu przesłanek; do tego podmiana przedmiotu (samolot) za osoby (pasażerów), REIZACJA pielgrzymów, sprowadzenie ich losów do losów złomu lotniczego.
Punkt trzeci jest błędem logicznym, ZAWSZE. Stosujący go "jako podstawę, jako jedyną metodę oglądu rzeczywistości" jest oszustem.
Proszę zwrócić uwagę, że oszust wypowiada często zdania mające jemu przyznać jakość ustanawiacza rzeczywistości. Oszust chce sądzić innych, chce rozsądzać, co jest rzeczywiste (= miało miejsce, co wydarzyło się) a co nie. W razie wątpliwości argumentuje odwołując się do wiary (w niego).
To jest ciężkiego kalibru manipulacja.
W tekście jest bardzo dużo wątków za którymi nie nadarzam
ale jeden mnie zachwycił:
OKECIE.
T.J. Dojazd, odlot , zniknięcie - TUPOLEWA ( w domniemaniu delegacji).
Autor rozpisuje się szeroko na temat w/w odlotu , zniknięcia, etc. oraz ukrycia dokumentacji. Wymienia nawet nazwiska.
+++++++++++++++++++
Czy Autor byłby uprzejmy ujawnić jakie to dane?
Gdzie one leżą lub leżały?
A najlepiej : czy Autor zechce ujawnić ich fragmenty?!
Bo skoro tyle o nich wie , to musiał je widzieć, a kopie zabezpieczyć.
Z poważaniem
Krzysztof Cierpisz
http://zamach.eu/
Mnie do KOR-u nigdy nie ciągnęło, jak już to do ROPCiO :-)
A tak na poważnie, to nie pisałem aby młodzi "którzy dzisiaj są na usługach Tuska i Kaczyńskiego" przejęli państwo. Raczej chodziło mi o to, że PiS powinien przyciągnąć pokolenie dzisiejszych 20-40 latków, których jest wielu, i którzy (jest taka teoria) mogą wywołać gruntowne zmiany, rewolucję. PO zagarnia elektorat szuflą, biorą każdego kto nie zje grzebienia tylko zamerda nim koło głowy, więc nie ma się co nimi przejmować. Chodzi mi o to, że naprawdę wykształcona warstwa młodych dojrzałych jest marnowana przez zaśniedziałą warstwę 50-70 latków, których interesuje wyłącznie bezpieczeństwo. To obiecuje im Tusk, który rzeczywiście daje, ale z pożyczonego!
Emeryci idący za 20 lat na rentę dostaną jeszcze coś, ci którzy za lat 40 będą szli na emeryturę, nie dostaną już nic poza szansą przeżycia, która wtedy może być większa niż dziś, ale nie będzie związana z dzisiejszą samodzielnością. Młodych czeka likwidacja długu naprodukowanego przez starych. Proszę spojrzeć ile jest miejsca dla tego tematu w materiałach strategicznych PO czy programach PiS. I znowu, kto się chce windować na szczyty, ekonomista może? prawnik? matematyk? - Nie, to historyk.
Tetryk historyk. Z jakim programem on występuje? Czy jest tam może ekonomia, wojskowość, rzemiosło? Nie. Zero miejsca dla waluty, i jej wymienialności na złoto czy dewizy. To cywil. Nie słyszałem o żadnych listach mistrzowskich, więc zakładam, że ma 2 lewe ręce. Za to mnóstwo miejsca dla zmanipulowanego do granic wytrzymałości "wypadku w Smoleńsku".
L. Millerem przyznam, nigdy się nie interesowałem. Są na jego temat sprzeczne opinie.
Zatem jeszcze raz; dlaczego JK i AM mieliby zamilczać prawdę którą znają osobiście?
Czas pokaże, czy masz rację.
- komputery zaczynają żyć własnym życiem
KC
How do they say in Merry Old England, "it's elementary, dear Watson".
Pożartowaliśmy, a teraz będzie prośba, i wykład.
Na przyszłość proszę Cię o staranniejsze zadawanie pytań. Twoje powyższe pytanie, które brzmi, cytuję: "dlaczego JK i AM mieliby zamilczać prawdę którą znają osobiście?" jest skonstruowane logicznie wadliwie. Zakłada ono bowiem (a do tego nie masz żadnych uprawnień) że oni "znają osobiście prawdę". Rozumiesz, gdzie zrobiłeś błąd? - Wymyśliłeś sobie "że oni - znają prawdę".
Podobnie jak w pytaniu "kiedy pan przestał bić swoją żonę?" czy w pytaniu "dlaczego zmarnowałeś swój majątek, który miałeś?" jest i w tym NIEDOPUSZCZALNE założenie, że oni znają prawdę. Nie, sądzę że oni jej właśnie nie znają. Ukrywanie cząstek prawdy ma za cel aby udaremnić odkrywanie następnych - dlatego właśnie FYM został okrzyczany przez oszołomów smoleńskich, małych spiskowców siejących wkoło odczapiaste hipotezy, o katastrofach i wybuchach w powietrzu, wrogiem - FYM chce odkryć następne fragmenty prawdy i to wystarcza spiskowcom, by go znienawidzieć.
Spiskowcy nie znają etyki, tylko dogaduchę. FYM im w tym przeszkadza. Już łykała gawiedź kit... a tu przychodzi taki, i nazywa rzecz po imieniu. Aj, waj, to straszne!
Zaś wracając do twego pytania: JK i AM ukrywają CZĄSTKI prawdy, jakimi podzielili się z nimi autorzy "porozumienia ponad podziałami" obliczonego na przykrycie polskiego udziału w Okęciu i mającej tam początek zbrodni. Według mnie powinni oni odkryć te cząstki, niemniej nie w kłótni z PO, lecz we współdziałaniu z rządem Tuska. Tymczasem pan Macierewicz, który recytuje z pamięci długie atakujące rząd wykazy zaniedbań Tuska, ma być - awansowany. Kompletnie wypalony oszołom, rzucający oskarżenia, ma zostać awansowany. Zdarzenia wokoło nagłego awansowania p. posła Macierewicza do Komitetu Politycznego PiS przedstawia najlepiej blogerka Slepa Manka. Proszę się nie sugerować żartobliwym nickiem. To przenikliwa i spotrzegawcza osobistość:
Link:
http://slepamanka.salon24.pl/388471,katastrofa-smolenska-wizyta-macierewicza-w-chicago-widziane-z-u
Pozdr,
Obliczam prawdopodobieństwo zdarzeń metodą entymematyczną. To jest niezwiązane z żadną formacją polityczną. Działam w zupełnie innej dziedzinie niż polityka, która interesuje mnie jedynie marginalnie. Ostatnią rzeczą jaką pan ode mnie usłyszy są pauszalizacje (PiS to, a PO tamto).
Czy rzekoma biernośc wobec zbrodni PiS jest równą [rzekomej] czynnej zbrodni PO? - Nie, jeśli PiS dołącza się do usuwających Krzyż spod Namiestnikowskiego, ale przecież maszeruje każdego dziesiątego w miesiącznicę, to oczywistym jest, że sprawa jest faktycznie bardziej złożona, niż to na pierwszy rzut oka widać.
Ten Libicki strasznie pana wzbudził; niepotrzebnie. Proszę wyhamować. Ja do Libickiego podchodzę zupełnie beznamiętnie. Dam panu przykład, powiedzmy że niezwiązany z rzeczonym posłem, ogólnie ilustrujący zjawisko:
- Na pewien dom napadają bandyci. W domu mieszka staruszka, ksiądz i ubek. Jest pan po kolei (proszę się wcielić) dowolnym z mieszkańców, który sobie zadaje pytanie: dwóch badndytów wyłamuje drzwi wejścowe do domu, pomocy znikąd, co JA mam teraz zrobić? No, proszę. Proszę sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Jeżeli udowodnimy nieprawdopodobność ostatniego bastionu sekty pancernej brzozy i uczestników smoleńskiej maskirowki...
BRAK TELEFONU o 8:20...
i przypomnimy, że pierwszy był KAIN (nawet motyw ten sam + tu bonus konfliktu interesów dwóch narodów na ziemi polskiej i wyłamanie się z tego układu śp. Prezydenta...
Wtedy zrozumiemy SMOLEŃSKI MATRIX i dotrzemy do - tej "bardziej bolesnej dla Polaków" - PRAWDY o zamachu z 8/10.04.2010,... który PRZEWIDZIAŁEM 21 dni przed - 19.03.2010 (mój 1-szy kom w S24).
...
ps.
...Łażący Łazarz, nie ma słuszności wymieniając inne osoby jako "Gruppenführer KAT" lub nawet SKAT (Sikorski, Komorowski, Arabski, Tusk). Tu Łażący Łazarz uprościł niedopuszczalnie,...
To nie ŁŁ: "Gruppenführer KAT", a dokładnie SKAT, to moja dedukcja pod wcześniejszą notką ŁŁ pt. "Głowa zdrajcy" - podziękował za podpowiedź i zapowiedział wykorzystanie w następnej, "tej" notce.
A czy mógłbyś może wkleić do komentarza, tutaj, całość Twojego pierwszego komentarza z 19 marca 2010? Ten drugi mam, i za chwilę wkleję go tutaj w całości.
adorno - ciepło, coraz cieplej... to chyba jest głowa
zdrajcy, choć trochę niekompletna...
T-usk, A-rabski, S-ikorski, K-lich... + GS, BK, AO... ? Taki "nasz" WOLF z Hansa Klossa. Śp. Zielonka i Michniewicz przejrzeli o jedną szyfrowaną korespondencję z Putinem za dużo, i musieli zginąć... 23.12.09 to chyba 6-dni przed odbiorem TU-154 z Samary... i np.: info o "nietypowym *usprawnieniu* systemu sterowania i *unikalnym jednorazowym wyposażeniu dodatkowym* samolotu, do wykorzystania podczas (ostatniego w życiu) lotu
Prezydenta RP"...
darkside
6
87
Ojczyznę wolną dopomóż nam wrócić Panie.
darkside.salon24.pl
Gdybym umiał dotrzeć do danych, to nie pisałbym żadnej następnej notki na salon24.pl lecz zupełnie inaczej podziałał. Jedyna próba dotarcia do nich zakończyła się całkowitym niepowodzeniem, wskazującym na wymienione w notce osoby; działające wspólnie by udaremnić nam dotarcie do ww.
W tym sensie redaktor Nowego Ekranu, Łażący Łazarz, który zapożyczył od blogera Darkside pomysł na grupowe działanie określane początkowo akronimem "TASK" nie ma słuszności typując wskazane cztery osoby. Wymienia on jako "Gruppenführera KAT-a" lub nawet SKAT-a panów Sikorskiego, Komorowskiego (lub Klicha), Arabskiego, Tuska. Tu Łażący Łazarz uprościł niedopuszczalnie, choć hasło "Gruppenführer KAT" jest chwytliwe, i nawet już funkcjonuje w blogosferze jako mem.
Politycy z obu ugrupowań MOGĄ się dogadać; wtedy cokolwiek zobaczymy. Ja takiej siły nie mam, przecież to jest jasne.
Pisze Pan o wykształconych ludziach, którzy powinni wziąść odpowiedzialność za państwo o ile dobrze zrozumiałem. Pan jest człowiekiem inteligentnym, więc doskonale Pan wie jak dzisiaj wyglądają ośrodki kształcenia w Polsce. Największą wiedzę i tym samym umiejętności posiadają osoby, które najwięcej razy podchodzą do egzaminów na uczelni. Tacy ludzie jednak mają zepsutą już cenzurkę i nie mają później większych szans przebicia się wyżej w zawodzie. Poza tym nikt ich wyżej nie dopuści. Natomiast historyka i prawnika najłatwiej dzisiaj kupuje społeczeństwo, bo pierwszy niby ma wiedzę, a drugi niby zna przepisy i to jest dzisiaj podstawa do obsadzania stanowisk ludźmi z takim wykształceniem.
Może napiszę coś konkrowersyjnego, ale kariera polityczna Leszka Millera przypomina mi karierę polityczną braci Kaczyńskich. Nie chodzi tutaj o poglądy, czy wizję państwa, ale scenariusz polityczny jaki pisze dla nich życie czyli dojście do bardzo chwiejnej władzy, stopniowy rozpad ich partii, "doświadczenia lotnicze", nagonka masmediów. Poza tym i Miller i Kaczyński cały czas, już od lat 80-tych są obecni na salonach, jak nie w polityce, to na ekranie telewizora.
Podsumowując, uważam, że jesteśmy pozbawieni możliwości jakiegokolwiek działania. Możemy pokazywać jakieś rozwiązania, ale realizacja tych rozwiązań zupełnie nikogo nie interesuje. Coś musi być albo czarne albo białe, nie może być natomiast już białego z czarnymi kropkami, bo choć to jest korzystne dla społeczeństwa, dla rodziny, dla godności pracownika to jest to podejrzane, bo godzi w czystość białego. Nie wierzę w to, że prawda o 10 kwietnia kiedykolwiek ujrzy światło dzienne. Operacja ta była dobrze przymyślana i właśnie taki miał być odbiór społeczny, wieloraki oczywiście odbiór. Trzeba z tym żyć, nic się nie zrobi.
Pozdrawiam
Aleksander Ścios
Panie Aleksandrze,
dzięki za szeeerokie otwarcie moich oczu na tragiczną rzeczywistość oplatających nas mafijnych układów POlityczno-gospodarczych. Dzielę się Pana wiedzą ze znajomymi - może będzie jakiś pozytywny efekt przy najbliższych wyborach.
PO zdobyciu CBA i wczoraj IPN, ostatnią przeszkodą dla PO+SLD do zagarnięcia pełnej, niekontrolowanej władzy na długie lata jest jeszcze tylko Prezydent i zawartość szuflady jego biurka ;).
Niestety mam obawę, że jeszcze przed wyborami Prezydentowi może przydarzyć się jakiś tragiczny wypadek:
1. awaria samolotu rządowego - przygotowane już wytłumaczenie wygłoszone na forum parlamentu przez Marszałka Komorowskiego, że: "od dawna informowaliśmy o konieczności zakupu nowego samolotu dla Głowy Państwa..." i wielokrotne informacje prasowe o wcześniejszych kłopotach technicznych samolotu. Może jeszcze "przypadkiem" pilotem będzie jakiś Czech i "cudem" on jedyny przeżyje katastrofę...
2. Ostatnio Pan Prezydent podróżował pociągiem - no to roztopy, podmycie torów, katastrofa kolejowa... "nikomu nic się nie stało poza stłuczeniami i zadrapaniami, tylko "niestety" Prezydent "upadł nieszczęśliwie i skręcił sobie kark..."
3. "Wystrzał" w tylnej lewej oponie samochodu Prezydenta tuż przed przęsłem wiaduktu drogowego, no i "niestety Prezydent zginął na miejscu, ale szczęśliwie bez szwanku z wypadku wyszedł kierowca samochodu..."
4. Nagły "naturalny" atak serca (śp. P.Falzman)...
5. Czy też inny, całkowity rozstrój funkcji organizmu (Litwinienko)...
6. ...
Można by tak mnożyć, bo przyjaciele Marszałka mają kilkudziesięcioletnie doświadczenie w aranżowaniu "nieszczęśliwych wypadków" - no a wtedy obowiązki Głowy Państwa i dostęp do aneksu w szufladzie biurka Prezydenta automatycznie obejmuje nr 2 - już "miłościwie nam panujący Marszałek" :(
Niestety, takie możliwe czarne dla Polski scenariusze najbliższych wydarzeń mi się nasuwają, ale myślę że jest na to odtrutka w postaci jak najszybszego opublikowania tego aneksu przez Pana Prezydenta - okazja jest już za 3-dni - zaczyna się "WIOSNA NASZA" :)
Serdecznie pozdrawiam
ALEKSANDER ŚCIOS: SB. ZBRODNIE NIEPRZEDAWNIONE.
=========================
Proponowałem przystąpienie do programu samolotu JSF co oznaczało, że na uzbrojeniu sił powietrznych RP byłyby samoloty V generacji F-35 Lightning II. Samolot F-22 Raptor jako samolot „przewagi powietrznej” jest poza naszym zasięgiem jako zbyt drogi (ponad 300 mln USD za sztukę) a ponadto tych samolotów Amerykanie nie zamierzają jeszcze nikomu sprzedawać.
Co do kosztów F-35. Siły powietrzne USA już zamówiły 31 tych samolotów za 3,5 mld USD. Polska za 48 F-16 zapłaci 3,8 mld USD, a doliczając koszt kredytu łącznie 4,6 mld USD. Nie muszę przypominać, że wartość bojowa samolotu V generacji F-35 zdecydowanie przewyższa nad samolotem IV generacji F-16.
Natomiast budowę systemu radiolokacyjnych posterunków dalekiego zasięgu typu Backbone zaczęliśmy realizować w Polsce po podpisaniu przeze mnie umowy z odpowiednią agencją NATO (w 1999 roku) dotyczącej programu inwestycji w dziedzinie bezpieczeństwa NATO Security Investment Program (NSIP).
Zgodnie z decyzją Rady Północnoatlantyckiej z 25 czerwca 1999 roku - pakiet inwestycyjny CP5A0044 Provide Backbone Air Defence Radars for Invited Nations, o szacunkowej wartości 88 mln euro, dotyczący dostarczania radarów dalekiego zasięgu typu Backbone państwom nowo przyjętym w struktury Sojuszu.
W naszym kraju w ramach tego pakietu mieliśmy zbudować sześć posterunków radiolokacyjnych. Radary produkcji włoskiej dla tych posterunków (RAT-31DL) miały być zakupione ze wspólnych funduszy NATO i przekazane Polsce jako pakiet inwestycyjny, natomiast radary polskiej produkcji (NUR-12M) mieliśmy sfinansować z budżetu MON. Koszty budowy sześciu posterunków radiolokacyjnych w całości miały być pokryte z funduszy NSIP. Wszystkie przedstawione przez nas projekty tego pakietu zatwierdził Komitet Infrastruktury NATO. Do momentu usunięcia mnie z MON w lipcu 2001 r. nadzorowałem realizację tego zadania.
Pozdrawiam
R. Szeremietiew
Dziękuję za korektę, i za substancjalne uzupełnienie!
Pańska propozycja zakupu JSF, samolotu wielozadaniowego V generacji F-35 Lightning II, na uzbrojenie Sił Powietrznych RP była najdojrzalszą, i najdalej sięgającą w przyszłość wizją obrony polskiego nieba. Wprawdzie do podanej przez Pana Ministra ceny zakupu należyłoby doliczyć leasing samolotów F-16 do czasu przezbrojenia na F-35, oraz koszty uzyskania sprawności bojowej przez pilotów szkolonych na dwóch typach samolotów a nie na jednym, niemniej można zakładać również znaczne oszczędności dzięki domniemanemu montażowi/produkcji tych samolotów w Polsce, a następnie systematycznemu świadczeniu usług serwisowych partnerom modernizującym lotnictwo w oparciu o platformę JSF. Ostatecznie wyposażenie polskich Sił Powietrznych w myśliwiec wielozadaniowy JSF mogło wręcz wygenerować stale zwiększający się dochód netto, który mógłby był zostać przeznaczony na utrzymanie w stanie nienagannej gotowości tak kosztownego rodzaju SZ jakim jest lotnictwo myśliwskie.
Sztywny zakup F-16 pozbawił państwo dochodu, a lotnictwo szansy na doskonalenie sprzętu i umiejętności posługiwania się nim bez zbytniego oglądania się na koszty. Była to decyzja niefortunna; kontrastująca ze strategicznie korzystnym, wszechstronnym programem modernizacyjnym SZ nakreślonym przez Pana.
Podziwiam Pańską perspektywę planistyczną, i dalekosiężność zmian wyzwolonych dzięki Pańskim decyzjom. Nie wszystko co Pan stworzył udało się zniszczyć późniejszym decydentom, kierujących się zdumiewająco od wiedzy wojskowej odległymi kryteriami.
Po przeczytamiu Pańskiej uwagi o systemie Backbone tym bardziej jestem zdania, że dane pozyskane z polskiego radarowego systemu kontroli przestrzeni powietrznej nie były w dniu 10 kwietnia 2010 przekazywane dalej; o ile je w ogóle zbierano. Być może wręcz wyłączono cały system, lub przerwano dostarczanie danych do CSD/COP oraz byłego 21 ODN. Dlaczego wymieniam 21 Ośrodek Dowodzenia i Naprowadzania w Warszawie – otóż do rozformowania 31 grudnia 2010 w Warszawie były dwa centra operacji powietrznych. Przypuszczam, że nastąpiło przerwanie strumienia danych, które pozbawiło obecnych tam oficerów możliwości oceny sytuacji, oraz jakiejkolwiek możliwości reakcji w wypadku wystąpienia zakłóceń.
Pozdrawiam Pana,
W rzeczy samej. 3 maja 2010 pan Komorowski krzyknął "państwo zdało egzamin!", przypisując tę państwowotwórczą rolę polskiej formacji osobliwie ściśle współpracującej z państwem pana Putina.
Myślę, że prezydent Kaczyński zbyt zaufał osobom ze swego otoczenia, przygotowując zmiany w polityce wschodniej. Reset, otwarcie na wschód, partnerstwo czy jak jeszcze określano tę rzekomo nagle powstałą po 10 kwietnia 2010 politykę wschodnią RP był już gotowy; tyle że został przywłaszczony przez "właściwych" wykonawców. To może wyjaśniać brak reakcji Zachodu na bezczelnie brutalny zamach stanu w środku Europy. Puczyści biorą się do realizacji dokładnie uzgodnionej już z naszymi zachodnimi sojusznikami polityki. Obsłużyli się myślą strategiczną autorstwa prezydenta Kaczyńskiego, którą potem nieudolnie wcielali w życie.
Wołając przy tym głośno: TKM!
Czyli inaczej: państwo zdradzieckie zdało egzamin. Łelkam ewrybady! Nał łi ar ze czempions!!
Dość dobrze jednak widać, że właśnie realizacja powinna być celem myślenia. Jeśli puczyści, którzy 10 kwietnia 2010 przeprowadzili ZAMACH STANU, rzeczywiście ukradli ośrodkowi prezydenckiemu założenia polityki wschodniej, a następnie ją dokumentnie zdezelowali, to widać że jako naród nie umiemy realizować projektów. Piszę to całkiem na zimno, abstrahując od określeń takich jak "mordercy" czy "pachołki kremlowskie". Grupa wytrawnych przecież polityków których odsunięto, nagle wraca, awansuje się wzajemnie, szarogęsi się w instytucjach, a przy tym DEMOLUJE PAŃSTWO. w tym sensie ostatni leming piwkowo-grillowy powinien zamachowców rozliczyć za niszczenie państwa. Obojętnie czy taki uwierzy w zamach stanu 9/10 kwietnia 10-go roku, czy też nie, jeden rzut oka za okno wystarczy: trzeba brać sprawy w swoje ręce.
REALIZACJA ZAMACHU nie powiodła się. Opozycja jest znokautowana, rząd jest skompromitowany. Starzy mogą ciągnąć "do emerytury" ale jeśli chce się obie nieudolne siły polityczne pretendujące do rządzenia państwem usunąć jako nienadające się do tego, to stawiać można tylko na najmłodsze pokolenie dorosłych.
Proszę Pana, nie ma znaczenia, jak oni są wykształceni. Jeśli wytworzą w sobie wolę rządzenia, to przejmą rządy. Nauczyć się odpowiedzialności będą musieli; nikogo innego obok nich nie ma, a staruszków trzeba będzie utrzymywać i pielęgnować. Mój pogląd wynika więc z realizmu. Nie zatrzymuję się nad stanem szkół. Płakać nad doborem kadr również nie zamierzam. Wyjechać z tego burdelu natychmiast jak najdalej, i nigdy więcej nie wracać (to model propagowany przez Starego Wiarusa, blogera z Australii) lub robić porządek w tym burdelu. Żadnej innej alternatywy nie ma.
Myślę, że młodymi pokieruje ten z nich, kto najzgrabniej pokaże im, jak mają realizować własne cele. Może to być ktoś zza kulis, albo ktoś starszy. Przeprowadzić reformy zmuszeni będą jednak nie starzy, ale młodzi. Nazwijmy to robienie porządków "modelem Młodego Wiarusa".
od: gini
data: 2012-02-08 13:07:56
Tak wlasnie zaraz zaczne reklamowac liste hanby, znajdziecie sie razem z amelka na tej liscie zaprzancy.
4 razy:
od: gini
data: 2012-02-08 17:17:37
zaprzancu, na razie nie mam czasu dla ciebie .
brzydzisz mnie jak reszta sprzedawczykow, kiedys myslalam, ze dales sie wciagnac , dzis widze , ze jestes zaprzancu od wciagania.
tyle, ze marne szanse)))
adieu
pomimo "adieu":
od: gini
data: 2012-02-08 18:30:08
a tak w ogole to jestescie zasrance.
papatki zasrancu
kolejny:
ruski pierogu
od: gini
data: 2012-02-09 11:14:56
(..) "poswiece ci wpis tylko jeszcze nie wiem kiedy ,ale masz to jak w banku."
1. Skoro nikt tego nie zrobił zdaje się to ja to zrobię. Otóż tekst ten nie trafił do działu katastrofa smoleńska ze względu na wymienienie Macierewicza, Kaczyńskiego w kontekście osób mających wiedzę. Tak będzie z każdym tesktem o smolensku tykajacycym Maciereiwcza czy Kaczyńskiego a napisanego przez patriotę. (Lewactwo może oczywiście atakować ,albo raczej udawać ze atakuje) AM lub JK. to co innego.
2. To jedna z najważniejszych notek o smoleńsku.
3. Podczas mszy w smoleńską miesięcznicę patrzyłem na twarz Marty Kaczyńskiej. To twarz pusta o oczy puste. ONA WIE. I nie jest jej z tym dobrze. Choć niekoniecznie musi się utożsamiać bardzo z narodem polskim.
4. Kim jest Maceierewicz?W co gra PiS?. Trzeba by się cofnąć i klika lat i 20 a nawet wcześniej.
5. A co my wiemy o Macierewiczu 10 kwietnia. co wiemy. gdy nie ma listy pasażerów pociągu. Wiemy tylko to co nam chciał powiedzieć. A jesli jego rodzina nie wiedziała :pociągiem czy samolotem to skad ja tego mam być pewny.
Jest gorzej niż piszesz A-Temie. wie mniej lub więcej bardzo wiele osób. I nic. I to jest złe. To jest zło.
Mimo wszystko pozdrawiam
Pisze Pan o młodych ludziach. To powiem Panu gdzie są dzisiaj młodzi ludzie ze zrywu Solidarności, do których ja też należałem. Zachowałem jednak pewien dystans, ale członkowie mojej rodziny poszli wtedy na całość, tak jak Pan pisze, że trzeba zrobić dzisiaj. I wie Pan gdzie dzisiaj są? Albo leżą na cmenatrzu albo zmagają się ze śmiertelnymi chorobami. A gdzie są dzisiaj ich przywódcy? Ogląda ich Pan w telewizji jako autorytety i niczego im teraz do szczęścia nie brakuje. No oczywiście te autorytety dekorują teraz tych młodych solidarnościowców odznaczeniami, ale nic nie robią, aby wyrwać ich z ich życiowych, staczających się dróg. Obojętni są na to.
Pisze Pan o lemingach piwkowo-grilowych. Ci ludzie sami się zniszczą. Oni nie myślą, nie czują, nie wiedzą, że można oko za okno wystawić. To potęguje. Ostatnio zabrałem dzieci do kina na pewną bajkę. Sprawdziłem godzinę seansu w internecie, podchodzę do kasy biletowej(gdzie sprzedaje się też popcorn, pepsi i inne gadżety!!!Ludzie któż to widział!!!!) i był tam też pewien duży monitor i telebim na ścianie, na których jak wół widniała identyczna godzina rozpoczęcia filmu jak sprawdziłem w necie. I jak chcę kupić bilety to ten leming mi mówi, że salę zarezerwował prezes kina do jakiś tam innych celów i dzisiaj nie ma żadnych seansów dla dzieci. Ja na to, że jest informacja na tablicy, że ten film zaraz się rozpocznie, To on mi na to, że może zawołać kierownika i mam do tego kierownika swoje żale składać. I co miałem robić, walczyć z wiatrakami? Z polityką i lemingowskim podejściem jest to samo, a tracą na tym tylko najbliźsi, którym obieca się coś, co te kanalie nam niby gwarantują. Odcięcie się natomiast od tego chociaż oszczędzi ból, niespełnione nadzieje naszym najbliższym.
Co do 10 kwietnia to wiemy tylko tyle, że zniknęli ludzie i kto tych ludzi zastąpił. Nie wiem czy kojarzy Pan taki sondaż zrobiony przez Pana prof.Brodę przed wyborami prezydenckimi? Ten sondaż dawał Jarosławowi Kaczyńskiego bodajże 52% poparcia i zwycięstwo w pierwszej turze. Były też niezależne sondaże internetowe, w których brało udział 40-50 tys. internautów, nie 1000 jak podają zawsze media w takim badaniu i JK miał jakieś 58% już w pierwszej turze. Wiem też, że dwa razy nie można było zagłosować w internecie z tego samego komputera( sam próbowałem nie wyszło:-). Jarosław powinien wygrać w cuglach!!!Dlaczego wygrał kto inny? Poza tym ten sondaż Pana Brody był bardzo tonowany przez polityków PIS w Radio Maryja. Dlaczego?
Za dużo jest spraw niejasnych i nielogicznych, aby dzisiaj wierzyć komukolwiek. Stanie z boku i dbanie o własną rodzinę, może kiedyś spowodować, że gdy to już wszystko upadnie, nasze dzieci, wnuki, będą umiały zbudować coś nowego, na zdrowych zasadach. Mało jest we mnie wiary w cokolwiek, ale w to akurat wierzę.
Przepraszam za długi wywód:-).
Pozdrawiam
-----------------------------------------------
Przypomina mi się nieudolnie napisany wniosek ekstradycyjny w sprawie E. Mazura oraz dziwna jednomyślność komisji "Olewnika"
Pozdrawiam
tu:
http://notepad-plus-plus.org/download/
oraz:
http://sourceforge.net/directory/multimedia/graphics/editors/
gdzie można znaleźć też inne edytory.
In medias res odpowiem szczegółowo wieczorem. Pozdrawiam,
...Nie wysyłano jednak do Polski wojsk Olivera Cromwella, ani żadnych innych (rosyjskich?) wojsk. Nie było jawnej interwencji, następnych Węgier 1956 z bombardowaniem Debreczyna, czy marszu kolumn pancernych jak w Czechosłowacji 1968. Za to starannie wypełniono założenia doktryny Hobbesa, nauczyciela króla Karola II Stuarta. Tak starannie to zrobiono, że aż prowadzone zgodnie z tą doktryną pozostające pod psychiatryczną obserwacją wojsko polskie - samo się unicestwiło. Wszyscy dowódcy wojskowi zabici, zastępcy wymienieni na wiernych Moskwie, personel dyplomatyczny polski postawiony do pionu, przesiany, sprawdzony, zaprzysiężony i "pobłogosławiony przez Wielkiego Maga Rossiji" Ławrowa.
Kto ośmiela się przerobić teoretycznie całego Hobbesa, i jeszcze twórczo rozwinąć jego model? - Ten, kto fanatycznie studiował pisma Fryderyka Nietzschego, a szczególnie dokładnie jego fundamentalne dzieło "Über Wahrheit und Lüge im außermoralischen Sinn" z roku 1873.
Całość rozważań tu:
http://freeyourmind.salon24.pl/390999,2#comment_5724579
Przepraszam, na komentarze odpiszę jutro.
Zgadzam się z Pani oceną partii politycznych. Co do tego aneksu jako głównej przyczyny operacji kwiecień 2010r. to uważam, że jest to hipoteza, bardzo prawdopodobna, ale jednak hipoteza. Hipotezy przyczynowo-skutkowe wydarzeń z 10 kiwetnia można mnożyć. Czy mamy jednak możliwości i środki, aby takie hipotezy badać? Nie ma faktów, nie ma dowodów, nie ma źródeł dowodów. Książkę FYM-a przeczytam, uważam jednak, że każdy sam powinien ocenić ile ta książka wnosi do zrozumienia sytuacji politycznej w Polsce i na świecie. Nie chcę też chwalić, krytykować ani nie chcę nic sugerować autorowi, bo każdy ma prawo do wyrażania własnych myśli.
Wracając jednak do aneksu z likwidacji WSI to pisałem wyżej do A-Tema o wiarygodnych sondażach w kontekście dziwnego przegrania wyborów prezydneckich przez Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby został prezydentem to mógłby chociaż tezy tego raportu upublicznić, nawet jak ludzie firmujący Komorowskiego ten aneks wcześniej zniszczyli. Nie wierzę, aby Lech nie zapoznał Jarosława z treścią tego raportu.
Wysoka cena za nic? Nie wiem. Oddanie władzy ludziom, którzy w ogóle nie rozumieją zasad funkcjonowania człowieka na tym świecie, w tym kraju, co miało miejsce w 2007r. też można tak określić. W ogóle przejęcie ośrodka rządowego w 2007r i przejęcie ośrodka prezydenckiego i instytucji państwowych w 2010r. przez PO ma pewne podobieństwa. Skandale, emocje, oburzenie, niewiarygodność, te slogany łączą te dwa okresy. Można dalej tak dywagować, to jednak tylko hipotezy, bez pokrycia.
Pozdrawiam serdecznie Panią!
1. Na obecną chwilę wiemy jedynie, że dane z systemu Backbone nie zostały upublicznione w raporcie komisji Millera, komunikatach prokuratury i wogóle nie były dotychczas poruszane w publicznie.
Z powyższego nie można wyciągać wniosków, że "wyłączono cały system".
2. System Backbone to nie tylko radary w Polsce, ale również radary w innych krajach, szczególnie w krajach bałtyckich i ich wyłączyć z Warszawy się nie da.
Podsumowując, otwarta jest kwestia posiadanej wiedzy przez CSD/COP na temat radarowych zapisów lotów z dni 07-10.04.2010r. i warto ją drążyć.
Oczywiście, każdy z uczestników miał swoje własne interesy. Interes Rosjan to niewątpliwie kontrola nad polskim gazem łupkowym i węglem oraz utrzymanie Polski w swojej strefie.
Odpozdrawiam najserdeczniej.
Zgadzam się z Panem, że ta powszechna niechęć do przeprowadzania ekshumacji daje dużo do myślenia. Jak najbardziej dopuszczam do świadomości myśl, że w PiS-ie mogą być ludzie, którzy mają nieczyste sumienie. Nie jest przecież powiedziane, że każdy, kto domaga się prawdy o Smoleńsku musi być bezkrytycznym zwolennikiem PiSu. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Dla mnie cała klasa polityczna jest zdegenerowana, zresztą, stopień zbydlęcenia elit najlepiej ujawnił się przy okazji tragedii smoleńskiej.
Ja jako Polak czuję się całkowicie upokorzony wszystkim, co się wydarzyło począwszy od 10 kwietnia 2010 roku. Nie tylko draństwem rządu, ale też nieudolnością opozycji, głównie PiSu, bo dali się rozegrać jak małe dzieci i pozwolili po tym wszystkim trwać tej bandzie przy władzy. Postępowanie rządu jest skandaliczne, uwłacza wszelkim normom i stoi w zupełnej sprzeczności z wszelkimi procedurami, jakie się stosuje przy wyjaśnianiu katastrof lotniczych. Tylko, że więszkość Polaków to akceptuje, nie widzi w tym nic zdrożnego. Ja patrzę z wielkim pesymizmem w przyszłość, bo widzę ludzi dookoła, ich poglądy, stosunek do Smoleńska. Zasugerować im, że 10 kwietnia był zamach, to patrzą na ciebie jak na skończonego wariata.
Wie Pan, co moim zdaniem sprawiło, że w ogóle mógł się wydarzyć 10 kwietnia? Skuteczne zaszczepienie w większości społeczeństwa pogardy i nienawiści do prezydenta Kaczyńskiego i jego politycznego obozu. Wpojenie ludziom, że to był fatalny prezydent, szkodnik, pośmiewisko dla Polski. Dopiero, gdy to się udało, można było pójść krok dalej. Jak widać powiodło się, a nienawiść i pogarda nie zniknęły. To doprawdy tragikomiczne, gdy wołający o prawdę, nazywany jest siejącym nienawiść. Tu nie ma miejsca na idealizm, tu triumfuje zło.
Pozdrawiam
Zamieszczam interesującą, 4-punktową korespondencję:
1. artykuł B. Chojnackiej (wyimek)
2. odpowiedź A-Tem
3. stanowisko B. Chojnackiej
4. podsumowanie A-Tem
http://www.solidarni2010.pl
1. BChojnacka
Autor: BChojnacka, wpisał dnia 20.02.2012r.
Tytuł: "Redakcja z dniem dzisiejszym przestaje publikować teksty Free Your Mind dotyczące śledztwa obywatelskiego nt tragedii smoleńskiej z 10.04.2010."
Treść: "W związku z atakami komentatorów na stronie FYM-a na członków Zespołu Parlamentarnego, a w szczególności na Antoniego Macierewicza, podjęliśmy decyzję o zaprzestaniu publikacji Jego wpisów na naszej stronie. Wprawdzie żadne z tych komentarzy nie były u nas publikowane, a ich treścią nie byliśmy zainteresowani w najmniejszym stopniu, to jednak fakt, że są one publikowane na stronie macierzystej FYM-a czyni Autora odpowiedzialnym za ich obecność.
Istnieje szansa na wymuszenie powołania międzynarodowej komisji mającej na celu zbadanie wszystkich okoliczności tragedii z 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku. Jedynym organem, który może doprowadzić do powstania takiej komisji jest Zespół Parlamentarny pod kierownictwem Antoniego Macierewicza. Nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości. Stąd nasza decyzja."
2.
A-Tem dnia 23.02.2012
Pani B. Chojnacka
oraz
Redakcja Portalu solidarni 2010 pl
Nie są mi znane żadne przez Was przytaczane "ataki komentatorów na stronie FYM-a na członków Zespołu Parlamentarnego, a w szczególności na Antoniego Macierewicza", choć powinny być, bo czytam regularnie tę stronę - weblog - Free Your Mind.
Odwrotnie, FYM zdecydowanie tonuje wszelkie dyskusje toczące się w kierunku ZP, uśmierza spory, nawołuje do zgody i do pracy wespół ze wspomnianym Zespołem Parlamentarnym, a w szczególności z Antonim Macierewiczem. Identycznej sprawie - zgody ponad podziałami - poświęciłem moją ostatnią notkę na blogu http://a-tem.salon24.pl/ (chodzi o powyższą notkę - przyp. A-Tem)
Przypuszczam więc, że ktoś Was poinstruował, by wezwania do zgody i do współpracy potraktować jako pretekst do wojny, i do rozbijania środowisk. Internet, szanowna Redakcjo, ani nie uratuje danego polityka, ani też go nie pogrąży. Pisać można dowolności, politycy odchodzą gdy wygryzą ich koledzy, a nie blogerzy. Przypisując sobie rolę obrońców jednego - zdradzacie pozostałych! Politycy są ludźmi, a nie idolami, cielcami, czy bogami, i nie należy im się żadna ochrona, lecz rozliczenie z ich działalności, zwane absolutorium.
Naiwnością polityczną jest przekonanie, że "Zespół Parlamentarny pod kierownictwem Antoniego Macierewicza" cokolwiek na forum międzynarodowym znaczy; jest dokładnie odwrotnie. Zespół Parlamentarny pod kierownictwem Antoniego Macierewicza ma niewielkie prerogatywy w Polsce, a żadnych za granicą. Kto mówi o reprezentacji Państwa Polskiego przez Zespół Parlamentarny pod kierownictwem Antoniego Macierewicza, ten kłamie.
Chcecie, droga Redakcjo, WYMUSZAĆ na innych?
Cytuję notkę: "wymuszenie powołania międzynarodowej komisji mającej na celu zbadanie wszystkich okoliczności tragedii z 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku..." - odwołajcie tę notkę jak najszybciej, zanim ktoś panią Chojnacką i Was, droga Redakcjo poda do sądu za podżeganie do czynów zabronionych, jakim jest m. in. wymuszenie.
Dodatkowo, Zespół Parlamentarny, pod czyimkolwiek kierownictwem by nie był, ma minimalne kompetencje nieporównywalne z Komisją Śledczą Sejmu. Jeśli więc leży wam na sercu dobro śledztwa, to działajcie (ale bez "wymuszenia", dobrze?) w kierunku ukonstytuowania się odnośnej Śledczej Komisji Sejmowej ds. zbadania kwietniowego zamachu stanu z 2010 roku. Solidarnie działajmy w tym kierunku.
Oskarżenia i wymuszenia to metody gangsterskie, nie licujące z portalem solidarnì2010.pl - żadna rzekoma "szansa" co do której brak szczegółow, i żaden SMS z centrali, czy co też Was, droga Redakcjo, skłoniło do napisania o wymuszaniu na innych, takich metod nie usprawiedliwia.
Pzdr,
A-Tem
3.
BChojnacka dnia 24.02.2012
A-Tem
Czytałam Pańską notkę. U nas też było o łagodzeniu sporu:
http://solidarni2010.pl/n,2178,8,antoni-macierewicz-w-sprawie-koncepcji-fym-a-pelny-tekst-listu.html
O wymuszaniu - wyrwał Pan z kontekstu.
Trzeba doprowadzić do powstania międzynarodowej komisji. Podzieleni - nie dokonamy tego.
Pozdrawiam,
BC
4.
A-Tem dnia 27.02.2012
Pani B. Chojnacka
Pod linkiem jaki Pani zamieściła (komentarz #19) nie ma nic poza listem Macierewicza. To jest czysta propaganda, a nie łagodzenie sporu. Według mnie nie ma w ogóle żadnego sporu, bo nie mamy dowodów nadających się do analizy a ktokolwiek gada o sporach ten je dopiero wznieca.
Pisze Pani tak: "Przyłączamy się do tego apelu (że niby Macierewicz apeluje - przyp. A-Tem), zapewniając, że chętnie udzielimy miejsca na naszym portalu, gdyby dyskutujące strony takiego szukały."
Dobrze, proszę więc UDZIELIĆ MIEJSCA na dyskusję. Zrobić tak, jak to Pani deklaruje. Dopuścić do niej FYM-a, który jest poważnym dyskutantem. Wyrzucając go zaprzecza Pani deklarowanej chęci "udzielania miejsca na naszym portalu" - przeciwnie: tak okazuje Pani swą niechcęć i zabija dyskusję.
To jak, bo nie wiem, jakie właściwie nastawienie panuje u "solidarnych2010.pl" - hipokryzja i kłamstwo czy słowność i solidność? Już nawet nie mówię o solidarności, tej w tytule.
Proszę zadecydować, którą jakość Pani chce wybrać. Deklarację czytałem; jest bardzo ładna. Sporu nie ma, chyba że go ktoś wznieci, co jak widzę właśnie jest przez siły nam wrogie uprawiane. Kiedyś wielu wierzyło w Bolka jak w wąsatego świętego, dziś wielu wierzy w łysego Antka jak w świętego, a to jest bałwochwalstwo! O takim czytamy w Starym Testamencie i skrycie śmiejemy się z niego, dziwiąc się, jak to "oni" mogli tak się dać "złapać" na tego "złotego cielca". Może zauważymy więc wspólnie, że branie każdego słowa wypowiedzianego przez zawodowego polityka za dobrą monetę świadczy jedynie o zdziecinnieniu, o naiwności biorącego te fałszywki.
I jeszcze jedno: żadnej wiary w autorytety nie będzie. Koniec z dyspozycjami "chyba wierzycie we mnie?" wydawanymi przez Adasie, Bronki, Celiny, Donki, Tośki, Wałęsy i pomniejszy płaz. Propagandę osobniki te niech uprawiają odtąd między sobą.
Pozdrawiam Panią,
W założeniach było np. pozyskiwanie myśli (licencje; "Krab" chociażby), a nie kupowanie gotowego uzbrojenia za granicą. Broń z demobilu tylko "na zakładkę", na czas wprowadzenia własnego nowoczesnego uzbrojenia. Duże programy modernizacyjne (samolot, śmigłowiec, obrona plot., okręty) jako wydatek spoza budżetu MON, czyli 1,95% PKB MON + 0,05 na program.
Niedawno w "Nowej Technice Wojskowej" przeczytałem, że w MON stworzono sensowny i przyszłościowy program modernizacji armii tylko raz, w latach 1997-2001. Później było źle, a teraz całkiem marnie, bez ładu i składu. Cóż w tamtych latach miałem zaszczyt jako sekretarz stanu kierować pionem MON odpowiedzialnym za techniczną modernizację armii.
Od czasu do czasu w dyskusjach intrnetowych ktoś mnie szarpnie - krytykujesz, mówisz co należy zrobić, a jak byłeś w MON to co zrobiłeś?
Właśnie.
Trochę mi lepiej po Pańskim wpisie.
Pozdrawiam.
Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
@all
Dziekuję za korespondencję, i za inspirujące mnie słowa i czyny. Przerywam blogowanie i komentowanie na nieokreślony czas.