W jednej z poprzednich swoich notek zauważyłem, że przebieg akcji ratowniczej w Smoleńsku był bardzo dziwny, rodzący podejrzenia co do prawdziwej jego natury. Teraz przedstawię rozwinięcie tego tematu, stanowiące jednocześnie przyczynek do analizy czasowej przebiegu wydarzeń.
Opieram się na dostępnych publicznie filmach i zdjęciach, choć co do ich wiarygodności też są zastrzeżenia, ale cóż poradzić, zobaczymy co z nich wynika. A wnioski są, według mnie, drastyczne. Do godziny 9:40, ilość osób zaangażowanych w akcję ratowniczą nie przekraczała dziesięciu. Przy tym nie zauważyłem nikogo zainteresowanego sprawdzeniem, czy ktoś nie przeżył. Godzina 9:40 to jednocześnie czas podania przez Routers, że w katastrofie zginęło 87 osób, co potwierdzone jest przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych. Trudno stwierdzić, na jakiej podstawie.
1. Film 1:24
Prawdopodobny czas rozpoczęcia: 8:40 - 8:55
Ten drugi czas podaję ze względu na syrenę, którą słychać w okolicach trzydziestej sekundy filmu. Niektórzy identyfikują ją z syreną lotniskową, która według początkowych relacji została włączona o godz. 8:56. Ja najbardziej skłaniam się ku godz. 8:45.
Na miejscu katastrofy jest duży ruch, słuchać wiele głosów po polsku i rosyjsku, strzały, ogólne zamieszanie.
Widoczność: ca 70 metrów
2. Film Wiśniewskiego
Prawdopodobny czas rozpoczęcia: 8:47 - 9:00, czas trwania: 6:50,
Z zeznania S.Wiśniewskiego wynika, że nagranie rozpoczął o godzinie 8:49:45, czy jednak można mu wierzyć?
Na początku filmu widać już wozy strażackie. Zważywszy na to, że znajdują się one w tym samym miejscu po którym poruszał się operator filmu 1:24, koniec pierwszego filmu a początek drugiego powinna dzielić co najmniej jedna minuta. Sytuacja na miejscu katastrofy, co słusznie zauważył OHV, jest zgoła inna - cisza i spokój.
Osoby i sprzęt: dwa wozy strażackie, dwóch strażaków z czerwonymi naszywkami, trzech z zielonymi, jedna osoba filmująca akcję gaśniczą, jeden mężczyzna palący papierosa, drugi obok w kajdankach (!), pracownik służb w panterce.
Widoczność: ca 150 metrów
3. 9:18 (według datownika zdjęcia)
Widać trzech strażaków z czerwonymi naszywkami, i jednego z zielonymi naszywkami. Płomienie są już ugaszone, choć unosi się jeszcze dym lub para wodna.
Widoczność: ca 150 metrów.
4. 9:19 - TVN24 - pierwsze informacje o katastrofie
http://www.youtube.com/watch?v=PyTYeLy3aWI (3:00)
5. 9:24 (według EXIF zdjęcia)
Widać pięciu strażaków z czerwonymi naszywkami.
6. 9:38 (według EXIF zdjęcia)
W akcję ratowniczą zaangażowani są dwaj strażacy (z czerwonymi naszywkami). Brak wozów strażackich. Poza tym na zdjęciu widać trzy grupy osób po 4-5 osób. W pierwszej od lewej grupie stoi ambasador Bahr. Zdjęcie obejmuje duży obszar, dzięki czemu można stwierdzić, że na miejscu katastrofy, jeśli chodzi o akcję ratowniczą, prawie nic się nie dzieje.
Widoczność: ca 150 metrów.
7. 9:40 - Routers podaje, że zginęło 87 osób, co potwierdzone jest przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych.
http://il.youtube.com/watch?v=G4-5JPATep8&feature=related (1:24)
Ciekawy jestem kto, kiedy i na jakiej podstawie to stwierdził?
8. 10:27 - TVP Info pierwszy raz pokazuje materiał Wiśniewskiego
http://www.youtube.com/watch?v=bewl-QtbTZ8(5:16)
Prezenter nie informuje, że film został nakręcony przez pracownika polskiej telewizji.
9. 10:28 - film Wiśniewskiego jest już w rosyjskiej telewizji
http://www.youtube.com/watch?v=-kzDds7q3Xk
(0:13, prezenterka informuje, że w tej właśnie minucie otrzymali nagranie)
Zauważmy, że film w polskiej i rosyjskiej telewizji pojawia się w tym samym czasie. Dziwne. Albo Wiśniewski przekazał go nieokreślonej agencji informacyjnej, albo zrobiły to służby rosyjskie.

Nawet w naszych, zwykłych, polskich kronikach policyjnych, osoby, których ciał nie odnaleziono, występują przez lata jako "zaginione", ale nie "uśmiercone"....
To nie był planowany czas odlotu tu-154 10.04 z warszawskiego Okęcia.
Skąd więc ta informacja?
Wierzę, że to właśnie prawdziwa godzina wylotu tutki.
Tym bardziej, że samolot ten miał wylecieć znacznie wcześniej.
Później trzeba było dopasować czas: katastrofy do wylotu. Przez pierwsze 2 tygodnie karmiono nas 8.56.
Musieli dopasować wylot z Okęcia.
Tak, jak zmienia się czas katastrofy, tak samo zmienia się czas wylotu naszej tutki.
Co świadczy tylko o współpracy zdrajców po naszej stronie, z p..onymi Rosjanami...
Bardzo łagodnie to oceniasz :) To było kłamstwo i manipulacja pierwszej wody. Kłamstwo w tym sensie, że nikt tego nie sprawdzał.
W sprawie czasu katastrofy cały czas panuje niezrozumiałe zamieszanie. Rozwiązanie tej zagadki popchnęło by nas bardzo do przodu.
http://www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/4986-katastrofa-rzadowego-tupovlewa
Inne spostrzeżenia: Skoro Lech dzwnił do Jarosława najpierw o 6, a tak mówił J. to na pewno Lech był już dawno na nogach i raczej nie zaspał... To może sugerować, że zbierał się na lotnisko... biorąc pod uwagę wczesna porę w dodatku sobote - z Krak.Przedm, na Okęcie spokojnie dotarłby w pół godz. bądź nawet szybciej więc ja bym między bajki włożył spóżnienie się Lecha.
Pamiętam, że widziałem gdzieś filmik, jak Tupolew startuje... niestety, nie skitrałem go nigdzie i nie mogłem odnaleźć później w necie. choć może jeszcze gdzieś jest. Gdyby udało się go odszukać, to może coś by się rozjalśniło w kwestii wylotu.
http://www.youtube.com/watch?v=A3WrYbbpzKo&feature=related oraz
http://www.youtube.com/watch?v=7KgYQbyPWKE
Za filmy dziękuję, ale chyba nie da się z nich wiele wywnioskować. Najbardziej interesująca jest wypowiedź Paszkowskiego, skądś musiał mieć informację, że samolot wystartował o 6:50, przecież sam tego nie wymyślił.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,7752546,Katastrofa_samolotu_prezydenta__Nikt_nie_przezyl.html
http://www.przeklej.pl/plik/opis-00-avi-0012357q56jo
"Presja na pilota była oczywista. Było bardzo duże opóźnienie, bo samolot najpierw miał wylecieć o 6.00, później o 6.30, a w końcu wyleciał o 7.30 czyli dużo później od zaplanowanego pierwszego terminu wylotu".
http://wiadomosci.onet.pl/2200850,11,,1,drukuj.html
Lot nie był zaplanowany na godz. 6.50 - więc skądś ta godzina musiała wypłynąć...
- w dniu 10.04.2010 roku wypowiadał się na ten temat do mediów płk Raczyński, dowódca 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, podał godzinę startu jako 7.23
Na tej stronie : http://www.tvn24.pl/28377,1651678,1,2,tragedia-w-smolensku,fakty_wiadomosc.html , ta wiadomość była, ale strona w zasobach Internetu już nie istnieje.(efekt czyszczenia zasobów Internetu z informacjami niewygodnymi)
Gazeta Współczesna z dnia 14.042010 podaje też tą godzinę startu(7.23) i zamieszcza nagranie wideo ze startu z zapisem audio rozmowy załogi TU154M z wieżą kontroli na Okęciu 4 minuty po starcie(7.27), gdy samolot był już na wysokości 1200 stóp.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100414/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/241973843
Na potwierdzenie, że wylot nastąpił o godzinie 7.23 może wskazywać też informacja podana przez Jarosława Kaczyńskiego, o rozmowie z bratem o godzinie 8.20, w której brat przekazał mu, że "będziemy lądować za kilkanaście minut".
Przypomnę, że w programie lotu zapisano, iż lot trwał będzie 70 minut, czyli zakończenie lotu przewidywano na godzinę 8. 33 i wiele na to wskazuje, że około tej godziny nastąpiła katastrofa, a nie jak kłamliwie podaje MAK o 8.41.05(o 8 minut wcześniej).
To dlatego MAK "wydłużył" właśnie o 8 minut zapis na taśmie(na kopii, nie na oryginale), która ma standardowo pojemność 30 minut.
Porównajmy teraz godziny rozpoczęcia "akcji ratowniczej" wg różnych źródeł:
1. Minister d/s Sytuacji Nadzwyczajnych FR Szojgu:
-zniknięcie samolotu z radarów (katastrofa)-8.50
-rozpoczęcie akcji ratowniczej- 8.51
2. MAK w cząstkowym raporcie:
- godzina katastrofy- 8.41.05
- rozpoczęcie akcji - 8.54(13 minut po katastrofie)
Dowodzący akcją smoleńskich strażaków, a potem wszystkich zaangażowanych służb, podwładny ministra Szojgu, Pan Andriej Aleksandrowicz Miedwiediew podał w rozmowie z SE, że on i jego ludzie przystąpili do akcji jako pierwsi po 21 do 21. 5 minuty po katastrofie. Policzmy zatem ,o której to mogło być, przyjmując obie podane oficjalnie przez Rosjan godziny:
wg Szojgu: 8.51 -21 do 21.5 = 8.29.30 do 8.30
wg MAK : 8.54 -21 do 21.5 = 8.32.30 do 8.33
Na wcześniejszą godzinę katastrofy wskazują też uzyskiwane przez samolot prędkości lotu i pokonywany dystans(przecież ustalenie tego nie powinno być problemem, gdyby porównać zapisy „Transkrypcji” z zapisami parametrów lotu, a o tym wszyscy milczą. Co z zapisami tych pozostałych czarnych skrzynek?)
Na razie policzmy co wynika z tych informacji , które posiadamy.
Wg „Transkrypcji” TU154 M nawiązał kontakt z wieżą w Smoleńsku o godzinie ok. 8.23.30(dane średnie), a wg Zastępcy Szefa Sztabu Rosyjskich Sił Powietrznych gen. Aleksandra Aloszyna jest to w odległości 50 km od wieży w Smoleńsku.
TU154M nadlatywał od zachodu, a miał lądować od strony wschodniej, więc do zakrętu „trzeciego”, o którym mówi Plusnin w rozmowie z Superwizjerem TVN( że to 19 km od początku pasa) musiał pokonać dystans(50 km –wieża +2.5 km- dł.pasa + 10 km –ścieżka zejścia + ok. 1km – oś „trzeciego” = 63.5 km.
Wg „Transkrypcji” TU154M w „trzeci” wszedł o 8.35.16(średnia), czyli pokonał ten dystans w : 8.35.16 – 8.23.30 = 11 minut 46 sekund(706 sekund) , a w „trzeci wg „Transkrypcji wszedł z prędkością 330 km/h. Policzmy co wynika z tych danych:
W= 63.5x 1000/706 = 89.94 m/s = 323.8 km/h
Trasę tą pokonywał TU154M z dużo większą prędkością, bo jeszcze o 8.34.33( po 11 minutach od nawiązania łączności z wieżą miał prędkość 400 km/h)
Te proste wyliczenia pokazują, że „Transkrypcja” to jedna wielka ściema dla TVN-owskiej gawiedzi, która zagrzewana do boju przez TVN-owskie „autorytety”, łykają te bzdety bez popitki, bo policzyć do czterech, to dla nich zbyt poważne wyzwanie.
http://clouds.salon24.pl/218887,wrozebna-lista-pasazerow-tu-154-dziennikarze-vip-y
http://bzdurnotki.blogspot.com/2010/04/skany-program-uroczystosci-na-cmentarzu.html
Tutaj w wywiadzie dla TV Wisniewski mowi
"Mialem jeszcze chwilke czasu"
http://www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE&feature=related
To ja sie pytam pana Wisniewskiego
Skad wiedzial, ze samolot bedzie mial opoznienie
Czy byl tam sluzbowo czy prywatnie?
Bo jesli byl sluzbowo, to conajmniej od godz. 7.15 powinnien warowac na lotnisku.
Juz sama nie wiem, podobno mial amatorska kamere
Tylko nie wiadomo, o ktorej to podaja, bo nie ma , jak zazwyczaj, prostokata u dołu z godzina.
A mnie ciagle nie daja spokoju te słowa ze stenogramu - kto tam.... u ciebie tez ?
Masz rację. TVP emitowała ten materiał wyświetlanym czasem nagrywania. Moment, kiedy zawyły syreny, był oznaczony 8.54. Wiśniewski zachowywał się podejrzanie i w różnych wywiadach podawał różniący się opis tego co widział. Nie wierzę mu, że ukrył materiał(kasetę) przed rosyjskimi służbami. To tylko naiwnym może mówić, że go dokładnie nie przeszukali gdy siedział zatrzymany. Musiał dostać "propozycję nie do odrzucenia".Podobnie zachowywał się W.Bater, który zmienił wersję z pierwszego dnia z Polsat News. Wtedy mówił o otrzymanej informacji o katastrofie o 8. 40, a potem , że o 8.49, bez słowa wyjaśnienia.
Poza tym, czy nie dziwne jest to, że na naszą delegację oczekiwało ok. 80 osób na płycie lotniska i właściwie nie znamy ich relacji(kto im zakazał publicznych opowieści?).
Prokuratura nie zajmuje się (przynajmniej nic o tym nie wiemy) wyjaśnianiem olbrzymiej ilości podejrzanych i sprzecznych z oficjalną narracją informacji. Obecnie Rosjanie przysłali kilkaset tysięcy stron materiałów, które zapewne mają zająć prokuraturę na wiele miesięcy(trzeba przecież te dokumenty przetłumaczyć na język polski, a potem czytać i analizować, to robota na lata. Ale chyba o to chodzi.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Awaria-rosyjskiego-Tu-154M;-ladowal-przymusowo-scinajac-mlode-drzewka,wid,12644590,wiadomosc.html?ticaid=1ad82
Na początku większość doniesień o tym mówiła. Może wynikało to wzięcia Iła-76 za nasz samolot, ale wtedy musielibyśmy przyjąć, że jego przelot nad lotniskiem był w znacznie krótszym odstępie czasowym od czasu katastrofy, niż jest to oficjalnie podawane.
Prawdę mówiąc, nie widziałem nigdy takiego filmu. W notce jest pierwsza jego emisja w TVP Info i jest tam bez godziny.
Z moich ustaleń wynikło, że było to MSWiA. Podało o godzinie 9.05
Na stronie
"komunkaty 24
Informacje i komunikaty rządowe"
w kategorii:Komunikaty MSWiA
podano:
"Katastrofa prezydenckiego samolotu"
Written on April 10, 2010 – 9:05 pm | by PressRoom |
http://komunikaty24.com/Komunikaty/mswia/19170,katastrofa-prezydenckiego-samolotu/
Dziś sprawdziłem podany przeze mnie link i co się okazuje, nie ma komunikatów z kwietnia 2010 roku, znikły, wyparowały jak kamfora. Oto efekt:
Error 404 - Not Found
Archives by Month:
September 2010
August 2010
June 2009
May 2009
April 2009
March 2009
February 2009
Archives by Subject:
Categories
Komunikaty Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Komunikaty Biura Prasowego Sejmu
Komunikaty Głownego Urzędu Statystycznego
Komunikaty Kancelarii Premiera
Komunikaty Komendy Głównej Policji
Komunikaty Komisji Sejmowych
Komunikaty Ministerstwa Rozwoju Regionalnego
Komunikaty Ministerstwa Sportu i Turystyki
Komunikaty MKiDN
Komunikaty MSWiA
Komunikaty Narodowego Funduszu Zdrowia
Komunikaty UKE
Komunikaty Urzędu Regulacji Energetyki
Komunikaty Wojskowej Agencji Mieszkaniowej
Sejm: Sprostowania I Polemika
Uncategorized
Po komunikatach z 31.08.2010 , najmłodsze pochodzą z 16.06.2009 roku.
Wyczyszczono komunikaty z okresu katastrofy smoleńskiej. W jakim celu to uczyniono? Ja nie mam wątpliwości, za dużo takiego czyszczenia sieci z informacjami związanymi z tragedią smoleńską, aby był to przypadek.
Nie wiem, jak inni dziennikarze, ale wiem, że Kraśko był przez jakiś czas w rosyjskim areszcie. Później, już po ok. miesiącu wydał książkę o tragedii smoleńskiej...
Wiśniewski też był zatrzymany przez FSB.
Montażysta zbiera materiał z kilku kamer przy przekazie TV na żywo, które przesyła do studia. Jeżeli program nie jest na żywo, montażysta pracuje dopiero po pracy operatorów kamer.
Zasięg kamer od montażysty nie może być za daleki. Więc jeśli Wiśniewski montowałby materiał z Katynia, siedziałby w wozie TVP w okolicy cmentarza w Katyniu.
Knyż kręcił film. To, co widział Knyż, widział też Wiśniewski.
Knyż już nie żyje...
Ten "odgłos" syreny bardziej przypomina sygnał dźwiękowy lokomotywy pociągu . . czy tam są tory kolejowe?
Przerywana linia:
http://clouds.web-album.org/photo/300362,mapy-smolensk-lotnisko
Fotka:
http://clouds.web-album.org/photo/300018,lotnisko-i-okolice-10-04-2010
http://clouds.salon24.pl/200869,pierwsze-relacje-droga-do-prawdy
Polecam film z tej strony:
http://dziennik3rp.blogspot.com/2010_04_10_archive.html
Bater: Nie widać żadnych oznak życia
"Właśnie jedziemy na lotnisko...". 'W tej chwili zbliżamy się do lotniska, ja jestem za kierownicą"...
Polecam wszystkie filmy z tej strony.
Nie mam w tej chwili takiej możliwości, a nigdy nie wiadomo, która z tych informacji może się w naszym e-śledztwie okazać przydatna.
Dzięki:)
http://www.youtube.com/watch?v=U5bt0nOl80c&feature=related
tu słychać podobny dźwięk.
Część kadłuba od ogona do skrzydeł jest zachowana, zasadniczo, w dwóch kawałkach. Za to część przednia, od dziobu do skrzydeł uległa dezintegracji, zapewne w wyniku wybuchu.
To ważna informacja, szkoda, że nie możemy jej potwierdzić z podanego źródła. Może jest inne.
Jeżeli taka była godzina pierwszego komunikatu rządowego, to oznacza, że Bahr od kilku minut był już na miejscu katastrofy - dzwoniono do niego w celu potwierdzenia, że samolot się rozbił.
Zgadzam się, że zachowanie Wiśniewskiego jest dziwne, ale chyba nie sugerujesz, że był on wtajemniczony w plan zamachu?
1. szumm, jakieś trzaski, jakby coś było tratowane
2. dwa niewielkie wybuchy, jakieś huki
3. słup ognia,
przy czym wszystkie nie muszą dotyczyć jednego incydentu.
Jeśli przyjmujesz wrak za resztkę tupolewa, to podczas wybuchu w środku kadłuba wszystkie okna wyleciałyby obowiązkowo. Tak sądzę.
Słyszeli KILKAKROTNIE silniki samolotu.
Poza tym, było tam wielu dziennikarzy i pracowników TV.
W hotelu Nowyj...
Chociaż pamiętam relację, bardzo wczesną ok. godz.9.00 na żywo, stacja TVN24, któryś z dziennikarzy mówił, co się dzieje, w tle nagle rozniósł się ten dźwięk, a on wtedy skomentował "Właśnie słyszymy syreny strażackie".
Pamiętam to bardzo dobrze, bo kochając pociągi, właśnie wydało mi się, że słyszę jeden z nich...
Mieszkam daleko, na innym kontynencie, pamiętam, 10.04 dostałam smsa od Mamy z treścią "czy wiesz, że prezydent nie żyje". Mam biling z tego czasu. To było ok. godz. 9.00 czasu polskiego.
Ja w pół śnie zapytałam, który prezydent (pomyślałam w pierwszej chwili, że to ten, w którego kraju mieszkam). Szybko dostałam odpowiedź. Włączyłam TV. I pamiętam te pierwsze relacje.
Przed tym, jak Mama mnie obudziła, miałam sen. Mam dość skomplikowaną pracę, robię kilka rzeczy na raz. Jednym z nich, jest organizacja wycieczek po kraju, w którym mieszkam. Wtedy śniło mi się, że dostałam zgłoszenie na zorganizowanie wycieczki na Westerplatte. Próbowałam tłumaczyć klientowi, że takich wycieczek nie jesteśmy w stanie zorganizować, ale się upierał.
Dopiero teraz rozumiem, że mój sen miał bardzo głęboki sens. Wiem też, że wiele różnych osób, które są normalne, śnią czasem, czasem nie, ale miały sny tego dnia związane z tym, co się stało.
Wiele się we mnie zmieniło od 10.04. I wiem, że nie jestem jedyną:)
Ja tam nie widziałam podwozia. Widzieliście?
Dlatego też, 1.24 podobnie jak stenogramy nigdy nie uwzględniałam w dochodzeniu prawdy...
Stacja ta ma połączenie z tą linią kolejową. Porównując Katyń ze Smoleńskiem ukazuje się przerażający obraz... Wręcz groteska
A w sobotę zadzwoniła do mnie siostra i spytała czy mam włączony telewizor, bo podają, że rozbił się prezydencki samolot . . . też zapytałem o jakiego prezydenta chodzi . . . do tej pory nie mogę uwierzyć w to co się stało:(
Z filmu, do którego linka podałam wcześniej, Bater mówił (stenogram mojego autorstwa):
"W tej chwili ja rozmawiałem z przedstawicielami polskiego ministerstwa zagranicznego, którzy czekali na lotnisku w Smoleńsku na polskiego prezydenta.
Oni powiedzieli, potwierdzili, że samolot się rozbił podczas podchodzenia do lądowania. Był to prezydencki samolot Tu-154. Na lotnisku leżą ciała zabitych, tych, którzy zginęli w katastrofie.
Nie wiadomo, czy ktoś wyżył.
Powiedzieli, na razie, ci świadkowie, czyli ci
przedstawiciele MSZetu, czyli ci, którzy, powtarzam, rozmawiałem, że nie widać jakichkolwiek oznak życia, nie widać, nie wygląda na to, żeby ktokolwiek mógł przeżyć tę katastrofę.
W tej chwili jedziemy na lotnisko w Smoleńsku, jest mgła, być może powodem tej katastrofy były złe warunki atmosferyczne.
Żadnych więcej informacji nie jesteśmy w stanie uzyskać.
Jeszcze przed chwilą rozmawiałem z przedstawicielami
naszej ambasady, którzy również potwierdzili tę informację.
Była katastrofa, był mały pożar. Pożar został zlikwidowany. Trwa akcja ratunkowa.
Wszystkie inne informacje będziemy zbierać.
/studio w PL/: Jak daleko, powiedz jeszcze, jesteś od miejsca katastrofy?
Bater: W tej chwili zbliżamy się do lotniska. Są drogi pozamykane. Wszędzie milicja, ja jestem w tej chwili za kierownicą - stąd też ta relacja jest trochę nerwowa.
Staramy się dotrzeć tam jak najszybciej. Jesteśmy od lotniska 2 czy 3 kilometry".
Wiem o kablu od odkurzacza zaraz po powrocie 101 do Polski. Wiem też, że Tusk, z "głębi serca" oddał kandydaturę.
Jutro mąż wyjeżdża na 2 dni, więc będę 24/dobę do piątku i nadrobię wszelkie zaległości;) Dzięki:)
Zaraz Ci powiedzą, że w Smoleńsku była inna sytuacja. W to, że Tu-154 sam z siebie mógł się rozpaść na wióry, niech wierzą ci, którzy chcą wierzyć. Ja nie zamierzam.
Wydaje mi się jednak, że montażysta montuje relację z nagranych materiałów.
Jeśli przyjmujesz wrak za resztkę tupolewa, to podczas wybuchu w środku kadłuba wszystkie okna wyleciałyby obowiązkowo.
Ja na tą chwilę przyjmuję, że w wybuchu została zniszczona przednia część kadłuba, do skrzydeł. Ciężko w jej przypadku mówić o zachowanych oknach, bo trudno jest znaleźć jakiś większy fragment.
Zobacz tą moją notkę.
Zwróciłem na to uwagę w notce, film Wiśniewskiego pojawił się równocześnie w polskiej i rosyjskiej telewizji. Stąd wniosek, że przekazany został niezdefiniowanej agencji informacyjnej.
Nie widzę, ale nie widzę również wielu innych rzeczy. Na zdjęciach późniejszych jest za to dużo porozrzucanych foteli.
Przy przekazach na żywo, montażyści pracują w wozach transmisyjnych - składają materiał z różnych kamer - tak mi się wydaje.
http://www.youtube.com/watch?v=qPmlRSx6Fxs&feature=related
„Co się stało (na forum: www.smolensk.ru), że poznikały
wszystkie wpisy na temat początku katastrofy, co?
Gdzie jest rozmowa i jej pierwszy wpis o godzinie 8:25, co?”
Entuzjastyczny inżynier samozwaniec jakoś uparcie milczy... Wiem dlaczego.
Na tym filmie jest informacja: 'Rosyjskie ministerstwo podaje: zginęło 87 z 90 osób z prezydenckiego samolotu".
W samolocie znajdowała się z prawej strony kadłuba, mniej więcej tam gdzie napis "Republic of Poland".
Zobacz zdjęcia.
Dobrze, że wracasz do kwestii "akcji ratowniczej". Jako pierwszy na jej dziwaczność zwrócił uwagę Kisiel, jak dobrze pamiętam, i jest to wciąż rzecz do poważnego zbadania. Nie ma bowiem absolutnie żadnych dowodów ratowania którejkolwiek z ofiar katastrofy.
Pozdr
Należy stwierdzić, że organizatorzy akcji gaśniczej z innych źródeł powzięli wiedzę, że nikogo żywego nie będzie. Skąd? Z poprzedniego etapu operacji, który najwyraźniej został uchwycony na filmie 1:24.
A propos dźwięku syren-inny jest na 1.24 a inne mamy w innych filmikach. Wg. mnie na "ni chuja siebie" jest to lokomotywa lub jak zostało to już wyżej napisane - ręczna syrena. Te na filmikach są to przerywane wyjce.
Poza tym słyszałem jeszcze na filmikach z YT. Jak wrócę spróbuję poszukać.
Gdyby to nie była syrena lotniskowa i była słyszalna w części lotniska, tłumaczyłoby to sprzeczność w zeznaniach pilotów Jaka.
Usłyszeli oni "huki i trzaski" a niedługo potem syreny alarmowe. Dla nich nie pasuje oficjalnie podana godzina włączenia syren lotniskowych (8:56), ale jak najbardziej syrena z filmu 1:24.
Z kolei oficjele zgromadzeni dalej od miejsca katastrofy usłyszeli dopiero syreny lotniskowe, przez co Bahr znalazł się na miejscu katastrofy dopiero po dziewiątej.
Czyż to nie logiczne?
Porównaj ten kadr ze zdjęciem, które podała MMariola:
tu
To jednak chyba nie jest kadłub Tu-154 tylko obszar katastrofy widziany z dużej odległości.
1)wcześniej przed tą syreną jest względny spokój
2)od momentu zawycia syreny akcja na filmie zaczyna przybierać inny obrót
3)pod koniec filmu 1.24 słyszymy syreny wozów strażackich
4)na pozostałych filmach (na filmie Wiśniewskiego i na trzecim filmie nie słychać żadnej syreny)
Jeżeli syrena z filmu 1.24 (nazwijmy ją syreną B) nie jest syreną oficjalną (a tą syreną A) to może być albo wcześniej ( B przed A) albo później (B po A).
1) Czy syrena B jest wcześniej niż A?
Nie, jest to nieprawdopodobne! Na „filmie 1.24” 50 sekund od syreny B słyszymy syrenę wozu strażackiego. Czy możliwe jest aby syrena wozu strażackiego była przed syreną A?
2) Czy syrena A jest wcześniej niż syrena B?
Nie, jest to nieprawdopodobne, bo nie widać wozów strażackich na miejscu katastrofy na filmie 1.24.
Poza tym wydaje się że czas pomiędzy katastrofą a syreną nie jest długi ok 15 minut.
Jestem tego samego zdania.
To co działo się po syrenie zaczyna układać sie w jedną całość, gorzej jest z ustaleniem tego co działo się przed syreną.
Nie wiem czy to początek filmu Wiśniewskiego
http://www.youtube.com/watch?v=Fb11mkjJCsY&feature=player_embedded
Strażacy już działają (słychać "dawaj dawaj" o 1:16), a syrenę z wozu słychać od 1:21 do 2:25, ale nie jest to ten drugi wóz strażacki co widzimy na trzecim filmie. Nie wiem czy o 1:17 widać za szczątkami samolotu wóz strażacki czy mi sie wydaje?
Skąd taka pewność? Nie potrafimy na razie dokładnie określić czasów rozpoczęcia poszczególnych filmów, łatwo jest zaproponować takie czasy, że syrena oficjalna znalazłaby się między nimi. Na pewno koniec filmu Koli a początek filmu Wiśniewskiego dzieli co najmniej minuta. Oficjalna syrena mogła być też po zakończeniu filmu Wiśniewskiego.
Tak, możliwe. Syrena A (lotniskowa), oznaczająca oficjalny alarm, mogła być włączona po wyjeździe wozów strażackich. Mogły to też nie być prawdziwe wozy strażackie tylko wiozące przebierańców.
Raczej nie, za późno, w świetle tego co mówił J.Kaczyński, że Sikorski zadzwonił do niego pierwszy raz o dziewiątej.
Jest to wg mnie bardzo nieprawdopodobne, po co mieli bawic się w dwie syreny?
"Syrena A (lotniskowa), oznaczająca oficjalny alarm, mogła być włączona po wyjeździe wozów strażackich."
Ale w którym momencie? Nie słyszymy jej a wozy strazackie sa juz na miejscu na filmie Wisniewskiego.
"Mogły to też nie być prawdziwe wozy strażackie tylko wiozące przebierańców."
Mogło tak być.
Raczej nie, za późno, w świetle tego co mówił J.Kaczyński, że Sikorski zadzwonił do niego pierwszy raz o dziewiątej'
Myśle ze po syrenie jakieś 2-3 minuty zaczyna filmować Wisniewski.
(1) otrzymał komunikat, że "samolot się rozbił, ale nie było wybuchu".
(2) Wysłał SMS-a do premiera
(3) zadzwonił do ambasadora Bahra, był on już na miejscu katastrofy
(4) zadzwonił do D.Tuska
(5) zadzwonił do B.Komorowskiego
(6) zadzwonił pierwszy raz do J.Kaczyńskiego (kilka minut po dziewiątej)
Według Wiśniewskiego widział on polskich dyplomatów już po zatrzymaniu przez Rosjan.
Z powyższego wynika, że film Wiśniewskiego musiał skończyć się przed dziewiątą - przyjmiemy, że była 9.00.
Minus 6:50 minut jego trwania - 8:53:10 - najpóźniejszy czas rozpoczęcia filmowania przez Wiśniewskiego.
Minus 1 minuta odstępu - 8:52:10 - najpóźniejszy czas zakończenia filmu Koli. Minus 1:24 - 8:49:46 - najpóźniejszy czas rozpoczęcia filmu Koli.
"Według Wiśniewskiego widział on polskich dyplomatów już po zatrzymaniu przez Rosjan"
Ale ile po? Syreny na jego filmie nie słyszymy oprócz syren wozów strażackich, które słychać już w 1:21 na jego filmie!
Zaraz dziwne :) Bazą mojego wyliczenia jest informacja, którą podał J.Kaczyński, że Sikorski zadzwonił do niego kilka minut po dziewiątej.
Istnieje też taka możliwość, że telefon Sikorskiego jest bez związku z informacjami ze Smoleńska, ale nie uważam jej za prawdopodobną - narażał by się na zdemaskowanie.
Racja.
Proszę zrezygnować tego "pan", nie musimy być tak oficjalni.
"Proszę zrezygnować tego "pan", nie musimy być tak oficjalni."
Z przyjemnością.
Informacja o błędzie pilotów w kilkanaście minut po katastrofie tu inna sprawa, pewnie ktoś tak mu powiedział.
Też jestem zdania że Bahr nie był w ciągu 3 minut na "oficjalnym miejscu katastrofy". Był tam nie wcześniej jak 7 minut i 40 sekund od syreny. Natomiast pierwszy wóz mógł być wcześniej niż za 3 minuty od syreny(za 1-3 minuty od syreny). Ten drugi wóz co podjeżdża na trzecim filmie był ok. 6 minut od syreny(nie wcześniej).
http://www.youtube.com/watch?v=YQUCTbg8rio&feature=player_embedded
słychać warkot silnika ciężarówki od 5 sekundy a odgłosy strażaków od ok 40 sekundy w 1:23 widac strażaka. Film Wiśniewskiego trwa 6:50. Na minutę przed zakończeniem filmu nie widać Bahra. Czyli mamy 5:50 + czas od syreny pierwszego wozu strażackiego do znalezienia się tego wozu na miejscu. Myślę najwcześniej minuta. To daje 6:50 od syren (nie wcześniej!). Myslę, że mógł pojawić się ok. 8-9 minut od syren, czyli mogło to być ok. 9:00 czasu polskiego. Pewnie się pojawił gdy Wiśniewski "szarpał się" ze służbami i może dlatego Wiśniewski jakoś z tego wybrnął.
Warkot silnika ciężarówki od 5 sekundy świadczy że niedawno przyjechał, czyli może być 1-2 minuty od syreny. Od 1:28 do 2:25 słychać jakieś syreny z wozu, nie wiem co to są za syreny?
"Gdy dochodzi do ogona, strażacy własnie kończą środek gaśniczy"
To jest już druga część filmu, w której przyjeżdża ten tzw. drugi wóz strażacki.
Moim zdaniem syrena była między 8:50:00 (stwierdzenie ministra Shoigu o zniknięciu samolotu z radarów) a 8:51:19 (najpóźniejszy czas włączenia syreny obliczony przez Tommy Lee).
Tommy Lee podał, że Sikorski zadzwonił do ambasadora Bahra, który był już na miejscu katastrofy przed telefonem do Jarosława Kaczyńskiego, który to telefon wykonał kilka minut po dziewiątej. Jezeli Wisniewski zacząłby krecić film od 9:00 to Sikorski telefon do Jarosława Kaczyńskiego wykonałby kilkanaście minut po dziewiątej, poza tym Bahr byłby wtedy jakieś 17 minut po syrenie na miejscu katastrofy.
Najpóźniej Wiśniewski zaczął filmować 3 minuty i 10 sekund po syrenie, a najwcześniej 52 sekundy po syrenie.
Natomiast na filmie który podałeś 15.09.2010 o 17:16 w notce El Ohido Siluro "Ciekawe wnioski, ciekawe dyskusje" czas 8:50:25 odpowiada czasowi 0:32 z jego filmu (to samo ujęcie)
http://www.youtube.com/watch?v=Fb11mkjJCsY&feature=player_embedded
co świadczy, że ma na tym filmie z notki EOS czas opóźniony o 1-3 minut.
Możesz podać link do takiej relacji?
http://vsv.salon24.pl/230861,mozliwosci-mi-26-przenosi-tu-134-video
Program w Trójce niczego nie obala. Jak wskazałem w notce, pierwsze informacje w TVN24 były o godzinie 9:19, ale z tego też niedużo można wywnioskować.
(...) W momencie, gdy podjeżdżaliśmy do bram lotniska minęła nas limuzyna ambasadora Bahra w asyście straży pożarnej, jak się później okazało, jadących na miejsce katastrofy
tvn24.lajt.pl/1665598,1,2,wiadomosc.html
http://www.wprost.pl/ar/206144/Swiadek-z...-lotnisku/
Sikorski w wywiadach raz mówi, że informację o katastrofie dostał od naczelnika w departamencie Wschód (sądzę od Górczyńskiego), a w innym wywiadzie powiedział że od dyrektora departamentu Wschód (sądzę Bratkiewicza, moze też był na lotnisku)
http://arturb.salon24.pl/214107,smierc-nadciagnela-z-centrum
Siedzieli wewnątrz namiotu. Nie sądzę, aby tam było kilkadziesiąt osób z Polski.
"wsiedli do samochodów i ruszyli w stronę, gdzie rozbił się samolot. Ale po chwili zawracali, bo tam było coś zagrodzone. Musieli jechać inną stroną"
http://forum.gazeta.pl/forum/w,68,112412807,112452845,Kontroler_z_wiezy_przepadl_.html
Tu jest fragment wywiadu Bahra, z którego wynika, że zadzwonił do Sikorskiego dopiero, gdy został telefonicznie poinformowany, że wszyscy nie żyją. Minęło następne 3-5 minut.
http://arturb.salon24.pl/214107,smierc-nadciagnela-z-centrum
Razem od telefonu Sikorskiego do oddzwonienia Bahra mamy ok 15-20 minut.
Zatem Sikorski zadzwonił do Bahra ok. 8.40 - 8.45, gdy poinformował go Górczyński.
Wiśniewski był na miejscu i widział tak jak Górczyński. Powinien filmować w ciągu 3-4 minut.
Galareta...
----------------------------------------
Twoja teoria jest nieomylna, sorry.
2. Mógł być w samolocie (znajdował się na liście)!
3. Mógł też być z gubernatorem w jego rezydencji.
4 Mógł być w Katyniu jak napisałem.
Którą opcję wybierasz?
Ja przyjąłem najbardziej prawdopodobną. Mogę się mylić.
Starajmy się ustalać fakty, a nie tylko forsować swoją wizję.
To ciekawa informacja, tak jak to, że na lotnisku nie było żadnych polskich dziennikarzy:
Jak opowiada dziennikarz, tuż po wylądowaniu, wszyscy pasażerowie Jaka z lotniska udali się autobusem na miejsce, gdzie miały się odbyć uroczystości katyńskie. Mróz, jako jedyny, ze względów proceduralnych został cofnięty i wraz z polskim konsulem wrócił na lotnisko.
- W momencie, gdy podjeżdżaliśmy do bram lotniska minęła nas limuzyna ambasadora Bahra w asyście straży pożarnej, jak się później okazało, jadących na miejsce katastrofy - relacjonował dziennikarz. I podkreśla, że gdy stojąc pod bramą dowiedział się, że doszło do katastrofy, "panowała tak gęsta mgła, że nie było kompletnie nic widać".
Wrócił tylko Mróz, ale też już po katastrofie. Pytanie jest czy Mróz widział ambasadora, czy tylko jego limuzynę. I jak ma się to do relacji Wiśniewskiego, który twierdził, że już po zatrzymaniu widział biegnących polskich dyplomatów.
Poza tym w wywiadzie dla RMF Bahr zeznaje, że gdy dotarł na miejsce szczątki samolotu się jeszcze paliły.
W wywiadzie z dnia 14.04. stwierdza ze zajęło to bardzo mało minut. Dziwnie przedstawia również kontakt z Centrum Operacyjnym Rządu i z Sikorskim (nie mówi wprost kto do kogo dzwonił)
Cały wywiad
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-jerzy-bahr-kiedy-dotarlismy-na-miejsce-szczatki-samolotu,nId,272617
"Gdyby Bahr był na lotnisku, razem z Górczyńskim, to Sikorski nie musiał by do niego dzwonić, ponieważ, stał obok."
Tutaj jest informacja, że oficer Federalnej Służby Ochrony tuż przed katastrofą Tu-154 przekonywał polskich dyplomatów, że samolot odleci na zapasowe lotnisko.
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/299132,przed-wizyta-prezydenta-w-smolensku-panowal-chaos.html
Z wywiadu wynika ze Górczyński słyszał silniki i huk, Bahr nie wspomina o żadnych odgłosach! Bahr mógł nie być na lotnisku w czasie "huków i trzasków"!
Może Bahr był na lotnisku w Smoleńsku a po informacji że Tu-154 odleci na zapasowe lotnisko pojechał do Katynia, czyli jednak Bahr mógł być blisko Górczyńskiego czy Kozłowa! W drodze do Katynia dostał telefon od Górczyńskiego (będąc np. jeszcze w Smoleńsku czy bardzo blisko Smoleńska) i wrócił na lotnisko po drodze dostrzegając wóz straży pożarnej! Mógł to być przecież ten drugi wóz strażacki który podjeżdża na oficjalne miejsce katastrofy na trzecim filmie!
W tym wywiadzie, o którym wspomniałem w poprzednim komentarzu mówi:
Natychmiast, dosłownie kilka minut potem, kiedy stałem w tym miejscu, bo to jest przecież szok dla każdego, to był kontakt z Centrum Operacyjnym Rządu i natychmiast mnie połączono z panem ministrem Sikorskim
Czyli stał już kilka minut na miejscu, gdy zadzwonił do niego Sikorski, a pamiętamy, że potem dopiero Sikorski skontaktował się z J.Kaczyńskim "kilka minut po dziewiątej"
Też jestem tego zdania że był ok 9:00 na oficjalnym miejscu katastrofy, ale w momencie "huków i trzasków" oraz w momencie dźwięku syreny nie był na lotnisku! Bahr został skierowany z całą delegacją z lotniska do Katynia na kilka minut przed syreną, a następnie "nakierowany" na drugi wóz strażacki!
http://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ&pli=1&gsessionid=ue4DkkYwVG46Tozj_0fzsA#5504429953805036914
Tommy Lee, a tu mozesz sprawdzic, czy twoje obliczenia co do "obrotu" samolotu na podstawie odleglosci drzew od siebie sa prawidlowe, czy nie.
Mozesz sie do tego ustosunkowac zostawiajac komentarz pod foto73
http://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ&pli=1&gsessionid=ue4DkkYwVG46Tozj_0fzsA#5518936514728847490
Bahr dostał telefon dopiero jak był na oficjalnym miejscu katastrofy z Centrum Operacyjnego Rządu, wcześniej nic nie wspomina o jakimkolwiek telefonie. Jeżeli był z całą delegacją to ta pierwsza informacja o katastrofie mogła dotrzeć do niego w inny sposób, po prostu od kogoś z delegacji!
http://www.kurier.diplomacy.pl/site/zmiany-w-strukturze-organizacyjnej-ministerstwa-spraw-zagranicznych-w-kontekscie-procesu-integracji-europejskiej-3
Departament Wschodni (DW)
Dyrektor / Director: Jarosław Bratkiewicz
Koordynuje współpracę dwustronną Rzeczypospolitej Polskiej z państwami Europy Wschodniej, Azji Środkowej oraz Kaukazu Południowego. Swoją właściwością terytorialną obejmuje: Białoruś, Ukrainę, Mołdowę, Rosję, Azerbejdżan, Armenię, Gruzję, Kazachstan, Uzbekistan, Turkmenistan, Kirgizję i Tadżykistan. Prowadzi kwestie związane z udziałem Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Partnerstwa Wschodniego oraz polityki wschodniej Unii Europejskiej.
Centrum Operacyjne (CO)
Dyrektor / Director: Aleksander Kropiwnicki
Pozyskuje, weryfikuje, gromadzi oraz przetwarza informacje dotyczące sytuacji i wydarzeń kryzysowych. Zapewnia całodobowy obieg tej informacji w ministerstwie i na placówkach zagranicznych, a także w razie potrzeby przekazuje ją innym instytucjom administracji publicznej. W sytuacjach kryzysowych zapewnia ścisłą współpracę między właściwymi kompetencyjnie komórkami organizacyjnymi ministerstwa, placówkami zagranicznymi oraz innymi instytucjami administracji publicznej odpowiedzialnym za zarządzanie kryzysowe.
http://www.msz.gov.pl/apps/Organizacja,urzedu,5503.html
http://arturb.salon24.pl/214107,smierc-nadciagnela-z-centrum
http://smolensk2010.cba.pl/dziwna_katastrofa/kto_wiedzial_pierwszy/index.html
1) Sikorski dzwonił do Bahra poprzez Centrum Operacyjne
2) wcześniej ktoś z CO przekazał mu jakieś informacje i dopiero połączył z Sikorskim (telefon zamawiał Sikorski)
3)ktoś zadzwonił z CO przed Sikorskim (uprzedził go) i później połączył z Sikorskim (telefon zamawiał ktoś z CO i łącząc z Sikorskim powiedział że dzwoni ambasador Bahr)
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-jerzy-bahr-kiedy-dotarlismy-na-miejsce-szczatki-samolotu,nId,272617
Natomiast to że Bahr nie był na lotnisku w trakcie "trzasków i huków" oraz syreny wcale nie przeczy temu że był na oficjalnym miejscu katastrofy ok.9:00 (nawet mógł być minuta dwie przed dziewiątą) a syrena zawyła o 8:50.
Czy to pewny dowod?
"A odpowiadając na pytanie przesłane mailem (którego to Autor domaga się publikacji odpowiedzi na tym blogu, co niniejszym pozwalam sobie uczynić) - tak, sprawdzaliśmy godzinę nagrania filmu na komórce Safonienki. Jeśli teraz dobrze sobie przypominam, godzina nagrania to 10:56, ale mogę się mylić, sprawdzę to dokładnie.
Pozdrowiam Państwa serdecznie.
2010-09-08 00:52
b.biel 0 22 "
Ja osobiscie jej nie wierze, ale podaje zrodlo!
http://pluszaczek.salon24.pl/226450,wolodia-safonienko-analiza-glosu-klamstwo-tvn-czesc-ix#comment_3213014
Czy to pewny dowod?"
Oczywiście że nie jest pewny na 100% i można przyjąć kilka sekund po 8:50 a nawet 8:51, ale dla uproszczenia napisałem 8:50.
Biorę pod uwagę 2 rzeczy:
1)oświadczenie ministra Shoigu że samolot znikł z radarów o 8:50
2)telefon Sikorskiego do J.Kaczyńskiego wykonany kilka minut po dziewiątej.
Na razie nie widzę argumentów aby myśleć o innej godzinie, ale jeśli takie są nie widzę powodu abym nie zmienił zdania.
Proszę zauważyć, ze Tommy Lee podaje prawdopodobny czas rozpoczęcia tego filmu: 8:40 - 8:55.
Ja w tej sprawie szukam dowodow, na razie nie znalazlem zadnych sladow czesci ktore by lezaly w kierunku przeciwnym do lotu samolotu i oddalone od miejsca katastrofy o okolo 800m. Znalazlem tylko slady wypalonej trawy w tej odleglosci i kleby dymu (wg redaktora gazety ktorej nie uznaje) 60 minut po katastrofie.
http://picasaweb.google.ru/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5510086830321669410
http://www.youtube.com/watch?v=pB9FGzYjDC4&feature=related
Zgadza się, jest tam Bahr o czym napisałem w notce i zauważyłem to już dawno. Ale z tego, że jest widoczny na tym zdjęciu nie znaczy, że nie było go wcześniej, bo nie ma wcześniejszych zdjęć obejmujących ten obszar.
Do obrotu i problematycznego świerka niebawem się odniosę.
To sa dowody na godzine katastrofy? To sa raczej dowody matactwa!!
Dzieki za link do tego filmu. Oprawie go w "ramke" ;-)
Z tym też nie mogę się zgodzić. Na filmie Wiśniewskiego są płomienie, czy na zdjęciu z tej godziny są? Nie ma. Zdjęcie jest dużo późniejsze.
Jeszcze odnośnie "czerwonych" i "zielonych" strażaków. Też kiedyś tak myślałem, że najpierw byli "zieloni" a potem "czerwoni", o czym dyskutowaliśmy o FYMa. Teraz jednak, gdy jeszcze przejrzałem dokładnie film Wiśniewskiego, widzę, że na tym filmie są już strażacy w obu typach ubrań (napisałem o tym w notce).
http://www.youtube.com/watch?v=-kzDds7q3Xk
Czyli polewanie woda po 11:39. Na filmie Wisniewskiego (kadry 3:12 i 3:45) , to ta czesc odwroconego poszycia kadluba jest juz calkowicie wypelniana piana gasnicza przez "zielonych". Nie widac rowniez zadnego gapia. Natomiast to odwrocone jak miska poszycie kadluba jest widoczne jeszcze z niewielka iloscia piany gasniczej, (porownanie tego miejsca z dwoch stron na foto27) Na foto14 widac, ze "czerwoni" w tym obszarze dopiero rozpoczynaja gaszenie piana, ono tam trwa dalej §zieloni w akcji), jeszcze jak Wisniewski filmuje. Na filmie wisniewskiego widzimy rowniez lezace na ziemi weze gasnicze ktorw okrazaja czesc ogonowa. Na Foto19 jeszcze ich nie widac. No i oczywiscie najlepszym dowodem sa grudki ziemi po gaszeniu piana Foto14 i bloto oraz kaluze wody po gaszeniu woda film Wisniewskiego. Prosze sie zapoznac z moja dokumentacja fotograficzna. To by bylo na tyle :-)
"Ja osobiscie jej nie wierze, ale podaje zrodlo!"
Manipulujesz jak TVN?
Czekam na wyjasnienie!
Teoretyczny model obrotu samolotu to:
dv/dt = A - B*v^2,
v - prędkość kątowa,
A - stałe przyspieszenie od nierównej siły nośnej skrzydeł,
B*v^2 - przyspieszenie ujemne od oporu powietrza.
Podane kąty nie bardzo to spełniają. Najlepiej pasują kąty w kolejności: 5.9; 63.4; 110.2; 132.2 . W szczegóły obliczeniowe nie wnikam. Jeżeli ma Pan parametry ( odległość, wysokość śladu, wysokość npm.) drzew poprzedzających brzozę - będę wdzięczny. Jaka jest alternatywna wartość spornego kąta?
http://picasaweb.google.ru/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5518936514728847490
Katy sciec mozesz przyjac za edgr albo za Tommy Lee
Ciekawe co tobie wyjdzie z obliczen na tych danych?
Dane ściętych drzew przed brzozą może Pan znaleźć w tej notce:
http://tommy.lee.salon24.pl/176187,analiza-sytuacji-tu-154-przed-pierwszym-kilometrem-od-lotniska
Mogą być te same zastrzeżenia co do dokładności bo i źródło to samo: S.Amielin. Proszę ewentualnie prześledzić dyskusję z komentatorem empan pod tą notką, przesłał on również poprawiony rysunek z bardziej dokładnymi współrzędnymi drzew.
" 5 punkt l=0 x=0
6 punkt l=30,6 x=11,07
7 punkt l=116,7 x=87,2
8 punkt l=173,5 x=110,21
9 punkt l=197,8 x=121,7
l - odległość w metrach od punktu 5 (brzoza)
x - obrót samolotu wokół osi kadłuba w stopniach, w lewą strona (przeciwnie do ruchu wskazówek zegara)
Rysunek według którego zostały określone te dane:
http://myph.us//pics/53670_shemasmolenskl3.jpg
Z mankiem jest spór o punkt 7"
Rozumiem, że to Pan ma odmienne zdanie co do niektórych danych. Jeżeli tak, prosiłbym o podanie.
Jeszcze raz nie podales calego mojego cytatu, tylko jego koncowke, "cytuje za toba:
"@manek
"Manipulujesz jak TVN?
Czekam na wyjasnienie!"
"
A tu jeszcze raz moj wpis:
"Dlaczego manipulujesz moim wpisem? Dlaczego ja cytujesz nie podajesz wszystkiego. Dlaczego ukryles moja wypowiedz, cytuje siebie:
"Ja osobiscie jej nie wierze, ale podaje zrodlo!"
Manipulujesz jak TVN?
Czekam na wyjasnienie!
manek
0
194
| 20.09.2010 21:42 "
Widzisz roznice? Po co zadajesz mi pytania czy ja wierze w "bajeczke" czy nie, jak w moim wczesniejszym wpisie jasno napisalem ze: "Ja osobiscie jej nie wierze,..."
Jak ktos dwukrotnie tak samo manipuluje wpisami jak ty, to nie jest to przypadek. Czekam na wyjasnienie o przeprosinach nie wspomne!
http://tommy.lee.salon24.pl/226332,skuteczna-akcja#comment_3275667
zrodlo z ktorego mozesz sie "napic".
Inne linki do moich obliczen wraz z niektorymi cytatami znajdziesz w moich komentrzach tam gdzie mnie Autor notki za wytkniecie oczywistych bledow nie tylko rachunkowych ale i logicznych zbanowal, czyli pod dwoma "notkami" "obrot i zarycie I i II" od pupilwsi
http://wisi.mi.salon24.pl/230660,obrot-i-zarycie-ii#comment_3267587
"dac cos z siebie" wspaniale motto Tommy Lee
5 punkt l=0 x=0
6 punkt l=30,6 x=11,07
7 punkt l=116,7 x=87,2
8 punkt l=173,5 x=110,21
9 punkt l=197,8 x=121,7 ?
Skoro już się tyle naliczyłem, to chciałbym ten element wyjaśnić sobie do końca.
Odnośnie wyliczeń czasów, rzuć okiem na te komentarze:
http://tommy.lee.salon24.pl/226332,skuteczna-akcja#comment_3257970
http://tommy.lee.salon24.pl/226332,skuteczna-akcja#comment_3272943
http://tommy.lee.salon24.pl/226332,skuteczna-akcja#comment_3272999
Bahr był na miejscu katastrofy około 9:00. Widział go Wiśniewski po schwytaniu przez Rosjan, gdy Bahr biegł przez zarośla i prawdopodobnie Mróz, o ile nie pomylił limuzyny ambasadora z innym samochodem.
Film Wiśniewskiego jest nakręcony przed dziewiątą, świadczą o tym płomienie, które jeszcze wtedy występowały, a brak jeszcze Bahra. W jego trakcie dojeżdża drugi wóz strażacki.
Przyjrzyj się jeszcze dokładnie zdjęciu oznaczonemu godziną 9:38. Piszesz, że nie ma na nim piany, która powinna być za resztką kadłuba. No nie ma, ale nie z tego powodu, że jeszcze ten obszar nie został polany, tylko dlatego, że piana znikła pozostawiając po sobie warstwę błota.
Co do syreny na filmie 1:24 to się nie wypowiadam, ciągle nie jestem przekonany, że to była syrena lotniskowa.
1 punkt h=238 h1=8 l=1134
2 punkt h=243 h1=3 l=969
3 punkt h=245 h1=2.5 l=954
4 punkt h=246 h1=3.5 l=931
5 punkt h=248 h1=6 l=890
h - wysokość n.p.m terenu
h1 - wysokość ścięcia drzewa
l - odległość od początku pasa
Dane od brzozy (odległości od manka, kąty moje, zaokrąglone)
5 punkt l=0 x=0
6 punkt l=52 x=11
7 punkt l=163 x=87
8 punkt l=193 x=110
9 punkt l=210 x=122
l-odległość od brzozy, x-kąt
"Samo cytowanie odpowiedzi/opowiastek tej dziennikarki przynosi wiele szkód."
Przeciez ta twoja "teoria" nie zostala tym obalona! A moze tak? I wyrzadzilem tym tobie wielka szkode?
A moze rzeczywiscie film 1:24 zostal zrobiony okolo 10:56? Masz jakis dowod na obalenie tej tezy?
Chcialbym zwrocic uwage na moment powstania nowego, duzego "ogniska" po prawej stronie kadru na filmie Wisniewskiego na wysokosci ogona, tam gdzie widac kikuty tych rowno obcietych 5 drzew, a Wisniewski znajduje sie prawie na wysokosci "kila". Przygotowuje odpowiednie screeny. Pozar wybuchl tam calkowicie niespodziewanie. Nastepnie nastepuje po tym straszne podlewanie tego i okolicznego terenu (z tego wlasnie kierunku zostalo zrobione foto19 z "czerwonymi" przy silniku). To nie bylo nieudolne gaszenie, to bylo zacieranie (zalewanie) wszystkich sladow!
Na tym filmiku jest ten wybuch nowego ogniska (fragmenty filmu Wisniewskiego), o ktorym wspomnialem powyzej, to sekwencja krotko przed pojawieniem sie wywiadu Wisniewskiego.
Czy zwrociles na to uwage?
Dane od brzozy pasują idealnie do modelu:
dv/dt = 86 - 0.017 * v * v (v w stopniach)
Kąty teoretyczne to 13, 87, 109, 123.
Drugimi zajmę się potem.
"Co do syreny na filmie 1:24 to się nie wypowiadam, ciągle nie jestem przekonany, że to była syrena lotniskowa."
Wszystko wskazuje na to że syrena z filmu 1.24 to SYRENA OFICJALNA. Wolę nie używać lotniskowa, bo oficjalna i lotniskowa to nie jest to samo i nie wiem czy to była syrena lotniska czy nie (tutaj znowu się zgadzamy). Syrena oficjalna to syrena, która informuje WSZYSTKICH o katastrofie! Czyli jest to coś wspólnego co wszyscy mieli usłyszeć! Czy to jest lotniskowa to jest wg mnie mniej ważne, ważne jest że była OFICJALNA! Wycie syreny oficjalnej jest to informacja wspólna dla wszystkich. Używam słowa "oficjalna" podobnie jak "oficjalne miejsce katastrofy", które nie wiemy czy było rzeczywistym miejscem katastrofy.
Co wskazuje na to że jest to syrena oficjalna?
1)twoje czasy które wyliczyłeś
2)stwierdzenie Shoigu, że samolot zniknął z radarów o 8:50
3)na filmie 1.24 przed syreną jest "względny spokój" a od momentu zawycia syreny akcja na filmie zaczyna przybierać inny obrót (widać pośpiech w porównaniu z tym co było przed syreną)
4)pod koniec filmu 1.24 słyszymy syreny wozów strażackich
5)na filmie Wiśniewskiego i na trzecim filmie nie słychać żadnej syreny, za to słyszymy sygnałów z wozów
6)czas pomiędzy katastrofą a syreną oficjalną powinien być możliwie jak najkrótszy
7)syrena jest bardzo głośna, zwraca wszystkich uwagę, bo właśnie o to chodzi, czyli jest oficjalna!
Jeżeli są jakieś argumenty za tym że jest inaczej to proszę je podać, bardzo chciałbym je poznać. Być może sie mylę, ale ja nie widzę żadnych przesłanek za tym że była w innym czasie.
Nie można oczywiście wykluczyć na 100% tego, że syrena była o 8:56 wtedy Bahr dotarłby na miejsce katastrofy ok. 9:06.
1 minuta przed syreną- „huki, trzaski”
33 sek przed syreną- zaczyna być kręcony film 1.24
godzina 0 - syrena
1-3 min po syrenie - Wiśniewski zaczyna kręcić film
1,5-3 min po syrenie – przyjeżdża pierwszy wóz strażacki
6 min po syrenie - przyjeżdża tzw. drugi wóz strażacki
9 min po syrenie -przybycie Bahra na miejsce katastrofy
Czy mam racje?
No i kiedy ta rownowaga nastapi?
Ciekawy jestem dalszych wynikow :-)
Tylko jak mamy określać czas od syreny, gdy nie mamy pewności kiedy została włączona? Dla mnie bardziej interesujące jest o której godzinie jakie zdarzenie nastąpiło.
Zasadniczo się zgadzam, poza pierwszym punktem. Zakładając, że te "huki i trzaski" to był upadek samolotu, to nie mogły one być minutę przed syreną.
Dziwne, że Wiśniewski nie wspomina o żadnej syrenie.
Co do równowagi - na oko to t(v) chyba ma rozwiązanie analityczne, chyba wychodzą jakieś arcusy i chyba to jest trudne do rozwikłania na v(t) i dlatego optymalizowałem na piechotę w arkuszu, ale ponieważ są arcusy to równowaga będzie chyba osiągana asymptotycznie przynajmniej w modelu. Naprawdę nie chce mi się tego liczyć - nie te lata, no i urok komputerów. Co do dalszych ( właściwie bliższych, bo dotyczą poprzedniego odcinka )wyników, to muszę posprawdzać, bo są zastanawiające.
Niezupelnie, to twoje rownanie mozna rozwiaza przez calkowanie przyjmujac ta predkosc katowa rownowagi jako wartosc graniczna v=62,3°/s. Podaje rozwiazanie
v(t)=62,3*[(1-exp(-2,11849*t)/(1+exp(-2,11849*t)]
Dalej przyjmujac predkosc postepowa jako stala V=80m/s otrzymamy
nastepujace koncowe wyniki
s=328m (od brzozy)
t=4,1s (czas od uderzenia o brzoze)
v=62,27895031°/s (predkosc obrotowa tuz przed upadkiem)
a=214,617179° (calkowity kat obrotu)
A tu screen z obliczen foto74 na mojej galerii:
http://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ&pli=1&gsessionid=OAeea81FGjGQWE9CcnWRGg#5519689675927992882
Dalej trwam przy tym, że analizowanie na podstawie tego wyniku ostatniego moment jest wysoce ryzykowne. Rexturbo stoczył wielostronicową dyskusję na temat kontaktu brzozy ze skrzydłem. Tutaj mamy takich kontaktów nieporównanie więcej i każdy o innej naturze bo z drzewami, zaroślami, z ziemią. Intuicja podpowiada mi, że gdyby prowadzić takie eksperymenty, to byłyby w dużym stopniu niepowtarzalne.
Teraz skojarzyłem, że pisząc poprzednią odpowiedź, to 160 miałem zakodowane w pamięci.
Co do rownoleglych sladow wrycia, to sa one rowniez wytlumyczalne. Najpierw kierunek ruch srodka masy calego samolotu, to jest on latwo wyznaczalny, to prosta przechodzaca przez srodek tego calego "wyciecia" i przez slady na drzewach przed i za droga. Ale podluzna os kadluba byla odchylona o kat okolo 10° na lewo od linii kierunku ruchu. Os kadluba zaznaczala w przestrzeni cos podobnego do powierzchni stozka.
http://smolensk.ws/blog/170.html
Wytlumacz co twoim zdaniem zatrzymalo ten obrot?
Matematyka to krolowa nauk!
Dobrze zauwazyles, ze niektore slady takiemu obrotowi przecza.
A w szczegolnosci przeczy temu miedzyinnymi fakt "sproszkowania" lewej gornej czesci kadluba, a zachowanie prawej gornej czesci kadluba z czescia napisu "REPUBLIC OF POLAND"!!
Wytlumaczenia moga byc nastepujace:
1) Rosjanie przedobrzyli z "przycinaniem" drzew na trasie lotu samolotu (mieli tak poprzycinac by wyszlo okolo -160 stopni jak na Szt. Horyzoncie, a wyszlo niestety ponad -200 stopni)
2) Nie bylo sproszkowania kadluba przez scieranie podczas upadku. Kadlub rozerwany zostal podczas wybuchu. Przy czym jego gorna lewa strona z napisem "RZECZPOSPOLITA POLSKA" zostala "usunieta" przez rosjan.
Dziwne jest rowniez to, ze lewe drzwi(te ktore szukal FYM, Foto56 na mojej galerii) przy zamocowaniu lewego silnika, nie zaostaly prawie naruszone (czy starte w proch) co by musialo nastapic przy upadku po obrocie tylko o okolo -140-160 stopni. Lewy silnik musialby byc rowniez oderwany z zamocowania przy takim upadku, co jednak nie mialo miejsca. To prawy silnik zostal oderwany i lezy osobno!
Czyzby mielibysmy teraz w rekach mocny, bo wywodzacy sie od krolowej nauk Matematyki dowod na MISTAFIKACJE przy ostatniej fazie lotu i upadku?
Zobaczymy jak wyglada obrot przy tej predkosci(predkosc wg MAKu i Amielina)
- daje to prędkość i przyspieszenie w punkcie brzozy,
- przyspieszenie to zdolność wyjścia z przepadania.
Licząc trajektorię modelową od brzozy dostaję w punktach kontaktu z drzewami następujące wysokości ( względem poziomu brzozy - podstawa = 0 ):
52 - 6.7; 163 - 7.1; 193 - 11.5; 210 - 11.
Wyliczając głębokość przepadnięcia - 8m.
Można dopasować parabolę zakładając realną głębokość przepadnięcia 25 m., jaką można wydedukować z eksperymentu. Błąd średniokwadratowy dopasowania śladów to 1.5 m - zdecydowanie za duży. Analogiczne do powyższych wysokości to: 3.2,-7.4,-8.4,-8.8.
Pierwszy kontakt z ziemią na 80 m. Podobny wynik uzyskałem poprzednio korzystając tylko z części danych.
Albo się astronomicznie rypnąłem, albo dane są spójne inaczej.
Prędkość opadania - 8.5m/s.
Ps. manek, z uporem maniaka piszesz hamuję przez "ch".
najwazniejsze, ze mnie rozumiesz:-)
od teraz bede pisal:
bremsen, drehen, steigen, fallen, geschwindigkeit und so weiter,
Co do sladow wznoszenia sie samolotu na odcinku brzoza-upadek to sa na to sa sfotografowane slady na drzewach.
beispiel: meine berechnungen unter foto3 bei Amielin:
http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5459759048325333730
Zitat:
"Marian
Fotos
30.05.2010 18:38
Przyjmujac wzrost mezszyzny na 1,80m obliczamy, ze ten nieobciety konar znajduje sie na wysokosci okolo 6,5m na poziomem drogi. Obciety dolny konar znajduje sie na wysokosci nie wiekszej niz 7,5m, Ten konar zostal obciety lewym (okaleczonym, skroconym o okolo 4,5m) skrzydlem, to srodek kadluba przelatujac w tym miejscu znajdowal sie na wysokosci nie mniejszej od 21m a nie wiekszej 22m. Czy to byla maksymalna wysokosc srodka kadluba przelatujacego dale nad droga?"
Z wysokoscia przelotu nad innymi drzewami mozna ta sama metode zastosowac. Fotografie sa u Amielina rowniez tu
http://smolensk.ws/blog/170.html
Foto 4 i 5 od dolu!
http://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ&pli=1&gsessionid=szF9xWmL5WKqhCVKGYUgGA#5520035907270876466
Poprawiony wzor to:
v(V;T)=V*(0,0012*V+0,67)*[(1-exp(-2*t))/(1+exp(-2*t))]
10:50 zniknięcie samolotu z radaru ("huki i trzaski" słyszane przez świadków)
10:50:50-10:51:20 SYRENA
10:51 na miejscu są strażacy
10:56 na miejsce dociera wóz strażacki za którym podążał Bahr
10:59 przybycie Bahra na miejsce katastrofy
11:01 ugaszenie pożaru
11:38 Bahr jeszcze jest na miejscu katastrofy
"S.K. Szojgu: Szanowny Władimirze Władimirowiczu, o godzinie 10:50 dnia dzisiejszego na lotnisku Smoleńsk „Północny” przy podejściu do lądowania zniknął z radarów samolot TU-154 dokonujący przelotu na trasie Warszawa-Smoleńsk.
Samolot spadł w miejscu zadrzewionym 300 metrów od pasa startowego. Na pokładzie samolotu znajdowało się 97 osób, w tej liczbie 8 członków załogi. Wszyscy zginęli.
Podczas upadku samolotu powstał pożar. W celu likwidacji tego pożaru o 10:51 przybyły drużyny strażackie trzech jednostek przeciwpożarniczych w składzie 40 ludzi, oraz 11 jednostek technicznych.
O godzinie 11:01 pożar został zlikwidowany. W dalszym ciągu trwało wzmacnianie sił. Na chwilę obecną odnaleziono wszystkie ciała ofiar. Rozpoczął się transport do Moskwy przy pełnym udziale i wsparciu władz lokalnych, gubernatora okręgu smoleńskiego."
Pozdrawiam
http://superwizjer.onet.pl/36815,podchodzil-trzy-razy-do-ciala-brata,aktualnosc.html
Karetka widoczna jest na tym filmie o -11:36.
A jeśli chodzi o Bahra to widać go o -17:00 i wtedy słychać jakiś sygnał ale nie wiem czy to z tego filmu. W kazdym badź razie jak byli z borowcem na ulicy Kutuzowa to byc moze te karetki wtedy widział borowiec.
Również pozdrawiam.
Ja wiem, że ciężko w to uwierzyć, tak samo jak w to, że na lotnisku nie było żadnego borowca. Można przypuszczać, że teren został celowo oczyszczony ze zbędnych świadków.
Czy zeznanie Wiśniewskiego to bombka czy bomba to będę się spierał, że jednak bomba. Przede wszystkim podwyższa wiarygodność Wiśniewskiego jako świadka a po drugie potwierdza, że na miejscu znajdowały się osoby mówiące po polsku, współpracujące z Rosjanami.
A propos filmu Wiśniewskiego, zobaczyłem na nim jeszcze cztery dodatkowe osoby. Później wrzucę stopklatki.
http://www.rp.pl/artykul/459542,545788-Sasin--Nie-bylo-BOR-u-na-lotnisku.html
Były wiceszef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Jacek Sasin spotkał się z parlamentarnym zespołem do spraw katastrofy smoleńskiej.
Powiedział, że na miejscu katastrofy Tu-154M był około godziny po tym zdarzeniu. Stwierdził, że na lotnisku na samolot nie czekali funkcjonariusze BOR. (...)
Relacjonował, że gdy dowiedział się, że doszło do wypadku, poprosił funkcjonariusza BOR dowodzącego pozostałymi znajdującymi się na cmentarzu w Katyniu, by skontaktował się z BOR-owcami przebywającymi na lotnisku i spytał, co się tam wydarzyło. Miał otrzymać odpowiedź, że ochronę na lotnisku stanowią funkcjonariusze z samolotu.
Oddaję honor, odkryłeś to pierwszy, chociaż nie do końca :) Skomentowałem pod Twoją notką.
skoro były informacje o zabieraniu sprzetu dziennikarzom na płycie lotniska
Równie dobrze mogło to być później, gdy wrócili już z Katynia. Nie widzę powodu, by nie wierzyć w relację Mroza. Zresztą doskonale wywiezienie dziennikarzy do Katynia wpisuje się w scenariusz akcji smoleńskiej.
Jesli potwierdzi się, to moim zdaniem umacnia Wiśniewskiego jako wiarygodnego świadka, a nie osłabia...
Przecież napisałem "podwyższa wiarygodność" a nie "podważa wiarygodność". OK, masz rację, trzeba poczekać, aż informację potwierdzi ktoś jeszcze, nie tylko portal rebelya.pl.
http://www.youtube.com/watch?v=tQaALiZe-_A&p=A2135560603A0B6B&playnext=1&index=47
Czas 8:30
Safonienko twierdził, że on to nagrał.
Przypominam Ci, że borowiec (zapewne Bahra) zeznawał, że widział karetki - musiało to być na ulicy Kutuzowa, od której szli z Bahrem. Wynika z tego, że jeśli były jakieś karetki na miejscu katastrofy to pomiędzy filmem 1:24 a filmem Wiśniewskiego.
Ludwiq potem zauważył, że:
Ten filmik z Bahrem pokazywał juz Superwizjer 26 kwietnia 2010 (od -17:02 do -16:41)
http://superwizjer.onet.pl/36815,podchodzil-trzy-razy-do-ciala-brata,aktualnosc.html
Nie ma - wyczyścili