Dokładne wyjaśnienie jak rosyjskie służby doprowadziły do katastrofy samolotu z Polskim Prezydentem na pokładzie jest i będzie bardzo trudne. Pytanie jest czy musimy mieć tak dokładne wyjaśnienie? Wiadomym jest, że przy dzisiejszym poziomie techniki i doświadczenia służb specjalnych różnych krajów a w szczególności Rosji zorganizowanie zamachu na polski samolot to rzecz stosunkowo prosta. Wszystkie okoliczności wydarzeń pod Smoleńskiem dają podstawy do jednej logicznej tezy:
KATASTROFA SMOLEŃSKA BYŁA WYNIKIEM ZAMACHU ZORGANIZOWANEGO PRZEZ ROSYJSKIE SŁUŻBY SPECJALNE NA POLSKIEGO PREZYDENTA.
Na takie twierdzenie zgodnie z logiką składają się dowody pośrednie i bezpośrednie. Bezpośrednich jest mało, bo co to byłyby za służby, które organizując zamach pozostawiałyby jakieś ślady. Mimo ta są, np. nagrania z wieży gdzie kontrolerzy ewidentnie naprowadzają samolot na zderzenie z ziemią.
Pośrednich dowodów jest całe mnóstwo. Zaczynając od niszczenia dowodów zaraz po katastrofie poprzez oszustwa w prowadzonym przez Rosjan „śledztwie”.
Wszystko to wystarczy w zupełności na jedyne i niepodważalne stwierdzenie o zorganizowanym zamachu.
- nie stworzono żadnych kategorii
Zamach smoleński faktem niepodważalnym.
O autorze notki
Ostatnie notki
Ostatnio najczęściej komentowane
-
Co chcieli, to z nami zrobili - mówi Ewa Błasik
-
Dr inż. Grzegorz Szuladziński o badaniu katastrofy Tu-154M
-
Fałszywa dalsza NDB ?
-
Katastrofa Smoleńska - zabezpieczenie bilingów
-
Ciężar dowodu - Scripta publica
-
Dr Szuladziński dziś przed Zespołem Parlamentarnym
-
A.Macierewicz: Doszło do eksplozji gdy Tupolew już się wznosił
-
Prof.Baden podjął współpracę z ZP A.Macierewicza
-
Smoleńska narracja Pani Kopacz ....
-
„…BO JESTEM POLAKIEM” - PROFESOR BINIENDA W POLSCE

Towarzysz z Moskwy czy ...(z narodu którego nie wolno wymieniać-chyba że na klęczkach)!
Reszta OK
2.matactwa i oszustwa Rosjan nie wystarczą do stwierdzenia niepodważalnego faktu o zamachu-to nadal tylko teza
3. jeśli nasz rząd pozwala sobie na te oszczerstwa i został wydymany przez komisję MAKu- to dopiero świadczy o lekceważeniu Państwa.
Takich nagrań nie ma. Kontrolerzy informują tylko, że Tupolew jest na kursie i ścieżce, co nie zawsze jest zgodne z prawdą.
Problem jest jednak taki, że załoga Tupolewa wykazała się ignorancją. Nie "kwitowała" wysokości. Po otrzymaniu informacji o odległości powinna podać swoją wysokość. Bez tego kontrolerzy nie są w stanie określić, czy samolot jest na ścieżce.
A tyle razy sobie powtarzam: "Nie pij kawy jak czytasz S24 !!!" :)
uważaj bo cię Antek pozwie za nieuczciwa konkurencję :)))