Znowu czegoś brakuje... Czego? Tym razem chodzi o filmy i zdjęcia które zazwyczaj robi się podczas sekcji zwłok. Albo dokumentacji filmowej i fotograficznej nie zrobiono wcale, albo te materiały pozostały w Rosji. A więc nie można zweryfikować tego co zostało zapisane w dokumentacji medycznej z tym co powinno znajdować się w dokumentacji fotograficznej czy filmowej.

Końcem października 2010 Małgorzata Wassermann wysłała do Prokuratury Wojskowej wniosek o ekshumację ojca Zbigniewa Wassermana. Powinna już dostać odpowiedź. Nieoficjalnie wiadomo że Prokuratorzy robią wszystko aby oddalić wnioski o ekshumację ciał ofiar.

Początkiem września 2010 Polska prokuratura zleciła własne badania DNA ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości.

Prokurator Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej: „Obecnie standardem jest pobieranie co najmniej podwójnych próbek do badań genetycznych z każdych identyfikowanych szczątków.”

Aby wyeliminować ekshumacje ciał ofiar katastrofy TU-154M zadbano o to aby były podwójne próbki DNA ofiar katastrofy. Informacja o podwójnych próbkach DNA pojawiła się dopiero we wrześniu, wcześniej o podwójnych próbkach nikt nie informował. Gdyby była dokumentacja fotograficzna i filmowa sporządzona podczas wszystkich sekcji zwłok być może byłby to dobry pretekst aby oddalić wszystkie wnioski o ekshumację. Ale takiej dokumentacji w Polsce nie ma.

Zagrajmy na czas...

Brak dokumentacji fotograficznej i filmowej z sekcji zwłok ofiar katastrofy to jeden z wielu sposobów na kolejne rozciągnięcie w czasie śledztwa a także odwleczenie procesów ekshumacji. Czy Rosjanie doślą taką dokumentację czy nie, pokaże czas, ale zbliża się kwiecień 2011, pierwsza rocznica katastrofy, i zarazem termin do którego wg Rozporządzenia Ministra Zdrowia można wykonywać ekshumację zwłok.

Odpowiedzi na kluczowe pytania wciąż brak, albo zasłaniają się tajemnicą czy dobrem śledztwa, albo brakiem dokumentacji, albo niewiedzą, albo po prostu ignorują niewygodne pytania, tak jak wczoraj tj. 11 Grudnia 2010 podczas exspose Premiera Rządu Donalda Tuska który nie odpowiadał na merytoryczne pytania rodzin ofiar katastrofy, w tym Małgorzaty Wassermann.

Końcem września 2010 płk Edmund Klich informował że więcej dokumentów dotyczących katastrofy rządowego Tupolewa nie będzie, Rosja przysłała wszystko co mogła przysłać. A więc chyba nie ma co liczyć na dokumentację fotograficzno filmową która miała być sporządzana podczas sekcji zwłok ofiar katastrofy.

Krzysztof Kwiatkowski Minister Sprawiedliwości, wypowiedź archiwalna z 11 kwietnia 2010: „...W tej chwili mamy wstępną identyfikację już 24 ciał. Dokonano jej na podstawie zdjęć i innych materiałów, ale żeby ostatecznie potwierdzić, że to są zwłoki danej osoby, wymagana jest identyfikacja najbliższych przedstawicieli rodzin...”

Na podstawie zebranego materiału można wyciągnąć wnioski że dokumentacja filmowo fotograficzna sporządzona podczas sekcji zwłok istnieje, ale nie została ujawniona. Kluczowe fotografie oraz filmy pozostały w Rosji. Pozostaje pytanie kiedy ta dokumentacja trafi do Polski?

Co mają do ukrycia?

Gdyby wszystko było w porządku wnioski o ekshumację ciał ofiar katastrofy TU-154M zostałby rozpatrzone pozytywnie. Ale wątpliwości jest tak wiele że nie ma co się dziwić rodzinom ofiar katastrofy które chcą przekonać się komu tak naprawdę zapalają znicze na grobach. Prędzej czy później ktoś w końcu wyda zgodę na ekshumację ciał i wtedy się przekonamy jak rzetelnie w Rosji była przeprowadzona identyfikacja ciał. Przypomnę że cały proces identyfikacji ciał i szczątków trwał zaledwie 12 dni ( wliczając soboty i niedziele )! Identyfikację ciał rozpoczęto 10 kwietnia 2010, zakończono 21 Kwietnia 2010.
 
Czy Rząd RP oraz Prokuratura Wojskowa boi się ekshumacji ciał ofiar katastrofy?

Rogalski: Nie można zweryfikować wyników sekcji zwłok

„...Nadal zasadne są wnioski o ekshumacje ofiar, złożone przez krewnych ofiar katastrofy smoleńskiej - uważa pełnomocnik części rodzin mecenas Rafał Rogalski...”

„...- Brakuje dokumentacji fotograficznej z samych sekcji, stąd też brak jest możliwości zestawienia tych faktów i okoliczności wskazanych w ekspertyzach z dokumentacją fotograficzną - podkreśla Rogalski.
To kłopot tym bardziej, że istnieje obawa, że tych zdjęć i filmów w ogóle nie zrobiono. - Nie ma wiedzy na temat tego, czy dokumentacja fotograficzna samej sekcji zwłok ofiar została w ogóle wykonana - mówi Rogalski...”

źródło: fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/nie-mozna-zweryfikowac-wynikow-sekcji-zwlok,1569770

Polska prokuratura zleciła własne badania DNA

„...Polska prokuratura zleciła własne badania DNA ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości. Prokuratorzy zdają sobie sprawę, jak ważna jest dla pokrzywdzonych wiedza na temat wyników tych badań - poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa.

- Obecnie standardem jest pobieranie co najmniej podwójnych próbek do badań genetycznych z każdych identyfikowanych szczątków - mówił rzecznik NPW prok. Zbigniew Rzepa. Badaniami zajmuje się, jak poinformowano, krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych...”

źródło: fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/katastrofa-odzyskano-21-zdjec-pasazerow,1526725