Na piątkowej konferencji prasowej padło zdanie które umknęło chyba wszystkim komentatorom. Miałem nadzieję że kwiat naszego dziennikarstwa będzie się tym emocjonował i co najmniej padną pytania odnośnie sprawy. Jednak nic takiego się nie stało.
Będę przytaczał je z pamięci więc proszę o wyrozumiałość.
Prokurator stwierdził że otrzymał od sowietów płytę z nagraniami parametrów lotu. Pozwoli to odszyfrować zapisy rejestratora QAR. Bez tych zapisów nie jesteśmy w stanie odczytać zapisów na rejestratorze QAR. Płyta przyszła wraz z ostatnimi dokumentami.
Proszę komentatorów o oświecenie mnie, jakimi danymi dysponuje nasza rządowa komisja/prokuratura/akredytowany MAK, gdy kopie dane z rejestratorów otrzymujemy po 7 miesiącach?
Czy nie ma czegoś bardziej oburzającego w tym śledztwie?
Nie dysponujemy odczytanymi zapisami parametrów lotu, a mamy się ustosunkować do raportu MAK?
Co robił Klich (akredytowany)?
Co robił miler (specjalnie mała litera)?
Co robił Parulski?

Bez tych zapisów nie jesteśmy w stanie odczytać zapisów na rejestratorze QAR. po ..ło?
Nasza prokuratura uznała, że nie może odczytać niczego... Dopuki nie dostanie pełnych danych z rejestratorów na płytce dla porównania.
QAR odczytaliśmy i zapisy przesłaliśmy sowietom, po czym odesłaliśmy im QAR...