Najpierw skarga do Watykanu na słowa o totalitaryźmie i o tym, że "od 1939 roku w Polsce nie rządzą Polacy", które były wyrwanym z kontekstu fragmentem cytatu z wybitnego filozofa Św. P. o. prof. Mieczysława Alberta Krąpca, potem ciągłe kontrole Radia Maryja przez KRRiT, następnie czysto polityczna odmowa miejsca na multipleksie, a teraz jeszcze egzekucja komornicza grzywny za nawoływanie do ofiar na budowę toruńskiej geotermii.
Te wszystkie kroki, jakie wobec o. Tadeusza Rydzyka podejmują różne, oczywiście "niezależne" organa władzy państwowej rzecz jasna są całkowicie przypadkowe i nie mają nic wspólnego z walką z opozycją. Tak pewnie poda TVN i "Gazeta Wyborcza".
I nikogo to nie zdziwi. Przeraża jednak co innego. Fakt, że są ludzie, którzy naprawdę w to wierzą! Mało tego, dzowniąc do różnych "Szkieł kontaktowych" i innych tego typu programów i odczytują z kartki peany na część władzy.
Większości służalczość wobec władzy idzie dobrze. Ba, 45 lat doświadczenia.....

Ciekawie na ten temat pisze Krzysztof Szczerski na ,,wpolitycepl,,.
W pełni popieram - szkoda tylko, że tak delikatnie :)
potem już tylko - mordy w kubeł!!
nikt już nic nie piśnie....
...i oklaski dla kamaryli reżimu
Przecież nie wchodzi w grę zakazanie ojcu Rydzykowi działalności medialnej, tylko wyegzekwowanie od niego prawomocnie zasądzonej grzywny, zapłacenia której on usiłuje uniknąć.
a dzisiaj sartre, jkdino i inne palikoty tylko ich tchórzliwie obszczekują.
Chyba w końcu jakiś postęp u tych komuchów, może się cywilizują?
Również się zastanawiam, dlaczego jeszcze nie ma Cię w pierdlu, gdzie twoje miejsce.
jasne?
Dzisiaj ich spadkobiercy tylko śpiewają "boże coś Polskę" i udają publicystów :)))
Widać znaki czasu :)
Porównanie nadzwyczaj delikatnej (i znacznie opóźnionej) reakcji sądu na uchylanie się skazanego Tadeusza Rydzyka, obywatela polskiego, niechronionego żadnym immunitetem, od wykonania prawomocnego wyroku sądu do mordowania księży przez bolszewików nie świadczy zbyt dobrze o mądrości czyniącego takie porównanie. Poza tym ja nie "obszczekuję tchórzliwie" ojca Rydzyka - gdybym miał okazję go spotkać, powiedziałbym mu to prosto w oczy.
Gazeta [ł]uczciwa opublikowała podobno na swoje stronie http://wyborcza.pl/1,75968,10982241,Listy_goncze_za_Donaldem_T_.html
"Listy gończe za Donaldem T."
<<By pojąć, jak to wszystko jest skomplikowane, należy się zapoznać z rewelacjami Rosiewicza. Otóż Donald Tusk nie jest na żadnym urlopie, tylko ukrywa się "w brukselskim wilczym szańcu". (Dla przypomnienia: w Wilczym Szańcu mieściła się kwatera główna Hitlera, więc aluzja jest boleśnie celna). Dlaczego premier się ukrywa? Bo "za Donaldem T. i Radkiem rozesłano listy gończe" i teraz obaj "ukrywają się przed kratą i przed Trybunałem Stanu".<br /> Kto rozesłał listy gończe za swoimi najwierniejszymi przecież pretorianami? "Razwiedka"? SB? Wojskowe Służby Informacyjne? A może oni sami rozesłali, bo wreszcie przejrzeli na oczy i zrozumieli istotę swojej brudnej gry? Po co się w takim razie ukrywają? Z pewnością szczegółów dowiemy się z ostatniej strony już niebawem.>>
Ojejku, czyżby znowu jakieś fenomenalne odkrycie kolejnego gniazda "faszyzmu".....
===========
Widzę że z Pana wielki miłośnik Prawa.
To może zajmie się Pan tak niedocenianym zagadnieniem jak ów totalitarny w charakterze paragraf, z którego o. Rydzyk został skazany?
Bo to co teraz napiszę to straszna rzecz ale tak, może być coś takiego jak prawo w służbie bezprawia!
A może jednak Pan nad takimi rzeczami przechodzi do porządku dziennego?