Dziś nasi bracia w wierze starsi obchodzą swoje radosne Święto Świateł.
Co prawda nieuleczalny ze mnie ateusz, ale, że przy tym rodowity będziniak, a co za tym idzie równie nieuleczalny filosemita, więc przyjmijcie proszę ode mnie z tej okazji moc serdecznych życzeń!
Chag Chanukah Sameach!

Pozdrawiam.
katolik
PS. Mam jednak nadzieję, że katolicy (chrześcijanie) nie są ateuszowi aż tak dalecy - ani historycznie, ani geograficznie, ani kulturowo, ani zwyczajnie, po ludzku. Z niektórymi, jak sądzę, można się nawet zaprzyjaźnić...
PS. A Wigilię Bożego narodzenia Pan w wersji polskiej, czy żydowskiej?
psycho-pieniacz Leopold Niesiołowski, za uratowanie
życia z rąk dziadowskiego siepacza Ryszarda
Cyby, bohatera wykształciuchów?
Ciekawość: czy "nasi bracia starsi w wierze" też czynią podobne gesty w odniesieniu do "braci młodszych w wierze"?
Kilka szczegółów dotyczących starożytnego judaizmu podałem w notkach tutaj itutaj.