W poprzedniej notce zapodaliśmy Szanownym Salonowcom informację, że to (była) notka 665 (i że następna to 666). Padło wiele różnych dobrych rad, spośród których urzekło nas parę pomysłów dotyczących tego, jak oszukać diabła.
Idea oszukania diabła może przybrać różne sposoby. Można udawać, że się go nie zauważa. Można zauważyć i uznać, że to nie diabeł. Można wreszcie się z nim zmierzyć. A że już mamy do czynienia z różnymi upadłymi janiołami, co poszły w diabły (choć czasem wracają, ale widzicie, jak niemrawo poczyna sobie Azraela Cień).
Najlepszą metodą na diabła jest pokonać go jego własną bronią. Otóż, mając pewną wiedzę o technikach radzenia sobie w różnych sytuacjach, postanowiliśmy rzucić na diabła klątwę. W tym celu nacisnęliśmy na obrazku słowo "dalej"...
W naszym przypadku diabeł uciekł, bo się wystraszył, że będziemy go ścigać za długi. Ale wróci!
Nie bój się i Ty, Szary Salonowcu, wciśnij "dalej"!




Poczekam, na swoją kolejkę.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że za rok, półtora, to się może wydarzyć...
;-)
667
Zbyt duże zainteresowanie.
A jednak uzyskał wzmiankę jak przewidywałem. ;-)
PS. Rzeczony "Azi" ma również swój własny statek kosmiczny, jakby co - ale jego liczba jest jednak nie 666 a 517. :)
Chciałeś powiedzieć "drugi". ;-)
Weż święconą kredę i zakreśl wokół siebie okrąg.
Nie wejdzie! Będzie pluł i smrodził ale nie wejdzie!:)
Pozdr
a na zdjęciu, żeby było a propos, diabeł z cygarem...
straszna z niego paskuda, jak widać
Witaj, po przerwie!
- Lemoniadowy.
Weźmy poprawkę na tutejszą szybkość wyświetlanych komentarzy;-)
Poślizg powoduje czasem zabawne sytuacje przy rozwiązywaniu zagadek;-)
Po takiej reklamie przybędzie im wiele zleceń — i dobrze byłoby gdyby...
Tym bardziej, że ktoś już chciał nabyć ich usługi — lecz narzeka, iż: "Nic z tego nie będzie, bo są opóźnienia w realizacji zleceń."
"Azraelu, czy nie słyszałeś, że każda istota popróbuje smaku śmierci? Jesteś jedną ze stworzonych przeze mnie istot. Stworzyłem je po to, by doznały tego, co teraz oglądasz, umrzyj więc i ty!"
Kiedy Bóg rozkaże aniołowi śmierci, by wziął swoja własną duszę, ten uda się do pewnego miejsca między niebem a ziemią i pocznie ją wydobywać, wydając niesamowite odgłosy.
Będzie to tak przeraźliwy krzyk, że gdyby jakiekolwiek stworzenie żyło jeszcze, to umarłoby z przerażenia.
"Gdybym wiedział - powie Azrael - Że wydobywanie duszy powoduje taką rozpacz i przykrość, sam litowałbym się zabierając dusze błogosławionym."
Wodzianno, nie wywołuj wilka z lasu. :-)
Pozdrawiam.
Następni w kolejce: RRK i Mireks...
Poślizg powoduje czasem zabawne sytuacje przy rozwiązywaniu zagadek;-)``
Też prawda, miałem tak całkiem niedawno przy okazji najstarszego mostu spawanego u Lestata. Wyprzedziłeś mnie tam o minutkę, czy dwie. :)
A pod uwagę, trzeba też wziąść czas potrzebny na przeczytanie notki, co też zajmuje trochę czasu, a w okresie tym ktoś może oczywiście skrobnąć komenta... :)
Weż święconą kredę i zakreśl wokół siebie okrąg.
Nie wejdzie! Będzie pluł i smrodził ale nie wejdzie!:)"
To luterskie jakieś czary. A ja po prostu rzucam klątwę na 666. A jak wcisnęłaś "dalej" to wiesz, że można sobie diabłą i igiełkami ponakłuwać. I nie będzie to akupuntura!
► 1 XI - dłużnicy drżą
► Ktoś jest komuś winien...
Wujek
Nie sądzę, żeby Azrael tu przylazł.
Obejrzyj — The Legend of Boruta (Short Film)
Zajrzę jutro:)
Pełen garnek wspaniałego żarcia.
Czyli w języku mejnstrimu: full wypas
Ustawiłaś jedną z poprzednich notek jako roboczą... Por. ten komentarz Biszczadnika. ;-)
Tak na marginesie przypomniała mi się sytuacja z książki Orsona Scotta Carda "Siódmy Syn", w której siódmy syn siódmego syna ma uzyskać potężną magiczną moc. No i tuż po porodzie tego ostatniego siódmego jeden ze starszych braci zmarł i kolejny narodzony znów był siódmym - i również miał pewną moc (choć trochę słabszą).
Polecam też muzyczkę z koncepcyjnego albumu Iron Maiden inspirowaną tą książką:
Choć jeśli chodzi o notkę 666 to najbardziej odpowiednią autorstwa Iron Maiden byłaby ta:
:)
A muzyka urocza :)
Siódmy syn nie nazywał się Ender...
/za: hyper.neo.tripod.com/
Jesteś fantastyczny!
To ja się rewanżuję: ► qfant.pl/
Imię siódmego to Alvin Miller (alias: Alvin Stwórca).
Ender (Andrew) był natomiast "trzeci" - dorobiono do tego całą filozofię. I był Polakiem, tak na marginesie - jego ojciec nazywał się Jan Paweł Wieczorek (rząd zmienił mu dane osobowe, w tym i nazwisko na Wiggin, po przymusowej przeprowadzce do Ameryki). :)
Albo jakoweś feminizmy jej po głowie latają, albo czarami zająć się chce.
Jak tak dalej pójdzie, to jej Wielki Administartor stosik słuszny przygotuje.
(Z zamiarem dbania o pożytek duszy - choć to z duszą u panny pewności niema).
A kysz.....
Z pewnością! Jednak moje 'salonowanie' podporządkowane jest chwilowo temu, że grożą mi inni szatani (666)
(Z zamiarem dbania o pożytek duszy - choć to z duszą u panny pewności niema).
A kysz....."
Oj, inkwizycja się tlić zaczyna. Sojusznik znaczy...
(?)
Hough
póty wdzięki jej panieńskie rozważać, a sławić będę."
Piękna poezja. Wszelako mam na ten feminizm w sensie na oklep zasiąść czy "dosiąść kobyłę dostojnie"?
A mówią, że czasu cofnąć się nie da...
Toż takie zasiadanie chuci rozwoju może (jest) powodem, a to Pannie nie przystoi. Niech w małżeństwie rozkoszy onych zażywa.
Zatem nie jeno dostojnie, a i siodło damskie używane być winno. Stosowne do blogerskich przypadłości.
Pozdrawiam
z Twoich dzieł znikają w odmętach sieci, że się licznik, o zatrzymuje, to cofać zaczyna?"
Dopiero uczę się władzy nad czasem.
A właśnie - które? Chyba nikt nie zauważy...
:)
pozdr
I dlaczego przez lewe ramię?
Czy to ma podtekst?
Czy to aby nie jaki Boeing?
B-777 to brzmi nieźle!
Mówia/zeks, zeks, zeks// fir, ajns, cwaj, fir, ajns cwaj/ czyli na początku 6 do 3 potęgi!
Nie dzwon zamzungiem, bo nie znam kosztu polaczenia, a nie chce bys miala pretensje.
Dobrze, że jeden bloger wkleił six, six, six, the number of the beast
"Choć to fizyce wbrew / wskazówka cofa się" ;-)
``A mówią, że czasu cofnąć się nie da...``
A widziałeś komentarz napisany pod notkę przed czasem ukazania się samej notki?
:D
Chodzi o uslugi między finf a ziben...?
pozdr
B-999 to kres Boeinga...?
Pewnie 13 piętra i numeru też nie ma!
Koń to niejest trzymany w kieracie!!!!
Kierat to ustrojstwo napędzające sieczkarnię. Koń chodzi w koło i "robi" za silnik napędowy.
No mogę uznać, jeśli chcesz robić sieczkę z mózgu przeciwników.
PS. Fakt, że panny sieczkarniami się nie zajmowały, już raczej świń doglądały;-)))
Ja sobie wypraszam swinię! A kon niech chodzi, gdzie lubi, może i wokół sieczkarni. To bardziej ekologiczne, niź węglem sieczkarnię opalać!
W sprawie sieczki w mózgu odniosę się za chwilę.
A tak się zarzekałaś, że w 666-tej notce nie będzie nic o Azrealu. ;-)
Zatem Polskę i Kalifornię łączy czerwony diabeł.
I Roman Polański.
Czemu tak sądzisz?
Ale powinna być, gdybyś Panno nie kombinowała z ilością notek. ;-)
Jeśli tam za "aniołka" robisz - to wszystkie złośliwości, które napisałem i miałem zamiar napisać, wycofuję.
Tak uduchowionej i oddanej służbie twarzy dawno nie widziałem.
panna = janiołek.
Rozwiązanie zbyt proste. Pierwsza notka to pierwsza (numerowana) nominacja do Wodzianna Trophy.
Na razie wyłączam wagony środkowe...
:)
Właśnie z nim przegrałaś tą notką."
Jeszcze nie jestem na 666 - czas się przygtować - doradź!
Czyli nie bać się diabła?
Heven And Hell [With Wodzianna]
______________________________________________
*1 cross out as appropriate
W sytuacji, gdy przebiega drogę czarny kot, spotka się nieparzystą ilość zakonnic, pisana jest 666-ta notka (i jakieś inne podobne), przysiada nam na LEWYM ramieniu diabeł (aniołowie przysiadają na ramieniu prawym). Należy więc jak najszybciej strącić go trzykrotnym splunięciem. Inaczej będzie tam siedział i kusił, szkodził, itp.
Wystarczy chyba jeśli po umieszczeniu notki 666 szybko Panna Wodzianna splunie tak jak dorcia blee zalecała.
Powodzenia, zobaczymy czy zadziała.
To proste.
Wchodzisz w "Zarządzaj kontem", następnie "Ustawienia" "Ustawienia konta" - zmieniasz nick na Panna Devilanna , piszesz nowy post, czekasz do 23:59 - powracasz do starego nicku i piszesz nowy post następnego dnia już jako Panna Wodzianna. Proste, nie?
Ale dlaczego przez ramię? I to lewe?
A niech go diabli! Nie może być!
Tedy za rogi tego przecherę chycić, a kopa mu w przyrodzenie kolanem - to rzecz najsłuszniejszą się zdaje.
A jak uciekać będzie,to jeszcze jednorożcem poszczuć można, co ten zazwyczaj chętnie czyni stosownie rogu swego używając.
Już był na to czas.
Po stu komentarzach mam pytanie: czy OPTYMISTA Murphy przystąpiłby do jakiegoś polskiego ugrupowania politycznego? ??? ???
Zaciekawione i zatroskane
- "Niesforne Dziecię Gutenberga"
Jak na Jarmarku Dominikańskim.Stragany jeden przy drugim,tłok w kawiarniach.
Starzy bywalcy sobie poradzą ale nowicjusze? Niech ćwiczą:)
Pozdr
Bałagan jest za to wielki. A dziury w systemie - jeszcze większe. Tak się przynajmniej wydaje. Rozpoznam to przed moją notką milenijną...